Oceaniczny odkurzacz nie zdał pierwszego testu

Mierząca ponad 600 metrów długości pływająca pułapka na odpady, która miała pomóc w oczyszczeniu oceanów, rozpadła się na dwie części. Po czterech miesiącach pracy na Pacyfiku urządzenie wraca do portu na Hawajach, gdzie inżynierowie je naprawią.

Niespełna dwa lata temu pisaliśmy na łamach „GP” o innowacyjnym projekcie The Ocean Cleanup, który miał być przełomem w walce z odpadami trafiającymi do zbiorników wodnych na całej planecie. Przypomnijmy – pływająca oczyszczalnia składa się z unoszących się na powierzchni oceanu barier o łącznej długości 610 metrów, pod którymi zainstalowane są 3-metrowe ekrany. Te przeczesują wodę, wyłapują dryfujące odpady i
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: