AWSOME! w wolnym tłumaczeniu ABSURDALNY

Samochód, o którym dziś piszę, jest absurdalny. To słowo jeszcze nieraz pojawi się w felietonie. No bo jak nazwać auto, do kupowania którego zniechęcał dyrektor generalny firmy wytwarzającej ten samochód? Śp. Sergio Marchionne, jeden z lepszych managerów, jakich miał przemysł motoryzacyjny, otwarcie mówił: nie kupujcie Fiata 500e! Absurdalne, nieprawdaż?

Czyżby to był aż tak zły samochód i kierowany uczciwością szef Fiata postanowił ostrzec kupujących? Wprost przeciwnie. Samochodzik jest rewelacyjny. A powodem, dla którego pan Marchionne zniechęcał klientów, był fakt, że do każdego sprzedanego egzemplarza korporacja… dokłada 14 tys. dolarów! Dlaczego więc sprzedaje samochody poniżej kosztów? Toż to absurd! Chodzi o kalifornijskie prawo. Żeby móc sprzedawać modele spalinowe, w tym popularny w słonecznym Los Angeles model 124 Spider, Fiat musiał mieć w ofercie pojazd hybrydowy albo elektryczny. Dotyczy to oczywiście wszystkich koncernów motoryzacyjnych. Jeśli nie mają w salonach aut „ekologicznych”, mogą sprzedać jedynie ¼ swojej spalinowej oferty. Czy to absurdalne prawo? Na pozór tak, bo przecież ciężarówki z silnikami diesla śmigają po słonecznym stanie USA. Lecz z drugiej strony, gdyby nie jakieś restrykcje, to producenci nie kwapiliby się z opracowywaniem nowych rozwiązań, jeśli chodzi o napędy. Np. Fiat nie miał ani jednego samochodu, który moglibyśmy określić mianem „ekologiczny”. Musiał go więc stworzyć. Choć prawdę mówiąc, to silnik i całe sterowanie napędem stworzyła firma Bosch. Z oryginalnej 500-tki pochodzą części mechaniczne. Zawieszenie, hamulce no i oczywiście karoseria. Pod nią kryje się elektryczna torpeda. Fiat 500e to mały pocisk, który przyśpiesza do setki w blisko 8 sekund. Lecz imponujące jest to, że 50 km/h osiąga w 3 sekundy. To oznacza, że w ruchu miejskim, na światłach, potrafi zawstydzić posiadaczy trzystukonnych potworów. Jest więc absurdalnie szybki jak na takiego mikrusa. Silnik ma 111 KM mocy i 200 Nm...
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: