Problematyczne miasteczko środka. Tam, gdzie wulkany się kłócą

Niektórzy z polskich turystów nazywają je „ekwadorskim Zakopanem”. To mocne nadużycie. Góry stanowią dla Baños zaledwie cząstkę atrakcji, dla których przybywają tutaj setki tysięcy turystów rocznie. Dla większości z nich Baños to stolica rowerów, wybuchowych wulkanów, skoków na bungee i wreszcie... gorącej kąpieli.

W europejskich mediach sporo można wyczytać o wybudzaniu się Etny. Na Sycylii zamykają katańskie lotnisko. Sejsmolodzy odnotowują ponad 130 wstrząsów. Ludzie opuszczają wyspę. Boją się. Najsłynniejszy włoski wulkan znów staje się bohaterem gazetowych nagłówków i coraz rzadziej schodzi z telewizyjnych pasków serwisów informacyjnych. Prawda jest jednak
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: