Problematyczne miasteczko środka. Tam, gdzie wulkany się kłócą

Dodano: 15/01/2019

Podróże [Baños. Środkowy Ekwador]

Niektórzy z polskich turystów nazywają je „ekwadorskim Zakopanem”. To mocne nadużycie. Góry stanowią dla Baños zaledwie cząstkę atrakcji, dla których przybywają tutaj setki tysięcy turystów rocznie. Dla większości z nich Baños to stolica rowerów, wybuchowych wulkanów, skoków na bungee i wreszcie... gorącej kąpieli. W europejskich mediach sporo można wyczytać o wybudzaniu się Etny. Na Sycylii zamykają katańskie lotnisko. Sejsmolodzy odnotowują ponad 130 wstrząsów. Ludzie opuszczają wyspę. Boją się. Najsłynniejszy włoski wulkan znów staje się bohaterem gazetowych nagłówków i coraz rzadziej schodzi z telewizyjnych pasków serwisów informacyjnych. Prawda jest jednak taka, że – przy całym szacunku i powadze, z jakimi należy traktować zagrożenia, jakie w ostatnich tygodniach stanowią groźne pomrukiwania włoskiego giganta – przypadek Etny w skali światowej nie stanowi dziś żadnego wyjątku. Miejscowości podobnych do sycylijskiej Viagrande, w ostatnich dniach ewakuowanej, można
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze