Nr 29 z 15 lipca 2020

Wynik wyborów jest jasny: większość głosujących przy rekordowej frekwencji opowiedziała się za Dobrą Zmianą. Wygrał Andrzej Duda i jest w tym dużo jego osobistej zasługi, ale te wybory miały charakter referendum – kończyły cykl wyborczy i wymagały prostej deklaracji: Duda lub Trzaskowski. W pierwszej turze głosowano na osobowości i różnice w programach, w drugiej – wybierano kształt Polski: albo akceptacja wprowadzanych zmian po 2015 roku, albo odmowa ich uznania. Pokazywały to zresztą sondaże: zdecydowana większość wyborców Rafała Trzaskowskiego nie uważała go za pożądanego kandydata. Ten elektorat głosował przeciwko rządom Zjednoczonej Prawicy pomimo wad Trzaskowskiego. Nie łączył go żaden spójny program. Trudno, żeby mieli wiele wspólnego wyborcy Konfederacji i Roberta Biedronia. Jedni...
Ważny tydzień w życiu redaktora Jacka Liziniewicza! Otóż on sam przygwoździł w zeszłym tygodniu Rafała Trzaskowskiego, natomiast jego ojciec, leśnik z Gostynina – kangura. Pierwsze wydarzenie wzbudziło większą sensację, bo szanse na odpowiedzenie przez Trzaskowskiego na pytania dziennikarza „Gazety Polskiej” wydawały się zdecydowanie niższe niż prawdopodobieństwo spotkania kangura w polskim lesie. Oba sensacyjne wydarzenia utrwaliły filmiki. Widać na nich wyraźnie, że zarówno kangur, jak i Trzaskowski stosują uniki w starciu z Liziniewiczami. Pokonany kangur trafił do MiniZOO w Goreniu (szczegóły starcia z Liziniewiczem-seniorem dziś w „GP” na faszystowskiej stronie 88). A Trzaskowski? Trzaskowski na razie nie. Logika „Gazety Wyborczej” w przedwyborczym wstępniaku Jarosława Kurskiego...
Warto wierzyć w swoich. Nie szukać lepszych zwolenników niż miliony Polaków gotowych wypełnić rynki w małych miasteczkach. I mówić do nich prawdę, także ostrym językiem, a nie autocenzurować się z obawy, że media, które i tak nas zwalczają, jeszcze bardziej się obrażą. Jak niegdyś Ronald Reagan i jak w tej kampanii Andrzej Duda. III RP oparta była na wielopiętrowym kłamstwie, dlatego prawda działa teraz na ludzi jak najmocniejszy magnes. Polski obóz niepodległościowy to dziś najsilniejsza marka na rynku. Wyzywani od „wieśniaków bez szkoły” poradziliśmy sobie z tak mocnymi przeciwnikami jak niemieckie media, rosyjska agentura na prawicy czy wykreowani sztucznie antysystemowcy. Teraz mamy trzy lata, by zmienić Polskę na trwałe, tak by upiory postkomunizmu stały się reliktem, którym babcie...
Politycy totalnej opozycji, którzy nie mogą pogodzić się z wynikiem wyborów prezydenckich, podejmą próby ich podważenia poprzez zasypanie Sądu Najwyższego protestami wyborczymi, aby uniemożliwić sędziom ich rozpatrzenie w przewidzianym terminie. Z kolei kasta sędziowska wciąż próbuje podważać status sędziów, którzy mają orzekać o ważności wyborów. Przegrana Rafała Trzaskowskiego spowodowała błyskawiczną reakcję związanych z nim polityków, którzy zapowiedzieli składanie protestów wyborczych, których celem jest podważenie wyniku wyborów prezydenckich. Co ciekawe, totalni snuli swoje plany jeszcze przed II turą. Plan Rzeplińskiego Kilka dni przed II turą wyborów związany z totalną opozycją prof. Andrzej Rzepliński, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, udzielił wywiadu w radiu TOK FM...
Prezydent Andrzej Duda dziękował tym, którzy go wspierali, i apelował o wzajemny szacunek. Rafał Trzaskowski z kolei wyraził nadzieję, że ostateczny wynik wyborów rozstrzygnie się na jego korzyść, i jednocześnie zapowiedział, że niezależnie od wyniku wciąż będzie walczył z PiS. Eksperci natomiast uważają, iż nadchodzi czas nowych zmagań politycznych. – Rozpoczynają się dwa wyścigi. Jeden będzie toczył się o to, czy Andrzej Duda i PiS dotrą do wielkomiejskiej klasy średniej i jednocześnie o to, czy będący w opozycji Rafał Trzaskowski dotrze do elektoratu z mniejszych miejscowości. Druga sprawa dotyczy najmłodszych wyborców. Choć kandydat KO sporo zyskał w tym obszarze, to jednak wciąż będzie toczyła się walka o pozyskanie poparcia młodego pokolenia – mówi prof. Rafał Chwedoruk, politolog...
Zarówno prezydent Andrzej Duda, jak i jego kontrkandydat Rafał Trzaskowski zdobyli ponad 10 mln głosów w II turze wyborów prezydenckich. Wcześniej ta sztuka udała się tylko jednemu kandydatowi – Lechowi Wałęsie w 1990 roku. Przez dwa ostatnie tygodnie kandydaci na urząd prezydenta mobilizowali, jak mogli, swoich wyborców. O tym, że ich misja się powiodła, świadczy niemal rekordowa frekwencja wyborcza, która osiągnęła blisko 70 proc. Na tydzień przed wyborami to sztab Andrzeja Dudy miał kłopot z mobilizacją i przegrywał z Rafałem Trzaskowskim. Ale prawica miała zdefiniowane rezerwuary potencjalnego poparcia, które można było „obudzić”. Jak się okazało, były to strzały w dziesiątkę. Seniorzy kluczem Po I turze wyborów Zbigniew Boniek, prezes PZPN-u, napisał na Twitterze: „Prezydent...
Zestawmy ze sobą dwie okładki tygodników. Pierwsza pochodzi z okupowanej Polski, z 13 października 1939 roku, i jest wydana w języku polskim przez hitlerowską propagandę. Ukazuje żołnierza okupacyjnej armii stojącego na baczność u wejścia do grobu polskiego bohatera narodowego. Podpis przy zdjęciu: „Niemiecka warta honorowa przy grobie marszałka Piłsudskiego na Wawelu”. Okładka druga pochodzi z listopada 2015 roku z niemiecko-szwajcarskiego magazynu „Newsweek”, wydawanego w języku polskim. Jest wysoce obraźliwa dla każdego, kto ma świadomość, iż prezydent Polski reprezentuje majestat RP. Użyte określenie „Bewzstyd”, wsparte agresywnym, obraźliwym gestem dłoni, skierowanym wobec prezydenta, jest totalnie prymitywną ingerencją w politykę polską. Jak wytłumaczyć fakt, iż podczas okupacji...
Jeszcze nigdy stronniczość polityczna mediów z niemieckim kapitałem nie była tak widoczna. „Fakt” i „Newsweek” – wydawane przez koncern Ringier Axel Springer (RAS) – otwarcie włączyły się w polską kampanię prezydencką, promując Rafała Trzaskowskiego i zohydzając opinii publicznej Andrzeja Dudę. Tymczasem w radzie fundacji Friede Springer, wdowy po Axelu Springerze i przyjaciółki Angeli Merkel, zasiadają m.in. były prezydent Niemiec z CDU oraz Joachim Sauer, mąż Angeli Merkel.   „Gazeta »Fakt«, której właścicielem jest koncern o niemieckim rodowodzie, chce wpłynąć na wybory prezydenckie w Polsce; Niemcy chcą wybierać w Polsce prezydenta” – mówił przed wyborami w Bolesławcu prezydent Andrzej Duda. „To jest podłość” – dodał. Odnosił się w ten sposób do tekstów i okładek tabloidu „Fakt...
Przed II turą wyborów prezydenckich media będące własnością kapitału zagranicznego usiłowały wpłynąć na wynik wyborów w Polsce. Niechlubną palmę pierwszeństwa w tej dziedzinie odegrał „Fakt” – dziennik wydawany przez niemiecko-szwajcarski koncern Ringier Axel Springer. Aktywna w krytyce prezydenta Andrzeja Dudy była też stacja TVN. Jej właścicielem jest amerykański nadawca – Discovery, którego szef wspiera Demokratów. Kluczowe role w TVN odgrywają ludzie związani z postkomunistami. Ujawniamy dziś nowe informacje na temat wpływowej postaci tej stacji od jej początków – Edwarda Miszczaka. TVN to telewizja założona przez osoby zarejestrowane przez Służbę Bezpieczeństwa jako Tajni Współpracownicy tej służby – Jana Wejcherta (TW „Konarski”) oraz Mariusza Waltera (TW „Mewa”), który w latach...
Przecież wszyscy – obywatele, politycy i dziennikarze – dostrzegają problem kierowania nastrojami społecznymi przez media, które zachowują się tak, jak gdyby naprawdę reprezentowały interesy podmiotów sprzecznych z polską racją stanu. Wielokrotnie w sytuacjach kryzysowych nagłaśniają sprawy w taki sposób, by ich publikacjami udało się choćby uzasadnić dyscyplinowanie Polski na forum UE. Najwyższy czas to zmienić, bo media dzisiaj to nie jest czwarta władza obok ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Media dziś to pierwsza, a czasem i jedyna władza – mówi Jolanta Hajdasz, szefowa Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP. Rozmawia Grzegorz Wszołek Na finiszu kampanii tabloid „Fakt” mocno uderzył w prezydenta Andrzeja Dudę, sugerując na okładce nie tylko wypuszczenie z więzienia pedofila...
Macie dość? Jeżeli chodzi o mnie, to mam serdecznie dość, z poczucia obowiązku słucham i oglądam wystąpienia Rafała Trzaskowskiego od samego początku, gdy tylko został zastępcą Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Staram się, ale nie dam rady uniknąć złośliwości i muszę napisać, że wolałem po stokroć przemówienia niedoszłej „prawdziwej prezydent”.  Tam się przynajmniej coś działo, na tyle ciekawego, że sama pani Małgorzata bywała zaskoczona własnymi słowami. Z panem Rafałem jest ten problem, że został nakręcony jak „negatywka”, czyli antonim pozytywki. Skutkiem tej operacji była nieprawdopodobna nuda, piszę: była, bo mam szczerą nadzieję, że w chwili publikacji felietonu będzie już po bólu. Dzień w dzień słyszeliśmy o dżemie, musztardzie, maśle, Kaczyńskim i TVP pod rządami mojego „...
Jadąc cztery godziny do Leszna, zastanawiałem się, czy dobrze robię, biorąc udział w spektaklu wyreżyserowanym przez sztab Rafała Trzaskowskiego. Wydawało się, że nic tam nie może się zdarzyć, a organizatorzy przewidzieli dla dziennikarzy rolę scenografii.  Zresztą nieszczególnie to ukrywali, ostrzegając na przykład, że nie można wychodzić w trakcie i zostawiać pustych krzeseł, bo źle będzie wyglądał kadr. W zasadzie mam wrażenie, że obecnych na sali niewiele to wszystko interesowało. W czasie gdy Rafał Trzaskowski odpowiadał na pytania, patrząc w oko kamery, większość siedziała z nosami w telefonach. Ciekawostką było to, że zasłabła Agnieszka Burzyńska z „Faktu”. Wiele osób obserwujących to zdarzenie uznało, że jest to ustawka à la Barack Obama, ale w zasadzie w pomieszczeniu...
Ponad 20 lat temu Leszek Balcerowicz proponował mu start do Sejmu z listy Unii Wolności. Wprawdzie ostatecznie Zbigniew Boniek do czynnej polityki nie wszedł, ale występował w telewizyjnych reklamówkach Unii Wolności oraz jej komitecie honorowym. A podczas niedawnej prezydenckiej kampanii wyborczej zapisał się wątpliwymi komentarzami obrażającymi… emerytów, środowiska wiejskie i ludzi z podstawowym wykształceniem. „Łączy nas piłka” – to główne hasło Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN).  Podczas meczów reprezentacji Polski nie ma bowiem żadnych podziałów. Spierający się ze sobą na co dzień politycy, dziennikarze czy biznesmeni ramię w ramię kibicują biało-czerwonym. Dlatego przyjmuje się, że ten najbardziej wpływowy związek sportowy w Polsce, w tym członkowie jego kierownictwa,...
Na wstępie muszę uczciwie przyznać, że pisząc ten tekst, nie znam jeszcze wyników wyborów prezydenckich. Kandydaci idą „łeb w łeb”, nic nie jest jeszcze przesądzone. Niemniej niezależnie od tego, kto będzie nowym prezydentem Polski, już dziś widać, z jakimi wyzwaniami (i w jakiej skali) będzie musiała zmierzyć się Zjednoczona Prawica.  Kończy się jedna z najdziwniejszych kampanii w dziejach III RP. Pandemia, awantury o kształt wyborów, wymiana przez opozycję kandydata w połowie sztafety – tego typu przykłady można mnożyć. Zaś to, co się podczas niej wydarzyło, pokazuje, w jakim kierunku pójdzie polska polityka w przyszłych latach. Żadnych zasad Jedno jest pewne i od razu przeproszę Czytelników za dosadność językową – ale takiego zbydlęcenia i fali hejtu nie było właściwie w...
Anty-PiS nie radzi sobie z własną frustracją względem milionów Polaków, głosujących nie po ich myśli. „Co wie rolnik z ryjem w truskawkach? Ksiądz pedofil w niedzielę mu podpowie” – przedwyborczy wpis na Twitterze, autorstwa piłkarza i trenera Wojciecha Kowalczyka, odbił się szerokim echem w internecie. Tym bardziej że polubiono go z oficjalnego twitterowego konta Rafała Trzaskowskiego. Polityka miłości w tych kręgach jest jak jazda z kierowcą niemieckiej Arrivy w stołecznej komunikacji miejskiej. Teoretycznie powinieneś czuć się bezpiecznie, w praktyce – może lepiej nie wsiadaj do tego autobusu.  Jakie elity, taka demokracja Mniej wulgarny, ale nie mniej pogardliwy w tonie był Zbigniew Boniek. Po I turze wyborów piłkarski działacz odkrył w sobie politologa, z rodzaju tych,...
W związku z wyborami rozgorzała dyskusja na temat wpływów niemieckich mediów na opinię publiczną w Polsce, zwłaszcza na proces wyborczy. Rytualnie wróciło też, jak zawsze w takich momentach, gadanie o ustawie o dekoncentracji prasy, by tradycyjnie zniknąć po wyborach.  Redaktor naczelny niemieckiego dziennika „Die Welt” Ulf Poschardt wezwał prezydenta Dudę na przesłuchanie i zażądał wytłumaczenia się z nieposłuszeństwa. W czasach, gdy istniał jeszcze „Dziennik” jako odrębny tytuł, w środowisku mówiono, że redakcja jest ręcznie sterowana z Hamburga. W późniejszych czasach wyszła na jaw tzw. Instrukcja Marka Dekana, szefa koncernu Ringier Axel Springer, jak należy pisać dla polskich tubylców, żeby nas ucywilizować. Okazuje się jednak, iż 76 proc. rynku prasy w rękach trzech...
Gdy piszę te słowa, nie wiem, kto będzie nowym prezydentem. Wszystkie sondaże pokazują, że walka będzie wyrównana. Warto jednak zauważyć, że jednym z najważniejszych argumentów opozycji było „przyczepienie się” do słów Andrzeja Dudy o tzw. warszawce.  Oczywiście totalni zareagowali standardową propagandą na zasadzie, że mamy do czynienia z nowym neonazizmem. Ale zostawmy histerię tego typu politycznych eksponatów. Duda określił sprawę jasno i prawdziwie. I bez względu na wynik ta diagnoza jest słuszna. Warszawka, krakówek – tego typu określenia można mnożyć. Prawda tych słów jest jasna. Istnieje grupa ludzi, którzy uważają się za panów. Którzy uznają, że mają prawo o decydowaniu. O tym, jak ma wyglądać państwo i wspólnota. A najczęściej nic sobą nie reprezentują. Przykład? W...
30 procent niemieckich katolików jest w stanie wyobrazić sobie, że „wkrótce opuści Kościół”. Takie – nie ma co ukrywać, że przerażające – dane przynosi najnowszy sondaż zlecony przez niemiecką katolicką gazetę „Die Tagespost”.  Sondaż został przeprowadzony w tym miesiącu na reprezentatywnej grupie 2040 katolików, których poproszono o ustosunkowanie się do prostego zdania: „Jestem członkiem Kościoła i mogę sobie wyobrazić, że wkrótce go opuszczę”. 54 procent katolików zdecydowanie odrzuciło taką możliwość, 9 procent odpowiedziało, że nie wie, jak się ustosunkować do takiej tezy, 7 procent nie odpowiedziało nic, a 30 zgodziło się z nią. Co wynika z tych danych?  Odpowiedź jest niestety dość prosta: 30 procent niemieckich katolików nie ma zielonego pojęcia, co znaczy być...
Podziału Polski nie wygenerowały wybory, on był od dawna, a wyścig w II turze nasilił tylko polaryzację. Wojna PiS i antyPiS opisywana już od 15 lat jest, w jakimś sensie, echem konfliktu z lat 1944–1989.  Biografie przodków często decydują o przynależności do któregoś z obozów. Skrót myślowy, że oto III pokolenie UB walczy z wnukami lub prawnukami AK jest bardzo à propos. Jednak taką polaryzację – pół na pół w II turze – trudno wytłumaczyć w ten sposób. Teza, że suweren świadomie uczestniczy w wyłanianiu władz, zakłada, że wyborcy analizują programy kandydatów, znają ich biografie i dokonania, oceniają, kto będzie lepszy dla Polski i zakreślają krzyżyk. Ale to tylko teoria. Żeby przekuć ją w real, wyborca musi wyjść ze swojej bańki przekonań, uprzedzeń i interesów i analizując...
Po brutalnej kampanii wyborczej przed Polakami staje zasadnicze pytanie: jak wspólnie żyć i pracować dla kraju? Jak odnaleźć to, co łączy i skłania do wysiłku dla Polski? Wybrany właśnie prezydent musi zdać sobie sprawę z faktu, że opierając się tylko na własnym elektoracie, trudno będzie mu stać się prawdziwym liderem wspólnego wysiłku na rzecz suwerenności. Jak zatem odbudować polską wspólnotę, zgasić złe emocje i sprawić, by wspólny wysiłek zjednoczył się wokół najbardziej koniecznych i realnych celów?  Elity Polska jest ciekawym fenomenem. Przetrwała wiele opresji dzięki osobliwej właściwości, jaką jest emocjonalne jednoczenie się wobec zagrożeń, z którego wypływa radykalny czyn. Podział i antagonizmy wśród Polaków podgrzewane były zawsze smołą z obcych kotłów, witalny i...
Kampania wyborcza ma pewna dobrą cechę – demaskuje jakość postkomunistycznych „elit”, ludzi ze środowisk świetnie ustawionych niegdyś w PRL i dziedziczących tę pozycję (w pełnym przeświadczeniu, że im się ona po prostu należy) w systemie postkomunistycznym.  Kampania demaskuje także środowisko dziennikarskie – gorliwość w popieraniu kandydata Platformy Obywatelskiej i ataki na Andrzeja Dudę demonstrowała większość publicystów i dziennikarzy. Niewielu próbowało zachować dystans i po prostu relacjonować przebieg kampanii, a kilka tytułów zachowywało się tak, jakby ścigały się, który z nich – „Fakt”, TVN czy „Wyborcza” – pobije nowe rekordy manipulacji, szczucia i kłamstwa, wytyczane niegdyś przez tygodnik „Nie” Urbana. Wydawało się, że wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni do poziomu...
Matka małej Ines zmarła w listopadzie zeszłego roku, a opiekę nad dzieckiem przejęła babcia. Choć wcześniej dziewczynka mieszkała wraz z mamą Polką i tatą Belgiem w Brukseli, to później kobieta wyjechała z małą Ines do Polski, chcąc uciec przed swoim partnerem ze względu na toczący się między nimi konflikt. Dziś ojciec przy pomocy sądów i policji próbuje odzyskać córkę, jednak sprzeciwia się temu babcia dziecka, która podkreśla, że mówiąca tylko po polsku Ines nie może wrócić do Belgii z nieznającym języka polskiego ojcem, który faktycznie jest dla niej kimś obcym. Sprawa czteroletniej córki Polki i Belga odbiła się szerokim echem w mediach. Okuliści Dorota i Abdel Hakim poznali się w Brukseli. Problemy w ich związku zaczęły się jeszcze przed narodzinami Ines. Konflikt i ucieczka do...
Bogu dzięki, kampania za nami. Ale amerykańska maksyma, której jestem zwolennikiem od mojej pierwszej (i pierwszej zwycięskiej) kampanii wyborczej do Sejmu RP przed 29 laty, mówi: „Kampania wyborcza rozpoczyna się dzień po wyborach”. Wiem, wiem, teraz będziemy mieć trzy lata i kwartał przerwy do wyborów parlamentarnych i lokalnych, które odbędą się w tym samym (?) lub podobnym (?) czasie – jesienią 2023 roku. To aż 13 kwartałów, ale już teraz należy o wyborach myśleć. Jestem pod silnym wrażeniem kampanii nienawiści, która była udziałem opozycji. Zastrzeżenie: nie mówię, że całej opozycji ani że wszystkich polityków opozycji, Boże broń! Ale jednak znaczącej tej opozycji części. Właściwie można by opozycji w Polsce A.D. 2020 dedykować słowa, które padły „dawno temu, w Ameryce”. Oto...
Ubiegający się o reelekcję Donald Trump dał jasno do zrozumienia, że nie popuści Niemcom w sprawie Nord Stream 2. Angela Merkel chce, by w obronę kontrowersyjnego projektu zaangażowała się cała Unia Europejska. Budowa gazociągu Nord Stream 2 stanęła w miejscu tuż przed samym finiszem prac. Do ułożenia pozostało jedynie około 160 kilometrów rur, w większości na wodach terytorialnych Niemiec. Prace stanęły po tym, jak z uczestnictwa w projekcie wycofała się szwajcarska spółka Allseas, nie czekając nawet na to, by amerykańskie sankcje formalnie weszły w życie. Rosjanie ściągnęli do Niemiec własną jednostkę, która ma umożliwić dokończenie projektu. Władimir Putin deklaruje, że gazociąg ma być kompletny z początkiem 2021 roku. Ale sprawa jest dużo poważniejsza i nie dotyczy tylko...
Najnowsze newsy i nie tylko z obszaru Unii Europejskiej Priorytety władz UE Po naradzie ministrów sprawiedliwości państw UE portal euractiv.com podał, iż priorytetem niemieckiej prezydencji w Radzie UE w tym półroczu ma być praworządność, walka z rasizmem i dezinformacją. Ministrowie osiągnęli ponoć porozumienie w kwestii zwalczania mowy nienawiści i dezinformacji w internecie. Kanclerz Angela Merkel podczas rozmowy z dziennikarzami dodała, że w interesie wszystkich państw UE jest utrzymanie silnego europejskiego rynku wewnętrznego oraz jedności na arenie międzynarodowej.   UE chce mieć własne karty 16 największych europejskich banków, w tym BNP Paribas, Commerzbank, Crédit Agricole, Deutsche Bank, ING, Santander, Société Générale i UniCredit, chce utworzenia „europejskiego...
Sfałszowane głosowanie zakończyło operację formalnego już ustanowienia w Rosji władzy autorytarnej. Dzięki zmianom w konstytucji Władimir Putin i siłowicy nie będą już musieli zachowywać pozorów demokracji. Putin może rządzić, a właściwie panować niemal do końca życia. Ale jednocześnie ostatecznie stracił poparcie rodaków. Teraz jego władza będzie opierać się tylko na propagandzie i coraz mocniej na nagiej sile. Czwartego lipca w życie weszły poprawki do konstytucji. Dzień wcześniej Putin podpisał odpowiedni dekret w tej sprawie. Zgodnie z oficjalnymi danymi, w „ogólnonarodowym głosowaniu” wprowadzenie zmian do ustawy zasadniczej poparło 77,92 proc. głosujących, przy frekwencji 67,97 proc. Frekwencja wahała się znacznie w ujęciu międzyregionalnym: od ponad 90 proc. w Czeczenii i Tuwie...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.  Wysokie loty Cztery bojowe myśliwce MiG-31 sprzedał na lewo jako złom skromny urzędnik z Niżnego Nowogrodu. Po to, by je potem odkupić i sprzedać ponownie – już po cenie rynkowej. Za 153 ruble samoloty kupiła firma kolegi urzędnika, który wystawił je na sprzedaż. Zaraz potem samoloty znów sprzedano – już za tyle, ile były warte – lotniczym zakładom remontowym. Prokuratura wyceniła transakcję na miliard.   Rękodzieło znad Dniestru Nielegalna produkcja lewej wódki, perfum czy papierosów? To zabawa dla małych dzieci. Jak działać z rozmachem, pokazali adepci „russkiego mira” z Naddniestrza, którzy...
Sojusz Północnoatlantycki to najpotężniejsza organizacja na świecie – co do tego nikt nie ma wątpliwości. NATO można określać też jako rodzinę państw stojących na czele globalnego bezpieczeństwa. Jednak, jak to w rodzinie często bywa, pojawiają się pewne niesnaski i spory. Ważne, by zażegnać je w odpowiednim momencie, dla dobra wszystkich członków. Tak stało się z planami obronnymi dla Polski i krajów bałtyckich, które blokowała Turcja. Ostatnie miesiące pokazały, jak wiele może zmienić się w sferze bezpieczeństwa w bardzo krótkim czasie. Jeszcze w grudniu ub.r. w trakcie jubileuszowego szczytu NATO w Londynie trudno było przypuszczać, że pierwsza połowa 2020 roku upłynie pod znakiem pandemii koronawirusa, która wywróci do góry nogami cały świat. W ostatnich tygodniach szefostwo...
Mimo wielomiliardowych kosztów, jakie pociągają za sobą inwestycje w morską energetykę wiatrową (MEW), mają one głęboki sens. Pozyskiwana w ten sposób energia ma w 2040 roku być jednym z głównych segmentów OZE produkowanych w Polsce. Jego rozwojowi mają służyć dwie niedawne inicjatywy. Przedstawiciele rządu: minister klimatu, minister obrony narodowej, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, pełnomocnik rządu ds. OZE i pełnomocnik ministra aktywów państwowych ds. rozwoju morskiej energetyki wiatrowej oraz przedsiębiorcy z branży morskiej energetyki wiatrowej podpisali „List intencyjny o współpracy w zakresie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce”.  – Morska energetyka wiatrowa będzie silnym impulsem dla polskiej gospodarki. Dzięki współpracy administracji i...
Do ostatnich minut przed ciszą wyborczą drugiej tury wyborów prezydenckich kluby „Gazety Polskiej” wspierały prezydenta Andrzeja Dudę.  W setkach miejscowości w Polsce klubowicze zorganizowali wiece poparcia, powiesili tysiące banerów, rozdali setki tysięcy ulotek. Jednak najbardziej spektakularną akcją było rozdanie dwóch pierwszych wydań „Expressu Wieczornego” w liczbie ponad 1,5 mln egzemplarzy. Od momentu, kiedy wydawca „Gazety Polskiej Codziennie” postanowił wznowić wydawany ponad 20 lat temu w Warszawie „Express Wieczorny”, klubowicze postanowili rozreklamować tę gazetę w całej Polsce. Ta niezwykle popularna popołudniówka będzie ukazywać się w piątki jako dodatek do wydań „Codziennej”. Wcześniej znana była z tego, że najszybciej reagowała na wydarzenia w Warszawie. W dwóch...
32-letni Bułgar zginął pchnięty nożem, a towarzysząca mu młoda kobieta została ciężko ranna. Padli ofiarą bandyckich porachunków. Oprawcami byli ich rodacy: Ivan D. oraz jego dwaj synowie Martin i Dimitar. Sąd wysłał całą trójkę na długie lata do więzienia. Kostrzyn nad Odrą leży tuż przy granicy z Niemcami, a przez to sporo się tam dzieje. Także za sprawą podejrzanych typów chcących zarobić m.in. na przemycie. Nie brakuje wśród nich obcokrajowców. Jednak wydarzenia, jakie rozegrały się 14 maja 2019 roku, wstrząsnęły mieszkańcami miasteczka. Doszło bowiem do brutalnej zbrodni.  Był późny wieczór (po godzinie 22), gdy z kamienicy przy ul. Jana Pawła II wyszła para młodych ludzi. To 32-letni Krasimir i jego przyjaciółka, 26-letnia Ayra – Bułgarzy, którzy w Kostrzynie nad Odrą...
Był pewnego razu „człowiek z harmonijką”, który z kina uczynił Raj – można powiedzieć o muzyku, który zawładnął wyobraźnią ludzi na całym świecie. Od „Za garść dolarów” przez „Pewnego razu w Ameryce” po „Misję”, „Cinema Paradiso” czy „Nietykalnych” – wielkie dzieła, a nawet gatunki w niezwykły sposób były unoszone przez niego w sferę wyższą, metafizyczną. Morricone czynił więcej niż „pisanie soundtracków” – muzykę filmową podniósł do rangi sztuki wybitnej. Morricone nie tylko podbijał film jakością artystyczną o kilka poziomów, lecz także z muzycznej oprawy ilustracyjnej robił dzieła najwyższej próby. Pokazał, że muzyka filmowa może być, sama w sobie, porywająca, wyjątkowa, genialna. I faktycznie, jego utwory „same grają w uszach”, wystarczy, że przypomni się niektóre filmy, takie jak...
Prokuratorzy boją się krytyki. Szczególnie gdy sprawa dotyczy artystów i Adam Darski ps. Nergal z tego korzysta. Ostatnio wyrażane poglądy sądów wskazywały na istnienie kontratypu, czyli ogólnej zasady wyłączającej bezprawność czynu, polegającej na tym, że przecież artysta jest znany z tego, że znieważa, więc każdy, kto się styka z jego twórczością, powinien być gotowy na to, że jego uczucia będą znieważone – mówi mecenas Jerzy Kwaśniewski, prezes Fundacji Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Rozmawia Sylwia Krasnodębska   Słyszałam, że będąc szefem Fundacji Ordo Iuris, tworzy Pan ultrakonserwatywne imperium (śmiech).  Tak nasi „fani” z okopress.pl tworzą atmosferę strachu, by zwierać wokół siebie szeregi radykalnej lewicy. Czerska, jak każda radykalna grupa,...
Śladami Chaplina [5/6 gwiazdek] Lisa Batiashvili & Nicoloz Rachveli, CITY LIGHTS, Deutsche Grammophon Album „City Lights” gruzińskiej skrzypaczki Lisy Batiashvili powstał z fascynacji twórczością Charliego Chaplina. Na płycie znajdziemy nowe aranżacje utworów, które pamiętamy z filmów legendy światowego kina. Podróż śladami Chaplina jest także pretekstem do osobistych wspomnień Batiashvili, związanych z europejskimi metropoliami. Style i gatunki przenikają się, czyniąc dzieło bardzo otwartym, a obok utworów Johanna Straussa czy Johanna Sebastiana Bacha, usłyszymy także uroczą pieśń „No Better Magic” w wykonaniu znanej piosenkarki Katie Melua. W kilku nagraniach skrzypaczce towarzyszą muzycy gruzińskiej orkiestry pod batutą Nikoloza Rachveliego.   Muzyka gór [6/6 gwiazdek]...
Wiele jest dni w roku, które Putin mógłby wybrać na święto narodowe Rosji. Zwycięstwo nad Krzyżakami na lodowym pobojowisku, zdobycie Kazania przez Iwana Groźnego, zwycięstwo pod Stalingradem. On jednak wybrał 7 listopada 1612 r. – dzień wypędzenia polskiej załogi z Kremla. Moment rzeczywiście zwrotny w dziejach Polski i Rosji, który rozpoczął degradację Rzeczypospolitej i rozwój carskiego imperium. Czy mogło być inaczej?  Stanisław Żółkiewski, oprócz innych zalet, był znamienitym dowódcą wprawionym w licznych wojnach, wytrawnym dyplomatą ze szkoły Jana Zamoyskiego, a także wizjonerem. Lepiej od współczesnych zdawał sobie sprawę z wysokości stawki, jaką było włączenie Moskwy do Unii Polsko-Litewskiej. Uważał, że jest to zadanie na parę pokoleń, wymagające rozwagi, taktu,...
Drugi sezon serialu w reżyserii Jakuba Miszczaka może nie jest tak dobry, ale komisarz Trela w połączeniu z klimatem Gór Sowich sprawiają, że warto obejrzeć kontynuację udanego kryminału. Rzadko kiedy w polskich produkcjach kolejne części są ciekawsze od pierwszej. To się udało, mimo że zagadka z każdym kolejnym odcinkiem „Znaków” staje się coraz prostsza do rozszyfrowania. Nic dziwnego, skoro za scenariusz odpowiada m.in. Wojciech Miłoszewski, znany ze znakomitej „Watahy”. Druga seria propozycji AXN nadal skupia się wokół komisarza Treli, który z Krakowa został oddelegowany na Dolny Śląsk, by zrobić porządek w Sowich Dołach. Do takich ról wręcz stworzony jest Andrzej Konopka. O utrzymanie władzy w miasteczku zabiega burmistrz, który zmaga się nie tylko z przerażającą historią gór,...
W połowie czerwca 1920 roku Armia Czerwona po zajęciu dużej części Ukrainy i zmuszeniu wojsk polskich do opuszczenia Kijowa kierowała się w stronę Warszawy. Równocześnie część jej wojsk przedzierała się wzdłuż granicy z Prusami Wschodnimi, co groziło połączeniem się z wojskami niemieckimi. Pod koniec czerwca w Warszawie powstał rząd Władysława Grabskiego. Z inicjatywy premiera powołano Radę Obrony Państwa skupiającą wszystkie siły polityczne. Na początku lipca na konferencję do Spa wyjechała delegacja polska w celu uzyskania od państw ententy wsparcia w walce z bolszewikami, zamierzano też zwrócić uwagę mocarstwom na sprawę respektowania przez Niemcy zobowiązań wobec Polski. Międzynarodowa konferencja była bowiem poświęcona niemieckim zobowiązaniom wynikającym z traktatu wersalskiego...
19 lipca 1989 roku zdrajca został prezydentem Polski – najpierw PRL, potem RP. Jeszcze kilkanaście dni przed czerwcowymi wyborami Wojciech Jaruzelski zachęcał do walki z opozycją: „Ukazywać społeczeństwu powiązania opozycji z Zachodem w takim kontekście, by jasno z tego wynikało, że godzą w polską rację stanu”.  Władzy miał cały czas najwięcej – był I sekretarzem KC PZPR, przewodniczącym Rady Państwa, Komitetu Obrony Kraju i Naczelnym Wodzem na czas wojny. Jednym z ówczesnych pomysłów towarzysza generała było utworzenie koalicji rządowej z własnych szeregów (PZPR, ZSL, SD). Opozycja miała być dekoracją. To się jednak nie udało, choć dzięki szefom MSW (Kiszczak) i MON (Siwicki) w rządzie Mazowieckiego towarzysz generał nadal trzymał najważniejsze sznurki w państwie. Do końca życia...
Członkowie i sympatycy Niemiecko-Amerykańskiego Bundu marzyli o przemianie USA w nazistowską dyktaturę. Przez krótką chwilę stanowili realną siłę, ale ich działalność rychło zakończyła się skandalem i totalną kompromitacją. W powieści „Matka noc” Kurta Vonneguta główny bohater ma wątpliwą przyjemność spotkać się z grupą amerykańskich zwolenników Hitlera, wśród których znajduje się m.in. czarnoskóry esesman. Scena ta jest oczywiście fikcją zrodzoną w wyobraźni pisarza, ale nie oznacza wcale, że w pierwszej połowie XX wieku Stany Zjednoczone były wolne od plagi nazizmu. Wręcz przeciwnie, propagująca hitlerowskie ideały organizacja, jaką był założony w roku 1936 Niemiecko-Amerykański Bund, śmiało poczynała sobie na przedwojennej scenie politycznej, ciesząc się poparciem tysięcy...
Dwa tygodnie skakał w lasach w gostynińsko-włocławskim parku krajobrazowym. W końcu złapali go leśnicy z nadleśnictwa Gostynin. Jednak kangur Wojtek z MiniZOO w Goreniu Dużym nie jest już sobą. Na wolności zrobił się dziki i nieprzewidywalny. Zwierzę to zawsze robiło duże wrażenie na Europejczykach. Ponoć kapitan James Cook, który jeden z pierwszych pojawił się w Australii, oraz badacz przyrody sir Joseph Banks podczas wizytacji terenowej napotkali tego dziwnego, skaczącego ssaka. Chcąc dowiedzieć się nazwy owego stworzenia, zapytali mieszkańca tamtych ziem: „Co to za zwierzę?”. Tubylec odpowiedział: „Kangaroo”, czyli „Nie rozumiem cię”. Ta anegdota jest najprawdopodobniej nieprawdziwa i została wymyślona dziesiątki lat po czasach kapitana Cooka. Fakty są takie, że nazwa kangur (ang....
Grillowanie podczas plenerowych i ogrodowych imprez w gronie rodziny i przyjaciół to ulubiony sposób spędzania letnich wieczorów. Obowiązkowy element programu to oczywiście mięsa i warzywa, ale ich smak urozmaicają lub łagodzą sosy i dipy. Niezależnie od tego, czy grillujesz mięso czy warzywa, idealnym dodatkiem do każdej potrawy będzie własnoręcznie przygotowany dip.   W przydomowych ogrodach, parkach i nad wodą unosi się aromat grillowanych mięs i warzyw. Na rusztach skwierczą peklowane żeberka, szaszłyki, domowe burgery, ryby. Jeszcze do niedawna te pięknie wypieczone smakołyki podawane były w towarzystwie keczupu i musztardy. To już przeszłość, bo dziś przygotowując imprezę przy grillu, szukamy pomysłów na oryginalne sosy i dipy. Unikajmy jednak tych gotowych, sprzedawanych w...
Producenci samochodów co jakiś czas lansują rzekome przełomowe technologie, które poprawiają to albo tamto. Jeszcze w zeszłym wieku zaczęła się moda na turbodiesle. Wówczas silnik wysokoprężny przeżył jak gdyby drugą młodość.  Dzięki o wiele większemu momentowi obrotowemu prześcigał benzynowe w elastyczności. Dziś diesle stały się passé, mimo że wciąż nie ma lepszych jednostek napędowych na przykład w segmencie SUV-ów. Potem, wraz z tak zwanym downsizingiem, turbo wkroczyło do motorów benzynowych. Dziś niektóre koncerny potrafią włożyć nawet do dużego pojazdu rodzinnego silnik o pojemności 1.2, któremu wigor zapewnia sprężarka. Kolejnym krokiem stały się hybrydy, które w założeniu mają być pomostem między odchodzącymi silnikami spalinowymi a przyszłością mobilności, czyli napędami...
Doktor inż. Grzegorz Pasternak z Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej pracuje nad eksperymentalną metodą wytwarzania energii przy wykorzystaniu bakterii i... odpadów. Jest to fenomen na ogromną skalę, gdyż podobne badania prowadzi tylko kilka ośrodków naukowych na świecie. Naukowcy i inżynierowie z całego świata prześcigają się w pomysłach, jak w perspektywie kilkudziesięciu lat uniezależnić się od energii wytwarzanej z paliw kopalnianych i zamienić ją na tę ekologiczną, produkowaną z odnawialnych źródeł. Turbiny wiatrowe, elektrownie wodne, panele słoneczne… Teraz jednak pojawił się nowy sposób produkcji zielonego prądu, i to polskiej myśli. Co więcej, pomoże ona oczyścić planetę ze śmieci.  – Metoda, nad którą pracuję, umożliwia przekształcenie tego, co jest marnowane...
Gdy układałem tę krzyżówkę, nie były jeszcze znane wyniki wyborów. Mam nadzieję, że Państwo już odetchnęli z ulgą… Jeśli tak, to jak najbardziej na miejscu, dla odprężenia, odpowiednia będzie wakacyjna krzyżówka zaproponowana przez Panią Irenę Kuleszę z Sieradza. A właściwie nie zaproponowana, tylko niemal w całości ułożona, ja dorzuciłem tylko parę haseł. Pomysł Pani Ireny jest taki, żebyśmy rozwiązywali ją razem z dziećmi, bo w całości jest ona poświęcona wierszykom dla dzieci. Zbyt bulwersująca nie jest, no, może z wyjątkiem postawy Pana Maluśkiewicza… Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to SZWABSKI ATAK, nagrody przyznam za tydzień. Dziś nagrody za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z hasłem FALA MORSKA. Nagrody główne, czyli „Wierszyki codzienne” Marcina Wolskiego, otrzymują Irena...
Pamiętam, jakby to było wczoraj. Zadymiona sala w piwniczce na Chmielnej, dwójka pianistów i trzydziestoparoletni Janek Pietrzak śpiewający: „Za trzydzieści parę lat, jak dobrze pójdzie”. Tekst wydawał się wybiegać w tak daleką przyszłość, że wszystko wydawało się możliwe. W istocie trudno było przewidzieć nie tylko to, co będzie za trzydzieści parę lat, ale nawet za trzydzieści parę dni. Był luty 1968 r., wkrótce miał zacząć się słynny marzec i zmienić wiele naszych dotychczasowych wyobrażeń o realnym świecie i o jego przyszłości. Dziś zdecydowanie trudniej jest przewidywać. Zresztą po siedemdziesiątce kreśli się bardziej ograniczone horyzonty. Człowiek jest też ostrożniejszy. W latach 1989–1991 naprawdę można było uwierzyć w koniec komunizmu, a nawet w koniec historii. Niestety....

Pages