I słuchajcie…

Felieton [A daj pan spokój]
Macie dość? Jeżeli chodzi o mnie, to mam serdecznie dość, z poczucia obowiązku słucham i oglądam wystąpienia Rafała Trzaskowskiego od samego początku, gdy tylko został zastępcą Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Staram się, ale nie dam rady uniknąć złośliwości i muszę napisać, że wolałem po stokroć przemówienia niedoszłej „prawdziwej prezydent”.  Tam się przynajmniej coś działo, na tyle ciekawego, że sama pani Małgorzata bywała zaskoczona własnymi słowami. Z panem Rafałem jest ten problem, że został nakręcony jak „negatywka”, czyli antonim pozytywki. Skutkiem tej operacji była nieprawdopodobna nuda, piszę: była, bo mam szczerą nadzieję, że w chwili publikacji felietonu będzie już po bólu. Dzień w dzień słyszeliśmy o dżemie, musztardzie, maśle, Kaczyńskim i TVP pod rządami mojego „
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze