Kangur na gigancie. Rzecz o symbolu Australii

fot. Pixabayfot. Pixabay
Dwa tygodnie skakał w lasach w gostynińsko-włocławskim parku krajobrazowym. W końcu złapali go leśnicy z nadleśnictwa Gostynin. Jednak kangur Wojtek z MiniZOO w Goreniu Dużym nie jest już sobą. Na wolności zrobił się dziki i nieprzewidywalny. Zwierzę to zawsze robiło duże wrażenie na Europejczykach. Ponoć kapitan James Cook, który jeden z pierwszych pojawił się w Australii, oraz badacz przyrody sir Joseph Banks podczas wizytacji terenowej napotkali tego dziwnego, skaczącego ssaka. Chcąc...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: