Kuriozalna konferencjodebata

Felieton [Pan Jacek dla ciebie]

Jadąc cztery godziny do Leszna, zastanawiałem się, czy dobrze robię, biorąc udział w spektaklu wyreżyserowanym przez sztab Rafała Trzaskowskiego. Wydawało się, że nic tam nie może się zdarzyć, a organizatorzy przewidzieli dla dziennikarzy rolę scenografii.  Zresztą nieszczególnie to ukrywali, ostrzegając na przykład, że nie można wychodzić w trakcie i zostawiać pustych krzeseł, bo źle będzie wyglądał kadr. W zasadzie mam wrażenie, że obecnych na sali niewiele to wszystko interesowało. W czasie gdy Rafał Trzaskowski odpowiadał na pytania, patrząc w oko kamery, większość siedziała z nosami w telefonach. Ciekawostką było to, że zasłabła Agnieszka Burzyńska z „Faktu”. Wiele osób obserwujących to zdarzenie uznało, że jest to ustawka à la Barack Obama, ale w zasadzie w pomieszczeniu było tak gorąco, że nie mam podstaw, by nie wierzyć w słowa dziennikarki. Sam Rafał Trzaskowski nie zrobił na mnie żadnego wrażenia. Przeciętny polityk, który nie ma żadnych poglądów. Z trudem
     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze