Polacy chcą Dobrej Zmiany

Felieton [Wróg ludu]

Wynik wyborów jest jasny: większość głosujących przy rekordowej frekwencji opowiedziała się za Dobrą Zmianą. Wygrał Andrzej Duda i jest w tym dużo jego osobistej zasługi, ale te wybory miały charakter referendum – kończyły cykl wyborczy i wymagały prostej deklaracji: Duda lub Trzaskowski. W pierwszej turze głosowano na osobowości i różnice w programach, w drugiej – wybierano kształt Polski: albo akceptacja wprowadzanych zmian po 2015 roku, albo odmowa ich uznania. Pokazywały to zresztą sondaże: zdecydowana większość wyborców Rafała Trzaskowskiego nie uważała go za pożądanego kandydata. Ten elektorat głosował przeciwko rządom Zjednoczonej Prawicy pomimo wad Trzaskowskiego. Nie łączył go żaden spójny program. Trudno, żeby mieli wiele wspólnego wyborcy Konfederacji i Roberta Biedronia. Jedni
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze