Warszawka głosuje

Felieton [Lubię dinozaury]

Gdy piszę te słowa, nie wiem, kto będzie nowym prezydentem. Wszystkie sondaże pokazują, że walka będzie wyrównana. Warto jednak zauważyć, że jednym z najważniejszych argumentów opozycji było „przyczepienie się” do słów Andrzeja Dudy o tzw. warszawce.  Oczywiście totalni zareagowali standardową propagandą na zasadzie, że mamy do czynienia z nowym neonazizmem. Ale zostawmy histerię tego typu politycznych eksponatów. Duda określił sprawę jasno i prawdziwie. I bez względu na wynik ta diagnoza jest słuszna. Warszawka, krakówek – tego typu określenia można mnożyć. Prawda tych słów jest jasna. Istnieje grupa ludzi, którzy uważają się za panów. Którzy uznają, że mają prawo o decydowaniu. O tym, jak ma wyglądać państwo i wspólnota. A najczęściej nic sobą nie reprezentują. Przykład? W
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze