Stara, ale… Vitara

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Suzuki Vitara Hybrid]

Producenci samochodów co jakiś czas lansują rzekome przełomowe technologie, które poprawiają to albo tamto. Jeszcze w zeszłym wieku zaczęła się moda na turbodiesle. Wówczas silnik wysokoprężny przeżył jak gdyby drugą młodość.  Dzięki o wiele większemu momentowi obrotowemu prześcigał benzynowe w elastyczności. Dziś diesle stały się passé, mimo że wciąż nie ma lepszych jednostek napędowych na przykład w segmencie SUV-ów. Potem, wraz z tak zwanym downsizingiem, turbo wkroczyło do motorów benzynowych. Dziś niektóre koncerny potrafią włożyć nawet do dużego pojazdu rodzinnego silnik o pojemności 1.2, któremu wigor zapewnia sprężarka. Kolejnym krokiem stały się hybrydy, które w założeniu mają być pomostem między odchodzącymi silnikami spalinowymi a przyszłością mobilności, czyli napędami elektrycznymi. Ta ewolucja jest wynikiem kolejnych norm czystości spalin. Właśnie owe normy spowodowały, że na rynku, pośród prawdziwych hybryd, pojawiły się dziwne twory nazwane miękkimi
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze