„Człowiek z harmonijką”, który z kina uczynił Raj. Pożegnanie Ennio Morricone

Był pewnego razu „człowiek z harmonijką”, który z kina uczynił Raj – można powiedzieć o muzyku, który zawładnął wyobraźnią ludzi na całym świecie. Od „Za garść dolarów” przez „Pewnego razu w Ameryce” po „Misję”, „Cinema Paradiso” czy „Nietykalnych” – wielkie dzieła, a nawet gatunki w niezwykły sposób były unoszone przez niego w sferę wyższą, metafizyczną. Morricone czynił więcej niż „pisanie soundtracków” – muzykę filmową podniósł do rangi sztuki wybitnej. Morricone nie tylko podbijał film...
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: