Niemiecka furia

Czasem jednak felietonista jest w sytuacji fatalnej. Tekst, który ukaże się po wyborach, musi oddać przed wyborami. Nie da się więc skomentować wyniku (szczególnie gdy sondaże wskazują, że obaj kandydaci idą „łeb w łeb”). Da się natomiast – a jakże – odnieść do stylu, w jakim była prowadzona ta kampania. Bo polityka zawsze jest „brudna”, niejako z definicji. Jednak w tym szlamie można brodzić tak, by nie umoczyć krawata, a może zanurkować po czubek nosa. Niektórzy postawili na ten ostatni...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: