Nr 14 z 5 kwietnia 2017

Robert Tekieli
Urodzona 28 listopada 1948 r. Agnieszka Holland zarzuca Jarosławowi Kaczyńskiemu, urodzonemu 18 czerwca 1949 r., że jest starcem. Establishment III RP pozbawiony tarczy totalnej przewagi medialnej potrafi się tylko kompromitować. Do kraju przyjeżdżają kolejne amerykańskie bataliony. Koniec Jałty się dopełnia. Ponieważ jednak najlepszą obroną jest atak, wojna hybrydowa przeciwko Polsce weszła w kolejną fazę. Po ostrzelaniu polskiej placówki dyplomatycznej na Ukrainie zorganizowano w tym kraju sponsorowane protesty „polskiej mniejszości” na potrzeby rosyjskich mediów. Trasę Lwów–Rawa Ruska zablokowali ludzie z transparentami typu: „NIE ludobójstwu Polaków”, „Precz ręce od zabytków”. Precz ręce od… Ciekawa konstrukcja… Zresztą znaleziono już bardziej bezpośrednie dowody, że organizatorzy...
Michał Rachoń
Kierujący przez lata sprawami wojskowości byli ministrowie czy też byli generałowie nie poczuwają się do żadnej odpowiedzialności. Potrafią tylko pouczać z perspektywy studia telewizji, zbudowanej za pieniądze komunistycznego wywiadu wojskowego. Kiedy wprowadzono go do służby w latach 60., był rewolucją. Nowatorski, sprawny i dobrze uzbrojony. Nazwany został „bojewaja maszina piechoty”, szybko trafił na wyposażenie sojuszników ZSRS i siłą rzeczy na zastępcze fronty zimnej wojny. Ta maszyna, jako Bojowy Wóz Piechoty, trafiła również na wyposażenie Ludowego Wojska Polskiego. Jak to jednak bywało z sowieckimi konstrukcjami, szybko okazało się, że nie nadaje się do walki. Nie stanowił zagrożenia dla swoich odpowiedników w NATO, a umieszczenie zbiorników paliwa w tylnych drzwiach...
Katarzyna Gójska-Hejke
Wydarzenia ostatnich dni na Ukrainie pokazują, że próby wysadzenia relacji polsko-ukraińskich są już stałym elementem polityki Kremla. I będą coraz śmielsze. Mieliśmy ostrzał konsulatu RP na Wołyniu i manifestację „Polaków” w sprawie rozliczenia ludobójstwa dokonanego na prawdziwych obywatelach II RP. Wcześniej kilkakrotnie sprofanowano upamiętnienia miejsc kaźni naszych rodaków. I to na pewno nie koniec. Tym bardziej że zbliżamy się do setnej rocznicy walk polsko-ukraińskich o Lwów. Stojąc na straży naszych interesów, w tym pamięci o Polakach zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów, musimy mieć baczenie na to, czy za fasadą pięknie brzmiących haseł nie kryje się działanie Moskwy, która jest jednym z ostatnich miejsc zainteresowanych sprawiedliwością i niezafałszowaną historią....
Koleżanka Dominika nie zna się na samochodach, ale potrafi wyrazić swoją opinię. Ostatnio powiedziała mi, że jej znajomy kupił auto niewarte pieniędzy, które za nie zapłacił. W zeszłym tygodniu spędziłem kilka chwil w towarzystwie nowej generacji Hyundaia i30. Taki koreański Golf. To stwierdzenie brzmi jak nobilitacja, bo przecież Golf to solidność wykonania, nowoczesne rozwiązania techniczne i legenda motoryzacji. I30 wcale mu nie ustępuje pod względem tych dwóch cech. Legendą być jeszcze nie może. Ale stał się już autem, z którego będą zadowoleni pracownicy korporacji manifestujący luz w różowej koszuli do garnituru w tzw. casual friday. Mówiąc prościej, Hyundai zadowoli wszystkich, którzy nie oczekują oryginalności, stylu i polotu. I30 stał się tak samo zachowawczy, czytaj...
Jan Przemyłski
Już niebawem podróż z Warszawy do Wrocławia może trwać niecałe 20 minut. Inżynierowie postanowili połączyć kolej z samolotem. Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było przejechać się pojazdem żywcem wyjętym z filmu science-fiction? A może macie dosyć zatłoczonych lotnisk i wiecznie opóźnionych pociągów? Jeżeli na oba pytania odpowiedź była twierdząca, to czas przedstawić Hyperloop, czyli kolej przyszłości. Będzie to połączenie transportu lądowego i lotniczego. Z zewnątrz może przypominać starożytne akwedukty. W skrócie: wyobraźmy sobie, że między dwoma miastami kładziemy bardzo długą, liczącą setki kilometrów rurę, zamontowaną na specjalnych filarach, w której latają małe kapsuły mieszczące nawet do 28 osób. Sekretem Hyperloop jest niskie ciśnienie panujące wewnątrz naszego „toru” –...
Wojciech Kamiński
Kontrola NFZ przeprowadzona po naszym artykule potwierdziła nieprawidłowości w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie. Posadę stracił już dyrektor lecznicy i kierownik SOR-u. Na placówkę nałożono karę finansową. Na początku grudnia ubiegłego roku ujawniliśmy patologię w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie. W wyniku prowokacji dziennikarskiej wykazaliśmy, że aby się dostać na ekskluzywny oddział szpitala, wystarczyła wizyta w prywatnej klinice prof. Kazimierza Wardyna. Niepotrzebne było skierowanie, nie trzeba było czekać w wielomiesięcznych kolejkach. Wszystko załatwił telefon profesora, który pracował w lecznicy, oraz... wcześniej opłacony wysoki rachunek w jego w ośrodku diagnostyki i informacji medycznej „Noble Medicine”. Nasz reporter został przyjęty do szpitala bez wstępnych badań...
Owoc pasji, passiflora, granadilla purpurowa, męczennica jadalna... To nazwy jednego owocu – egzotycznej i pysznej marakui. Niepozorna z wyglądu, fioletowa marakuja to owoc pnącza, którego łodygi osiągają od 15 do 20 metrów. Owalne owoce pod twardą skórką skrywają kruchą i aromatyczną owocnię, żółty miąższ z dużą ilością drobnych pestek, stanowiący około 35–50 proc. wagi całego owocu. Pierwotna nazwa „marakuja” pochodzi od brazylijskiego indiańskiego słowa maraú-ya. W tym języku „marahu” znaczy „owoc” a „ma-râ-ú” – „coś, co je się jednym haustem”, czyli „owoc, który je się jednym haustem”. Tak też najczęściej się ją spożywa. Kleisty, galaretowaty miąższ wybiera się łyżeczką z wnętrza owocu. Niepowtarzalny, intensywny, słodko-kwaśny smak sprawia, że marakuje wykorzystuje się do...
Jacek Liziniewicz
Konie, psy, muły, wielbłądy, słonie, małpy, gołębie, delfiny i lwy morskie – to tylko część gatunków, które były używane przez człowieka w celach wojskowych. Przez tysiące lat ludzie starali się zaprząc zwierzęta do własnych wojen. Sierżant Stubby to chyba jeden z najbardziej znanych żołnierzy I wojny światowej. W trakcie swojej 18-miesięcznej służby w okopach we Francji uczestniczył w 17 ofensywach. W Chemin des Dames był przez miesiąc pod ciągłym ostrzałem. Na froncie wsławił się doskonałym węchem, który pomagał mu wykrywać zagrożenie na długo przed tym, zanim sygnały ostrzegawcze dotarły do jego kolegów. Stubby był bowiem niewielkim kundelkiem i maskotką 102. Pułku Piechoty 26. Dywizji USA. Jest też pierwszym psem w armii amerykańskiej, który uzyskał awans ze stopnia szeregowego na...
Hanna Shen
Wielokulturowość Singapuru widać po świątyniach. Tuż obok siebie znajdują się kościół katolicki, świątynia buddyjska czy hinduistyczna i synagoga. W mieście nie brakuje też polskich akcentów. Wizytę w Sinagupurze najlepiej zacząć od nabrzeży Zatoki Marina. Tam znajduje się pomnik Merliona – pół lwa, pół ryby. To symbol Singapuru, który nazywany jest też Miastem Lwa (słowo Singapur wywodzi się od dwóch sanskryckich wyrazów: „singa” – „lew” i „pura”– „miasto”). Legenda głosi, że gdy Sang’a Nila Utama, pierwszy król Malajów, przybył na teren, który dziś należy do Singapuru, to zobaczył tam „dziwne zwierzę, które poruszało się bardzo szybko. Zwierzę to miało czerwony tułów i czarną głowę. Jego pierś była biała”. Miał to być właśnie Merlion. Dziś legendarny stwór zaklęty w kamień pomnika...
Tomasz Łysiak
Zamiar wyjścia Wielkiej Brytanii ze strefy euro były zapewne dość długo ukrywane. Ujawnił je dopiero Ryszard Petru podczas wywiadu udzielonego zaprzyjaźnionej sobie stacji radiowej. Proces chyba już się zaczął. Najprawdopodobniej na Wyspach zaczyna się operacja powrotu do ich tradycyjnej waluty – rubla szterlinga. Nie tylko Ryszard jest odkrywcą rzeczywistości alternatywnej. Są inni spece, którzy zajmują się „exitami” – równie genialni. Tak jak Rychu „przejęzyczył” się z Wielką Brytanią, tak oni „przejęzyczyli się” twierdząc, że PiS zamierza wyprowadzić Polskę z Unii. Zupełnie tak, jakby walka o naszą pozycję na europejskiej arenie miała się równać ustawieniu kierunku „na wyjście”. I zupełnie tak, jakby wszędzie – wszem i wobec – politycy partii rządzącej obwieszczali, że noszą się...
Marcin Wolski
Na zdrowy rozum powinno być z górki. Władza okrzepła, widać dobre efekty (demograficzne i społeczne programu 500+), spełniona została większość postulatów wyborczych, bezrobocie spada, gospodarka przyśpiesza. A jednak poparcie spada. Można naturalnie nie ufać sondażom, podawać w wątpliwość ich rzetelność i… obudzić się po wyborach z ręką w nocniku. Najgorszy sondaż zawiera pewne informacje, np. że PO wybiła się na lidera opozycji, Nowoczesna pewnie już się nie podniesie, a Kukizowi rośnie, jako alternatywie dla głównych sił. Wydaje się, że oznacza to również dalszy spadek aktywności na ulicach i mniej awantur w sejmie. To psuło wizerunek Platformy jako partii poważnej i podporządkowanej liderowi. Teraz wyraźnie zaczyna działać racjonalniej i spokojnie czeka na nowe rozdanie. Czy się...
Wobec zbliżania się Armii Czerwonej pracownicy referatu 999 AK kryptonim „Korweta” postanowili ukryć całą dokumentację dotyczącą polskich komunistów. Kartoteka przepadła na kilkadziesiąt lat, a historycy już wątpili w jej istnienie. Niedawno ją odnaleziono! Armia Krajowa powołała w swoich strukturach Biuro Informacji i Propagandy, w którym funkcjonował także Wydział Bezpieczeństwa i Kontrwywiadu. Ta jednostka była z kolei podzielona na referaty, zajmujące się bardziej precyzyjnymi działaniami. Na przykład niemieckimi organami bezpieczeństwa na ziemiach polskich zajmował się Referat 997, na czele którego stał porucznik Kazimierz Leski „Bradl”. Do legendy przeszły działania Samodzielnego Podwydziału N, który preparował materiały propagandowe, będące jakoby dziełem tajemnego...
Tadeusz Kościuszko już dawno ma swoje miejsce w panteonie narodowym. Nie możemy jednak traktować go wyłącznie jako symbolu i człowieka bez skazy, trochę na siłę wciśniętego w chłopską sukmanę. To również postać tragiczna. Był na wskroś ludzki, miał wiele zalet, ale i wiele wad. W młodości ukończył słynną Szkołę Rycerską, ale słabnąca Rzeczpospolita nie potrzebowała zdolnych żołnierzy. To z pewnością była dla niego trauma, która wpłynęła na jego dalsze życie. Tajniki inżynierii wojskowej zgłębił Kościuszko na studiach we Francji, a swoją wiedzę wykorzystał w praktyce, biorąc udział jako ochotnik w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Do kraju powrócił w 1784 r. otoczony legendą generała, który swoje umiejętności nabył na polu walki. Doświadczony oficer, ale funkcjonujący poza...
Złom, graffiti, śmietnik – witamy w Atomowej Kwaterze Dowodzenia! Przed chwilą patrzyłem z antresoli na położoną piętro niżej salę dowodzenia. Teraz na głowie mam czarną szmatę, w uszach szum. Zmysł wzroku, słuchu i węchu – wyłączone, ze smaku nie skorzystam. Został dotyk. Muszę znaleźć drogę do wyjścia. Choć brzmi to jak koszmarny sen, dzieje się naprawdę. Takie wyzwanie – dać sobie „odciąć” niemal wszystkie zmysły, poznać swoje lęki i je zwyciężyć. Łatwo powiedzieć. Najpierw we czterech zeszliśmy na trzeci poziom podziemnego labiryntu, starając się zapamiętać drogę. Gdy doszliśmy dość głęboko i daleko, zaczęła się akcja. Wiem, że jestem bezpieczny. Podobnie jak Damian, którego rękę czuję na ramieniu. Dwójka pozostałych kolegów asekuruje nas. Znają ten obiekt i mają latarki....
Czy wiecie Państwo, kogo aktorzy teatralni nazywają „żabim okiem”? Albo dlaczego krawiec podczas przymiarki kostiumu teatralnego trzyma w zębach czerwoną nitkę? A jaki przesąd kryje się za unikaniem żółtego koloru w teatrze? Po odpowiedzi odsyłam Państwa do lektury książki dla najmłodszych amatorów teatru autorstwa Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej „Z Duchem (do) Teatru”. Autorka książki jest scenografem teatralnym – wie zatem o teatrze wszystko. I w prosty sposób pokazuje, że teatr, choć jest to miejsce magiczne i pełno w nim przesądów, to każdy może się w nim z łatwością odnaleźć. Książka ma formę leksykonu i jest przeznaczona dla dzieci od 6. roku życia. Prostym, potocznym językiem tłumaczy wszelkie określenia łączące się z teatrem: od najbardziej oczywistych, jak reżyser czy dekoracje...
Na początku coś stworzyło niebo i ziemię. Potem pojawił się człowiek i stworzył wiele rzeczy, w tym najważniejszą – Unię Europejską. Kiedy nie było już nic do zrobienia, zaczął się proces poprawiania. Ujęłam to kiedyś w tekst piosenki „Poprawiacze”, do której muzyka jakoś nie powstała. Pozwolę sobie zamieścić ten tekst tutaj jako próbę felietonu wierszowanego.   Poprawiacze widowisk, przerabiacie tę sztukę, Ale wciąż nie wiadomo – to komedia czy dramat. Niech nie będzie tak ckliwa i nie będzie tak krwawa, Śmiechu może być więcej, ale nie do rozpuku. W garderobach plotkują, że poleci z afisza, Więc przeróbcie dialogi, zwłaszcza dziada z obrazem, Dialog z głuchym ślepego, niech wystąpi też błazen, Zanim ciemność zapadnie i nakryje nas cisza. Do roboty, „lekarze” nieudanych...
Maciej Parowski
Aktorkę do słynnego „Fish Tanku” brytyjska reżyser wypatrzyła w robotniczej dzielnicy. Panna rozrabiała w sklepie, więc zagrała dziewczynę, która gniew wyraża w tańcu. Bohaterkę „American Honey” odkryła Arnold na Florydzie i z grupą amatorów wzięła ją do swego debiutu w USA. Star – dziewczyna z rozbitej rodziny, podrywana przez ojczyma, harująca przy młodszym rodzeństwie, dołącza do barwnych wagabundów. Zamiast oglądać matkę ćwiczącą aerobik, zwiedzi Stany szalonym mikrobusem i zarobi kasę. Będzie namawiać ludzi do prenumeraty niepotrzebnych im pism. Znosić upokorzenia. Kochać i być zdradzaną. Doświadczać świata jako absurdalnego kalejdoskopu, czasem groźnego, ale i tak lepszego od tego, co ma w domu. Oprócz amatorów grają tu też legendy, w tle śpiewa Rihanna. Wnuczka Presleya...
Marcin Wolski
Można zauważyć satysfakcję Andrzeja Nowaka, gdy w kolejnym, trzecim tomie „Dziejów Polski” opowiada „o królestwie zwycięskiego orła” . W latach 1340–1468 nasz kraj ze skromnego dziedzictwa piastowskiego udzierganego z dzielnicowych strzępów przez Łokietka, zmienia się w europejskie supermocarstwo. Żmudna to droga, pełna zagrożeń, politycznych pułapek, w których ominięciu pospołu decydowały mądrość i odwaga władców, wysiłek poddanych i los szczęścia. Szanse stworzyła „czarna śmierć” dziesiątkująca kraje ościenne, a oszczędzająca Lechitow (Nowak nie wspomina o hipotezie głoszącej, że gen odpornościowy zawdzięczamy naszym praprababkom niewolonym przez Hunów). Swoją rolę odegrały też przypominające loterię powikłania dynastyczne. Wymieranie Andegawenów, Luksemburgów, Piastów, awans...
Magdalena Piejko
Przywracanie dialogu między sztuką a religią, odkrywanie na nowo duchowych źródeł teatru – organizatorzy tegorocznego festiwalu „Nowe Epifanie” podjęli się ambitnego zadania. 10 kwietnia kończy się interdyscyplinarny festiwal wielkopostny „Nowe Epifanie” Redbada Klijnstry i Pawła Dobrowolskiego. Aż trudno uwierzyć, że przeszedł on niemalże niezauważony. Ósma edycja festiwalu obfitowała w wyjątkowych gości i artystów, reprezentujących właściwie wszystkie dziedziny sztuki. Główną ideą artystyczną była w tym roku egzystencjalna interpretacja motywu matki i ostatnich słów Chrystusa „Oto matka twoja”. Nazwa festiwalu pochodzi z listu do artystów Jana Pawła II z 4 kwietnia 1999 r., w którym nawoływał on do tego, by artyści „na nowo odkryli głęboki wymiar duchowy i religijny sztuki, który w...
Artur Szczepanik
W sobotę 25 marca nad ranem, w wieku 56 lat, zmarł w swoim domu w Zalesiu najlepszy polski dziennikarz sportowy Paweł Zarzeczny. Jego piątkowy pogrzeb, jak się okazało zaplanowany wcześniej w najdrobniejszych szczegółach, będzie pamiętany bardzo długo. Paweł żył, tak jak chciał, umarł, tak jak chciał i został pochowany zgodnie ze swoim wcześniejszym planem. Polskie dziennikarstwo straciło najbardziej charakterystyczną, dowcipną, niepodrabialną postać. Błyskotliwego erudytę, króla humoru, złośliwej riposty, po prostu najlepszego z najlepszych. Dzień przed śmiercią Paweł świętował hucznie 500. odcinek swojego „One Man Show”. Poprowadził też swój program „Bul głowy” w Telewizji Republika. Wracając do domu, zdążył jeszcze porozmawiać z taksówkarzem o twórczości Melchiora Wańkowicza....
Magdalena Złotnicka
Wacław Berczyński trafił do Kanady, nie znając francuskiego. Wysłano go więc na lekcje. Przemiła Francuzka uczyła grupę... śpiewać na głosy francuską wersję piosenki „Panie Janie, rano wstań”. – Uczyłem się pół roku. Jednak poza ogólnym osłuchaniem niewiele mi z tego zostało – wspomina. Dr Wacław Berczyński przewodniczy Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego pod Smoleńskiem, powołanej przy Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Trochę bałam się tego spotkania. Wyobrażałam sobie poważnego, surowego naukowca, który z góry będzie patrzył na mnie, osobę zawsze na bakier z wiedzą z zakresu przedmiotów ścisłych. Zdziwiłam się. Spotkałam uroczego, dowcipnego człowieka, który w ogóle nie stresował się, że będę pytać o rzeczy prywatne. – Już jestem w takim...
Grzegorz Broński
Fałszywy konwojent, który zasłynął kradzieżą milionów, zdradził, jak szykowano „skok stulecia”. Organizatorami byli policjanci. W piątek 10 lipca 2015 r. trzech pracowników firmy ochroniarskiej miało za zadanie umieścić gotówkę w bankomatach na terenie podpoznańskiego Swarzędza, należących do jednego z największych banków. Uzupełnienie pierwszej maszyny przebiegło bez żadnego problemu. Po dotarciu pod kolejny adres dwóch konwojentów wysiadło, a trzeci, który siedział za kierownicą, wykorzystał okazję – koledzy ze zdumieniem patrzyli, jak odjeżdża. Samochodem, w którym były miliony złotych! Pościg ruszył natychmiast, ale złodziej był na to przygotowany. Miał sprzęt do zagłuszania sygnału GPS, czyli urządzenia pozwalającego zlokalizować bankowóz. Furgonetkę później znaleziono,...
Ryszard Kapuściński
Niezwykłe wzruszenia towarzyszyły spotkaniom Polonii francuskiej w Paryżu, które zorganizował tamtejszy klub „GP”. Pierwszym z nich był koncert Pawła Piekarczyka i Leszka Czajkowskiego poświęcony pamięci Żołnierzy Niezłomnych pod honorowym patronatem Ambasady RP w Paryżu. Już na wiele tygodni przed zapowiadanym występem zabrakło zaproszeń. Tym, którzy mieli okazję uczestniczyć w tak ważnym dla Polaków wydarzeniu, pozostaną w pamięci teksty pieśni z płyty „Podziemna Armia powraca”, łzy wzruszenia i poczucie wspólnoty Polaków – tak ważne i potrzebne na obczyźnie. Atmosferę tamtego wieczoru najlepiej oddają słowa jego uczestnika, pana Jacka Gulczyńskiego z „Art&Cinéma Association Franco-Polonaise”: „To są emocje, i nie chodzi tylko o sam wyraz twarzy widza, tylko o energię widowni...
Na warszawskim torze wyścigów konnych Służewiec odbył się Kongres Innowatorów z udziałem premierów Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Podczas imprezy zaprezentowano najnowsze rozwiązania techniczne, opracowane w krajach Grupy Wyszehradzkiej. Oficjalnego otwarcia Kongresu dokonał Paweł Szefernaker, minister w Kancelarii Premiera, który podkreślił, że w interesie Grupy Wyszehradzkiej jest stworzenie spójnej polityki dotyczącej działalności innowacyjnej w gospodarce, aby w większym niż dotychczas stopniu wykorzystywać w niej własny kapitał ludzki, walcząc m.in. z drenażem mózgów. Aktywnie uczestniczący w obradach Kongresu wicepremier Mateusz Morawiecki przypomniał, że właśnie mija 90 lat od chwili, gdy czeski pisarz Karel Čapek użył słowa „robot”. – To słowo dziś wyznacza kierunki...
Wojciech Mucha
Wizyt u dentysty nie uważam za przyjemność, ale zawsze dają mi pewną pożywkę intelektualną. Za taką uważam lekturę niedostępnych mi na co dzień czasopism w stylu „Uroda Życia” [wyd: Edipresse, 100% kapitału szwajcarskiego]. Taka lektura to jak studiowanie pisma obcych cywilizacji, i to niezbyt rozwiniętego. I tak w felietonie przedstawionym na okładce kwietniowego numeru jako „Przesłanie z Nowego Jorku” reżyserka Małgorzata Szumowska opisuje (poza nieudolnym znęcaniem się nad Donaldem Trumpem) przejażdżkę po NY. Podróż jest słodko-gorzka, bo upływa pod znakiem zachwytu przemieszanego z kompleksami. Oto próbka: „Jechałam Yellow cabem pod kamienicę, gdzie wypasieni Newyorkers, piękne kobiety, wspaniali mężczyźni jedzą swoje superfoods (…). Zapragnęłam być jedną z nich. Czemu k…...
Perspektywa łatwego zysku kusi wielu nieprofesjonalnych inwestorów. Raport NIK dotyczący rynku Forex wskazuje, że w ciągu 4,5 roku straty klientów krajowych firm inwestycyjnych wyniosły ponad 2,1 mld zł. Forex, czyli światowy rynek walutowy, jest segmentem rynku finansowego, który wyróżnia się znaczną płynnością i dynamiką. W kwietniu 2016 r. obroty na tym rynku były szacowane na około 5,1 bln dol. dziennie. Od niedawna, za pośrednictwem podmiotów oferujących usługi maklerskie, możliwość udziału w rynku Forex mają także klienci indywidualni (nieprofesjonalni uczestnicy rynku). Jak podaje NIK, firmy oferują swoje usługi głównie w celach spekulacyjnych. Inwestorzy nie stają się posiadaczami aktywów, które wspierałyby przykładowo rozwój gospodarki, lecz „grają” na krótkoterminowe zmiany...
Czy za 10 lat będziemy latać do Hongkongu z Mszczonowa lub z Babska zamiast z Frankfurtu lub Londynu? Tak się stanie, jeśli ruszy budowa Centralnego Portu Lotniczego. Projekt został zaakceptowany przez resorty rozwoju i infrastruktury. Ma uzasadnienie ekonomiczne i polityczne. Będzie służyć strategii „powstawaniu Polski z kolan”. – Mamy już analizę ekonomiczną i zapadła decyzja polityczna o budowie. Są też wstępne założenia co do wielkości i lokalizacji geograficznej. Wkrótce można się spodziewać uchwały rządu w tej sprawie. Wiadomo już, że nowy port powinien powstać między Łodzią a Warszawą, blisko głównych szlaków komunikacyjnych – zapowiadał w TVP Info minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk. Zaznaczył, że CPL powinien być dobrze skomunikowany z głównymi trasami...
Wojciech Mucha
Atak na polski konsulat w Łucku kojarzy się z zamachami terrorystycznymi islamskich fundamentalistów. Dotychczas to głównie oni dokonywali ostrzałów placówek dyplomatycznych z broni przeciwpancernej. Okazuje się, że metody z Bliskiego Wschodu wkraczają na wschód nam najbliższy, na Ukrainę. Ostrzał, który zatrząsnął łuckim konsulatem RP w noc z wtorku na środę, szczśliwie nie wyrządził krzywdy żadnemu pracownikowi placówki. A było blisko! W pomieszczeniu, do którego wpadł pocisk z granatnika RPG-26, przebywał jeden z Polaków. Analiza łuckiego ataku musi odbywać się w szerszym kontekście. Jak mówi ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło, tylko od roku doszło na Ukrainie doszło co najmniej do 10 antypolskich wystąpień. I choć głównie sprowadzały się one do tego, co dyplomata nazywa „...
Olga Alehno
Drastyczny przekaz okładki „GP” Niemieccy politycy w mundurach Wehrmachtu, niemiecka hegemonia w Europie i polski kandydat na stanowisko szefa Rady Europejskiej, który jest sterowany przez kanclerz Niemiec: krzywe obrazki, bezpodstawne zarzuty części polskiej prasy, zwłaszcza tej prorządowej. Ostatnio do takich metod szczególnie często ucieka się „Gazeta Polska”. Prawicowe pismo, które utrzymuje tzw. Kluby – prorządową grupę działaczy, także w Niemczech: Berlinie, Hamburgu i Frankfurcie nad Menem – umieściło na okładce zdjęcie wagonu polskiego tramwaju, z którego wychodzi Angela Merkel, a w tle napis „Tylko dla niemieckich pasażerów”. Była to aluzja do niemieckiej okupacji Polski podczas drugiej wojny światowej. Powodem dla tak drastycznego przekazu była reelekcja 9 marca Donalda Tuska...
Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu. Dzieci w szoku, Cerkiew zadziwiona Uczniom z Jekaterynburga podczas wycieczki do klasztoru pokazano... rytuał egzorcyzmu. Na ich oczach wyganiano diabła z dwunastolatki, która „szczekała i krzyczała męskim głosem”. Dzieci doznały szoku, ale miejscowy biskup uważa, że to wina szkoły, która zamiast o demonach uczy o prezerwatywach i AIDS. Egzorcystą był ojciec Siergij, który odsiedział 13 lat za zabójstwo i kradzież, a po wyjściu na wolność i uzyskaniu święceń został m.in. ojcem duchowym słynnej eksprokurator Krymu Natalii Pokłonskiej. Bo ogórki były pokrojone Kiszone ogórki przyczyną krwawego dramatu w...
Ryszard Czarnecki
W pierwszym kwartale 2017 r. (niecałym) Włochy przyjęły dwa razy więcej (sic!) imigrantów w porównaniu z pierwszym kwartałem AD 2016. Stąd też Italia jest w awangardzie tych, którzy chcą wziąć za twarz dotąd niepokorne kraje „nowej” Unii ,takie jak Polska, Węgry, Czechy oraz Słowacja, i przymusić je do wzięcia części imigrantów z tzw. starej Unii. Jak? Pistoletem szantażu ekonomicznego. Przed rokiem chciano nam łupać ćwierćmilionowe (w euro) kary za niewpuszczenie jednego (!) imigranta, teraz zmienili formę, choć nie cel – i chcą nam zamrozić unijne fundusze. W myśl tego, co oznajmił upadający, ale już dawno utytłany prezydent Francji François Hollande. Jego słynne: „Wy macie zasady, my fundusze” przejdzie do historii arogancji i bezczelności w polityce międzynarodowej. Ciekawe, że...
Czystki dziennikarzy w mediach, demontaż systemu prawnego, ograniczenie demokracji i wolności słowa, zgromadzeń, atawistyczny antysemityzm, autorytaryzm władzy – to obraz Polski kreowany przez norweskie media. Norweskie media bardzo dawno zajęły w stosunku do sytuacji w Polsce jasne stanowisko: możemy dążyć do niepodległości i suwerenności, ale w zakresie granic wytyczonych przez nienaruszalność uzasadnionych interesów Związku Sowieckiego, a obecnie Rosji. Einar Førde, ideolog i strateg norweskiej Partii Robotniczej (Arbeiderpartiet) w latach 80. i późniejszy szef państwowej telewizji NRK po spotkaniu z Wojciechem Jaruzelskim w 1982 r. oświadczył, że „powinniśmy wykazać dla niego zrozumienie”. Scharakteryzował go także jako „bardzo inteligentnego patriotę”. Linia „realizmu...
Antoni Rybczyński
Rosja chce zrobić z Libii drugą Syrię, coraz mocniej angażuje się w wojnę domową w tym kraju. Za sojusznika obrała gen. Chalifę Haftara. Celem jest uzyskanie politycznego i wojskowego bastionu w Afryce Północnej. Libia jest obecnie drugim po Syrii najbardziej zdestabilizowanym państwem arabskim. Podobnie jak w Syrii mamy tu do czynienia z więcej niż dwiema stronami konfliktu. Brak wyraźnej przewagi któregokolwiek z ośrodków władzy grozi dalszą eskalacją walk. To zaś sprzyja dżihadystom i grozi zwiększeniem strumienia uchodźców napływających przez Libię – główny szlak migracyjny z Afryki do Europy. Choć w ubiegłym roku Państwo Islamskie zostało wyparte z jego głównych bastionów, a produkcja ropy osiągnęła poziom najwyższy od trzech lat, Libia jest bardziej spolaryzowana i podzielona...
Jan Pospieszalski
W czwartek 30 marca organizacje gejowskie wniosły skargę do Strasburga przeciwko Polsce. Domagają się między innymi małżeństw dla gejów i lesbijek. Obserwując orzeczenia trybunału w procesach dotyczących mniejszości seksualnych, można się spodziewać, że Polska ten proces przegra. Rozstrzygnięcie to krok do zmiany prawa i właśnie takie są cele gejowskiego lobby. To część strategii demontażu chrześcijańskiej cywilizacji, bo zmiana prawa z czasem wpływa na zmianę normy kulturowej. Wnoszące skargę organizacje LGBT od lat finansowane są przez Fundację Batorego. Jej założyciel, George Soros, otwarcie głosi misję przebudowy społecznej przez eliminację chrześcijaństwa i narodowych tożsamości. Jest takie leninowskie powiedzenie: nasi wrogowie sprzedadzą nam sznur, na którym ich powiesimy. Otóż...
Tomasz Terlikowski
Światowe potęgi i siły ciemności są na wojnie ze wszystkim, co prawdziwie chrześcijańskie – tak o swoim zawieszeniu na Katolickim Uniwersytecie w Louvain w Belgii mówi filozof Stéphane Mercier. Powodem jego zawieszenia było wykładanie studentom katolickiego i racjonalnego podejścia do aborcji, która jest zabiciem człowieka. Uniwersytet, który wciąż uznaje się za katolicki i w którego radzie zasiada jeden z arcybiskupów, uznał, że odrzucenie aborcji i uznanie jej za zabójstwo człowieka jest niezgodne z wartościami reprezentowanymi przez uczelnię. Aferę rozpętało, a jakże, genderowe stowarzyszenie Synergie Wallonie, które promować ma równość płci, a także różnorodność (niestety, jak widać, różnorodność nie obejmuje katolików). To ono wyciągnęło sprawę, a uniwersytet natychmiast odciął...
Dawid Wildstein
Jest taka bajka indonezyjska. O chłopcu, który tak bardzo nie lubił swojego miejsca narodzin, że wyruszył w dalekie kraje. Po wielu latach powrócił do rodzimej wioski bogaty. Wrócił, aby pluć na swoją rodzinę i obrażać rodaków. Jego bogactwo w jego wiosce było oszałamiające, ale nic nie znaczyło w dalekich krajach. Wrócił więc do domu, by poczuć się lepszym, być kimś. Oczywiście, jak to w bajkach bywa, za swoje zachowanie został ukarany zamianą w kamień. Czemu o tym piszę? Zaraz. Ostatnio czytałem tekst w „Gazecie Wyborczej”. Autora lepiej pominąć milczeniem, bo i po co go reklamować? A po co czytać „GW”? To konieczna przykrość, niezbędna, aby poznać wnętrze duszy części polskich tzw. salonów. Autor zachwyca się, że Tusk pokazał narodowi „gest Kozakiewicza”, że zwiał z tej głupiej...
Jerzy Targalski
W okresach gdy systemowi zagrażają zmiany, najważniejsza rola przypada otorbiaczom i pośrednikom. Ich podstawowym zadaniem jest zachowanie zasobu kadrowego elity III RP w na tyle nienaruszonym stanie, by gdy niebezpieczeństwo minie, wszyscy mogli wrócić na stanowiska. W każdej instytucji do gry wchodzą otorbiacze należący do systemu, którzy demonstrują swoje oddanie i przydatność obecnej władzy. Wszystko działa dobrze, a my we wszystkim pomożemy – i tak impet zmian szybko wytraca prędkość. Skoro jest tak dobrze, po co cokolwiek zmieniać? Te kilka stanowisk dla kumpli i rodziny nowego kierownictwa jakoś się znajdzie, a starych przesuniemy. Szybko nowe kierownictwo staje się więźniem średniego aparatu, który ma doświadczenie w sabotowaniu wszelkich zmian. O wiele niebezpieczniejsi...
Wojciech Mucha
Świadek koronny z „Russia Today” Amerykańska senacka komisja ds. wywiadu bada wpływ Rosji na ostatnie wybory prezydenckie. Na celowniku śledczych znalazły się m.in. fałszywe informacje publikowane przez rosyjskie serwisy takie jak „Sputnik”, które następnie były wykorzystywane w kampanii wyborczej. Tak było choćby w przypadku rzekomego ataku terrorystycznego na bazę lotniczą w Incirlik w Turcji. Na fałszywkę złapał się nawet Paul Manafort, szef kampanii Trumpa, który powtórzył ją na antenie CNN, mówiąc o „ataku terrorystycznym na bazę NATO”. Sprawa robi się poważna, ponieważ oskarżany o kontakty z Rosjanami i z tego powodu zdymisjonowany już b. doradca Trumpa i stały komentator propagandowej stacji „Russia Today” Michael Flynn zaproponował FBI i komisjom z Kongresu, że będzie zeznawał w...
Jacek Liziniewicz
Eurokorpus zrobił w ostatnim czasie prawdziwą furorę. Powiem szczerze: w pierwszym odruchu termin skojarzył mi się z korpusami kurczaków, które zwyczajowo wrzuca się do rosołu. I jakoś to mi nawet współgrało przez chwilę, bo przecież UE zajmuje się standaryzacją krzywizny banana. Oczami wyobraźni widziałem całe europalety eurokorpusów, akceptowanych przez eurobiurokratów dbających o standardy żywności w eurolandach – tak aby zarówno euroentuzjaści, jak i eurosceptycy nie potruli się. Po chwili okazało się, że nie chodziło o kurze gnaty, ale o wojsko. A niby skąd miałem wiedzieć o jakimś zakichanym Eurokorpusie? Nie uczą o tym nauczyciele w szkole. I jakoś nigdy nie słyszałem, aby w kolejce w sklepie ktoś podkreślał, że Polska jest bezpieczna, bo wchodzi w skład Eurokorpusu. Skalę...
Jak Pan Bóg dopuści, to i z kija wypuści. Kto by pomyślał, że niepozorna blondynka, Renata Grochal, napisze „Tango II”, i to na takim poziomie, że można się zastanawiać, czy jedynka nie była gorsza. Pani Renata zmieniła redakcję z „Wyborczej” na „Newsweek” i, co za tym idzie, musiała przejść inicjację. Postarała się ze wszystkich sił i udowodniła, że nie ma żadnych problemów z odczytaniem linii redakcji. Było to o tyle łatwe, że niemiecki nadzorca zostawił szczegółowe instrukcje, jednak redaktor Grochal poszła dalej, oczywiście nie poza wytyczne, ale poza marzenia wydawcy. Tak powstał osobisty dramat Grochal pt. „Wychowanie i klękanie, czyli prawa rodzina prezydenta Andrzeja Dudy”. Bohaterem dramatu Renaty Grochal, który ukazał się na łamach „Newsweeka”, nie jest Artur, lecz Andrzej....
W najbliższych tygodniach okaże się, który ze światowych gigantów zbrojeniowych wyposaży siły zbrojne RP w strategiczne systemy wyrzutni rakiet dalekiego zasięgu w ramach programu WR-300 Homar. Program operacyjny Homar związany jest z zakupem dla armii tzw. dywizjonowych modułów ogniowych (DMO) wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych dalekiego zasięgu. Napięta sytuacja geopolityczna w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, związana m.in. z neoimperializmem Rosji i wojną na Ukrainie, stawia za priorytet pozyskanie broni rakietowej, której z powodzeniem można użyć na dużych odległościach. Obecne możliwości rakietowe polskiej armii są mocno ograniczone zasięgiem. Górny pułap to około 40 km, osiągany m.in. przez podstawowe wersje wyrzutni rakietowych WR-40 Langusta. Dzięki programowi...
Magdalena Złotnicka
Wyśmiewani. Wyzywani od „oszołomów”. Tracą wolny czas, pieniądze, by dać świadectwo pamięci. W deszczu, w letnim skwarze, w śnieżnych kurzawach, dziesiątego dnia każdego miesiąca pokazują, jak ważna jest dla nich Polska. I jak bliscy im są ci, którzy w kwietniowy poranek zginęli pod Smoleńskiem. Była sobota, 10 kwietnia 2010 r. Pewna studentka Uniwersytetu Warszawskiego wyprowadzała psa na poranny spacer. Nagle telefon. – Wracaj! – nieswoim głosem powiedziała jej matka. Dziewczyna pobiegła do domu. Już na wejściu zobaczyła w telewizji kadry z lotniska Siewiernyj. Przez chwilę obie bezradnie wpatrywały się w ekran, wysłuchując kolejnych komunikatów o katastrofie Tu-154 M. A potem wyszły. Kupione po drodze kwiaty, cudem odnaleziony w szufladzie znicz, który został po Święcie Zmarłych...
Wyśmiewani. Wyzywani od „oszołomów”. Tracą wolny czas, pieniądze, by dać świadectwo pamięci. W deszczu, w letnim skwarze, w śnieżnych kurzawach, dziesiątego dnia każdego miesiąca pokazują, jak ważna jest dla nich Polska. I jak bliscy im są ci, którzy w kwietniowy poranek zginęli pod Smoleńskiem. Była sobota, 10 kwietnia 2010 r. Pewna studentka Uniwersytetu Warszawskiego wyprowadzała psa na poranny spacer. Nagle telefon. – Wracaj! – nieswoim głosem powiedziała jej matka. Dziewczyna pobiegła do domu. Już na wejściu zobaczyła w telewizji kadry z lotniska Siewiernyj. Przez chwilę obie bezradnie wpatrywały się w ekran, wysłuchując kolejnych komunikatów o katastrofie Tu-154 M. A potem wyszły. Kupione po drodze kwiaty, cudem odnaleziony w szufladzie znicz, który został po Święcie Zmarłych...
Dawid Wildstein
Z perspektywy czasu widać wyraźnie, że w dziejach tzw. wolnej Polski zaistniały dwa fundamentalne dla jej kształtu wydarzenia. Pierwszym była transformacja Polski z PRL do quasi-oligarchicznej III RP. Drugim tragedia smoleńska. Oczywiście, oba te zdarzenia miały inną dynamikę i zasięg, ale mechanizmy, które determinowały wspomniane procesy, są momentami wyjątkowo podobne. Warto więc pokusić się o analizę porównawczą także po to, by wskazać kierunki zmian i reform, jakie są w Polsce potrzebne. Mówiąc o Smoleńsku, mam na myśli proces, którego ramy czasowe wykraczają poza sam dzień katastrofy. To okres, który wciąż się nie skończył. Smoleńsk to nie tylko tragedia, ale także ciąg zdarzeń po niej, pamięć o niej, kult poległych, walka o prawdę o okolicznościach katastrofy. Smoleńsk to...
Joanna Lichocka
Smoleńsk to nie tylko wielka narodowa tragedia. To także moment początku złamania wszystkich podstawowych norm życia publicznego, który demoralizuje do dziś. Jeśli można było bezkarnie układać się z Putinem przeciw polskiemu prezydentowi, przystoi też kosztem dobra Polski oczerniać ją i opowiadać się za sankcjami przeciw niej. Jeżeli można rechotać, gdy przylatują trumny ze Smoleńska, da się też patronować barbarzyńskiej hołocie pod Wawelem. Smoleńsk to nie tylko wielka narodowa tragedia. To także moment początku złamania wszystkich podstawowych norm życia publicznego, który demoralizuje do dziś. W podstawowym humanitarnym wymiarze katastrofa w Smoleńsku przyniosła do nas standardy cywilizacji wschodniej, totalitarnej. Człowiek nie jest, jak u Stefana Żeromskiego, „rzeczą świętą”,...

Pages