Jacek Liziniewicz

Jacek Liziniewicz
W miniony weekend odbył się Nadzwyczajny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. Z całego kraju zjechali przedstawiciele lokalnej społeczności, którym na sercu leży dobro naszego kraju. Jednym z głównych wątków zjazdu były zbliżające się wybory samorządowe. Z obrazu, który się wyłania z relacji klubowiczów, wynika, że Prawo i Sprawiedliwość jest tak bardzo zadowolone ze swoich struktur, że nie potrzebuje ich rozszerzać. Lokalni bonzowie są również przekonani, że nic nie muszą robić, bo przecież badania opinii publicznej wskazują, że partia ma 47 proc. poparcia. Byli już politycy, którzy na pięć miesięcy przed wyborami mieli nawet 72 proc. poparcia, a w dniu elekcji przeżywali gorzki zawód. Coś mi mówi, że struktury PiS ponownie są na dobrej drodze, aby oszukać same siebie. Będzie znów jak u...
Jacek Liziniewicz
Po raz drugi w tym roku i po raz drugi w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale odbył się Nadzwyczajny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. Pierwszego dnia zjazdu odwiedził nas lider PiS Jarosław Kaczyński, który zachęcał klubowiczów do włączenia się w ruch kontroli wyborów oraz zapewniał, że PiS będzie wykorzystywało potencjał organizacji. – Kluby jako bardzo liczący się ruch społeczny mogą odegrać pozytywną rolę w zbliżających się wyborach samorządowych – powiedział. Na spotkanie przyjechały kluby „Gazety Polskiej” dosłownie z całej Polski, ale również z zagranicy, w tym z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Nowego Jorku i Paryża. – Musimy porozmawiać na temat zmian organizacyjnych w klubach. Nasza organizacja znacznie się rozrasta, i jest to kolejna fala aktywności, którą zauważamy w Polsce i za...
Jacek Liziniewicz
Rządom PO i PSL odpowiadałoby, gdyby były tylko media prywatne, bo na nie zawsze mogli liczyć. To był imperatyw, aby osłabiać media publiczne. Aby je dołować do czasu, aż staną się masą upadłościową, która byłaby łatwa do przejęcia. Szczęście, że udało się odwrócić sytuację. Jeszcze kilka lat konsekwentnej polityki i byłoby to niemożliwe – mówi „Gazecie Polskiej” Jacek Kurski. Panie Prezesie, zacznijmy od sprawy badań oglądalności. Jaka jest szansa, aby przełamać w tej materii monopol grupy badawczej Nielsen? Straciliśmy nadzieję na reformowalność Nielsena i na to, że oni zmienią swój przestarzały panel badawczy. Jeśli chodzi o rozproszenie geograficzne i technologię, jest to panel jak za króla Ćwieczka. Nie można tam badać Internetu, a przecież mnóstwo treści jest oglądanych na...
Jacek Liziniewicz
Las Bawarski to jeden z ulubionych przykładów aktywistów ekologicznych na to, że przyroda pozostawiona sama sobie doskonale sobie poradzi, a człowiek powinien tylko obserwować naturalne procesy. Jak wygląda w tym wypadku rzeczywistość? Przykład Lasu Bawarskiego pojawia się niemal w każdej dyskusji na temat działań leśników w Puszczy Białowieskiej. Szczególnie internauci prześcigają się w demonstrowaniu niemieckiego przykładu w postaci memów, fotografii, w których zależnie od tezy autora las albo świetnie sobie radzi bez człowieka, albo niszczeje lub całkowicie umiera od zabijającego drzewa kornika drukarza. W całej dyskusji jedna rzecz jednak jest potwierdzona bezsprzecznie. Niemcy zostawili ten fragment samemu sobie. Czy na pewno? Na wolne wilki obława W ubiegłym tygodniu z...
Jacek Liziniewicz
Rządy Grzegorza Schetyny nie okazały się zbawieniem dla Platformy Obywatelskiej. Ten domniemany Machiavelli popełniał błąd za błędem i dziś największa partia opozycyjna, zamiast rosnąć błędami partii rządzącej, traci w sondażach. Wszystko wskazuje na to, że będzie tylko gorzej. Działacze partii już skaczą sobie do oczu, bo nie widzą jakiejkolwiek szansy na odbicie się od dna. Do tego dochodzi jeszcze sprawa Hanny Gronkiewicz-Waltz. Prezydent Warszawy już dawno powinna być zrzucona z partyjnych sań na pożarcie wilkom, ale nadal trzyma się pokładu, udając, że nic się nie dzieje. Jak się okazuje, Schetyna nie ma odwagi kopnąć jej mocniej i zrzucić, zapewne w obawie, że HGW w akcie desperacji zacznie opowiadać wilkom szczegółowo o wszystkich interesach PO. A te z pewnością były dużo...
Jacek Liziniewicz
Mrowisko od zawsze przypominało mi miasto. Ustawione w rządku owady spieszą się niczym samochody po trzypasmówkach. Każda wie, co ma robić i czym się zająć. Jak to możliwe, że to wszystko działa? Kolonie tych owadów od tysięcy lat są inspiracją dla ludzi. Już w Biblii możemy przeczytać: „Do mrówki się udaj, leniwcze,\patrz na jej drogi – bądź mądry:\nie znajdziesz u niej zwierzchnika\ni stróża żadnego, ni pana,\a w lecie gromadzi swą żywność\i zbiera swój pokarm we żniwa”. Mimo że próbujemy, nie stworzyliśmy podobnego systemu. Ciągle za mało przyglądamy się mrówkom. Hierarchia, głupcze! Mrówki pod względem ilościowym stanową najliczniejszą grupę owadów społecznych. Szacuje się, że na całym świecie mamy do czynienia z 22 tys. różnych gatunków, z czego co najmniej 103 żyją w Polsce,...
Jacek Liziniewicz
Sławomir Nitras objeżdża Polskę, niosąc kaganek postępu. Ostatnio trafił do 16-tysięcznego Gostynina. Dawno czegoś takiego nie widziałem. Pan poseł doszedł chyba do wniosku, że ludzie w niewielkim mieście są odcięci od informacji niczym na bezludnej wyspie. Uwidoczniło się to, gdy musiał się tłumaczyć z afery reprywatyzacyjnej. – Hanna Gronkiewicz-Waltz właśnie otwiera 2 kilometry bulwarów nad Wisłą, które są piękniejsze niż w Paryżu – rzucił polityk. Pomijając już fakt, że w ostatnim miesiącu nie oddano do użytku 2 kilometrów bulwaru, lecz rozpisano przetarg na modernizację 400-metrowego fragmentu, to jednak pan poseł o paru kwestiach zapomniał. Nie wspomniał, że żaden z odcinków tej inwestycji nie został oddany w terminie, a ich remont kosztował tyle, że przez warszawiaków są...
Jacek Liziniewicz
Trzeci Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej już za nami. Po raz kolejny spotkanie środowisk patriotycznych ze Starego Kontynentu odbyło się w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. W tym roku w tym pięknym zakątku Francji pojawili się przedstawiciele klubów z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Genewy, Brukseli, Sztokholmu i oczywiście silna grupa gospodarzy z Paryża. – To kolejny udany zjazd, który potwierdza, że klubowicze z Europy Zachodniej są żywo zainteresowani sprawami Polski i Polaków. Główne pytanie, które postawiliśmy sobie podczas kilkudniowych dyskusji, brzmi: jakie warunki muszą być spełnione, by umożliwić komunikację i integrację środowiska, a także zapewnić możliwość powrotu Polaków z emigracji? – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „GP”. Konstruktywne rozmowy...
Wojciech Mucha
Trzeci Zjazd Klubów „Gazety Polskiej” Europy Zachodniej już za nami. Po raz kolejny spotkanie środowisk patriotycznych ze Starego Kontynentu odbyło się w podparyskim La Ferté-sous-Jouarre. W tym roku w tym pięknym zakątku Francji pojawili się przedstawiciele klubów z Amsterdamu, Essen, Hamburga, Genewy, Brukseli, Sztokholmu i oczywiście silna grupa gospodarzy z Paryża. – To kolejny udany zjazd, który potwierdza, że klubowicze z Europy Zachodniej są żywo zainteresowani sprawami Polski i Polaków. Główne pytanie, które postawiliśmy sobie podczas kilkudniowych dyskusji, brzmi: jakie warunki muszą być spełnione, by umożliwić komunikację i integrację środowiska, a także zapewnić możliwość powrotu Polaków z emigracji? – mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „GP”. Konstruktywne rozmowy...
Jacek Liziniewicz
W Polsce liczba żubrów z roku na rok rośnie. Osobników jest na tyle dużo, że nasz kraj chce się podzielić urodzajem z innymi krajami. Co w tym czasie robią ekolodzy? Protestują przeciwko strzelaniu do chorych sztuk. Kilka dni temu cała Polska komentowała sytuację, do której doszło w leżącym nieopodal polskiej granicy niemieckim mieście Lebus. Samotny żubr, który przez kilka lat wędrował po województwie lubuskim, był tam atrakcją dla miejscowych, a także bohaterem wielu publikacji mediów lokalnych. Według relacji ludzi nigdy nie był agresywny. Nawet wtedy, gdy nieostrożni miejscowi robili sobie z nim zdjęcia. Wszystko jednak do czasu. W swojej ciekawości żubr bowiem przekroczył Odrę i znalazł się na terytorium Niemiec. Niedługo zwiedzał tamtejszą okolicę. Po kilku skargach, że powoduje...
Jacek Liziniewicz
Politycy opozycji nie są w stanie narzucić żadnego merytorycznego tematu debaty publicznej. Od czasu do czasu uda im się jednak ukuć hasełko, które natychmiast gdy osiągnie sukces, zostanie spalone przez samych twórców. Tak było z wymyślonym terminem „Misiewicze”. W założeniu pojęcie miało określać osoby z partyjnego nadania, które nie są odpowiedni na piastowane stanowisko. „Misiewiczami” mieli być prezesi Orlenu, członkowie zarządu JSW, PZU i PGNiG. Ich rządy miały doprowadzić do katastrofy poszczególne spółki. Jak narracja z Misiewiczami ma się do rzeczywistości? Otóż, jak pisze portal Money.pl, w pierwszym półroczu tego roku największe państwowe spółki notowane na giełdzie wypracowały prawie 15 mld zł zysku. To oznacza ponad dwukrotną poprawę w skali roku i prawie trzykrotny wzrost...
Jacek Liziniewicz
Ponoć boi się go 50 proc. kobiet i 10 proc. mężczyzn. To bardzo wysoki współczynnik zważywszy na to, że to stworzenie na ośmiu nogach rzadko robi krzywdę ludziom, a jego działania są dla nas raczej korzystne. Polacy tłumnie ruszyli na grzyby. Tych w tym roku nie brakuje, o czym najlepiej świadczą zdjęcia internautów umieszczane na profilach społecznościowych, na których prezentują oni swoje zbiory w koszykach, pudłach czy bagażnikach samochodów. Oczywiście po skarby leśnego runa poszedłem i ja. Kilka dni prawie cały czas spędziłem w lasach. Pozornie zbieranie grzybów to straszna nuda. Człowiek wpatrzony w ściółkę szuka swojego łupu i przemierza w tej pozycji kilometry przez las. Po godzinach zbierania zaczyna dostrzegać więcej niż tylko leśne runo. Na przykład pajęcze sieci. Kto z...
Jacek Liziniewicz
Od lat powtarzam, że w żadnym europejskim kraju nie podchodzi się z taką ostrożnością do ochrony przyrody jak w Polsce. Wbrew temu, o czym trąbią ekologiczni aktywiści, polski system działa i jest skuteczny. Między bajki można włożyć na przykład ekologiczne gadanie o krwiożerczych myśliwych, którzy strzelają do wszystkiego, co się rusza. Ci stanowią jedynie 0,3 proc. społeczeństwa, co oznacza, że jeden myśliwy przypada na 380 mieszkańców. Tymczasem w Irlandii współczynnik ten wynosi 1 do 9, a w Szwecji 1 do 31. W Europie znacznie częściej się strzela. Jak podchodzi się za naszą zachodnią granicą do zwierząt, przekonał się pewien sędziwy żubr, który ostatnio postanowił zwiedzić Niemcy. Wizyta była krótka, a zwierzę, które od kilku lat w spokoju przemierzało województwo lubuskie, zostało...
Jacek Liziniewicz
Za nami pierwsza odsłona sporu sądowego miedzy Komisją Europejską a Polską o działania w Puszczy Białowieskiej. Po stronie unijnych urzędników stanęli polscy naukowcy, od lat suflujący nieprawdziwą wersję o pierwotnym lesie… Pierwsza rozprawa przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbiła się szerokim echem w polskich mediach. Tym razem jednak wyjątkowo nie z powodu argumentacji jednej czy drugiej strony sporu, ale postawy sędziego Antonio Tizzano, który postanowił wesprzeć nieradzącą sobie urzędniczkę Komisji Europejskiej. Według nagrań, które ujawniło „Radio Maryja”, sędzia wręcz nakłaniał przedstawicielkę Katarzynę Hermann o złożenie wniosku o kary okresowe za łamanie postanowienia TS zakazującego wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej, a właściwie na terenie nadleśnictwa...
Jacek Liziniewicz
Stara polityczna prawda mówi, że dzień, w którym rządzący zaczynają traktować równo przyjaciół i wrogów, jest jednocześnie dniem, w którym tracą przyjaciół. Przed prezydentem Andrzejem Dudą kluczowy dla jego politycznej przyszłości wybór. Albo obrona sędziowskiego salonu, albo zmiany w wymiarze sądownictwa. Półśrodków nie ma. Próba lawirowania sprawi, że ktoś ze zmian będzie niezadowolony. To oczywiste, że mając naprzeciwko siebie korporacyjną mafię, która wewnętrzną spójność opiera na sianiu strachu i wymuszaniu lojalności, trzeba wykazać się twardym charakterem. To z pewnością trudne, ale warto przypomnieć sobie, z jakimi hasłami szło się do wyborów, i odpowiedzieć sobie jeszcze raz na pytanie: czego oczekują obywatele? Ta odpowiedź jest prosta. Polacy od kilkudziesięciu lat czekają...
Jacek Liziniewicz
Ponoć uciekają pierwsze z tonącego okrętu, są brudne i przenoszą 60 różnych chorób, a w sieciach kanalizacyjnych tworzą prawdziwe miasta i w cieniu czekają tylko, by zrobić nam to, co zrobiły Popielowi. Ponoć rosną w siłę... Wrocław to uwielbiana przez turystów stolica Dolnego Śląska. Mimo że chce uchodzić za miasto krasnali, to jednak nie sposób nie zauważyć innych małych lokatorów tej metropolii. Podobnie jak krasnoludki robią wszystko, aby nie dać się zobaczyć. W przeciwieństwie do krasnali jednak zauważenie ich szarych sierści i długiego, łysego ogona dla mało kogo jest przyjemnością. Szacuje się, że we Wrocławiu żyje dziś około 2 mln szczurów. Ostatnio miasto wydało wojnę gryzoniom. Z pewnością jej nie wygra, ale o problemie zaczęło się mówić, bowiem odurzone trutkami szczury...
Jacek Liziniewicz
Ponoć jest tylko jedna gorsza rzecz od młodego pesymisty. Stary optymista. Mimo to przed posiedzeniem Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Puszczy Białowieskiej trudno mi być dobrej myśli. Spodziewam się, że urzędnicy europejscy nie zmarnują okazji, aby uderzyć w Polskę i rząd premier Beaty Szydło. Z pewnością nikt nie będzie tam rozważał merytorycznych racji i wnikał w to, co to jest kornik oraz jak się z nim walczy, skupią się jedynie na kwestiach proceduralnych. Spodziewam się, że TS uzna, iż na przykład nie odbyły się konsultacje społeczne i jego zdania nie zmieni to, że dyskusja o ochronie Puszczy Białowieskiej jest toczona w Polsce od kilkudziesięciu już lat. Tacy są bowiem urzędnicy. W tym skrawku Polski widzą jedynie procedury i tony papierów. Nie zwrócą uwagi na miejscową...
Jacek Liziniewicz
Jest dalszy ciąg historii wokół gmachu dawnego Banku Landaua, którą ujawniliśmy w połowie lipca. Opisana przez nas sprawa „Pałacu za 5 zł” wywołała poruszenie wśród ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Park Miniatur straci siedzibę. Przypomnijmy, w lipcu na łamach „Gazety Polskiej” opisaliśmy skandal będący odpryskiem warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Wtedy to ujawniliśmy, że dawny Bank Landaua, secesyjny pałac, jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Luksus za grosze Od 2015 r. na Senatorskiej 38 mieści się siedziba Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. „Gazeta...
Wojciech Mucha
Jest dalszy ciąg historii wokół gmachu dawnego Banku Landaua, którą ujawniliśmy w połowie lipca. Opisana przez nas sprawa „Pałacu za 5 zł” wywołała poruszenie wśród ludzi Hanny Gronkiewicz-Waltz. Park Miniatur straci siedzibę. Przypomnijmy, w lipcu na łamach „Gazety Polskiej” opisaliśmy skandal będący odpryskiem warszawskiej afery reprywatyzacyjnej. Wtedy to ujawniliśmy, że dawny Bank Landaua, secesyjny pałac, jedna z ocalałych pereł przedwojennej Warszawy, jest wynajmowany przez podległą stołecznemu ratuszowi jednostkę za równowartość 2 zł za metr kwadratowy. To ułamek kwoty rynkowej i obraz patologii, do jakiej dochodzi pod okiem prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Luksus za grosze Od 2015 r. na Senatorskiej 38 mieści się siedziba Parku Miniatur Województwa Mazowieckiego. „Gazeta...
Jacek Liziniewicz
Na pierwszy rzut oka sarna wygląda dziecinnie. Kilkanaście kilogramów na patykowatych nogach sprawia wrażenie zwierzęcia, które jeszcze z czasem dorośnie i stanie się pięknym jeleniem. Tymczasem jeleń i sarna to zupełnie inne gatunki... 8 sierpnia 1942 r. na ekrany amerykańskich kin weszła zupełnie nowa animacja Walta Disneya. Krytycy nie przyjęli jej ciepło. Bajka o małym jelonku Bambi nie podbiła początkowo również serc widzów. W pierwszym okresie nie zwróciły się nawet nakłady na produkcję (1,7 mln dolarów). Disney jednak nie rezygnował i zdołał wypromować „Bambiego”. Dziś ta bajka to absolutny klasyk animacji, którą ogląda się przyjemnie, zapominając o tym, że pada tam jedynie 800 słów. Całe pokolenia wyrabiały sobie na jego podstawie zdanie na temat myślistwa, a do podręczników...

Pages