Maciej Parowski

Maciej Parowski
Olśniewający technicznie „Twój Vincent” jest dziełem w równej mierze artystycznym, co popularyzatorskim. Ponad stu malarzy przez ponad dekadę zamieniało obrazy Van Gogha i sceny aktorskie w tysiące klatek, które złożyły się na półtoragodzinny film. „Prawdziwe” są pierwsze kadry, za ruch odpowiadają mniej doskonałe, no i wtórne „kopie”. Tak działa magia kina. Niby we śnie lądujemy tu w świecie/światach wielkiego malarza, rozplatamy zawiłości jego życiorysu i dotykamy tajemnicy tragicznego końca, ale nie poznajemy wszystkich odpowiedzi. Zbudowano tę opowieść, startując od liczącego ponad 2 tys. prac dorobku Van Gogha, ale i od korespondencji z ofiarnie wspierającym go bratem Theo, wielokrotnie u nas wznawianej. Na ekranie charakterystyczne pejzaże, cyprysy, gaje oliwne, antagoniści,...
Maciej Parowski
„Łagodna” Łoźnicy walczyła o Złota Palmę w tegorocznym Cannes i będzie ozdobą Festiwalu Warszawskiego. Film mało łączy z Dostojewskim, nie pokazuje starej Rosji, umiejącej za sprawą literackich gigantów zająć świat swoimi dylematami. Tu oglądamy spustoszony duchowo i cywilizacyjnie postsowiecki pejzaż, budzący przerażenie i współczucie. Do bezimiennej kobiety na zapuszczonych przedmieściach wraca żywnościowa paczka wysłana do więzienia. Męża zamknięto za niewinność, to żaden trop, tak mawiają i w demokracjach. Ale co z nim, czemu paczka nieodebrana – nie wiadomo. System i wpojone przezeń odruchy sprawiają, że każdy szczebel władzy odmawia interesantowi wyjaśnień. Kobieta odbije się od urzędników wielu szczebli, doświadczając bezduszności i wzgardy. U wrót więzienia, do którego w...
Maciej Parowski
Dziwna więź królowej Wiktorii i przybysza z Indii, Abdula Karima, to materiał na egzotyczne kino erotyczne bądź pojednawczy obraz o spotkaniu Europy z islamem. Azjatycki poddany zjawia się w Londynie, by złożyć królowej prestiżowy podarek, monetę z jej wizerunkiem. Hindus, ale muzułmanin, młodszy od królowej o dobrych parę dekad, wpada w oko starej monarchini, staje się jej służącym, powiernikiem, zamieszkuje na dworze, ściąga rodzinę. Oto drugi w życiu Wiktorii mężczyzna, po Johnie Brownie, który obudzi królową ze spleenu wieloletniego wdowieństwa, ale też zaburzy stosunki na dworze. Zgodnie z literą ojkofobii, że należy idealizować obcych, a batożyć swojaków, syn królowej, Edward, to wyjątkowa kanalia, a dworacy – pajace. Królowa jest podglądana, osaczana, oskarżana o najgorsze, a...
Maciej Parowski
Czwórkę lokatorów współczesnej zagrzebskiej kamienicy dzieli wiele. Narodowość, preferencje seksualne, zaszłości wojny światowej i niedawnej serbsko-chorwackiej. Także status społeczny, wykształcenie, poglądy polityczne. Chorwat – szowinistyczny profesor historii, transwestyta i homoseksualista – mieszka na piętrze z niedołężnym ojcem/ustaszem. W suterenie gniecie się atletyczny serbski policjant, którego w Zagrzebiu zatrzymała miłość do chorwackiej żony. Będą czuć do siebie instynktowną niechęć, póki profesor, pobity przez chuliganów, nie wyląduje w szpitalu akurat pod opieką pielęgniarki, żony policjanta. To w sumie artystyczna ustawka, na szczęście napędzana dobrymi intencjami. Losowe przecięcie życiowych dróg daje bohaterom okazje do złośliwości i aktów agresji, ale pielęgniarka...
Maciej Parowski
Koniec lata, czas na poważne kino, choć upozowane na komedię. „The Square”, nagrodzony Złotą Palmą film Östlunda, powinien się podobać. Jednym dlatego, że zobaczą w nim syntezę wariactw naszego świata, innym – bo nie rozpoznają na ekranie własnej karykatury. Reszta się nie liczy. Christian jest dyrektorem galerii w Sztokholmie. Kupki żwiru udają tu sztukę, ciekawszy jest zamek królewski tuż obok. Podczas wywiadu dla TV dyrektor plącze się we własnych frazesach, a na mieście zostanie okradziony, akurat gdy – jak sądzi – pomaga kobiecie napadniętej przez brutala. Farsowe śledztwo w sprawie utraconej komórki zamieni się w koszmar. Christian odzyska aparat, ale arabski chłopiec skrzywdzony pomówieniem zasypie go pogróżkami. Dwójka artystów idiotów szyje prowokację z eksplodowaniem w...
Maciej Parowski
Z dwóch filmów według Kinga na naszych ekranach – „Mrocznej wieży” i „To” – wybieram drugi, bo jest celniejszą adaptacją prozy króla horroru. King bywa najlepszy w realiach małych miasteczek – w takim się wychował – dotkniętych złem, niesamowitością. Znamy to z debiutanckiej „Carrie”, brawurowo sfilmowanej przez De Palmę, ze „Smętarza dla zwierzaków”. Demona/potwora porywającego dzieciaki w Derry w stanie Maine oglądamy w prologu. Chłopczyk biegnący w deszczu za papierową łódką zostanie okaleczony, a potem wciągnięty do ściekowego kanału. Oprawca ma twarz klowna i zębiska rekina, ale przybiera różne postaci, a zapowiadają jego przyjście czerwone baloniki. Co 27 lat atakuje miasteczko i wtedy giną dzieci. Bohaterowie najnowszej adaptacji (na serial z 1990 r. posypały się gromy) to...
Maciej Parowski
„Podwójnego kochanka” chwalą we Francji za suspens i zwroty akcji, choć mamy tu do czynienia z dziełkiem pop przebranym za kino artystyczne. Duszoznawcza jakoby historia ociera się o porno, skomplikowana tajemnica prowadzi widza w rejony prostego horroru. Cierpiąca na boleści brzucha, piękna Chloé udaje się do psychoterapeuty. Uwodzi go czy też jest uwiedziona, a potem odkrywa, że lekarz ją zdradza. Ale nie chodzi o skoki w bok, tylko o wkraczającego na scenę identycznego brata bliźniaka. Panna lawiruje między mężczyznami, wdając się w seks to brutalny, to pełen delikatności, panowie się nienawidzą i rywalizują, a ciało młodej kobiety staje się polem tej walki. Psychiatra w kinie często zapowiada szaleństwo. Tu jest ich dwóch, więc dobrze się skończyć nie może. Chloé idzie tropem...
Maciej Parowski
„Tulipanowa gorączka” to kino niby kostiumowe, ale energetyczne, bo napisane przez fachmana Stopparda według bestsellerowej powieści Deborah Moggach. Dzieje finansowego obłędu towarzyszącego hossie na piękne odmiany tulipanów, upadek i wyniesienie wielu zacnych mieszczan i utracjuszy w XVI-wiecznym Amsterdamie, są tu barwnym tłem dla dzikiej miłości i wariackiej intrygi. Sophie, urocza sierota, wychowanica zakonnic, zostaje oddana za żonę Corneliusowi, godziwemu wdowcowi spragnionemu potomka. I pewnie zaakceptowałaby sytuację, gdyby Cornelius nie zamówił małżeńskiego portretu. Zuchwały malarz (DeHaa) najpierw zrazi do siebie dziewczynę, ale wzajemny pociąg zwycięży. Młodzi uczynią wspólnikami miłosnego spisku służącą Corneliusa, szemranego medyka, paru przyjaciół artysty. Do ukrycia...
Maciej Parowski
„Tanna”, opowieść o parze kochanków na Yakel, jednej z wysp Oceanii, ma walor etnograficznego dokumentu i intensywność historii Romea i Julii. W tropikalnym pejzażu lesistej, wulkanicznej wysepki egzystują dobrze urządzone plemiona, posłuszne tak zwanemu Kastom, prawu przodków. Role wodza, szamana, rady starszych są wyraźnie określone. Plemiona wojują, zawierają rozejmy, wymieniają się dobrami i na znak pokoju dzieci wodzów zawierają mieszane małżeństwa. Poznajemy zakochaną parę, Wawę i Dainie, która w imię pojednania ma być rozdzielona. Młodzi nie godzą się, razem uciekają, więc tropią ich zaciekle zarówno swoi, jak i rodacy odtrąconego zalotnika. Smutny los młodych stanie się ważną lekcją dla obu społeczności. Oglądamy tę historię z perspektywy siostry, która pragnie pomóc Wawie, ale...
Maciej Parowski
Parę lat temu obejrzeliśmy „Rumbę”, bajkową komedię Abla i Gordon, w którym nieporadne ludziki przeżywają niedorzeczne przygody. I mimo że kiksują, to przecież się spotykają – w życiu i w tańcu. Takimi pamiętamy filmy Tatiego, refleksyjnego dryblasa z nieodłączną fajką. Bohater stale się potykał, coś wywracał, powodował minikataklizmy, w czym sporo było z baletu. Dlatego on ze światem i świat z nim wychodzili na swoje. „Paryż na bosaka” utrzymany jest w poetyce i rytmie „Rumby”, a przygody Fiony, zabawnej sześćdziesięciolatki z Kanady przylatującej do Paryża na rozpaczliwe wezwanie starej ciotki, to wielka komedia pomyłek. Kanada pokazana jest skrótowo, jako miasteczko pokryte białym puchem i biuro bohaterki, do którego wpada niszczycielska śnieżyca. Paryż to statua wolności nad...
Maciej Parowski
I premierowy „Valerian…”, i „Spiderman” Wattsa to kino sztubackie. Nie dlatego, że grają w nich bohaterowie w trykotach i maskach, wszak mroczny Batman u Nolana też był taki. Ale tutaj uczniowie mają jeszcze kłopoty z nauczycielami i z zaproszeniem na randkę miss prywatki. Fabuły komiksowe dają im szansę, do młodzieńczych problemów dodają wielką przygodę. Przemytnik groźnych artefaktów z kosmosu jest ojcem piękności, w której kocha się Spiderman – dzieciak, ale i wojownik dobra. Konflikt jak z „Romea i Julii”. W „Valerianie” kosmiczny agent zaprowadza pokój na skłóconych planetach, ratuje szlachetną rasę pięknych istot zagrożonych intrygą wojskowych, połykany i wypluwany przez kosmiczne potwory unosi się ponad przestrzenią i czasem. Ale agentka Laureline traktuje jego zaloty jak...
Maciej Parowski
Nolana otwiera „Dunkierkę” grupką brytyjskich piechurów pod ogniem we francuskim miasteczku. Francuz z barykady woła „Bon voyage”, ale tylko jeden przeżyje i dotrze do morza. Wyspiarze uciekają, dopiero z wyspy postawią się Niemcom, Francja jest stracona. Plaże Dunkierki pod majowym słońcem (w istocie dymy i smog zasłaniały niebo) są pułapką. Niemieckie myśliwce i bombowce dziesiątkują żołnierzy ustawionych w kolejkach do ewakuacji. Na ich oczach płoną trafione bombami statki. Nolan rekonstruuje to pandemonium, ale nie zajmuje się strategami. Churchilla się tylko cytuje, że trzeba ratować wojsko, nie ryzykując za wiele. Nie będzie samolotów, ile trzeba, bo nie wrócą do Anglii, ani statków, bo ich zabraknie na wyspie. Na ratunek pospieszą cywilne łódki, jak pokazano w lekkim tonie w...
Maciej Parowski
Gros szpiegowskich thrillerów szanuje ustalenia Le Carre. Chodzi o upodabnianie się wrogów, bliskość ludzi po obu stronach frontu służących podobnej misji, co skazuje ich na zaciekłość, zdradę, ale i współpracę. Jedni i drudzy do bólu instrumentalni, wysyłają swoich na stracone pozycje, uprawiają kamuflaże, nie odróżniając bohaterów od zdrajców. Tak jest w „Atomic Blonde”. Agentka MI6 (Theron) przybywa do Berlina jesienią 1989 r. podczas upadku muru. Lud wiwatuje na ulicach, strzelają korki od szampana, za kulisami gorączkowe przetasowania. Trwa wojna agentów, którzy muszą się przepoczwarzyć, przenieść życie i informacje w nowe czasy. Ginie zastrzelony agent, kochanek bohaterki, i teraz ten Bond w spódnicy, jeszcze bardziej dynamiczny i sprawny niż męski oryginał, ma znaleźć mordercę,...
Maciej Parowski
„Volta” to sprawna i barwna, lecz schematyczna komedia, wymijająca sedno tego, co nam się przydarza. Śliczna konserwatorka (Olga Bołądź) odkrywa w ścianie zabytkowej kamienicy w Lublinie koronę Kazimierza Wielkiego, zupełnie jak z 50-złotowego banknotu. Wokół dziewczyny rusza wir osób i wydarzeń, mnożą się napaści i podsłuchy, rezonują profesorowie i kustosze, puszą bankierzy i szare eminencje. Panna konserwatorka zaprzyjaźnia się z żoną lokalnego dygnitarza, ale to on okaże się głównym chętnym do przechwycenia zabytku i rozegrania go politycznie. Retrospekcje związane z losami korony przeplatają się z akcją bieżącą. Mamy w „Volcie” skrzyżowanie „Vabanków” z „Vinci” i… „Szatanem z siódmej klasy”.  Tu też chodzi o pułapkę, zemstę i przekręt, ze skarbem czy artefaktem z przeszłości...
Maciej Parowski
Weterani mają wzięcie w kinie, m.in. dlatego, że starzeją się społeczeństwa. Wiedza o geriatrycznych bolączkach staje się powszechna, coraz liczniejsi doświadczają też wykluczenia z powodu wieku, a żyć wciąż się chce. Parę lat temu Caine zagrał eksmarines w ponurym „Harry Brown”, gdzie rozbijał gang ćpunów i mścił śmierć przyjaciela. Teraz w komedii Brafa karci w naszym imieniu bank, który za sprawą cwanych przypisów do kredytu chce go wykończyć ekonomicznie. Z Arkinem i Freemanem jest ich trzech, wszystkich spotkało to samo. Bank wysyła groźne kolorowe koperty, naciągacz zwodzi branżową gadką szmatką, a zakład pracy zawiesza emerytury. Starsi panowie chcieliby jeszcze coś załatwić, pojednać córkę z zięciem, pomóc w edukacji wnuczce, przedłużyć życie przeszczepem nerki, a nawet runąć...
Maciej Parowski
Gdyby Kuosmanen nakręcił swój film na kolorowej taśmie, nie byłoby nominacji do Oscara. W latach 60. Finlandia wyglądała szaro jak na starych telewizorach. Tylko boks był wspaniały – ten amatorski, olimpijski – lepszy niż dziś. Rządziliśmy w nim wtedy, Finowie też, dlatego ich film ma charakter nostalgicznej rekonstrukcji. W 1962 r. Olli Mäki, mistrz i wicemistrz Europy, stoczy u siebie walkę z Amerykaninem Daveyem Moorem. W sensie sportowym to spotkanie Davida z Goliatem, prowincjusza z arystokratą. Fin musi forsownie zbijać wagę, stoi za nim kiepski potencjał zrujnowanego wojną państewka, a trener i sponsor za bardzo troszczy się o pijar i zyski; zawodnik pomieszkuje u niego kątem. Takie czasy, możliwości i klimat. W dodatku Olli się zakochuje, dziewczyna staje się dlań ważniejsza od...
Maciej Parowski
Kino światowe reaguje na terroryzm islamski, balansując między ckliwością a trzeźwością, między rekonstruktorskimi ambicjami a efekciarskim kinem gatunków. W „Monachium” Spielberga komando mścicieli dopadało katów monachijskiej olimpiady w całej Europie, ponosząc zarazem moralną porażkę. We „Wrogu numer jeden” z J. Chastain terroryści są bezlitośni, polujący na nich agenci używają zaś tortur. Twórcy „Bardzo poszukiwanego człowieka” z P. S. Hoffmanem uniknęli pułapki sentymentalizmu, bo oprócz skruszonego muzułmanina pokazali, jak łatwo terroryści w Berlinie mogą zmusić do współpracy hipotetycznie czystego ziomka. „Tożsamość zdrajcy” wprowadza w tę sferę odmianę. Film Apteda podaje w wątpliwość motywacje i morale specsłużb. Widziałbym w tym raczej pogoń za standardami kina...
Maciej Parowski
Japońska animacja ma w Polsce zwolenników, a na świecie naśladowców. „Matrix” został zainspirowany „Duchem w pancerzu”, a filmy głośnego studia Ghilbi („Księżniczka Mononoke”, „Ruchomy zamek Hauru”, „Spirited Away: W krainie Bogów”) to kino oscarowe. Oscara zdobył też de Wit, któremu Japończycy po obejrzeniu jego krótkiego „Ojca i syna” zlecili opowieść o kobiecie-żółwiu zmieniającej życie rozbitka. De Wit robi kino oszczędne, ale wielkiej poetyckiej powagi z uproszczonymi postaciami, które doznają zdarzeń granicznych. Ich przygody nie są tak barwne jak w najsłynniejszych obrazach studia, ale niosą przekaz filozoficzny. Oto rzucony na wyspę rozbitek najpierw poznaje granice swojego małego świata, walczy z przyrodą, podejmuje próby ucieczki, wielokrotnie udaremniane przez tajemniczą...
Maciej Parowski
W finale „Zwyczajnej dziewczyny” scenarzystka propagandowego obrazu tonie we łzach wraz z widownią filmu, nad którym pracowała. Jesteśmy w Londynie pod bombami. Catrine (dobra Gemma Arterton), zatrudniona w reklamie, dostaje filmową fuchę. Wojna wygnała mężczyzn na fronty, stwarzając przestrzeń dla kobiet. Jej partner, szemrany malarz, nie sprzedaje obrazów, noce zarywa dla straży obywatelskiej, toteż Catrine, by przeżyć, przyjmuje niższą stawkę. Szczęśliwie pomysł Catrine z bliźniaczkami, ratującymi motorówką żołnierzy z Dunkierki, zdobywa uznanie. Siostry co prawda nawet nie dopłynęły do Francji, ale scenarzyści wystukują coraz ciekawsze perypetie. Przybywa postaci, musi być pies, potem z uwagi na USA, które trzeba zachęcić do interwencji, pojawi się wątek amerykańskiego pilota....
Maciej Parowski
Zaczęta przez Scotta seria o Alienie od czterech dekad dostarcza nam grozy, ale i konsternacji. Tak było już przy drugim „Obcym”, kiedy Cameron wydobywał z cienia enigmatycznego potwora, a opowieść zamieniał w militarną rąbankę. Fincher pozwolił Alienowi biologicznie posiąść Ripley, a Jeunet pokazał odrażające owoce-hybrydy tej krzyżówki. Wszędzie za katastrofą człowieka stoi korporacja, która pragnie mieć obcego na ziemi do własnej dyspozycji. Scott w „Prometeuszu” (2013 r.) ciut zmienił zasady gry. Alien okazuje się naszym okrutnym stwórcą/przodkiem, może bratem. Do zatrważającej relacji drapieżnika i ofiary doszły elementy denikenowskie. W najnowszym „Przymierzu” Scott, z pomocą podwójnej roli Fasbendera, pociągnął motyw robota asystującego człowiekowi w kosmosie, sprawdzającego...

Pages