Katarzyna Gójska-Hejke

Katarzyna Gójska-Hejke
Przemarsz przez Krakowskie Przedmieście zajmuje około 25 minut, wystąpienia i wspólna modlitwa kolejne 20. Trwający niespełna godzinę Marsz Pamięci jest obiektem wyjątkowych, brutalnych ataków. Dlaczego wydarzenie, które trwa relatywnie krótko i odbywa się tylko raz w miesiącu, wywołuje tak gorące emocje? Dlaczego do jego zakłócania lub po prostu do zniszczenia używa się kryminalistów, zadymiarzy, prowokatorów, funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki, a nawet tzw. autorytety III Rzeczypospolitej i broniących jej status quo mediów? Marsz jest demonstracją determinacji i konsekwencji wszystkich, którzy mają głębokie przekonanie, iż wyjaśnienie przyczyn dramatu z 10 kwietnia 2010 r. to nie tylko moralny obowiązek, lecz także strategiczny interes Polski. Bez wątpienia to przede wszystkim...
Katarzyna Gójska-Hejke
Z taśm prawdy sprzed paru lat do języka potocznego przeszło kilka bon motów, którymi elita Platformy opisywała Polskę pod swoimi rządami. Są dziś synonimem upadku, nieudolności i demoralizacji władzy. Zdaje się jednak, iż również kolejna – ujawniona właśnie przez TVP Info – porcja wynurzeń tęgich głów środowiska PO ma nie mniejszy potencjał. Zwracam Państwa uwagę na dwa ich fragmenty. „Porszakiem se jeździ” – mówi szef resortu skarbu o członku zarządu jednej ze spółek, której polskie państwo, czyli my wszyscy, jesteśmy współwłaścicielami. Kupno owego „porszaka” zdaje się być jedną z pierwszych decyzji nowego nominata i jednocześnie – przynajmniej tak twierdzi minister mający być odpowiedzialny za uczciwe zarządzanie publicznym mieniem – spełnieniem jego marzeń z dzieciństwa. Minister...
Katarzyna Gójska-Hejke
Sowieckie akcje bezczeszczenia i pogardy zazwyczaj były poprzedzane inicjatywą obywatelską, z którą występowali do komunistycznych władz zatroskani biegiem różnych spraw tzw. zwykli ludzie. Modelowym przykładem takiego działania było sprofanowaniu relikwii św. Andrzeja Boboli w Witebsku. Komuniści przeprowadzili badania szczątków wybitnego duchownego na prośbę grupy katolików czerwonoarmiejców. Oględziny polegające na ciskaniu ciałem świętego pewnie skończyłyby się jego zniszczeniem, gdyby nie spontaniczna reakcja ludności wezwanej na pomoc przez bp. Jana Cieplaka, która otoczyła świątynię, czym wypłoszyła ekipę badawczą ispołkomu. Sprawa św. Andrzeja Boboli to jedna z tysięcy sowieckich akcji przeprowadzonych wedle tego samego klucza, dotyczących przeróżnych przypadków. Trudno nie...
Katarzyna Gójska-Hejke
Dwie scenki z ubiegłego tygodnia – Siemoniak histerycznie broniący trepa ze służby określanej mianem „długiego ramienia Moskwy” i Nitras rzucający się na reportera programu „Minęła 20” – więcej mówią o Platformie niż sto jej konferencji prasowych. Obrazek numer 1: były szef MON w rządzie PO wbiega na mównicę sejmową po wystąpieniu Antoniego Macierewicza, chce prostować. Rusza do obrony generała Bojarskiego, niegdyś szychy WSI, a dzięki PO także rektora kolegium NATO w Rzymie. Siemoniak usprawiedliwia bizantyjskie luksusy, które z publicznej kasy opłacał zastępca Dukaczewskiego. Grzmi, że Bojarski zrobił w Pakcie furorę swą fachowością. A jak wygląda rzeczywistość niezmanipulowana przez byłego szefa obrony i wicepremiera? Funkcja szefa instytucji NATO w stolicy Włoch jest rotacyjna,...
Katarzyna Gójska-Hejke
Jacek Sobala, prezes Polskiego Radia, wyciągnął konsekwencje służbowe wobec dziennikarzy odpowiedzialnych za zaproszenie na antenę publicznego medium Jana Hartmana. Jednego zdegradował, z drugim zakończył współpracę. Po tej decyzji na głowę nowego szefa PR posypały się gromy – o dziwo, nie tylko ze strony postkomunistycznych mediów, lecz także tych, które określają się mianem prawicowych. Dowiedzieliśmy się, że Sobala ogranicza debatę, krępuje wymianę opinii itd. Warto w tej sytuacji przypomnieć czerskolubnym konserwatywnym publicystom, dlaczego dawanie głosu w debacie publicznej indywiduum pokroju Hartmana to nic innego jak niszczenie i psucie tejże. Lansowanie kazirodztwa to nie opinia, lecz dewiacja. Kazirodztwo, tak jak pedofilia, zoofilia i inne wypaczenia, jest zakazane nie tylko...
Katarzyna Gójska-Hejke
W 2010 r. na Krakowskim Przedmieściu ówczesna władza organizowała bądź co najmniej inicjowała ataki na obrońców Krzyża Pamięci. Premier Tusk szydzenie ze zmarłych nazywał happeningami, policja obserwowała to jawne łamanie prawa i nie podejmowała interwencji. Chodziło o to, by wywołać jak najbardziej powszechne odczucie pogardy wobec tych, którzy domagali się prawdy i pamięci o straszliwym 10 kwietnia. W kolejnych latach Platforma uznała, że nie potrzebuje już przepychanek na Krakowskim Przedmieściu. Były problemy z dojściem do miejsca, na którym w pierwszych chwilach po śmierci polskiej delegacji postawiono krzyż, ale ataki zorganizowanych grup ustały, a przynajmniej osłabły. Kilka miesięcy temu obrońcy III RP i kłamstwa smoleńskiego powrócili do akcji sprzed siedmiu lat....
Katarzyna Gójska-Hejke
Przez ostatnie miesiące lewackie media wściekle atakowały Fundację Niezależne Media za to, że ośmieliła się wystartować w konkursie o uzyskanie dofinansowania ze środków unijnych, a na dodatek przygotowała świetny i doskonale udokumentowany projekt, który otrzymał wysoką ocenę i ostatecznie znalazł się z gronie beneficjentów. Ci, którzy latami siedzieli cicho, przyglądając się, jak politycy PO rozdają miliony na tak potrzebne inicjatywy jak portale randkowe dla gejów, wirtualne cmentarze dla zwierząt czy strony dla miłośników rumu, zaczęli bić na alarm, gdy okazało się, iż ma powstać wielki, multimedialny portal pokazujący bogactwo polskiej przyrody i sukcesy tych, którzy na co dzień ją chronią. A dodatkowo wszystko to również w wersji anglojęzycznej. Niestety, część tzw. prawicowych...
Katarzyna Gójska-Hejke
Była akcja, jest reakcja. Po „obywatelskiej” rozbiórce nielegalnego pomnika upamiętniającego żołnierzy UPA w Hruszowicach ukraiński odpowiednik polskiego IPN wstrzymał proces legalizacji polskich pomników na terenie Ukrainy. Nie będzie odkryciem Ameryki stwierdzenie, że brak aktywności instytucji państwa w trudnych relacjach z krajem sąsiednim skutkuje rozkręceniem spirali emocji (w tym wypadku bez wątpienia wyjątkowo aktywnie podkręcanej przez Kreml), które w dłuższej perspektywie są szkodliwe dla obu stron, a nawet mogą doprowadzić do katastrofy. Teraz fakty: hruszowicki pomnik został postawiony nielegalnie, a jego przekaz jest nie do zaakceptowania. Mimo to sprawę jego zmiany bądź rozebrania powinny omówić między sobą przedstawicielstwa zainteresowanych krajów. Państwa nie mogą...
Katarzyna Gójska-Hejke
Nie wiadomo, jak reagować na kolejne lamenty nad odchodzeniem z armii generałów z tzw. największym doświadczeniem. Śmiechem czy raczej przygnębieniem. Bo można dworować sobie z tych łkających nad losem polskiego wojska, przytaczając obficie fragmenty życiorysów przechodzących na emerytury tytanów polskiej obronności: o tym, że szli do armii w stanie wojennym (zauroczeni zbrojnym napadem na naród, jakiego dokonała grupa przestępcza dowodzona przez Jaruzelskiego?), kończyli sowieckie kursy, służyli w WSI – instytucji znanej nie tylko z głębokiego przywiązania do Moskwy, lecz także z czysto gangsterskiej, wręcz mafijnej działalności, jak choćby sprzedawania broni do krajów objętych embargiem, w których dochodziło do aktów ludobójczych. Takie to bowiem doświadczenia ma na swoim koncie...
Katarzyna Gójska-Hejke
Podkomisja powołana przez ministra Antoniego Macierewicza przedstawiła podsumowanie swoich kilkumiesięcznych badań. Opinia publiczna zobaczyła profesjonalne, klarowne, poparte wynikami eksperymentów opisanie lotu rządowego Tu-154 oraz tego, co działo się na smoleńskim lotnisku przed zbliżeniem się do niego polskiej maszyny i podczas ostatniej fazy lotu. Zespół ekspertów kierowany przez dr. Wacława Berczyńskiego wykonał tytaniczną pracę – by móc poprawnie odtwarzać wszystko, co działo się z polskim tupolewem, trzeba było przecież przebić się przez kaskadę fałszerstw, manipulacji, którym poddany był materiał dowodowy. Podkomisja skupiła się na dwóch elementach tragedii z 10.04.2010 r.: celowym błędnym naprowadzaniu (w tym na wątku dotyczącym tajemniczych przelotów iła) oraz na...
Katarzyna Gójska-Hejke
Znakomita większość wyborców PiS oczekiwała i oczekuje od swojego ugrupowania radykalnej przebudowy Polski. Całkowitego zerwania z postkomunizmem, pozbawienia komunistycznej bezpieki przywilejów i wpływu na sferę publiczną, oczyszczenia wymiaru sprawiedliwości i ujawnienia prawdy o najnowszej historii RP. To wysoko zawieszona poprzeczka, bo budowanie sprawiedliwego, w pełni demokratycznego państwa po komunizmie i ćwierćwieczu jego zdziczałej mutacji z fasadą wolności jest niebywale trudne. To widać. Po miesiącach permanentnego ostrzału propagandowego naszpikowanego kłamstwami, manipulacjami, groźbami i pogardą część szeroko rozumianego obozu zmian zaczyna kapitulować. W niektórych mediach prawicowych słychać coraz częstsze nawoływanie do wyhamowania, dogadania się z opozycją. Takie...
Katarzyna Gójska-Hejke
Wydarzenia ostatnich dni na Ukrainie pokazują, że próby wysadzenia relacji polsko-ukraińskich są już stałym elementem polityki Kremla. I będą coraz śmielsze. Mieliśmy ostrzał konsulatu RP na Wołyniu i manifestację „Polaków” w sprawie rozliczenia ludobójstwa dokonanego na prawdziwych obywatelach II RP. Wcześniej kilkakrotnie sprofanowano upamiętnienia miejsc kaźni naszych rodaków. I to na pewno nie koniec. Tym bardziej że zbliżamy się do setnej rocznicy walk polsko-ukraińskich o Lwów. Stojąc na straży naszych interesów, w tym pamięci o Polakach zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów, musimy mieć baczenie na to, czy za fasadą pięknie brzmiących haseł nie kryje się działanie Moskwy, która jest jednym z ostatnich miejsc zainteresowanych sprawiedliwością i niezafałszowaną historią....
Katarzyna Gójska-Hejke
Trudno pojąć polską politykę wobec Białorusi. Zdaje się bowiem, iż przeżywamy teraz kolejny z etapów czułości wobec Łukaszenki. Były wypowiedzi o współpracy, ciepłym człowieku. Ludzie odpowiedzialni za konstruowanie strategii tych relacji na spotkaniach z ekspertami dają wprost do zrozumienia, że celem naszej dyplomacji jest dążenie do „pozyskania” satrapy z Mińska i zdaje się, iż wierzą w możliwość powodzenia tego planu. Owe „pozyskanie” ma się dokonać mimo prześladowania Polaków (przypomnijmy: Związek Polaków na Białorusi działa nielegalnie, jego działacze są na celowniku miejscowego KGB), ograniczania dostępu do polskiej prasy (polskie gazety na Białoruś są przemycane z RP, nasi rodacy nie mają prawa ich wydawać), zakłamywania polskiej historii w podręcznikach szkolnych (żołnierze...
Katarzyna Gójska-Hejke
Media w Polsce są zdominowane przez ośrodki reprezentujące obce interesy. Z jednej strony mamy zatem grupę zorientowaną na Berlin, z drugiej tę wywodzącą się z byłej komunistycznej bezpieki, pozostającą z nią w relacji głębokiej lojalności, a tym samym lojalności wobec interesu jej moskiewskiego zwierzchnika. Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że szef RASP tydzień w tydzień śle swym żurnalistom w Polsce instrukcje, w jaki sposób mają tłumaczyć zawiłe relacje europejskie swym biednym, zagubionym czytelnikom. Pan Mark Dekan wskazuje, co ma być ukazywane jako korzystne dla naszego kraju, którzy politycy mają uchodzić za zwolenników demokracji, praworządności i gwarancji wolności. Ot, taka życzliwa podpowiedź człowieka bardziej otrzaskanego ze społeczeństwem obywatelskim. Sprawa wytycznych...
Katarzyna Gójska-Hejke
Warto czytać wypowiedzi byłych ambasadorów, którzy dziś występują w roli recenzentów polityki zagranicznej rządu PiS. Na tym polu szczególnie aktywny jest ostatnio Ryszard Schnepf. Od kilku miesięcy były reprezentant Rzeczypospolitej w Waszyngtonie, wcześniej wiceszef dyplomacji, biadoli nad dramatyczną pozycją Polski na arenie międzynarodowej. Szlocha, że byliśmy prymusem, a teraz nie jesteśmy nawet na pozycji średniego ucznia. Uzewnętrznienia Schnepfa wyglądają na autentyczne, bo przecież on i jemu podobni tak wyobrażają sobie aktywność naszego kraju: my się staramy i ktoś nam wystawia oceny. Zabiegamy, rzecz jasna, o jak najlepsze, staramy się, ile sił. A „wielki nauczyciel” obserwuje nasze wysiłki, chwali postępy, gani niesubordynację, wyznacza zadania. Dramatem polskiej polityki...
Katarzyna Gójska-Hejke
Mówiąc o peryferiach Europy, Tusk przyczynia się do odtwarzania żelaznej kurtyny na naszym kontynencie – z prof. Krzysztofem Szczerskim, ministrem w Kancelarii Prezydenta, rozmawia Katarzyna Gójska-Hejke. Czy Donald Tusk zdradził interes Polski? W moim przekonaniu Donald Tusk przedłożył własny interes ponad europejską jedność. W tym sensie uczynił krzywdę nie tylko Polsce, lecz także całej Unii. Jako przewodniczący Rady Europejskiej, organu reprezentującego państwa członkowskie, powinien być szczególnie wyczulony na równość krajów i budowanie konsensusu. W tym przypadku, z powodu swoich politycznych emocji, wolał rozbić jedność Unii, byle tylko przedłużyć swój mandat i równocześnie zaszkodzić polskiemu rządowi, wobec którego jest w opozycji. Takie działanie jest sprzeczne z duchem...
Katarzyna Gójska-Hejke
Wiele lat temu pierwszy prezes Sądu Najwyższego Adam Strzembosz uspokajał Polaków, że wymiar sprawiedliwości sam pozbędzie się wszystkich tych, którzy sprzeniewierzyli się zasadom sprawiedliwości i niezawisłości. Z perspektywy czasu trudno nie odnieść wrażenia, iż ówczesne słowa sędziwego dziś profesora były albo wielką naiwnością (w której tenże tkwi do dziś, vide choćby jego ostatnia aktywność medialna), albo wielką mistyfikacją nakierowaną na oszukanie obywateli. Warto postawić pytanie: kto był głównym beneficjentem zachowania sądownictwa w takim stanie, w jakim wyszło ono z czasu komunistycznego tworu o nazwie PRL? Po pierwsze, cała kasta czerwonych zarządców Polski. Zbrodniarze komunistyczni, którzy nie ponieśli w rzeczy samej żadnej kary. Ale przecież sądy chroniły aferzystów,...
Katarzyna Gójska-Hejke
Krajowa Rada Sądownictwa to jest niewątpliwie instytucja postkomunistyczna. Została wprowadzona zaraz po Okrągłym Stole, jeszcze przez komunistyczny parlament po to, żeby nie można było dokonać zmian w sądownictwie. Jej władza to gigantyczne, bezczelne uroszczenie – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską” Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Czy Donald Tusk – wbrew stanowisku Polski – pozostanie przewodniczącym Rady Europejskiej? Zdaję sobie sprawę z tego, że dla naszych partnerów unijnych ewentualne zarzuty wobec Tuska dotyczące spraw polskich nie mają większego znaczenia. Jednak sprawa zaangażowania się dzisiejszego szefa Rady Europejskiej w działania Platformy Obywatelskiej jest już argumentem przeciwko tej kandydaturze, z którym przedstawiciele państw Wspólnoty muszą podjąć dyskusję. Do tej...
Tomasz Sakiewicz
Krajowa Rada Sądownictwa to jest niewątpliwie instytucja postkomunistyczna. Została wprowadzona zaraz po Okrągłym Stole, jeszcze przez komunistyczny parlament po to, żeby nie można było dokonać zmian w sądownictwie. Jej władza to gigantyczne, bezczelne uroszczenie – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską” Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Czy Donald Tusk – wbrew stanowisku Polski – pozostanie przewodniczącym Rady Europejskiej? Zdaję sobie sprawę z tego, że dla naszych partnerów unijnych ewentualne zarzuty wobec Tuska dotyczące spraw polskich nie mają większego znaczenia. Jednak sprawa zaangażowania się dzisiejszego szefa Rady Europejskiej w działania Platformy Obywatelskiej jest już argumentem przeciwko tej kandydaturze, z którym przedstawiciele państw Wspólnoty muszą podjąć dyskusję. Do tej...
Piotr Lisiewicz
Krajowa Rada Sądownictwa to jest niewątpliwie instytucja postkomunistyczna. Została wprowadzona zaraz po Okrągłym Stole, jeszcze przez komunistyczny parlament po to, żeby nie można było dokonać zmian w sądownictwie. Jej władza to gigantyczne, bezczelne uroszczenie – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską” Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Czy Donald Tusk – wbrew stanowisku Polski – pozostanie przewodniczącym Rady Europejskiej? Zdaję sobie sprawę z tego, że dla naszych partnerów unijnych ewentualne zarzuty wobec Tuska dotyczące spraw polskich nie mają większego znaczenia. Jednak sprawa zaangażowania się dzisiejszego szefa Rady Europejskiej w działania Platformy Obywatelskiej jest już argumentem przeciwko tej kandydaturze, z którym przedstawiciele państw Wspólnoty muszą podjąć dyskusję. Do tej...

Pages