Smoleńsk 2010

Wybaczcie megalomaństwo tytułu, ale postanowiłem – na chwilę – wcielić się w typowego oficera śledczego i przeprowadzić prostą, policyjną analizę tego, co wszyscy już o katastrofie smoleńskiej wiemy. Prowadząc najprostsze nawet śledztwo, każdy policjant (nie mówiąc już nawet o prokuratorze) musi odpowiedzieć sobie na kilka zasadniczych pytań, które sprowadzają się do poznania kryjącej się za nimi tajemnicy. Jak? Kiedy? Dlaczego? Po co? W przypadku rozważania nad tajemnicami katastrofy w Smoleńsku ciągle nie znamy odpowiedzi na pytanie: Dlaczego śledztwo zostało de facto całkowicie oddane w ręce Rosjan? Na nic zdało się pozorowanie czynności śledczych przez komisje Millera i Laska. Polska nie prowadziła swojego śledztwa, ludzie Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego dbali jedynie...
Grzegorz Wierzchołowski
PRZED KATASTROFĄ 9 kwietnia 2009 r. MON podpisuje umowę dotyczącą remontu dwóch Tu-154. Przetarg wart jest ponad 69 mln zł, wygrywa go konsorcjum firm MAW Telecom i Polit Elektronik. Ta druga nie jest nawet zarejestrowana w KRS. Resort odrzuca ofertę poważnych kontrkandydatów, wśród nich Metalexportu-S i Bumaru. Właścicielem zakładów w Samarze, do których konsorcjum kieruje tupolewa, jest Oleg Deripaska. Był on przesłuchiwany przez zachodnich prokuratorów w związku z podejrzeniami o pranie brudnych pieniędzy i kontakty z mafią. Z kolei silniki tupolewów remontowane są w zakładach kontrolowanych przez Siergieja Czemiezowa, byłego agenta KGB, który od 1983 r. do 1988 r. pracował „pod przykrywką” w Dreźnie, mieszkając po sąsiedzku z Władimirem Putinem. Przy naprawie silników nie był...
Dorota Kania
Pracownicy Agencji Wywiadu tuż po smoleńskiej katastrofie dowiedzieli się, że w Rosji doszło do zamiany ciał ofiar. Także w 2010 r. służby uzyskały informacje, że na wraku Tu-154M są obecne ślady materiałów wybuchowych. Polskie władze nie zrobiły nic z tymi informacjami. Bo ich głównym celem była dobra współpraca z Władimirem Putinem. Bez względu na fakty Według naszych ustaleń bezpośrednio w przygotowanie wizyty prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego w Katyniu było zaangażowanych czterech pracowników Agencji Wywiadu, z których jeden zginął w Smoleńsku. Wszyscy byli oficjalnie pracownikami Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Byli związani z jego działaniami także po katastrofie. Po tragedii 10 kwietnia 2010 r. polskie służby specjalne, mimo że pozyskiwały bardzo istotne informacje, nie...
Pierwszy raz informacja o tajnym raporcie niemieckiej służby wywiadowczej BND na temat katastrofy smoleńskiej opublikowana została w książce Jürgena Rotha „Tajne akta S.”, wydanej w kwietniu 2015 r. W kolejnej publikacji tego autora – „Smoleńsk 2010” – której polskie wydanie trafi do księgarń już za kilka dni, znajduje się wyłącznie treść omawianego raportu wraz z treścią załączników (bez skanu dokumentu). Dotarliśmy do raportu niemieckiego wywiadu wraz z załącznikami. Część dokumentów opublikowaliśmy w „Codziennej”. Dziś poszerzamy je o kolejne skany Strona 1: Godło Republiki Federalnej Niemiec Federalna Służba Wywiadowcza [Bundesnachrichtendienst] TAJNE AKTA [VS – GEHEIM] Przesłanie informacji per SPECAC KEY..... Do AL I (DEPARTAMENTU/ODDZIAŁU I) 290314 Możliwym...
Grzegorz Wierzchołowski
Rosyjskie władze kilkanaście godzin po katastrofie smoleńskiej przedstawiały jej obraz zupełnie inaczej niż w oficjalnym raporcie MAK – wynika z nagrania, o którym mówił w ostatnim numerze „GP” minister Antoni Macierewicz. A w sprawie Smoleńska pojawiają się kolejne nowe fakty, podważające wersję znaną z ustaleń Kremla i komisji Millera Ostatnie posiedzenie podkomisji smoleńskiej obfitowało w emocje i ciekawe informacje. Najpierw – po niewybrednych atakach polityków PO na Antoniego Macierewicza i członków podkomisji – eksperci zaprezentowali swoje najnowsze ustalenia. Następnie pokazano fragment filmu z miejsca katastrofy, który tydzień temu w rozmowie z „GP” opisywał szef MON. Inna wersja Anodiny Kluczowe są słowa, jakie padają z ust Siergieja Szojgu, ówczesnego rosyjskiego ministra...
Pułkownik wywiadu wojskowego Robert [nazwisko zaczernione], określany przez niemiecki wywiad jako „wysokiej rangi źródło wewnątrz polskiej ambasady w K.”, potwierdził, że w Smoleńsku doszło do zamachu. „Zgodnie z opisem Roberta [nazwisko zaczernione] zlecenie dotyczące przeprowadzenia zamachu na Tu-154 pochodziło bezpośrednio od [funkcja zaczerniona] T. [nazwisko wysokiej rangi polskiego polityka zaczernione] do Desinova” – czytamy w raporcie źródłowym funkcjonariusza BND. Generał Jurij Desinov dowodził oddziałem FSB/Połtawa. Treść cytowanego raportu ujawnił niemiecki dziennikarz śledczy Jürgen Roth Kolejna książka Jürgena Rotha „Smoleńsk. Spisek, który zmienił świat” ukaże się 7 listopada w wydawnictwie „Zysk i spółka”. Niemiecki dziennikarz w przedmowie do książki ujawnia pełną treść...
Grzegorz Wierzchołowski
Kim był Rosjanin, który w pierwszych dniach po katastrofie smoleńskiej zachowywał się jak dyktator na miejscu tragedii? To zaufany człowiek obecnego ministra obrony Siergieja Szojgu, wyznaczany przez Kreml do najważniejszych misji związanych z rosyjskim lotnictwem wojskowym Z ujawnionych niedawno przez resort obrony notatek, jakie sporządził tuż po 10 kwietnia 2010 r. płk Mirosław Grochowski, wynika, że to właśnie gen. Siergiej Bajnietow uniemożliwił Polakom zdobycie najważniejszych dowodów w sprawie katastrofy smoleńskiej. Twarda postawa rosyjskiego oficera – przy biernym zachowaniu się polskich ekspertów w Smoleńsku oraz kapitulacji rządu w Warszawie – przesądziła o dalszym przebiegu badania tragedii.  Dyktator na wrakowisku Skąd wziął się Bajnietow na miejscu katastrofy...
Jan Przemyłski
10 października minęło 78 miesięcy, odkąd rządowy tupolew Tu-154M z prezydentem Lechem Kaczyńskim i 95 innymi osobami na pokładzie rozbił się pod Smoleńskiem. Tradycyjnie już z tej okazji w archikatedrze warszawskiej została odprawiona msza święta, a po niej uczestnicy przemaszerowali pod Pałac Prezydencki na Krakowskim Przedmieściu – Na takiej właśnie służbie, służbie ojczyźnie, 10 kwietnia 2010 roku zginęli ci, których dziś wspominamy i za których się modlimy. Pamiętamy o nich, bo pamięć to skarb, który określa naszą tożsamość, a naród, który traci pamięć, przestaje być narodem –  mówił w archikatedrze warszawskiej ksiądz prałat Jarosław Koźla. Po mszy wierni, jak co miesiąc, przemaszerowali pod Pałac Prezydencki na Krakowskim Przedmieściu. Wśród zgromadzonych nie zabrakło...
Michał Rachoń
Operacja „Smoleńsk 2010” z punktu widzenia jej organizatorów to nie tylko działania, które doprowadzić miały do katastrofy samolotu z polskim prezydentem na pokładzie. Z perspektywy czasu widać, że jej organizatorzy wraz z ogłoszeniem informacji o śmierci pasażerów samolotu przystąpili do realizacji precyzyjnego planu dezinformacyjnej gry, której duża część odbywała się w polskiej przestrzeni medialnej. Wkraczający na ekrany polskich kin film „Smoleńsk” Antoniego Krauzego jest przede wszystkim opowieścią o tej części przedsięwzięcia, a jednocześnie pierwszą próbą odwrócenia efektów kłamstwa smoleńskiego w przestrzeni kultury masowej Według klasycznej definicji dezinformacji jest to działanie, które „stawia sobie za cel realizację konsekwentnego programu zmierzającego do zastąpienia w...
Magdalena Piejko
W poniedziałek w Teatrze Wielkim w Warszawie odbyła się uroczysta premiera najbardziej oczekiwanego filmu tego roku. – Dziękuję tym, dzięki którym ten film mógł powstać, dziękuję państwu w wolnej Polsce – mówił tuż przed premierowym pokazem reżyser obrazu Antoni Krauze – Smoleńsk zmienił nasze życie, najboleśniej doświadczyły tego rodziny, ale też my wszyscy. Teraz żyjemy w nowej rzeczywistości. Kiedy państwo zawiodło, wielu z nas, dziennikarzy dokumentalistów, ludzi kultury, postanowiło upomnieć się o prawdę – mówił do zgromadzonych w Teatrze Wielkim przed projekcją filmu Jan Pospieszalski. Tak było. „Smoleńsk” Antoniego Krauzego jest pierwszą fabułą opowiadającą o tym, co wydarzyło się w Polsce także po 10 kwietnia 2010 r. Wymagania wobec filmu, szczególnie ze strony tych, którzy w...
Grzegorz Wierzchołowski
W procesie wytoczonym Tomaszowi Arabskiemu i kilku innym urzędnikom przez część rodzin smoleńskich zeznawał Maciej Jakubik. Zeznania tego byłego pracownika kancelarii Lecha Kaczyńskiego „Gazeta Wyborcza” wykorzystała do ataków na środowisko nieżyjącego prezydenta. O tym, co po katastrofie smoleńskiej robił Jakubik, „GW” nie wspomniała ani słowem „Pracownik kancelarii Lecha Kaczyńskiego informował przełożonych, że może być problem z lądowaniem 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Kancelaria wiedziała, że to lotnisko jest nieczynne” – tak „ważne słowa” Jakubika złożone przed sądem opisała „Gazeta Wyborcza”. Dziennikarz „GW” próbował przy tym wmówić czytelnikom, że Maciej Jakubik to „zwykły urzędnik” kancelarii Lecha Kaczyńskiego. W tekście czytamy np.: „O kulisach przygotowania...
Grzegorz Wierzchołowski
Rosjanie domagali się od rządu Tuska, aby rozwiązać problem smoleńskiego zespołu parlamentarnego i publicystów, wskazujących na możliwość zamachu w Smoleńsku – takie informacje przekazał uczestnikom Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” szef MON Antoni Macierewicz. Ale to nie wszystko. Według informacji „GP” po naciskach Rosji Donald Tusk zmienił niemal całkowicie swoje stanowisko wobec raportu MAK W Sulejowie, gdzie odbywał się XI Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”, gościł minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. W wystąpieniu skupił się na tematyce niepodległości, odnosząc się przy tym również do tragedii smoleńskiej. Zdaniem ministra poprzednia władza miała dowody na to, że w sprawie katastrofy błędy popełniali rosyjscy nawigatorzy, nic z tym jednak nie zrobiono. Szef MON przypomniał...
Grzegorz Wierzchołowski
FSB otrzymała od polskich służb dane nie jednego, lecz trzech rosyjskich świadków twierdzących, że mogą przekazać ważne informacje na temat katastrofy smoleńskiej. Dwóch z nich wskazywało, że tragedia była wynikiem celowego działania. Trzeci – wysoki urzędnik z kręgu Tatiany Anodiny i rosyjskiego Komitetu Śledczego – przekazywał prawdziwe informacje o zamianie ciał ofiar Polską opinię publiczną zszokowała informacja podana w sejmie przez Mariusza Kamińskiego, koordynatora służb specjalnych w rządzie PiS. Ujawnił on, że 10 maja 2010 r. do ambasady RP w Moskwie zgłosił się Rosjanin twierdzący, że ma informacje o zamachu w Smoleńsku. Polskie służby nie dość, że nie zrobiły nic, aby zweryfikować jego słowa, to jeszcze przekazały jego dane rosyjskiej Federalnej Służbie...
W niedzielę, 13 kwietnia, warszawiacy oddali hołd śp. Marii Kaczyńskiej, składając tysiące żółtych tulipanów przed Pałacem Prezydenckim Jak co roku, właśnie 13 kwietnia, w rocznicę przywiezienia ciała Pierwszej Damy do kraju, w samo południe spotkaliśmy się na Krakowskim Przedmieściu i przynieśliśmy tulipany, ulubione kwiaty śp. Marii Kaczyńskiej. Wśród osób, które uczciły tragicznie zmarłą, znaleźli się m.in. szefowa Kancelarii Prezydenta – minister Małgorzata Sadurska oraz szef Gabinetu Prezydenta – minister Adam Kwiatkowski.
Stefan był szczęśliwy, że dostał zaproszenie od prezydenta Polski na uroczystości do Katynia – tak swoje ostatnie spotkanie z przewodniczącym Komitetu Katyńskiego z 9 kwietnia wieczorem wspomina Łukasz Kudlicki, wieloletni współpracownik i przyjaciel prezesa Komitetu Katyńskiego. – Widziałem, że odebrał to jako symboliczny gest uznania ze strony państwa polskiego dla kilkudziesięcioletniej, toczonej w osamotnieniu walki o prawdę o zbrodni katyńskiej, swoiste zadośćuczynienie za upokorzenia i prześladowania, których doznał – Żył nadzwyczaj skromnie, by nie powiedzieć biednie, wiele lat był marginalizowany, ale on nade wszystko cenił niezależność, nie musiał się nikomu podporządkowywać, zawsze chodził wyprostowany – dodaje Kudlicki, który jest autorem...
Magdalena Piejko
15 kwietnia 2010 r. harcerze z różnych związków ruchu skautowego, wchodzący w skład inicjatywy „Polsce i bliźnim”, postawili przed Pałacem Prezydenckim drewniany krzyż. Kilka miesięcy później kilkunastu młodych ludzi pochodzących z różnych stron Polski po drugiej stronie ulicy ustawiło namiot i założyło stowarzyszenie „Solidarni 2010”. Po sześciu latach antysmoleńskiej propagandy mało kto dzisiaj o tych wydarzeniach pamięta, przypisując sprawę walki o prawdę o Smoleńsku jedynie starszej generacji. A „dziennikarze” filmowali prowokatora Andrzejka… – Na Krakowskie Przedmieście przyszłam jak wszyscy, oddać hołd Prezydentowi i innym poległym. Trudno było stamtąd odejść, to miejsce w tamtym czasie zogniskowało to, co w Polsce i Polakach najlepsze. Pamiętam niebywałe, wręcz atawistyczne...
Dorota Kania
Przed 6. rocznicą smoleńskiej katastrofy w sprzyjających władzy mediach nastąpił zmasowany wysyp informacji powielających znane smoleńskie kłamstwa. – Chodziło o wywołanie awantury medialnej, wciągnięcie nas w ich narrację – uważa Ewa Kochanowska. A Magdalena Merta podkreśla, że zagrożeniem dla mainstreamu jest jedność i solidarność Polaków. – Zależy im na wykopywaniu podziałów, ale obchody 6. rocznicy pokazały, że to się nie udało Ewa Kochanowska i Magdalena Merta straciły w katastrofie smoleńskiej swoich mężów, którzy jako urzędnicy państwowi byli członkami delegacji udającej się na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Doktor Janusz Kochanowski był rzecznikiem praw obywatelskich, a Tomasz Merta wiceministrem kultury i dziedzictwa narodowego...
Była osobą, która uruchomiła w Polsce proces, jaki dziś widzimy. Jeździmy po kraju trasami szybkiego ruchu. To jej zasługa. To zasługa jej drużyny, którą potrafiła stworzyć – tak prezes PiS Jarosław Kaczyński wspominał Grażynę Gęsicką podczas uroczystości odsłonięcia tablicy ku jej czci Uroczystość odbyła się w Warszawie przed siedzibą Ministerstwa Rozwoju. Grażyna Gęsicka była szefową tego resortu w latach 2005–2007. Obecni byli m.in. premier Beata Szydło i wicepremier Mateusz Morawiecki. „Kiedy w 2005 r. rząd PiS rozpoczynał swoje działania, środki europejskie były praktycznie niewykorzystane i nie było żadnego systemu ich przyjmowania. Trzeba było bardzo wiele, żeby ten proces się rozpoczął. Żeby był odpowiednio efektywny. To zasługa Grażyny Gęsickiej i jej...
Była osobą, która uruchomiła w Polsce proces, jaki dziś widzimy. Jeździmy po kraju trasami szybkiego ruchu. To jej zasługa. To zasługa jej drużyny, którą potrafiła stworzyć – tak prezes PiS Jarosław Kaczyński wspominał Grażynę Gęsicką podczas uroczystości odsłonięcia tablicy ku jej czci Uroczystość odbyła się w Warszawie przed siedzibą Ministerstwa Rozwoju. Grażyna Gęsicka była szefową tego resortu w latach 2005–2007. Obecni byli m.in. premier Beata Szydło i wicepremier Mateusz Morawiecki. „Kiedy w 2005 r. rząd PiS rozpoczynał swoje działania, środki europejskie były praktycznie niewykorzystane i nie było żadnego systemu ich przyjmowania. Trzeba było bardzo wiele, żeby ten proces się rozpoczął. Żeby był odpowiednio efektywny. To zasługa Grażyny Gęsickiej i jej...
Magdalena Piejko
Hannę Gronkiewicz-Waltz, która po 10 kwietnia 2010 r. nasyłała Straż Miejską na upamiętniających ofiary Smoleńska, by zabierała kładzione przez nich znicze i tulipany, spotkała w 6. rocznicę tragedii niespodzianka. Bez jej wiedzy stanął na dziedzińcu „jej” ratusza pomnik upamiętniający Lecha Kaczyńskiego. A w całej Warszawie odsłonięto tego dnia kilkanaście tablic upamiętniających ofiary katastrofy W sobotę o świcie na dziedziniec ratusza wjechały dwie ciężarówki oraz wielki dźwig. W ciągu kilku godzin powstał pomnik upamiętniający prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Obelisk waży siedem ton. – Pomysł żył w nas przez sześć lat. Przygotowania trwały dwa miesiące – powiedział portalowi niezalezna.pl jeden z inicjatorów oraz uczestnik budowy pomnika, Łukasz Kudlicki. Kudlicki dodał,...

Pages