Kultura

Interesującą propozycję wypuściło polskie wydawnictwo Qbum: „Puzzle historyczne – Początki Państwa Polskiego”. Starannie wykonana układanka zwraca uwagę barwnymi ilustracjami pełnymi humoru, które łagodnie wprowadzają dzieci od lat 5 w najdawniejszą historię Polski. To dobry pretekst do poznania dawnych dziejów. Po ułożeniu puzzli nasze pociechy zobaczą, jak wyglądał chrzest Polski, ślub Mieszka I czy ucieczka Popiela przed myszami. Całość składa się z zaledwie 84 elementów, jednak ze względu na wiedzę historyczną w tle, dużą szczegółowość ilustracji, skomplikowany kształt poszczególnych puzzli, z powodzeniem nadaje się też dla starszych dzieci. Ważne jest, by grze towarzyszyli dorośli, którzy będą tłumaczyć swoim pociechom szczegóły. Oprócz puzzli w zestawie znajdują się dodatkowe...
Maciej Parowski
„Fałszerze”(2007 r.) tak dobrze pokazywał więźnia niemieckich łagrów zmuszonego do produkcji brytyjskich funtów, że film dostał Oscara. W „Piekle” Ruzowitzky nie błyszczy już tamtą biegłością, daje za to publice miłe poczucie przewagi. Widz zna hollywoodzkie chwyty, więc przewiduje akcję. Nie zaskoczą go wynik bokserskiego sprawdzianu dziewczyny o orientalnych rysach, dramatyczne konsekwencje zamiany kurtek czy finał starcia panny z mordercą. Ucieszy niepoprawny politycznie obraz Wiednia, w którym panoszą się wyznawcy islamu, stwarzając enklawy innych praw, innego obyczaju, a zdolni są zainfekować nawet siedzibę ONZ. Na pierwszym planie Violetta, wyrodna córka muzułmańskiej rodziny; nienawidzi ojca, jeździ na taksówce i ćwiczy sztuki walki. Jest poza – jak Salander w Sztokholmie z...
Marcin Wolski
Nawet dla mojego pokolenia, urodzonego w latach 40., pierwsze lata PRL-u wydają się epoką niesłychanie odległą. Wtedy działał jeszcze wolny handel, wychodziła opozycyjna prasa, dygnitarze władzy ludowej uczestniczyli w procesjach Bożego Ciała, a głównym celem wydawała się odbudowa z ruin. Piotr Zaremba dał swojej monumentalnej powieści tytuł „Zgliszcza”. Bo w istocie jest to okres dopalania się resztek Polski międzywojennej i resztek nadziei zdradzonego narodu. Nadzieje te uosabia w latach 1945–1947 Polskie Stronnictwo Ludowe (które ze stronnictwa chłopskiego stało się ogólnonarodowym) i przybyły z Londynu wicepremier Stanisław Mikołajczyk. Po rozmowach ze Stalinem wszedł do komunistycznego rządu, by ratować, co się da. Rychło okazało się, że nie ma czego. Rośnie terror, giną działacze...
Magdalena Piejko
„Dwa tysiące młodych ludzi nie chce wyjechać z Aleppo na czas wojny. Chcieliśmy dać im możliwość życia tam na miejscu”. – Chodzi nam nie tylko o wsparcie materialne dla nich, ale i o to duchowe, o to, żeby nie czuli się sami, żeby wiedzieli, że Polska i ludzie z Polski chcą im pomagać. Tam nie ma nikogo takiego z Europy, ze świata – mówi o swoim nowym projekcie muzyczno-społecznym Dariusz Malejonek, lider zespołu Maleo Reagge Rockers. Muzyk kilkakrotnie odwiedzał prześladowanych chrześcijan w kilku zakątkach świata, także w Aleppo. To o nich opowiadają zaproszeni przez niego do akcji artyści. – Ludzie próbują „normalnie” żyć pomimo wojny, ale nigdzie nie jest bezpiecznie. W każdej chwili może spaść bomba. Starają się o tym nie myśleć, bo by zwariowali, kiedy tak jest już od...
W tym tygodniu proponuję zatrzymać na dłużej odrobinę świątecznego nastroju i wybrać się z pociechami na film familijny „Zając Max ratuje Wielkanoc”. Jest to niemiecka animacja nawiązująca do popularnej książki dla dzieci z początków XX wieku Alberta Sixtusa „Zajęcza Szkoła”. Klasyczne rysunki w filmie celowo przypominają ilustracje z książki. Odniesienia widać też w treści – większa część akcji dzieje się w ukrytej w lesie legendarnej Zajęczej Szkole sprzed stu lat. Główny bohater, zając Max, jest dzieckiem ulicy, mieszka we współczesnym mieście, a jego jedyną aspiracją jest dostanie się do miejskiego gangu. Los jednak krzyżuje jego plany i zamiast do gangu, tuż przed świętami trafia do legendarnej Szkoły Zająców Wielkanocnych. Na dodatek aby się z niej wydostać, musi najpierw...
Maciej Parowski
Znawcy kina SF mogą jednak uznać aktorski remake japońskiej animacji „Duch w pancerzu” (1995 r.) za cofnięcie. Film Mamoru Oshi urzekał cyberprzestrzenią ciekawszą od tej, jaką dawał wówczas „System”, „Hakerzy” czy „Johnny Mnemonic”. Estetycznie i filozoficznie wizja Oshi natchnęła braci Wachowskich do głośnego „Matrixa” (1999 r.). Tu i tam pojawiają się cyfrowe istoty, świat wirtualny równie realny jak materialny. W sieci toczą się gry biznesowe, wojskowe i zmagają giganci o prawie religijnym wymiarze. W „Duchu…” chodzi o Major, policjantkę-cyborga sekcji 9, i jej kobiecego ducha zaklętego w ponętnej maszynie. Nie ogranicza jej przestrzeń i czas, pokona każdego wroga i udaremni każdą intrygę. Ale ma ontologiczne kłopoty z tożsamością – swoją i otoczenia. Atutem obu „Duchów…” jest...
Marcin Wolski
Od dłuższego czasu oczekiwałem na finał Trylogii Rzymskiej Roberta Harrisa. Tom zatytułowany „Dyktator”, w którym dopełnia się los Marka Tuliusza Cycerona, mówi o dramatycznym finale rzymskiej republiki. Narrator Tiron, niewolnik, a następnie wyzwoleniec Cycerona, intelektualista i wynalazca stenografii, przytacza treść przepowiedni o tym, jak Rzymem będzie rządziło najpierw trzech przywódców, potem dwóch, następnie jeden, wreszcie nikt. Sprawdza się to co do joty. Śmierć jednego z trzech triumwirów, Krassusa, skazuje dwóch pozostałych – Pompejusza i Cezara – na morderczy konflikt, zakończony upadkiem tego pierwszego. Cezar, który pozostaje na placu boju, zdobędzie wprawdzie władzę absolutną. ale zginie od ciosów spiskowców. Krasomówca Cicero, którego wpływ na Rzym w okresie spisku...
Nie od dziś wiadomo, że rodzinna gra w karty jest świetnym sposobem na spędzenie wolnego czasu w gronie najbliższych. A jeśli powiem Państwu, że takie wspólne granie pomoże jeszcze naszym pociechom bezboleśnie opanować tabliczkę mnożenia? Okazuje się, że istnieją karty stworzone specjalnie, aby podczas wspólnej zabawy doskonalić umiejętności liczenia. Stworzył je przed około 20 laty Andrzej Grabowski – nauczyciel matematyki z Pomorza i trener lekkiej atletyki w jednym. Lata pracy w szkole podstawowej i poszukiwań wraz z uczniami twórczych metod uczenia się zaowocowały stworzeniem idealnej pomocy naukowej. Wystarczy zagrać w karty w ulubioną grę lub ułożyć pasjansa, a wiedza sama wpadnie do głowy. Andrzej Grabowski stworzył trzy zestawy kart przeznaczonych do nauki mnożenia, dodawania...
Magdalena Piejko
Opinia publiczna postrzega artystów poprzez wizerunki celebrytów, ale oni stanowią bardzo wąski odłam tego środowiska – mówi wiceminister kultury Wanda Zwinogrodzka w rozmowie z Magdaleną Piejko. Ważą się w tej chwili losy kilku najważniejszych scen w Polsce, m.in. Teatru Starego w Krakowie, który prowadzi Ministerstwo Kultury, i Teatru Polskiego we Wrocławiu, którego jesteście „współprowadzącymi”. Co z nimi będzie? 31 sierpnia w Teatrze Starym kończy się kadencja Jana Klaty, ogłosiliśmy już konkurs na to stanowisko. Mam szczerą nadzieję, że będzie on okazją do poważnej dyskusji programowej na temat przyszłości tej sceny. Jej prestiżowy status zasługuje na to, by odbyła się w tej kwestii szeroka debata publiczna, w mediach, i to nie tylko środowiskowych. Moim zdaniem werdykt...
Maciej Parowski
Warszawskie zoo już w latach 30. było rajem dla zwierząt, po wojnie odwiedziły je miliony naszych dzieciaków. W 1939 r. wtargnęli tu Niemcy jak stado wrednych małp Bandar-Log z księgi Kiplinga. Ich szef Luztz Hetz, berliński zoolog z koneksjami u Goeringa, przed wojną gość Żabińskich, rabuje cenne okazy, udając, że je przechowa. Traktuje o tym amerykański film, który powinni nakręcić Polacy. Po otwarciu, słodkim niczym disneyowski „Zwierzogród”, niszczą ów raj niemieckie bomby. Ocalałe drapieżniki muszą zostać zabite przez naszych żołnierzy. Ogołocone przez Hetza zoo zamieni się w świniarnię, ale to wybieg – w piwnicach funkcjonuje prowadzony przez Antoninę Żabińską azyl dla Żydów (i AK-owski arsenał). W getcie i mieście trwa konspiracyjna robota Jana, dyrektora zoo, czego Żabińscy...
Marcin Wolski
Nadchodząca Wielkanoc sprawia, że wyjątkowo postanowiłem nie recenzować książki, lecz zająć się inscenizacją. Warszawski teatr Rampa podjął się trudnego zadania i sięgnął po słynną rock operę Andrew Webbera i Tima Rice’a „Jesus Christ Superstar”. Okazja doskonała, 1050 lat od Chrztu Polski, dobry zespól aktorsko-wokalny, rewelacyjna choreografia Santiago Bello. Przekonywający Judasz i Maria Magdalena, niezły, choć może zbyt histeryczny Jezus (Jakub Wocial) – tyle o aktywach. Co do reszty – nie jestem krytykiem muzycznym, ale przywykłem, że z musicalu wychodzę z paroma choćby utworami zapadającymi w pamięć. Pod tym względem Webber, który pokazał swoje możliwości w „Evicie” i „Kotach”, tu rozczarowuje, a jego rock trąci myszką. Jednak o wiele większe wątpliwości, zwłaszcza jak na...
Czy wiecie Państwo, kogo aktorzy teatralni nazywają „żabim okiem”? Albo dlaczego krawiec podczas przymiarki kostiumu teatralnego trzyma w zębach czerwoną nitkę? A jaki przesąd kryje się za unikaniem żółtego koloru w teatrze? Po odpowiedzi odsyłam Państwa do lektury książki dla najmłodszych amatorów teatru autorstwa Niki Jaworowskiej-Duchlińskiej „Z Duchem (do) Teatru”. Autorka książki jest scenografem teatralnym – wie zatem o teatrze wszystko. I w prosty sposób pokazuje, że teatr, choć jest to miejsce magiczne i pełno w nim przesądów, to każdy może się w nim z łatwością odnaleźć. Książka ma formę leksykonu i jest przeznaczona dla dzieci od 6. roku życia. Prostym, potocznym językiem tłumaczy wszelkie określenia łączące się z teatrem: od najbardziej oczywistych, jak reżyser czy dekoracje...
Maciej Parowski
Aktorkę do słynnego „Fish Tanku” brytyjska reżyser wypatrzyła w robotniczej dzielnicy. Panna rozrabiała w sklepie, więc zagrała dziewczynę, która gniew wyraża w tańcu. Bohaterkę „American Honey” odkryła Arnold na Florydzie i z grupą amatorów wzięła ją do swego debiutu w USA. Star – dziewczyna z rozbitej rodziny, podrywana przez ojczyma, harująca przy młodszym rodzeństwie, dołącza do barwnych wagabundów. Zamiast oglądać matkę ćwiczącą aerobik, zwiedzi Stany szalonym mikrobusem i zarobi kasę. Będzie namawiać ludzi do prenumeraty niepotrzebnych im pism. Znosić upokorzenia. Kochać i być zdradzaną. Doświadczać świata jako absurdalnego kalejdoskopu, czasem groźnego, ale i tak lepszego od tego, co ma w domu. Oprócz amatorów grają tu też legendy, w tle śpiewa Rihanna. Wnuczka Presleya...
Marcin Wolski
Można zauważyć satysfakcję Andrzeja Nowaka, gdy w kolejnym, trzecim tomie „Dziejów Polski” opowiada „o królestwie zwycięskiego orła” . W latach 1340–1468 nasz kraj ze skromnego dziedzictwa piastowskiego udzierganego z dzielnicowych strzępów przez Łokietka, zmienia się w europejskie supermocarstwo. Żmudna to droga, pełna zagrożeń, politycznych pułapek, w których ominięciu pospołu decydowały mądrość i odwaga władców, wysiłek poddanych i los szczęścia. Szanse stworzyła „czarna śmierć” dziesiątkująca kraje ościenne, a oszczędzająca Lechitow (Nowak nie wspomina o hipotezie głoszącej, że gen odpornościowy zawdzięczamy naszym praprababkom niewolonym przez Hunów). Swoją rolę odegrały też przypominające loterię powikłania dynastyczne. Wymieranie Andegawenów, Luksemburgów, Piastów, awans...
Magdalena Piejko
Przywracanie dialogu między sztuką a religią, odkrywanie na nowo duchowych źródeł teatru – organizatorzy tegorocznego festiwalu „Nowe Epifanie” podjęli się ambitnego zadania. 10 kwietnia kończy się interdyscyplinarny festiwal wielkopostny „Nowe Epifanie” Redbada Klijnstry i Pawła Dobrowolskiego. Aż trudno uwierzyć, że przeszedł on niemalże niezauważony. Ósma edycja festiwalu obfitowała w wyjątkowych gości i artystów, reprezentujących właściwie wszystkie dziedziny sztuki. Główną ideą artystyczną była w tym roku egzystencjalna interpretacja motywu matki i ostatnich słów Chrystusa „Oto matka twoja”. Nazwa festiwalu pochodzi z listu do artystów Jana Pawła II z 4 kwietnia 1999 r., w którym nawoływał on do tego, by artyści „na nowo odkryli głęboki wymiar duchowy i religijny sztuki, który w...
Od niedawna kina zapraszają dzieci od około 6. roku życia na piękną animowaną bajkę „Munio, strażnik księżyca”. Jest to francuska produkcja, która wyszła spod ręki tych samych twórców, co animowana adaptacja „Małego księcia” sprzed kilku lat. Rzecz dzieje się na magicznej planecie, pełnej dziwnych, uroczych stworzeń i fantastycznej, kolorowej roślinności. Tytułowy bohater to wesoły Munio, który pochodzi z ludu księżyca, a wyglądem przypomina niebieskiego fauna skrzyżowanego z małpką. Opowieść rozpoczyna się, kiedy swawolny Munio, wbrew wszelkim przewidywaniom, zostaje wybrany na kolejnego strażnika księżyca. Jest to stanowisko arcyważne dla całej planety. Jednak beztroski Munio gubi księżyc. Aby go odnaleźć, będzie musiał nauczyć się odpowiedzialności i poznać swoje ukryte talenty....
Maciej Parowski
„Cienie” to podróż w przeszłość kina i świadectwo trwałości naszych kłopotów. O mistrzu podsłuchu, zaplątanym w manipulacje biznesu i służb, opowiadał Coppola w „Rozmowie” (1974 r.). Także „Syndykat zbrodni” (1974 r.) Pakuli i „Trzy dni Kondora” (1975 r.) Pollacka badały zbliżone rejony. Kruithof, nawiązując do tamtego kina, zagląda pod podszewkę współczesnej Europy i opuszcza ją z przerażeniem. Ma zasady, a ludzie z cienia siłę i kasę. Robi kino mniej krwiste, bez amerykańskiej rodzajowości. Jego nocny Paryż, gmachy, pakamery wyjęte są z tła. Samotny bohater spisuje z taśm podsłuchane rozmowy. U Coppoli krew wybijała z klozetu, w „Syndykacie…” miał wybuchnąć samolot, a w „Kondorze…” cyngiel CIA zabijał niewinnych. Tutaj, gdy w słuchawkach rozlegną się krzyki, skrybę nawiedza strażnik...
Marcin Wolski
Lubię czytać Pawła Lisickiego i znajdować w jego tekstach potwierdzenie własnych obaw, przemyśleń, diagnoz. „Poza polityczną poprawnością” jest zbiorem tekstów prasowych z paru ostatnich lat, układającym się w fascynujący esej o współczesnym świecie. Tematów jest wiele, ale za wiodące trzeba uznać kryzys Kościoła i związany z nim uwiąd Zachodu, inwazję islamu oraz sytuację w Polsce w kontekście kształtowania się nowych tendencji współczesnego świata (bunt mas przeciw elitom), od lat kręcącego się wyłącznie w lewo. Publicysta Lisicki sięga dalej i głębiej niż inni i stara się przewidywać konsekwencje zjawisk. Na przykład w sprzecznych często ze sobą wypowiedziach papieża Franciszka zauważa to, co jest najgroźniejsze dla doktryny i praktyki Kościoła – choćby rezygnację z misji...
– Nasze koncerty świetnie sprawdzają się na całym świecie, ponieważ ludzie wyczuwają w nas wiarygodność i prawdę – mówi Anna Witczak z zespołu „Dikanda” w rozmowie z Magdaleną Jakoniuk. Coraz więcej młodych muzyków czerpie inspirację z folkloru, a warsztaty śpiewu tradycyjnego zyskują coraz większą popularność. Skąd Pani zdaniem taka moda na tradycyjne brzmienia? Ciężko mi stwierdzić, czy jest moda na czerpanie z folkloru czy nie, ale jeśli rzeczywiście tak jest, to po raz pierwszy… chcę być modna. Myślę, że wielu młodych widzi i przeczuwa jakąś niesamowitą prawdę i szczerość, która stanowi siłę muzyki źródeł. A ludzie tęsknią za prawdą. Utwory wykonywane przez Wasz zespół to w głównej mierze pieśni polskie, białoruskie, żydowskie i kurdyjskie. Część z nich jednak wykonywana jest w...
Tym razem zapraszam Państwa na podróż w czasie. Obowiązkowo z dziećmi! Na taką wycieczkę przez historię Wrocławia, która rozpoczyna się gdzieś na Kresach przed 1939 r., można się wybrać codziennie, udając się do wrocławskiego „Centrum Historii Zajezdnia” na wystawę „Wrocław 1945–2017”. Miejsce, w którym stanęło muzeum, ma znaczenie symboliczne – to tam w 1980 r. odbywały się strajki Solidarności. Dzięki wystawie w CHZ starsze i młodsze dzieci poznają stricte wrocławskie fenomeny. Dowiedzą się na przykład, czym była Solidarność Walcząca, zapoznają się z absurdalnymi happeningami Pomarańczowej Alternatywy. Do „Centrum” trafiło też biurko jednego z najwybitniejszych mieszkańców miasta – pisarza, poety i dramaturga Tadeusza Różewicza. Dzięki wystawie można dowiedzieć się, co trzymał w...
Maciej Parowski
O gorączce złota wiemy trochę od Chaplina, Londona, Hustona i jego „Skarbu Sierra Madre”, nawet Steinbecka (jeśli złoto przełożyć na „Perłę”). Finansowy amok był w „Wilku z Wall Street”, w „Chciwości”, „Big short”. Kanciarza ogranego przez szulerów ukazał Dostojewski w „Graczu”. Niechlujny Kenny Wells (McConaughey) i elegancki Latynos Acosta (Ramirez) zawiązują spółkę w celu wydobycia złota w Indonezji. Obaj są w dołku po byłych sukcesach, ale wierzą w swoją gwiazdę i wartość przyjaźni. Widz ma wątpliwości, bo Wells chla jak szewc, banki skąpią kredytów na ekspedycję, pełnemu zaś rezerwy Acoście, choć trafiał jako geolog, patrzy z oczu wilkiem i indywidualistą. Robota ruszy, długie dni bez sukcesu wypełni choroba, bunty wynajętych kopaczy i kaprysy tropikalnej aury. Jak już...
Być może Wojciech Jaruzelski zmarł pogodzony z Bogiem, którego porzucił na kilkadziesiąt długich lat, ale z pewnością nie ze swoimi rodakami. Liczba tych, którzy bynajmniej nie uważają go za „mniejsze zło”, stale rośnie. „Czerwony Ślepowron” Piotra Gajdzińskiego też z pewnością sympatii mu nie przysporzy. TW „Wolski”, który zaprzedał się diabłu już u zarania PRL-u, nie miał żadnych cech literackich bohaterów: Wallenroda, Kordiana, Babinicza. Był konformistą doskonałym, który konsekwentnie podporządkował swoje życie karierze. Był też inteligentnym perfekcjonistą, a ci, którzy go znali, nazywali go „prymusikiem”. Na potrzeby stanu wojennego stworzono narrację, że Jaruzelski wziął na siebie odium wojny z własnym narodem, aby uchronić go przed sowiecką inwazją, która w 1981 r. była...
Magdalena Piejko
Maria Skłodowska-Curie, Antonina Żabińska, Panny Sprawiedliwe, bohaterki Powstania Warszawskiego… Inspirujące historie niezwykłej kobiecej odwagi wracają w filmie po latach. Najgłośniejsza premiera ostatnich tygodni, film „Maria Skłodowska-Curie”, został skrytykowany przez nasze rodzime feministki jako obraz zbyt mało „feministyczny”. Według nich reżyserka filmu Marie Noelle zbyt mocno skupiła się na tkliwych obrazkach z życia rodzinnego i wątkach romansowych, a także za mało uwypukliła walkę Skłodowskiej-Curie „o siebie i swoje miejsce wśród mężczyzn”. I rzeczywiście, ideologii w tym filmie w zasadzie nie ma, Skłodowska nie walczy też „o siebie” – ciągle powtarza, że chodzi jej o „metodę walki z rakiem Curie”. A jeżeli chodzi o romans, to nieprawdą jest, że zdominował on całą...
Gromkimi brawami podziękowało artystom audytorium koncertu „Wilczy ślad”, który odbył się w niedzielę w kościele św. Franciszka na warszawskim Nowym Mieście. Autorskie aranżacje piosenek poświęconych Żołnierzom Niezłomnym zaprezentowali Band Czapo Ba oraz Teatr Muzyczny Od Czapy. Wydarzenie zorganizowała Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A. Prezes PWPW. S.A. Piotr Woyciechowski przypomniał zebranym o roli Reduty PWPW podczas Po- wstania Warszawskiego w sierpniu 1944 r i zapewnił, że spółka zawsze będzie pamiętać o Żołnierzach Wyklętych: – Żołnierze antykomunistycznego powstania do dzisiaj przypominają nam, że Polska miała dwóch okupantów – Trzecią Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich – i powinni być wciąż dla wielu żyjących oprawców wyrzutem sumienia, że...
W tym tygodniu polecam Państwu film animowany autorstwa szwajcarskiego rysownika Teda Siegera o uroczej i rezolutnej małej potworzycy Molly, którą czeka ogromna zmiana w życiu: lada dzień jej rodzina powiększy się o braciszka lub siostrzyczkę. Ta klasyczna animacja może pomóc maluchom znajdującym się w podobnej sytuacji, czyli oswoić się z nadchodzącymi zmianami w rodzinie. Jak wiemy, pojawienie się rodzeństwa oznacza niemałe wyzwanie emocjonalne dla naszych pociech. Zazdrość o rodziców czy niechęć do nowego członka rodziny to tylko niektóre z negatywnych emocji, z którymi muszą sobie one nagle poradzić. W filmie podczas podróży pełnej przygód Molly oraz jej najlepszy przyjaciel – nakręcana zabawka, Edison zmierzą się właśnie z takimi emocjami. A spotkani po drodze nieznajomi pomogą...
Maciej Parowski
Od Nobla do Nobla Śliczny Paryż, wieża Eiffla, powozy, krynoliny. Trwa belle epoque, świat zmienia skórę, kończy się pewność w matematyce, atomową strukturę materii odkrywa fizyka. W szopie z cieknącym dachem Maria Skłodowska, matematyk i fizyk po Sorbonie, z kolegą profesorem Piotrem Curie żmudnie analizują naturę promieniotwórczości. Pokochają się, pobiorą, będą mieć dzieci, dostaną Nobla. Piotr zginie w wypadku. Maria nie ustaje w badaniach, wda się w romans z żonatym fizykiem. Jako bohaterka skandalu weźmie drugiego Nobla, a córka pójdzie w jej ślady. Film Noelle skupia się na tym okresie. Na ekranie Maria – żona, naukowiec, matka, kochanka, społecznik. Nadęci mężczyźni nie chcą uznać geniuszu kobiety. Figury z przemysłu wykonują rytualne gesty patriarchalnej epoki, ale...
Marcin Wolski
Worek Judaszów Coraz lepiej poznajemy historię niedawnej przeszłości. Z mgły celowego zapomnienia wychodzą postacie polskich bohaterów, ujawnione też zostają twarze ich oprawców. Książka Szymona Nowaka uzupełnia ten obraz o jeszcze jedną istotną dla dramatu kategorię – zdrajców. Sześć sylwetek zaprezentowanych w pracy to „Anglik”, „Wichura”, „Lawina”, „Wulkan”, „Regina”, „Moskit” – ludzie w większości przewerbowani, złamani i wykorzystani, niektórzy życiowo przegrani. „Anglik”, czyli Zygmunt Lercel, były żołnierz sił polskich na Zachodzie, który związał się ze służbami komunistycznymi jeszcze we Włoszech, wrócił do kraju, gdzie aktywnie wchodził w struktury podziemia, rozbijając je skutecznie. Kiedy przestał być potrzebny, został skazany za kolaborację z Niemcami i stracony. Jeszcze...
Krzysztof, Piotr i Wojciech Cugowscy wyruszają w trasę promującą ich pierwszą wspólną płytę pt. „Zaklęty krąg”. O tym międzypokoleniowym projekcie oraz o sytuacji w Polsce rozmawia z artystami Magdalena Jakoniuk. W waszym przypadku powiedzenie „wszystko zostaje w rodzinie” nabiera szczególnego znaczenia. Były dwie niezależne grupy – Budka Suflera i Bracia – teraz zdecydowaliście się połączyć siły. Dlaczego? Krzysztof Cugowski: Od kilku lat słyszeliśmy pytania dziennikarzy i znajomych, kiedy nagramy wspólną płytę. To prędzej czy później musiało nastąpić. Wspólnie z Wojciechem tworzycie trio. Kto w nim rządzi? Obowiązuje zasada starszeństwa czy większości? Piotr Cugowski: W zespole stoimy na froncie wszyscy trzej: na koncerty przychodzą zarówno fani taty, jak i nasi sympatycy. Na...
Zbyszko z Bogdańca w dresach i z kijem bejsbolowym. W tle zdewastowane blokowiska. Oto współczesna i bardzo modna wizja kultowej powieści Sienkiewicza? W ostatnią niedzielę lutego wybrałam się do toruńskiego Teatru im. Wilama Horzycy na „Krzyżaków” w reżyserii Michała Kotańskiego. Nie łudziłam się, że w spektaklu nie będzie modnych eksperymentów. Ale silniejsza była ciekawość, co na scenie zostanie z Henryka Sienkiewicza, z powieści, która kiedyś krzepiła serca Polaków. Kiedyś? Sami twórcy na stronie Teatru piszą, że chcieli zmierzyć się z kwestią: „Co znaczy Sienkiewicz dziś, równo 100 lat po śmierci, w XXI wieku, w epoce globalizacji i otwartych granic?”. Jak im to wyszło? „Krzyżacy” u Horzycy Moje pierwsze wrażenia były mieszane. Rozczarowała siermiężna scenografia. W samym...
Dzięki wspólnej inicjatywie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polskiego Koncernu Naftowego ORLEN do zbiorów stołecznego Muzeum Fryderyka Chopina trafił rzadki autograf fragmentu Ballady g-moll op. 23 polskiego kompozytora. Rękopis można podziwiać w siedzibie muzeum do 20 marca. Cenny autograf zawierający fragment Ballady g-moll op. 23 Fryderyka Chopina przez wiele lat znajdował się w prywatnych zbiorach. W listopadzie 2016 r. w Londynie został wspólnie zakupiony przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Polski Koncern Naftowy ORLEN. Manuskrypt przekazano Narodowemu Instytutowi Fryderyka Chopina 1 marca 2017, czyli w 207. rocznicę urodzin kompozytora. To pierwszy znajdujący się na terenie Polski rękopis z zapisem ballady, która była jednym z...
Jak śpi szczęśliwy kot? Czy każdy truteń to leń? Kto pierwszy opłynął ziemię dookoła? – na te pytania i wiele innych odpowiedzą Państwa dzieci zaraz po przeczytaniu im ślicznie zilustrowanych książeczek Naszej Księgarni z serii „Opowiem Ci, mamo”. Pozycje sprawdzą się w przypadku nawet dwuletnich dzieci. Maluchy z przyjemnością zagłębią się w poznawanie bohaterów książek i pochłoną ich łamigłówki starannie przygotowane przez różnych autorów. Dorosłych natomiast z pewnością ujmie estetyczna strona serii, jej urocze i wesołe ilustracje. Jeśli chodzi o tematykę książeczek, to jest w czym wybierać: samoloty, auta, narzędzia, statki, koty, żaby, pająki, pszczoły i mrówki. Każda z nich jest też nieco inna, w niektórych jest więcej do czytania, w innych przeważają zagadki, ale wszystkie...
Maciej Parowski
Kiks z Oscarami zwrócił uwagę kinomanów na dwa obrazy – typowany na rekordzistę standardowy produkt USA – musical „La La Land” i na europejski w tonie, dramatyczny „Moonlight”. Nie sądzę, by o wyborze drugiego przesądziło to, iż jest „czarny” i niesie akcenty gejowskie. Obejmująca dwie dekady epizodyczna opowieść o odmieńcu i wyrzutku emocjonalnie dotknie wielu. Dręczony w szkole wyrostek, syn narkomanki, znajduje wsparcie w przyjacielu od serca. Weźmie go też pod formacyjną opiekę diler prochów (Oscar za tę rolę dla Mahershala Alego). Ta dwójka wystarczy, by chłopak postawił się wrogom, przetrzymał matkę, a w kryminale nie utonął w nicości. Po latach poznamy go jako herosa półświatka ze złotymi zębami. Ale nie chodzi tu o demaskatorskie kino społeczne z Murzynem zredukowanym do roli...
Marcin Wolski
Co różni kryminał francuski (w formie powieściowej lub filmowej) od amerykańskiego? Pierwszy przeważnie ma ciekawszy pomysł, bardziej finezyjną fabułę, oryginalniejsze charaktery. Tymczasem amerykański przyswaja się łatwiej i dostarcza więcej emocji. Definicja ta nie pasuje do powieści „Mama kłamie” Michela Bussiego. To pełen napięcia horror. Różny od innych. Oto przedszkolny psycholog ma kłopot z wyjątkowo inteligentnym czterolatkiem. Fizycznie i psychicznie bez zarzutu, utrzymuje, że jego mama (którą skądinąd kocha) nie jest jego prawdziwą rodzicielką. Opowiada niesłychane rzeczy o domu, w którym mieszkał, statku pirackim, ograch, rakietach na Marsa. Wersje – choć nieprawdopodobne – trzymają się kupy, jednak przeczą im wszyscy świadkowie, rodzinne zdjęcia, sąsiedzi. Psycholog usiłuje...
Magdalena Piejko
Musimy sami opowiedzieć o swojej historii, nikt inny za nas tego nie zrobi – mówił Dariusz Malejonek podczas koncertu „Żołnierze Niezłomni! Upominamy się o was!”, dedykowanego pamięci bohaterów powojennej antysowieckiej partyzantki. Tuż przed tegorocznym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych, 26 lutego, w warszawskim Palladium odbył się niezwykły koncert. Zespół Maleo Reggae Rockers z Dariuszem Malejonkiem na czele wystąpił ze swoim kultowym już programem „Panny Wyklęte”, poświęconym polskim żołnierzom, którzy po II wojnie światowej nie złożyli broni i walczyli przeciwko sowieckiej okupacji. Piosenki pisane z punktu widzenia cichych bohaterek polskiej historii staną się niebawem częścią historii polskiej muzyki rozrywkowej. Takimi piosenkami mają szansę zostać napisany i wykonywany przez...
Magdalena Piejko
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, wbrew wynikom konkursu, postanowił wyrzucić z miejskiej galerii Arsenał jej dyrektora Piotra Bernatowicza. Podobny los może spotkać dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu, choć i on wygrał konkurs na to stanowisko. W Galerii Miejskiej Arsenał położonej w samym centrum poznańskiego Starego Rynku, kierowanej przez Piotra Bernatowicza, prezentowane były prace artystów o najróżniejszych poglądach na sztukę i politykę. Galerię wyróżniało jednak szczególne wyczulenie na kwestie wolności, cenzury i praw człowieka. To Bernatowicz zorganizował na przykład głośną wystawę „Strategie buntu”, na którą zaprosił całą śmietankę przedstawicieli sztuki współczesnej krytycznie odnoszących się m.in. do postkomunistów i poprawności politycznej lewicowej sztuki. Na...
Czy wiecie Państwo, że popularny „Super farmer” to tak naprawdę kontynuacja przedwojennej polskiej gry dla dzieci „Hodowla zwierzątek”? Jedna z najstarszych tzw. planszówek stworzonych w Polsce cieszy się popularnością wśród dzieci na całym świecie. Jej twórcą jest wybitny matematyk, przedstawiciel warszawskiej szkoły matematycznej, profesor Karol Borsuk, a powstała w 1943 r. podczas okupacji Warszawy. Planszę, kostki i pozostałe elementy gry ręcznie wykonywała z tektury żona matematyka Zofia Borsuk, a pomagała jej przyjaciółka rodziny Janina Śliwicka, która tworzyła ilustracje zwierzątek. Niestety podczas powstania warszawskiego spłonęły niemal wszystkie egzemplarze. Szczęśliwie po latach odnaleziono gdzieś poza Warszawą jeden egzemplarz gry, na podstawie którego ją odtworzono i po...
Maciej Parowski
„Pokot” oraz powieść, na której go oparto („Prowadź swój pług przez kości umarłych” Olgi Tokarczuk), zachęcają do mordu. „Sądziła, że jako kobiecie jej wolno, bo cóż jej kto zrobi” – mawiał Gombrowicz. Tu są dwie autorki, które wzbudzają w sobie tzw. słuszny gniew, by moralnie mieć z górki. Na ekranie myśliwi i kłusownicy. Oto komendant policji pod butem właściciela lisiej fermy, lubieżny prezes, ksiądz, któremu Hubertus pomylił się z Jezusem. Władczy i okrutni wobec saren, cudzych psów i bezbronnych kobiet, nie darują też słabszym chłopom. Narratorem i demiurgiem jest tu emerytowana inżynier, nauczycielka Duszejko. Jej oczami oglądamy pagórki pod śniegiem i czerwone jesienią. Z nią patrzymy na dziwny odwet – po pokocie zwierząt przychodzi kryska na ich zabójców. Walą się na śnieg, w...
Marcin Wolski
Czy ktoś ma władzę większą niż on? George Soros – najniebezpieczniejszy człowiek świata – jak nazywa go jego biograf Andreas von Retyi, działa za własne pieniądze, które zdobył dzięki gigantycznym spekulacjom, i realizuje własne interesy. Urodzony w 1930 r. na Węgrzech, początkowo nazywał się Georgy Schwartz, ale podczas okupacji zmienił nazwisko i ukrył swoje żydowskie pochodzenie. Czy wtedy również pozbył się empatii? Jako 14-latek pracował bowiem przy konfiskacie żydowskiego mienia. Z nastaniem komunizmu prysnął na Zachód. Studiując ekonomię, zarabiał jako malarz i tragarz. Wtedy też zetknął się z ideą „społeczeństwa otwartego” i zaakceptował tezę Karla Poppera, że nie ma co szukać prawdy absolutnej, tylko pokojowo współpracować. Po latach zaczął robić karierę w funduszach...
Magdalena Piejko
W czerwcu zeszłego roku  kuratorzy „50 Bienalle” wycięli z programu międzynarodowy przegląd plakatu, teraz dyrekcja warszawskiego Salonu Plakatu postanowiła zrezygnować z 17 edycji salonu ze względu na „pilną potrzebą rewizji dotychczasowej formuły”. Wybitnych plakacistów w Polsce nie brakuje. Dlaczego więc nie ma miejsca, w którym mogliby wystawiać swoje prace? Sprzeciw środowiska artystycznego przeciwko organizatorom zeszłorocznego Biennale Plakatu w Warszawie nie przyniósł rezultatu.  Kilkudziesięciu artystów, kuratorów i wykładowców Akademii Sztuk Pięknych protestowało wtedy przeciwko dewastacji jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich imprez kulturalnych. Z jubileuszowej 50. edycji festiwalu usunięto jego najważniejszą część – międzynarodowy konkurs plakatów. Sprawa...
Marcin Wolski
Książka opowiada o życiu długim, miejscami dramatycznym, ale spełnionym. Było to życie żołnierza, konspiratora, powstańca, emigranta… Bohaterowie odchodzą. Można odnieść wrażenie, że coraz szybciej. Nie ma między nami żołnierzy roku 1920, kurczy się potężna jeszcze niedawno grupa żołnierzy Armii Krajowej. Gen. Janusz Brochwicz-Lewiński nie doczekał publikacji swojej biografii. Zmarł kilka dni wcześniej, 5 stycznia 2017 r. w Warszawie, w wieku 96 lat. Książka Jarosława Wróblewskiego opowiada o życiu długim, miejscami dramatycznym, ale spełnionym. Było to życie żołnierza, konspiratora, powstańca, emigranta. Walczył we wrześniu 1939 r., potem uciekł bolszewikom, działał w Podziemiu, w stolicy, walczył na warszawskich barykadach w Powstaniu, przebywał w obozie Murnau...
Maciej Parowski
Pierwsze skojarzenie filmu „Zwariować ze szczęścia” z „Lotem nad kukułczym gniazdem” nie będzie trafne. U Milosa Formana byli to mężczyźni i psychiatryczne represje – w obrazie Paola Virziego mamy, łagodnie mówiąc, dwie pomylone kobiety. Może więc „Thelma i Louise”? Też nie. Ridley Scott szantażował feministyczną agitką, w której facetki strzelają do chłopów; tutaj bohaterki zmagają się z intymnymi demonami, a nie ze zmorą patriarchatu. Beatrice (Tedeschi) to gaduła, blagierka i naciągaczka. Jej matka/służąca łudzi się, że generał przepisze jej spadek, ale Beatrice nie chce czekać. Donatellę (Ramazzotti), piękną anorektyczkę z tatuażami, opuszczoną duchowo przez ojca rockmana, zostawił z dzieckiem kochanek mafioso. Te zupełnie różne istoty wpadają na siebie w eleganckim psychiatryku...
Marcin Wolski
Prominenci stanowili garstkę na tle setek tysięcy ludzi, których jedyną winą było polskie pochodzenie. Skala sowieckich represji na Polakach w ZSRS sięga miliona zamordowanych Zaplanowana zagłada Żydów podczas II wojny światowej nie była zdarzeniem bezprecedensowym i jedynym. Niemcy np. oprócz Żydów tępili także Cyganów i mieli eksterminacyjne plany wobec Polaków, Stalin zaś zasłynął z wywózek i prześladowań całych narodów (Tatarów, Czeczenów). Jednak na temat masowego mordowania Polaków długo panowała cisza. Owszem, po XX zjeździe PZPR ujawniono fakt wymordowania przywódców i działaczy KPP, z czasem wyszła na jaw prawda o Katyniu, natomiast informacje o „operacji polskiej NKWD” pojawiały się fragmentarycznie od lat 60., nie budując jednak świadomości skali tego ludobójstwa. Przełom...
Maciej Parowski
Nowy film Martina Scorsese „Milczenie”, tak jak „Ludzie Boga” (2009) Xavier Beauvois, to obraz o męczeństwie. Przypomina „Misję” Rolanda Joffé z 1986 r. Chodziło tam o odkupienie bratobójstwa i mękę Indian oraz ich jezuickich przewodników. Zgoda na religijne cierpienie mieliśmy też w fantastycznej „Katedrze” Tomasza Bagińskiego i Jacka Dukaja. Pątnik przybywa na dziwną planetę, by jego ciało mogło się przemienić, w budzącym trwogę procesie, w łuk i filar cudownej katedry. Wszędzie poza „Milczeniem” człowiek duchowo zwycięża, nie traci wiary, nie cofa się przed męką. Nadaje jej sen wyższy. Scorsese w filmie, o którym marzył latami, prowadzi nas na bardziej bolesną artystyczną przygodę; poddaje bohaterów cielesnym i duchowym udręczeniom, zakończonym moralną porażką. XVII wiek,...
Magdalena Piejko
MUZYKA \ Koncert Adama Nowaka na Antarktyce „Trzy Sztuki na Antarktyce” to projekt fotografa Bartosza Stróżyńskiego i radiowej Trójki. Lider zespołu Raz, Dwa, Trzy Adam Nowak, operatorzy, filmowcy wypłynęli w rejs na Antarktykę. Uczestnicy wyprawy chcą opowiedzieć o tej baśniowej krainie poprzez trzy sztuki: film, muzykę i fotografię. – 2 lutego wsiadamy w samolot do Buenos Aires, a stamtąd lecimy do miasteczka Ushuaia na Ziemi Ognistej. 15 lutego okrętujemy się na jachcie i płyniemy w stronę Antarktydy, by spełnić nasze marzenia – opowiada Paweł Drozd, którego relacje z wyprawy będzie można usłyszeć w Trójce od poniedziałku do czwartku o godz. 17.10. – Oczywiście, o ile nie przeszkodzą w tym ekstremalne warunki panujące na morzu, a potem na najzimniejszym kontynencie...
Tomasz Łysiak
Zakon dominikanów kończy właśnie obchody 800-lecia powołania do życia. Konwenty polskiej prowincji poświęciły temu wydarzeniu wiele uwagi przez modlitwę, eucharystię czy specjalne publikacje. Tymczasem wychodząc od upamiętnienia faktu założenia zakonu przez św. Dominika de Guzmàn, można zobaczyć perspektywę naszego kraju – początek istnienia polskiej prowincji dominikańskiej Zakon ojców kaznodziejów (ordo praedicatorum) miał wielki wpływ na rozwój nie tylko sfery religijnej, duchowej, ale także obszaru kultury Rzeczypospolitej, i to zarówno w wymiarze intelektualnym, jak i czysto materialnym. Do dzisiaj dominikańskie świątynie stanowią ozdobę polskich miast, a ojcowie w białych habitach głoszą Słowo Boże na Ukrainie, Białorusi czy w Rosji. Jako jednego z najbardziej znamienitych mężów...
Marcin Wolski
Przyszli historycy dowiodą, co było istotnym motywem postępowania władz III Rzeczypospolitej, wyzbywających się suwerenności politycznej i gospodarczej Gdyby chcieć krótkim zwrotem scharakteryzować zasadniczy cel, jaki stawia sobie aktualna władza, to jest nim niewątpliwie odzyskanie Polski. Przywrócenie Polakom tego, co zostało w ciągu ostatniego ćwierćwiecza porzucone, oddane, wyprzedane. Łącznie z narodową dumą i wiarą w nasze możliwości. Autorzy pracy „Repolonizacja Polski” uważają, że jest to możliwe. Przyszli historycy dowiodą, co było istotnym motywem postępowania władz III Rzeczypospolitej, wyzbywających się suwerenności politycznej i gospodarczej – naiwna wiara w posthistoryczną konieczność, realizowanie koncepcji w interesie obcych potęg, doraźne korzyści? Podejrzewam, że...
Maciej Parowski
W latach 50. i 60. Jackie była naprawdę skończoną pięknością. Bogata z domu, miała wszechstronne wykształcenie, klasę i udaną praktykę dziennikarską. Nie od razu powiedziała „tak” senatorowi Johnowi Kennedy’emu, herosowi II wojny, kobieciarzowi, potem prezydentowi USA. Biały Dom za ich kadencji to był Camelot, ciągnęli doń twórcy i światłe umysły. Gospodarze emanowali ambicją i werwą, uderzającą na tle prezydentury Eisenhowera. Jackie urzekała koronowane głowy, była ikoną mody, modyfikowała siedzibę, a szwagrowie – Robert, prokurator generalny, i Edward, od 1962 r. senator – zakładali dynastię. Panowie flirtowali z gwiazdą Hollywood, partnerką mistrza baseballu, potem wybitnego pisarza. Prezydent remisował z Chruszczowem konflikt kubański, grzązł w Wietnamie, ale ruszył dobry...
Magdalena Piejko
SZTUKA \ O Wandzie Czełkowskiej w Królikarni 10 lutego w Muzeum Rzeźby w warszawskiej Królikarni odbędzie się konferencja poświęcona pracom jednej z najważniejszych polskich rzeźbiarek XX w., choć nieco zapomnianej – Wandy Czełkowskiej. Na wystawie podsumowującej dorobek artystki pojawiły się m.in. nigdy wcześniej niepokazywane prace przekazane przez rzeźbiarkę z jej pracowni na warszawskim Mokotowie. Związana z najważniejszymi kierunkami sztuki awangardowej XX w., aktywna do dziś, artystka zaprojektowała specjalnie dla Królikarni współczesną instalację. Pierwsza część konferencji poświęcona będzie kontekstowi lokalnemu twórczości Czełkowskiej – krakowskiemu i polskiemu. W ramach drugiej części jej sztuka będzie rozpatrywana w kontekście globalnym. Na światowych doświadczeniach artystki...
Marcin Wolski
„Polskie Termopile” Tomasza Stańczyka, wspomaganego przez Witolda Paska, są pracą o dziewięciu znanych zdarzeniach z naszej historii Notoryczni tropiciele „dziejów głupoty w Polsce” bezustannie wyszukują epizody w naszej historii, mające dowodzić bezmyślności, obłędu czy irracjonalnych działań naszych przodków. Problem polega na tym, że przy dokładniejszym zbadaniu większość tych działań okazuje się całkowicie racjonalna, jeśli nie w znaczeniu strategicznym, to propagandowym. Zresztą najczęściej w obu tych aspektach. Podobnie jest w historii powszechnej: Termopile to nie tylko budująca historia Leonidasa i 300 Spartan, która scementowała Greków w walce z perską nawałą, ale w sensie strategicznym pozwoliła na uzyskanie czasu na przygotowanie Aten do walki, która miała się zakończyć...
Maciej Parowski
Jako człowiek wiekowy potwierdzam: w Polsce lat 60. i 70. ubiegłego wieku było szaro, nie mieliśmy komórek, komputerów, kablówki ani wolności, ale orgazmy się jednak trafiały. Mimo żelaznej kurtyny docierały tu znaczące dzieła, a większe kulturowe i obyczajowe otwarcie nastąpiło po Grudniu’70. Za Gierka ukazała się „Trędowata” Mniszkównej, czyli kicz (i rynek) został ułaskawiony. Podobnie z aktem artystycznym, do obejrzenia na budzących emocje wystawach „Wenus” w Krakowie. Prasa drukowała zdjęcia pań bez bielizny, na których erotyzm gromił sztukę, na następnych stronach szły poradniki życia płciowego dla młodzieży. Wielu widziało w tym kamień obrazy – oto partia walczy o rząd dusz z Kościołem i rodziną. Taranem była Michalina Wisłocka, lekarka, publicystka, ekscentryczna społeczniczka...

Pages