Kultura

Prof. Andrzej Zybertowicz powiedział niedawno, że jedną z przyczyn obecnego kryzysu demokracji i braku zaufania do państwa i władzy jest... popkultura. Wymienił przykład serialu „House Of Cards”. Wielu Amerykanów uznało, że dzięki tej produkcji odkryło prawdę, stąd zawirowania w amerykańskiej polityce i rozchwianie debaty publicznej. W czasach, gdy telewizję i internet zalewają seriale o nikczemności władzy świeckiej, pojawia się nagle serial o niezwykłym papieżu Kilka miesięcy temu na łamach „Codziennej” pisałem, że współczesne popularne seriale wyrażają zniechęcenie do władzy. Są świadectwem i obrazem tego, jak publika stopniowo traci wszelką nadzieję, i dodatkowo ten stan beznadziei i wściekłości pogłębiają. Wiara, że „nadchodzi zima” dla naszej cywilizacji, jest już powszechna....
Marcin Wolski
Systemu równie wszechogarniającego strachu, donosicielstwa i zaniku człowieczeństwa nie udało się stworzyć nigdzie indziej Nie jestem admiratorem publicystyki historycznej Piotra Zychowicza. „Obłęd” czy „Pakt Piłsudski–Lenin” prezentują, nie taję, efektownie tezy ryzykowne, co gorsza dla polskiej świadomości historycznej szkodliwe, powodując nie tyle wzbogacenie debaty polsko-polskiej, ile zwiększając poziom zacietrzewienia. Jednak gdy nad Zychowiczem publicystą górę bierze historyk popularyzator, i to specjalizujący się w formach krótkich, efekty są interesujące. Wrażenia po lekturze „Sowietów” potwierdzają wszystko to, co pisałem, recenzując „Żydów”. Wywiady przeprowadzone z wybitnymi znawcami przeszłości Związku Sowieckiego i krótkie artykuły dotyczące mniej znanych postaci i...
Maciej Parowski
Paleta więziennych fabuł jest skromna. Ucieczka z zakładu, walki gangów, więzień zabija klawisza (albo odwrotnie). Karcer jako miejsce demoralizacji lub rehabilitacji, co pokazał Mrozowski w mądrym „Bad Boys. Cela 425”. Mrocznym, innym światem za kratami, w którym można utonąć, przerażał Niewolski w „Symetrii”. „Konwój” tytułem przedstawia się jako kino dojazdowe, ale już na napisach są sygnały, że da więcej. Dyrektor więzienia idzie do niesfornego aresztanta, może go zastrzeli, jak było w realu. Więzień drży ze strachu – torturowano go, jest niewinny, a może symuluje szaleństwo? Skład funkcjonariuszy eskortujących go do zakładu psychiatrycznego zostaje zmieniony – czyżby ci nowi przygotowali ucieczkę? Oglądamy tu kamerą, uczestniczącą i w retrospekcjach, tajemniczą historię...
Protest grupki artystów związanych z byłym dyrektorem Teatru Polskiego, a obecne posłem Nowoczesnej Krzysztofem Mieszkowskim, stał się już elementem wrocławskiego artystycznego „lansu”. Ostatecznie okazało się jednak, że nie reprezentują oni, jakby chcieli,  wszystkich artystów ani nawet wszystkich pracowników teatru, o który walczą Choć zwolennicy byłego dyrektora Teatru Polskiego, obecnie polityka Nowoczesnej, Krzysztofa Mieszkowskiego wciąż wymyślają nowe formy protestu przeciw nowemu zarządzającemu tą placówką Cezaremu Morawskiemu, szans na odwołanie go nie widać. Kilku z protestujących w każdy wtorek gości u marszałka województwa dolnośląskiego Cezarego Przybylskiego i próbuje wpłynąć na zmianę decyzji o powołaniu Morawskiego oraz domaga się przywrócenia na stanowisko...
Stefan Czerniecki
Na ścianach maleńkiego pomieszczenia wiszą czarno-białe obrazy Matki Bożej. Są wizerunki Jezusa Miłosiernego. Są zdjęcia św. Jana Pawła II. W rogu zapomniany, mały wazonik z wysuszonymi kwiatami w środku. Kobiecina nie wyjmuje starych. Dokłada tylko swoje. Te, które wiozła tyle czasu czerniecki.net Odgłos sporadycznego stukotu niesie się po lesie cichym echem. W mieście z całą pewnością nikt by go nie usłyszał. Jednak tutaj, w cichej przestrzeni puszczy, staje się bardziej wyrazisty. Ten stukot to nic innego jak odgłos torby zawiniętej na kierownicy i obijającej się raz po raz od rowerowej ramy. Kiedy koła jednośladu wpadają między większe doły, odgłos jakby przyspiesza. Do tego ten pisk dawno niesmarowanego łańcucha. Nie wydaje się jednak, aby w czymkolwiek przeszkadzał on jadącej...
Bohdan Urbankowski
Postmodernizm to raczej zsyp idei niż filozofia. Tak jest w całej cywilizacji Zachodu, nie inaczej w polskiej kulturze. Po wygaśnięciu zainteresowania osobą i nauką Jana Pawła II w Polsce jest to, co na każdym wysypisku: resztki i szczury. W:Margines atakujący tradycyjny model kultury nie ma innego programu poza destrukcją. Pamiętać trzeba, że znów tworzą go aparatczycy partii, która straciła władzę – wcześniej była to PZPR, po 2015 r. doszła jeszcze Platforma Obywatelska. Doskoczył także KOD, w którym oprócz byłych aparatczyków są „resortowe dzieci”, a nawet wnukowie (lider Mateusz Kijowski to wnuk działacza ZSL, który wprowadzał stan wojenny), oficerowie służb (płk Adam Mazguła – prymus i obrońca stanu wojennego) i trochę pożytecznych idiotów. Łączy ich program negatywny:...
Magdalena Piejko
FILM \ „Ukryte piękno” czasu, miłości i śmierci Czytając krótką notkę o tym filmie, wielu kinomanów z góry go odrzuciło. Współczesne kino przyzwyczaiło nas do specyficznego, postmodernistycznego slalomu, do omijania najważniejszych tematów egzystencjalnych. Kiedy pojawią się gdzieś poza popkulturą, autorzy automatycznie są oskarżani o moralizatorstwo, banał i komercję. Tak się właśnie stało w przypadku „Ukrytego piękna”, najlepszego filmu w dorobku Davida Frankela i zdecydowanie numeru jeden spośród okołoświątecznych hitów filmowych tego sezonu. Bohaterem filmu jest Howard (w tej roli aktor i piosenkarz Will Smith) – as świata reklamy, który dzięki swoim talentom, zdolnościom interpersonalnym i pracowitości zbudował jedną z największych agencji reklamowych w Nowym Jorku....
Marcin Wolski
Ogromną rolę, obok niechęci Niemców do pełnego rozliczenia przeszłości, odegrała zimna wojna XX wiek za sprawą dwóch totalitaryzmów, czerwonego i brunatnego, okazał się stuleciem masowych zbrodni w skali dotąd niespotykanej. Przy czym o ile nazizm został potępiony i choć częściowo osądzony, komunistyczni zbrodniarze pozostali bezkarni. Historię powojennej rozprawy z nazistami przedstawia w książce „Łowcy nazistów” Andrew Nagorski, swojego czasu korespondent „Newsweeka” w Warszawie. Początkowo istniała wola Wielkiej Koalicji kompleksowego rozliczenia się z hitleryzmem. Jej uwerturą miał być proces norymberski, na którym osądzono czołowych przywódców III Rzeszy (stracono 10 z nich, a Göring popełnił samobójstwo) i szereg procesów podjętych wkrótce po wojnie, często w krajach wcześniej...
Maciej Parowski
Bobry”, w młodzieżowych kręgach kultowy film Gotkowskiego i Kabaja, to nietypowy u nas przykład amatorskiej fantastyki na poziomie. Skręcony z wigorem prowadzi na zapyziałą prowincję, między łagodnych wykolejeńców. Miejsce akcji – bezdroża między stacyjką, podmiejskim klozetem, wiejską budką z sikaczami i wariatkowem, ale obejmuje też zaświaty. Oglądamy pokolenie, któremu nie ułożyło się w III RP, jeśli pojechało do Irlandii, to wróciło, i mało dlań alternatyw. Szczęśliwie nie chodzi o skargę, to czarna komedia, zagranie losowi na nosie i duchowa przestroga – nie sprzedawaj się złemu za żadną cenę. Bo jest i zły, podróżujący rozklekotanym karawanem ciemny Kosiarz (Jarociński), połączenie Śmierci z Diabłem. Poluje na samobójców, ma taką pokutę czy karmę, strasznie kantuje, wbrew woli...
Marcin Wolski
O ile III RP fundamentalnie różni się od PRL u, o tyle mieszkańcy współczesnej Polski niespecjalnie różnią się mentalnie od obywateli Polski Ludowej Znakomity historyk Jerzy Eisler, znany z fundamentalnych prac na temat marca 1968 r. i grudnia 1970 r., tym razem proponuje zestaw doskonale skomponowanych artykułów na temat dziedzictwa PRL-u. Problemy zawarte w tym tomie mają różny ciężar gatunkowy – od tekstu o fałszerstwach i cenzurze, poprzez opis ceremonii żałobnych po śmierci Stalina w Warszawie w 1953 r., aż po analizę zachowania Polskiego Radia w roku 1956, z wypadkami poznańskimi, przełomem październikowym i powstaniem węgierskim włącznie, o którym prawdę podawaliśmy jako jedyne medium w bloku sowieckim. (Z pewnym zaskoczeniem dowiedziałem się, że ówczesnym...
Maciej Parowski
15stycznia 2009 r. doszło do awaryjnego lądowania airbusa na rzece Hudson. Tuż po starcie, w wyniku zderzenia ze stadem ptaków, padły oba silniki i ratunkiem pozostawał lot szybowy. Pilot Chesley Sullenberg uznał, że najbliższe lotniska są poza zasięgiem opadającej maszyny i wodował na rzece Hudson. Zniszczył samolot, ale ocalił pasażerów i załogę, nie czyniąc krzywdy miastu. Eastwood rekonstruuje tę sytuację. Ewakuacja była mistrzowska, tak pokazuje ją reżyser. Na ekranie zimowa rzeka, woda wdzierającą się do maszyny, oglądamy miejsce kraksy z lotu ptaka i skaczących w dół płetwonurków. Mamy ruszające z nadbrzeży ekipy ratunkowe i desperackie próby jednostek ewakuacji na własną rękę. Widać dyscyplinę załogi i zdecydowanie dowódcy, który zostaje narodowym bohaterem i pupilkiem...
Magdalena Piejko
FILM \ „Powidoki” Wajdy – obrona sztuki przed polityką W tym tygodniu do kin wchodzi długo oczekiwany, ostatni film Andrzeja Wajdy. Ukazana w filmie historia miała być przestrogą przed ingerencją państwa w sztukę. Po sukcesie „Ostatniej rodziny”, opowiadającej o wybitnym artyście Zdzisławie Beksińskim i jego bliskich, którą obejrzało ponad 114 tys. widzów, do kin trafia obraz o kolejnym malarzu – Władysławie Strzemińskim. Wajda opowiada o jego ostatnich latach, w trakcie których powstają „Powidoki” – cykl obrazów inspirowanych spojrzeniami w stronę słońca. Sztuka i rozważania o niej (w filmie ukazano także proces powstawania książki Strzemińskiego „Teoria widzenia”) są tu tylko pretekstem do tego, aby opowiedzieć o tragicznych losach malarza, skazanego na niebyt za...
Marcin Wolski
Klimat, pogoda, warunki geograficzne zajmują w historii znacznie poważniejsze miejsce, niż piszą o tym w podręcznikach Przez pierwsze dni września 1939 r. w środkowej Europie panowała przepiękna, słoneczna pogoda. Wymarzona dla niemieckiego lotnictwa i czołgów. Można sobie wyobrazić – o czym opowiada Maciej Parowski w swej alternatywnej historii „Burza” – co by było przy nieustannych opadach. Z drugiej strony, gdyby zima 1941 r. okazała się dla Niemców łaskawsza, a generał Mróz nie wystąpił w roli najlepszego sojusznika Stalina... Klimat, pogoda, warunki geograficzne zajmują w historii znacznie poważniejsze miejsce, niż piszą o tym w podręcznikach. O losie krucjat, jak opisuje to w swym „Tsunami historii” Maciej Rosalak, w 1187 r. w mniejszym stopniu zdecydowały siły...
Maciej Parowski
Jarmusch to pierwszy filmowiec niezależny, jaki zjawił się u nas na początku wolności A.D. 1990. Jego filmy ujmowały spokojem, poezją codzienności, inaczej niż graniczne obrazy Lyncha i Tarantino, atakujące dziwnością, dzikością i przemocą. Życie toczy się u niego leniwie, dialogi bywają absurdalne, ich humor rezonuje w widzu z opóźnieniem. Bohaterowie „Inaczej niż w raju”, „Poza prawem”, „Mystery Train”, „Noc na ziemi”, których Jarmusch po prostu lubi, donikąd nie zmierzają, żyją chwilą, filozofują. Znamy to z kina Czechów, tak bywało w „Rejsie”, tyle że Jarmusch nie uprawia złośliwej publicystki, w Polsce raczej niezbędnej. Późniejsze obrazy z herosami popkultury – „Truposz” (antywestern), „Gost Dog: Droga samuraja” (dreszczowiec o płatnym zabójcy), „Tylko kochankowie przeżyją” (...
Maciej Parowski
To widzowie zdecydowali nogami, a Disney wyciągnął wnioski. Rok po spotkaniu z „Przebudzeniem Mocy” ukazującym przyszłość sagi wracamy do uniwersum „Gwiezdnych wojen”. W „Przebudzeniu…” spotkali się po latach Lea i Solo. Ich syn okazał się neo-Vaderem, ciężar akcji wzięła na siebie dwójka młodych, zauroczonych sobą outsiderów, Chewbaca porykiwał, a podstarzały Luke groźnie marszczył czoło, zapowiadając kolejny odcinek. „Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie” cofa nas do opowieści przed „Nową nadzieję”. Z ważnych bohaterów mamy tu jedynie Vadera, dozoruje on budowniczego Gwiazdy Śmierci, inżyniera Krennica (Mendelsohn). W prologu Krennic morduje żonę konstruktora Gelena Erso (Mikkelsen)) i zmusza go do współpracy. Mała córka Erso ucieknie, a już dorosłą Jyn Erso (Jones), więzioną przez...
Marcin Wolski
Majchrzak rozwiewa dużo mitów, np. o dobrych relacjach junty i episkopatu, czemu zaprzeczają żmudna batalia o wizyty Papieża w ojczyźnie czy zabójstwa księży Prawda o stanie wojennym niełatwo torowała sobie drogę do świadomości ogółu Polaków. Cień magdalenkowej zmowy „tajnych współpracowników i ich oficerów prowadzących” na długie lata zaciążył nad znaczną częścią opinii publicznej. Do dziś istnieją zwolennicy „mniejszego zła”, gotowi wierzyć w dobre intencje Jaruzelskiego i towarzyszy, którzy wypowiadając wojnę własnemu narodowi, ochronili go nie tylko przed chaosem i anarchią, ale przede wszystkim przed interwencją sowiecką. Zresztą spór ten pozostaje w stałym związku z bieżącą polityką – czy to w kontekście zmniejszenia emerytur dla funkcjonariuszy byłej SB, degradacji autorów stanu...
Marcin Wolski
Jeszcze przed Okrągłym Stołem Znamierowski opisuje dzieje pogrudniowego podziemia, docenia rolę Solidarności Walczącej, pokazując pęknięcia i sprzeczności w łonie antykomunistycznej opozycji Jest coś fascynującego w obserwowaniu, jak z wielkim trudem i po grudzie prawda w końcu zwycięża. Jak tezy głoszone początkowo przez nielicznych, którym przypięto łatkę oszołomów, stają się własnością przeważającej części społeczeństwa, wchodzą do mediów narodowych i podręczników historii. Wyklęci, niezłomni, wykluczeni wreszcie zyskują prawo obywatelstwa. Na promocji książki Alfreda Znamierowskiego „Niezłomni” byli obecni: jeden z jej głównych bohaterów, Kornel Morawiecki – marszałek senior, rzeczywisty autorytet w obecnym sejmie, a także Andrzej Kołodziej, ważny świadek epoki, współtwórca...
Maciej Parowski
W „Nowym początku” nad Ziemią zawisają dziwaczne statki, w dole rozbijają namioty wojskowi, a przed laptopami trwają próby nawiązania dialogu. Czego chcą obcy, co mogą nam dać? Są badaczami, turystami czy szpicą inwazji? Po niebie krążą myśliwce, w dole naradzają się sztaby, trwają rozruchy, a w eterze szpiegują podejrzliwe mocarstwa – jak daleko posuną się rywale w szukaniu osobnego porozumienia i interesu z obcymi? Mamy to wszystko w filmie Villeneuve, ale sedno jest inne. Jak u Chianga w „Historii twojego życia”, reżyser skupia uwagę na naukowcach. Lingwistka dr Louise (Adams) i fizyk Ian (Renner) przez grubą szybę próbują się z siedmionogami dogadać. Reżyser, znany z „Sicario” i „Pogorzeliska”, przekłada paradoksy językowe z noweli na język kina. Ludzie próbują komunikacji za...
Jubileuszowa 10. Sylwestrowa Moc Przebojów Polsatu ponownie rozbrzmi w sercu Śląska pod kultowym Spodkiem w Katowicach. – To dla nas doskonała okazja, by pokazać dziesiątkom tysięcy naszych gości oraz milionom Polaków przed telewizorami, że Katowice są nowoczesną metropolią, tętniącą energią naszych mieszkańców, stawiającą na kulturę, muzykę i rozrywkę na najwyższym poziomie. Wyjątkowość Katowic podkreśla tytuł Miasta Kreatywnego UNESCO w dziedzinie muzyki, którym nasze miasto – jako jedyne w Polsce – może się pochwalić – mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. Sylwestrowa Moc Przebojów po raz drugi w historii zawita do stolicy województwa śląskiego. – Jak dotąd gościliśmy już w Krakowie, Warszawie i Gdyni, ale to właśnie na placu Honorowym pod Spodkiem, w samym centrum Katowic, rok temu...
17 grudnia 2016 r. w warszawskim klubie Palladium przy ul. Złotej 9 odbędzie się wyjątkowy koncert brytyjskiej wokalistki i multiinstrumentalistki polskiego pochodzenia Katy Carr. Jej najnowsza płyta „Polonia” nawiązuje do utworu Sir Edwarda Elgara napisanego w hołdzie dla Ignacego Paderewskiego Występy odbędą się w składzie Katy Carr and The Aviators. W swoim dorobku Katy Carr ma pięć albumów – „Screwing Lies” (2001), „Passion Play” (2003), „Coquette” (2009), „Paszport” (2012), „Polonia” (2015). Ostatni tytuł nawiązuje do utworu Sir Edwarda Elgara, bliskiego przyjaciela i kolegi późniejszego prezydenta Polski Ignacego Paderewskiego. Elgar napisał swój utwór pt. „Polonia” w 1915 r., 100 lat temu, z myślą o Funduszu na rzecz Polskich Ofiar II Wojny Światowej (Polish Victims Relief Fund...
Maciej Parowski
Creativ Control” upozowano na kino krytyczne, nawet awangardowe. To nadużycie. Penetruje Dickinson w swoim filmie sfery wielokroć pokazane w filmach pop, by nie powiedzieć nic nowego. Oto David, grany przez reżysera kreator reklam, zatraca się w seansach erotycznych z wirtualną partnerką (Rasmussen), skopiowaną z koleżanki, której nie ma odwagi wyznać uczucia.  Rzeczywistość rozszerzona, sztuczne światy, czasem nawet atrakcyjne fabularnie i wizualnie, mają w science fiction złą prasę, bo okazują się groźną pułapką. Agencje reklamowe też nie są pupilkami kina, lecz ta z „Creativ Controle” wygląda wyjątkowo niedorzecznie. Zleceniodawcy reklam, ich twórcy, ich bohaterowie i adresaci cierpią na brak wyobraźni i zły gust. Idioci wytwarzają tu produkt dla idiotów, bo Dickinson uprościł...
Maciej Parowski
Creativ Control” upozowano na kino krytyczne, nawet awangardowe. To nadużycie. Penetruje Dickinson w swoim filmie sfery wielokroć pokazane w filmach pop, by nie powiedzieć nic nowego. Oto David, grany przez reżysera kreator reklam, zatraca się w seansach erotycznych z wirtualną partnerką (Rasmussen), skopiowaną z koleżanki, której nie ma odwagi wyznać uczucia.  Rzeczywistość rozszerzona, sztuczne światy, czasem nawet atrakcyjne fabularnie i wizualnie, mają w science fiction złą prasę, bo okazują się groźną pułapką. Agencje reklamowe też nie są pupilkami kina, lecz ta z „Creativ Controle” wygląda wyjątkowo niedorzecznie. Zleceniodawcy reklam, ich twórcy, ich bohaterowie i adresaci cierpią na brak wyobraźni i zły gust. Idioci wytwarzają tu produkt dla idiotów, bo Dickinson uprościł...
Magdalena Piejko
TEATR \ Tragiczne skutki działalności „urzędu miłości” na scenie teatru telewizji  Zajęci narzekaniem na główne polskie sceny miejskie wplątane w przepychanki polityczne, nie zapominajmy o Teatrze Telewizji. Na jego stronie internetowej można bowiem przebierać w archiwalnych, dobrych nagraniach. Niedługo pojawi się tam premierowa sztuka Marka Kochana „Traktat o miłości” (widzowie mogli zobaczyć ją po raz pierwszy 4 grudnia). Bohaterką sztuki jest grana przez wyważoną Agnieszkę Podsiadlik młoda Polka, emigrantka, która razem ze swoją córeczką wyjeżdża za chlebem do Niemiec. Tam związuje się z Niemcem Jurgenem Krentzem (w tej roli bardzo dobry Piotr Domalewski). Kiedy w ich wspólnym domu zaczyna dochodzić do kłótni, pojawia się tam niejako „automatycznie” pracownica „urzędu miłości” (...
Marcin Wolski
Trafnie zostaje nakreślony stosunek do Polski jej aliantów – Anglii wyprzedającej polskie interesy i Rosji dążącej do światowej hegemonii Reinhard Gehlen, szef hitlerowskiego wywiadu wojskowego (FHO–Wschód), był niezwykle zdolnym człowiekiem i nieprawdopodobnym szczęściarzem. Przeżył wojnę, niełaskę Hitlera, okres zamachu w Wilczym Szańcu i represji, czas po nim przeczekał w szpitalu (dość dyplomatycznie zapadł na sepsę), zdołał przenieść swoje bezcenne archiwa do amerykańskiej strefy okupacyjnej, a po ujawnieniu został pierwszym szefem zachodnioniemieckiej BND aż do 1968 r. Na początku roku 1945 opracował raport na temat polskiego ruchu oporu, mający za cel wykorzystanie metod działania polskiego państwa podziemnego w tworzeniu partyzantki w okupowanej Rzeszy. Nie powinno dziwić...
Maciej Parowski
To drugi film inspirowany losami Julii Brystigerowej. Pierwszy, oscarowa „Ida”, mitologizował krzywdy Żydów doznane nie od Niemców, lecz od polskich sąsiadów. W „Zaćmie” Bugajskiego oglądamy w retrospekcjach machinę Urzędu Bezpieczeństwa, w której wyróżniali się dręczyciele – komuniści żydowskiego pochodzenia.  Wystarczy, by miał Bugajski towarzyskie kłopoty. W dodatku zrobił film bardziej religijny niż polityczny. Wysoka funkcjonariuszka UB, intelektualistka, zgodnie z faktami po Październiku podejrzana i inwigilowana, ląduje na marginesie PRL. Gomułka zarzucił gesty pod adresem Prymasa i Kościoła, a ta wariatka wprasza się do owego Prymasa do Lasek (filmowe Górki) i wdaje w religijne dysputy. One są w filmie najważniejsze.  Brystigerowa, filmowa Julia (Mamona), to żeński...
Magdalena Piejko
REPORTAŻ \ Prokremlowska propaganda oczami Brytyjczyka „Jądro dziwności” brytyjskiego dokumentalisty, reżysera i producenta filmowego Petera Pomerantseva to z pewnością najciekawsza powieść reportażowa i najtrafniejsza diagnoza współczesnej Rosji ostatnich lat. Opisany od kuchni autorytarny system sterowany przez ironicznych „technologów politycznych” Putina przypomina futurystyczno-katastroficzną powieść o końcu świata, a jednak jest to historia do bólu prawdziwa. Rosja Pomerantseva jest dokładną odwrotnością tego, do czego stara się przekonać Zachód propaganda Putina, szastająca hasłami o Rosji jako kraju „ostoi wartości chrześcijańskich” i alternatywie wobec „zgniłego Zachodu”.  Tytułowe „jądro” to Moskwa i tamtejsze, prokremlowskie media, takie jak TNT czy Ostankino,...
Marcin Wolski
Lektura bywa, szczególnie momentami, pasjonująca – znajdujemy w niej fenomen polskiej odwilży, która zaczęła się w naszym kraju co najmniej rok wcześniej Po książkę Piotra Bojarskiego „1956 – przebudzeni” sięgnąłem co najmniej z dwóch powodów. Ciekaw byłem optyki redaktora „Gazety Wyborczej”, nadto sam ponad 40 lat temu obroniłem pracę magisterską „Październik 1956 r. w świetle prasy francuskiej”. Tu dominuje prasa polska, poszczególne rozdziały przegradzają wyciągi artykułów z ówczesnych gazet krajowych. W 1956 r. miałem 9 lat i już docierały do mnie echa wydarzeń, szczególnie z Węgier. Bojarski może odwoływać się do wspomnień ojca, podówczas 12-latka. Dysponuje jednak nieporównywalną bazą źródłową. Dostępne są mu prohibita, dysponuje relacjami świadków epoki (zarejestrowanymi...
Maciej Parowski
Rumuński „Egzamin”, podobnie jak recenzowany tu niedawno brytyjski „Ja, Daniel Blake”, uhonorowano na festiwalu w Cannes 2016. Są to filmy, mówiąc w skrócie, okrutne wobec widza i bohaterów. Wrzucają nas w ułomny świat, między ludzi doświadczających trudności i klęsk wywołanych bezdusznością systemu i perfidią bliźnich. Ale też, jak w przypadku „Egzaminu”, ściągają na siebie kłopoty własną słabością.  W słynnym „4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni” Mungiu upominał się o kobiety, zarówno te udręczone prawem zabraniającym aborcji, jak i przez aborcyjne podziemie. Teraz w mniej kontrowersyjnym „Egzaminie” to Romeo, lekarz (zwalisty, ale znakomity Titieni) żyjący w społeczeństwie niedostatku, musi zabiegać o lepszy los dla córki. Przy okazji okazuje się zaprzańcem wobec własnych zasad,...
Magdalena Piejko
DOKUMENT \ „Cztery życia Lidii Lwow”  Rafała Mierzejewskiego nie trzeba przedstawiać temu, kto interesuje się kinem historycznym. Dał się już poznać jako bardzo rzetelny portrecista Polaków, których los zderzył z wielką polityką. Dowiódł tego m.in. w „Zbyszek Godlewski padł”, przejmującym dokumencie o głównym bohaterze tzw. wydarzeń grudniowych, czy w pasjonującej historii Lecha Beynara, świetnie opowiedzianej w „Polsce Jasienicy”. Fascynował się postacią majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, określanego mianem najlepszego partyzanta II wojny światowej. Czytelnicy „Gazety Polskiej” znają go pewnie z popularnego filmu „Major i dziewczyna”, w którym uroczystości rocznicowe stają się pretekstem do opowiedzenia o uczuciu, jakie łączyło „Łupaszkę” z jego łączniczką i...
Marcin Wolski
Dla Ewy Polak historia najnowsza, ta od „dobrej zmiany”, jest kontynuacją wielowiekowych zmagań z przeszłości Spotkałem się ostatnio z szeregiem publikacji dowodzących, że współczesnej Polski nie sposób uznać za kontynuację I Rzeczypospolitej, a ziemie między Odrą a Bugiem zamieszkuje zgoła inne plemię niż to z czasów Piastów, Jagiellonów i Wazów. Rozbiory, a następnie nazizm i komunizm, wieź tę bezpowrotnie zerwały. Nie zgadzam się z tą opinią. Jest w nas więcej przeszłości, niż możemy podejrzewać, czasami tylko późno ją odkrywamy i nazywamy. Żyje wśród nas paręset tysięcy potomków uczestników Sejmu Czteroletniego, z roku na rok rośnie liczba „rekonstruktorów pamięci” tropiących własne rodowody. Sam z niemałym wzruszeniem odkryłem mojego starszego o blisko 500 lat praprzodka, też...
Maciej Parowski
Paradoks filmów komiksowych – grzeją się przy ogniu sztuki niższej i sięgają po jej herosów. W komiksie małe kadry wymuszają eksplozję dziwności i przebieranek, za tym idą księżycowe intrygi, dzikie czyny i zniekształcone oblicza. Kinu, startującemu od rejestracji ruchu, fanaberie z komiksowych plansz same z siebie nie przyszłyby do głowy.  Nie zawsze filmy z komiksów się udają. Np. są estetycznie nijakie lub zbyt stateczne, jak obraz o kobiecie-kotce z Halle Berry. Mogą się okazać dziecinne, to przygoda obrazów z człowiekiem-pająkiem granym przez Maguiera, kiedy pojawił się Spiderman Garfielda. Kinu nie wolno traktować komiksu nonszalancko – widzowie docenią staranność realizacji Burtona, Nolana czy Snydera (twórcy adaptacji „Strażników” i  „300”), ale wyśmieją krzykliwą...
Artur Szczepanik
W świąteczny wieczór 11 listopada reprezentacja Polski rozegra swój najważniejszy w tym roku mecz – w Bukareszcie z Rumunią. To nasz tradycyjny rywal. Z nikim nie mierzyliśmy się tak często jak z Rumunami – aż 35 razy. Co ciekawe, piątkowe spotkanie będzie dopiero trzecim starciem o punkty Grać w Bukareszcie to żadna przyjemność. Tamtejsi kibice są bardzo żywiołowi, hałaśliwi i fanatyczni. Arena Nationala ma pojemność 63 tys. miejsc i podczas meczu z Polską wszystkie mają być zapełnione. Stadion pełni taką samą rolę jak nasz Narodowy. Rozgrywane są na nim wszystkie mecze Rumunów o punkty, a także finałowe spotkania krajowego pucharu. Zastąpił on rozebrany w 2008 r. stary obiekt Lia Manoliu, który otwarto w 1953 r., czyli dekadę wcześniej niż władzę w komunistycznym kraju objął Nicolae...
Marcin Wolski
W wypadku zbrojnych prób odbicia trzech państw należących do NATO Rosja grozi użyciem broni atomowej Generałowie niekoniecznie muszą być wybitnymi literatami czy utalentowanymi beletrystami. Przeważnie jednak nie można im odmówić wiedzy na temat, o którym piszą. Generał Richerd Shirreff, urodzony w 1955 r. w Kenii, pancerniak, uczestnik Wojny w Zatoce, dowódca sił szybkiego reagowania, wreszcie wiceszef NATO w Europie, jest wybitnym fachowcem od zapewniania ładu światowego. Jeśli zdecydował się napisać powieść „2017. Wojna z Rosją”, z pewnością nie uczynił tego z potrzeb komercyjnych. Przynajmniej nie wyłącznie. W odróżnieniu od wielu ludzi Zachodu zdaje sobie sprawę, że niebezpieczeństwo jest realne i bliskie. Powodują je dwa elementy kluczowe – coraz bardziej agresywne zakusy Putina...
Maciej Parowski
Gibson kręci filmy twardych tez i ostrych opozycji. W „Walecznym sercu” staje po stronie szkockich powstańców z XIII w. Brytyjczycy zbierają też baty w „Patriocie”, opiewającym rewolucję amerykańską (Gibson nie reżyserował tego obrazu, ale w nim zagrał). W „Apocalipto” przedkolumbijska krwiożercza Ameryka jest siedzibą diabła. Nawet żądni złota konkwistadorzy wyglądają na tym tle na aniołów. Literalnego szatana, jeśli tak można powiedzieć, oglądamy w „Pasji”.  Bohater „Przełęczy ocalonych” to postać autentyczna. Desmond T. Doss (Garfield), uczestnik wojny na Okinawie, któremu przekonania religijne i wynikłe z nich obiekcje nie pozwoliły dotknąć broni ani ćwiczyć w soboty, chce się zaciągnąć do armii jako sanitariusz. System nie cierpi takich oryginałów, dowódcy oraz prości...
Magdalena Piejko
Już 17 listopada we Wrocławskim Forum Muzyki rozpocznie się jeden z najważniejszych festiwali jazzowych, który na stałe wpisał się już w pejzaż kulturalny stolicy Dolnego Śląska. Jak co roku możemy spodziewać się w programie nazwisk z najwyższej półki i repertuaru obejmującego najróżniejsze obszary jazzu. Premierowe kompozycje przygotowali Jason Moran, Wayne Shorter i Marcin Masecki. Usłyszymy również legendę jazzu z RPA – Hugh Masekelę, The Rainmakers czy The Necks, a także artystów z Węgier i Japonii. Jason Moran to jeden z najwybitniejszych współczesnych pianistów i kompozytorów swojego pokolenia. Autor doskonale przyjętego hołdu dla Theloniousa Monka łączy w swojej twórczości fascynację post-bopem i awangardą, ale także hip-hopem i malarstwem współczesnym. Jego wrocławski koncert...
Magdalena Piejko
Do księgarń trafiła książka „Resortowe dzieci. Politycy”, czyli trzecia część znanej serii tercetu Kania, Targalski i Marosz. Premierowe spotkanie z autorami, podczas którego zaprezentowano okładkowe „resortowe” twarze, zgromadziła tłumy, dla których zabrakło miejsc nawet w ogromnej auli Galerii Porczyńskich w Warszawie Rzadko które publikacje wzbudzają tyle emocji co premiery kolejnych części „Resortowych dzieci”. Z jednej strony wywołują oburzenie, bohaterowie obszernych tomów odgrażają się autorom i wydawcy. Na podstawie poprzednich dwóch części, opisujących ludzi mediów i służb, wytoczono już pięć procesów. Z drugiej strony każdy tom wyczekiwany jest przez licznych czytelników antysystemowych bestsellerów, dla których ważne jest, by ktoś za pomocą coraz łatwiej dostępnych...
Marcin Wolski
Odszczepieniec, zdrajca, renegat, a czasem jedynie konkurent nie mogą liczyć na pobłażanie Mord polityczny jest nieodłącznym składnikiem historii. Od niepamiętnych czasów zgładzano tyranów i likwidowano konkurentów. Wszelako ostrze kierowano głównie przeciwko zagrożeniom lub wrogom rzeczywistym. Pokonani i przegrani przeważnie ratowali się ucieczką, by dożywać swoich dni gdzieś za granicą. Nie w Rosji! Tam, niezależnie od tego, czy reżim był czarny czy czerwony, nie ma zapomnienia ani wybaczenia, a karzące ramię Kremla jest naprawdę długie. Odszczepieniec, zdrajca, renegat, a czasem jedynie konkurent nie może liczyć na pobłażanie. W książce Grzegorza Kuczyńskiego „Jak zabijają Rosjanie” możemy znaleźć dość przykładów takiej praktyki. Czy pilnie strzeżona ikona rewolucji – Lew Trocki w...
Maciej Parowski
Rosnąca u nas liczba dzieł o PRL nie dowodzi tęsknoty za komuną. Zostały setki spraw sfałszowanych przez władze, przemilczanych przez pisarzy, nietkniętych przez historyków. Odeszli świadkowie skrzywdzeni i niedopuszczani do głosu. Idzie o zrozumienie tamtych czasów i wymierzenie im sprawiedliwości. W 1998 r. Pieprzyca nakręcił dokument „Jestem mordercą” o śląskim wampirze z końca lat 60. W 1972 r. sąd złamał życie braci Marchwickich, bo pochopnie wytypowano ich na sprawców, a skazano w procesie poszlakowym. Wątpliwości nie uwzględniono; inny hipotetyczny sprawca popełnił samobójstwo, a szło o ujęcie winowajcy żywcem. Pieprzyca wraca do tej historii fabułą o tym samym tytule. Na ekranie biedny PRL, szary śląski pejzaż, zastraszeni ludzie i służby – cyniczne i nadużywające władzy....
Magdalena Piejko
Żeby przebić się przez matrix, w którym wszyscy z przekonaniem powtarzają, że oto Kościół powoli się starzeje i upada, wystarczy wybrać się na przykład do parafii św. Anny w Warszawie na którąkolwiek z mszy prowadzonych przez Piotra Pawlukiewicza. Na kultowych „piętnastkach” (mszach odprawianych o godzinie 15 w niedziele) brakuje zazwyczaj nawet miejsc stojących – kościół wypełniają szczelnie studenci i nastolatkowie. Kazania jednego z najbardziej rozpoznawalnych kaznodziei, niegdyś lidera rockowego zespołu Kontrast, były tematem wielu publikacji. Na popularność wyjątkowego kaznodziei składa się kilka czynników. Ksiądz Piotr jest całkowicie pozbawiony – charakterystycznego dla wielu innych popularnych księży – „gwiazdorstwa”, ma doskonały zmysł obserwacji delikatnej sfery znajdującej...
Marcin Wolski
Lubię takie kryminały, których treść nie ogranicza się do serii pościgów i mordobić, ale pokazuje twórczy wysiłek inteligencji godnej Sherlocka Holmesa Już po kilku stronach lektury „Czarnej skrzynki” przyszedł mi na myśl polski serial „Komisja morderstw”, w którym współcześni policjanci zajmują się również starymi sprawami, zbyt pochopnie odłożonymi ad acta. W najnowszej powieści Michaela Connelly’ego za całą komisję musi wystarczyć jeden wiekowy policjant – Harry Bosch (bohater kilku wcześniejszych powieści tego autora). W dodatku wszystko sprzysięga się przeciw niemu, nie tylko nie ma zespołu, ale jest szykanowany przez szefa kretyna, zagrożony zawieszeniem i odesłaniem na emeryturę. A wszystko dlatego, że po 20 latach usiłuje z uporem maniaka rozwikłać zagadkę śmierci młodej...
Maciej Parowski
„Ja, Daniel Blake”, kolejny skromny i rzetelny społeczny film Loacha, dotyka spraw ważnych i uniwersalnych, lecz boję się, że polegnie w kinach. Jest w nim sporo prawdy o Anglii w kryzysie, ale brak filmowej werwy.  Za PRL rolnik orał pole, a hutnik lał surówkę, by w domu obejrzeć to na małym ekranie. Sztuka społeczna na Zachodzie przejęła manierę – gdy obywatel/szarak odbije się od biurokratów arogantów i dotknie setek niemożności, artysta zaangażowany przypomni mu te klęski na dużym ekranie.  Blake, stolarz po zawale, zamiłowany w zawodzie, nie wróci do pracy, póki nie pozwoli mu lekarz. Tyle że jako niepracujący nie otrzyma należnego zasiłku, bo do emerytury trochę czasu zostało. Urzędy, komisje, centrale oddelegowane do rozstrzygania takich sytuacji, sięgają po strategię...
Artur Szczepanik
Chyba nikt się nie spodziewał, że wygrany 2:1 mecz z Armenią zdominuje czołówki kolumn sportowych jeszcze wiele dni po jego zakończeniu. Media postanowiły rozliczyć naszych reprezentantów ze słabszego występu. Dotąd wychwalani, nagle zostali przedstawieni jako nieodpowiedzialni młodzieńcy, spychający kwestie treningu na dalszy plan. Miejmy nadzieję, że selekcjoner Adam Nawałka zrobi, co trzeba, i ta „afera” nie będzie miała ciągu dalszego. Reprezentacja Polski po trzech meczach ma na swoim koncie dwie wygrane i remis. Siedem punktów daje jej drugie miejsce w tabeli grupy E z takim samym dorobkiem jak liderująca Czarnogóra. Nasi teoretycznie najgroźniejsi rywale do awansu tracą do nas już na starcie – Rumunia dwa punkty, a Dania trzy. Takie są fakty i nie ma co z nimi dyskutować. Z...
Hipotezy dotyczące możliwości wytworzenia superinteligencji mieszczą się w ramach badań nad sztuczną inteligencją. Idą one jednak w nieco innym kierunku. Nie mówi się tutaj o stworzeniu inteligentnej maszyny, a raczej o znaczącym rozbudowaniu możliwości ludzkiego mózgu Głównym celem naukowców prowadzących badania nad sztuczną inteligencją jest stworzenie maszyny, której oprogramowanie będzie miało cechy ludzkiego umysłu. Maszyna taka, według ostrożniejszych koncepcji, miałaby odwzorowywać funkcje mózgu – naśladować myślenie (tzw. słaba sztuczna inteligencja). Z kolei zdaniem propagatorów hipotez o silnej sztucznej inteligencji, w przyszłości możliwe ma być stworzenie w pełni autonomicznej intelektualnie maszyny, realnie posiadającej atrybuty ludzkiego umysłu. W inną stronę podążają...
Marcin Wolski
Ambicją autora jest opowiedzenie niebanalnej historii toczącej się w niezwykłych czasach Wiele lat temu, po obejrzeniu filmu „Wielka ucieczka” z Bourvilem i de Funesem, zastanawiałem się, czy możliwe jest u nas stworzenie podobnej komedii wojennej. I doszedłem do wniosku, że nie – zbyt wielka tragedia, zbyt świeże rany. A i nikt nie ma odwagi Roberto Benigniego („Życie jest piękne”), aby nakręcić polską holocaust-commedy. Owszem, dawno temu pojawiło się „Jak rozpętałem drugą wojnę światową” czy „Giuseppe w Warszawie”, ale prześlizgiwały się one po marginesach tematu. Na polskie „Allô, allô” ciągle trudno liczyć. Rozumie to nasz znakomity reżyser Janusz Majewski, toteż pragnąc opowiadać o tamtej epoce w sposób popularny, wybiera konwencję kryminału. Film „Czarny mercedes” zapewne...
Maciej Parowski
Emily Blunt, zahukana i dyspozycyjna sekretarka z „Diabeł ubiera się u Prady”, okazała się aktorką z charakterem o mocnej osobowości. Piękna, choć nie klasyczną urodą, bywa dobra w rolach wojowniczek („Na krawędzi jutra”, „Sicario”) i szlachetnych uwodzicielek („Władcy umysłów”, „Połów szczęścia w Jemenie”).  W „Dziewczynie z pociągu” aktorka zmienia emploi, gra słabą, odrzuconą Rachel, która przegrała swoją szansę. Oglądamy ją więc zapłakaną, z rozmazanym makijażem, a wredni mężczyźni nie zachowują się wobec niej z szacunkiem należnym kobiecie. Codziennie rano z okien podmiejskiej kolejki obserwuje nowy dom byłego męża, nachodzi jego żonę i dziecko, odkrywa kochanki. Sama nie wie czemu, lecz spala się w tym podglądactwie. Rozpamiętuje różne momenty z teraźniejszości i przeszłości...
Magdalena Piejko
„Kobiety Solidarności” Marty Dzido i „Dziewczyny z Solidarności” Anny Herbich niemalże w tym samym czasie trafiły do księgarń. Młode pisarki pokolenia trzydziestoparolatków odkrywają, każda na swój sposób, zakopane i przykryte fałszywymi legendami prawdziwe historie bohaterek lat 80.  „Ewa to moja mama. Była jedną z kilku milionów polskich kobiet, które w 1980 roku przystąpiły do Solidarności – kobiet, które odważyły się rzucić wyzwanie komunizmowi, wszechobecnemu kłamstwu i przemocy, codziennemu szarganiu ludzkiej godności” – tak rozpoczyna swoją książkę Anna Herbich, 30-letnia pisarka, autorka popularnych „Dziewczyn z Powstania” i „Dziewczyn z Syberii”. Autorce niezwykłej publikacji, która 16 października trafiła do księgarń, nie trzeba tłumaczyć oczywistości – przesiąkła...
Artur Szczepanik
Wygrana 3:2 z Duńczykami, po niezwykle emocjonującym i stojącym na wysokim poziomie meczu oraz niezwykłych wyczynach Roberta Lewandowskiego, poprawiła humory kibicom reprezentacji Polski, zepsute po remisie 2:2 w Kazachstanie na początku eliminacji. Drużyna Adama Nawałki znowu obrała zwycięski kurs i ma się go trzymać aż do końca kwalifikacji mistrzostw świata w Rosji w 2018 r. To, co zrobił w sobotę Robert Lewandowski, przejdzie do historii polskiej piłki. Rzadko na takim poziomie zdarza się strzelić silnemu rywalowi trzy gole. Kapitan reprezentacji Polski dokonał tego we wspaniałym stylu. W tabeli najlepszych strzelców w historii reprezentacji zajmuje już czwarte miejsce, ustępując tylko legendarnym piłkarzom: Włodzimierzowi Lubańskiemu, Grzegorzowi Lacie i Kazimierzowi Deynie....
Marcin Wolski
Lisicki zwraca uwagę naniebezpieczny proces, jakim jest (poczynając odII Soboru Watykańskiego) stopniowa kapitulacja nauczania Kościoła wobec starszych braci wwierze Wspominałem już parę felietonów temu o wielkim wrażeniu, jakie wywarła na mnie odważna praca Pawła Lisickiego „Krew na naszych rękach”. Przytaczałem zawarte w niej podstawowe kłamstwa wyznawców „religii Holocaustu” wymierzane w Polaków. Kłamstwa polegające na zmonopolizowaniu roli jedynej i największej ofiary wszech czasów i doprowadzeniu do praktycznego podziału świata na dzieci Abla (czyli Żydów) i Kaina (cała reszta) czy, jak kto woli, „koszer” i nie „koszer”. Stając na gruncie definicji wartości współczesnego świata, można by uznać taki podział za rasistowski, ale przecież to nie my mamy prawo do przydzielania...
Maciej Parowski
Smarzowskiego słabo uhonorowano w Gdyni, choć był moralnym zwycięzcą festiwalu. „Wołyń” urzekł również tych, którzy obrazowi źle życzyli. Film wyważony, dobrze napisany, dużo zawdzięcza pisarzowi Srokowskiemu. Sceny rzezi na „skrwawionych ziemiach” po przejściu sowieckiego i niemieckiego walca przerażają, lecz to nie jest marne kino przemocy.  Rzecz spełnia się w wymiarze artystycznym, moralnym, popularyzatorskim. Ta pierwsza opowieść o ukraińskich czystkach etnicznych (poza epizodem w „Ogniomistrzu Kaleniu”) pokazuje i jednostki, i kontekst historii. Błędy w polityce narodowościowej II Rzeczypospolitej, straszna wojna, sowiecka agitacja, nadzieje OUN i UPA na niepodległą Ukrainę – dolały benzyny do starej waśni między chamami i panami. Było o niej już w „Ogniem i mieczem”....
Maciej Parowski
Długo wyczekiwany film o jednym z najważniejszych polskich artystów przyciąga przed wielki ekran pasjonatów jego sztuki. Nie jest to jednak, jak wielu oczekiwało, obraz o twórczości Zdzisława Beksińskiego, nie odnajdziemy rozważań o jego malarstwie, fotografii czy, co sam podkreślał, najważniejszej z jego pasji – sztuce wideo Temat swojej sztuki wyczerpał w zasadzie sam Beksiński w nieco zapomnianym, poprzednim filmie Grzesiuka pt. „Z wnętrza”. To niezwykły dokument, w którym Grzesiuk, razem z Tomaszem Szwanem i Grzegorzem Jóźwikiem, zmontował odnalezione po latach, archiwalne, prywatne VHS-y nagrywane przez Beksińskiego przez kilkanaście ostatnich lat życia. W premierowej „Ostatniej rodzinie”  tematem staje się relacja ojca – wybitnego malarza – z synem Tomaszem Beksińskim,...

Pages

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.