Filip Nowakowski

Wobec zbliżania się Armii Czerwonej pracownicy referatu 999 AK kryptonim „Korweta” postanowili ukryć całą dokumentację dotyczącą polskich komunistów. Kartoteka przepadła na kilkadziesiąt lat, a historycy już wątpili w jej istnienie. Niedawno ją odnaleziono! Armia Krajowa powołała w swoich strukturach Biuro Informacji i Propagandy, w którym funkcjonował także Wydział Bezpieczeństwa i Kontrwywiadu. Ta jednostka była z kolei podzielona na referaty, zajmujące się bardziej precyzyjnymi działaniami. Na przykład niemieckimi organami bezpieczeństwa na ziemiach polskich zajmował się Referat 997, na czele którego stał porucznik Kazimierz Leski „Bradl”. Do legendy przeszły działania Samodzielnego Podwydziału N, który preparował materiały propagandowe, będące jakoby dziełem tajemnego...