Robert Tekieli

Robert Tekieli
13 października 1982 r. w Nowej Hucie kapitan Służby Bezpieczeństwa Andrzej Augustyn zastrzelił 20-letniego Bogdana Włosika. Od maja 1982 r. w wielu miastach w Polsce trwały miesięcznice upamiętniające datę wprowadzenia stanu wojennego. Zabójstwo Włosika zakończyło te cykliczne manifestacje. Są dziś ludzie, którzy porównują Polskę rządzoną przez PiS do PRL. W 1984 r. trzech oficerów SB zamordowało księdza Jerzego Popiełuszkę. Był on przed śmiercią potwornie torturowany. Do września 2017 r. oprawcy otrzymywali od polskiego państwa emerytury w wysokości nieosiągalnej dla osób, które uczciwie przepracowały całe życie. Są dziś ludzie, którzy zmniejszenie emerytur esbekom okrzyknęli formą ludobójstwa. Pierwszy raz w historii badań poziom bezrobocia wśród kobiet w Polsce jest niższy niż...
Robert Tekieli
Lawina bieg od tego zmienia, po jakich toczy się kamieniach. Nie jesteśmy nieistotni. To, co myśli większość, w końcu przymusi rządzącą mniejszość do zmiany kierunku działania. Dwa nurty rzeczywistości: ten kształtowany przez zdrowy rozsadek i ten uformowany przez ideologie, walczą o prymat. Nasz kraj na tle Zachodu wypada dziś dobrze. W Polsce prawo zaczyna chronić ofiary. W niedzielę powstał rejestr sprawców najcięższych przestępstw na tle seksualnym, ze szczególnym uwzględnieniem tych, którzy krzywdzili dzieci. Pedofile z listy będą musieli zgłaszać policji miejsce, w którym przebywają. Dezubekizacja, według zainteresowanych, to koniec socjalizmu w Polsce. Powiedzmy ostrożniej, po 27 latach transformacji zaczynamy zbliżać się do Trzeciej Niepodległej. Obniżenie emerytur esbeków...
Robert Tekieli
Nie miałem pojęcia w latach 80., że słowa pewnego ZSP-owskiego, świńskomordego działacza były prawdziwe, gdy mówił, że tak naprawdę PRL od takich Włoch czy takiej Francji różni się niewiele. Dziś, kiedy patrzę na Niemcy, na jawną cenzurę w niemieckich mediach, kiedy widzę tę półtotalitarną demokrację, zaczynam rozumieć, że koleś miał rację, chociaż nie miał racji. Miał rację, ponieważ to, jakimi widzę dziś Niemcy, cały Zachód, rzeczywiście nie ma nic wspólnego z demokracją, o której śniłem. Jednak nie ma racji, ponieważ Polska, idąc w swych marzeniach za romantykami, idealistami, jest dziś bliższa temu niemożliwemu, niż ktokolwiek na świecie. Ciężar, który w związku z tym na nas spada, jest nie do uniesienia. Żaden naród na świecie nie jest w stanie być samotną wyspą na wszechoceanie...
Robert Tekieli
Polacy w zdecydowanej większości są euroentuzjastami. Ba, są najbardziej życzliwymi Unii Europejczykami. Ostatnią rzeczą, którą powinien zatem robić odpowiedzialny polski przywódca, jest rozpatrywanie polexitu. Wydawałoby się, że tak właśnie jest. Jednak dzisiejsza Unia nie jest tą, do której Polska wstępowała. A wygląda na to, że zmiany, które szykuje Unii grupa trzymająca władzę, zabiorą resztę suwerenności składającym się nań państwom narodowym. Czas więc na to, aby sformułować zrąb zasad, których naruszenie spowoduje powtórzenie przez Polskę tego, co zrobiła Wielka Brytania. Doroczne przemówienie Jean-Claude Junckera nie pozostawia żadnych złudzeń. Europejski establishment chce budować superpaństwo, którego podwaliną będzie ignorowanie woli poszczególnych narodów. Uczynienie...
Robert Tekieli
„Właśnie zdałem sobie sprawę z tego, że 8 lat rządów POpaprańców stworzyło społeczeństwo gotowe, by żyć i akceptować życie pod zaborami...”. Ten wpis na Twitterze mocno mnie poruszył. Autor dotknął czegoś bardzo ważnego. Homo sovieticus – szary człowiek – leming. Wiele te kategorie dzieli, jednak homo sovieticusa Aleksandra Zinowiewa, szarego człowieka Piotra Wierzbickiego i leminga Donalda Tuska łączy jedna ważna cecha. Każdy z tej triady to człowiek bez właściwości. Marzenie inżyniera społecznego i zaborcy. Ideał totalnego władcy. Na szczęście osiem lat rządów PO-PSL nie zdegradowało całego społeczeństwa. Część wyborców nie poddała się inżynierii społecznej stosowanej przez rząd Tuska. Jednak milczący, niezainteresowany życiem publicznym elektorat PO i Nowoczesnej stanowi potężne...
Robert Tekieli
Holenderski polityk mojego pokolenia w ramach nagonki na Polskę podnosi sprawę polskich granic. Czy pomiędzy Moskwą i Berlinem jest miejsce na suwerenną Rzeczpospolitą? Czy możemy wywalczyć sobie podmiotowość? Kiedy politycy decydujący o kształcie współczesnego świata zaczną traktować nas jak Włochów czy Hiszpanów? Wyłącznie wtedy, gdy będziemy stanowić siłę, z którą będą musieli się liczyć. Posługiwanie się retoryką, w której jest miejsce na sformułowania typu „państwo sezonowe”, jest możliwe tylko, jeśli nie musisz liczyć się z istotnymi retorsjami. Dwadzieścia lat suwerennej polskiej państwowości zakończyło się IV rozbiorem Polski. 17 września jest najważniejszą datą w nowoczesnej historii. Musimy o niej cały czas pamiętać. Podczas wojny Polska straciła 47 proc. lekarzy, 58 proc...
Robert Tekieli
Ma rację ojciec Jacek Salij. Część polskiej inteligencji błądzi, odżegnując się od patriotyzmu. Jednak równie dużym grzechem przeciwko zgodzie narodowej jest dopuszczanie do naszych postaw patriotycznych takich czy innych elementów nacjonalizmu. Naród jest rodziną rodzin. Podobnie jak rodzina oparty jest na więzi miłości. Miłość nie wynosi się nad innych. Dba o bliskich. Odżegnujące się od patriotyzmu środowiska, elity wyjące o „demonach patriotyzmu”, straciły na szczęście prym w narodzie. Inteligencja podpisała już na siebie wyrok. W czarnych marszach w obronie prawa do aborcji uczestniczyli niemal wyłącznie inteligenci. Teraz decydować się będzie, kto zajmie w Polsce ich miejsce. To najbardziej zajmujące wyzwanie współczesności. Zrodzenie idei zdolnej do skupienia wokół siebie...
Robert Tekieli
Fala zamachów skłania do refleksji. Jak długo jeszcze społeczeństwa zachodnie będą tolerować elitę, która nie potrafi sprostać problemom wywołanym przez własną politykę imigracyjną? We Francji funkcjonariusze państwowi nawet nie znają liczby przyjezdnych. Zaprzestano bowiem odnotowywania danych mogących prowadzić do identyfikacji rasowej. Burmistrz Londynu nazwał swoje miasto w dniu kolejnego zamachu „najbezpieczniejszym na świecie”. Wezwał też do akceptacji aktów terroru. „Musimy z tym żyć”. Czy to jest plan działania, na który zastraszane społeczeństwo może się na dłuższą metę zgodzić? W dodatku ludzi, którzy proponują konkretne metody zatrzymania tej imigracyjnej fali, stygmatyzuje się i potępia publicznie. Elity zamkną się w pilnie strzeżonych osiedlach, a ludzie będą dalej ginąć...
Robert Tekieli
Efektem wojny hybrydowej z prawdą, jaką prowadzą Kreml, Berlin, światowe korporacje i lewica w swoich 15 odmianach, jest dezorientacja społeczeństw. Ze zgrozą przyglądam się zawartości Internetu i widzę, że najbardziej bzdurny pogląd zdobywa zawsze jakąś grupę admiratorów. Są gotowi bronić go z największą determinacją, opuszczając archipelag zdrowego rozsądku. A co dopiero, jeśli potężna struktura, państwowa, ideowa czy biznesowa, zaczyna pompować w głowy ludzi zmanipulowane opinie i spreparowane fakty. Powstaje rzeczywistość alternatywna. Ludzie zaczynają mylić ją z rzeczywistością. Szczególnie interesuje mnie hybrydowa wojna z Polską. Kolonizatorzy policzyli, ile miliardów euro już kosztowały ich rządy PiS oraz ile będą kosztować. To jest wojna na śmierć i życie. Niemcy i...
Robert Tekieli
Jedynym zagrożeniem demokracji w Polsce są ludzie krzyczący o zagrożeniu demokracji w Polsce. Ale nie działają oni jedynie na własny koszt. Trwa potężna operacja językowa, rozpoczęta przez niemieckie elity w latach 50. ubiegłego wieku. Zaczęło się od wymyślenia „polskich obozów zagłady”, potem zbrodniarzy Niemców zastąpili naziści, teraz nazistów utożsamia się z Polakami. Więcej, dziś nazywanie Niemców Niemcami jest mową nienawiści. Brytyjskie media piszą: „Jeśli jakiś kraj zasługuje na odszkodowania wojenne, to na pewno jest to Polska”. Sześć milionów Polaków zabitych. Miasta obrócone w gruzy, a ludność sprowadzona do roli niewolników. Z 34 milionów po wojnie zostały 24 miliony Polaków. Straciliśmy 20 proc. terytorium, wszystkie miasta zostały zniszczone, fabryki ograbione,...
Robert Tekieli
Kiedy w roku 2007 użyłem sformułowania „pucz medialny”, wydawało mi się to odrobinę metaforą. Dziś widzę, że nie było nią w najmniejszym stopniu. Trwa wielopoziomowa kampania o nieznanej skali. Media komercyjne nie zachowują się już jak media. Są wojującą stroną sporu politycznego. Popularne przed kilku laty postaci telewizji publicznej wzywają do obalenia rządu. Były polski premier, teraz urzędnik unijny, ingeruje w proces legislacyjny polskiego państwa. Znany polityk PO mówi o reformie sądownictwa: „...ta reforma nie jest zła, ale co mamy robić?! Jak nie odsuniemy PiS-u od władzy, pozamykają nas wszystkich...”. Wrogie portale, pikio, newsbook, sieją zamęt. W kraju, w którym panuje całkowita wolność głoszenia poglądów, znany z prowokacji bydgoskiej dzisiejszy senator ubiera się w...
Robert Tekieli
Od długiego czasu przyglądam się informacyjnym operacjom specjalnym, jakim poddawane jest społeczeństwo Zachodu. Wobec nawału zajęć zawodowych, nie mogąc solidnie udokumentować tematu, muszę ograniczyć się do impresji. W 1973 r. w czeskiej Pradze odbyła się wielodniowa konferencja „naukowa”, na której zadekretowano powstanie nowej „nauki” – psychotroniki. Parapsychologia, wcześniejsza o sto lat próba „unaukowienia” magii i okultyzmu, całkowicie się już skompromitowała. Zatem wymyślono nową interpretację zjawisk związanych z demonizmem – tym razem opisywanych bez używania kategorii osobowych. Według psychotroniki, to co parapsychologia opisuje jako „duchy”, to – bezosobowe „myślokształty”. Setki tysięcy publikacji sprawiły, że KGB-owska psychotronika była potężnym wsparciem płynącego...
Robert Tekieli
Na krakowskich ulicach lat 80. ubiegłego wieku królowali muzycznie dwaj geniusze. Cygański skrzypek Stefan Dymiter i Maciek Maleńczuk. Ślepy, garbaty wirtuoz przykuwał mnie do chodnika. Mogłem go słuchać godzinami. Opowiadał dźwiękami, malował flażoletami, wyczarowywał muzyczną architekturę, która przekraczała wszelkie ograniczenia. Kraków stawał się magiczny dzięki niemu. Każdy, kto dysponował choć ziarnkiem wrażliwości, dawał się uwieść jego muzyce. Poszukajcie, proszę, w sieci nielicznych nagrań, które po nim zostały. Pomnóżcie to przez dziesięć i zrozumiecie, o czym piszę. Przez osiem lat sam żyłem z muzyki. Zaczynałem na bębnach w krzepickim liceum. Uczył nas muzyk z przebrzmiałej kapeli rockowej, która zagrała jeden przebój, ale podstawy dał nam nie najgorsze. Potem zostałem...
Robert Tekieli
Od 30 lat postrzegany jestem jako radykał. Mój stosunek do stanu wojennego, rozmów w Magdalence, rządu Mazowieckiego z komunistycznymi generałami w kluczowych ministerstwach czy wreszcie do III RP był cały czas podejrzliwy i w efekcie negatywny. Jednak patrząc na historię ostatniego półwiecza, muszę przyznać, że nie zawsze radykałowie mają rację. Rafał Ziemkiewicz słusznie ostatnio przypomniał, iż robotnicze strajki 1980 r. nie zostały krwawo stłumione jedynie z tego powodu, że w trzech z czterech głównych ośrodków strajkowych Służbie Bezpieczeństwa udało się na czele protestów postawić swoich donosicieli. Wielka przygoda karnawału Solidarności, niesamowitych 16 miesięcy wolności zakończonych cięciem 13 grudnia 1981 r., miała zatruty korzeń. Ale te półtora roku pozwoliło...
Robert Tekieli
Kobieta wychodzi z supermarketu z zakupami na parking. W samochodzie, który zostawiła zamknięty, czterech śniadych. Żądają, żeby ich zawieźć. Daleko. Kobieta się waha. Zakupy, pusty parking, nieprzyjaźni faceci. Dzwoni na policję. Policjanci informują ją, że nie przyjadą. Że powinna być agresorom przychylna. Że powinna włamywaczy zawieźć, gdzie potrzebują. Pointą opowieści jest stwierdzenie, że gdyby tej napaści dokonali Polacy, trafiliby na kilka lat do więzienia. Londyn. Kiedy znajomi dowiadywali się, że lecę, mówili: „Uważaj na siebie”. Po raz pierwszy mój żołądek musnął lęk. Balham. Na ulicy jeszcze większość białych rasy kaukaskiej. Samochody jeżdżą dalej w złą stronę. Kamieniczki ściśnięte jedna obok drugiej w dalszym ciągu przypominają bardziej domki dla lalek niż dla ludzi....
Robert Tekieli
W ubiegły czwartek na ulice polskich miast, miasteczek i wsi wyległa armia Boga. Kilkaset tysięcy ludzi, którzy procesjonalnie poświadczają, że wierzą w niemożliwe. Czyli w słowa Jezusa: oto ciało moje i krew moja. Jezusa, który mówiąc te słowa, wskazywał na chleb i wino. Zwyczajny chleb i zwyczajne wino. Bóg wie, jak trudno jest człowiekowi uwierzyć w to, że kawałek mącznego wafla zamienia się w umęczone serce Jego Syna. Od 300 lat więc ponad 130 razy dał nam materialne potwierdzenie tej tajemnicy. Tyle razy bowiem miały miejsce na całym świecie potwierdzone przez Kościół cuda eucharystyczne. Od VIII wieku we włoskim Lanciano przechowywane są fragmenty mięśnia sercowego oraz grudki zakrzepłej krwi grupy AB. W latach 1970–1971 profesor Odoardo Linoli przebadał je i potwierdził ich...
Robert Tekieli
Europa nie jest dziś w sytuacji wyjątkowej. Fale islamu uderzają w jej brzegi od wieków. W XXI stuleciu zmieniła się jedynie strategia. Wojska spod znaku Mahometa rozbijać musieli co kilka wieków najwięksi europejscy wodzowie. Dziś potrzeba nam osobowości na miarę Karola Młota i Jana Sobieskiego. Dzisiejsza Europa różni się od tej, z którą islam przegrywał, głównie duchową nędzą. Szkocki Kościół Episkopalny uznał właśnie „małżeństwa” homoseksualne. Pierwsza anglikańska wspólnota będzie błogosławić kościelne związki jednopłciowe. Na czołówki portali przebiło się jakiś czas temu zdjęcie pierwszych dam towarzyszących przywódcom zachodniego świata na jednym z ważnych politycznych zjazdów. Wśród pięknych i nobliwych kobiet zobaczyliśmy „męża” premiera Luksemburga. Kiedy oglądam filmik...
Robert Tekieli
We Włoszech trwa bezprecedensowy proces. Rodzice oskarżeni są o doprowadzenie do śmierci własnego dziecka poprzez stosowanie homeopatii. Siedmioletni Francesco zachorował na zapalenie ucha. Gdyby rodzice poszli do lekarza stosującego metody medycyny naukowej, chłopak by żył. Ulegli jednak wpływom homeopaty, który odradził im stosowanie antybiotyków. Skończyło się tragedią. Homeopatia jest częścią tzw. medycyny niekonwencjonalnej, która to nazwa jest tylko najczęściej pseudonimem nienaukowości używanych w niej metod. Nie wszystkie dziedziny medycyny niekonwencjonalnej są szkodliwe, na przykład ziołolecznictwo jest cennym uzupełnieniem metod medycyny akademickiej. Jednak większość niekonwencjonalnych praktyk jest nieskuteczna, a nawet groźna dla zdrowia. Przez ostatnie dwadzieścia lat...
Robert Tekieli
Bezczelność „demokratycznych” elit coraz jawniej lekceważących swoje społeczeństwa karana jest co jakiś czas Brexitem czy klęską już-już-„prezydent” Hillary Clinton. Media publiczne Zachodu muszą wesprzeć odzyskanie równowagi pomiędzy demosem a elitą. Ponieważ współczesna kultura wytrzebiona jest z realistycznych kryteriów prawdy, dobra i piękna, większość ludzi Zachodu kieruje się popędami i zyskiem. Media postnowożytnego świata dostosowują się do tej sytuacji. Przestają informować i snują subiektywne opowieści o świecie. Niby jak Homer, tyle że on był bezinteresowny. Po telewizjach i rozgłośniach radiowych przewalają się tabuny zatrudnianych przez partie spin doktorów udających ekspertów. Chwilę potem siadają przed mikrofonami i kamerami specjaliści public relations, wynajęci przez...
Robert Tekieli
Czy w debacie publicznej można wygłosić dowolny pogląd? Czy media głównego nurtu powinny dyskutować na temat legalizacji pedofilii, kazirodztwa czy organizacji nazistowskich? Gdzie jest ta granica, poza którą nie należy wychodzić w dyskusji? Czy w ogóle istnieje? Patrząc na praktykę współczesnych mediów, widać wyraźnie, że istnieje. Nikt nie da się w mediach głównego nurtu wypowiedzieć antysemicie. Zatem istnieje czarna lista. Istnieją zapisy na osoby. To fakt. Czy powinny istnieć? Oczywiście że tak. Ale to temat na inny tekst. Piotr Zaręba w emocjonalnym tekście na portalu wPolityce.pl odnosi się do wyrzucenia z pracy w Polskim Radiu 24 Filipa Memchesa. Związane to było z jego rozmową z Janem Hartmanem. Zaręba uważa tę decyzję za histeryczną i dziecinną. Dokładnie to samo myślę o...

Pages