Jan Pospieszalski

Jan Pospieszalski
Patrząc na mijający rok, widać, że to czas istotnej zmiany. Nie wszystko wyszło dobrze. Podejmowane decyzje nie zawsze były w 100 procentach trafne, wiele spraw można było zrobić lepiej. Pojawiło się trochę chaosu i nieudacznictwa. Ale zmiana, przy wszystkich trudnych do uniknięcia błędach i mankamentach, to zmiana ustrojowa. Dlatego z taką agresją odbiera ją obóz liberalnej postkomuny, a paradoksalnie rangę i wymiar tej zmiany najlepiej odzwierciedlają wrzask i opór, z jakimi przyjmuje ją opozycja. Jej istotą jest zmiana suwerena. Państwo zaczyna służyć narodowi, czyli nam, wszystkim Polakom. Państwo polskie, które w ostatnich trzech prawie dekadach oddelegowano do obsługi oligarchicznych grup interesu i ich zagranicznych kooperantów, wreszcie zaczęło myśleć o swoich obywatelach....
Jan Pospieszalski
W niedzielę startuje kolejny raz Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom. Kiedy w drugiej połowie lat 90. zaczynaliśmy na antenie TVP tę akcję charytatywną, wiedziałem tylko tyle, że Caritas to kościelna instytucja dobroczynna. Po 20 latach znów odkrywam siłę i rozmach Caritas. Ponad 1000 placówek i kilka tysięcy wolontariuszy, ogromna armia ludzi dobrej woli, we wszystkich diecezjach. Ludzie, którzy bez rozgłosu, bez fajerwerków, skromnie, nieraz od święta, a często każdego dnia świadczą pomoc najsłabszym. Symbolem Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom jest świeca – cegiełka rozprowadzana w parafiach w całej Polsce. Od początku akcji uczestniczą w niej również diakonie charytatywne Kościołów protestanckich i organizacja pomocowa Kościoła prawosławnego „Eleos”. Pomysł świecy pojawił się 23 lata...
Jan Pospieszalski
W piątek, 11 listopada, papież Franciszek spotkał się z siedmioma rodzinami założonymi przez księży, którzy porzucili stan kapłański i ułożyli sobie życie z kobietami. W nocie przekazanej przez biuro prasowe Stolicy Apostolskiej czytamy, że Franciszek deklaruje tym gestem bliskość i miłość dla tych, co „podjęli decyzję, z jaką często nie mogą pogodzić się ich dawni współbracia w kapłaństwie oraz rodziny”. Autor watykańskiego komunikatu pochyla się z troską i wyjaśnia przyczyny ich decyzji. To „zmęczenie wielkim zadaniem odpowiedzialności duszpasterskiej, samotność i niezrozumienie sprawiły, iż ich kapłaństwo znalazło się w kryzysie”. Dalej czytamy, że po „miesiącach i latach niepewności oraz wątpliwości uznali, że kapłaństwo było błędnym wyborem”. Generalnie ton noty watykańskiego...
Jan Pospieszalski
Dziś z okazji święta niepodległości proponuję małe intelektualne ćwiczenie. Wyobraźmy sobie, że nowy ambasador Izraela w Polsce postanowił urządzić uroczystą premierę fabularnego filmu będącego ekranizacją dramatycznych wydarzeń, jakie miały miejsce w Izraelu. Chodzi o zamachy terrorystów samobójców w Jerozolimie i ostrzelanie z broni przeciwpancernej autobusów pasażerskich, w których poniosło śmierć wiele niewinnych osób. Według izraelskich źródeł wojskowych, ataki zostały przeprowadzone przez napastników ze Strefy Gazy, którzy przedostali się do Izraela z terytorium Egiptu. Władze Egiptu zaprzeczyły i opublikowały specjalny raport, w którym mówią o prowokacji służb izraelskich, której celem miało być przykrycie działań militarnych w Strefie Gazy, gdzie od nalotów izraelskich giną...
Jan Pospieszalski
Rok po zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości pojawiają się podsumowania pierwszych 12 miesięcy nowych rządów. Pierwsze daje się zauważyć niesłabnące poparcie dla PiS i premier Beaty Szydło. Dzieje się to mimo stałego ostrzału ze strony sejmowej opozycji, demonstracji KOD, czarnych protestów, nieprzychylnych gestów europejskich urzędników, a przede wszystkim mimo totalnej wojny, jaką dobrej zmianie wypowiedziały komercyjne media i popierające poprzednią władzę elity III RP. Frontalna krytyka, wbrew oczekiwaniom opozycji, nie przekłada się na spadek notowań rządu, bo spora grupa wyborców konfrontuje nienawistny przekaz z realiami. A właśnie dzięki programowi 500+ wiele rodzin odczuwa poprawę sytuacji. Czy to wystarczy, by utrzymać poparcie w dłuższej perspektywie? Raczej nie. Ludzie...
Jan Pospieszalski
W poniedziałek, 24 października, przed kościołami na Krakowskim Przedmieściu, również przed pomnikiem prymasa Wyszyńskiego, wykrzykując antyklerykalne hasła, defilowały radykalne grupy ubranych na czarno kobiet. Pomieszanie pojęć, semantyczna zapaść, nagromadzenie sprzeczności, jakie widać i słychać podczas „czarnych protestów”, sprawiają, że intencje uczestniczek są kompletnie niezrozumiałe. Jako mężczyzna jestem zobowiązany (także w tym przypadku) chronić kobiety, powstrzymam się więc od analizowania tego, co wygadują i co wypisują demonstrujące panie, bo nie da się tego zrobić, nie obrażając ich. Jedyne co odczytałem, to radykalny, przypominający najgorsze czasy walki z Kościołem, antyklerykalizm. Ponieważ w piątek, 28 października, przypada 60. rocznica uwolnienia ks. kardynała...
Jan Pospieszalski
Gdy usłyszałem pierwszy raz o Wielkiej Pokucie (a było to jakoś na początku września), mimo podziwu dla entuzjazmu pomysłodawców, Leszka Dokowicza i Maćka Bodasińskiego, nie bardzo chciałem wierzyć, że oddolna inicjatywa się powiedzie. Nie było jeszcze wiadomo, jak zareagują biskupi, a deklarowane wsparcie zaledwie kilku pasterzy poszczególnych diecezji nie gwarantowało, że wydarzenie będzie można potraktować jako narodowe – ogólnopolskie. Potem zaczęły się pojawiać wątpliwości. Czy my, Polacy, mamy jakoś szczególnie przepraszać za grzechy aborcji i komunizmu? Przecież biorąc pod uwagę oba te upiorne doświadczenia, na tle ościennych narodów Polska wygląda całkiem nieźle. Raziło mnie też, że narodowe wydarzenie dotyczące nas i naszych win prowadzić mają jacyś włoscy zakonnicy...
Jan Pospieszalski
Nie wszyscy pajacowali. Jestem przekonany, że w Kongresie Kultury uczestniczyło wielu zaangażowanych działaczy, że w dyskusjach pojawiały się celne diagnozy. Mam nadzieję, że wśród prezentowanych programów przeważały te ufundowane na triadzie Dobro/Prawda/Piękno.  Jednak w pamięci zostaje gromada ludzi na schodach pałacu Stalina, wznosząca okrzyki porównujące Jarosława Kaczyńskiego do Gomułki, protestująca przeciw cenzurze w sztuce, domagająca się jej odpolitycznienia. Jest w tej scenie coś symbolicznego.  Tak jak w czarnym proteście wybór czerni wymownie mówi, czym jest aborcja, oddając stan ducha tych, co chcą przyzwolenia na przerywanie życia dzieci przez matki, tak demonstrujący artyści obierając za miejsce manifestu Pałac Kultury, w jakiś symboliczny sposób czynią z...
Jan Pospieszalski
Odrzucenie obywatelskiego wniosku o dopuszczalność abrocji na życzenie i skierowanie do dalszych prac w sejmie obywatelskiego wniosku chroniącego życie dzieci niepełnosprawnych i tych poczętych w wyniku gwałtu, nazwane jest przez lewicę restrykcją, zamachem na wolność kobiet i ich dyskryminacją. Według proaborcyjnych aktywistek prawo, które karze za aborcję i zmusza kobiety do rodzenia, jest patriarchalnym zniewoleniem. Jako akt systemowej przemocy wobec kobiet gwałci zasadę równości.  Ponieważ jestem przeciwny dyskryminacji i ograniczaniu wolności, zwracam się do Pań z kilkoma pytaniami: 1. Czy domaganie się aborcji na życzenie, czyli możliwości pozbawienia życia dziecka, nie wynika z traktowania ciąży jako jakiegoś kataklizmu, nieprzewidzianego zbiegu okoliczności – nie jest...
Jan Pospieszalski
„Ratujmy kobiety”, „Piekło kobiet”, „Żądamy wolności wyboru”, „Nikt nie ma prawa zmuszać kobiet do heroizmu” – te i podobne hasła słychać wobec projektu całkowitej ochrony życia, czyli odejścia od dwóch z trzech wyjątków dotychczasowej ustawy. Nowelizacja rozszerza ochronę życia również na te dzieci, u których stwierdzi się niepełnosprawność, oraz gdy dziecko jest poczęte wskutek czynu zabronionego. (Projekt obrońców życia nie zakazuje aborcji w przypadku zagrożenia życia matki).  W odpowiedzi lewica żąda (cytuję) „liberalizacji ustawy antyaborcyjnej”. Ten eufemizm w tłumaczeniu na język polski oznacza uchylenie prawa chroniącego życie, czyli szeroką zgodę na aborcję.  Jeszcze inni opowiadają się za obecną tzw. kompromisową ustawą. Praktyka jednak pokazuje, że kompromis...
Jan Pospieszalski
Jezuita ojciec Józef Augustyn w jednym z naszych programów powiedział, że seksualność młodego człowieka bywa jak woda – przybiera kształt naczynia, do którego się ją wleje. Ten wybitny kierownik duchowy, znawca problemu ludzkiej seksualności, profesor krakowskiego Ignatianum, autor wielu książek (m.in. „Integracja seksulana: przewodnik w poznawaniu i kształtowaniu własnej seksualności”) dopowiedział, że gdy w wieku dojrzewania pierwsze doświadczenie seksualne młodego człowieka następuje z osobą tej samej płci, gdy dodatkowo jest to ktoś starszy, ktoś, kto imponuje, wobec którego młody człowiek czuje szacunek i zaufanie, wtedy jest duże prawdopodobieństwo, że silne przeżycie inicjacji może wpłynąć i przesądzić późniejszą orientację seksualną. Przypominam to, mimo iż aktywiści gejowscy...
Jan Pospieszalski
Każdego dnia w Polsce sędziowie z największą troską i starannością badają sprawy, by potem wydać orzeczenie zgodne z własnym sumieniem i powszechnym poczuciem sprawiedliwości. Chciałoby się wierzyć, że to powszechna praktyka. Niestety, w III RP sądowe skandale zdarzały się tak często, że nie da się przejść nad tym do porządku, twierdząc, że są to wyjątki potwierdzające regułę. Ponieważ nie istnieją żadne wiarygodne statystyki, należy odwołać się do społecznych odczuć, a te w badaniach opinii publicznej sytuują środowisko sędziów na dole drabiny zaufania społecznego. Epitety w stylu „mafia sędziowsko-prokuratorska”, „aferzyści” czy „wymiar niesprawiedliwości” słychać nader często. Pikiet pod sądami i pod sejmem (ostatnio miasteczko namiotowe pod Sądem Najwyższym w obronie Zygmunta...
Jan Pospieszalski
To były gorące wakacje. Zaczęło się od referendum na Wyspach, w konsekwencji którego UE, wstrząsana kryzysem euro, najechana przez muzułmanów, teraz, po decyzji Brytyjczyków, nie może złapać oddechu. Stany Zjednoczone są zajęte sobą. Kampania wyborcza staje się coraz bardziej brutalna. Kandydatka demokratów, Hillary Clinton, zapowiedziała zmianę polityki zagranicznej, pragnąc skupić uwagę i siły w rejonie Pacyfiku, a Donald Trump chce dogadać się z Rosją, akceptując aneksję Krymu. Podważa również zasady funkcjonowania NATO, w tym art. 5 o wzajemnej pomocy w razie zaatakowania któregoś z członków sojuszu. Nasza euforia związana z gwarancjami bezpieczeństwa na warszawskim szczycie NATO szybko ustąpiła konsternacji. Okazało się, że kluczowy sojusznik NATO – Turcja stała się areną dziwnego...
Jan Pospieszalski
W Polsce rodzi się faszyzm. Sytuacja nosi znamiona zamachu stanu. Kierujący krajem nie mają władzy konstytucyjnej, dzień w dzień fałszowana jest przeszłość, trwa zamach na historię, media, naukę i Trybunał Konstytucyjny... Minister Zalewska kłamie w żywe oczy, działania rzecznika rządu to oszustwo, a minister środowiska, wierzący katolik, nie słucha papieża i chce wycinać Puszczę Białowieską. Urzędnicy rządu i ministrowie kłamią i zasuwają bujdy, są szkoleni politycznie jak kiedyś członkowie PZPR, a kościelna hierarchia toleruje te potworne kłamstwa. To nie są hasła z demonstracji KOD, to kilka myśli z wywiadu, jakiego tuż przed wizytą papieża Franciszka udzielił „Gazecie Wyborczej” kapłan, dominikanin, o. Józef Puciłowski. Duchowny, zamiast komentować kłamstwa, uważa, że czasami „...
Jan Pospieszalski
Wakacje mają to do siebie, że wydarzenia, które normalnie wywołałyby burzę, przechodzą, nie budząc większych kontrowersji. Tak jest z przyjętym przez rząd Beaty Szydło dokumentem pod nazwą Konkluzje Rady Unii Europejskiej EPSCO w sprawie równouprawnienia osób LGBTI. Mówiąc wprost, minister Wojciech Kaczmarczyk, podpisując w imieniu Polski owe Konkluzje, zobowiązał instytucje państwa do realizacji kampanii na rzecz społecznej akceptacji osób o zaburzonej orientacji seksualnej. Wprawdzie wokół dokumentu pojawiła się dyskusja –  Marek Jurek na łamach „Gościa Niedzielnego” ostro skrytykował jego przyjęcie, a Marzena Nykiel na portalu wpolityce.pl broni ministra, wyliczając szereg zapisów, które przez stronę polską zostały wykreślone lub zmienione. Przytacza też, wprowadzony dzięki...
Jan Pospieszalski
„Gazeta Wyborcza” spekuluje o dymisji wiceministra Aleksandra Stępkowskiego i gdyby okazało się, że doniesienia te są prawdziwe, w redakcji na Czerskiej (a także w gejowskich klubach) będą strzelać korki od szampana. Wściekłość postkomuny i nowej lewicy, jaką wywołało powołanie na stanowisko wiceministra w MSZ założyciela Instytutu Ordo Iuris, porównać można tylko z reakcją, jaka towarzyszyła nominacjom Antoniego Macierewicza i Zbigniewa Ziobry. Oto we władzach resortu o kluczowym znaczeniu pojawia się profesor, prawnik, zdolny, kompetenty organizator, człowiek idei, z mocnymi, wyrazistymi przekonaniami, jednocześnie potrafiący niezwykle sprawnie, merytorycznymi argumentami, przekonywać do swoich racji. Prof. Aleksander Stępkowski, odpowiedzialny w MSZ za kwestie praw...
Jan Pospieszalski
Zanim do ostatniego przecinka zostaną rozparcelowane i zagospodarowane słowa papieża, nim publicyści, watykaniści, mądrale i eksperci zinterpretują homilie Franciszka i ustalą nie to, co Ojciec Święty nam powiedział, lecz to co, ich zdaniem, tak naprawdę chciał nam powiedzieć, w czasie gdy trwają próby dopasowywania, naciągania i używania papieskich słów do toczących się w Polsce politycznych sporów, podzielę się na gorąco kilkoma spostrzeżeniami. Mój pobyt na ŚDM w Krakowie w roli jednego z setek tysięcy pielgrzymów, w niebieskiej koszulce wolontariusza, zaopatrzonego w identyfikatory, plecak, pelerynę, pozwolił mi przeżyć ten wyjątkowy czas z perspektywy, którą określa się jako obserwacja uczestnicząca. Dzięki temu wspólnotowe wydarzenia, modlitwy, spotkania, rozmowy stały się innym...
Jan Pospieszalski
Mimo gorąca młody, ciemnoskóry człowiek tańczy i wymachuje do rytmu wielką flagą.  Początkowo widzę biało-czerwone pasy – myślę, to flaga kubańska, za chwilkę jednak dostrzegam błękitny prostokąt z półksiężycem i gwiazdą. Dobiega końca uwielbienie, które jest ostatnim akordem porannej mszy św. odprawianej w wielkim namiocie. Pieśń śpiewana jest w kilku językach, a tekst pokazuje się na ogromnym telebimie. Uczestnikom liturgii towarzyszą chór i orkiestra. – Przyjechaliśmy z Malezji i choć to kraj w większości muzułmański, wyznawcy Chrystusa stanowią u nas 10 procent – mówi człowiek z flagą. W Centrum Nowej Ewangelizacji, na kampusie AGH w Krakowie, Azjaci to stosunkowo liczna grupa. Obok Malezyjczyków jest sporo katolików z Filipin. Przyjechali tu ze swoim arcybiskupem Luisem...
Jan Pospieszalski
Światowe Dni Młodzieży – pielgrzymka setek tysięcy dziewcząt i chłopców, którzy właśnie pojawiają się w Polsce, to przede wszystkim wydarzenie religijne. Ale to także ogromna szansa promocji Polski w świecie. Nie lekceważąc wymiaru duchowego przyjazdu papieża Franciszka i niesamowitego spotkania młodych katolików z całego świata, podczas ŚDM mamy wyjątkową okazję, by dotrzeć z pozytywnym przesłaniem o Polsce i Polakach do nowej, ogromnej grupy odbiorców. Przecież jednym z poważnych problemów, z jakimi musi się zmierzyć każdy z nas, wyjeżdżając za granicę, jest fatalny wizerunek Polski i Polaków. Jego przyczyna to oczywiście kłamliwy, antysemicki stereotyp, czyniący nas odpowiedzialnymi za Zagładę Żydów. Do tego dochodzą brednie zachodniej prasy wypisywane pod dyktando opozycji o...
Jan Pospieszalski
Czy wystarczy wam jeden batalion, żeby się obronić?” – pytanie rosyjskiej dziennikarki, zadane ministrowi Antoniemu Macierewiczowi (w dodatku po rosyjsku) wywołuje zrozumiałe oburzenie, ale paradoksalnie jestem za nie wdzięczny. Ukazało bowiem nastroje rosyjskich elit opiniotwórczych. Zakładając nawet, że oddelegowana na polski kierunek reporterka jest funkcjonariuszką Putina, a pytanie było prowokacją, myślę, że ten rodzaj lekceważenia, wręcz pogardy wobec Polski – traktowanie nas jak utraconej kolonii – tkwi głęboko w mentalności współczesnych Rosjan. Musimy mieć tego świadomość, bo perspektywa militarnej agresji wobec Polski jest tylko wtedy realna, gdy istnieje na nią społeczne przyzwolenie. Trudno wojować z kimś, przed kim obywatele czują respekt, a własny naród nie uznaje za...
Jan Pospieszalski
Prezydent Andrzej Duda podczas obchodów 70. rocznicy pogromu kieleckiego, oddając hołd ofiarom, powiedział, że tragedia ta ma wymiar państwowy i społeczny. Doszło do niej bowiem w warunkach, gdy nie istniało niepodległe państwo polskie. To znaczy istniało, lecz było rządzone przez komunistów – stanowiło atrapę państwa, wydmuszkę. Sowietom podporządkowane były wszystkie służby – UB, milicja i wojsko, a właśnie funkcjonariusze tych jednostek, jak zaznaczył prezydent, „pierwsze otwarły ogień i wiele ofiar, które zginęły, zginęło od kul”. Prezydent podkreślił, że władze państwa, wojsko i służby „zachowały się tamtego dnia w zdumiewający, a często w bestialski sposób (...), zamiast pomóc i chronić polskich obywateli, naszych współobywateli, nie tylko nie zapewniły ochrony, ale jeszcze...
Jan Pospieszalski
Uściski zawodników rywalizujących drużyn, „przybijane piątki”, gratulacje składane zwycięzcom przez zwyciężonych – te gesty, które chwalą komentatorzy Euro, mówiąc o szlachetnym współzawodnictwie itp., są bardzo ładne. Ale czy dziesiątki tysięcy Polaków jadą po to za naszymi piłkarzami do Francji? Czy dlatego z łomotem serca miliony zasiadają przed telewizorami? Nie kurtuazyjne gesty i zapewnienia o sportowej przyjaźni, lecz wola pokonania przeciwnika i potrzeba zwycięstw budzą takie emocje. Czy remis z Niemcami tylko dlatego tak nas cieszy, że nie ulegliśmy drużynie mistrzów świata? A pokonanie Irlandii Północnej nie nabiera dodatkowego znaczenia, skoro dowiadujemy się, że Polakom kibicowała cała katolicka Irlandia Południowa? Jakie emocje rodzi zwycięstwo nad Ukrainą, jeśli przed...
Jan Pospieszalski
Piszę dziś znów o kwestii antysemityzmu jako moralnej pałce stosowanej wobec Polaków przez środowisko „Gazety Wyborczej”, ponieważ w związku z przypadającymi w lipcu rocznicami 70-lecia zbrodni kieleckiej i 75-lecia wydarzeń w Jedwabnem temat ten wraca z nową siłą. Różnorodnych argumentów używanych w dyskusji o odpowiedzialności Polaków za zbrodnie w Jedwabnem dostarczają dwa tomy „Studia” i „Dokumenty”, wydane w 2002 r. przez IPN. I choć zawarte tam stwierdzenia jednoznacznie ukazują zasadniczą rolę Niemców, to jednak dla kogoś, kto uprawia historię ” (jak trafnie to nazwał w ostatnim „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz), można z tych dokumentów również wyciągać i eksponować dowolne dane, udowadniające winę Polaków. Już we wstępie do zbioru ówczesny prezes IPN Leon Kieres wprowadza...
Jan Pospieszalski
70. rocznica  tzw. pogromu kieleckiego zapewne owocować będzie różnorodnymi inicjatywami upamiętniającymi tamto wydarzenie. Już na początku maja Stowarzyszenie im. Jana Karskiego zorganizowało w Kielcach, w Teatrze im. Stefana Żeromskiego, konferencję pt.: „Pamięć – Dialog – Pojednanie: Duchowe wymiary przebaczenia”. Hasła to mądre, szczytne i pewnie każdy człowiek sumienia się z nimi utożsamia. Morderstwo Żydów w Kielcach dokonane 4 lipca 1946 r. funkcjonuje ciągle jako podręcznikowy przykład polskiego antysemityzmu, tym bardziej przerażającego, że zbrodni dokonano na Żydach, którzy ocaleli z Zagłady. Ta okoliczność stała się tematem wielu psychologicznych i socjologicznych naukowych prac i konferencji. Rozwijające się na uniwersytetach w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych i w Polsce...
Jan Pospieszalski
W uroczystość Zesłania Ducha Świętego podczas mszy św. w bazylice św. Wojciecha trzy kobiety w muzułmańskich strojach modliły się i biły pokłony przed ołtarzem. Jak podaje portal Gniezno24.com, przystąpiły też do komunii św. Okazało się, że zarówno przyjęcie Ciała Chrystusa, jak i modły to teatralna prowokacja. „Widziałem, że ktoś im robił zdjęcia” – relacjonował ks. Jan Kasprowicz, który z konfesjonału obserwował całą sytuację. Muzułmanki to uczestniczki warsztatów odbywających się w Teatrze im. Aleksandra Fredry. W ramach projektu ReStart, Łańcuch Sztuki, finansowanego przez Ministerstwo Kultury, uczniowie gimnazjów i liceów pod kierunkiem scenograf Barbary Hanińskiej, przebrani za przedstawicieli różnych ras i religii, poruszali się po mieście, tworząc swoiste performance. Jak...
Jan Pospieszalski
Spalenie przez prowokatora na listopadowej demonstracji kukły Żyda wywołało falę oburzenia, a w krajowych i europejskich mediach eksces ten posłużył jako podręcznikowy przykład polskiego antysemityzmu. Lokalne i międzynarodowe autorytety produkowały apele, listy protestacyjne, podniosłe rezolucje, w których potępiano zbrodnie naszych czasów, za jakie uznano mowę nienawiści i przemoc symboliczną. Kilka miesięcy później prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz przypomniała to zdarzenie w trakcie międzynarodowych obchodów rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim jako dowód, że w Polsce pod rządami PiS źle się dzieje. Dla porządku trzeba nadmienić, że reakcja instytucji państwa była natychmiastowa, sprawca usłyszał zarzuty, jeden wątek został zakończony skazaniem, a drugi się toczy...
Jan Pospieszalski
Pomysł nałożenia kar finansowych na państwa członkowskie, które odmówią przyjmowania imigrantów, jest cennym osiągnięciem europejskiej polityki. Inicjatywa pobierania opłat w wysokości 250 tys. euro za osobę, chyba jak żadna inna, niesie ze sobą mnogość informacji niedostępnych w oficjalnym, unijnym żargonie. Wymowa faktów to zupełnie inny przekaz niż gładka europejska nowomowa. Po pierwsze, skoro opłatami trzeba dyscyplinować tych, którzy nie garną się do przyjmowania pod swój dach przybyszów, a w dodatku opłaty wyliczane będą według ilości nieprzyjętych imigrantów, to dowód, że kwoty są już ustalone. Potwierdza to, że mimo protestów wielu państw kwotowy system obowiązkowego podziału stał się faktem. Po drugie, jeśli imigrantów-uchodźców pod rygorem kar trzeba upychać po sąsiadach,...
Jan Pospieszalski
Pisząc tekst, nie wiem jeszcze, jak wyglądały uroczystości na Jasnej Górze, ale jestem przekonany, że wyraźnym motywem musiało być odniesienie do wydarzeń sprzed 50 lat. Przepraszam teraz za podniosły ton, ale tak opisują tamte chwile nie tylko uduchowieni teologowie, lecz także twardo stąpający po ziemi historycy. 3 maja 1966 r. na Jasnej Górze rozstrzygnęły się zmagania o duszę Narodu. Genialna intuicja Prymasa Wyszyńskiego (inni twierdzą, że Opatrzność Boża, choć jedno nie wyklucza drugiego) sprawiła, że komuniści tę batalię przegrali. Wobec sowietyzacji, terroru i propagandy, z dziesięcioletnim wyprzedzeniem, w 1956 r., Prymas, podejmując Śluby Jasnogórskie i Wielką Nowennę, tworzy wielki duszpasterski program odnowy moralnej. Gdy w sąsiednich krajach komunistom udało się...
Jan Pospieszalski
Katolicy wobec nacjonalizmu: List do abp. Gądeckiego” na stronach „Więzi” to reakcja na działalność duszpasterza środowisk ONR, ks. Jacka Międlara CM, i wyraz oburzenia na „łączenie nacjonalizmu z wiarą katolicką”. Użycie w nagłówku słowa „katolicy” może sugerować, że jest to głos reprezentujący postawy wśród katolików powszechne. Czy na pewno? List wyraża niewątpliwie poglądy wpływowego środowiska, m.in. Zbigniewa Nosowskiego, Jerzego Sosnowskiego, Szymona Hołowni, prof. Zolla, a także grupy kapłanów, lecz mimo to ośmielam się twierdzić, że określenie „katolicy” jest tu równie uprawnione, jak nazwanie demonstracji KOD-u w obronie Lecha Wałęsy „My Naród”. Autorzy listu donoszą przewodniczącemu Episkopatu, że „istnieją świątynie, w których hasła nacjonalistyczne spotykają się ze...
Jan Pospieszalski
Poniedziałkowa wypowiedź Marka Pasionka: „Prokuratura nie wydała żadnej decyzji procesowej w sprawie ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej” w niektórych mediach została przedstawiona jako wycofanie się prokuratury z zapowiadanych ekshumacji. A przecież kilka dni temu, na Niezaleznej.pl, w wywiadzie z Dorotą Kanią, prokurator Marek Pasionek uzasadniał potrzebę przeprowadzenia wszystkich ekshumacji. Mówił, że zbyt wiele jest wątpliwości, by można je było wyjaśnić bez kolejnych badań. Podkreślał przy tym podmiotową rolę rodzin ofiar, mówiąc: „(...) musi być jednak zachowana żelazna zasada: najpierw prokuratura rozmawia z rodzinami ofiar, pełnomocnikami rodzin”. Oskarżanie prokuratora o zmianę zdania i lawirowanie to nic innego jak kolejna odsłona operacji dyskredytowania...
Jan Pospieszalski
Apel Prezydenta Andrzeja Dudy o wybaczenie jako warunek budowania wspólnoty bardzo wziąłem sobie do serca. Pomyślałem – jest rok miłosierdzia, a ponadto rok jubileuszu 1050-lecia, więc dobry czas do wybaczenia i narodowej zgody. Ale czy potrafię wybaczyć tym, którzy spowodowali katastrofę i śmierć 96 moich rodaków? Niestety, nie jest to możliwe. I to nie przez mój podły charakter, nie przez brak chrześcijańskiego miłosierdzia czy zatwardziałość serca. Nie mogę wybaczyć, ponieważ nie wiem, co i komu mam wybaczyć. Nie wiem, kto jest winny, bo nie znam okoliczności i przyczyn katastrofy. Dlaczego? Ponieważ całe dochodzenie, całe śledztwo oddano w ręce Rosjan. Ale kto zdecydował, że nie procedowano na mocy porozumienia z ’93 r., tylko wybrano jakąś idiotyczną konwencję? Może trzeba...
Jan Pospieszalski
Najbardziej ponurym dowodem na prawdziwość zawartej w tytule tezy jest prawo o ochronie życia. O tym, że aborcja jest z piekła rodem, nie trzeba nikogo przekonywać, a jeśli chodzi o obowiązującą w Polsce ustawę, to właśnie diabelską sprawką są szczegóły, czyli wyjątki, w których aborcja jest dopuszczalna: 1. Ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety; 2. Jest duże prawdopodobieństwo poważnej choroby lub niepełnosprawności dziecka; 3. Ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (np. gwałtu). Dowolność interpretacji wyjątków jest przyczyną stale rosnącej liczby tzw. legalnych aborcji, w tym głośnego ostatnio przypadku uśmiercenia dziecka w warszawskim szpitalu przy ul. Madalińskiego. Obowiązujące w Polsce prawo karne (art. 152) nie chroni życia dziecka poczętego, chroniąc...
Jan Pospieszalski
Obserwując salwy śmiechu z żartów Macieja Stuhra na gali rozdania nagród filmowych, pomyślałem, że wojna polsko-polska nie tylko toczy się w parlamencie, prasie, studiach radiowych i telewizyjnych, internecie i na ulicach, ale dotarła również do Teatru Polskiego, na imprezę Polskiej Akademii Filmowej. Eleganckie towarzystwo rechoczące na hasła „wyklęci” i „tu polew”  to raczej smutny widok. Niewiele później w Filharmonii Narodowej, na koncercie inaugurującym XX Wielkanocny Festiwal Beethovenowski, jeszcze bardziej eleganckie towarzystwo, w szykownych, wieczorowych kreacjach, gwizdami i buczeniem przywitało ministra Piotra Glińskiego. Znamienne, że większość tam zgromadzonych to goście organizatora – Stowarzyszenia im. Ludwiga van Beethovena – prowadzonego przez Elżbietę...
Jan Pospieszalski
Inicjatywa, by godnie i z należnym rozmachem uczcić 1050. rocznicę chrztu Polski, pojawiła się kilka lat temu. Wystarczająco wcześnie, by profesjonalnie przygotować cykl wydarzeń i imprez, które roboczo nazwano Expo Christianitatis. Nazwa, choć kojarzy się z wystawą czy prezentacją – specjalnie nawiązywała do języka używanego w marketingu, odzwierciedlała bowiem idee spotkania w celu wzajemnego, lepszego poznania się. Bo to właśnie Poznań, przede wszystkim z racji historycznych, miał być miejscem tego wielkiego wydarzenia. Planowano zaproszenie do Poznania Papieża, a także aktywnych i zaangażowanych chrześcijan z całej Europy  (i nie tylko), by stworzyć miejsce wymiany myśli i doświadczeń. W programie miały się znaleźć prezentacje, sympozja naukowe, koncerty, premiery filmów i...
Jan Pospieszalski
Przeczuwając swoją śmierć, Witold Borucki „Babinicz”, ostatni komendant XVI Okręgu NZW „Orzeł” (Mazowsze Północ), pisał raporty adresowane do władz przyszłej niepodległej Polski. Pewnie nie sądził, że jego apel będzie realizowany dopiero po 60 latach. W dokumencie datowanym na 20 lipca 1948 r. czytamy: „Do Administracji Przyszłej Nowej Polski: Mając tak poważną odpowiedzialność za teren i żołnierzy, patrząc na wszystko trzeźwo, obserwując wszelkie postępy komuny, prosiłbym na wypadek zlikwidowania nas mieć uważanie dla tych ludzi, którzy zostali pokrzywdzeni przez komunistów, oraz pewne względy tym, którzy otrzymali zaświadczenia organizacyjne i pracowali dla dobra Polski w Podziemiu”. W raporcie z 13 kwietnia 1949 r. apelował: „Ze swej strony proszę o pamięć macierzystą dla Tych,...
Jan Pospieszalski
Z dala od wielkiej polityki i awantury o „Bolka” na wrocławskim Oporowie rozegrał się dramat księdza Jacka Międlara. Młody kapłan ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy zaledwie po półrocznej posłudze został przeniesiony na drugi koniec Polski, do Zakopanego. Ze łzami w oczach gimnazjaliści, ministranci i młodzi narodowcy z Dolnośląskiej Brygady ONR żegnali swojego duszpasterza. „Nakłoniłeś dziesiątki tysięcy ludzi do modlitwy w trakcie patriotycznych manifestacji, dzięki temu nie były to tylko manifestacje ducha polskości, ale też świętej wiary w Jezusa Chrystusa” – mówiła Justyna Helcyk. „Napełniłeś konfesjonały i skłoniłeś wiele osób do powrotu na łono Kościoła. Dlaczego mimo ogromnego poparcia ze strony parafian, mimo owocnej posługi wszystko jest przekreślane? Czy powodem jest strach...
Jan Pospieszalski
Zachęta pani rzecznik klubu PiS, skierowana do samotnych matek, by „spróbowały ustabilizować swoją sytuację rodzinną i mieć więcej dzieci”, odsłoniła kwestię, o której niewielu miało odwagę powiedzieć. Ustawa adresowana jest do rodzin, które, mając dwójkę lub więcej dzieci, biorą na siebie trud i odpowiedzialność za zachowanie przy życiu narodu/Polski/wspólnoty/cywilizacji/społeczeństwa/ludzkości... (można wybrać najbliższą sobie odpowiedź). Nareszcie do władzy doszła formacja, która, rozumiejąc, iż tylko małżeństwa z dwójką i większą liczbą dzieci, mogą zatrzymać proces wymierania Polski, tworzy materialne zachęty, by rodzice śmielej podejmowali decyzję o drugim i kolejnym dziecku. Przy całym szacunku dla samotnych czy samodzielnych matek (choć zabrzmi to może mało elegancko) należy...
Jan Pospieszalski
W wypowiedziach niemieckich polityków powraca znany refren – skoro Polska nie chce przyjąć imigrantów, trzeba ją pozbawić unijnej pomocy. Ostatnio z tym postulatem wystąpił Klaus Bouillon: „W Europie są kraje, które co roku dostają miliardy euro, kraje, którym my płacimy, i które postępują obecnie tak, jakby ich to wszystko nie obchodziło. Tak dalej być nie może” – mówił prominenty polityk CDU i ważny urzędnik odpowiedzialny za koordynację polityki wewnętrznej wszystkich 16 niemieckich landów. Przypomnę więc niemieckiemu ministrowi, ale też polskim pięknoduchom, którzy stosują ten rodzaj emocjonalnego szantażu, że miliardy z UE to nie jałmużna dla biedniejszych krajów ani prezent od Świętego Mikołaja. Środki unijne są narzędziem wspólnej polityki krajów członkowskich, które...
Jan Pospieszalski
Jednym z najczęściej używanych argumentów podnoszonych przez krytyków rządu Beaty Szydło jest troska o finanse państwa. – Ile to będzie kosztować? – zadręczają się ekonomiści. – Czy nas na to stać? – pytają z niepokojem w głosie „niezależni” eksperci. – Jak na te ustawy zareagują rynki? To zdestabilizuje gospodarkę, a za straty zapłacimy my wszyscy – grzmią złowieszczo analitycy. Postawa środowiska, którego emanacją i najbardziej reprezentatywnym przedstawicielem jest Ryszard Petru, nie powinna dziwić. Jest bowiem typowym przykładem antypisowskiej histerii. Rozumiem złożoność sytuacji i ostrożność przy wprowadzaniu ustaw wymagających nakładów. Wiem, że ze względu na ograniczoność budżetu spełnienie mających ekonomiczne skutki obietnic musi potrwać. Proponuję więc rozwiązania, dla...
Jan Pospieszalski
POLA, czyli czas na patriotyzm gospodarczy Kiedy przygotowywałem jeden z programów telewizyjnych, potrzebny mi był komentarz niemieckich korespondentów akredytowanych w Polsce. Wykonałem szereg telefonów i uwagę moją zwróciła pewna prawidłowość. Niezależenie od tego, czy byli to dziennikarze telewizyjni, radiowi, czy reprezentowali prasę, wszyscy mieli telefony komórkowe zarejestrowane w sieci niemieckiego operatora działającego w Polsce. Po jakimś czasie spotkałem znajomego prawnika, który, okazało się, pracuje właśnie dla tej sieci. Kiedy podzieliłem się z nim tym spostrzeżeniem, odparł, że to całkiem naturalne. Tak samo jak to, że wszystkie samochody służbowe, z których korzystają pracownicy tej niemieckiej sieci, to volkswageny. Drobny szczegół, a jakże wymowny. W sferze deklaracji...
Jan Pospieszalski
Czytelnicy zwykle w tym miejscu oczekują aktualnego komentarza, ja jednak odskakuję od bieżących wydarzeń, bo muszę podzielić się niezwykłą historią. Przed koncertem naszego rodzinnego zepołu w Wilnie zadzwoniła siostra zakonna, prosząc, by w trakcie programu jeden z utworów zadedykować podopiecznym i wolontariuszom wileńskiego hospicjum. W ten sposób poznałem siostrę Michaelę Rak ze zgromadzenia Sióstr Bożego Miłosierdzia, która wszelkimi sposobami (również na imprezach i koncertach) popularyzuje na Litwie swoją palcówkę i w ogóle ideę opieki hospicyjnej. Po koncercie zostaliśmy zaproszeni do hospicjum i dzięki temu przyszło mi poznać niezwykłą historię wyjątkowej osoby i wyjątkowego miejsca. Kilkanaście lat temu siostra Michaela dostała propozycję od biskupa wileńskiego, by w...
Jan Pospieszalski
Sytuacja, w jakiej znalazła się nowa władza, odziedziczona po poprzednikach fatalna sytuacja finansów publicznych, problemy gospodarcze, ogromne oczekiwania społeczne, napięcia wewnętrzne i napięcia w relacjach z sąsiadami, wrogość całych środowisk i próby rewoltowania różnych grup – to wszystko wydaje się wyzwaniem ponad siły. Tak się złożyło, że pierwsze miesiące wprowadzania przez Prawo i Sprawiedliwość reformy państwa przypadają na początek jubileuszowego roku 1050. rocznicy chrztu Polski. Zbieżność ta wydała mi się na tyle inspirująca, że sięgnąłem do tekstów, które przed półwieczem przygotowywały Polaków do obchodów milenium. W programie Jasnogórskich Ślubów Narodu kardynał Stefan Wyszyński zawarł m.in. takie słowa: „Zwycięska Pani Jasnogórska! Przyrzekamy stoczyć pod Twoim...
Jan Pospieszalski
W biblijnych tekstach narodzenie Jezusa Chrystusa opisywane jest jako pojawienie się wielkiej światłości. Blask Bożego Narodzenia – nadprzyrodzona łuna, cudowna zorza towarzyszy pokłonowi aniołów i pasterzy, a potem jako gwiazda prowadzi monarchów – mędrców ze Wschodu. Dzieciątko Jezus – Wcielone Słowo, objawiona z nieba „światłość prawdziwa” z niezwykłą mocą przyciąga do siebie już nie tylko synów narodu wybranego, lecz także magów ze Wschodu. W ich osobach widzimy wszystkie narody pogańskie, również nas samych. Tak oto symbolicznie ukazana została prawda o uniwersalnej mocy Bożego Narodzenia, o jego skutkach dla wszystkich ludzi. Mały Jezus, choć rodzi się jako potomek pokolenia Dawida, syn konkretnego narodu, w konkretnym miejscu na ziemi, w Betlejem, przychodzi jako Pan i Zbawca...
Jan Pospieszalski
W trakcie jednego z koncertów kolędowych (ten akurat odbywał się w szczecińskiej katedrze), jakie graliśmy w połowie lat 90. z rodzinnym zespołem, dotarła do mnie wiadomość, że musimy przerwać występ, ponieważ w kościele podłożono bombę. W tamtych czasach nasza wyobraźnia była uboższa o obrazy tragicznych zamachów z Londynu, Madrytu i Paryża, ale organizatorzy potraktowali ostrzeżenie bardzo poważnie. Publiczność i wykonawcy zmuszeni zostali do opuszczenia katedry, a ekipa antyterrorystyczna z psami sprawdzała wnętrze... Pamiętam, że mimo zagrożenia nie przejmowaliśmy się zbytnio, i choć było zimno, padał lekki śnieg, staliśmy na zewnątrz, grając na akustycznych instrumentach, a chórem było całe zgromadzenie. Tak oto próba sabotażu koncertu – głupi żart jakiegoś nienawistnika – zamieniła...
Jan Pospieszalski
W opracowaniu Jana Pospieszalskiego na podstawie śpiewników ks. Jana Siedleckiego i Jana Kaszyckiego Kolędy są fenomenem polskiej kultury. Bodaj nigdzie na świecie ludzie nie śpiewają każdego roku – od dwustu, trzystu lat – tych samych pieśni, nie kochają ich tak, nie są do nich tak przywiązani. Nigdzie też chyba pieśni tworzone z okazji świąt Bożego Narodzenia nie stały się jednym z najmocniejszych fundamentów kultury narodowej. Oddajemy dziś w Państwa ręce zbiór tekstów najpiękniejszych polskich kolęd. Niektóre z nich to prawdziwe perełki, jedyne zabytki kultury, które wszyscy, niemal bez wyjątku, znamy na pamięć i nosimy w sercu. Na co dzień możemy słuchać rocka, jazzu czy hip hopu, ale w okresie świątecznym nucimy wszyscy słowa renesansowych i barokowych poetów. To właśnie kolędy...
Jan Pospieszalski
Przed laty z Czerwonymi Gitarami grałem piosenkę, w której refrenie śpiewalismy „Mija rok, dobry rok”. Przypominam ten refren nie tylko z tęsknoty za latami młodości. Dziś słowa przeboju, choć melodia jest pełna melancholii, wyrażają coś bardzo ważnego.  Mijający rok to naprawdę dobry rok. Rok, w którym możliwe stało się to, co wydawało się niemożliwe. 24 maja, a potem 25 października Polacy sprawili, że skompromitowana formacja musiała oddać władzę. Choć to już drugi miesiąc, szok, jaki ta decyzja wywołała u pokonanych, nie tylko nie minął, lecz przechodzi w jakiś chorobliwy trwały stan. Bo to nie były normalne wybory. Skoro tak wyraźnie Polacy opowiedzieli się za zmianą, widać, że nie o kosmetyczną korektę im chodzi. Potrzebne są zmiany systemowe. Nie należy się zatem dziwić, że...
Jan Pospieszalski
W parlamencie, w mediach od rana do nocy słychać lament. Pod adresem większości sejmowej padają najgorsze oskarżenia. Prócz nadinterpretacji, zwykłych i bardziej wyrafinowanych kłamstw, padają wyzwiska pod adresem prezydenta, prezesa PiS i poszczególnych posłów. Zdesperowane towarzystwo „ludzi na pewnym poziomie” w końcu wyszło na ulicę. Starzy i nowi komuniści, resortowe dzieci, bankowcy, politycy Platformy, celebryci i niedobitki Unii Wolności zameldowali się pod Trybunałem, a z nimi kilkanaście tysięcy ludzi. Organizatorzy odtrąbili wielki sukces. Następnego dnia (o zgrozo!!!) manifestacja poparcia dla rządu i prezydenta zgromadziła kilkakrotnie więcej uczestników.  Refrenem jest oczywiście sprawa Trybunału Konstytucyjnego. A ja czuję, jakby ktoś cofnął film. Przecież te...
Jan Pospieszalski
W sobotę w porannych serwisach radiowych pierwszą wiadomością była opinia z „The Economist, że „dobre relacje Polski z resztą Europy są zagrożone”. Kilka godzin później newsem nr 1 jest znów opinia, tym razem zatroskanego sytuacją w Polsce sekretarza generalnego Rady Europy Thorbjoerna Jaglanda, który oferuje pomoc w rozwiązaniu kryzysu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Tego dnia przyszło mi jeszcze wysłuchać kilku serwisów, zawsze przywołujących jakiś tytuł zagranicznej prasy lub nazwę stacji telewizyjnej i najczęściej podawanych jako najważniejsze doniesienia ze świata. Wszystkie alarmują, że gdzieś na Zachodzie piszą lub mówią o Polsce źle. Dlaczego tak mówią? To oczywiście wina obecnej władzy w Polsce, czyli PiS. Po południu nareszcie coś z kraju. Pierwszą wiadomością jest...
Jan Pospieszalski
Czterodniowa wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach przebiegała w dniach, gdy w parlamencie sejmowa większość przegłosowała ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Obóz III RP odebrał to tak dotkliwie, że już nie ostrzega o „zagrożeniu dla demokracji”, ale krzyczy, że w Polsce zapanowały  Białoruś, totalitaryzm, faszyzm, a właściwie wszystkie te nieszczęścia naraz. Lament, jaki podniosły zaprzyjaźnione z Platformą media, tak dalece zawładnął emocjami uczestników debaty publicznej, że kto by tam chciał zapytać: „Co tam Panie w polityce? Chińczyki trzymają się mocno”. Jak mocno – wie Andrzej Duda, wie także Viktor Orban i przywódcy 14 krajów Europy Środkowej, którzy uczestniczyli w forum gospodarczym 16+1. Czy „główne media” nie chcą dostrzec wagi tej wizyty, bo z natury były i są...
Jan Pospieszalski
Awantura o spektakl „Śmierć i dziewczyna” w Teatrze Polskim we Wrocławiu wpisuje się w ciąg prowokacji, które lewicowy establishment realizuje od lat wobec polskiego społeczeństwa. „Niepokorni twórcy”, realizując postulat „całkowitej wolności artystycznej wypowiedzi”, produkują „odważne i buntownicze” wizje, które bezkompromisowo obnażają stan umysłów „ksenofobiczno-katolicko-nacjonalistycznego społeczeństwa”. Miarą kunsztu dramaturga jest umiejętność połączenia w jednym spektaklu np. pornografii i ataku na Kościół. Ale nie tylko. Wskazane jest obnażenie „homofobicznego modelu patriarchalnej kultury”, którego źródłem jest katolicka polska rodzina, będąca „inkubatorem przemocy i nienawiści do wszelkich mniejszości”. Mistrzowie gatunku mogą jeszcze dodać odważne rozliczanie się z...

Pages

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.