Dawid Wildstein

Dawid Wildstein
Ostatnio miałem wątpliwą przyjemność obserwowania ze „środka”, jak wyglądała kontrmanifestacja tzw. „Obywateli” RP w związku z kolejną miesięcznicą smoleńską. Reakcje części zgromadzonego przez Obywateli tłumu były do przewidzenia. Wyzwiska, plucie, groźby ze strony podpitych typów 60+, taki to obrazek ulicznej demokracji i tolerancji. Pewnie jakbym był Lisem, przez następne pół roku opisywałbym to chamstwo, a kolejne pół – swoją traumę. No i pozostaje pytanie, czy „Wyborcza” zajmie się żywiołowym antysemityzmem Obywateli RP? Nazywać Żyda szmatą, grozić mu i spluwać na jego widok? Ale żarty na bok. Nie jestem Lisem. Chamstwo się zdarza. Dużo bardziej ponury był stan „ducha” większości manifestantów. Wściekła reakcja na modlitwy. Gwizdy na pieśń „Żeby Polska była Polską”… Przykłady...
Dawid Wildstein
Możecie mi Państwo powiedzieć, czemu tak ładne słowa o Polsce usłyszałem od prezydenta USA? Czemu opowiadał piękniej i głębiej o Polsce niż wielu moich rodaków, piastujących, jak sami mówią, najważniejsze stanowiska w Unii Europejskiej? Dlaczego mówił trafniej niż setki dyżurnych autorytetów czy dziennikarzy, którzy regularnie jeżdżą po Europie, niczym objazdowe cyrki, i tłumaczą Zachodowi, jacy to straszni jesteśmy? I nie jest to wcale dyktowane niechęcią do obecnej władzy. Jak rządziła Platforma, robili to samo. Tylko wtedy zaznaczali, że nareszcie jest władza, która ten polski „motłoch” za ryj trzyma i wiedzie drogą brukselskiego oświecenia. Smutny to fakt, że więcej prawdy powie o nas przedstawiciel obcego państwa niż własny rodak. Może w tym kontekście nie powinna nas dziwić...
Dawid Wildstein
Ostatnie dwie komisje śledcze, transmitowane przez Telewizję Publiczną (na szczęście, ale aż strach pomyśleć, co byłoby jeszcze kilka lat temu), pozwoliły milionom Polaków wejrzeć w praktykę ostatnich ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej i jej koalicjanta. Zamiast procedur i prawa mieliśmy systematyczne wycofywanie się z kolejnych przestrzeni, które powinny być kontrolowane przez instytucje bądź służby, i oddawanie ich na łup rozmaitym sitwom i nieformalnym układom. Zamiast państwa – mętne bagno, w którym poza jakimkolwiek nadzorem spotykali się przedstawiciele świata biznesu, politycy, szemrane typy, księża z drygiem do kasy i zwyczajni przestępcy. A wszystko to przykryte obrusem „europejskości”. To, co było przez ostatnie lata ukryte, zostało odsłonięte przed Polakami. I nie...
Dawid Wildstein
Sędzia Łączewski uznał, że będzie sobie decydował o tym, jak należy wybierać prezesów TK. A następnie pozbawił, w warstwie retorycznej, prezes Julię Przyłębską stanowiska. A że nie ma on do tego podstawy prawnej, kompetencji, możliwości? Co z tego. Furda z legalnością czy prawem, gdy idzie o walkę w obronie demokracji. Demokrację specyficznie pojmowaną, bo tę małego salonu, w którym siedzi kilka autorytetów przekonanych, że to oni, a nie prymitywny naród, powinni decydować o kształcie państwa. Pozostaje pytanie, czy swoją manifestację polityczną sędzia konsultował z Tomaszem Lisem, z którym niedawno chciał omawiać, jak zniszczyć PiS? Tyle jeżeli chodzi o bezstronność polityczną. Można jeszcze przypomnieć skandaliczny wyrok sędziego Łączewskiego, skazujący Mariusza Kamińskiego na trzy...
Dawid Wildstein
Ostatnia draka, jaką wywołali Tusk i jego partia w związku z wypowiedzią premier Beaty Szydło, osiągnęła wyżyny absurdu. Słowa premier, zasadne w kontekście rozmowy o Zagładzie, stały się pałką do okładania polskiego rządu za granicą. I po raz kolejny okazało się, że PO, wraz ze swoimi przybudówkami medialnymi, byle oczernić Prawo i Sprawiedliwość, jest gotowa tańczyć na grobach milionów pomordowanych podczas II wojny światowej. Ale jeszcze jeden element tej dyskusji bardzo mnie zasmucił. Muszę stwierdzić, że wiele wskazuje na to, iż „Wyborcza” to prawdziwa ostoja żywiołowego antysemityzmu. Co symptomatyczne, gdy „GW” rozpoczęła swoją nagonkę na Szydło, bardzo wiele organizacji żydowskich i samych Żydów zaprotestowało. Przykładem – bardzo mocna wypowiedź redaktora Forum Żydów Polskich...
Dawid Wildstein
Sowa chce zniszczyć „Gazetę Polską”. Sowa chce zablokować pieniądze dla „Faktu”. Sowa opowiada sobie z kolegami o różnych dealach w kwestii spółek Skarbu Państwa. Sowa opowiada, jak zmusić biskupów do bardziej układnej polityki w stosunku do Platformy Obywatelskiej… Niby nic, czego byśmy się nie domyślali, ale te taśmy szokują. Język, sposób rozumienia państwa (a właściwie jego negacji na rzecz kumpelskich popijaw), kontekst tej dyskusji... Sam ksiądz broni się w ciekawy sposób – że to prywatne imieniny i nie rozumie, czemu kogoś to interesuje. Na swój sposób ma rację – zamiast państwa, zamiast jego procedur, instytucji, mieliśmy to, co ujawnione przez redakcję publicystyki TVP Info i Samuela Pereirę, taśmy pokazują balangi, imprezki i układy pod stołem. Pamiętacie ten słynny slogan PO...
Dawid Wildstein
A miało być tak pięknie. Zaspawane trumny, do których już nikt nie zajrzy. Zapewne teraz plują sobie w brodę, że wcześniej nie wpadli na pomysł Neumanna, żeby wszystkich wrzucić do masowego grobu. Najlepiej w Rosji. Mogliby wtedy zasypać wapnem, zalać betonem i odetchnąć z ulgą. Nie udało się. Mimo siedmiu lat kłamstwa, pompowanego wszystkimi instytucjami państwa, legitymizowanego przez całą armię dyspozycyjnych autorytetów, profesorów i etyków na zawołanie, gotowych stanąć ramię w ramię z Palikotem i przyklepać każdą, nawet najbardziej obrzydliwą narrację. Nie udało się, chociaż tak się starali i tak się starają. Mimo wyzywania rodzin ofiar od szaleńców i nekrofilów. Mimo straszenia, podniosłych odezw, całego przemysłu pogardy. W III RP od zawsze usiłuje się ukrywać patologie za...
Dawid Wildstein
Warto odnotować kolejny krok Polski w kierunku Rosji. Na odbytym niedawno szczycie NATO Trump po raz kolejny zagwarantował, że mamy wsparcie amerykańskiego wojska oraz potwierdził wcześniejsze ustalenia między Polską a Stanami. Niestety, to tragiczne wydarzenie poprzedziło coś równie przerażającego. Otóż dowództwo szczebla dywizji sojuszu NATO oświadczyło, że przenosi się z Niemiec do Polski. Warto zauważyć, że amerykańska administracja i wojskowi to kompletni amatorzy. Niepomni na argumenty opozycji, że w Polsce wszystko upada, w szczególności armia, uznali za miarodajne błędne analizy amatorszczyzny z Pentagonu, zamiast słuchać Kijowskiego i Sikorskiego. Nie dość, że to oczywisty prezent dla Putina, to dodatkowo należy to traktować jako bezpośredni atak na Rzeplińskiego i Żurka, i...
Dawid Wildstein
Zwycięstwo Macrona dało eurokratom wiatr w żagle. I, jak niestety mogliśmy się domyślić, ten wzrost energii nie został ukierunkowany na naprawę słabnącej Unii, ale na pogłębienie jej dotychczasowych patologii. Nie miejsce tu na pisanie o ostentacyjnych kłamstwach opozycji w kwestii jej stosunku do uchodźców czy o nagłych woltach Schetyny, tutaj sprawa jest oczywista dla każdego – zrobią wszystko to, co nakażą im ośrodki decyzyjne w Unii. Nawet jeśli skończy się to przymusową relokacją uchodźców w Polsce, w strzeżonych, otoczonych drutem kolczastym obozach (spełni się w ten sposób w końcu marzenie wielu o naprawdę „polskich obozach”). Ale opozycja jest taka, jak każdy widzi – na ulicy się nie udało, zostaje wierność Brukseli. Smutniejsze jest to, co wyprawia establishment unijny. Żadne...
Dawid Wildstein
Dorobiliśmy się własnych tituszek. Wiecie Państwo, o czym mówię? Podczas Majdanu na Ukrainie Janukowycz wynajmował prymitywne dresiarstwo, które, zgrupowane w bandach, zakłócało wiece jego przeciwników, posuwając się nieraz do skrajnej przemocy. Gdy Janukowycza obalono, bandy dresiarstwa nadal działały, byle tylko obrzydzić ludziom nową władzę. Nasze tituszki to oczywiście Obywatele RP – tzn. teraz tak się określają; jak jeszcze PO rządziło, wtedy nazywali się Ruchem Palikota. Dość to wszystko podobne. Żeby zobaczyć, że są to na serio tituszki, wystarczyło obejrzeć kilka dni temu materiał TVP Info – wyzywanie od najgorszych reporterów chcących im zadać pytania, zachwyt nad śmiercią ludzi (wybaczcie, muszę przytoczyć ten obrzydliwy tekst: „Kaczyński rozciapciany w błocie to coś...
Dawid Wildstein
Opozycja oburzyła się, że prezydent chce rozmawiać z Polakami o konstytucji. Ciężko się im dziwić. Przyjmijmy bowiem na chwilę ich perspektywę. Kto powinien decydować w ich narracji o Polsce? Tylko prawdziwi bywalcy salonów, jak mawiał pewien znany profesor – ci, którzy jedzą ostrygi w Bretanii (więc nie żyjcie w iluzji, że wystarczy kupić jakieś w supermarkecie), ci, którzy jeżdżą do Toskanii na dobre wina… Kto jeszcze? No, bywalcy europejskich salonów. Zachwycający się pomysłami Merkel, żeby z Polski zrobić filtr dla uchodźców, który do Niemiec będzie puszczał tych, którzy im się przydadzą ekonomicznie, resztę zostawiając u nas – najlepiej w obozach otoczonych drutem kolczastym. Bywalcy europejskich salonów, którzy, jak Tusk, w odpowiednim momencie po prostu spakują manatki i wyjadą...
Dawid Wildstein
3 maja. Święto konstytucji. Kilka dni później? Święto Unii Europejskiej. Konstytucja i Unia. Dwa piękne terminy odwołujące się do naszej historii, które powinniśmy konotować pozytywnie. Niestety, mamy swoich łobuzów, zarówno od historii, jak i teraźniejszości, którzy dzielnie pracują, by wszystko nam obrzydzić. To przez nich konstytucja zaczyna kojarzyć się z obroną starych układów, których reprezentanci codziennie odwiedzają TVN; z sitwami sędziowskimi uniewinniającymi przestępców; z bandą oszołomów, których przywódca nie płaci alimentów i pali faktury, zaś inny lider handluje kobietami. Z bandą agresywnych staruszków zakłócających uroczystości ku czci zmarłych; oszołomów witających swego umiłowanego wodzą na Dworcu Centralnym czerwonymi kartkami, niczym jakiegoś biedniejszego Mao...
Dawid Wildstein
Powiedz mi, kto cię popiera, a powiem ci, kim jesteś. Taka refleksja naszła mnie, gdy oglądałem ostatnią szopkę na Dworcu Centralnym… Prezydent Europy witany przez typa okradającego własną rodzinę na alimenty i niszczącego faktury. Kto jeszcze dołączył do tej zbieraniny? Lider Kapeli KOD-u, oskarżony o handel ludzkim towarem, o sprzedawanie kobiet do burdeli. Wpadł też słynny już Hadacz, czyli prowokator spod Krzyża, zarejestrowany przez SB jako TW „Matka”. No, tylko pijanego Junckera brakowało, aby się już poczuć naprawdę europejsko. A to wszystko w akompaniamencie porykiwań starszych ludzi, z ewidentnymi zaburzeniami psychicznymi, wołającymi: „Kochamy Cię Tuskuś, Kaczor debil”. Oczywiście, do każdego większego ugrupowania politycznego, do każdego bardziej znanego polityka będą się...
Dawid Wildstein
Takie wspomnienie. Tuż po tragedii 10 kwietnia 2010 r. Najpierw władza nie pozwala składać kwiatów i zniczy. Mijają kolejne miesiące. Grupa zdeterminowanych ludzi wciąż zbiera się pod Krzyżem Pamięci na Krakowskim Przedmieściu. Modlą się. Napięcie rośnie. Dochodzi do aktów agresji – najpierw słownej, potem także fizycznej. Policja nie reaguje w żaden sposób na coraz bardziej obsceniczne i niebezpieczne sytuacje. Pojawiają się zwyczajni przestępcy atakujący zgromadzonych. Z czasem dowiadujemy się, że służby specjalne ówczesnej władzy umieszczały na miejscu swoich agentów. Najważniejsi politycy partii rządzących nazywają tę eskalację brutalności „europejskością” bądź „wesołym happeningiem”. Teraz skonfrontujmy to z ostatnią rocznicą smoleńską. Grupka agresywnych, wulgarnych osób usiłuje...
Dawid Wildstein
Jedynymi partiami, jakie znam, które wciąż mówią o wyprowadzaniu Polski z UE, są Platforma i Nowoczesna. Chcą w końcu nawet referendum w tej sprawie. Na szczęście mimo tego typu bredni przeciętny Polak lubi Europę, rozumie przydatność Unii, jednocześnie trafnie diagnozuje jej patologie. Niestety, są jednak dni, kiedy mam wrażenie, że jest jeszcze w nas wiele z Azji. W tym negatywnym sensie. Bo jak inaczej określić to, co dzieje się wokół obchodów tragedii smoleńskiej? Naturalna i godna potrzeba uczczenia pamięci ofiar wciąż, nawet siedem lat po katastrofie, jest konfrontowana ze skrajnym barbarzyństwem. Policja nieustannie musi zważać na możliwość prowokacji. Tak zwani Obywatele RP (chociaż lepszym określeniem byłoby: Obywatele Putina) głośno, bez zażenowania, pozwalają sobie na groźby...
Dawid Wildstein
Jest taka bajka indonezyjska. O chłopcu, który tak bardzo nie lubił swojego miejsca narodzin, że wyruszył w dalekie kraje. Po wielu latach powrócił do rodzimej wioski bogaty. Wrócił, aby pluć na swoją rodzinę i obrażać rodaków. Jego bogactwo w jego wiosce było oszałamiające, ale nic nie znaczyło w dalekich krajach. Wrócił więc do domu, by poczuć się lepszym, być kimś. Oczywiście, jak to w bajkach bywa, za swoje zachowanie został ukarany zamianą w kamień. Czemu o tym piszę? Zaraz. Ostatnio czytałem tekst w „Gazecie Wyborczej”. Autora lepiej pominąć milczeniem, bo i po co go reklamować? A po co czytać „GW”? To konieczna przykrość, niezbędna, aby poznać wnętrze duszy części polskich tzw. salonów. Autor zachwyca się, że Tusk pokazał narodowi „gest Kozakiewicza”, że zwiał z tej głupiej...
Dawid Wildstein
Z perspektywy czasu widać wyraźnie, że w dziejach tzw. wolnej Polski zaistniały dwa fundamentalne dla jej kształtu wydarzenia. Pierwszym była transformacja Polski z PRL do quasi-oligarchicznej III RP. Drugim tragedia smoleńska. Oczywiście, oba te zdarzenia miały inną dynamikę i zasięg, ale mechanizmy, które determinowały wspomniane procesy, są momentami wyjątkowo podobne. Warto więc pokusić się o analizę porównawczą także po to, by wskazać kierunki zmian i reform, jakie są w Polsce potrzebne. Mówiąc o Smoleńsku, mam na myśli proces, którego ramy czasowe wykraczają poza sam dzień katastrofy. To okres, który wciąż się nie skończył. Smoleńsk to nie tylko tragedia, ale także ciąg zdarzeń po niej, pamięć o niej, kult poległych, walka o prawdę o okolicznościach katastrofy. Smoleńsk to...
Dawid Wildstein
To dobry moment, by wręczyć nagrodę za najdurniejszą wypowiedź roku. Niby wcześnie, ale wysyp kretynizmów, jakie posypały się z ust różnych „autorytetów” komentujących zamach terrorystyczny w Londynie, może nie mieć sobie równych w 2017 r. Oto pierwszy zawodnik – Przemysław Szubartowicz. To osobnik raczej niegodny uwagi, ale jego wypowiedź warta jest odnotowania jako dobry przykład poziomu refleksji cechującego tzw. zwolenników demokracji, Michnika i KOD-u. Tak napisał na swoim Twitterze: „Dzisiejszy atak w Londynie to efekt międzynarodowego spisku przeciw Kaczyńskiemu. Głową operacji był Tusk”. No tak, fajnie jest zakpić ze śmierci niewinnych, z bólu ich rodzin, żeby dowalić PiS-owi. I to w tak „dowcipny” sposób. Tuż-tuż za Szubartowiczem – Marek Migalski. Ten wypocił: „Kiepscy,...
Dawid Wildstein
Czasem jedno zdjęcie starczy za tysiąc słów. Poseł Nowoczesnej Piotr Misiło ze szczęścia, że wybory w Holandii wygrał urzędujący Rutte, typowy eurokrata europejski à la Tusk, wrzucił na Twittera swoje rozmazane zdjęcie. Założył pomarańczową bluzę z napisem Holland i… gogle oraz narciarski kask. Nie ma sensu dywagować, czy to na przykład efekt PR-u posła, który chce zdobyć świat polityki, robiąc z siebie błazna (co zresztą zdarza się posłom i z prawej, i z lewej strony). To zdjęcie jest jednak symbolem poziomu refleksji na temat Europy, jaka cechuje naszych euroentuzjastów. Holandia płonie. Rutte zwyciężył tylko dlatego, że doprowadził do radykalnej eskalacji sytuacji między turecką mniejszością a swoim państwem, odbierając w ten sposób kilka głosów skrajnym populistom. Wszystkie...
Dawid Wildstein
Jakie będą konsekwencje ostatniej batalii w Unii Europejskiej? Ciężko teraz ocenić. Oczywiście stanowisko Tuska nie jest aż tak istotne, by rwać szaty i ronić łzy. Można też pisać, że cała ta rozgrywka nastawiona była na użytek wewnętrzny, jednoznaczne wskazanie, że Donald Tusk istnieje w polityce dzięki sile interesów niemieckich, ergo – jest też ich reprezentantem. Parafrazując stary już dowcip: co wyszło Donaldowi Tuskowi? Wielka Brytania z Unii i uwalenie polskiego kandydata na stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej. Z drugiej strony nie powinniśmy bagatelizować konkretnych strat, jakie poniósł obecnie rządzący obóz. Po pierwsze, mimo iż dość jasne było, że przy sprzeciwie Merkel, Saryusz-Wolski nie ma szans, to jednak dla przeciętnego wyborcy, niezależnie od narracji,...
Dawid Wildstein
Prawica ma problem z uchodźcami. Sensownie diagnozuje patologie politycznej poprawności. Jednocześnie nagminnie usiłuje bagatelizować realność koszmaru, z jakim muszą mierzyć się ludzie na Bliskim Wschodzie, wschodniej Ukrainie czy w Afryce. Często wręcz pastwi się nad ofiarami, atakując je. Tymczasem nie jest winą uciekającego Syryjczyka, że Merkel usiłuje go wykorzystać do swoich politycznych gierek czy że lewactwo wzięło go w swoją „obronę”. Można to wszystko skwitować słowami: przecież to daleko. Ale współczesne media przybliżaj nam te tragedie, a nasz brak reakcji musi kończyć się zobojętnieniem na ludzką krzywdę, zobojętnieniem, które dotyka całą wspólnotę. Niestety, polska debata o uchodźcach znalazła się w klinczu. Pomiędzy obojętnością prawicy a głupotą bądź cynizmem lewicy....
Dawid Wildstein
Gdy miałem 10 lat, razem z kolegami paliłem pierwsze papierosy za szkołą, przy śmietniku. Ale byliśmy dorośli! Przeklinaliśmy, ile wlezie, i pluliśmy w śmieci, tacy byliśmy twardzi. Wspominam te czasy z uczuciem politowania wobec samego siebie, ale po tym, co się ostatnio wyrabia w Polsce, wiem, że jak na III RP i tak byliśmy niebywale dojrzali. Próbowałem swoich oponentów traktować poważnie. Serio. Jak przeciwników, których zdanie może nie tyle szanuję, ile traktuję jako punkt odniesienia w debacie. Sytuacja w związku ze spektaklem „Klątwa” wyprowadziła mnie z błędu… Podcieranie się, niszczenie krzyża, uprawianie seksu oralnego ze statuą Jana Pawła II, wrzaski, bluzgi itd. Ot, głębia ich propozycji. Poza wszystkim – jest to potwornie nudne. I przestarzałe. Kto bawi się jeszcze w tak...
Dawid Wildstein
Mateusz Kijowski wraz z KOD-em schodzi do podziemia. Więcej – uznał, iż nadszedł czas budowy Państwa Podziemnego. Skoro Komitet Obrony Demokracji uznaje się za „akowców”, warto zastanowić się, kto według jego członków jest „nazistą”. Zważywszy, że ostatnie prowokacje KOD-u miały na celu zakłócenie np. pogrzebu „Inki” oraz uroczystości ku czci robotników Poznania, którzy zginęli w 1956 r., odpowiedź nie jest trudna. Niemniej można się w jednym z Komitetem zgodzić. Faktycznie ruch ten schodzi do podziemi. I sięga dna. Poziomu, który wcześniej wyznaczył Janusz Palikot Przez kilka miesięcy KOD przeżył prawdziwą metamorfozę. Z naprawdę politycznie istotnego ruchu społecznego, zdolnego aktywizować na ulicy dziesiątki tysięcy osób (a w Sieci nawet setki tysięcy), zamienił się w grupę coraz...
Dawid Wildstein
Dzisiejsza zmiana polityki wobec migrantów, którą obserwujemy i której efektem jest układ z Turcją, nastąpiła w Niemczech nie z powodu nacisków wewnętrznych, ale zewnętrznych – gdy okazało się, że nie uda się w tej sprawie narzucić szeregu rozwiązań instytucjonalnych państwom Unii, które postulował Berlin. Ale Berlin, a z nim Bruksela, wciąż o te rozwiązania walczą. To wszystko każe się zastanowić, czy jednak cała ta draka z migrantami nie została sprowokowana przez Niemcy nie z głupoty, lecz w imię ich interesów Podsumujmy ostatni kryzys z migrantami. Po roku wyraźnie widać, do czego doprowadziła polityka Angeli Merkel, którą można streścić w słynnym haśle: „Refugees Welcome”– zaproszenia przez kanclerz milionów migrantów do Europy. Wzrosło zagrożenie terrorystyczne (przyznają to już...
Dawid Wildstein
Audyt w służbach, który przeprowadził Mariusz Kamiński, ujawnił nagminne łamanie podstawowych praw obywatelskich przez poprzednią ekipę rządową. Inwigilowanie polityków opozycji i ich rodzin, rozpracowywanie uczestników legalnych manifestacji. Na jaw wyszło także szczególne zainteresowanie sytuacją związaną z Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, w tym osobiste zaangażowanie ówczesnego szefa ABW, gen. Krzysztofa Bondaryka. Wśród obrońców Krzyża zainstalowano nawet agenturę osobową Minęło kilka miesięcy od katastrofy smoleńskiej. Gorące lato. Przed Pałacem Prezydenckim zebrało się kilka tysięcy osób. Otaczają znacząco mniejszą grupkę tzw. obrońców Krzyża. Na transparentach można m.in. przeczytać: „Mohery na stos”. Ktoś przyniósł krzyż zrobiony z puszek po piwie Lech. Niosący go młodzian...
Dawid Wildstein
Ostatnie osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej to zupełne zrezygnowanie z podmiotowej polityki zewnętrznej, także w wymiarze polityki historycznej. W konsekwencji, coraz większą popularność zdobywa w Europie teza o współodpowiedzialności Polaków za zagładę Żydów. Polityka państw Zachodu, od lat zresztą, zmierza do możliwie dużego rozproszenia odpowiedzialności za Szoa  Idą na to miliony, cała armia opłacanych profesorów i historyków. Niemniej zwycięstwo tej fałszywej wizji historii, w której Polacy obciążani są za zbrodnie Niemców, nie byłoby możliwe, gdyby nie cała rzesza „autorytetów”, których działalność ciężko nazwać inaczej niż agenturą na rzecz niemieckiej polityki historycznej. Agentami takimi są m.in. Żakowski i Sierakowski. Ostatnia zmiana w telewizji zupełnie...
Dawid Wildstein
We wtorek 12 stycznia br. doszło w Stambule do zamachu. Zginęło 10 osób. Władze tureckie stwierdziły, że za zamachem stoi Państwo Islamskie. Warto więc w tym kontekście przybliżyć sytuację wewnętrzną, jaka panuje obecnie w Turcji, jej relacje z sąsiadami, oraz pokusić się o prognozy dotyczące możliwych kroków Erdoğana i jego partii Powiedzieć, że relacje Turcji z IS są dwuznaczne, to mało. Ostatnio temat ten wprowadził do europejskiej debaty publicznej Władimir Putin, oskarżając explicite AKP (rządząca obecnie w Turcji formacja) o współpracę z terrorystami z Państwa Islamskiego. Dokładniej, o handel ropą. Cóż, kim jest Putin, wszyscy wiemy, nie znaczy to jednak, że zawsze kłamie. Co jakiś czas udaje się jakiemuś dziennikarzowi zrobić zdjęcie setkom cystern, przybywających do Turcji z...
Dawid Wildstein
W sobotę 10 października w Ankarze zginęło w wyniku zamachu 128 osób, a 400 zostało rannych. Celem byli uczestnicy pokojowej demonstracji zorganizowanej m.in. przez HDP, opozycyjną partię reprezentującą interesy kurdyjskie. To nie pierwszy zamach wymierzony w członków tej organizacji. W czerwcu wybuchły bomby na wiecu HDP w Diyarbakir. Miesiąc później kilkadziesiąt osób zginęło w samobójczym zamachu w Suruç, rzekomo zorganizowanym przez IS, jednak już wtedy pojawiły się głosy, że bez cichej akceptacji ze strony służb tureckich nie byłby on możliwy Mnożą się plotki o udziale Partii Sprawiedliwości i Rozwoju, w skrócie AKP (aktualnie rządzącej w Turcji partii, której faktycznym przywódcą jest Recep Tayyip Erdoğan) w tych wydarzeniach. W obu wypadkach mimo zapewnień władz tureckich...
Dawid Wildstein
Noc rozpraszają pomarańczowe światła latarni. Na peronie tłoczą się tysiące osób. Jest naprawdę zimno. Ludzie ściskają się, klęczą, płaczą. Są wykończeni. Dzieci opierają główki na kolanach rodziców, w większości nie mają już sił na łzy. Wszędzie policja, funkcjonariusze mają przy pasach przytroczone pistolety i pałki. Mijają kolejne godziny. Upragniony pociąg wciąż nie nadjeżdża. Nie wszyscy dostali się na peron. Reszta koczuje na gigantycznym śmietnisku, które rozciąga się wzdłuż torów By przetrwać chłód nocy, ludzie rozpalają ogniska. Jakiś chłopiec osunął się w hałdę śmieci, tuż przy ogniu. Nie ma sił iść dalej. Na torach leży pluszowy miś bez jednego ucha. Opuszczony przyjaciel jakiegoś dziecka. Po śmieciach biegają szczury i jaszczurki. W pewnym momencie na dworcu poruszenie....
Dawid Wildstein
Unia Europejska stoi przed gigantycznym kryzysem związanym z wciąż wzrastającą liczbą emigrantów i uchodźców, którzy, uciekając z ogarniętych biedą bądź wojną regionów Bliskiego Wschodu i Maghrebu, usiłują dostać się do bezpiecznych państw Zachodu. Już teraz można mówić o katastrofie humanitarnej. Media, jak to one, epatują strasznymi, ale jednocześnie tabloidowymi obrazkami śmierci, szczególnie dzieci. Można wręcz odnieść wrażenie, że głównym zagrożeniem dla tych ludzi są ciężarówki przemytników czy Morze Śródziemne Jeżeli jednak nie spróbujemy pomóc tym ludziom tam, gdzie znajduje się główna przyczyna ich nieszczęścia, tam, gdzie toczy się wojna, gdzie są mordowani – zachowujemy się jak lekarz, który za swój cel wziął walkę z objawami, a nie z chorobą. Do czego taka „strategia...
Dawid Wildstein
Parafia misjonarza Benedykta Pączki. Środek dnia, ostry upał. Siedmiu czarnoskórych mężczyzn w mundurach i z kałasznikowami stoi przy drodze wijącej się przez busz. Zatrzymują kolejnych przejeżdżających. Każą im się położyć twarzami do ziemi. Rozlegają się strzały. Osiem trupów. To cywile. Leżą obok siebie martwy ojciec i syn. Ofiarą mógł być każdy, kto akurat znalazł się na tej uczęszczanej drodze. Także polscy misjonarze Kilkunastu misjonarzy i misjonarek w jednym z najbardziej niebezpiecznych państw świata. Nasi rodacy. W samym sercu Afryki. W Republice Środkowej Afryki, gdzie trwa wojna domowa. Każdego dnia misjonarze ryzykują wszystko. Praktycznie każdy z nich wie, co to znaczy zostać ostrzelanym, każdy liczy się z ryzykiem utraty życia, porwania. Wszyscy wiedzą, jak brzmią nocą...
Dawid Wildstein
Piski to zachodnie przedmieścia Doniecka. Położone są niedaleko lotniska, o które jeszcze nie tak dawno toczyła się jedna z największych bitew wojny ukraińsko-rosyjskiej. Dziś to w tej miejscowości przebiega front. Przyjechaliśmy tam zobaczyć, jak wygląda tak opiewany przez zachodnie media i polityków „rozejm”, który wywalczyli Merkel i Hollande w Mińsku Jedziemy rozklekotaną terenówką, w której wysiadło ogrzewanie. Jest bardzo zimno. Wilgoć z naszych oddechów skrapla się, a następnie zamarza na wewnętrznych stronach szyb. Towarzyszą nam żołnierze stacjonującego tam batalionu ochotniczego. Im bliżej Pisków, tym bardziej są podnieceni. Za oknami zaczynają pojawiać się obrazy zniszczeń wojennych. Spalone domy, leje po bombach, wrak czołgu na drodze... Dżoni, jeden z ochotników, cieszy...
Dawid Wildstein
Kraj spalony słońcem, trwa pora sucha. Ziemia jest czerwona, gęsty busz brązowy i żółto-zielony, kolczasty. Co chwila widać małe pożary, ogień trawi wysuszone gałęzie. Wiatr wciąż wzbija rdzawe obłoki pyłu, wszystko jest nim przysypane. Misjonarze mają takie powiedzenie: krew i rewolty zawsze przychodzą, kiedy jest sucho. I faktycznie, czerwona ziemia i przybrudzone nią samochody oraz ludzie wyglądają, jakby utaplano ich we krwi Zniszczone domy, spalone wioski, miasteczka. Nie jedno, nie dwa. Wciąż i wciąż zgliszcza, popioły, czasem podziurawione kulami ściany domów, które miały to szczęście, że nie strawił ich ogień. Nawet na głównej drodze kraju spotyka się spalone samochody ciężarowe bądź osobowe, ostrzelane. W większych miastach całe kwartały są puste, bez życia, bądź opanowane...
Dawid Wildstein
Protesty, mord, obalenie Janukowycza, wybuch wojny z Rosją, zima w okopach. Oczywiste jest stwierdzenie, że historia na Ukrainie nabrała tempa. Wydarzenia zmieniały się jak w kalejdoskopie. Roztańczony protest z flagami, warowny obóz, otoczony zasiekami z drutów kolczastych i metalowego złomu, trupy w kałużach krwi, tłumy w pałacu Janukowycza, wiece mieszkańców Krymu domagających się przybycia Putina i jego armii, pył zasłaniający niebo – efekt ostrzału artylerii rosyjskiej, doły w zlodowaciałej ziemi, w których kryją się żołnierze ukraińscy. Zadaję sobie pytanie, w czym mój kumpel (ranny dwukrotnie już na wojnie), ściskający w dłoniach karabin, pozujący w maskującym mundurze na tle zniszczonego domu, przypomina siebie samego sprzed roku, gdy go poznałem, tańczącego pod sceną Majdanu...
Samuel Pereira
Ojciec Olgi Litvinenko jest bliskim współpracownikiem Władimira Putina. Olga, która uciekła przed nim z Rosji, ma dziś męża Polaka i polskie obywatelstwo. Mają czteroletniego synka Michała. Rosyjski Sąd Najwyższy orzekł właśnie, że ma on być wydany Rosji. Czy polskie władze skapitulują przed bezprawiem reżimu Putina? Olga Litvinenko urodziła się w Sankt Petersburgu w Rosji w 1983 r. Jej ojciec Władimir Litvinenko jest zaufanym człowiekiem prezydenta Rosji Władimira Putina. W 2007 r. Olga została najmłodszym członkiem parlamentu Sankt Petersburga. W 2009 r. urodziła córkę Ester. Z czasem dochodzi jednak do konfliktu między Olgą a jej ojcem. Konflikt narasta, gdy Olga poznaje Polaka Piotra Korzeniewskiego, swojego przyszłego męża. W 2010 r. rodzi się ich dziecko – Michał. Podczas...
Dawid Wildstein
Ojciec Olgi Litvinenko jest bliskim współpracownikiem Władimira Putina. Olga, która uciekła przed nim z Rosji, ma dziś męża Polaka i polskie obywatelstwo. Mają czteroletniego synka Michała. Rosyjski Sąd Najwyższy orzekł właśnie, że ma on być wydany Rosji. Czy polskie władze skapitulują przed bezprawiem reżimu Putina? Olga Litvinenko urodziła się w Sankt Petersburgu w Rosji w 1983 r. Jej ojciec Władimir Litvinenko jest zaufanym człowiekiem prezydenta Rosji Władimira Putina. W 2007 r. Olga została najmłodszym członkiem parlamentu Sankt Petersburga. W 2009 r. urodziła córkę Ester. Z czasem dochodzi jednak do konfliktu między Olgą a jej ojcem. Konflikt narasta, gdy Olga poznaje Polaka Piotra Korzeniewskiego, swojego przyszłego męża. W 2010 r. rodzi się ich dziecko – Michał. Podczas...
Dawid Wildstein
„Szturm” opowiada. Różne to opowieści. O tym, jak wojsko ukraińskie uciekło z jednej z barykad, ale „zapomniało” poinformować o tym kogokolwiek. Chłopaki z batalionu myślały, że swoi nadal są na blokpoście i bez zabezpieczenia podeszły. Zamiast swoich wpadli w zasadzkę wojsk rosyjskich. 30 osób zginęło. O tym, jak rakieta rosyjska trafiła w BTR ukraiński. „Aidar” przychodzi za późno. 12 chłopaków można zmieścić w trzech czarnych workach Dojechaliśmy z konwojem Stowarzyszenia Pokolenie (zorganizowanym przez Przemka Miśkiewicza, Jarka Podworskiego, ludzi Stowarzyszenia i Fundacji Strzeleckiej Rzeczypospolitej, „Gazetę Polską” i TV Republika) na wschód Ukrainy. Noce zimne, przyszła jesień. Słoneczniki, których pola ciągnęły się po horyzont, zniknęły. Część została zebrana, ta, która...
Dawid Wildstein
W ostatnim „Do Rzeczy” Rafał Ziemkiewicz napisał głośny tekst, który poruszył wiele osób i sprowokował szeroką dyskusję medialną. Chodzi o artykuł „Uczyć się na błędach”. Jego główna teza brzmi: W naszym interesie jest, aby wojna ukraińsko-rosyjska trwała jak najdłużej, bo angażuje ona zarówno rosyjski imperializm, jak i ukraiński nacjonalizm o ponad tysiąc kilometrów od naszej granicy. Artykuł ten wymaga jednak poważnej polemiki Pominę w tym tekście przytyki Rafała, że wspierający sprawę ukraińską są jak Adam Michnik czy też na nim się wzorują. Nie widzę sensu w tego typu „przekomarzankach”. Lepiej od razu przejść do meritum, czyli głównych argumentów tekstu, które są godne uwagi i warte poważnego przedyskutowania.  Podstawowa teza Rafała Ziemkiewicza jest bowiem prawdziwa....
Dawid Wildstein
Wraz z wprowadzaniem kolejnych dywizji rosyjskich na Ukrainę zwiększa się intensywność putinowskiej propagandy. Niedawno naszemu redakcyjnemu koledze Samuelowi Pereirze zniszczono drzwi do mieszkania, mażąc na nich czerwonym sprayem: „Pozdrowienia od Striełkova”. „Tak trzymać, do piachu ukry”, „Wkrótce akcja deratyzacyjna”, „No wszystkie takie bataliony-zbiorówki pójdą do piachu”, „Niech ich wybiją” – to tylko drobny wycinek komentarzy, jakie można znaleźć dziś w polskim internecie na niektórych portalach nazywających siebie „głosem Kresów” Propaganda Rosji ma dziś jasny cel – usiłuje powiązać polską pamięć o Kresach (fundamentalny komponent naszej narodowej tożsamości) z nienawiścią do współczesnej Ukrainy oraz poparciem dla imperialnej polityki rosyjskiej. Tekst ten nie jest o...
Dawid Wildstein
Żołnierze nasiąkają upałem. Są brązowi, zakurzeni, wysuszeni. Wykrzywiają twarze i oblizują spieczone usta. No i wciąż mają ze sobą białe różańce. Szarzejące powoli w pyle. Bataliony ukraińskie praktycznie nie muszą martwić się o swoje tyły. Raz przejęty teren, gdy ofensywa idzie dalej, nie jest „okupowany”. Po co to piszę? To najwyraźniejszy dowód kłamstw o „wojnie domowej” czy o „prorosyjskiej ludności, gotowej do walki”. Tu nikt nie chce umierać za Putina Na wschodzie Ukrainy największe wrażenie robią słoneczniki. Pola tych kwiatów ciągną się w nieskończoność. Cały krajobraz staje się żółty. Jednak po pewnym czasie podróży wzdłuż nich wyłania się obraz wojny. Widać ciągnące się okopy. Resztki barykad, pamiętające jakąś starą bitwę (stara w obecnym konflikcie znaczy sprzed 3, 4...
Dawid Wildstein
Neosowietyzm to m.in. „cudowne” obrazki z „Donieckiej Republiki”. Rozstrzeliwania, flagi ze Stalinem, przymusowe wcielanie do sił zbrojnych – Dawid, wiesz, kim były córki Jarosława Mądrego? – spytał mnie przyjaciel, gdy razem jechaliśmy do Kijowa. Nie wiedziałem. Jarosław miał trzy córki: Annę, Elżbietę i Anastazję. Kolejno – królowa Francji, królowa Norwegii, a potem Danii, i królowa Węgier. W XI wieku po narodzinach Zbawiciela. W tym samym czasie po Moskwie biegały jelenie, a czasem w chaszczach zaryczał niedźwiedź. Gdy nie istniała jeszcze Moskwa, Ukraina była wielkim państwem, elementem skonfliktowanego, ale mimo wszystko wspólnego organizmu politycznego, jakim była średniowieczna Europa. Jednak Ukraina upadła. Na jej gruzach pojawili się Mongołowie, a następnie Moskwa – sama...
Dawid Wildstein
Ukraińcy nie mają żadnych wątpliwości, kto jest odpowiedzialny za katastrofę malezyjskiego samolotu. Co najwyżej dziwią się, jak polski dziennikarz może zadawać pytanie o prawdziwego sprawcę tej tragedii – Nie pamiętacie, co Putin zrobił z waszym prezydentem? – pyta Włodek, przypadkowo spotkany w kijowskiej knajpie. Dziś jedyne, nad czym zastanawia się Kijów w sprawie zestrzelonego boeinga, to kwestia, czy był to „wypadek przy pracy”, wynikający z głupoty rosyjskich terrorystów, czy na zimno zaplanowana akcja przeprowadzona przez Rosjan. Pytam o to jednego z członków tzw. czarnej sotni (kiedyś oddział Samoobrony Majdanu, dziś ludzie do zadań specjalnych, operujący na wschodzie Ukrainy), potężnego mężczyznę o długiej, siwej brodzie (stąd zresztą jego wojenny pseudonim „Broda”). – Żaden...
Dawid Wildstein
Szturm, doświadczony sotnik, dobry przyjaciel i jeden z najważniejszych ludzi Samoobrony Majdanu, zgodził się zabrać nas wraz z konwojem pomocy humanitarnej do Słowiańska. Konwój to dwie rozklekotane osobówki i zardzewiały, rozpadający się busik. Szturm z dumą poklepuje malowniczą rysę biegnącą przez całą przednią szybę pojazdu i stwierdza: „Jeśli jakimś cudem dojedziemy do Słowiańska, to z samochodu robimy barykadę i w nim zamieszkamy”. Będziemy jechać przez terytoria, na których grasują rosyjscy terroryści. Pomoc humanitarna okazuje się być kamizelkami kuloodpornymi i lekami. Szturm uśmiecha się: „Wiem, że miało być inaczej, ale jest, jak jest”. Ruszamy na wschód. Putin łączy ludzi! Wschodnia Ukraina jest przepiękna. Wojna z niej wychodzi powoli. Coraz więcej posterunków,...
Dawid Wildstein
Miesiąc temu napisałem z Wojciechem Muchą tekst, w którym przedstawialiśmy europejskie partie nacjonalistyczne i skrajnie prawicowe jako element „długiego ramienia Moskwy”. Sojuszników Kremla, przy pomocy których Putin usiłuje wpływać na politykę europejską i dostosowywać ją do swoich celów. Ostatnie wybory do europarlamentu pokazały silny wzrost poparcia dla partii nacjonalistycznych. A reakcje ich liderów na ten sukces potwierdzają, niestety, w pełni naszą tezę W ostatnich wyborach do europarlamentu wzrosła liczba europosłów wywodzących się ze skrajnej, eurosceptycznej prawicy. Mają 108 mandatów, czyli prawie dwukrotnie więcej niż uzyskali w wyborach z 2009 r. Jest ich aktualnie blisko trzy razy tyle co tzw. europejskiej skrajnej lewicy. Tym samym stają się oni dużo ciekawszym...
Dawid Wildstein
Nie będzie pokoju między nami a Putinem. Ale robimy też wszystko, by wojny nie było. Musimy pamiętać, że Rosja jest bardzo specyficznym, trudnym krajem. Jak to mówił słusznie pewien poeta rosyjski, Rosji rozumem nie pojmiesz. Czyli musimy pojąć, że Rosja jest zdolna do wszystkiego – z Mustafą Dżemilewem, przywódcą Tatarów krymskich, rozmawia Dawid Wildstein W jaki sposób Polska może wspomóc krymskich Tatarów, poza wręczeniem ich przywódcy nagrody pieniężnej? Ważne, by polska opinia publiczna wiedziała, co się na Krymie dzieje. Władze danego kraju zawsze liczą się z jego opinią publiczną. Fundamentalna jest więc rola mediów. Podstawową rzeczą jest, żeby wasze media prawdziwie relacjonowały wydarzenia na Ukrainie i na Krymie. Oraz rozpowszechniały to także w internecie. W ten sposób...
Dawid Wildstein
W Rzymie, w dniu, gdy na ołtarze wynoszono naszego papieża, dokonywało się odrodzenie ideału Drugiej Rzeczypospolitej. Wielości ludów i kultur. Wśród krzyży, moherów i polskich flag. Rzym był miejscem kształtowania się polskości. Dziesiątki tysięcy naszych rodaków uczestniczyło w prawdziwym, narodowotwórczym doświadczeniu Dzień kanonizacji Jana Pawła II. Dzień, gdy do Wiecznego Miasta przybyły ludy z ziem wszelakich. Kolory najróżniejsze się spotkały. Żółty, czarny, biały i wszelakie mieszanki między nimi. Mężczyźni i kobiety w wieku każdym. Zdrowi i chorzy. Biedni i bogaci. Ludy ściągały zewsząd. Dziko kolorowa wycieczka z Nigerii. Masywne matrony wyhaftowały na swoich brązowo-pomarańczowo-niebieskich szatach twarz Jana Pawła II. Kolejka ciemnoskórych mężczyzn i kobiet, wszyscy mają...
Wojciech Mucha
Dynamika europejskiego, proputinowskiego nacjonalizmu jest bardzo zbliżona do tej, która niegdyś charakteryzowała prosowiecką lewicę zachodnią. W obu wypadkach główny wróg polityczny jest ten sam – to największy konkurent Moskwy, czyli Stany Zjednoczone, oraz NATO Niezależnie od tego, jakiej części globu dotyczą przekonania geopolityczne narodowców z Francji, Wielkiej Brytanii, Grecji, Anglii czy Węgier – tak się składa, że są one na rękę interesom rosyjskim. Wykazują oni bezwarunkowe poparcie dla krwawego dyktatora Syrii Baszara al-Asada, zachwycają się ruchami islamskimi (szef Jobbiku Gabor Vona nazwał nawet islam „ostatnią nadzieją świata”, postrzegając tę religię jako bastion tradycji zdolnej przeciwstawić się amerykańskiemu imperializmowi i zgniliźnie). Popierają Wiktora...
Dawid Wildstein
Dynamika europejskiego, proputinowskiego nacjonalizmu jest bardzo zbliżona do tej, która niegdyś charakteryzowała prosowiecką lewicę zachodnią. W obu wypadkach główny wróg polityczny jest ten sam – to największy konkurent Moskwy, czyli Stany Zjednoczone, oraz NATO Niezależnie od tego, jakiej części globu dotyczą przekonania geopolityczne narodowców z Francji, Wielkiej Brytanii, Grecji, Anglii czy Węgier – tak się składa, że są one na rękę interesom rosyjskim. Wykazują oni bezwarunkowe poparcie dla krwawego dyktatora Syrii Baszara al-Asada, zachwycają się ruchami islamskimi (szef Jobbiku Gabor Vona nazwał nawet islam „ostatnią nadzieją świata”, postrzegając tę religię jako bastion tradycji zdolnej przeciwstawić się amerykańskiemu imperializmowi i zgniliźnie). Popierają Wiktora...
Wojciech Mucha
Przez właściwie cały okres istnienia imperium rosyjskiego jednym z podstawowych elementów jego polityki było utrzymywanie w europejskich państwach nie tylko siatki agentów wpływu, lecz także intensywnych relacji z całymi grupami politycznymi, które reprezentowały i lobbowały za moskiewskimi interesami, w zamian często uzyskując różnego typu gratyfikacje biznesowe. Przez okres trwania ZSRS głównym partnerem i lobbystą Moskwy była oczywiście europejska lewica. Dziś jednak widzimy reorientację Rosji. Już nie skrajną lewicą, lecz grupami politycznymi określającymi siebie mianem „nacjonalistów” bądź „narodowców” najbardziej interesuje się Kreml. A te grupy z chęcią na to zainteresowanie odpowiadają Przyjrzyjmy się relacji Moskwy z dwiema najsilniejszymi partiami skrajnej prawicy w Europie...
Dawid Wildstein
Przez właściwie cały okres istnienia imperium rosyjskiego jednym z podstawowych elementów jego polityki było utrzymywanie w europejskich państwach nie tylko siatki agentów wpływu, lecz także intensywnych relacji z całymi grupami politycznymi, które reprezentowały i lobbowały za moskiewskimi interesami, w zamian często uzyskując różnego typu gratyfikacje biznesowe. Przez okres trwania ZSRS głównym partnerem i lobbystą Moskwy była oczywiście europejska lewica. Dziś jednak widzimy reorientację Rosji. Już nie skrajną lewicą, lecz grupami politycznymi określającymi siebie mianem „nacjonalistów” bądź „narodowców” najbardziej interesuje się Kreml. A te grupy z chęcią na to zainteresowanie odpowiadają Przyjrzyjmy się relacji Moskwy z dwiema najsilniejszymi partiami skrajnej prawicy w Europie...

Pages