Joanna Lichocka

Joanna Lichocka
Za rok o tej porze będzie już wiadomo, czy Polacy ponownie zaufali Dobrej Zmianie i opowiedzieli się za tym totalnie zwalczanym obozem politycznym, dokonującym uzdrawiania państwa, czy przeciwnie: zmęczeni walką polityczną postanowili oddać stery rządów postkomunie. Warto napisać to wprost – istnieje realne zagrożenie, że ludzie systemu III RP mogą wrócić do władzy. Pokazał to niebezpieczeństwo wynik wyborów samorządowych w wielkich miastach – mechanizm manipulacji wyborcami obóz totalnej opozycji ma opanowany świetnie. Czasem może się wydawać, że żadne dokonania w realizacji programu wyborczego nie mają znaczenia – liczą się wyłącznie emocje wyborców uruchamiane przez umiejętną socjotechnikę (opartą na nienawiści) i manipulację medialną. Bo jak inaczej wytłumaczyć zwycięstwo w...
Joanna Lichocka
W ubiegłym tygodniu miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu posłów komisji do spraw zagranicznych Polski i Niemiec. Odbyło się ono w Bundestagu w Berlinie i należało do udanych. Mówiliśmy o zagrożeniach, jakie niesie dla Europy projekt Nord Stream 2. O niebezpieczeństwie wynikającym nie tylko z łamania solidarności europejskiej w kwestii stabilności energetycznej, lecz także – w kontekście ataku Rosji na ukraińskie okręty na Morzu Azowskim – bezpośredniego zagrożenia dla krajów UE. Rosja tłumaczy swoje działania ochroną własnej infrastruktury – na Morzu Azowskim w Cieśninie Kerczeńskiej jest to most, na Bałtyku może stać się nią gazociąg. Mówiliśmy o tym – a warto to podkreślić, bo było to zaskakujące dla wszystkich stron – jednym głosem. Posłowie obozu rządzącego i opozycji...
Joanna Lichocka
Komisja śledcza badająca działania państwowych instytucji w sprawie wyłudzania podatku VAT odniosła już spektakularny sukces. Posłom udało się dotknąć istoty rzeczy – patronami rozszczelnienia systemu podatkowego, które służyło okradaniu państwa, byli rządzący. Za ich zgodą i z ich polecenia wpisywano do projektów ustaw zapisy szkodzące państwu, a służące grupom interesów – korporacjom, kancelariom podatkowym oraz – trzeba to nazwać wprost – najzwyklejszym mafiosom. Nie działo się to ani przez przypadek, ani z niewiedzy polityków PO i PSL. Żerowanie na państwie, przyzwalanie na nie było zasadą działania ekipy Donalda Tuska. Piszę o tym od lat, ale teraz mamy potwierdzające to dobitnie zeznania świadków i informacje płynące z publikacji nagranych rozmów najważniejszych polityków PO....
Joanna Lichocka
Niezbyt mądre wypowiedzi byłego szefa Komisji Nadzoru Finansowego, które padły w rozmowie z biznesmenem Leszkiem Czarneckim, stały się powodem do ogłaszania przez opozycję niestworzonych rzeczy. Po raz kolejny dając świadectwo, że hipokryzja to cecha immanentna totalnej opozycji. Ludzie odpowiedzialni za tolerowanie przez wiele miesięcy piramidy finansowej, za patronowanie układowi wyłudzającemu dziesiątki miliardów złotych z VAT, ubierają się dziś w szaty Katonów. Jest to obraz tyleż komiczny, co smutny.   W chwili pisania tego tekstu w sprawie rzekomej afery korupcyjnej wiemy tyle, co napisała „Gazeta Wyborcza” i ogłosił mecenas Leszka Czarneckiego Roman Giertych. Na opublikowanym w internecie nagraniu rozmowy nie ma słowa o 40 milionach rzekomej łapówki ani nie istnieje...
Joanna Lichocka
Sprawa Amber Gold pokazuje, jak sprawny jest mechanizm propagandowy postkomuny. Przesłuchanie ostatniego świadka przed komisją śledczą, powołaną do wyjaśnienia tej jednej z największych i najbardziej skandalicznych afer ostatnich lat, w świadomości publicznej nie przyniosło – jak się zdaje – żadnego przełomu. Propagandyści postkomuny powielali pełne zachwytu przekazy na temat zeznań Donalda Tuska, kierowali uwagę wyłącznie na wymiany zdań między członkami komisji a świadkiem, pomijając zupełnie to, co merytorycznie z tego spotkania wynikało. Wielka, dyskwalifikująca kompromitacja Tuska nie wybrzmiała. Co wynika z prac komisji? Premier Tusk nie panował nad tym, co się dzieje w ministerstwach i w służbach specjalnych. To nic nowego. Ale jak wynika z jego zachowania przed komisją, nie...
Joanna Lichocka
Nigdy nie wzięłam udziału w Marszu Niepodległości i również nie mam zamiaru być na nim w tym roku. Od lat mówię moim różnym znajomym, którzy na to wydarzenie zwykle się wybierają, że nie jest bez znaczenia, kto organizuje manifestację, w jakiej bierze się udział, i pod jakimi flagami i symbolami się maszeruje. Oczywiście dziesiątki tysięcy uczestników Marszu Niepodległości nie mają nic wspólnego ze środowiskami skrajnymi, antyeuropejskimi i prorosyjskimi obecnymi na tej corocznej manifestacji – są po prostu patriotami i chcą demonstrować swoje przywiązanie do Polski. Całymi rodzinami zatem od lat, choć w dobrej wierze, biorą jednak udział w czymś, co – jak pokazują kolejne wydarzenia, z tegorocznymi obchodami włącznie – jest projektem, który wcale dobru Polski nie służy. Na prawicy...
Joanna Lichocka
Prawo i Sprawiedliwość odniosło historyczny sukces w wyborach samorządowych – 34 proc. Żadne ugrupowanie wcześniej takiego wyniku nie miało. Rekord należał do tej pory do AWS, które w 1998 roku zdobyło 33 proc. w wyborach do sejmików. To oznacza zaufanie milionów Polaków (wyrażone po raz kolejny), to czwarte z rzędu zwycięstwo w wyborach Prawa i Sprawiedliwości. Samodzielna większość w sześciu sejmikach wojewódzkich, znaczące zwiększenie stanu posiadania w pozostałych i ogromne zwiększenie liczby radnych Prawa i Sprawiedliwości w powiatach – to pokazuje, że PiS jest najsilniejszą partią w Polsce. To oczywiście oznacza, że można być optymistą – ten wynik jest dobrym prognostykiem na zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego – ale będą one szczególnie trudne dla obozu Dobrej...
Joanna Lichocka
Niemcy do stanowczej gry o swoje w Unii mają wiele narzędzi. Politycy totalnej opozycji w Polsce są jednym z nich. Podczas wizyty studyjnej w Parlamencie Europejskim i Komisji Europejskiej w Brukseli zorganizowanej dla posłów z sejmowej komisji do spraw europejskich mieliśmy okazję spotkać się z komisarzem do spraw budżetu Güntherem Oettingerem. Niemiecki polityk przekonywał nas o potrzebie szybkich prac nad nowym budżetem Unii – tak, by został on zaakceptowany jeszcze przez obecny Parlament Europejski. Proponowana przez komisję perspektywa budżetowa zakłada znaczące, ponad 20-procentowe zmniejszenie środków dla Polski w ramach polityki spójności i duże cięcia w funduszach przeznaczonych na rozwój obszarów wiejskich. Oettinger na spotkaniu z polskimi parlamentarzystami powtórzył także...
Joanna Lichocka
Dziś coraz więcej Polaków rozumie, że można lokalne sitwy odrzucić. Jeśli ludzie PiS zajmą na wszystkich szczeblach samorządowych miejsce peeselowsko-platformerskiej postkomuny, będzie to rzeczywista zmiana, która może odmienić całkowicie oblicze kraju. – Dla każdego jest miejsce w biało-czerwonej drużynie – mówiła wicepremier Beata Szydło podczas spotkania w Kaliszu, na którym przedstawiono kandydatury w wyborach samorządowych Prawa i Sprawiedliwości. Poseł Piotr Kaleta ubiega się o fotel prezydenta Kalisza, senator Łukasz Mikołajczyk o stanowisko prezydenta Ostrowa Wielkopolskiego. Obydwaj politycy mają poważne szanse wygrać wybory – z całą pewnością wejdą do drugiej tury. Słynąca z sumienności i pracowitości wicewojewoda Marlena Maląg (samorządowiec z dużym dorobkiem, wcześniej...
Joanna Lichocka
Ten, kto wrzucił temat taśm z „Sowy…” w sam środek kampanii wyborczej, jest albo mało mądrym przeciwnikiem PiS, albo przeciwnie – wielkim zwolennikiem obozu Dobrej Zmiany. Teoretycznie miał to być atak na premiera Mateusza Morawieckiego. W praktyce przypomniał Polakom, czym jest POstkomuna. Pracownicy niemieckiego portalu wydawanego po polsku – aż czterech! – opracowali trzygodzinny zapis rozmowy w „Sowie”. Z Mateuszem Morawieckim i Zbigniewem Jagiełło spotkał się Krzysztof Kilian, ówczesny prezes PGE, i jego zastępczyni Bogusława Matuszewska. Kilian szukał pracy dla Aleksandra Grada. „U mnie ma 4 dychy” – wyjaśniał, a to 40 tys. złotych w jego opinii miało być za mało dla rodziny z trojgiem dzieci. Jagiełło jednoznacznie odmówił, Morawiecki zbył – Grad ani złotówki dzięki obydwum...
Joanna Lichocka
„Mamy do czynienia z dwoma programami” – mówił na konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości w Poznaniu premier Mateusz Morawiecki. „Jeden nazywa się antyPiS, drugi – Polska”. Szef rządu ma oczywiście rację – swoje zaangażowanie w kampanię politycy totalnej opozycji sprowadzają do jednego programu – odsunąć PiS od władzy lub nie dopuścić PiS do rządzenia w samorządach. Tylko tyle powtarza korowód polityków i działaczy PO, Nowoczesnej i PSL, to naprawdę ich jedyny program. Kilka miesięcy temu słynący z nikłej ilości mądrych wypowiedzi poseł Nowoczesnej z Wielkopolski Adam Szłapka ujął to otwarcie: „Przyjmijmy z góry, że nie zrealizujemy swoich programów”. Chodzić bowiem ma nie o jakiś program, lecz o odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy. Ten jednopunktowy program Polacy nie...
Joanna Lichocka
Wygląda na to, że w poszukiwaniu treści, które mogłyby być atrakcyjne dla wyborców, politycy PO i Nowoczesnej sięgnęli po roczniki „Gazety Polskiej” i innych tytułów prasy prawicowej oraz po wystąpienia polityków PiS. I zrzynają bez skrupułów. We Wrocławiu Grzegorz Schetyna przekonywał – niewierzących pewnie własnym uszom wyborców PO, którym dotąd mówiono o niepotrzebnym rozdawnictwie narażającym przyszłość finansów państwa – że to Platforma jest gwarantem utrzymania programu 500 plus. Na tej samej partyjnej konwencji Katarzyna Lubnauer słowami o wolności, dumnych Polakach i potrzebie budowy wspólnoty zapierała dech w piersiach tym „młodym, wykształconym, z wielkich miast”, których od wczesnych lat uczono, że liczą się indywidualizm, ambicje jednostki, a nie jakiejś wspólnoty (a już na...
Joanna Lichocka
Trudno o bardziej spektakularne „samozaoranie” polityków Platformy Obywatelskiej niż przypadek głosowania nad ACTA 2. W lipcu mówią, że są „przeciw”. We wrześniu głosują karnie „za”. W jednym są konsekwentni – w czynach zawsze działali przeciw wolności słowa.   To oczywiście kolejny raz, gdy PO nie dotrzymuje słowa i ma za nic deklaracje wobec wyborców. Ale tym razem dzieje się to w środku kampanii wyborczej, gdzie POstkomuna rozpaczliwie walczy o wiarygodność w oczach własnych ludzi – te wybory zdecydować mogą w dłuższej perspektywie o jej być albo nie być. I właśnie w takim momencie demonstruje pogardę dla własnych słów i głosuje za cenzurą w internecie. Konsternację, jaka zapanowała w obozie postkomunistycznym z tego powodu, dobrze ilustruje zachowanie jego mediów – albo ani...
Joanna Lichocka
Rusza komisja śledcza mająca wyjaśnić, czemu w czasie rządów PO-PSL doszło do wyłudzeń podatku VAT na ogromną skalę i dzięki jakim mechanizmom było możliwe, że do budżetu państwa nie wpływały należne miliardy złotych. Nareszcie! Postulowałam powołanie tej komisji jeszcze w 2013 r., gdy wybuchł skandal związany z finansami państwa. Zabrakło wtedy grubo ponad 20 mld zł. Ówczesny minister finansów Jan Vincent-Rostowski musiał pospiesznie nowelizować budżet i ciąć wydatki, m.in. na armię, no i wydzierać się w Sejmie na opozycję, by zasłonić agresją swoją niekompetencję. Tymczasem nawet „Gazeta Wyborcza” piórem Witolda Gadomskiego zastanawiała się wtedy, o co właściwie chodzi: „Już w ubiegłym roku dochody podatkowe były niższe niż planowane, a budżet został uratowany przez solidną wpłatę z...
Joanna Lichocka
Tekst piszę w sobotę, Państwo czytacie go od środy, gdy ukazuje się „Gazeta Polska”, dlatego nie wiem, czy straceńcza akcja POstkomuny, aby do miana „złodziei” dopisać miliony polskich podatników, brzmi jeszcze, czy już się z niej wstydliwie wycofano. Jednak w sobotę wszystkie tuby propagandowe PO były włączone na ten przekaz, czyli PiS mówiąc, że zabrał złodziejom miliony, określa tak miliony Polaków. Jest to stwierdzenie tak beznadziejnie niemądre, że aż zdumiewa, iż ktokolwiek ze specjalistów od kampanii w Platformie mógł je wymyślić. Wytłumaczenie tego zupełnie hucpiarskiego pomysłu na wprowadzenie szumu medialnego jest jedno – głęboka pogarda dla Polaków. I nie mniej głęboka wiara, że dla POstkomuny kłamstwo może być wciąż skutecznym narzędziem walki politycznej. PiS odebrał...
Joanna Lichocka
Weto prezydenta Andrzeja Dudy wobec nowej ordynacji do Parlamentu Europejskiego to opowiedzenie się za status quo – utrzymanie mechanizmu, który w sposób nieczytelny dla wyborców umożliwia wejście do PE reprezentantów marginalnych ugrupowań w miejsce tych, którzy zyskali rzeczywiste poparcie. To wynik oderwania mechanizmu podziału mandatów od okręgów – system przeliczania uprzywilejowuje okręgi wyborcze o dużej liczbie uprawnionych do głosowania i sankcjonuje znaczące różnice w potencjale siły głosu w poszczególnych okręgach wyborczych. W efekcie głosy wyborców w danym okręgu nie przekładają się na realne mandaty w okręgu, mimo uzyskania znaczącego poparcia kandydat może nie zostać europosłem, bo mandat przypada większemu pod względem liczby wyborców okręgowi. Dzięki temu mechanizmowi...
Joanna Lichocka
Mamy do czynienia z otwartą próbą zmiany ustroju w Polsce. Zamiast demokracji postkomuna – licząc na wsparcie zagranicy – usiłuje wprowadzić system rządów sprawowanych przez grupę sędziów (oraz liderów postkomunistycznych elit), niekontrolowanych demokratycznie. Mówiąc wprost, to starcie o demokrację w Polsce. Nie o jej kształt, lecz o nią samą. Postkomuna, ludzie totalnej opozycji, to obóz, który mechanizmy demokratyczne usiłuje zdławić lub unieważnić – recytując przy tym raz po raz hasła „konstytucja” i „praworządność”, niczym pierwsi sekretarze w PRL i ich propagandyści. Często jej wybitni przedstawiciele są tymi samymi ludźmi, którzy legitymizowali reżim Jaruzelskiego – jak prof. Ewa Łętowska, powołana przez niego na fasadową wtedy funkcję rzecznika praw obywatelskich. Walka z...
Joanna Lichocka
Broniąc status quo, ludzie systemu III RP dowodzą, że anarchizacja państwa i próby paraliżowania działania kolejnych instytucji to stosowane na zimno metody walki politycznej. Z całym cynizmem i pogardą dla państwa (nie wspominając o pogardzie dla praworządności) walczą o utrzymanie swoich pozycji i interesów. Kibicują im usłużni dziennikarze. Wystarczy włączyć TVN24, by zobaczyć popis arogancji, tupetu i cynizmu redaktorów prowadzących rozmowy lub przygotowujących materiały quasi-informacyjne. Ten sam ton – bezczelnej manipulacji ubranej w pozór informowania i omawiania ważnych problemów kraju – pamiętam z dzieciństwa i z reżimowej telewizji stanu wojennego, z przekazów „Dziennika Telewizyjnego” za rządów Jaruzelskiego. Grzegorz Woźniak, Marek Barański, Krzysztof Bartnicki, Marek...
Joanna Lichocka
Lider ruchu Obywatele RP w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” zapowiedział, że w walce z rządem Prawa i Sprawiedliwości należy spodziewać się ataków terrorystycznych. To kolejny poważny sygnał, że postkomuna w wojnie o swoje interesy jest zdolna posunąć się do przemocy. I otwarcie tym grozi. Paweł Kasprzak (ten od jeżdżenia w bagażniku, kreowany na lidera ruchu „obywatelskiego”) w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” mocno narzekał na posłów opozycji, że nie uczestniczyli w próbie przedostania się do sejmu. Plan zakładał wdarcie się na sejmowy dziedziniec w czasie, gdy uchwalano ustawę o Sądzie Najwyższym, i okupowanie go – wraz z posłami opozycji. Jednak, jak Kasprzak szczerze wyznał, posłowie PO nie przystali na udział w tym projekcie. Z jakiego powodu? „Umawialiśmy się z PO i Nowoczesną, że...
Joanna Lichocka
Miny posłów opozycji, gdy Sejm przyjął nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, warte były obserwowania. Frustracja, smutek, rezygnacja – ponury klimat w klubie PO ilustrowali sami jej parlamentarzyści, publikując zdjęcia z sali sejmowej z komentarzem o porażce. Stało się tak, jak zapowiadał kilka tygodni temu prezes Jarosław Kaczyński – opozycję w sprawie zmian w Sądzie Najwyższym spotkała sromotna klęska – i przyznam, że po tym wszystkim, co wyprawiali, miło było na to patrzeć. Przegrali spór na gruncie prawnym – była Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego przeszła w stan spoczynku, jest na emeryturze i wiedzą to wszyscy uczestnicy sporu wokół SN łącznie z nią. O tym, że jest wiek, w którym każdy bez wyjątku sędzia przechodzi w stan spoczynku, mówi art. 180 konstytucji. Dlatego nawet sama...
Joanna Lichocka
Totalna opozycja nie może zaliczyć mijającego tygodnia do udanych. Skompromitowała się w oczach Polaków, organizując rokosz w rocznicę polskiego parlamentaryzmu. I zaraz potem otrzymała od Donalda Tuska jasny sygnał: „Nie jestem zainteresowany walką polityczną w kraju”. Trudno pojąć, co panie i panów Brejzę, Grabca, Zembaczyńskiego, Gasiuk-Pihowicz, Sawickiego i Zgorzelskiego nakłoniło do zbojkotowania uroczystości 550-lecia parlamentaryzmu Rzeczypospolitej. W ten sposób te tuzy polityki zakwestionowały tradycje polskiego parlamentaryzmu – to nie było święto PiS, tylko polskiej państwowości. Doraźna walka polityczna została tak daleko posunięta, że postanowiono uderzyć w święto ponadpartyjne, rocznicę fundamentalną dla charakteru polskiej demokracji nie w perspektywie roku czy dwóch,...
Joanna Lichocka
Bez względu na to, jakie przygody i zwroty akcji czekają nas jeszcze w sprawie reformy sądownictwa i jakie jeszcze akcje wymyśli postkomuna, by uniemożliwić zmiany w Sądzie Najwyższym, finał powinien być jednoznaczny. Małgorzata Gersdorf nie jest już I prezesem Sądu Najwyższego, a rolą prezydenta i Krajowej Rady Sądownictwa jest teraz wybór nowego składu Sądu. Choćby totalna opozycja uruchomiła pół świata w obronie swoich interesów, to sprawy – stojąc na gruncie prawa i konstytucji – wygrać nie jest w stanie. Niedawno powiedział to zupełnie jasno w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” Jarosław Kaczyński: „Nie wróżę tej akcji powodzenia. Jestem przekonany, iż w dłuższej perspektywie jest skazana na sromotną klęskę. Ale obserwuję te wyczyny ze spokojem,...
Joanna Lichocka
Rząd PiS w ostatnich dniach odniósł dwa spektakularne sukcesy w polityce międzynarodowej. Wspólna deklaracja premierów Polski i Izraela jednoznacznie, w stu procentach obciążająca winą Niemcy za Holocaust, oraz odejście przez UE od pomysłu przymusowej relokacji imigrantów – to zwycięstwo Polski. Oczywiście kwestia udaremnienia przymusowej relokacji, to, że kraje Unii Europejskiej wreszcie przyznały Polsce rację, że porozumienie państw V4 stanowi skuteczną siłę – zostało nieco zepchnięte w cień przez tumult i wrzask po zmianie ustawy o IPN. Piotr Lisiewicz w świetnym, napisanym na gorąco tekście opublikowanym na portalu niezalezna.pl, doskonale to przewidział. Fala „oburzenia” i „zawodu” internautów, którzy tytułują się „wyborcami PiS”, nie wynika w dużym stopniu z niezrozumienia istoty...
Joanna Lichocka
Jak nas nie poprzecie, Polska nie dostanie pieniędzy. Korzystanie z funduszy europejskich będzie możliwe dopiero wtedy, jak wrócimy do władzy – mówią otwarcie politycy PO. Oczywiście nie mają takiej siły, by odebrać Polsce dużą część pieniędzy, choć na takich właśnie się dziś kreują – na tych, którzy mają faktyczny wpływ na postanowienia Komisji Europejskiej. Trzeba jednak przyznać, że do pewnego stopnia to oddziaływanie mają – szkodzić mogą, i czynią to od początku rządów PiS. Ostatnio robią to już zupełnie otwarcie – przekonują wyborców: nie opłaca się pozbawiać nas władzy, odsunięcie nas oznacza dla Polski kłopoty. To stara zasada działania PO – przekonała się o tym ściana wschodnia, która przez lata rządów tego ugrupowania była pomijana przy inwestycjach i planach rozwojowych,...
Joanna Lichocka
Donald Tusk jest człowiekiem ambitnym – nie jest wykluczone, że historia spełni jego aspiracje. Będzie wymieniać jego nazwisko jednym tchem z Ponińskim, Rzewuskim czy Branickim. Dzięki aktywności tego polityka porozumienie Polski z Komisją Europejską i odkręcanie kłamstw totalnej opozycji idzie topornie. Kiedyś usłyszał on w sejmie z ław publiczności – gdy przedstawiał informację na temat działań swego rządu po katastrofie smoleńskiej – to straszne słowo: zdrajca! Postępowanie ówczesnego szefa rządu, jego gra z Władimirem Putinem przeciw polskiemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, a potem oddanie śledztwa Rosjanom i skandaliczne traktowanie rodzin ofiar i osób domagających się poważnego śledztwa tak właśnie były postrzegane przez znaczącą część Polaków – jako zdrada. Dziś gra Tuska...
Joanna Lichocka
Walka o Warszawę będzie trudna, ale nadzieję na dobrą zmianę już widać bardzo wyraźnie. Jest to taktyka tak regularnie stosowana przez partie żerowania na stolicy, że aż stała się rutynowa i dziwić się tylko należy, że wyborcy PO w Warszawie ciągle mogą się na nią nabierać. Ale przecież nie tylko w Warszawie. Tak jak tu postkomuna wymienia twarz układu i zamiast Hanny Gronkiewicz-Waltz przedstawia publiczności Rafała Trzaskowskiego, tak dzieje się też w innych miejscach. Słychać na przykład, że zamiast skompromitowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza Platforma wystawi Jarosława Wałęsę – nikt nie ma chyba jednak wątpliwości, że układ rządzący miastem pozostanie ten sam. Błyskotki marketingu politycznego – jak współczesne paciorki, którymi mają zainteresować się Polacy – mają...
Joanna Lichocka
Trudno o bardziej symboliczny przekaz o środowisku PO jako o postkomunie niż sprawa nazewnictwa ulic w polskich miastach. Radość jej polityków z decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nakazującego przywrócenia komunistycznych nazw może szokować nawet wyborców tej formacji. Byłam przy tym, gdy w listopadzie 1989 r. na dzisiejszym placu Bankowym w Warszawie upadał pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. Nie miał być zniszczony, lecz gdzieś przeniesiony, ale ta próba skończyła się destrukcją. Rozpadł się w powietrzu, a nas – uczestników happeningu zorganizowanego bodaj przez Pomarańczową Alternatywę na pożegnanie „Krwawego Feliksa” – opanowała nieopisana radość. Ależ to była satysfakcja! Prasa – stara, niezdekomunizowana, ciągle peerelowska – komentowała to w dzisiejszym stylu PO i „Gazety...
Joanna Lichocka
Po stronie wyborców dobrej zmiany jest niecierpliwość. Czemu nie siedzą ci, którzy rozkradli Polskę? Uczciwi muszą wiedzieć, że państwo będzie stało po ich stronie. Nieuczciwi – że będzie ich ścigało. Państwo powinno dążyć do tego, by ci, którzy kradli i pozwalali okradać i niszczyć interesy Polski, ponieśli odpowiedzialność za swoje czyny. To zwykłe, proste przekonanie o powinnościach państwa słychać na każdym spotkaniu z Polakami. W ciągu ostatnich tygodni w ramach spotkań polityków PiS z wyborcami pod hasłem „Polska jest jedna” byłam i na południu, i na północy Polski. Na Podkarpaciu, na Pomorzu, na Śląsku – zawsze pada to pytanie: o tzw. program cela plus. Silne oczekiwanie społeczne – rozliczenia postkomuny z jej czynów, ukarania winnych afer i odpowiedzialnych za przyzwolenie na...
Joanna Lichocka
Nie ma chyba lepszego symbolu hipokryzji niż działacze PO i PSL wytykający zarobki ministrom rządu PiS. I nie ma większego symbolu cynizmu ostatnich dni niż wykorzystywanie przez nich i wspierających ich luksusowych publicystów i ekspertów sytuacji osób niepełnosprawnych do walki politycznej. Tak zatroskani dziś dziennikarze „Gazety Wyborczej”, pełni współczucia i empatii reporterzy TVN i ich wodzireje z PO i PSL mieli do niedawna tę grupę w... wiadomo gdzie. Przez całe lata III RP nie zrobiono prawie nic dla poprawy losu tej najsłabszej grupy – państwo było od nich odwrócone. Rząd Prawa i Sprawiedliwości podniósł wysokość dodatku pielęgnacyjnego, podwyższył rentę socjalną, przeznacza duże kwoty na poprawę poziomu rehabilitacji i wsparcia dla niepełnosprawnych i ich rodzin. Wprowadzony...
Joanna Lichocka
Parlament uchwalił ustawę dotyczącą budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. W tych samych dniach w sejmie głosowano nad wotum nieufności dla ministra kultury – opozycja żądała jego odwołania za kupno kolekcji Czartoryskich z obrazem Leonarda da Vinci. To kolejne działanie obozu Dobrej Zmiany na rzecz polskiej racji stanu atakowane przez totalną opozycję. Jest w tej strategii prawidłowość – gdy rząd PiS podejmuje decyzje znaczące dla dobra Polski, zmieniające jej status czy wpływające na stan posiadania, histeria PO, PSL czy Nowoczesnej sięga zenitu. Trudno w ostatnim czasie o głośniejsze reakcje niż właśnie ataki tych polityków na rząd po kupieniu przez państwo Kolekcji Książąt Czartoryskich za blisko 5 proc. jej rzeczywistej wartości, czy przy pracach nad uruchomieniem budowy portu...
Joanna Lichocka
Bardzo dużo ważkich społecznie i gospodarczo zmian udało nam się dokonać. Ale jeszcze mnóstwo zadań przed nami – jeśli nie damy się podzielić, jeśli wspólnota Polaków odrodzi się trwale, damy radę bez wątpienia. W chwili, gdy ukazuje się obecny numer „Gazety Polskiej”, trwa posiedzenie Sejmu, na którym rozpatrywane są projekty dotyczące osób niepełnosprawnych przygotowane przez rząd Mateusza Morawieckiego. Nie będą to tylko doraźne rozwiązania, lecz całościowa reforma dotycząca setek tysięcy Polaków i ich rodzin. Od 1 czerwca zostanie podniesiona renta socjalna do poziomu najniższej emerytury – to oznacza, że wzrośnie do 1029,80 zł. To wciąż nie jest dużo, ale to blisko 40-procentowy wzrost – od czasu rządów PO-PSL. Projekt poselski przewiduje wprowadzenie 500 zł na rehabilitację osoby...
Joanna Lichocka
Romans Władysława Rymkiewicza, ojca Jarosława Rymkiewicza, z Marią Dąbrowską we wrześniu 1935 roku, nawiązany podczas rejsu S/S „Kościuszko”, nie jest sprawą pewną ani dopowiedzianą. Ba, bardzo prawdopodobne jest, że w ogóle go nie było. Nie ma na jego temat żadnych przesądzających faktów. Tyle że po ponad osiemdziesięciu latach od tamtego późnego lata ze zdjęć ich obojga trudno nie odczytać pewnego znaku zapytania. W domu poety w Milanówku są trzy albumy ze zdjęciami, które wykopane zostały z piwnicy kamienicy na Koszykowej (budynek, choć wypalony, przetrwał wojnę). Stało się to, jak mówi poeta (i opisuje narrator „Kinderszenen”), jeszcze zimą albo wczesną wiosną 1945 roku, w każdym razie wtedy, gdy już można było przyjechać do Warszawy. Mama Jarosława Marka, lekarka Hanna Szulcowa,...
Joanna Lichocka
Politycy PO nie ustają w wysiłkach, aby oskarżać polityków PiS o to, że… są tacy sami jaki oni. Temu służyła akcja z atakiem na rząd za premie przyznawane ministrom i urzędnikom. W krytyce lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego chodzi także o to, że otrzymał odprawę emerytalną. Bo przecież trudno traktować to ostatnie oskarżenie inaczej niż próbę zrównania w oczach opinii publicznej prezesa PiS z politykami PO. W odprawie emerytalnej nie ma nic złego – należy się ona każdemu pracownikowi w Polsce, który przechodzi na emeryturę. Posłowi, urzędnikowi, sekretarce czy charakteryzatorce w telewizji – jeśli pracują na etacie. Czemu zatem politycy PO robią z tego zarzut? Zwłaszcza że apele do prezesa PiS o zwrot odprawy emerytalnej można potraktować jako kolejny dowód totalnej hipokryzji tej...
Joanna Lichocka
Politycy PO i Nowoczesnej są ostatnio dosyć zabawni w swoich górnolotnych deklaracjach o niezłomności i odwadze w starciu z wymiarem sprawiedliwości. Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz oznajmia na Twitterze – po tym, gdy Sejm odebrał jej immunitet – że nie da się zastraszyć. Poseł PO, zatrzymany w związku z zarzutami o branie łapówek, ogłasza się więźniem politycznym, a obie partie uderzają w tony rozpaczliwej obrony uciśnionych. Tyle że sprawy, w których Sejm zgodził się na postępowania wobec polityków opozycji, są poważne i nie ma żadnych przesłanek, aby uciekać przed odpowiedzialnością. O co chodzi w wypadku Gasiuk-Pihowicz? O zgodę na uchylenie jej immunitetu wnioskował Dawid Jackiewicz, były minister skarbu. Chce on dochodzić swoich praw wobec naruszenia jego dobrego...
Joanna Lichocka
Po ostatnich wyczynach propagandowych PO można wnosić, że jej politycy działają wciąż wedle przekonania, że odpowiedzialność w polityce nie istnieje. Że Polacy mają krótką pamięć, a hipokryzja i manipulacja to najlepszy wobec wyborców sposób działania. Sprawdzali to już nieraz i niestety, często z dobrym skutkiem. Teraz także – przypisując PiS własne cechy, usiłują wmówić Polakom, że istotą działania partii Jarosława Kaczyńskiego jest to, co było naczelną zasadą systemu stworzonego przez Donalda Tuska, czyli żerowanie na państwie. Otóż mocno się pomylili. Skoro opinia publiczna, wyborcy dają znać, że politycy nie powinni zarabiać dużo, że wejście do polityki nie oznacza wysokich uposażeń, że to misja i służba, że jej celem nie jest osobiste bogacenie się – PiS dostosowuje się do...
Joanna Lichocka
Katastrofa smoleńska była największym sprawdzianem dla mediów po 1989 roku – testem w ogromnej mierze oblanym. Autokompromitacja mainstreamu i środowiska dziennikarskiego była gremialna – i widoczna na kilku płaszczyznach. Tym, co można było zauważyć od pierwszego momentu po katastrofie, był strach przed rozliczaniem odpowiedzialnych za wizytę Lecha Kaczyńskiego w Katyniu i stworzenie warunków, w których tragedia ta była możliwa. Lęk podyktował lansowanie hasła „bądźmy razem”. To stanowiło pierwszy odruch postkomunistycznego układu medialnego – uciszyć nastrój rozliczenia winnych. „Bądźmy razem” powtarzane na okrągło przez telewizję miało dawać ułudę zjednoczenia ze wszystkimi – także z tymi, którzy – jak Donald Tusk na życzenie Putina – odpowiadali za rozdzielenie wizyty prezydenta i...
Joanna Lichocka
Piękna aleja w parku, leżaki stojące przed budynkiem z pokojami dla letników, podpisanym „Czekoladowy domek”. Na brzegu rzeki stoi drewniana „Chatka rybacka nad Narwią”, dalej – malownicze zakole rzeki. Jest i sam dwór z kolumnami i bluszczem oplatającym ganek. Taki był Świerczyn – pierwszy pensjonat, „jaki powstał we dworze w Polsce”, prowadzony przez Alinę Baranowską, babkę Jarosława Marka Rymkiewicza. Niemal całą jedenastą stronę magazynu „High life. Kronika Miesięczna Sfer Towarzyskich i Dyplomatycznych” z czerwca 1939 roku zajmuje artykuł pt. „Świerczyn uroczy pensjonat, dwór nad Narwią”. W tytule nie ma przecinka ani myślnika po nazwie „Świerczyn” – znamionuje to nie tyle błąd interpunkcyjny, ile charakter tytułu – to slogan reklamowy. „High life” nie było pismem, w którym można...
Joanna Lichocka
Posłowie PiS złożyli w sejmie projekt zmiany ustawy o KRS. Chodzi o zapis, że pierwsze posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa po odejściu jej przewodniczącego będzie zwoływane przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Zmiana jest konieczna, ponieważ wcześniej Sejm i Senat nie przewidziały, że stojąca na czele Sądu Najwyższego sędzia Gersdorf nie będzie zwoływać Rady. Nikomu nie przyszło do głowy, że prezes SN może otwarcie działać przeciw instytucji państwa. Ignorowanie obowiązku niezwłocznego zwołania posiedzenia Rady jest nie tylko próbą opóźnienia działania KRS w nowym składzie. To w istocie próba anarchizacji państwa – doprowadzenia do sytuacji, w której sądownictwa po prostu… nie ma. Tak najwyraźniej wykombinowali to sobie strażnicy postkomunistycznego systemu. Zablokowanie...
Joanna Lichocka
Obecna rozgrywka medialna wokół kryzysu w relacjach Polski z Izraelem i USA jest chyba pierwszym poważnym uderzeniem, które obliczono na osłabienie zaufania Polaków do rządzącej większości. Taki ma cel machina propagandowa obozu III RP i jego zewnętrznych opiekunów. Jednocześnie Polacy stawiani są przed ewentualnością nie do przyjęcia – jeśli zgodzicie się na to, że można głosić, iż jesteście współsprawcami zbrodni niemieckich, wszystko będzie OK. Z jednej strony wyborcy mają prawo czuć się zaniepokojeni opowieściami o „zamrożeniu” relacji z USA, bo wszyscy – prócz ludzi złej woli, głoszących, jak przez lata publicyści „Wyborczej” czy „Polityki”, że Stany Zjednoczone nie są nam do niczego potrzebne – wiedzą, że to kluczowy gwarant naszego bezpieczeństwa. Z drugiej – zupełnie...
Joanna Lichocka
Uderz w stół, nożyce się odezwą – wielkie poruszenie postkomuny wywołało przyjęcie przez rząd projektu umożliwiającego degradację ze stopni oficerskich przywódców PRL służących Moskwie. Generał Koziej, znany jako „Szogun” i przyboczny prezydenta Bronisława Komorowskiego, raczył skomentować ten projekt na portalu społecznościowym tymi słowy: „Degradowanie bez sądu nieżyjących żołnierzy to polityka kadrowa w zaświatach. Ciekawe, czy projektodawcy ustawy degradacyjnej uzgadniali ją ze... św. Piotrem?”. Pomijając fakt, że Jaruzelski i Kiszczak zapewne mogli nie mieć szans spotkać się ze św. Piotrem, lądując wprost za swoje czyny w piekle, gdzie przybić piątkę mogli raczej z Marchlewskim czy Dzierżyńskim, postkomunistyczny generał chyba nie zrozumiał, w czym rzecz. Otóż ten projekt nie...
Joanna Lichocka
Wyborcom PO, jeśli został tam ktoś jeszcze przyzwoity i są tam jeszcze jakieś naiwne oraz ufne lemingi, należą się słowa współczucia. Drewniany, nieutalentowany lider, układ postkomunistyczny narzucający wybory personalne i przebijające się słowa prawdy o „gangsterce” ze środka partii. Wprawdzie grono wyborców PO topnieje, ale sondaże wciąż pokazują poparcie w okolicach 20 procent. Z sondażu firmy Estymator dla tygodnika „Do Rzeczy” wynika, że PiS cieszy się rekordowym, bo wynoszącym 50,2 proc., poparciem. Ale PO w tym sondażu ma 22,9 proc. Opublikowany w tym samym czasie sondaż zrealizowany dla „Super Expressu” przez firmę Pollster wskazuje, że PiS ma 47 proc., a PO 19 proc. O ile najwyższe w historii poparcie dla PiS-u kompletnie nie dziwi, to jakim cudem w 2018 r. jest aż 20 proc....
Joanna Lichocka
Kolejne tygodnie działalności premiera Mateusza Morawieckiego pokazują, że uczynienie z niego frontmena spraw polskich na arenie międzynarodowej było strzałem w dziesiątkę. Zaczynając od kwestii wizerunkowych, na merytorycznych kończąc. Nie było dotąd szefa rządu biegle posługującego się językiem angielskim i niemieckim i prezentującego się jako jeden z przedstawicieli europejskich elit w najlepszym tego słowa znaczeniu. Wiele zabiegów godnych lepszej sprawy stosowali niegdyś propagandyści PO, by wykreować na polityka formatu europejskiego Donalda Tuska, gdy ten był premierem, ale „europejskość” lidera Platformy sprowadzała się do poklepywania go po plecach. Nic innego nie dało się wykrzesać, bo ten po angielsku zaczął jako tako mówić dopiero po wielu miesiącach urzędowania w Brukseli...
Joanna Lichocka
Różnie można oceniać zaproponowaną przez wicepremiera i ministra szkolnictwa wyższego reformę nauki, ale jedno trzeba przyznać. To może doprowadzić wreszcie do odcięcia się od dziedzictwa komunizmu w polskiej nauce. Dziś kontynuatorów rodzinnych dynastii i układów ustanowionych tu jeszcze w czasach stalinowskich mamy aż nadto liczną reprezentację. Warto pod tym kątem czytać nekrologi – kierownictwa uczelni, katedr, instytutów publikują hołdownicze wspomnienia tym, którzy – dzięki czystkom w czasie terroru – zajęli miejsca mordowanych lub tylko wyrzucanych i skazanych na niebyt w świecie nauki intelektualistów wolnej Polski. Gdyby zaś przyjrzeć się badawczo pod względem genealogicznym rodowodom współczesnych elit naukowych (mogłoby to być kolejne zadanie Marka Jerzego Minakowskiego,...
Joanna Lichocka
To, co się dzieje w ostatnich dniach w sprawie zmiany w ustawie o IPN, wcale nie jest złe. Oczywiście trudno cieszyć się z zaniepokojenia departamentu stanu USA i z gwałtownego ochłodzenia stosunków polsko-izraelskich oraz ataków dziennikarzy, ekspertów czy polityków. Przy czym – gdy w Izraelu krytyka Polski w tej sprawie jest dominującą linią, to w Polsce, w największych mediach – także. Wystąpienia antypolskie, oczywiste manipulacje i powtarzanie kłamstw o „współudziale w mordowaniu Żydów” są tam raczej normą niż wyjątkiem. Autorzy chyba nie do końca zdają sobie sprawę, że to moment bycia w snopie światła – zostaną tak, w tej właśnie postawie, zapamiętani. Mamy też do czynienia z wypowiedziami antysemickimi – wielki ich wysyp na forach społecznościowych ma taką skalę, że trudno go...
Joanna Lichocka
Głosowanie w senacie nad zgodą na zatrzymanie senatora Stanisława Koguta – przegrane przez Prawo i Sprawiedliwość – spotkało się, jak powszechnie wiadomo, ze zdecydowaną, krytyczną oceną kierownictwa partii. Chodzi nie tylko o to, że grupa senatorów wybranych z list PiS postanowiła hołdować zasadom republiki kolesi – zapomnieli najwyraźniej, że zjednoczona prawica szła do wyborów z hasłem równości wszystkich obywateli wobec prawa. Immunitet posła czy senatora nie służy zapewnianiu bezkarności ani unikaniu aresztu w sytuacji udokumentowanego przestępstwa, przedstawionego przez prokuraturę wniosku popartego zebranym materiałem dowodowym. Tymczasem zwolennicy senatora Koguta powtarzali w kuluarach, a niekiedy w mediach, że wniosek prokuratury był słaby. Ba, powielali wręcz narrację PO,...

Pages