Joanna Lichocka

Joanna Lichocka
Walka o Warszawę będzie trudna, ale nadzieję na dobrą zmianę już widać bardzo wyraźnie. Jest to taktyka tak regularnie stosowana przez partie żerowania na stolicy, że aż stała się rutynowa i dziwić się tylko należy, że wyborcy PO w Warszawie ciągle mogą się na nią nabierać. Ale przecież nie tylko w Warszawie. Tak jak tu postkomuna wymienia twarz układu i zamiast Hanny Gronkiewicz-Waltz przedstawia publiczności Rafała Trzaskowskiego, tak dzieje się też w innych miejscach. Słychać na przykład, że zamiast skompromitowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza Platforma wystawi Jarosława Wałęsę – nikt nie ma chyba jednak wątpliwości, że układ rządzący miastem pozostanie ten sam. Błyskotki marketingu politycznego – jak współczesne paciorki, którymi mają zainteresować się Polacy – mają...
Joanna Lichocka
Trudno o bardziej symboliczny przekaz o środowisku PO jako o postkomunie niż sprawa nazewnictwa ulic w polskich miastach. Radość jej polityków z decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nakazującego przywrócenia komunistycznych nazw może szokować nawet wyborców tej formacji. Byłam przy tym, gdy w listopadzie 1989 r. na dzisiejszym placu Bankowym w Warszawie upadał pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. Nie miał być zniszczony, lecz gdzieś przeniesiony, ale ta próba skończyła się destrukcją. Rozpadł się w powietrzu, a nas – uczestników happeningu zorganizowanego bodaj przez Pomarańczową Alternatywę na pożegnanie „Krwawego Feliksa” – opanowała nieopisana radość. Ależ to była satysfakcja! Prasa – stara, niezdekomunizowana, ciągle peerelowska – komentowała to w dzisiejszym stylu PO i „Gazety...
Joanna Lichocka
Po stronie wyborców dobrej zmiany jest niecierpliwość. Czemu nie siedzą ci, którzy rozkradli Polskę? Uczciwi muszą wiedzieć, że państwo będzie stało po ich stronie. Nieuczciwi – że będzie ich ścigało. Państwo powinno dążyć do tego, by ci, którzy kradli i pozwalali okradać i niszczyć interesy Polski, ponieśli odpowiedzialność za swoje czyny. To zwykłe, proste przekonanie o powinnościach państwa słychać na każdym spotkaniu z Polakami. W ciągu ostatnich tygodni w ramach spotkań polityków PiS z wyborcami pod hasłem „Polska jest jedna” byłam i na południu, i na północy Polski. Na Podkarpaciu, na Pomorzu, na Śląsku – zawsze pada to pytanie: o tzw. program cela plus. Silne oczekiwanie społeczne – rozliczenia postkomuny z jej czynów, ukarania winnych afer i odpowiedzialnych za przyzwolenie na...
Joanna Lichocka
Nie ma chyba lepszego symbolu hipokryzji niż działacze PO i PSL wytykający zarobki ministrom rządu PiS. I nie ma większego symbolu cynizmu ostatnich dni niż wykorzystywanie przez nich i wspierających ich luksusowych publicystów i ekspertów sytuacji osób niepełnosprawnych do walki politycznej. Tak zatroskani dziś dziennikarze „Gazety Wyborczej”, pełni współczucia i empatii reporterzy TVN i ich wodzireje z PO i PSL mieli do niedawna tę grupę w... wiadomo gdzie. Przez całe lata III RP nie zrobiono prawie nic dla poprawy losu tej najsłabszej grupy – państwo było od nich odwrócone. Rząd Prawa i Sprawiedliwości podniósł wysokość dodatku pielęgnacyjnego, podwyższył rentę socjalną, przeznacza duże kwoty na poprawę poziomu rehabilitacji i wsparcia dla niepełnosprawnych i ich rodzin. Wprowadzony...
Joanna Lichocka
Parlament uchwalił ustawę dotyczącą budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. W tych samych dniach w sejmie głosowano nad wotum nieufności dla ministra kultury – opozycja żądała jego odwołania za kupno kolekcji Czartoryskich z obrazem Leonarda da Vinci. To kolejne działanie obozu Dobrej Zmiany na rzecz polskiej racji stanu atakowane przez totalną opozycję. Jest w tej strategii prawidłowość – gdy rząd PiS podejmuje decyzje znaczące dla dobra Polski, zmieniające jej status czy wpływające na stan posiadania, histeria PO, PSL czy Nowoczesnej sięga zenitu. Trudno w ostatnim czasie o głośniejsze reakcje niż właśnie ataki tych polityków na rząd po kupieniu przez państwo Kolekcji Książąt Czartoryskich za blisko 5 proc. jej rzeczywistej wartości, czy przy pracach nad uruchomieniem budowy portu...
Joanna Lichocka
Bardzo dużo ważkich społecznie i gospodarczo zmian udało nam się dokonać. Ale jeszcze mnóstwo zadań przed nami – jeśli nie damy się podzielić, jeśli wspólnota Polaków odrodzi się trwale, damy radę bez wątpienia. W chwili, gdy ukazuje się obecny numer „Gazety Polskiej”, trwa posiedzenie Sejmu, na którym rozpatrywane są projekty dotyczące osób niepełnosprawnych przygotowane przez rząd Mateusza Morawieckiego. Nie będą to tylko doraźne rozwiązania, lecz całościowa reforma dotycząca setek tysięcy Polaków i ich rodzin. Od 1 czerwca zostanie podniesiona renta socjalna do poziomu najniższej emerytury – to oznacza, że wzrośnie do 1029,80 zł. To wciąż nie jest dużo, ale to blisko 40-procentowy wzrost – od czasu rządów PO-PSL. Projekt poselski przewiduje wprowadzenie 500 zł na rehabilitację osoby...
Joanna Lichocka
Romans Władysława Rymkiewicza, ojca Jarosława Rymkiewicza, z Marią Dąbrowską we wrześniu 1935 roku, nawiązany podczas rejsu S/S „Kościuszko”, nie jest sprawą pewną ani dopowiedzianą. Ba, bardzo prawdopodobne jest, że w ogóle go nie było. Nie ma na jego temat żadnych przesądzających faktów. Tyle że po ponad osiemdziesięciu latach od tamtego późnego lata ze zdjęć ich obojga trudno nie odczytać pewnego znaku zapytania. W domu poety w Milanówku są trzy albumy ze zdjęciami, które wykopane zostały z piwnicy kamienicy na Koszykowej (budynek, choć wypalony, przetrwał wojnę). Stało się to, jak mówi poeta (i opisuje narrator „Kinderszenen”), jeszcze zimą albo wczesną wiosną 1945 roku, w każdym razie wtedy, gdy już można było przyjechać do Warszawy. Mama Jarosława Marka, lekarka Hanna Szulcowa,...
Joanna Lichocka
Politycy PO nie ustają w wysiłkach, aby oskarżać polityków PiS o to, że… są tacy sami jaki oni. Temu służyła akcja z atakiem na rząd za premie przyznawane ministrom i urzędnikom. W krytyce lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego chodzi także o to, że otrzymał odprawę emerytalną. Bo przecież trudno traktować to ostatnie oskarżenie inaczej niż próbę zrównania w oczach opinii publicznej prezesa PiS z politykami PO. W odprawie emerytalnej nie ma nic złego – należy się ona każdemu pracownikowi w Polsce, który przechodzi na emeryturę. Posłowi, urzędnikowi, sekretarce czy charakteryzatorce w telewizji – jeśli pracują na etacie. Czemu zatem politycy PO robią z tego zarzut? Zwłaszcza że apele do prezesa PiS o zwrot odprawy emerytalnej można potraktować jako kolejny dowód totalnej hipokryzji tej...
Joanna Lichocka
Politycy PO i Nowoczesnej są ostatnio dosyć zabawni w swoich górnolotnych deklaracjach o niezłomności i odwadze w starciu z wymiarem sprawiedliwości. Posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz oznajmia na Twitterze – po tym, gdy Sejm odebrał jej immunitet – że nie da się zastraszyć. Poseł PO, zatrzymany w związku z zarzutami o branie łapówek, ogłasza się więźniem politycznym, a obie partie uderzają w tony rozpaczliwej obrony uciśnionych. Tyle że sprawy, w których Sejm zgodził się na postępowania wobec polityków opozycji, są poważne i nie ma żadnych przesłanek, aby uciekać przed odpowiedzialnością. O co chodzi w wypadku Gasiuk-Pihowicz? O zgodę na uchylenie jej immunitetu wnioskował Dawid Jackiewicz, były minister skarbu. Chce on dochodzić swoich praw wobec naruszenia jego dobrego...
Joanna Lichocka
Po ostatnich wyczynach propagandowych PO można wnosić, że jej politycy działają wciąż wedle przekonania, że odpowiedzialność w polityce nie istnieje. Że Polacy mają krótką pamięć, a hipokryzja i manipulacja to najlepszy wobec wyborców sposób działania. Sprawdzali to już nieraz i niestety, często z dobrym skutkiem. Teraz także – przypisując PiS własne cechy, usiłują wmówić Polakom, że istotą działania partii Jarosława Kaczyńskiego jest to, co było naczelną zasadą systemu stworzonego przez Donalda Tuska, czyli żerowanie na państwie. Otóż mocno się pomylili. Skoro opinia publiczna, wyborcy dają znać, że politycy nie powinni zarabiać dużo, że wejście do polityki nie oznacza wysokich uposażeń, że to misja i służba, że jej celem nie jest osobiste bogacenie się – PiS dostosowuje się do...
Joanna Lichocka
Katastrofa smoleńska była największym sprawdzianem dla mediów po 1989 roku – testem w ogromnej mierze oblanym. Autokompromitacja mainstreamu i środowiska dziennikarskiego była gremialna – i widoczna na kilku płaszczyznach. Tym, co można było zauważyć od pierwszego momentu po katastrofie, był strach przed rozliczaniem odpowiedzialnych za wizytę Lecha Kaczyńskiego w Katyniu i stworzenie warunków, w których tragedia ta była możliwa. Lęk podyktował lansowanie hasła „bądźmy razem”. To stanowiło pierwszy odruch postkomunistycznego układu medialnego – uciszyć nastrój rozliczenia winnych. „Bądźmy razem” powtarzane na okrągło przez telewizję miało dawać ułudę zjednoczenia ze wszystkimi – także z tymi, którzy – jak Donald Tusk na życzenie Putina – odpowiadali za rozdzielenie wizyty prezydenta i...
Joanna Lichocka
Piękna aleja w parku, leżaki stojące przed budynkiem z pokojami dla letników, podpisanym „Czekoladowy domek”. Na brzegu rzeki stoi drewniana „Chatka rybacka nad Narwią”, dalej – malownicze zakole rzeki. Jest i sam dwór z kolumnami i bluszczem oplatającym ganek. Taki był Świerczyn – pierwszy pensjonat, „jaki powstał we dworze w Polsce”, prowadzony przez Alinę Baranowską, babkę Jarosława Marka Rymkiewicza. Niemal całą jedenastą stronę magazynu „High life. Kronika Miesięczna Sfer Towarzyskich i Dyplomatycznych” z czerwca 1939 roku zajmuje artykuł pt. „Świerczyn uroczy pensjonat, dwór nad Narwią”. W tytule nie ma przecinka ani myślnika po nazwie „Świerczyn” – znamionuje to nie tyle błąd interpunkcyjny, ile charakter tytułu – to slogan reklamowy. „High life” nie było pismem, w którym można...
Joanna Lichocka
Posłowie PiS złożyli w sejmie projekt zmiany ustawy o KRS. Chodzi o zapis, że pierwsze posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa po odejściu jej przewodniczącego będzie zwoływane przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Zmiana jest konieczna, ponieważ wcześniej Sejm i Senat nie przewidziały, że stojąca na czele Sądu Najwyższego sędzia Gersdorf nie będzie zwoływać Rady. Nikomu nie przyszło do głowy, że prezes SN może otwarcie działać przeciw instytucji państwa. Ignorowanie obowiązku niezwłocznego zwołania posiedzenia Rady jest nie tylko próbą opóźnienia działania KRS w nowym składzie. To w istocie próba anarchizacji państwa – doprowadzenia do sytuacji, w której sądownictwa po prostu… nie ma. Tak najwyraźniej wykombinowali to sobie strażnicy postkomunistycznego systemu. Zablokowanie...
Joanna Lichocka
Obecna rozgrywka medialna wokół kryzysu w relacjach Polski z Izraelem i USA jest chyba pierwszym poważnym uderzeniem, które obliczono na osłabienie zaufania Polaków do rządzącej większości. Taki ma cel machina propagandowa obozu III RP i jego zewnętrznych opiekunów. Jednocześnie Polacy stawiani są przed ewentualnością nie do przyjęcia – jeśli zgodzicie się na to, że można głosić, iż jesteście współsprawcami zbrodni niemieckich, wszystko będzie OK. Z jednej strony wyborcy mają prawo czuć się zaniepokojeni opowieściami o „zamrożeniu” relacji z USA, bo wszyscy – prócz ludzi złej woli, głoszących, jak przez lata publicyści „Wyborczej” czy „Polityki”, że Stany Zjednoczone nie są nam do niczego potrzebne – wiedzą, że to kluczowy gwarant naszego bezpieczeństwa. Z drugiej – zupełnie...
Joanna Lichocka
Uderz w stół, nożyce się odezwą – wielkie poruszenie postkomuny wywołało przyjęcie przez rząd projektu umożliwiającego degradację ze stopni oficerskich przywódców PRL służących Moskwie. Generał Koziej, znany jako „Szogun” i przyboczny prezydenta Bronisława Komorowskiego, raczył skomentować ten projekt na portalu społecznościowym tymi słowy: „Degradowanie bez sądu nieżyjących żołnierzy to polityka kadrowa w zaświatach. Ciekawe, czy projektodawcy ustawy degradacyjnej uzgadniali ją ze... św. Piotrem?”. Pomijając fakt, że Jaruzelski i Kiszczak zapewne mogli nie mieć szans spotkać się ze św. Piotrem, lądując wprost za swoje czyny w piekle, gdzie przybić piątkę mogli raczej z Marchlewskim czy Dzierżyńskim, postkomunistyczny generał chyba nie zrozumiał, w czym rzecz. Otóż ten projekt nie...
Joanna Lichocka
Wyborcom PO, jeśli został tam ktoś jeszcze przyzwoity i są tam jeszcze jakieś naiwne oraz ufne lemingi, należą się słowa współczucia. Drewniany, nieutalentowany lider, układ postkomunistyczny narzucający wybory personalne i przebijające się słowa prawdy o „gangsterce” ze środka partii. Wprawdzie grono wyborców PO topnieje, ale sondaże wciąż pokazują poparcie w okolicach 20 procent. Z sondażu firmy Estymator dla tygodnika „Do Rzeczy” wynika, że PiS cieszy się rekordowym, bo wynoszącym 50,2 proc., poparciem. Ale PO w tym sondażu ma 22,9 proc. Opublikowany w tym samym czasie sondaż zrealizowany dla „Super Expressu” przez firmę Pollster wskazuje, że PiS ma 47 proc., a PO 19 proc. O ile najwyższe w historii poparcie dla PiS-u kompletnie nie dziwi, to jakim cudem w 2018 r. jest aż 20 proc....
Joanna Lichocka
Kolejne tygodnie działalności premiera Mateusza Morawieckiego pokazują, że uczynienie z niego frontmena spraw polskich na arenie międzynarodowej było strzałem w dziesiątkę. Zaczynając od kwestii wizerunkowych, na merytorycznych kończąc. Nie było dotąd szefa rządu biegle posługującego się językiem angielskim i niemieckim i prezentującego się jako jeden z przedstawicieli europejskich elit w najlepszym tego słowa znaczeniu. Wiele zabiegów godnych lepszej sprawy stosowali niegdyś propagandyści PO, by wykreować na polityka formatu europejskiego Donalda Tuska, gdy ten był premierem, ale „europejskość” lidera Platformy sprowadzała się do poklepywania go po plecach. Nic innego nie dało się wykrzesać, bo ten po angielsku zaczął jako tako mówić dopiero po wielu miesiącach urzędowania w Brukseli...
Joanna Lichocka
Różnie można oceniać zaproponowaną przez wicepremiera i ministra szkolnictwa wyższego reformę nauki, ale jedno trzeba przyznać. To może doprowadzić wreszcie do odcięcia się od dziedzictwa komunizmu w polskiej nauce. Dziś kontynuatorów rodzinnych dynastii i układów ustanowionych tu jeszcze w czasach stalinowskich mamy aż nadto liczną reprezentację. Warto pod tym kątem czytać nekrologi – kierownictwa uczelni, katedr, instytutów publikują hołdownicze wspomnienia tym, którzy – dzięki czystkom w czasie terroru – zajęli miejsca mordowanych lub tylko wyrzucanych i skazanych na niebyt w świecie nauki intelektualistów wolnej Polski. Gdyby zaś przyjrzeć się badawczo pod względem genealogicznym rodowodom współczesnych elit naukowych (mogłoby to być kolejne zadanie Marka Jerzego Minakowskiego,...
Joanna Lichocka
To, co się dzieje w ostatnich dniach w sprawie zmiany w ustawie o IPN, wcale nie jest złe. Oczywiście trudno cieszyć się z zaniepokojenia departamentu stanu USA i z gwałtownego ochłodzenia stosunków polsko-izraelskich oraz ataków dziennikarzy, ekspertów czy polityków. Przy czym – gdy w Izraelu krytyka Polski w tej sprawie jest dominującą linią, to w Polsce, w największych mediach – także. Wystąpienia antypolskie, oczywiste manipulacje i powtarzanie kłamstw o „współudziale w mordowaniu Żydów” są tam raczej normą niż wyjątkiem. Autorzy chyba nie do końca zdają sobie sprawę, że to moment bycia w snopie światła – zostaną tak, w tej właśnie postawie, zapamiętani. Mamy też do czynienia z wypowiedziami antysemickimi – wielki ich wysyp na forach społecznościowych ma taką skalę, że trudno go...
Joanna Lichocka
Głosowanie w senacie nad zgodą na zatrzymanie senatora Stanisława Koguta – przegrane przez Prawo i Sprawiedliwość – spotkało się, jak powszechnie wiadomo, ze zdecydowaną, krytyczną oceną kierownictwa partii. Chodzi nie tylko o to, że grupa senatorów wybranych z list PiS postanowiła hołdować zasadom republiki kolesi – zapomnieli najwyraźniej, że zjednoczona prawica szła do wyborów z hasłem równości wszystkich obywateli wobec prawa. Immunitet posła czy senatora nie służy zapewnianiu bezkarności ani unikaniu aresztu w sytuacji udokumentowanego przestępstwa, przedstawionego przez prokuraturę wniosku popartego zebranym materiałem dowodowym. Tymczasem zwolennicy senatora Koguta powtarzali w kuluarach, a niekiedy w mediach, że wniosek prokuratury był słaby. Ba, powielali wręcz narrację PO,...
Joanna Lichocka
Opozycja odetchnęła z ulgą – parlament uchwalił budżet na rok 2018. A tak się bali – widać to było w tekstach wielu publicystów i przebąkiwano o tym na korytarzach sejmowych. Bo jak nie będzie w terminie ustawy budżetowej, to mogą być wcześniejsze wybory – i co wtedy? Z rozbawieniem czytałam o obawach, że PiS może mieć taki plan, by nie uchwalić budżetu i doprowadzić do wcześniejszych wyborów, które, rzecz jasna, w opinii dziennikarzy i ekspertów postkomuny musiałyby oznaczać katastrofę dla tego obozu. Kataklizm, nie ma co zbierać, to już byłby koniec – taki to był ton. Ta wiara w siłę opozycji uderzająca z łamów „Gazety Wyborczej” i podobnych jej tytułów była i zabawna, i krzepiąca zarazem. Przyznali oni w tych swoich strachach, że nie ma obecnie żadnej siły na scenie politycznej...
Joanna Lichocka
Styczeń to niebezpieczna pora dla opozycji. Podobnie jak w ubiegłym roku, nie udało się im i znów wyłożyli się koncertowo. Jeden z lewicowych publicystów, Marcin Celiński, ogłosił nawet, że „w najbliższych wyborach postulat zmiany władzy jest wtórny, podstawowym jest stworzenie opozycji”. Początek roku kolejny raz odziera opozycjonistów z szat – król jest goły jak święty turecki. Przed rokiem był pasztet na Wigilię, uderzające głupotą i chamstwem scenki i śpiewy z nieudanego puczu sejmowego oraz, rzecz jasna, wyjazd na Maderę Ryszarda Petru, kreującego się na lidera tego, pożal się Boże, protestu. Tym razem niezwykłe efekty przyniósł projekt ustawy liberalizujący ustawę antyaborcyjną, skrajny, feministyczny wymysł czynnie popierany przez polityków zarówno PO, jak i Nowoczesnej na...
Joanna Lichocka
Platforma Obywatelska jest tak przewidywalna w swoich działaniach, że można w ciemno obstawiać, jak będzie się zachowywała w konkretnych przypadkach. Ktoś ze znaczących działaczy PO przyłapany jest na braniu łapówek? To oczywiście „rozgrywka polityczna”. Ustalenia komisji wyjaśniającej nieprawidłowości i przywłaszczenie mienia przez najbliższych wiceszefowej partii? „Komisja jest niekonstytucyjna”. Generalnie to naprawdę jest proste: złapią cię za rękę – mów, że to nie twoja ręka. Takie zachowania, bliższe filozofii opryszka (albo oprycha, ze względu na skalę procederu) niż reprezentantów narodu, obserwujemy od czasu do czasu, gdy wymiar sprawiedliwości na chwilę przestaje być w pełni kontrolowany przez postkomunę. Płacze i szlochy posłanki PO Beaty Sawickiej czy grube krople potu...
Joanna Lichocka
Nikt nie jest dobrym prorokiem we własnym kraju – zatem wróżyć nie będę. Ale jedno napisać można – to powinien być bardzo ciekawy rok. Trudno doprawdy pisać na parę dni przed sylwestrem tekst do numeru tygodnika ukazującego się po Nowym Roku. Taki jednak jest cykl produkcyjny „Gazety Polskiej”, że innego wyjścia nie ma – trzeba przenieść się myślami w pierwsze dni 2018 r. Na początek czekają nas poważne przekształcenia w rządzie – będą oznaczały nie tylko zmianę na niektórych stanowiskach i trochę inną organizację pracy. Będą też odpowiedzią na politykę histerii opozycji. Postkomuna – co widać było w ostatnich miesiącach roku 2017 – będzie zaostrzać kurs nienawiści i rozkręcania negatywnych emocji społecznych. Spokój i merytoryczna, konsekwentna praca rządu, której efekty mają być...
Joanna Lichocka
Biało-czerwone flagi wisiały na słupach i latarniach, zwisały z balkonów, dekorowały fasady domów i sklepów. „Już o godzinie 9 rano ustawiły się na placu formacje młodzieży zagranicznej i krajowej” – donosił „Dobry Wieczór”. O tym, jak wyglądał dzień, w którym przyszedł na świat Jarosław Marek Rymkiewicz ‒ poniżej we fragmencie powstającej właśnie książki o życiu i twórczości poety. „Bicie dzwonów i wycie syren, dźwięk niosący się wzdłuż ulicy Marszałkowskiej. Mama, w zaawansowanej ciąży, stoi na balkonie i płacze. To był dzień pogrzebu Piłsudskiego” – to najwcześniejsze wspomnienie siostry poety jest jedynym, jakim dysponujemy, gdy chcemy dowiedzieć się czegoś o okolicznościach urodzin Jarosława Marka Rymkiewicza. „Niedługo później urodził się Jarek. Pamiętam, jak szliśmy z ojcem do...
Joanna Lichocka
Przedświąteczny tydzień nie pozwala nam zapomnieć o polityce, bo jak zwykle wydarzeń moc, a i w strategii totalnej opozycji nie leży nasz spokój. Niestety, jednym z najważniejszych elementów taktyki PO jest dzielenie Polaków i budowanie konfliktu w oparciu o grę na silnych negatywnych emocjach. Powinniśmy być do tego przyzwyczajeni przynajmniej od 2005 r., kiedy po przegranych wyborach prezydenckich przez Donalda Tuska polityk ten postawił na granie nienawiścią w walce z PiS. Wiedział, że bez zbudowania silnych negatywnych emocji wobec zwycięskiej partii będzie tracił wyborców na rzecz PiS. To dlatego inwektywy, oskarżenia i przemysł pogardy był istotniejszą linią PO niż jej program. Tak jest i teraz – Grzegorz Schetyna i jego partia nie proponują niczego Polakom prócz jednego –...
Joanna Lichocka
„Precz z Kaczorem dyktatorem”, „dyktatura ciemniaków” – to nie pokrzykiwania na demonstracjach, ale wypowiedzi posłów Platformy Obywatelskiej w sejmie. Do tego – wycie i walenie w pulpit. Bezsilność pomieszana z wściekłością – tak partia Grzegorza Schetyna przeżywa zmiany w rządzie. Zmiany, które prawidłowo odczytała jako kolejne posunięcie pozbawiające ją szans na jakikolwiek sensowny wynik wyborczy w przyszłości. Do chamstwa polityków PO w sejmie już wszyscy się przyzwyczailiśmy. Wiadomo, czego się spodziewać po Nitrasie, Pomasce lub Brejzie i nie zaskoczą oni swoim zachowaniem już chyba nikogo. Ich wyczyny nie przedostają się do mediów – nawet tam wiedzą, że drący się czy walący w pulpity „przedstawiciele suwerena” to obraz kompromitujący. Niekiedy ich nagrywam – czasem powstrzymuje...
Joanna Lichocka
Jako poseł z Wielkopolski, gdzie ferm norek jest najwięcej, spotkałam się z problemem z tym związanym. Z mieszkańcami, którzy są bezradni wobec bezwzględności ludzi tego biznesu lekceważących ich prawo do normalnej, spokojnej egzystencji. Bo w tej sprawie chodzi, owszem, o zatrzymanie barbarzyństwa wobec zwierząt, ale równie mocno o dziesiątki tysięcy ludzi, którym ten biznes zatruł – dosłownie – życie. Wojtek Mucha i Jacek Liziniewicz to nieliczni dziennikarze, którzy w sprawie hodowli norek amerykańskich chcą WIEDZIEĆ, jak jest i nie boją się głosić prawdy. Rozumieją, że ludzie tego biznesu są dobrze poukładani z poprzednią władzą – chroniły ich interesy i PO, i PSL. Teraz budują wpływy na prawicy, zwłaszcza tej „narodowej”. Mają dużo pieniędzy na PR i pomysły. Stworzyli „...
Joanna Lichocka
Wygląda na to, że Polacy ostatecznie odwrócili się od „targowicy”. Mimo wielkiego nawoływania i wysiłku organizacyjnego na protesty opozycji przychodzi niewiele osób. Boleśnie przekonano się o tym w zeszłym tygodniu, gdy wzywano protestujących pod sejm, gdzie trwało pierwsze czytanie ustaw reformujących sądownictwo. Przyszło… kilkadziesiąt osób. To dlatego w piątek wieczorem, gdy przed Pałacem Prezydenckim demonstrowało rotacyjnie około 1500 osób, opozycja i „Gazeta Wyborcza” ogłaszała wielki sukces. Jednak widać wyraźnie (chyba że od soboty, gdy powstaje ten tekst, wydarzyło się coś znaczącego), że zaklinanie opozycji idzie w próżnię. Nie są wiarygodni i ciężko na to zapracowali. Widać też, że sami to czują – podczas debaty w sejmie rutynowo wyczytują z kartek te wszystkie androny o...
Joanna Lichocka
Niekiedy splot wydarzeń układa się tak, że jednoznacznie demaskuje charakter działań politycznych. Tak jest i teraz, gdy niezależne od siebie zdarzenia stawiają polityków PO w wyraźnym świetle, nie pozostawiając złudzeń co do istoty tej formacji. Straszne słowo „targowica” przywoływane jest jednak słusznie. Niczym w koncercie Jankiela z „Pana Tadeusza” pojawił się – zaraz po uroczystościach z okazji Święta Niepodległości, gdzie politycy PO składali wieńce – „fałszywy akord jak syk węża”, dźwięki „jak zgrzyt żelaza na szkle”. „Zasmuceni, strwożeni, słuchacze zwątpili, / Czy instrument niestrojny? Czy się muzyk myli? / Nie zmylił się mistrz taki! On umyślnie trąca / Wciąż tę zdradziecką strunę, melodyję zmąca, / Coraz głośniej targając akord rozdąsany, / Przeciwko zgodzie tonów...
Joanna Lichocka
Trudno ukrywać, że ostatnie publiczne wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy, a także fakt, że zawetował reformę sądownictwa i stawia teraz bardzo trudne warunki do spełnienia większości rządowej, nie podobają się wyborcom PiS. Wie to pewnie każdy z Czytelników „Gazety Polskiej” – niezależnie od tego, jak oceniamy strategię głowy państwa, rozczarowanie jego postawą jest chyba najpowszechniejszą reakcją. Stykam się z tym niemal codziennie – wiem z różnych rozmów z Polakami, którzy głosowali na Andrzeja Dudę, że nie rozumieją, dlaczego w tak ważnej dla nich sprawie nie ma porozumienia, z jakiego powodu prezydent, który wielokrotnie deklarował potrzebę głębokiej reformy państwa, dziś zdaje się działać tak, jakby faktycznej zmiany nie chciał. Konsternację wywołał wywiad prezydenta dla...
Joanna Lichocka
Zdaniem wielu raczej się nie spełni. Taki, w którym będzie znów uczciwy, przyzwoity prezydent stolicy, jak wtedy, gdy Lech Kaczyński wygrał tu wybory. Ale o Warszawę trzeba mocno powalczyć – zwycięstwo, choć trudne, jest możliwe. Od tamtego czasu – zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego i jego mądrych rządów w mieście – Warszawa bardzo się zmieniła. Także demograficznie. Przybyło mnóstwo nowych mieszkańców, tych aspirujących, ambitnych zdobywców, dla których niestety, prócz pracy w warszawskich korporacjach, awans społeczny kojarzy się z głosowaniem na tych, których promują postkomunistyczne elity i media w rodzaju TVN24. Dziś o przyszłości stolicy zdecydują w znacznym stopniu nowi warszawiacy. A ich złodziejska reprywatyzacja nie dotyczy – wyrzucanie kogoś na bruk na Nabielaka czy Chłodnej...
Joanna Lichocka
Mija dwa lata od objęcia rządów przez Prawo i Sprawiedliwość i jest to świetna pora, aby ocenić pracę poszczególnych ministrów i… podciągnąć tabory. Zmiany w rządzie będą – pytanie, jak wielkie. Decyzja na ten temat zapadnie w kierownictwie partii rządzącej i jest to oczywiste. Wiadomo już, kiedy należy spodziewać się ogłoszenia przez panią premier Beatę Szydło decyzji w tej sprawie. Stanie się to albo tuż przed, albo zaraz po szczycie Unii Europejskiej w Szwecji, który zaplanowano w dniach 16–17 listopada. Zapowiadana przez wielu publicystów gorąca jesień będzie zatem taka ze względu na ważne zmiany w rządzie. Już teraz podnoszą temperaturę dziennikarskich relacji, gazety pełne są spekulacji i przewidywań oraz mniej lub bardziej kontrolowanych przecieków. Jednym słowem, to PiS, a nie...
Joanna Lichocka
Przyznanie przez Hannę Gronkiwicz-Waltz, że pod jej rządami działała w Warszawie grupa przestępcza, jest jednoczesnym potwierdzeniem istnienia zjawiska o skali ogólnopolskiej, o czym od dawna sygnalizowali krytycy tej partii. Zamienianie państwa w wielkie żerowisko było istotą rządów koalicji PO-PSL i jest najważniejszą cechą zarządzania Warszawą przez tę partię. Pieniądze i mienie publiczne są po to, aby robić na nich interes, aby szukać sposobu na to, by popłynęły do „naszych”. Gdy internauci badali sposoby wydawania pieniędzy publicznych przeznaczonych na działalność organizacji pozarządowych w Warszawie, szybko odkryli, że ogromny strumień środków płynął do fundacji i stowarzyszeń zaprzyjaźnionych z urzędnikami i politykami PO, a niekiedy wprost do tych, które kierowane są przez...
Joanna Lichocka
Ledwie tydzień temu napisałam, że politycy PO zaczną z braku własnego popierać program PiS i kpiłam, że na billboardach pisać będą „Program PiS tak, wypaczenia nie”, a już Joanna Mucha w „Gazecie Wyborczej” właśnie w taki ton uderzyła. Opublikowała manifest „Państwo, wspólnota, polityka, praca”, o którym „GW” natychmiast napisała, że to ostatnia szansa PO, którą „przygniatają bierność, brak idei, zajmowanie się głównie sobą: kto z kim przeciw komu i jeszcze afera reprywatyzacyjna”. Nie warto się nad tym manifestem rozwodzić, bo nic z tego nie będzie – Platforma jest po prostu partią upadłą i nawet przepisywanie społecznego programu PiS nic jej nie pomoże. Ale odnotować zjawisko dla uciechy warto. Tymczasem najnowszy sondaż CBOS także nie pozostawia złudzeń totalnej opozycji. PiS ma...
Joanna Lichocka
Do szeregów totalnej opozycji z coraz większym impetem wdziera się przekonanie, że PiS będzie rządził kolejne kadencje, ich właśni liderzy walczący o demokrację są do kitu, a ludzie chcą wciąż popierać partię Jarosława Kaczyńskiego, bo… PiS ma rację. Po autentycznej złości po przegranych wyborach w ubiegłym roku, wrzaskach i blokadach w sejmie wyraźnie w ławach opozycji pojawia się rezygnacja. Wrzasków wciąż trochę w parlamencie jest, ale sprawiają coraz bardziej wrażenie żmudnego odrabiania obowiązków partyjnych. Rozpisane role, kwestie czytane z kartki – te same, tak samo, tymi samymi zdaniami. Śladów furii już prawie nie ma, zastąpiła ją frustracja. Rutyna powtarzanych sloganów o zamachach na demokrację czy łamaniu konstytucji znudziła się też już chyba samym działaczom PO i...
Joanna Lichocka
Sejm uchwalił zmiany w prawie prasowym. System III RP nie ma powodów do radości – jednym z jego fundamentów jest to, że media są narzędziem sprawowania władzy i kontrolowania postaw politycznych Polaków. Wzmocnienie pozycji dziennikarzy wobec szefów i właścicieli wydawnictw jest dla niego zagrożeniem. Prawo prasowe uchwalone w 1984 r., zaraz po stanie wojennym i weryfikacji dziennikarzy przez reżim Jaruzelskiego, obowiązuje do dziś. Ustawa, która miała nawet odwołanie do konstytucji PRL, nikomu z „autorytetów” medialnych ani z polityków partii „demokratycznych”, „wolności” i „obywatelskich” nie przeszkadzała. Politycy dzisiejszej opozycji, w różnych konfiguracjach sprawujący – z małymi przerwami – rządy przez cały okres III RP, mają pełne usta frazesów o wolności prasy. W praktyce...
Joanna Lichocka
„Może zechciałby pan opowiedzieć o pańskim wypadku, który spowodował pan pod wpływem alkoholu i zasłaniał się immunitetem poselskim?” – pytał poseł Platformy Obywatelskiej kandydata na ambasadora w Chorwacji. Działo się to podczas obrad Komisji Spraw Zagranicznych, która miała zaopiniować proponowanego przez ministerstwo kandydata na szefa placówki w Zagrzebiu. Andrzeja Jasionowskiego, dyplomatę z dużym doświadczeniem, PO postanowiła na komisji zaatakować, bo wspierał proponowaną przez PiS reformę służby zagranicznej. Zatem poseł Tomasz Lentz, bo to ten polityk podniósł zarzuty o wypadku, pytał arogancko: „Czy pan był pod wpływem alkoholu, czy nie?!”. Na głosy oburzenia innych członków komisji (ale nie tych z PO) oświadczył tryumfalnie: „Kandydat ma w swoim życiorysie taki niechlubny...
Joanna Lichocka
Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar to obok byłego przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego urzędnik-polityk, który jest wielką nadzieją postkomuny. Zaangażowany w walkę z rządem Prawa i Sprawiedliwości i nadużywający w tej walce funkcji, którą pełni. Bodnar opowiada głupstwa o stanie wolności w Polsce, uczestniczy w debatach, których celem jest propagowanie haseł o „pełzającym autorytaryzmie”. I pewnie czerpie z takiego czysto politycznego sposobu funkcjonowania na urzędzie wiele satysfakcji – w końcu jest cytowany i zapraszany na różne „salony” jako „autorytet” i „obrońca”, a balonik lewicowo-liberalnego prestiżu jest całkiem już krągły i spory. Zatem pewnie pan Bodnar jest z siebie niezwykle zadowolony, gdy walcząc z reformą sądownictwa broni kasty...
Joanna Lichocka
Obok reformy sądownictwa jesień może zdominować temat dekoncentracji mediów. Projekt niedługo powinien trafić do Sejmu. Będzie to świetny moment do obejrzenia teatru politycznego – z rozdzieraniem szat i lamentami o niszczeniu wolności słowa. Odzywają się dziś na ten temat publicyści i dziennikarze niemieckich wydawnictw – wątek zamachu na „wolne media” funkcjonuje już najwyraźniej jako wytyczna w obiegowych instrukcjach dla pracowników. To pod tym hasłem będzie próbował utrzymać swoją dominację na rynku kapitał niemiecki. Ale odzywają się także ludzie współodpowiedzialni za obecny stan rzeczy. Np. były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Krzysztof Luft. Już przy sprawie reformy sądownictwa stwierdził, że reforma ta oznaczać może „koniec TVN, Polsatu, RMF, Zet”. Czemu...
Joanna Lichocka
Niezwykła jest gorliwość i spontaniczność zachowań tutejszych wasali, jakie możemy obserwować tego lata. Jakby trwał festiwal na najbardziej głęboki i pokorny pokłon wobec interesów Berlina i Paryża. O palmę pierwszeństwa w tej dziedzinie ścigają się politycy opozycji i ich przyjaciele w postkomunistycznych mediach. Eurodeputowany Michał Boni swój głęboki dyg wykonał podczas debaty w Parlamencie Europejskim na temat Polski. Obrady zorganizowano 31 sierpnia – jakby po to, by także tym uderzyć w Polskę, by w rocznicę Porozumień Sierpniowych nie mówić o wielkości zrywu Polaków, lecz o rzekomym łamaniu przez nich zasad demokratycznych. A zatem w rocznicę powstania wielkiego ruchu Solidarności były tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa mówił, że dziś rządzący niszczą polską Solidarność...
Joanna Lichocka
Jak co roku przed rocznicą podpisania Porozumień Sierpniowych trwa akcja dyskredytowania tej rocznicy. To nic innego jak odbieranie Polakom poczucia zwycięstwa nad komuną. Bo z tego poczucia płynie siła, której ci, co stali tam gdzie ZOMO, nadal się boją. Tu i teraz. I nienawidzą Solidarności. Sierpień był nie tylko sukcesem strajkujących załóg zakładów w całym kraju, sukcesem związkowym. Był, pisząc całkiem prosto, sukcesem wolnych Polaków, odniesionym nad moskiewskimi sprzedawczykami. Miał wymiar moralny, który upokarzał i demaskował PRL oraz jego strażników. Otwierał drogę do pytań o bandyckie korzenie ludzi tego systemu, o zbrodnie, których ofiary są dopiero teraz wydobywane z bezimiennych grobów, o przeszłość Kiszczaka i Jaruzelskiego oraz ich kompanów... Solidarność była przez...
Joanna Lichocka
Niezwykle gładko opozycja i media postkomunistyczne przeszły do porządku dziennego nad śmiercią sędziego Trybunału Konstytucyjnego prof. Lecha Morawskiego. Nie było najdrobniejszej autorefleksji po miesiącach brutalnej nagonki, jakiej profesor Morawski podlegał. Jedyne, na co zdobyła się „Gazeta Wyborcza”, to wyłączenie możliwości zamieszczania komentarzy pod informacją o śmierci profesora. Zalew nienawiści pod adresem zmarłego nawet ich poruszył. A przecież ta nienawiść to ich osobisty chów. Miesiące hejtu na wybitnego prawnika i filozofa, wykładowcę akademickiego i patriotę zebrały wstrząsające żniwo. U ludzi postkomuny nie wywołało to jednak żadnej zmiany postaw. Nowy kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego proponowany przez Prawo i Sprawiedliwość na miejsce zmarłego...
Joanna Lichocka
Wyborcom PO i Nowoczesnej należą się nieustające wyrazy współczucia i po raz kolejny je składam. Trudno właściwie pojąć, jaki fenomen sprawia, że PO ma w sondażach poparcie 20 proc. Polaków. Wydaje się to coraz bardziej wyrazem desperacji. Echo dramatu rozgrywającego się w obozie antyPiS można było odczytać z analizy sondażu dla związanego z KOD portalu OKOpress. Po protestach przeciw reformie sądownictwa, gdy autorom portalu wydawało się, że oto – ich rękami przecież także – robi się w Polsce antypisowska rewolucja, młodzi wylegli na ulice i jest nadzieja, że przywrócą „demokrację”, wynik sondażu był jak fanga w nos zaangażowanych redaktorów. Okazało się, że PiS cieszy się poparciem 40 proc. Polaków, największym od zwycięstwa wyborczego w 2015 r. i większym od tego, które wówczas PiS...
Joanna Lichocka
Spadek bezrobocia w Polsce osiągnął kolejny rekord – teraz jest to poziom 7,1 proc. W świetnej sytuacji jest budżet państwa – w lipcu nadwyżka wyniosła niemal 6 mld zł. Złotówka jest najsilniejszą walutą świata, a Polska jest umieszczana w rankingach jako najbardziej atrakcyjny gospodarczo kraj w regionie. Narodowy Bank Polski prognozuje wzrost gospodarczy na poziomie 4 proc. To tylko kilka informacji z ostatniego tygodnia dotyczących stanu państwa. Gdyby powyższe zdania jako proroctwo tego, co się stanie w Polsce, gdy zacznie rządzić PiS, napisał jakiś publicysta przed wyborami w 2015 r., zapewne wszyscy wyśmialiby go jako niepoważnego fantastę. Obowiązywała przecież doktryna, że rządy PiS dla gospodarki mogą oznaczać same wstrząsy, że socjalne propozycje wyborcze zrujnują budżet, a...

Pages