Joanna Lichocka

Joanna Lichocka
Niezwykle gładko opozycja i media postkomunistyczne przeszły do porządku dziennego nad śmiercią sędziego Trybunału Konstytucyjnego prof. Lecha Morawskiego. Nie było najdrobniejszej autorefleksji po miesiącach brutalnej nagonki, jakiej profesor Morawski podlegał. Jedyne, na co zdobyła się „Gazeta Wyborcza”, to wyłączenie możliwości zamieszczania komentarzy pod informacją o śmierci profesora. Zalew nienawiści pod adresem zmarłego nawet ich poruszył. A przecież ta nienawiść to ich osobisty chów. Miesiące hejtu na wybitnego prawnika i filozofa, wykładowcę akademickiego i patriotę zebrały wstrząsające żniwo. U ludzi postkomuny nie wywołało to jednak żadnej zmiany postaw. Nowy kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego proponowany przez Prawo i Sprawiedliwość na miejsce zmarłego...
Joanna Lichocka
Wyborcom PO i Nowoczesnej należą się nieustające wyrazy współczucia i po raz kolejny je składam. Trudno właściwie pojąć, jaki fenomen sprawia, że PO ma w sondażach poparcie 20 proc. Polaków. Wydaje się to coraz bardziej wyrazem desperacji. Echo dramatu rozgrywającego się w obozie antyPiS można było odczytać z analizy sondażu dla związanego z KOD portalu OKOpress. Po protestach przeciw reformie sądownictwa, gdy autorom portalu wydawało się, że oto – ich rękami przecież także – robi się w Polsce antypisowska rewolucja, młodzi wylegli na ulice i jest nadzieja, że przywrócą „demokrację”, wynik sondażu był jak fanga w nos zaangażowanych redaktorów. Okazało się, że PiS cieszy się poparciem 40 proc. Polaków, największym od zwycięstwa wyborczego w 2015 r. i większym od tego, które wówczas PiS...
Joanna Lichocka
Spadek bezrobocia w Polsce osiągnął kolejny rekord – teraz jest to poziom 7,1 proc. W świetnej sytuacji jest budżet państwa – w lipcu nadwyżka wyniosła niemal 6 mld zł. Złotówka jest najsilniejszą walutą świata, a Polska jest umieszczana w rankingach jako najbardziej atrakcyjny gospodarczo kraj w regionie. Narodowy Bank Polski prognozuje wzrost gospodarczy na poziomie 4 proc. To tylko kilka informacji z ostatniego tygodnia dotyczących stanu państwa. Gdyby powyższe zdania jako proroctwo tego, co się stanie w Polsce, gdy zacznie rządzić PiS, napisał jakiś publicysta przed wyborami w 2015 r., zapewne wszyscy wyśmialiby go jako niepoważnego fantastę. Obowiązywała przecież doktryna, że rządy PiS dla gospodarki mogą oznaczać same wstrząsy, że socjalne propozycje wyborcze zrujnują budżet, a...
Joanna Lichocka
Politycy rozjechali się na wakacje, Kancelaria Prezydenta rozpoczęła (mam nadzieję) pracę nad projektami ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym, a postkomuna próbuje rozwiązać kilka dylematów naraz. Po pierwsze – kto właściwie ma być przywódcą opozycji, a po drugie – jak walczyć z kolejnymi inicjatywami PiS i z którą najpierw? Kwestia wykreowania nowego lidera obozu postkomunistycznego staje się sprawą palącą. Demonstracje organizowane przeciw zmianom w sądownictwie pokazały wprawdzie, że system III RP wciąż umie skołować całkiem sporą grupę Polaków, ale pokazały też, że ci przyciągnięci zabiegami propagandowymi ludzie nie dają się na tyle ogłupiać, by chcieć widzieć na swoich wiecach Grzegorza Schetynę, Ryszarda Petru czy Władysława Frasyniuka. Przez dwa-trzy dni ostatnich demonstracji było...
Joanna Lichocka
Imperium kontratakuje. Po tym, jak w zeszłym tygodniu ustawę o Sądzie Najwyższym uchwaliły Sejm i Senat, cała furia i atak postkomuny skierowane są na prezydenta Andrzeja Dudę. Presja jest potężna i wymaga od tego, kto jej podlega, nie lada hartu ducha. Właśnie na osłabienie prezydenta ukierunkowana jest od początku jego kadencji uwaga postkomuny. Ośmieszanie, podrywanie autorytetu – to stosowano już w przeszłości wobec Lecha Kaczyńskiego, licząc nie tylko na osłabienie możliwości skutecznego sprawowania urzędu przez śp. Prezydenta, ale i na uderzenie osobiste, w odporność psychiczną. Dlatego najpodlejsze insynuacje, które miały obrażać prezydenta osobiście, obliczone były na wywoływanie emocji u niego samego. Lech Kaczyński miał świadomość tego procesu, nie uległ jego mechanizmom, ale...
Joanna Lichocka
W chwili gdy powstaje ten tekst – w sobotę rano – nie wiemy, do jakiego stopnia opozycji udaje się zakłócić obrady parlamentu. Wiadomo, że używa tych samych narzędzi – „ulica i zagranica”. I że prócz bojówek oraz paru kolegów Tuska z KE na niewiele mogą liczyć. Jesteśmy niewątpliwie w punkcie kluczowej zmiany zapowiadanej przez PiS w kampanii wyborczej – reformy sądownictwa, która ma przeciąć patologie i układ sił w środowisku sędziowskim wyrastającym jeszcze z PRL. I która w konsekwencji podetnie podstawy systemu postkomunistycznego w Polsce. Banałem jest powtórzenie, że środowisko sędziowskie nigdy nie rozliczyło się z komunizmem. Warto jednak przytoczyć słowa z apelu Stowarzyszenia Godność, działaczy gdańskiej opozycji antykomunistycznej w PRL, do parlamentarzystów: „Z...
Joanna Lichocka
Słowa Donalda Trumpa pokazują jednoznacznie, że granica rosyjskiej strefy wpływów znów została przesunięta zdecydowanie na wschód od granic Polski. Nie będę zbyt wiele pisać o wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa, bo wszyscy o niej piszą i pisać pewnie będą jeszcze przez kolejne numery tygodników opinii. Nikt od czasów papieża Jana Pawła II nie dowartościował tak Polaków w oczach świata jak ten amerykański prezydent. W ogóle żaden światowy polityk – może prócz Ronalda Regana, gdy wprowadzono w Polsce stan wojenny – nie zrobił w tej mierze tyle, co Donald Trump tym nieco ponad półgodzinnym wystąpieniem. Było to wydarzenie historyczne, do którego będziemy się odwoływać przez kolejne lata – to nie ulega wątpliwości. Wypowiedziane dobitnie gwarancje bezpieczeństwa dla Polski są także nie...
Joanna Lichocka
Komisja weryfikacyjna i komisja ds. Amber Gold będą miały prawdopodobnie nie mniejsze znaczenie dla opisu istoty systemu III RP niż niegdyś komisja rywinowska. Dziś wystarczy chcieć wiedzieć – fakty wykładane są jak karty na stół. Z każdym kolejnym wistem politycy PO reagują zaś coraz rozpaczliwiej. Oczywiście nie należy się spodziewać, że większa część środowisk popierających partie postkomunistyczne odstąpi od wypróbowanej metody odmowy wiedzy. Wypierania rzeczywistości. Walnie wspierają je media postkomuny, które po prostu starają się ustalenia komisji ds. Amber Gold przemilczeć lub zneutralizować. Niemniej, dzięki pracy mediów niezależnych oraz mediów publicznych, mają z tym przykrywaniem kłopotliwych informacji coraz większy problem. Widać to po słupkach oglądalności. TVP Info...
Joanna Lichocka
Sondaż dla portalu oko.press wprowadził poczucie kompletnej beznadziei w samym jądrze postępu. Uzyskano jednoznaczne ustalenie – PiS bije rekordy poparcia. Oko.press to portal utworzony przez środowisko „Gazety Wyborczej” i KOD. Trzeba przyznać przeciwnikom – robiony jest nieźle, choć zmagania z rzeczywistością piszących tam autorów bywają częściej zabawne niż przenikliwe. Widać warsztat rzemiosła dziennikarskiego starych, przedinternetowych czasów i wierność – kompletnie beznadziejną – okrągłostołowemu systemowi. Jednym słowem – straceńcy robiący trochę nowszą, choć malutką „Wyborczą”, za to przy umiarkowanej w porównaniu z nią dozie hejtu. Ma to być głos obrońców demokracji, punkt odniesienia, wysepka wolności w państwie pod autorytarnymi rządami. No i zamawiają sobie sondaże. Bo...
Joanna Lichocka
Zawodzą dotychczasowe sposoby socjotechniczne postkomuny. Zawodzą i już. A Polska wymyka im się z rąk na dobre. Kilka stałych działań dyscyplinujących wobec wyborców stosowanych w obronie systemu III RP okazuje się być właśnie więcej niż wątpliwymi. Musi to budzić frustrację agorowych autorytetów, a frontowi medialni żołnierze systemu przełykają publicznie gorzkie pigułki rozczarowania. To, co działało dotąd zwykle w strategii anty-PiS, skończyło się. Ba, zaczyna budzić zażenowanie, oburzenie lub śmiech. I to w tej części społeczeństwa i elit, którą dotąd salon postkomuny uważał za swoją. Smutnym tego przykładem była próba wywołania agresywnej niechęci wobec premier Beaty Szydło przez PO. Smutnym, bo zupełnie na zimno, cynicznie obliczonym na spowodowanie skandalu międzynarodowego i...
Joanna Lichocka
Najnowszy sondaż CBOS pokazuje dwukrotną przewagę obozu Zjednoczonej Prawicy nad PO. Należy się właściwie dziwić, że różnica jest tak… mała. Po ostatnich ujawnionych informacjach o poczynaniach polityków partii Tuska należałoby się spodziewać znaczniejszego spadku poparcia. Ale być może wszystko jeszcze przed nami i dożyjemy czasów, gdy tej formacji, oprócz najbliższych rodzin działaczy tej partii i byłych esbeków, nie będzie popierał już nikt i wyzwaniem stanie się dla niej przekroczenie progu wyborczego. Byłoby to sprawiedliwe wobec do tego, co w świetle kolejnych informacji sobą reprezentują. Kłamstwo, cynizm, żerowanie na państwie, brak podstawowych kompetencji do pełnienia funkcji publicznych. Moralnych i merytorycznych. Formacja ta nigdy nie powinna rządzić Polską – ciarki...
Joanna Lichocka
Odrzucenie PO nie jest kwestią poglądów politycznych czy gospodarczych. To dziedzina przyzwoitości. Część jej dotychczasowych wyborców już to wie. Katastrofa w Smoleńsku przypomniała, że polityka ignorująca zasady i wartości prowadzi do tragedii. Rząd Donalda Tuska podjął wtedy wprost grę z Kremlem przeciw polskiemu prezydentowi. W tej wspólnie prowadzonej przez Putina i Tuska operacji dyskredytowania Lecha Kaczyńskiego i podważania sensu jego przyjazdu do Katynia w 70. rocznicę mordu na polskich oficerach stawką okazało się bezpieczeństwo głowy państwa i towarzyszących mu osób. Za tę grę Donald Tusk i ministrowie jego rządu powinni kiedyś stanąć przed Trybunałem Stanu. Ale katastrofa smoleńska przypomniała także coś jeszcze – przesłanie hen, z greckich tragedii. Odrzucenie zasad...
Joanna Lichocka
Politykom i propagandystom opozycji należą się wyrazy współczucia. Ich zapowiedzi o grożącej Polsce katastrofie w związku z rządami PiS spełniają się dokładnie na odwrót. Pamiętacie Państwo, jak zapowiadano, że Polskę czeka kryzys grecki? Że bankructwo finansów, upadek gospodarki zarządzanej przez „nieudaczników z PiS” jest pewne jak dwa razy dwa jest cztery? Biedni działacze PO i Nowoczesnej oraz ich ogłupiali retoryką á la Leszek Balcerowicz dziennikarze i eksperci muszą dziś łykać gorzkie pigułki jedna za drugą. Właściwie każdy dzień przynosi informacje, które pokazują, jak rozmijali się z prawdą. Oto garść tylko niektórych, jakie pokazały się ostatnio, a które opozycja próbuje przemilczeć. W tym roku, od stycznia do kwietnia, w porównaniu z zeszłym rokiem – przeciętna płaca wynosi...
Joanna Lichocka
Będą kolejne decyzje rządu w sprawie polepszenia sytuacji materialnej Polaków. Znów wzrośnie płaca minimalna i stawka godzinowa. Dobra zmiana jest bowiem dla ludzi – nie dla postkomunistycznych elit. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska skierowała do Komitetu Stałego Rady Ministrów propozycję podniesienia minimalnego wynagrodzenia do 2100 zł. Byłoby to 47,27 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Wzrost płacy minimalnej ma obowiązywać od 1 stycznia. Wiąże się to także z podniesieniem minimalnej stawki godzinowej. Od przyszłego roku pracodawcy nie będą mogli płacić mniej niż 13 zł i 70 gr. Oznacza to, że najniższe wynagrodzenie wzrośnie o około 5 proc. Propozycję minister Rafalskiej musi zaakceptować rząd i… może te kwoty jeszcze nieco podnieść. Tak było w ubiegłym...
Joanna Lichocka
Wolność słowa i niezależność dziennikarzy to sprawa obca dla postkomuny, która nie rozumie i nie szanuje tych pojęć. Platforma Obywatelska udowodniła to przez lata swoich rządów, gdy w mediach kontrolowanych przez nią i tych z nią „zaprzyjaźnionych” nie mógł pracować żaden dziennikarz, wydawca czy publicysta, który otwarcie krytykowałby w nich jej poczynania. Postkomuna – PO-PSL-SLD – wyrzucała wszystkich. Taka praktyka obejmowała również zakaz zapraszania do mediów tych dziennikarzy i publicystów. To dlatego przez wiele lat w mediach publicznych nie można było natknąć się na Tomasza Sakiewicza, Bronisława Wildsteina czy Rafała Ziemkiewicza. Stosowano to także wobec ekspertów i publicystów. Przez lata w TVP nie występowali ani dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, ani prof. Zdzisław...
Joanna Lichocka
Odejście Marka Magierowskiego z funkcji rzecznika to strata dla urzędu prezydenta. Piszę to nie jako poseł PiS (proszę tego nie traktować jako stanowiska Klubu PiS), ale publicystka i koleżanka po fachu (poprzednim) Magierowskiego. Zaangażowaliśmy się w politykę niemal w tym samym czasie i z oczywistych względów kibicuję mu. Jako rzecznik był świetny, dodawał dużo uroku i inteligenckiego sznytu urzędowi prezydenta, co – zwłaszcza po obrazie kancelarii prezydenckiej, który zbudowano podczas kadencji Bronisława Komorowskiego – było skokową zmianą na plus. Jak wiadomo, Magierowski zna siedem języków i w każdym ma coś do powiedzenia. Ma też cięty język i umiejętność dowcipnej riposty, swobodnie operuje ironią zamiast agresją i radzi sobie z najbardziej odrażającymi propagandystami. Słowem...
Joanna Lichocka
Trwa podgrzewanie atmosfery przed demonstracją PO. Wymyślono cykl marketingowych zabiegów, zaplanowanych po to, by marsz się udał. Stymulacja elektoratu PO to jego główny cel. Pojawiły się billboardy z napisem: „Wyborco PiS, czy ci nie wstyd?”, w oczywisty sposób skierowane do… wyborców PO. Ci, którzy głosowali na Prawo i Sprawiedliwość nie są adresatami tej outdoorowej akcji, bo wstydzić się nie mają  czego. Ich partia realizuje kolejne punkty programu zapowiadanego w kampanii wyborczej, gospodarka ma się świetnie, bezrobocie najniższe od lat, a jedyne, co może budzić zażenowanie, to politycy obecnej opozycji. Billboardy mają sprawić satysfakcję wyborcom PO, stworzyć w ich oczach wrażenie wyższości moralnej nad wyborcami PiS. Jest to o tyle zdumiewający zabieg, że odbywa się...
Joanna Lichocka
Dwukrotnie większe poparcie dla PiS niż dla PO i wyższe niż dla wszystkich partii opozycyjnych razem wziętych – na wiosnę złudzenia postkomuny prysły. Było do przewidzenia, że sondaże odbiją, jednak to, że korekta w górę przyszła tak szybko, pokazuje siłę rządu Beaty Szydło. Okazało się, że obóz postkomunistyczny ciągle odbija się od ściany. To dobrze dla Polski. Choć przyznać trzeba, że PO i jej propagandyści dwoją się i troją. Większość „informacji”, jakie docierają do Polaków z głównych mediów komercyjnych, to przekazy dnia Platformy. Od dawna nie zachowują żadnych pozorów ani TVN, ani media Agory. Dbałość o pluralizm zapraszanych do studia gości? Rzetelna informacja przedstawiająca obiektywnie stanowiska różnych stron? Weryfikowanie informacji przynajmniej w dwóch źródłach? Wolne...
Joanna Lichocka
Czy się to komuś podoba, czy nie, trzeba powiedzieć sobie jasno: ciężar odbudowania polskiej wspólnoty spoczywa na Prawie i Sprawiedliwości. Ktoś się może na to zżymać: dlaczego to PiS ma sklejać naród? Dlaczego ma poszukiwać sposobów zasypania przepaści, której nie stworzył? Odpowiedź jest banalna – bo nikt inny tego nie zrobi. Nie jest zainteresowany. Od lat dzielenie wspólnoty, skłócanie Polaków było jednym z narzędzi (niekiedy kluczowym) sprawowania władzy przez partie III RP. Postkomunistyczny system, zanim PiS doszedł do samodzielnych rządów, zadrżał w posadach tylko raz. Wtedy, gdy po śmierci Papieża Jana Pawła II zjednoczony naród wysnuł wnioski z dotychczasowego stanu klasy politycznej. I w pół roku po odejściu Ojca Świętego postawił na sanację państwa, głosując w większości...
Joanna Lichocka
PO przejechała się boleśnie na próbie odwołania rządu. Znów się okazało, że opozycja nie ma programu atrakcyjnego dla Polaków. No i nie ma przywództwa. Miało być świetnie. Prawo i Sprawiedliwość miało upadać w sondażach, a próba odwołania rządu w Sejmie miała ten proces przyspieszać. PO, jak przystało na rolę partii zewnętrznej, ogłosiło złożenie wniosku o odwołanie premier Beaty Szydło tuż przed szczytem UE w Rzymie. Celem pierwszej potrzeby było bowiem osłabienie pozycji negocjacyjnej Polski, podmycie rządu domagającego się zmian w funkcjonowaniu Unii, które nie są w smak Berlinowi. Efektu wielkiego PO nie uzyskała, rząd Beaty Szydło dostał to, co chciał, niemniej rozgrywka zdawała się opozycji atrakcyjna także na rynku krajowym. PiS, po potyczce o prawo polskiego państwa do...

Pages