Kraj

Magdalena Złotnicka
Wbrew pozorom PO zależy na tym, by w wyborach samorządowych wystawić wspólnych z Nowoczesną kandydatów. Mieliby być jednak wskazani przez PO. Schetyna pokazuje więc Petru, że ten musi grać według jego zasad. Z początkiem kwietnia czworo posłów Nowoczesnej – Marta Golbik, Joanna Augustynowska, Michał Stasiński i Grzegorz Furgo – przeszło do Platformy Obywatelskiej. „Decyzja ta została gruntownie przemyślana, a jej podjęcie poprzedzone było usilnymi próbami wpłynięcia na zmianę kierunku, w którym podąża obecnie Nowoczesna. Moja decyzja wynika wyłącznie z efektu prowadzonych rozmów, które rozpoczęły się, zanim notowania poparcia dla Nowoczesnej gwałtownie spadły” – wyjaśniał swoje motywacje Furgo. Jak udało mi się dowiedzieć, podebranie czterech polityków podbudowało mocno morale...
Dorota Kania
Po ośmiu latach przerwy, w połowie tego roku, ruszy budowa pierwszej dużej jednostki w Stoczni Szczecińskiej. Będzie to jeden z dwóch promów pasażersko-samochodowych dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Są plany na budowę kilku następnych jednostek dla polskich armatorów, co jest szansą na odbudowę przemysłu stoczniowego „wygaszonego” za rządów premiera Donalda Tuska. 7 marca 2009 r., sobota, godzina 11. Do Stoczni Szczecińskiej na plac przy pochylni Odra Nowa przyszły tysiące ludzi. Nie tylko mieszkańcy Szczecina. Wielu przyjechało autokarami z całego województwa. Aut było tak dużo, że przy historycznej bramie głównej stoczni, gdzie wisi tablica upamiętniająca pomordowanych stoczniowców w grudniu 1970 r., nie było kawałka wolnego miejsca. Ale powód jest także historyczny. W Stoczni...
Piotr Lisiewicz
Przyłączenie się tygodników „W Sieci” i „Do Rzeczy” do ataków TVN czy Gazety Wyborczej na Antoniego Macierewicza było dla wielu czytelników niemiłym zaskoczeniem. Ale ci sami publicyści już raz, tuż po Smoleńsku, podjęli próbę zastąpienia PiS przez „PiS light”, pogodzony z oligarchią III RP. Ideologiem tamtego projektu był Michał Karnowski, ówczesny publicysta Polski The Times, zaś wspólnikiem ludzi przez niego promowanych – Janusz Palikot. W przypadku tygodnika „Do Rzeczy” udział w ostatniej akcji jest mniejszym zaskoczeniem, bo pismo Pawła Lisickiego zawsze demonstrowało swój „umiar”. Kłamliwą, obrzydliwą okładkę z tytułem „Putin zaciera ręcę” starało się ono zrównoważyć obroną Macierewicza przez Piotra Goćka. Szokiem mogła być za to postawa publicystów pisma „W Sieci”, które stara...
Michał Rachoń
W tej sprawie w jednym chórze śpiewają politycy PO, oficerowie WSI oraz… Władimir Putin. Nic dziwnego – łączą ich wspólne interesy. Chodzi o ukrycie prawdy o „współpracy” pomiędzy FSB a polskim kontrwywiadem wojskowym. Współpracy, która czyniła Polskę bezbronną w starciu z rosyjskimi służbami, a za którą odpowiada Donald Tusk. Wielogodzinne przesłuchanie Donalda Tuska w warszawskiej prokuraturze to pokłosie śledztwa dotyczącego umowy o współpracy pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego a rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. W grudniu 2016 r. zarzuty usłyszeli gen. Janusz Nosek i Piotr Pytel, którzy w latach 2008–2015 kierowali SKW, a zarzucono im „przekroczenie uprawnień wskutek podjęcia współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody prezesa Rady Ministrów. Dziś kluczowe jest...
Wojciech Mucha
W tej sprawie w jednym chórze śpiewają politycy PO, oficerowie WSI oraz… Władimir Putin. Nic dziwnego – łączą ich wspólne interesy. Chodzi o ukrycie prawdy o „współpracy” pomiędzy FSB a polskim kontrwywiadem wojskowym. Współpracy, która czyniła Polskę bezbronną w starciu z rosyjskimi służbami, a za którą odpowiada Donald Tusk. Wielogodzinne przesłuchanie Donalda Tuska w warszawskiej prokuraturze to pokłosie śledztwa dotyczącego umowy o współpracy pomiędzy Służbą Kontrwywiadu Wojskowego a rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. W grudniu 2016 r. zarzuty usłyszeli gen. Janusz Nosek i Piotr Pytel, którzy w latach 2008–2015 kierowali SKW, a zarzucono im „przekroczenie uprawnień wskutek podjęcia współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody prezesa Rady Ministrów. Dziś kluczowe jest...
Piotr Nisztor
Marek Oleś, były wiceprezes Banku Handlowego, dyrektor w Narodowym Banku Polskim, był kontaktem operacyjnym wywiadu PRL. Po pytaniach „Gazety Polskiej” w tej sprawie jego nazwisko zniknęło ze strony internetowej banku. Ten 63-letni dziś doktor nauk ekonomicznych przez lata należał do najbardziej wpływowych ludzi polskiej bankowości. Marek Oleś – bo o nim mowa ‒ to były urzędnik Ministerstwa Finansów, w III RP wiceprezes Banku Handlowego (BH), potem Banku Gospodarki Żywnościowej (BGŻ), a od 2010 r. dyrektor Departamentu Emisyjno-Skarbowego w Narodowym Banku Polskim. Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że był on zarejestrowany przez PRL-owski wywiad jako kontakt operacyjny o pseudonimie Olney. Materiały SB znajdujące się w archiwum Instytutu Pamięci Narodowej wskazują, że był...
Jacek Liziniewicz
Bombardier Transportation, kanadyjski gigant kolejowy, został oskarżony o korupcję i bliskie związki z rosyjskimi oligarchami. To problem również dla Polski i rodzimych służb, bo urządzenia służące do sterowania ruchem pociągów tej właśnie firmy stanowią około 50 proc. wszystkich tego typu urządzeń na naszych torach. Bombardier to kanadyjska firma, która specjalizuje się w produkcji elektrycznych zespołów trakcyjnych, lokomotyw, wagonów kolejowych, tramwajów i pociągów metra. Gdzieś na uboczu jej działalności znajduje się również kwestia produkcji urządzeń sterowania ruchem. Ta ostatnia działka szczególnie intensywnie i agresywnie rozwija się w trzech krajach: Chinach, Rosji i... Polsce. Kolejowy magnat, kumpel Putina Władimir Jakunin jest jedną z kluczowych postaci rosyjskiej...
Dorota Kania
Środowisko mediów jako jedyna grupa zawodowa mająca realną władzę w Polsce nie przeszło weryfikacji na początku lat 90. Nigdy też nie było lustrowane, a wszelkie kroki podejmowane w kierunku składania przez dziennikarzy oświadczeń lustracyjnych skutecznie torpedowano. – W najbliższym czasie zaproponuję Radzie Mediów Narodowych zajęcie stanowiska w sprawie obecności w mediach publicznych pracowników i współpracowników komunistycznych służb specjalnych. Rada nie może niczego nakazać szefom mediów publicznych, ale chciałabym, aby mieli oni nasze jasne stanowisko, w którym RMN będzie zalecać unikanie zatrudniania osób związanych z totalitarnym systemem w mediach narodowych. To, że dawni agenci SB mieliby wciąż wpływ na program mediów publicznych, wydaje mi się sprzeczne z podstawowymi...
Środowisko mediów jako jedyna grupa zawodowa mająca realną władzę w Polsce nie przeszło weryfikacji na początku lat 90. Nigdy też nie było lustrowane, a wszelkie kroki podejmowane w kierunku składania przez dziennikarzy oświadczeń lustracyjnych skutecznie torpedowano. – W najbliższym czasie zaproponuję Radzie Mediów Narodowych zajęcie stanowiska w sprawie obecności w mediach publicznych pracowników i współpracowników komunistycznych służb specjalnych. Rada nie może niczego nakazać szefom mediów publicznych, ale chciałabym, aby mieli oni nasze jasne stanowisko, w którym RMN będzie zalecać unikanie zatrudniania osób związanych z totalitarnym systemem w mediach narodowych. To, że dawni agenci SB mieliby wciąż wpływ na program mediów publicznych, wydaje mi się sprzeczne z podstawowymi...
Rozpoczął się konkurs na budowę pomników śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz 96 ofiar tragedii smoleńskiej. Monumenty mają powstać w okolicy Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w październiku br. ‒ Pomniki śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz ofiar katastrofy smoleńskiej powinny powstać, ponieważ była to największa tragedia po 1945 roku i rzadko spotykana w dziejach innych narodów ‒ powiedział podczas konferencji prasowej. Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości. Artyści, którzy wykonają wspomniane monumenty, mają zostać wyłonieni w drodze dwóch konkursów, których organizatorem jest Komitet Społeczny Budowy Pomników śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz ofiar tragedii smoleńskiej 2010 roku. W jego skład wchodzą m.in. posłowie...
Przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy: Siedem lat od tamtego szokującego, dramatycznego dnia, w którym w jakimś sensie, a czasem bardzo głębokim sensie, zwłaszcza dla Państwa najbliższych, żon, mężów, rodziców, dzieci, wnuków, świat się zawalił, bo nagle okazało się, że ta najbliższa osoba, ten ukochany, który miał wrócić przecież za kilka godzin, który miał wykonać zadanie, które na siebie przyjął w duchu odpowiedzialności i służby Polsce, nie wróci; że nie ma go między żywymi, że stało się coś, co w ogóle trudno było sobie nawet wyobrazić, a co dopiero przetrwać, przeżyć. (...) To są takie wyrwy, puste miejsca, których nie da się zapełnić w żaden sposób, i one zawsze pozostają jak wypalona polana w lesie, jak miejsce, w którym nic nie chce urosnąć i dopiero czas niekiedy jest w stanie...
Jan Przemyłski
„Miał być tutaj Prezydent Rzeczpospolitej. Szanowni państwo, niestety Pana Prezydenta nie ma z nami. Doszło do katastrofy lotniczej...” – te słowa prezydenckiego ministra Jacka Sasina wypowiedziane łamiącym się głosem na cmentarzu w Katyniu do dziś w milionach Polaków wywołują silne poruszenie. Kwiecień 2010 r. był czasem wielkiej żałoby, smutku, ale i narodowego zjednoczenia. Setki tysięcy obywateli spontanicznie gromadziły się przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, aby oddać hołd pasażerom Tu-154M i aby być razem. Ta wspólnota wolnych Polaków, która wtedy się narodziła, trwa do dziś. Mimo upływu siedmiu lat również w tym roku 10 kwietnia Krakowskie Przedmieście w Warszawie wypełniło się tysiącami patriotów. Obchody rozpoczęły się Mszą św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej o...
Grzegorz Wierzchołowski
Wbrew temu, co zapowiadały niektóre media, konferencja podkomisji smoleńskiej przyniosła wiele niezwykle istotnych ustaleń. Dotyczą one zarówno pracy rosyjskich kontrolerów, jak i rodzaju eksplozji, która mogła zniszczyć Tu-154. Najbardziej prawdopodobną przyczyną eksplozji był ładunek termobaryczny inicjujący silną falę uderzeniową ‒ to chyba najbardziej przełomowe i niespodziewane stwierdzenie członków podkomisji smoleńskiej. Ale w filmie zaprezentowanym na konferencji padło wiele innych znaczących tez i wniosków. Oto najciekawsze z nich: 1. Tajemnica Iła-76 Chodzi o rosyjski samolot transportowy, który niedługo przed katastrofą smoleńską trzykrotnie podchodził do lądowania w Smoleńsku, lecz w ostatniej chwili przerywał manewr i odchodził na drugi krąg. Podkomisja uznała, że z...
Grzegorz Wierzchołowski
„Gazeta Polska” dotarła do dokumentów Służby Wywiadu Wojskowego z pierwszych dni po katastrofie smoleńskiej. Ich zawartość jest szokująca: wywiad zakazał przekazywania informacji na temat przyczyn tragedii, gdyż zaszkodziłoby to Rosji i wzmocniło opozycję. Kwiecień i maj 2010 r. były najważniejszymi miesiącami, jeśli chodzi o pozyskiwanie dowodów w sprawie katastrofy smoleńskiej. Wrak i jego elementy wciąż znajdowały się na miejscu tragedii, a do polskich służb i instytucji zgłaszali się informatorzy oraz świadkowie. Niestety – szansę tę zaprzepaszczono, i to świadomie. Ze strachu przed „polityczną katastrofą” Komu zależało na tym, by kluczowe informacje na temat przyczyn śmierci prezydenta RP i 95 innych pasażerów feralnego lotu nie dotarły do Polski? Jeszcze w pierwszych dniach...
Dorota Kania
W tej historii jest wszystko, co potrzebne do dobrego scenariusza: walka z systemem komunistycznym, tajne służby, duże pieniądze, tajemnicza śmierć, gigantyczne przekręty finansowe. I robotnik, trybun ludowy, który – jak mówią jego dawni koledzy – przegrał swoją legendę. Władysław Frasyniuk – bo o nim mowa – od robotniczego przywódcy dolnośląskiej Solidarności płynnie przeszedł do roli biznesmena. – Był robotnikiem, kierowcą, był trochę niedojrzały, może zachłysnął się możliwościami, które spotkały go przy Okrągłym Stole. Ja tego nie rozumiem. Wydaje mi się, że to jest brak pewnego kośćca moralnego – mówi nam Kornel Morawiecki, twórca „Solidarności Walczącej”. A jeden z czołowych działaczy „SW”, Andrzej Kołodziej, dodaje: – Władysław Frasyniuk należy do tej grupy, której członkowie...
Piotr Nisztor
Niektóre strategiczne państwowe przedsiębiorstwa i agendy rządowe wynajmują swoje siedziby od prywatnych, także zagranicznych podmiotów. Czy może to zagrażać bezpieczeństwu państwa? Wysoki, oszklony biurowiec w jednej z dzielnic Warszawy, otoczony kilkoma podobnie wyglądającymi budynkami. Na jednym z pięter ma siedzibę rządowa agencja zarządzająca kilkumiliardowym majątkiem. Z sąsiednich biurowców widać okna sekretariatów i gabinetów szefów tej instytucji. – Wiadomo, kto wchodzi, kto wychodzi. Jak długo trwają spotkania. Nagranie toczących się wewnątrz rozmów dzięki mikrofonom kierunkowym nie nastręcza większych problemów – mówi „GP” osoba związana z tą agencją. Nie jest to odosobniony przypadek. Część strategicznych państwowych przedsiębiorstw i agend rządowych wynajmuje...
Grzegorz Wierzchołowski
Za próbą obrony zdegradowanych oficerów SKW stał poseł Marek Biernacki. To on skierował do prezydenta Andrzeja Dudy interpelację w ich obronie. Co łączy polityka PO z „zasłużonymi” – jak ich nazwał – oficerami służb specjalnych? Marek Biernacki napisał do prezydenta Andrzeja Dudy, by ten podjął się „dokładnego wyjaśnienia sytuacji mającej miejsce w Ministerstwie Obrony Narodowej – Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, w związku z informacjami o niepokojących działaniach podejmowanych w stosunku do zasłużonych oficerów polskich służb specjalnych”. Chodziło przede wszystkim o płk. Krzysztofa Duszę, zdegradowanego przez MON do stopnia szeregowca, oraz o Magdalenę Ejsmont-Brzeską – zdegradowaną do stopnia kapitana. Prezydent – chcąc odpowiedzieć na interpelację – skierował w tej sprawie...
Piotr Lisiewicz
Obozowi niepodległościowemu nie zaszkodzi tysiąc materiałów Jakuba Sobieniowskiego w TVN, sto okładek tygodników robiących wariata z Antoniego Macierewicza ani nawet decyzja szefów portalu Wirtualna Polska o tym, by w antypisowskich manipulacjach przebijać „Gazetę Wyborczą”. Zaszkodzić mogą mu tylko mięczaki, kapitulanci i dezerterzy we własnym obozie. Ostatnie tygodnie to ich mała ofensywa. 6 kwietnia Piotr Skwieciński napisał na portalu wPolityce.pl: „w wypadku PiS dla odwrócenia sondażowej dekoniunktury żadne, nawet najdalej idące i najboleśniejsze ograniczenie programowe, żadna, nawet najdalej idąca i najboleśniejsza korekta personalna, nie byłaby ofiarą przesadnie wielką”. To jasne postawienie sprawy, wymagające równie jednoznacznej odpowiedzi. Skwieciński zwalnia Macierewicza...
13 kwietnia 2010 r. do Warszawy zostało przywiezione ciało Pani Prezydentowej Marii Kaczyńskiej. Trasa konduktu wysłana była żółtymi tulipanami. Rok później Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała nakaz usuwania kwiatów i gaszenia zniczy przypominających o katastrofie smoleńskiej. Wyjątkowy i delikatny, a zarazem kryjący w sobie siłę – tak określany jest tulipan, który nosi imię Marii Kaczyńskiej. W 2008 r. Holender Jan Ligthart nazwał tak kremowożółty gatunek tych kwiatów. Stworzenie tej wyjątkowej odmiany zajęło hodowcy aż 18 lat. – Najpierw czytałem dużo o Marii Kaczyńskiej w Internecie, żeby dowiedzieć się, jaka to osoba i co lubi. I wtedy w mojej głowie pojawiła się myśl, że to musi być kremowy tulipan, który jednocześnie jest delikatny, ale kryje w sobie siłę i stanowczość – mówił...
Grzegorz Wierzchołowski
Identyczna reakcja przedstawicieli PO i Moskwy na ustalenia prokuratury oraz podkomisji smoleńskiej mówi więcej o tragedii z 2010 r. niż niejedno opracowanie. Największą furię wzbudziło oskarżenie Rosjan o celowe spowodowanie katastrofy. „To jest dla mnie pokaz kompromitacji całego tego procesu i tego wszystkiego, co zrobiono po 10 kwietnia, czyli po katastrofie, co robił Antoni Macierewicz. To jest znak hańby i wstydu – ta dzisiejsza konferencja i komunikat prokuratury. Liczę na to, że Polacy to widzą, bo nie można bezkarnie kłamać i budować na tragedii ludzkiej, na tej wielkiej tragedii polskiego narodu, politycznej hucpy, tak jak to robił i robi do dziś Macierewicz” – mówił po konferencji prokuratury przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. Lider opozycji dodawał: „Jeżeli okazuje się,...
W kościele św. Anny w roku 1943 dominującym motywem grobu było podziemie niepodległościowe. Sylwetki żołnierzy podziemia zdawały się poruszać w migoczącym świetle świec. Przez lata symbolika Grobu Pańskiego w różnych kościołach nawiązywała do najważniejszych dla Polaków wydarzeń. Wielka Sobota to dzień, który obfituje w ważne teologicznie znaki i symbole. Oto przynosimy do kościołów pokarmy, aby je poświęcić, i uczestniczymy w uroczystej liturgii Wigilii Paschalnej, która zamyka okres postu i której radosne „Alleluja” wpisuje się w radość ze Zmartwychwstania Pańskiego. To również ostatnia możliwość adoracji figury Chrystusa złożonej w grobie, gdyż tuż przed rozpoczęciem wieczornej liturgii jest ona zabierana (lub zakrywana, w zależności od tradycji) i zastępowana figurą Jezusa...
Maciej Marosz
Tekst „Gazety Polskiej” sprzed tygodnia ujawniający związki z wywiadem Służby Bezpieczeństwa wiceprezydenta Łodzi Ireneusza Jabłońskiego wywołał burzę. Jeszcze w dniu publikacji został on odwołany z funkcji. „Gazeta Polska” ujawniła odtajnione niedawno materiały ze zbioru zastrzeżonego, z których wynika, że Ireneusz Jabłoński w 1988 r. zgłosił się do pracy w wywiadzie Służby Bezpieczeństwa PRL w pionie tzw. nielegałów – funkcjonariuszy wywiadu nielegalnie przerzucanych w celach szpiegowskich na teren obcego państwa. W świat polityki Ireneusz Jabłoński wkroczył na początku lat 90. w szeregach Unii Polityki Realnej Janusza Korwin-Mikkego, znanego z prorosyjskich poglądów. Po pewnym czasie w formacji tej doszło do rozłamu. Secesjoniści opuścili partię, ponosząc porażkę przy próbie jej...
Piotr Nisztor
Hanna Gronkiewicz-Waltz, będąc prezesem Narodowego Banku Polskiego, na cztery lata oddała produkcje banknotów Brytyjczykom. Było to działanie na szkodę państwa – wynika z odtajnionego raportu, odnalezionego w archiwum Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. To była jedna z tych decyzji Hanny Gronkiewicz-Waltz, które do dziś budzą wiele wątpliwości. Będąc prezesem Narodowego Banku Polskiego (NBP), zdecydowała o odebraniu monopolu na produkcję banknotów Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW), strategicznemu przedsiębiorstwu, które… sama wówczas nadzorowała. W efekcie od stycznia 1995 r. nowe banknoty po denominacji zaczęła dostarczać brytyjska firma. Intratny kontrakt realizowała przez niespełna cztery lata. Niedawno w archiwum PWPW odkryto raport z tego okresu, przygotowany...
Piotr Lisiewicz
Błogosławionym skutkiem Smoleńska jest wojna polsko-polska, czyli niezgoda na rządy dotychczasowych elit. A prawdziwe dobro ze Smoleńska uda się wyprowadzić wówczas, gdy ta wojna się zakończy. Poprzez eliminację z życia publicznego obozu Targowicy. Po 10 kwietnia 2010 r. denerwowały mnie przedwczesne wypowiedzi na temat tego, że z tej katastrofy powinno wyrosnąć jakieś dobro. Te wypowiedzi były dwojakiego rodzaju. Pojednanie, którego wolą nie pamiętać Pierwsze, zapoczątkowane przez Moskwę i Bronisława Komorowskiego, opowiadały o tym, jak to życzliwość Rosjan wobec Polaków po katastrofie stanie się zalążkiem historycznego pojednania polsko-rosyjskiego. Tego nie mówiono wprost, ale można było sobie dopowiedzieć, że w sumie dobrze, że zginął Lech Kaczyński, skoro owocem tej katastrofy...
Grzegorz Wierzchołowski
Tomasz Turowski kilka miesięcy po tragedii smoleńskiej brał udział w Moskwie w promocji sztandarowego programu fundacji „Russkij Mir”. Ta propagandowa kremlowska instytucja, kierowana przez byłego wiceszefa KGB, właśnie od 2010 r. zaczęła aktywną działalność w Polsce. 1 września 2010 r., pięć miesięcy po katastrofie smoleńskiej, w Moskwie nowy etap działalności rozpoczyna fundacja „Russkij Mir” (rosyjski świat). Chodzi o międzynarodowy projekt zatytułowany „Studenci Rosyjskiego Świata”, skierowany do młodzieży akademickiej z całego globu. „Russkij Mir”, na którego czele stoi Wiaczesław Nikonow, były wiceszef KGB i wnuk słynnego zbrodniarza Wiaczesława Mołotowa, chce w ten sposób kształtować prorosyjskie postawy wśród zagranicznych studentów. 17 września 2010 r. w uroczystościach...
Dorota Kania
Przetarg na remont rządowego tupolewa wygrała firma, której właściciel jest z wykształcenia ogrodnikiem, a w latach 80. organizował koncerty polskich zespołów dla Polaków pracujących w ZSRS. Żoną człowieka, który skierował Tu-154 do zakładów ludzi Putina, była Rosjanka z Kaliningradu. „Gazeta Polska” wielokrotnie pisała o nieprawidłowościach związanych z remontem dwóch rządowych tupolewów, w tym Tu-154M o numerze bocznym 101, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Przetarg, wart prawie 70 mln zł, wygrało w 2009 r. konsorcjum MAW Telecom i Polit Elektronik. Stało się tak, mimo że jeden z członków konsorcjum – firma Polit Elektronik – prowadził zwykłą działalność gospodarczą, nie mając zresztą nawet strony internetowej Konsorcjum zleciło remont samolotu zakładom Aviakor w...
Grzegorz Wierzchołowski
Przetarg na remont rządowego tupolewa wygrała firma, której właściciel jest z wykształcenia ogrodnikiem, a w latach 80. organizował koncerty polskich zespołów dla Polaków pracujących w ZSRS. Żoną człowieka, który skierował Tu-154 do zakładów ludzi Putina, była Rosjanka z Kaliningradu. „Gazeta Polska” wielokrotnie pisała o nieprawidłowościach związanych z remontem dwóch rządowych tupolewów, w tym Tu-154M o numerze bocznym 101, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Przetarg, wart prawie 70 mln zł, wygrało w 2009 r. konsorcjum MAW Telecom i Polit Elektronik. Stało się tak, mimo że jeden z członków konsorcjum – firma Polit Elektronik – prowadził zwykłą działalność gospodarczą, nie mając zresztą nawet strony internetowej Konsorcjum zleciło remont samolotu zakładom Aviakor w...
Jacek Chrzanowski (PO), prezes zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, przez kilka lat otrzymał ponad milion złotych dotacji na sady ekologiczne z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, kierowanej przez jego partyjnego kolegę Jarosława Łojko. Kontrola wszczęta przez ARiMR wykazała, że plantacje ekologiczne prominenta z PO to fikcja. O Jacku Chrzanowskim, prezesie zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, i o patologiach, do jakich dochodzi w kierowanym przez niego Funduszu, pisaliśmy już kilka razy. Za publiczne pieniądze organizowane są drogie konferencje w luksusowych hotelach nad morzem. Środki idą na dziwne inwestycje, a prezes Jacek Chrzanowski zarabia więcej od ministra środowiska. Z pieniędzy Funduszu opłaca studia swojej...
Maciej Marosz
Wiceprezydent Łodzi Ireneusz Jabłoński sam zgłosił się do pracy w wywiadzie MSW. Uzyskał wysokie noty w specjalistycznym szkoleniu na funkcjonariusza pionu „nielegałów”. Otrzymywał etatowe wynagrodzenie młodszego inspektora SB – wynika z materiałów, które właśnie przekazano ze Zbioru zastrzeżonego do IPN. Akta Ireneusza Jabłońskiego, który posługiwał się ps. Gustaw, urywają się w trakcie ich tworzenia, gdy właśnie ma odbyć pierwszą misję jako nielegał – wywiadowca wykorzystujący fikcyjny życiorys. Nie wiadomo, czy do tego doszło oraz jak dalej przebiegały związki ze służbami „Gustawa”. Przyszedł rok 1989 i gdy Służba Bezpieczeństwa była rozwiązywana, jej akta przejął Urząd Ochrony Państwa. Niezakończone dotąd sprawy wywiadu pozostają tajne. Bezpieka zainteresowała się Jabłońskim,...
Grzegorz Wierzchołowski
Co łączy zatrzymanego niedawno przez CBA olsztyńskiego biznesmena Wojciecha K. z Tomaszem Arabskim? Były szef kancelarii Donalda Tuska wraz z żoną byli akcjonariuszami firmy, która należała do Wojciecha K. i do byłego kapitana gdańskiej SB. Dla olsztynian było to nie lada wydarzenie. Rankiem 8 marca 2017 r. funkcjonariusze CBA z Białegostoku zatrzymali w Olsztynie byłego dyrektora tamtejszego oddziału TVP Jarosława K. oraz znanego miejscowego biznesmena Wojciecha K. Pierwszy usłyszał zarzut sprzedajności, będąc  osobą pełniącą funkcję publiczną. Drugiemu postawiono z kolei zarzuty przekupstwa i pośrednictwa w płatnej protekcji. Z doniesień portalu tvp.info wynika, że Wojciech K. – jeden z najpotężniejszych ludzi w Olsztynie – miał korumpować byłego dyrektora TVP Olsztyn, który za...
Michał Rachoń
Do fundamentalnego dokumentu, mającego uzasadnić powołanie nowego rządu przez Platformę Obywatelską, metodą kopiuj/wklej wstawiono całe akapity z artykułów w necie. – Poprosiliśmy szefów wszystkich resortów, by przedstawili swoje największe dokonania, a największą partię opozycyjną – PO – o ocenę ministrów i wskazanie największych porażek oraz jednego sukcesu – powiedział Marcin Ręczmin, wydawca SG Wirtualnej Polski. Głowę daję, że redaktor Ręczmin dyktując te słowa komunikatu prasowego, który opublikowała na swoich stronach Wirtualna Polska 22 lutego 2017 r., nie wiedział, że zapowiada tym samym wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Skąd bowiem miał wiedzieć, że „największa partia opozycjna – PO”, po dokonaniu „oceny ministrów” na prośbę Wirtualnej Polski,...
Dorota Kania
„Armia jest w stanie katastrofalnym”, „odbywa się niszczenie wojska”, „cywile nie mogą kierować żołnierzami” – takie opinie wygłaszają w ostatnim czasie wojskowi, którzy niedawno odeszli z armii. Media, które chętnie ich wysłuchują, nie wspominają, że ci wojskowi zdobywali szlify w Ludowym Wojsku Polskim, byli członkami PZPR, a ich sojusznikiem przez lata był Związek Sowiecki. W III RP było zupełnie normalne, że ludzie komunistycznej wojskowej bezpieki zajmowali kluczowe stanowiska w armii. Dziś, gdy awansowana jest młoda kadra oficerska, generałowie, którzy odeszli do rezerwy, krytykują zmiany. Wspomagają ich posłowie Platformy Obywatelskiej, której rządy doprowadziły do fatalnego stanu wojska. Według nieoficjalnych informacji mają oni również wpływy w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego...
Piotr Lisiewicz
Za rządów Antoniego Macierewicza w MON z wojska odchodzą generałowie, którzy w końcówce PRL i wczesnej III RP doprowadzili wojsko do totalnej degeneracji. Poborowym kojarzyło się ono z rozkradaniem sprzętu, alkoholizmem i tępawymi „trepami” w roli dowódców. Gdy wreszcie są oni zastępowani przez młodych, w obronie „trepów” wystąpił Jerzy Owsiak. Zaskoczenie? Gdy przyjrzymy się karierze szefa WOŚP, zauważymy, że z interesami lobby WSI łączy go od lat tajemnicza nić. Jej istnienie ujawnia się zawsze, gdy interesy tego lobby są poważnie zagrożone, a sięga czasów, gdy Owsiak był pracownikiem firmy Carpatia, której interesy były przykrywką dla działalności peerelowskiego wywiadu wojskowego. Oto człowiek, który na festiwalu Woodstock wywiesza nad sceną ogromną pacyfę, okazuje się darzyć...
Piotr Lisiewicz
Kastracja pedofili, zamykanie kiboli, wyjazd w Dolomity w dniu ogłoszenia raportu MAK – gdy przypomnimy sobie te akcje z czasu rządów Tuska, zrozumiemy, ile polska polityka zyskała wraz z jego zniknięciem. Czy ten najbardziej obrzydliwy rodzaj PR-u może wrócić? Przy okazji awantury wokół wyboru Tuska jako kandydata na przewodniczącego Rady Europejskiej mieliśmy przez chwilkę wrażenie, iż tamte kampanie PR-owe wróciły do naszej rzeczywistości. Choćby wtedy, gdy politycy PO chwalili się miażdżącym zwycięstwem Tuska w głosowaniu, którego… nie było. A „Gazeta Wyborcza” ogłaszała, że w jej weekendowym wydaniu ukaże się portret Tuska (ostatecznie wyszło na jaw, że nie chodzi o obraz, tylko tekst). Nie wszyscy zauważyli, że w tych samych dniach Tusk okazał się być… słuchaczem disco...
Grzegorz Wierzchołowski
Do przetargu na operatora Krajowego Systemu Poboru Opłat stanęły dwie nieznane na rynku spółki. Z obiema był lub jest związany tajemniczy zagraniczny biznesmen. System poboru opłat od kierowców viaTOLL od chwili uruchomienia, to jest od lipca 2011 r., do listopada 2016 r. zasilił Krajowy Fundusz Drogowy kwotą ponad 7,45 mld zł. Dzienna liczba transakcji w systemie viaTOLL to ponad 61 mln, a wpływy to około 5 mln zł. Chodzi więc o gigantyczne pieniądze. Ale operator systemu ponosi nie tylko odpowiedzialność za ogromne przychody dla państwa, lecz także dysponuje wielką bazą wiedzy, wykorzystywaną coraz częściej przez państwo w walce z przestępczością (przemyt, handel nielegalnymi towarami, kradzieże samochodów) i zagrożeniami zewnętrznymi (terroryzm). Szczelność systemu viaTOLL jest...
Dorota Kania
Kompleksowy przegląd kadr. Zwolnienie byłych pracowników i współpracowników służb specjalnych PRL. Szeroki nabór do pracy ludzi młodego pokolenia… To zaledwie kilka założeń z projektu nowelizacji ustawy o służbie zagranicznej, którą tydzień temu przyjął rząd, a której szczegóły „Gazeta Polska” ujawniła 1 lutego. Projekt wpłynął do sejmu 16 marca i skierowano go do pierwszego czytania na posiedzeniu parlamentu. Nowelizacja została opracowana przez zespół pod kierunkiem wiceministra spraw zagranicznych Jana Dziedziczaka. Jeżeli zmiany zostaną wprowadzone w życie, MSZ czekają gruntowne zmiany. Na konferencji prasowej minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski podkreślił, że przepisy obejmą osoby, które podjęły współpracę ze służbami PRL do 1990 r. – Myślę, że to może objąć grupę...
Piotr Nisztor
Maszyny używane do produkcji nielegalnych papierosów często pochodzą z… sądowych depozytów. Wszystko dlatego, że po zakończeniu postępowań są wystawiane na sprzedaż i wykupywane przez kolejne grupy przestępcze oszukujące fiskusa. Na nielegalnej produkcji papierosów Skarb Państwa traci rocznie miliardy złotych. Obecnie – oprócz wyłudzeń podatku VAT przy okazji handlu paliwami – to jeden z najbardziej dochodowych przestępczych interesów. Od lat koncerny tytoniowe i Ministerstwo Finansów starają się walczyć z tym procederem. Papierosowa mafia ma się jednak dobrze. Wszystko dlatego, że posiada bardzo łatwy dostęp do maszyn umożliwiających produkcję nielegalnych papierosów. Można je nabyć nawet przez Internet za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Problem jednak w tym, że pochodzą one...
Magdalena Złotnicka
Obecny szef PO nie ma powodów do radości. Nawet jeśli sukces Donalda Tuska w Brukseli chwilowo wzmocni pozycję Grzegorza Schetyny, to w dłuższej perspektywie Tusk będzie buntował przeciw niemu działaczy PO. Dwa dni po ponownym wyborze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej jeden z posłów PO, raczej niezaangażowanych w walki wewnątrzpartyjne, w nieoficjalnej rozmowie z dziennikarką „Gazety Polskiej” nie ukrywał swojej radości. – My się teraz odbijemy. Zaczęła się już droga w górę, która skończy się sukcesem wyborczym. Odzyskamy władzę – mówił w jakimś radosnym upojeniu. Gdy dziennikarka usiłowała sprowadzić go na ziemię, pytając, czy sukces Tuska nie wywoła irytacji u Schetyny, powiedział, że nie. Podobnie entuzjastycznie wypowiada się poseł PO Antoni Mężydło. – To...
Obecny szef PO nie ma powodów do radości. Nawet jeśli sukces Donalda Tuska w Brukseli chwilowo wzmocni pozycję Grzegorza Schetyny, to w dłuższej perspektywie Tusk będzie buntował przeciw niemu działaczy PO. Dwa dni po ponownym wyborze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej jeden z posłów PO, raczej niezaangażowanych w walki wewnątrzpartyjne, w nieoficjalnej rozmowie z dziennikarką „Gazety Polskiej” nie ukrywał swojej radości. – My się teraz odbijemy. Zaczęła się już droga w górę, która skończy się sukcesem wyborczym. Odzyskamy władzę – mówił w jakimś radosnym upojeniu. Gdy dziennikarka usiłowała sprowadzić go na ziemię, pytając, czy sukces Tuska nie wywoła irytacji u Schetyny, powiedział, że nie. Podobnie entuzjastycznie wypowiada się poseł PO Antoni Mężydło. – To...
Jacek Liziniewicz
Jeszcze dwa miesiące temu antyrządowi dziennikarze używali tematu repolonizacji mediów jako dowodu na szaleństwo partii rządzącej. Dziś, po liście Marka Dekana, prezesa grupy Ringier Axel Springer (RAS), skierowanego do polskich pracowników redakcji należących do koncernu, temat stał się pilny. Tuż po wyborze Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej Mark Dekan, prezes niemiecko-szwajcarskiej grupy Ringier Axel Springer (wydawca m.in. „Faktu”, „Newsweek Polska”, „Forbes”, portalu Onet), wystosował list do pracowników w Polsce. Wyznaczył w nim jasną linię pisma zgodną z wizjami niemieckiego rządu. „Wyłącznym zwycięzcą nie jest jednak Donald Tusk, tak jak Kaczyński nie jest jedynym przegranym. Razem z Tuskiem wygrali Polacy ‒ wszyscy ci, którzy są dumni z...
Magdalena Złotnicka
W klasie maturalnej minister Elżbieta Rafalska założyła się z koleżanką, że w trakcie jednego okienka lekcyjnego pojadą autostopem do oddalonego o 18 km Leszna i wrócą. Kiedy łapały samochód w drodze powrotnej, zatrzymał się dyrektor liceum. Wybuchła afera. Na szczęście nie obniżono im ocen z zachowania. Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, urodziła się we Wschowie. Jak sama przyznaje, to właśnie ten początkowy okres życia – w rodzinnym mieście mieszkała do ukończenia szkoły średniej – miał decydujący wpływ na jej życie. – Na tle szarej rzeczywistości Polski Ludowej Wschowa wyróżniała się zabytkową architekturą i połaciami zieleni. To otoczenie zaszczepiło we mnie wrażliwość na piękno – mówi. W czasach podstawówki jej ulubionym przedmiotem był język polski...
Piotr Lisiewicz
Wypalenie i brak sił witalnych to choroba, na którą lekarstwa nerwowo szukają elity III RP. Ostatnie tygodnie pokazały, że po porażce KOD wybrały one terapię szokową. Uderzenie we wszystkie nasze świętości, na krótką metę nieopłacalne, ma doprowadzić do wychowania młodych bojowników, którzy za jakiś czas rzucą nam wyzwanie. „Soselo” i „Ospowaty Józek” to pseudonimy Józefa Stalina z wczesnej młodości. Tym pierwszym podpisywał on swoje wiersze, cieszące się niemałym uznaniem. Pseudonim „Joska Koriawyj”, czyli „Ospowaty Józek”, nadała mu z kolei carska ochrana po tym, jak udało mu się przeżyć epidemię ospy, która pozostawiła trwałe ślady na jego powierzchowności. „To jednak wiedz, że kto był wprzódy / wdeptany w proch i uciśniony, / Ten jeszcze zrówna się z Mtacmindą, / Nadzieją...
Piotr Nisztor
Były dyrektor Zakładu Karnego w Płocku, który dopuścił do ucieczki więźnia skazanego za zabójstwo, nie tylko nie został ukarany dyscyplinarnie, lecz w dalszym ciągu pełni w Służbie Więziennej kierowniczą funkcję. Ta historia nigdy nie powinna się wydarzyć. Niespełna pięć lat temu Jerzy Ł., więzień skazany za zabójstwo, uciekł z Zakładu Karnego w Płocku. Podejrzewano, że chciał zemścić się na świadku, który obciążył go swoimi zeznaniami. Został jednak schwytany poza jednostką. Udało się to tylko dlatego, że spadając z dużej wysokości, złamał żebra i nie mógł kontynuować ucieczki. W efekcie stanowisko stracił Robert Żochowski, dyrektor płockiego więzienia. Nie został jednak ukarany dyscyplinarnie, a dziś w dalszym ciągu sprawuje kierowniczą funkcję w Służbie Więziennej. Mimo szeregu...
Dorota Kania
1 marca 2017 r., obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Środowiska patriotyczne organizują wystawy, rekonstrukcje i marsze, które odbywają się nawet w najmniejszych miejscowościach. To nie podoba się spadkobiercom komuny, którzy nawet za cenę kłamstwa chcą zohydzić pamięć o tych, którzy ginęli w kazamatach stalinowskiej bezpieki. Przez część mediów przelewa się fala nienawiści wobec Wyklętych. „Jak to się stało, że jest o nich głośno?” – zastanawiał się na głos na przystanku autobusowym 30 maja 2014 r. jeden z uczestników pogrzebu Wojciecha Jaruzelskiego, na którym pojawili się młodzi ludzie z wizerunkami Żołnierzy Wyklętych. „Przecież wyrzuciliśmy ich z historii, nikt nie miał prawa o nich publicznie mówić, nie mieli swoich grobów. Miało ich nie być” – kontynuował...
Jacek Liziniewicz
1 marca 2017 r., obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Środowiska patriotyczne organizują wystawy, rekonstrukcje i marsze, które odbywają się nawet w najmniejszych miejscowościach. To nie podoba się spadkobiercom komuny, którzy nawet za cenę kłamstwa chcą zohydzić pamięć o tych, którzy ginęli w kazamatach stalinowskiej bezpieki. Przez część mediów przelewa się fala nienawiści wobec Wyklętych. „Jak to się stało, że jest o nich głośno?” – zastanawiał się na głos na przystanku autobusowym 30 maja 2014 r. jeden z uczestników pogrzebu Wojciecha Jaruzelskiego, na którym pojawili się młodzi ludzie z wizerunkami Żołnierzy Wyklętych. „Przecież wyrzuciliśmy ich z historii, nikt nie miał prawa o nich publicznie mówić, nie mieli swoich grobów. Miało ich nie być” – kontynuował...
Piotr Nisztor
Spółka miejska podległa prezydent Warszawy płaci miliony złotych koncernowi kontrolowanemu przez Władimira Putina. Jeśli kolejne autobusy w Warszawie zostaną przerobione na gaz, Rosjanie mogą zgarnąć jeszcze więcej pieniędzy. Miejskie Zakłady Autobusowe w Warszawie to jedna z kluczowych spółek podległych warszawskiemu magistratowi. Należy do nich m.in. 35 autobusów zasilanych gazem ziemnym. Trafiły on na stołeczne ulice ponad dwa lata temu. Dostawcą gazu dla nich jest spółka należąca do rosyjskiego koncernu kontrolowanego przez Kreml – Gazprom Germania. Kontrakt opiewa na 53 mln zł i został zawarty na 10 lat. Była to jedyna oferta. Państwowy gigant gazowy PGNiG nie przystąpił do przetargu ze względu na kryteria postępowania. Okazuje się jednak, że MZA planuje jeszcze bardziej postawić...
Magdalena Złotnicka
Twardo negocjował warunki wejścia Polski do UE, od dłuższego czasu był nielubiany przez władze PO. Dlaczego jednak dr Jacek Saryusz-Wolski zdecydował się być kandydatem rządu PiS na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej? „Wysiadam z Platformy na przystanku Polska” – tak na Twitterze dr Jacek Saryusz-Wolski skomentował fakt, że usunięto go z PO. Wszystko wskazuje na to, że polityk spodziewał się, iż ogłoszenie go oficjalnym kandydatem władz RP na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej zaowocuje tego rodzaju konsekwencjami. Jak jednak doszło do tego, że to właśnie on, członek partii będącej główną opozycją wobec PiS, został wybrany na kandydata rządu szukającego polskiej alternatywy dla Donalda Tuska? Twardy negocjator Nazwisko Saryusz-Wolskiego pojawiło się w...
Grzegorz Wierzchołowski
Polskie fundacje, które lobbują za „ekologicznymi” pomysłami korzystnymi dla niemieckiego biznesu, finansowane są pośrednio z... budżetu Niemiec. Wspiera je PO, której politycy od lat przewijają się przez instytucje sponsorowane przez Berlin. Jarosław Kaczyński, który w wywiadzie udzielonym „Gazecie Polskiej” nazwał Donalda Tuska „kandydatem niemieckim”, miał niewątpliwie rację. Były lider PO został ponownie szefem Rady Europejskiej wyłącznie w wyniku presji Berlina. Niemieckie wsparcie dla Tuska to jednak nic zaskakującego: jego środowisko, jak i on sam, od wielu lat funkcjonują w polskiej przestrzeni publicznej dzięki niemieckim pieniądzom. Komorowska i turbiny z Niemiec Niestety, indywidualne polityczne i finansowe profity, jakie czerpie polska liberalna „elita” ze współpracy z...
Grzegorz Wierzchołowski
Za rządów PO bezkarnie działała w Polsce fundacja Russkij Mir, jedna z najpotężniejszych agend propagandy Kremla. Na jej czele stoi były wiceszef KGB i wnuk słynnego zbrodniarza Wiaczesława Mołotowa. Russkij Mir, czyli „rosyjski świat” – tak nazywa się fundacja utworzona z inicjatywy Moskwy w 2007 r. Organizacja ta – utrzymywana z budżetu Federacji Rosyjskiej – pod płaszczykiem popularyzacji rosyjskiego języka i kultury sieje prokremlowską propagandę, a w państwach z liczną  mniejszością rosyjską (kraje bałtyckie, Mołdawia) przygotowuje podłoże pod wojnę hybrydową. Według źródeł NATO cytowanych przez zachodnią prasę, a także według raportu przygotowanego przez Ośrodek Studiów Europejskich Wilfrieda Martensa, Russkij Mir to po prostu agencja propagandowa urabiająca opiniotwórcze...
Piotr Nisztor
Żona twórcy Amber Gold podczas pobytu w areszcie zaszła w ciąże, bo funkcjonariusze Służby Więziennej dopuścili się skrajnych zaniedbań. Nie ponieśli odpowiedzialności. Tymczasem komisja śledcza otrzymała niedawno z Ministerstwa Sprawiedliwości materiały w tej sprawie. W marcu 2015 r. „Dziennik Łódzki” ujawnił, że przebywająca w Zakładzie Karnym nr 1 w Łodzi Katarzyna P., żona twórcy Amber Gold, jest w ciąży z funkcjonariuszem Służby Więziennej. Do dziś nie wiadomo jednak, kto faktycznie jest ojcem dziecka, a sama afera została zamieciona pod dywan. Z ustaleń „Gazety Polskiej” wynika, że funkcjonariusze, którzy dopuścili się rażących zaniedbań, otrzymali symboliczne kary, a jeden z nich kilka miesięcy później został nawet awansowany na podpułkownika i kieruje dziś innym dużym zakładem...

Pages