Kraj

Piotr Nisztor
Prokuratura badająca aferę GetBacku posiada pliki z nagraniami, które miały być polisą ubezpieczeniową byłego prezesa tej spółki Konrada K. Wśród nich są rozmowy z osobami kojarzonymi z szefem rządu. „Gazeta Polska” dotarła do fragmentów jednego z nagrań.     Ta afera to bardzo poważny wstrząs dla rynku finansowego w Polsce. Prokuratura Regionalna w Warszawie i Centralne Biuro Antykorupcyjne od czterech miesięcy badają wielomilionowe nadużycia, do których dochodziło w firmie windykacyjnej GetBack. W wyniku afery krocie stracili prywatni inwestorzy, którzy nabyli obligacje wyemitowane przez spółkę. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wszczęła postępowanie w sprawie trzech towarzystw funduszy inwestycyjnych, które oferowały je swoim klientom. Grozi im odebranie licencji na...
Dorota Kania
Prywatna spółka działająca na terenie Ciężkowic w Małopolsce prowadzi interesy z miejscowym urzędem gminy. Lukratywne kontrakty trafiają do firmy, której udziałowcem jest córka burmistrza miasta. Rozmawiający z „Gazetą Polską” radni mówią o nepotyzmie, natomiast burmistrz nie widzi w tej współpracy nic zdrożnego.   Udziałowcem spółki Kombud przez wiele lat był obecny burmistrz Ciężkowic Zbigniew Jurkiewicz. Gdy został burmistrzem, przestał mieć udziały w tej firmie, a w jego miejsce weszła córka Jowita Jurkiewicz-Drąg. Obecnie spółka Kombud przeżywa złote lata rozkwitu – z dokumentów wynika, że wygrała szereg przetargów i jest w czołówce firm, które świadczą usługi dla gminy Ciężkowice.– Nie ma żadnego znaczenia, że moja córka posiada udziały w Kombudzie. Firma wygrywa przetargi...
Zdecydowanie uważam, że jako środowisko patriotyczne powinniśmy zmobilizować polskie społeczeństwo do udziału w wyborach, zarówno samorządowych, unijnych, jak i później parlamentarnych – mówi nam Adam Andruszkiewicz. Poseł Wolnych i Solidarnych wsparł naszą akcję #2kadencja.     – Musimy mobilizować się dlatego, że należy dokończyć proces zmian w Polsce, a żeby on został dokończony, to zdecydowanie nie możemy dopuścić do władzy obozu Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. To spowodowałoby tragedię dla państwa polskiego – wszystkie reformy, które zostały rozpoczęte, jak np. reforma sądownictwa czy dezubekizacja, zostałyby cofnięte – podkreśla Adam Andruszkiewicz. Nasz rozmówca zaznacza, że „bardzo ważne jest to, żeby społeczeństwu i naszym wyborcom tłumaczyć, iż nie możemy...
Zdecydowanie uważam, że jako środowisko patriotyczne powinniśmy zmobilizować polskie społeczeństwo do udziału w wyborach, zarówno samorządowych, unijnych, jak i później parlamentarnych – mówi nam Adam Andruszkiewicz. Poseł Wolnych i Solidarnych wsparł naszą akcję #2kadencja.     – Musimy mobilizować się dlatego, że należy dokończyć proces zmian w Polsce, a żeby on został dokończony, to zdecydowanie nie możemy dopuścić do władzy obozu Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. To spowodowałoby tragedię dla państwa polskiego – wszystkie reformy, które zostały rozpoczęte, jak np. reforma sądownictwa czy dezubekizacja, zostałyby cofnięte – podkreśla Adam Andruszkiewicz. Nasz rozmówca zaznacza, że „bardzo ważne jest to, żeby społeczeństwu i naszym wyborcom tłumaczyć, iż nie możemy...
Jacek Liziniewicz
Jesteśmy partią ogólnonarodową. Skończmy ze stereotypem zaszufladkowania nas do jednego sektora, do wsi. (…) Kiedy powstawał PSL w 1895 roku, 80 procent społeczeństwa żyło na wsi. To się zmieniło i my się musimy zmienić. Stąd hasło „Nowe PSL” – mówił w ubiegłym tygodniu szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz, który konsekwentnie buduje narrację o odnowionej partii. Na dole jednak PSL pozostaje stare jak nigdy. I gotowe, by rzucić się do gardła młodemu liderowi.   Bez wątpienia wybory samorządowe dla PSL-u to być albo nie być. Partia nigdy nie była tak słaba. Na szczeblu centralnym praktycznie już nie istnieje. W wyborach parlamentarnych ledwo przekroczyła próg wyborczy, notując najsłabszy wynik w historii – 5,13 proc. – i wprowadzając jedynie 16 posłów. Klub był tak mały, że nie...
Piotr Lisiewicz
Totalna opozycja przez niemal trzy lata starała się wykreować siebie na obrońców wolności, ludzi nowoczesnych, zagrożonych dyktaturą PiS. Według niej największym przestępstwem miał być zamach na wolne media. Fotoreporterzy dokonywali cudów, aby wśród przeciwników PiS pokazać młode twarze. Ten przekaz widowiskowo trafił szlag za sprawą poparcia przez PO ACTA 2. Każdy mógł się przekonać, że stara PO nie zmieniła się ani odrobinę. Jest siermiężna, powiązana z dawnymi układami i bez zmrużenia oka wypowiada orwellowskie kłamstwa, nawet jeśli są one tak oczywiste, że każdy je dostrzega.   Przypomnijmy, żeParlament Europejski poparł projekt dyrektywy o prawie autorskim dotyczącym Internetu. Za projektem opowiedziało się 438 europosłów, przeciw było 226, a wstrzymało się od głosu 39. PiS...
Maciej Marosz
Fundacja Otwarty Dialog, wypisująca na swoich sztandarach obronę praw człowieka, demokracji i praworządności, walczy w Polsce z demokratycznym wyborem polskiej większości. Okrzykniętą już przez publicystów mianem „ekspozytury interesów Wschodu” organizację współtworzą ludzie KC PZPR i prymusi współpracy z SB.   Przypomnijmy, że twarzą fundacji jest Ludmiła Kozłowska, która została w sierpniu w trybie natychmiastowym wydalona z Unii Europejskiej. Szefem rady OD jest jej mąż Bartosz Kramek, znany z protestów antyrządowych aktywista walczący o państwo prawa i „wolne sądy”. W lipcu zeszłego roku Kramek opublikował na Facebooku manifest „Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!”, nawołujący do obalenia rządu. Wokół finansowania fundacji mnożą się niejasności. MSZ podjęło wobec niej kontrolę...
Grzegorz Wierzchołowski
Komu przeszkadza inwestycja, która zapewni Polsce bezpieczeństwo energetyczne i umożliwi synchronizację z systemami Litwy, Łotwy i Estonii? Jak ustaliła „GP” – za ekologicznymi i społecznymi organizacjami, które w coraz bardziej radykalny sposób próbują zablokować powstanie elektrowni, stoją darczyńcy powiązani z Niemcami.     12 lipca 2018 r. podpisano kontrakt na budowę Elektrowni Ostrołęka C o mocy 1000 MW. Ma ona zacząć działać w 2023 r. Nowoczesny, niskoemisyjny blok energetyczny będzie miał istotny wpływ na bezpieczeństwo energetyczne Polski, a także umożliwi synchronizację systemu energetycznego Litwy, Łotwy i Estonii. „Elektrownia Ostrołęka to ostatni blok węglowy w Polsce. Będzie on spełniać wszystkie restrykcyjne normy emisyjne” – mówił podczas podpisania umowy na...
Dorota Kania
W aferze FOZZ nic nie było przypadkowe: na czele Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego stanął człowiek komunistycznego wywiadu wojskowego, a w jego władzach byli politycy, którzy do dziś odgrywają istotną rolę w życiu publicznym. Śledztwo powierzono zaufanemu prokuratorowi, a przez lata robiono wszystko, aby winni gigantycznej defraudacji nigdy nie ponieśli zasłużonej kary.      Afera FOZZ została ujawniona w 1991 roku, jednak do ostatecznego zakończenia procesu sądowego doszło dopiero w 2009 r. Śledztwo w sprawie afery prowadził prokurator Janusz Kalwas, któremu w latach 80. powierzano sprawy, za którymi stały wojskowe służby specjalne. Do takich należała m.in. sprawa Jana Załuski, właściciela firmy Carpatia, współpracownika II Zarządu Sztabu Generalnego, czyli...
Piotr Nisztor
Do PZPR wstąpił po maturze, w okresie przemian polityczno-ustrojowych stał się jednym z najbardziej wpływowych ludzi w Polsce, finansując z pieniędzy Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego przeróżne biznesowe i polityczne przedsięwzięcia. Kim jest Dariusz Przywieczerski, bohater największej afery III RP, na którego ekstradycję zgodzili się Amerykanie?   Ta informacja zelektryzowała opinię publiczną w Polsce. Amerykanie zgodzili się na ekstradycję do Polski Dariusza Tytusa Przywieczerskiego. To trzeci obok Grzegorza Żemka i Janiny Chim skazany w największej aferze w historii III RP – Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ). W 2005 roku został uznany za winnego defraudacji 1 577 178 amerykańskich dolarów. Sąd pierwszej instancji skazał go najpierw na trzy i pół roku...
Grzegorz Wierzchołowski
Ujawnione przez „GP” informacje na temat prawdopodobnej zamiany rejestratorów lotu Tu-154 przez Rosjan wywołały prawdziwą burzę. Ale na tym fałszerstwie skandal związany z rosyjskimi protokołami odnalezienia czarnych skrzynek się nie kończy. Okazuje się, że dołączona do nich dokumentacja fotograficzna jest całkowicie niewiarygodna.   Para tzw. rejestratorów katastroficznych tupolewa nr 101 – czyli rejestrator pokładowy MSRP-64M-6  i rejestrator dźwiękowy MARS-BM nr 323025 – została, jak ujawniliśmy tydzień temu, dwukrotnie „znaleziona” na wrakowisku pod Smoleńskiem. I to tego samego dnia: 10 kwietnia 2010 r. Na charakterystyczne pomarańczowe rejestratory (z napisami MŁP-14-5 i „Flight Recorder”) natrafiono najpierw wczesnym popołudniem, po godzinie 14.30. Według...
Konwencja Koalicji Obywatelskiej i wizja polityki Grzegorza Schetyny nie zaskoczyła.  Polska ma być szczęśliwa, prospołeczna i oczywiście antypisowska.     Miało być z pompą, na bogato i przede wszystkim ożywczo. Konwencja Koalicji Obywatelskiej (Platforma Obywatelska, Nowoczesna oraz Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej) miała wrzucić wyższy bieg w wyścigu przed wyborami samorządowymi.  Owszem, obietnice były – Schetyna pokazał swój „sześciopak”. I choć do tej pory sześciopak kojarzył się raczej z wyrzeźbionym na siłowni brzuchem czy sporą ilością piwa, to Schetyna miał na myśli reformy „sześciopaka”: szkolnictwa (bez konkretów), darmowe bilety komunikacji miejskiej dla dzieci, pomoc dla seniorów w wypełnianiu dokumentów w urzędach i ograniczenie kolejek...
Piotr Lisiewicz
Ile po wrześniu 1939 r. mieliśmy w Polsce niepodległości? Pół roku rządów Jana Olszewskiego w 1992 r. i dwa lata władzy PiS z lat 2005-2007. Tamte rządy działały cały czas w medialnym oblężeniu. Dołowało je powszechne przekonanie o tymczasowości zmian. I o tym, że są one powierzchowne, a struktury zła wszechpotężne. Po pół wieku niewoli nasz obóz był słaby, było nas za mało. To się bardzo zmieniło. Przed nami najważniejsza bitwa. Jeśli ją wygramy, mamy szansę być wreszcie silni, a podstarzała targowica może się już nigdy nie podnieść. Taka jest stawka bitwy, którą zaczyna akcja #DrugaKadencja.   Bitwa Warszawska nazwana została przez Edgara D’Abernon 18. najważniejszą bitwą w dziejach świata. Oczywiście tego nie mogli przewidzieć uczestniczący w niej młodzi żołnierze. Intuicja...
Grzegorz Wierzchołowski
Przemówienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i premiera Mateusza Morawieckiego były głównymi punktami niedzielnej konwencji PiS. Lider partii wezwał do jedności i odnowił polityczne porozumienie ze Zbigniewem Ziobro i Jarosławem Gowinem, a szef rządu nakreślił pięć nowych propozycji na wybory. Zaprezentowano też sylwetki głównych kandydatów Zjednoczonej Prawicy na prezydentów polskich miast. Dotrzymujemy słowa! Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego: Dziękuję za otwarcie naszej konwencji. Chciałem dokonać pewnego uzupełnienia: nas by tutaj nie było, gdyby nie Lech Kaczyński. Pamiętajmy o tym. Chciałem podziękować za to, że państwo zechcieli tutaj bardzo licznie przybyć. To dobra zapowiedź tego, co przed nami. Przed nami 21 szczególnych miesięcy, 21 miesięcy,...
Piotr Lisiewicz
W Polsce przegra ten, kto pierwszy straci wolę walki. Niedzielna konwencja PiS dowiodła, że cechą tej partii jest nie tylko wola walki, ale i pomysły, jak ją skutecznie prowadzić. A także kreatywność, zarówno gdy chodzi o program, jak i sposoby pozyskania nowych wyborców. Nudny patos totalnej opozycji, jej dramatyczne apele na temat upadku demokracji i rządów prawa okazały się balonikiem, z którego łatwo spuścić powietrze. Niemałe znaczenie w kampanii prezydenckiej Ronalda Reagana miały cztery słowa, wypowiedziane w kierunku rywala, Jimmy’ego Cartera, który zaatakował go powtarzaną setki razy wyuczoną przez speców od PR-u formułką. Reagan mrugając do publiczności, odparł: „A ten znowu swoje”. I to proste zdanie zostało zapamiętane do dziś. Znaleźliśmy się obecnie w momencie, w...
Grzegorz Wierzchołowski
10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku Rosjanie znaleźli nieuszkodzone rejestratory lotu polskiego tupolewa, które po zapakowaniu w worki zostały zabrane z wrakowiska i zniknęły. W ich miejscu kilka godzin później pojawiły się identycznie wyglądające skrzynki – tyle że z poważnymi uszkodzeniami. Publikujemy nieznane dotąd protokoły z rosyjskiego śledztwa, stanowiące niepodważalny dowód potężnego fałszerstwa. „Gazeta Polska” dotarła do protokołów oględzin miejsca katastrofy smoleńskiej, pochodzących z 10 kwietnia 2010 r. Dokumenty te sporządzone zostały przez funkcjonariuszy rosyjskich i znalazły się w aktach rosyjskiego oraz polskiego śledztwa (tom 167, karty 34700, 34702, 34704; tom 177, karty 43428, 43429). Przez lata żaden z polskich prokuratorów – ani przed 2015 r., ani potem – nie poddał...
Maciej Marosz
Matka Rafała Trzaskowskiego, kandydata na fotel prezydenta stolicy, była tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie Justyna. Meldowała bezpiece o kontaktach z dyplomatami USA muzyków i ludzi zajmujących się jazzem – Jerzego Matuszkiewicza, Leopolda Tyrmanda czy Romana Waschki. Jej pierwsza teściowa była kapitanem UB, teść – pułkownikiem LWP, a inni z bliskich działali na wysokich szczeblach PZPR. Rafał Trzaskowski dumnie przedstawiał w internecie swoją rodzinę i jej zasługi, określając tę prezentację jako „autolustracja”. Ominęła ona jednak rodowe związki z komunizmem. Wygląda na to, że jakość takiej lustracji można porównać do kampanijnej akcji ratowania szyby w drzwiach przez mocowanie jej taśmą klejącą. Cenne kontakty z amerykańskimi dyplomatami W swoim autolustracyjnym wpisie...
Grzegorz Wierzchołowski
Janusz Kijowski, stryj byłego lidera KOD, stracił stołek dyrektora Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie, gdy „Gazeta Polska” zdobyła dowody na to, że kierowana przez niego instytucja podpisywała intratne umowy z nim samym (!). Tymczasem sporządzony przez samorządowych kontrolerów raport, do którego dotarliśmy, potwierdza ustalenia „GP”. I przynosi nowe rewelacje. W maju 2018 r. „GP” pierwsza opublikowała skany kilku umów, które podpisał kierowany przez Kijowskiego teatr z... samym Januszem Kijowskim. Pikanterii sprawie dodawał fakt, że w imieniu teatru dokumenty te sygnowała zastępczyni dyrektora, prywatnie będąca jego konkubiną. I tak: w lutym 2016 r. instytucja, reprezentowana przez zastępcę dyrektora Beatę Ochmańską, podpisała z Kijowskim – jako osobą prywatną – umowę o dzieło....
Dorota Kania
Maria Nurowska, działaczka młodzieżowych organizacji w PRL oraz pracownica resortowych placówek, od lat atakuje prawicę i jej polityków. Jej trauma nasiliła się po wygranych wyborach przez Prawo i Sprawiedliwość, co zresztą słychać w jej publicznych wypowiedziach. Twórczość pisarki w ostatnich latach skupia się głównie na pisaniu listów do ważnych osobistości: śp. Lecha Kaczyńskiego, papieża Franciszka czy przedstawicieli UE. Ostatnio „zasłynęła” zrobieniem laleczki voodoo z wizerunkiem Stanisława Piotrowicza. Nurowska przedstawiana jest jako wybitna pisarka, ale jej ogólnodostępny życiorys zawiera wiele niedopowiedzeń. Brakuje w nim informacji na temat działalności pisarki w komunistycznych organizacjach: Związku Młodzieży Socjalistycznej oraz Związku Studentów Polskich oraz pracy m....
Piotr Nisztor
Prokuratura w Łodzi od roku bada gigantyczne nieprawidłowości, jakie za rządów PO-PSL miały miejsce w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego i Przedsiębiorstwie Porty Lotnicze. Zawiadomienia w tej sprawie złożyli posłowie z komisji śledczej ds. Amber Gold. To jedna z największych afer finansowych rządu PO-PSL. W wyniku działalności piramidy finansowej Amber Gold (zarządzanej przez małżeństwo Marcina i Katarzynę P.) 19 tysięcy osób straciło około 850 mln zł. Od dwóch lat sprawę bada sejmowa komisja śledcza. Zasiadający w niej posłowie dotychczas skierowali do prokuratury dziesięć zawiadomień w sprawie odkrytych nieprawidłowości. Obejmują one w sumie dwadzieścia osób. Dwa zawiadomienia dotyczą działalności Urzędu Lotnictwa Cywilnego (ULC) i Przedsiębiorstwa Porty Lotnicze (PPL). Sejmowi śledczy...
Grzegorz Wierzchołowski
Marek Chmaj – były członek rady nadzorczej Fundacji Otwarty Dialog, autor pisanych na zlecenie byłych esbeków opinii prawnych. Jacek Świeca – były członek rady nadzorczej Otwartego Dialogu, powiązany biznesowo z szefem WSI Markiem Dukaczewskim. Mikołaj Pietrzak, którego kancelaria przygotowała dla byłych esbeków wzory odwołań do sądów od decyzji MSW. Co łączy tych prawników? Gigantyczne umowy, jakie w ostatnim czasie zawarł z ich kancelariami warszawski ratusz. Ewa Gawor – podporucznik MO, skompromitowana dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m.st. Warszawy – dostawała od prezydent stolicy wysokie nagrody pieniężne (w 2011 roku aż 36 tys. zł). Z kolei między 2007 a 2013 r. Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznała urzędnikom zajmującym się reprywatyzacją nagrody w wysokości...
Grzegorz Broński
Wątpliwości co do źródeł finansowania Fundacji Otwarty Dialog, a także przeszłości jej szefowej Ludmiły Kozłowskiej, pojawiały się od dawna. Nie tylko w Polsce. Najnowsza publikacja ukraińskiego dziennikarza Andrija Bożenko zawiera nieznane wcześniej wątki. Sugeruje on, że szefowa FOD została przed laty zwerbowana przez rosyjskie służby specjalne, a nawet stworzono dla niej „legendę-przykrywkę”. Fundacja Otwarty Dialog bywała wielokrotnie obiektem zainteresowania dziennikarzy, chociażby po opublikowaniu przez analityka Marcina Reya głośnego raportu o powiązaniach FOD (o tym za chwilę). Dotychczas jednak zarzuty stawiane fundacji ograniczały się do sfery publicystycznej, a szefowa FOD Ludmiła Kozłowska w dalszym ciągu bez przeszkód brylowała w polskich mediach lub na europejskich...
Maciej Marosz
Ewa Gawor, kierująca instytucją mającą zapewniać bezpieczeństwo stolicy, zbudowała wokół siebie zespół ludzi związanych z aparatem represji z PRL. Świta zaufanej prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz to funkcjonariusze MSW, SB, ZOMO, wyszkoleni na uczelniach przygotowujących esbeków do fachowej walki z wrogami systemu totalitarnego. Ujawniamy nowe nazwiska! O Ewie Gawor, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy, zrobiło się głośno po jej decyzji o rozwiązaniu Marszu Pamięci Powstania Warszawskiego, organizowanego przez środowiska narodowe. Uzasadniała swoją decyzję tym, że wznoszono na nim hasła wzywające do nienawiści: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!”. Jak ujawnił prof. Sławomir Cenckiewicz, Gawor w okresie komunizmu była funkcjonariuszem...
Dorota Kania
Nawet 10 mln euro może dostać Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin” z Funduszy Norweskich. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, państwa, które są darczyńcami Funduszy, nie zgadzają się na przekazanie pieniędzy na Muzeum Getta Warszawskiego. Oznacza to, że niemal całość środków otrzyma Muzeum „Polin”. Sprawa od samego początku pachnie potężnym skandalem z gigantycznymi pieniędzmi w tle. Beneficjentem projektu „Żydowskie Dziedzictwo Kulturowe” jest Muzeum Historii Żydów Polskich „Polin”, które zgodziło się na włączenie w ten plan Żydowskiego Instytutu Historycznego im. Emanuela Ringelbluma. Według nieoficjalnych informacji „Polin” może otrzymać nawet 10 mln euro, z czego ŻiH może dostać 1/10 całej kwoty, czyli 1 mln euro. Muzeum Getta Warszawskiego nie dostanie nic – według naszych ustaleń...
Piotr Nisztor
W czerwcu Krajowa Administracja Skarbowa w ramach postępowania dotyczącego przestępstw VAT-owskich dokonała przeszukań w spółce, która jeszcze do niedawna wydawała „Służby Specjalne”. Związki periodyku prowadzą do głośnych afer rozpracowywanych obecnie przez organa ścigania – ustaliła „Gazeta Polska”. To jedna z najbardziej skomplikowanych spraw rozpracowywanych przez organy ścigania. Od listopada 2017 roku Prokuratura Regionalna w Katowicach i Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzą śledztwo w sprawie działalności tzw. gangu przebierańców, czyli fałszywych pracowników służb specjalnych powołujących się na wpływy w administracji państwowej. Dotychczas zarzuty w tej sprawie usłyszało trzynaście osób, w tym Andrzej K., były minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Jednym z...
Sądząc po tonie, w którym główne media relacjonują politykę, PiS powinien już mieć ujemne poparcie. Na szczęście to nie media, lecz wyborcy decydują o podziale władzy. Wybory samorządowe będą pierwszym od trzech lat poważnym plebiscytem, pokazującym realną skalę poparcia dla rządu Dobrej Zmiany i jego adwersarzy z PO. W tych wyborach rozstrzygnie się także kilka innych kwestii, m.in. przyszłość najbardziej prorosyjskiej partii na naszej scenie – Polskiego Stronnictwa Ludowego. Największe emocje wzbudzi rywalizacja w dużych miastach. Przekonamy się, czy Prawo i Sprawiedliwość jest w stanie odbić je z rąk środowisk związanych z Platformą Obywatelską i SLD. O ile kampania wyborcza w Warszawie de facto toczy się już pełną parą, o tyle w takich miastach jak Gdańsk, Łódź, Lublin, Wrocław...
Grzegorz Wierzchołowski
Kilka miesięcy po Euro 2012 Ewa Gawor – dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m. st. Warszawa – dzieliła się z oficjelami Władimira Putina sposobami zabezpieczania masowych imprez. Gościom z Rosji, przed którymi stało zadanie „zabezpieczenia” mundialu w 2018 r. (głównie przed antyputinowską opozycją), ujawniła przy okazji, jak działa warszawski monitoring, wykorzystywany m.in. przez polskie służby. Do spotkania doszło w październiku 2012 r. Wśród kilkudziesięciu gości z Rosji, którzy odwiedzili Centrum Bezpieczeństwa m.st. Warszawy, byli m.in. wybrani przedstawiciele Komitetu Organizacyjnego Rossija 2018 – ciała raczej politycznego aniżeli sportowego (przewodniczący rady nadzorczej: Władimir Putin). Do Warszawy zjechali też rosyjscy oficjele z miast, w których...
Dorota Kania
Kilka dni temu przed Sądem Okręgowym w Warszawie ruszył proces prezesa Najwyższej Izby Kontroli Krzysztofa Kwiatkowskiego i byłego szefa klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, członka Krajowej Rady Sądownictwa Jana Burego. Są oni oskarżeni o nadużycie władzy przy obsadzaniu stanowisk w Izbie w 2013 r. Sprawa zaczęła się pięć lat temu, gdy CBA prowadziło postępowanie w tzw. aferze podkarpackiej. Sprawa jest bezprecedensowa: oskarżonym jest były minister sprawiedliwości, a obecnie prezes NIK, który powinien być bez zarzutu, ponieważ instytucja, którą kieruje, zajmuje się wykrywaniem nieprawidłowości. Drugim oskarżonym jest prominentny polityk, były członek Krajowej Rady Sądownictwa i były wiceminister skarbu. Przed sądem stanęli ludzie, którzy przez lata byli przedstawicielami władzy i...
Jan Przemyłski
„Cud nad Wisłą”, „Płonie ognisko i szumią knieje”, „Legiony”, „Rozszumiały się wierzby płaczące”, „Rota – te i inne utwory można było usłyszeć w ubiegłą środę podczas festynu „Nam twierdzą będzie każdy próg”, zorganizowanego na placu Teatralnym w Warszawie z okazji 98. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Wśród artystów znaleźli się m.in. Ludmiła Małecka, Krzysztof Cugowski, Dariusz Kowalski, Dariusz „Maleo” Malejonek oraz Leszek Czajkowski i Paweł Piekarczyk. Podobnie jak w poprzednich latach, Polacy tłumnie przybyli 15 sierpnia na plac Teatralny w Warszawie, aby wspólnie świętować 98. rocznicę jednego z największych zwycięstw w historii naszego kraju – „Cudu nad Wisłą”. Aura tego dnia rozpieszczała, co zaowocowało tym, że pierwsi widzowie pojawili się na miejscu festynu już po godz. 15, choć...
Sławomir Cenckiewicz
Ewa Gawor, która rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego organizowany przez środowiska narodowe, ukrywała fakt, że była funkcjonariuszem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Czesława Kiszczaka. Szefowa Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy była podporucznikiem MO, absolwentką Wyższej Szkoły Oficerskiej im. Feliksa Dzierżyńskiego oraz pracownikiem Departamentu PESEL MSW. Objęła ją ustawa dezubekizacyjna pozbawiająca esbeków przywilejów emerytalnych. 1 sierpnia 2018 roku kierująca Biurem Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m.st. Warszawy Ewa Gawor rozwiązała Marsz Powstania Warszawskiego organizowany przez środowiska narodowe. Uzasadniając swoją decyzję, Gawor wdała się w kuriozalną dyskusję historyczną na temat antykomunistycznych haseł i polskiego...
Grzegorz Wierzchołowski
Czy Rosjanie przygotowywali operację, w wyniku której jeden z dyżurnych autorytetów naukowych Kremla pojechałby do Smoleńska jako „międzynarodowy ekspert” strony polskiej? Ujawniona niedawno treść korespondencji między Moskwą a Warszawą wskazuje, że ten niepokojący scenariusz o mały włos nie został zrealizowany. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zgodził się na przyjazd do Smoleńska polskich prokuratorów wraz z ekspertami na oględziny szczątków Tu-154M – ogłosił kilkanaście dni temu Marek Pyza w serwisie wPolityce.pl. Dziennikarz ten przy okazji po raz kolejny zaatakował Antoniego Macierewicza za to, że jest „zwolennikiem ostrzejszego kursu wobec Rosji”. Tymczasem cała sprawa związana z przełomowym jakoby zaproszeniem do Smoleńska polskich śledczych wygląda na przemyślaną operację...
Maciej Marosz
Nie tylko resortowi emeryci, ale i młodzież broni Sądu Najwyższego – taki medialny efekt miało przynieść wielokrotne pokazywanie młodego człowieka, który w szale popychał policjantów i wykrzykiwał dramatycznie „ZOMO!”. Jak się okazuje, obrońcy demokracji pozyskali „przedstawiciela młodzieży” na miarę swoich możliwości – wnuka stalinowskiego prokuratora i syna reprezentanta mediów III RP. Michał M. podczas akcji 26 lipca przed Pałacem Prezydenckim, zorganizowanej przez przeciwnych zmianom w sądownictwie „obrońców demokracji”, zasłynął z agresji wobec policjantów i obraźliwych okrzyków w ich stronę. Dziś ma już postawiony zarzut naruszenia nietykalności cielesnej dwóch policjantów, stosowania wobec nich przemocy i znieważenia podczas służby. M. to najmłodszy z klanu obrońców demokracji...
Piotr Nisztor
Fałszywi pracownicy służb specjalnych, zatrzymani kilka miesięcy temu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, mieli brać udział w torpedowaniu kolejnych konkursów na stanowisko szefa Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. W ten sposób Zbigniew Niewójt, z którym mieli znakomite relacje, przez ponad dwa i pół roku pozostawał pełniącym obowiązki szefa tego bardzo istotnego urzędu – ustaliła „GP”.   To jedna z najbardziej skomplikowanych i wielowątkowych spraw prowadzonych przez organy ścigania. Od października 2017 r. Prokuratura Regionalna w Katowicach i Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpracowują tzw. gang przebierańców, czyli fałszywych pracowników służb specjalnych powołujących się na wpływy w organach ścigania i administracji państwowej. Dotychczas w tej sprawie zarzuty usłyszało...
Grzegorz Wierzchołowski
Rządy PiS łamią zakaz tortur, Kaczyński „dławi pokojowe protesty”, a najbardziej prześladowanym w Polsce dziennikarzem jest Tomasz Piątek – wynika z ostatnich doniesień Amnesty International. Ta niegdyś jedna z bardziej zasłużonych organizacji broniących praw człowieka przekształciła się w radykalne stowarzyszenie promujące lewicowo-liberalny establishment, aborcję i inżynierię społeczną. Stronniczość? Zakłamanie? A może amnezja? Jak wyjaśnić postawę Amnesty International (AI), która za rządów PO milczała wobec jawnych nadużyć władzy, a obecną władzę przedstawia jako brutalny, autorytarny reżim? „W swoich działaniach kierujemy się uniwersalnością i niepodzielnością praw człowieka, bezstronnością i niezależnością, solidarnością międzynarodową i skutecznymi działaniami na rzecz...
Piotr Lisiewicz
Bezprawna decyzja Sądu Najwyższego, który ogłosił, że zawiesza stosowanie części ustawy podpisanej przez prezydenta, pokazuje wyraziście, w czyich rękach był wymiar sprawiedliwości po 1989 r. Statystyczny sędzia SN karierę zaczynał w stanie wojennym i do dziś nie ma oporu przed powrotem do tamtych metod. Historia powraca jednak tylko jako farsa i jeśli KRS oraz prezydent sprawnie zmienią skład SN, reforma nie jest w najmniejszym stopniu zagrożona. – Należy „to coś” zignorować i robić swoje – mówi „Gazecie Polskiej” jej współtwórca, wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Jak ogłosił znienacka Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego Sądu Najwyższego, SN przedstawił „pięć pytań prejudycjalnych do Trybunału Sprawiedliwości UE oraz zawiesił stosowanie przepisów ustawy o SN,...
Wojciech Mucha
Występ Mike’a Tysona w kampanii promującej 74. rocznicę Powstania Warszawskiego wzbudził sensację i oczywiste kontrowersje. Czy bowiem mistrz świata, legendarny pięściarz, bohater skandali, narkoman, alkoholik, seksoholik, chwilowy weganin i „nieortodoksyjny muzułmanin” jest godny tego, by mówić światu o bohaterskim zrywie z 1944 r? Osiedle Brownsville na nowojorskim Brooklynie i dziś nie jest miejscem, w którym chcieliby się Państwo zgubić ciemną nocą. Urodzony w 1966 roku Tyson obserwował tu zmagania swojej samotnej matki z biedą, alfonsami, prostytucją i ciągłym niedostatkiem. Dość szybko trafił do ośrodka dla młodocianych przestępców. Faszerowany chloropromazyną późno nauczył się czytać i pisać. Szczęśliwie za sprawą pewnego Irlandczyka, Bobby’ego Stewarta, pracownika poprawczaka,...
Piotr Lisiewicz
Program dla widza, a nie dla elity. Ale nieodmóżdżający, lecz odwrotnie – pokazujący to, co wśród zwykłych Polaków wspaniałe, mądre, ale też dowcipne czy zadziorne. I ludzi dotąd w mediach pomijanych. Ta filozofia Michała Rachonia, połączona z przeniesieniem do Polski najnowocześniejszych amerykańskich telewizyjnych technik, przyniosła mu sukces. A z nim także wielu wrogów. Co zabawne, po cichu… zżynających wprowadzone przez niego pomysły. – 30 lat temu ja w Teleexpressie mówiłem: „Ruszamy!”, dziś Michał Rachoń mówi „Jedziemy!” – mówi Wojciech Reszczyński, twórca Teleexpressu i pierwszy prezenter Wiadomości w TVP. Wówczas styl Reszczyńskiego był bardzo mocno odmienny od tego, co stanowiło telewizyjne dziennikarstwo w PRL. Rewolucja, którą w telewizyjnym dziennikarstwie wprowadza...
Maciej Marosz
Opozycja parlamentarna – sama bezsilna i skłócona w wewnętrznym sporze o przywództwo – wzywa swoich wyborców na barykady. Podburza do radykalizacji, nakłania „do wyjścia z domu i walki o demokrację”. Jednak skład tej bardzo nielicznej, za to stałej gwardii potwierdza, że jeśli toczy się jakaś walka, to kolejnego pokolenia UB z kolejnym pokoleniem AK. „Totalna opozycja” postanowiła wykorzystać moment tuż przed zamknięciem prac parlamentu na czas wakacji do zmobilizowania swoich zwolenników do agresywniejszej walki z rządami PiS. Dęcie w róg jako jeden z pierwszych usłyszał sam Lech Wałęsa, który przyjechał do Warszawy na demonstrację przed Sądem Najwyższym, żeby zagrzmieć, że oto „jak władza będzie likwidować Sąd, to on ma broń i nie zawaha się jej użyć”. Wyobraził sobie także „100...
Grzegorz Wierzchołowski
Firma byłego senatora PO Tomasza M., którego nazwisko pojawia się na liście najbardziej znanego dealera narkotyków w Polsce, miała – jak się okazuje – szczególny wkład w zwycięską kampanię wyborczą Platformy w 2007 r. Co więcej, ze spółką M. związane były żony najbardziej znanych polityków dzisiejszej „totalnej opozycji”. „GP” ujawniła dwa tygodnie temu, że Tomasz M. pojawia się w aktach sprawy Cezarego P., znanego szerzej jako „dealer celebrytów”, który od lat dostarczał narkotyki ludziom ze świata show biznesu, polityki i sportu. Nasze ustalenia potwierdziliśmy w prokuraturze. „W akcie oskarżenia skierowanym przeciwko Cezaremu P., Tomasz M. został wskazany w treści zarzutów przeciwko Cezaremu P. jako osoba, której oskarżony Cezary P. sześciokrotnie w okresie od końca listopada...
Grzegorz Broński
Firma byłego senatora PO Tomasza M., którego nazwisko pojawia się na liście najbardziej znanego dealera narkotyków w Polsce, miała – jak się okazuje – szczególny wkład w zwycięską kampanię wyborczą Platformy w 2007 r. Co więcej, ze spółką M. związane były żony najbardziej znanych polityków dzisiejszej „totalnej opozycji”. „GP” ujawniła dwa tygodnie temu, że Tomasz M. pojawia się w aktach sprawy Cezarego P., znanego szerzej jako „dealer celebrytów”, który od lat dostarczał narkotyki ludziom ze świata show biznesu, polityki i sportu. Nasze ustalenia potwierdziliśmy w prokuraturze. „W akcie oskarżenia skierowanym przeciwko Cezaremu P., Tomasz M. został wskazany w treści zarzutów przeciwko Cezaremu P. jako osoba, której oskarżony Cezary P. sześciokrotnie w okresie od końca listopada...
Jan Przemyłski
Blisko 50 archeologów głównie z Rosji, ale też z Ukrainy i Polski, wzięło udział w pracach ekshumacyjnych żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zginęli w 1941 r. niedaleko Białegostoku. Jak ustaliła „GP”, jednym ze zleceniodawców prac był człowiek z ministerstwa obrony Federacji Rosyjskiej, a pogrzeb ekshumowanych szczątków zaplanowany był na 22 lipca, czyli w rocznicę ogłoszenia manifestu PKWN, którym Sowieci narzucili Polsce komunistyczną władzę. Przenieśmy się w czasie do 1939 roku. 1 września Niemcy atakują Polskę, wybucha jeden z najtragiczniejszych konfliktów w historii świata, który pochłonie życie milionów istnień. Ponad dwa tygodnie później – 17 września – nasz kraj otrzymuje kolejny cios. Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich wbija nam „nóż w plecy” i łamiąc wcześniejsze...
Piotr Nisztor
Aby rozwiązać aferę wielomiliardowych wyłudzeń podatku VAT za rządów PO-PSL, należy zrekonstruować sieć niejawnych powiązań służb specjalnych z politykami, urzędnikami państwowymi i przedsiębiorcami. To może być największa afera gospodarcza po 1989 r. Według Ministerstwa Finansów na wyłudzeniach podatku VAT w latach 2008–2015 Skarb Państwa miał stracić 262 mld zł. Kwota ta wystarczyłaby na funkcjonowanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego przez ponad 1300 lat (roczny budżet tej służby to niespełna 200 mln zł). Jak więc było możliwe, aby tak wielkie pieniądze zostały w kieszeni przestępców? Odpowiedzi na to pytanie poszuka sejmowa komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT, kierowana przez posła PiS Marcina Horałę. Zasiadający w niej parlamentarzyści nie będą mieli łatwego zadania. Tym bardziej...
Polscy kolejarze walczyli o wolność podczas wojny i powstania. To dzięki nim udało się z sukcesem przeprowadzić wiele akcji sabotażowych. W ciągu stu lat historii niepodległej Polski kolejarze odegrali ogromną rolę w jej budowie i umacnianiu. Jednym z najważniejszych zadań Polskich Kolei Państwowych po odzyskaniu niepodległości było połączenie podzielonego wskutek zaborów kraju. Nie było to łatwe zadanie, ponieważ część tras kolejowych została kompletnie zniszczona lub uszkodzona w trakcie działań wojennych. Wymagały odbudowy i remontów. Należało też wytyczyć zupełnie nowe szlaki, aby Polska zyskała spójny system żelaznych dróg. Na szczęście tradycja kolejnictwa istniała na terenach obecnej Polski już od XIX w. Kolejarze w walce o niepodległość Polscy kolejarze odegrali też bardzo...
Sylwia Krasnodębska
W środę, 1 sierpnia, o godzinie 17.45 przed bramą główną Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie Strefa Wolnego Słowa tradycyjnie organizuje śpiewanie pieśni powstańczych. Tego też dnia do „Gazety Polskiej Codziennie” dołączony będzie śpiewnik pieśni patriotycznych. Zachęcamy, by z numerem „Codziennej” udać się na wspólne śpiewanie. Poprowadzi je, jak co roku, wnuczka członka Kedywu Krzysztofa Mikołaja Sobieszczańskiego „Kolumba” – wokalistka Agnieszka Pawlik-Regulska. – Mamy wierną grupę osób, które przychodzą co roku śpiewać z nami powstańcze pieśni. Można powiedzieć, że zawiązaliśmy taką nieformalną wspólnotę – mówi pani Agnieszka. – Cieszę się również, że przychodzi z każdym rokiem coraz więcej osób młodych – dodaje. – Widać, że ludzie, wychodząc z oficjalnych uroczystości...
Już 15 sierpnia br. spotkajmy się na Placu Teatralnym w Warszawie, by wspólnie śpiewać najpiękniejsze polskie pieśni patriotyczne. Bitwa Warszawska, Cud nad Wisłą, Święto Wojska Polskiego i to najważniejsze – święto Matki Bożej Zielnej – każdego roku gromadzą nas na wspólnym świętowaniu z Fundacją Niezależnych Mediów i mediami Strefy Wolnego Słowa. Koncert „Twierdzą nam będzie każdy próg” zgromadzi na scenie wielu znakomitych artystów: Ewę Dałkowską, Dominikę Świątek, Ludmiłę Małecką, Krzysztofa Cugowskiego, Jerzego Grunwalda, Leszka Czajkowskiego, Dariusza Kowalskiego, Jacka Kawalca, Norberta Smolińskiego, Bartka Kurowskiego oraz naszego wielkiego przyjaciela Pawła Piekarczyka. Wykonaniem znanych pieśni i piosenek patriotycznych znani soliści po raz kolejny dadzą wyraz przywiązania do...

Pages