Kraj

Grzegorz Wierzchołowski
Po katastrofie smoleńskiej i w trakcie rosyjskiej agresji na Ukrainę przedstawiciele MON, SKW i ABW regularnie brali udział w konferencjach dotyczących cyberbezpieczeństwa oraz ochrony tajnych informacji. Organizowało je, w nadzorowanej przez MON placówce, stowarzyszenie założone przez byłych oficerów WSI, w tym uczestników kursów GRU. – Nic nie wiem o takich spotkaniach – zarzeka się ówczesny szef MON Tomasz Siemoniak. Od 2009 r. rozpoczynają się zmasowane ataki rosyjskich hakerów na polskie systemy bezpieczeństwa. Szczególne ich nasilenie ma miejsce tuż przed katastrofą smoleńską. Miesiąc po tej narodowej tragedii – 14 maja 2010 r. – we wsi Rynia (gdzie znajduje się Wojskowy Dom Wypoczynkowy), na zebraniu założycielskim powołane zostaje do życia Krajowe Stowarzyszenie Bezpieczeństwa...
Jacek Liziniewicz
Blisko tysiąc osób wzięło udział w XII Zjeździe Klubów „Gazety Polskiej”. Klubowicze z całej Polski i z zagranicy opanowali Spałę. Honorowym gościem zjazdu był prezydent Andrzej Duda. Z klubowiczami spotkali się też m.in. minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, wicepremier Mateusz Morawiecki, minister Witold Bańka, minister Mariusz Błaszczak, minister Jan Szyszko oraz wiceprzewodniczący PE Ryszard Czarnecki. Tegoroczny zjazd odbył się w przepięknie położonym Centralnym Ośrodku Sportu w Spale. – Na mapie Polski jest taka mała miejscowość, mała jak główka od szpilki, i to jest właśnie Spała. Miejscowość ta liczy jedynie 400 mieszkańców. Przyjechaliście i dwukrotnie przebiliście liczebność mieszkańców. Z pewnością będzie to niezapomniane wydarzenie – mówił, witając klubowiczów,...
Dorota Kania
Teatr Polski we Wrocławiu od roku jest obiektem walki o utracone wpływy. Kluczową rolę w sporze odgrywa były dyrektor Krzysztof Mieszkowski, obecnie poseł Nowoczesnej, i jego akolici – m.in. osoby, które pobierały pieniądze z kasy teatru w czasie, gdy kierował on tą placówką. Walka o teatr rozpoczęła się w momencie, gdy dyrektorem został Cezary Morawski, którego wskazała komisja konkursowa, a wyboru dokonał zarząd województwa dolnośląskiego. Morawski zastąpił na tym stanowisku Krzysztofa Mieszkowskiego, który nie mógł wystartować w konkursie z powodu braku wymaganego wykształcenia. W sierpniu ubiegłego roku, gdy do Wrocławia przyjechał obecny dyrektor Teatru Polskiego, na dworcu kolejowym Wrocław Główny przywitała go grupa aktorów z teatru, by wręczyć mu bilet powrotny do Warszawy....
„Gazeta Polska” dotarła do audytu opisującego zarządzanie Teatrem Polskim we Wrocławiu za kadencji Krzysztofa Mieszkowskiego. Treść dokumentu jeży włos na głowie, albowiem ukazuje brak elementarnej troski o powierzone dyrektorowi mienie publiczne i bezpieczeństwo widzów, zaś „rażąca niegospodarność” to najłagodniejsze określenie rządów obecnego posła Nowoczesnej. Analiza treści dokumentu uzmysławia, że Krzysztof Mieszkowski, dziś poseł Nowoczesnej, jako dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu nie zawracał sobie głowy nudnymi bilansami i źle czuł się w roli zarządzającego. Zajmował się wyłącznie częścią artystyczną, dążąc do stworzenia międzynarodowej renomy teatru w sytuacji, gdy placówki po prostu nie było na to stać. Przez to pozwolił w skuteczny sposób dyktować sobie warunki pewnej...
Piotr Nisztor
Ministerstwo Spraw Zagranicznych szczegółowo bada działalność Ryszarda Schnepfa, w czasie gdy kierował polskimi placówkami dyplomatycznymi w Hiszpanii i USA. Wątpliwości budzą m.in. okoliczności zatrudnienia personelu pomocniczego. Za PO–PSL był gwiazdą polskiej dyplomacji. 66-letni dziś Ryszard Schnepf najpierw przez rok był wiceministrem spraw zagranicznych, potem ambasadorem RP w Hiszpanii, a następnie w USA. MSZ kierowany przez Witolda Waszczykowskiego ma jednak poważne wątpliwości do sposobu zarządzania przez niego tymi placówkami. Chodzi o wydatki byłego ambasadora oraz prowadzoną politykę kadrową. W tym m.in. zatrudnianie sprzątaczek z Ukrainy. Jedna z nich, po czterech latach pracy na placówce w Hiszpanii, dostała negatywną opinię MSZ, gdy Schnepf chciał przenieść ją do...
Siedział w więzieniu w Indiach, działał w Towarzystwie Przyjaźni Polsko-Radzieckiej i ORMO, a według IPN zarejestrowany był przez SB jako TW „Barbara”. Za rządów PO brylował na salonach i chełpił się, że Tusk i Komorowski chodzą w jego garniturach. Miał wyjechać z Polski, ale zamiast tego został bohaterem afery taśmowej. Jerzy Mazgaj, specjalizujący się w sprzedaży dóbr luksusowych, zajmuje obecnie 91. miejsce w rankingu 100 najbogatszych Polaków w 2017 r. według miesięcznika „Forbes”. Jego majątek szacuje się na 485 mln zł. Czy jego sukces byłby możliwy bez politycznego parasola? Firmy polonijne, czyli przyszli bossowie III RP Wiele biznesowych karier powstających u zarania III RP miało swój początek w PRL. 6 lutego 1976 r. Urząd Rady Ministrów ogłosił rozporządzenie wprowadzające...
Piotr Lisiewicz
– Mamy do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą. Z czynami o charakterze zbrodni i przestępstw narkotykowych. Pan Maciej Dobrowolski jest numerem jeden w tej grupie – tak o przyczynach aresztowania kibica warszawskiej Legii mówił portalowi Tomasza Lisa sędzia Jerzy Leder. Dobrowolski spędził w areszcie prawie cztery lata. Teraz prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie jego rzekomego udziału w grupie przestępczej. Sędzia Leder ma za sobą bogatą karierę w PZPR oraz orzekanie w niesławnym procesie komunistycznego zbrodniarza Czesława Kiszczaka. – Pomiędzy wypowiedzią sędziego Ledera, według której miałem być hersztem grupy przestępczej, a wypuszczeniem mnie na wolność przez tego samego sędziego minęło zaledwie kilka miesięcy. Okazało się też, że jako rzekomy herszt mogę nagle nawet...
Dorota Kania
Zniszczenie „Gazety Polskiej”, obawa przez filmem „Smoleńsk”, tygodnikiem „wSieci” i „Super Expressem”, plany obsadzenia byłego szefa BOR Mariana Janickiego w spółce skarbu państwa, kulisy kontaktów ze sprzyjającymi ludziom Donalda Tuska dziennikarzami – to najważniejsze wątki rozmów prowadzonych na początku 2014 r. w restauracji Sowa&Przyjaciele, w których uczestniczyli m.in. Paweł Graś, ksiądz Kazimierz Sowa, ówczesny minister skarbu państwa Włodzimierz Karpiński, szef BOR Marian Janicki oraz biznesmen Jerzy Mazgaj. Z ujawnionych przez TVP Info nowych nagrań jednoznacznie wynika, że ludzie związani z Platformą Obywatelską traktowali państwo jak swój prywatny folwark. Uważali, że media, które ich krytykują, należy unicestwić – wśród najważniejszych wątków ujawnionych taśm jest ten...
Maciej Marosz
Przez osiem lat rządów koalicji PO–PSL „Gazeta Polska” i inne media Strefy Wolnego Słowa opisywały afery z udziałem polityków i biznesmenów. Zadawały pytania o rzeczy, o które inni bali się pytać. Dziennikarze „GP” nie patrzyli na układy, nie bali się podpaść urzędującej władzy. Ewidentnie przeszkadzali. W demokratycznym kraju byli ciągani po sądach, inwigilowani, dyskryminowani. Środowisko „Gazety Polskiej” zawsze było bezkompromisowe, choć nieraz przyszło mu płacić za to wysoką cenę. Próby rozbicia jedności redakcji, ciągnące się w nieskończoność procesy sądowe poszczególnych dziennikarzy, wreszcie inwigilacja – metody walki z niepodległościowymi mediami były bardzo różne. Najwięcej ataków miało miejsce – raczej nieprzypadkowo – za rządów ekipy PO–PSL. Nie sposób przypomnieć...
Piotr Nisztor
Polskiej Żegludze Morskiej grozi bankructwo, a prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne próbują rozgryźć największą aferę korupcyjną III RP, która doprowadziła do takiej sytuacji – ustaliła „Gazeta Polska”. Polska Żegluga Morska (PŻM) to nadzorowane przez Skarb Państwa przedsiębiorstwo morskie działające w branży armatorskiej. Jego majątek to kilkadziesiąt miliardów złotych, w tym przede wszystkim pływająca po całym świecie flota 54 statków. Dziś PŻM, zarządzana przez ostatnie jedenaście lat przez Pawła Szynkaruka, znajduje się na skraju bankructwa. Przedsiębiorstwo jest zadłużone na około półtora miliarda złotych. To nie przypadek. Pięć lat temu Centralne Biuro Antykorupcyjne odkryło korupcję przy zawieraniu umów spedycyjnych i rozstrzyganiu przetargów. Z ustaleń „Gazety Polskiej...
Grzegorz Wierzchołowski
Dokument, który rosyjska prasa opublikowała w celu zdjęcia odpowiedzialności za Smoleńsk z Kremla, pogrąża w rzeczywistości zarówno Donalda Tuska, jak i Moskwę. Strona polska zobowiązała się w nim do utajnienia wyników badań DNA ofiar katastrofy. Oznacza to, że nawet informację o zamianie ciał Polacy mogli podać wyłącznie za zgodą Władimira Putina. Po artykule w „Gazecie Polskiej” i materiale w TV Republika, opisujących relację nieznanego rosyjskiego świadka, nastąpił kontratak Kremla. Rosyjski dziennik „Izwiestija” opublikował nieznane dokumenty dotyczące katastrofy smoleńskiej. W zamyśle Rosjan miały one zdejmować winę z Moskwy. W rzeczywistości pogrążają ówczesnych „partnerów” Władimira Putina – czyli rząd Donalda Tuska. Zgoda na bezczeszczenie zwłok O publikacji rosyjskiej...
Piotr Lisiewicz
Zarabiają gigantyczne pieniądze, występując w rosyjskich serialach. Bez cienia oporów robią propagandę dla reżimu ludobójcy, twórcy obozów koncentracyjnych, który napada na sąsiadów, a także morduje dziesiątkami rosyjskich dziennikarzy czy fałszuje wyniki wyborów. Czasem jednak przyjeżdżają do Polski, aby opowiadać w mediach, jak bardzo boją się dyktatury PiS. „Wraca strach” – ogłosił ostatnio aktor Mateusz Damięcki. „Kak ja stał ruskim”, czyli „Jak zostałem Rosjaninem” – tak zatytułowany jest serial w rosyjskiej telewizji, w którym Mateusz Damięcki gra główną rolę. Oto amerykański dziennikarz, w którego się wciela, przyjeżdża do Rosji pełen strachu, po czym zakochuje się w tym pięknym kraju. Zagrać samego Putina Maciej Stuhr został z kolei gwiazdą rosyjskiego serialu „Bezsenność”....
Wojciech Mucha
Emitowany na antenie TVN24 program „Czarno na białym” to w zamierzeniu twórców audycja publicystyczna – demaskatorska. Jak jednak pokazuje przykład zwycięskiej batalii, jaką ze stacją stoczyła Maria Szonert-Binienda, żona prof. Wiesława Biniendy, jest to również doskonale skonstruowany pas transmisyjny do manipulacji. Muzyka groźna jak miny prowadzącej, szybki montaż, rewelacje i mnóstwo „ujawnionych” sensacji. Tak w skrócie można opisać każdy odcinek „Czarno na białym”. Tak było także 11 października 2016 r., kiedy w ramach „CZnB” wyemitowano reportaż Piotra Świerczka pod tytułem „(Nie)czyste teorie”. Tematem programu były ustalenia ekspertów zespołu parlamentarnego oraz Państwowej Podkomisji ds. Badania Katastrofy Smoleńskiej. „Gazeta Polska” dotarła do treści skargi, jaką na twórców...
Dorota Kania
Jest kolejny, naoczny świadek katastrofy smoleńskiej – ustaliła „Gazeta Polska”. Był on 10 kwietnia 2010 r. w pobliżu lotniska, ale do tej pory rosyjscy śledczy nie zajęli się wyjaśnieniem tego, co widział. To wskazuje, że Rosjanie nie przeprowadzili podstawowych działań związanych z postępowaniem karnym dotyczącym wyjaśnienia i znalezienia winnych tragedii. – Szedłem rano w stronę lotniska. Początkowo była bardzo gęsta mgła, ale zaczęła się przerzedzać i wtedy usłyszałem lecący samolot. Chwilę później go zobaczyłem: leciał i płonął, na jego boku był ogień. A później usłyszałem huk i zapanowała cisza – opowiada Rosjanin, który rano 10 kwietnia 2010 r. szedł w kierunku swojej posesji. „Gazeta Polska” i Telewizja Republika dysponują nagraniem rozmowy, która została przeprowadzona z nim...
Grzegorz Wierzchołowski
Przemieszanie zwłok w trumnach to co najwyżej wynik niechlujstwa Rosjan – tak bagatelizują skandal z ciałami ofiar Smoleńska liberalni dziennikarze i opozycja. Jednak ci sami Rosjanie z ogromną starannością przejrzeli i oczyścili aparaty fotograficznie oraz kamery wideo ofiar. Koszmar rodzin ofiar Smoleńska trwa. Niemal codziennie dowiadujemy się o nowym skandalu związanym z identyfikacją zwłok i zawartością trumien. Szokujące informacje dotyczące bezczeszczenia ciał przez Rosjan nie powinny nam jednak przysłonić ich równoległych działań związanych z ingerencją w rzeczy osobiste ofiar. Chodzi tu przede wszystkim o aparaty fotograficzne i kamery wideo, które – jak wynika z ekspertyzy znajdującej się w aktach śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem – były przeglądane przez...
Piotr Lisiewicz
Odpowiedzialność Czesława Kiszczaka za śmierć górników w Kopalni „Wujek” i generała Mirosława Milewskiego za aferę „Żelazo” – tymi sprawami w III RP zajmowała się Dorota Rysińska. Jej mąż uniewinnił Beatę Sawicką i Lecha Wałęsę. Paweł Matras uniemożliwił skazanie sędziego, któremu IPN zarzucał zbrodnię komunistyczną. Z kolei Przemysław Kalinowski był w PRL naukowym specjalistą od… dekretu o stanie wojennym. To oni uderzyli w prezydenta Andrzeja Dudę. Jeśli ktoś chciałby przekonać się, czy prawdziwe są słowa sędzi Ireny Kamińskiej o tym, że sędziowie to „zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi”, analiza życiorysów i powiązań sędziów, którzy zaatakowali prezydenta, może być mu bardzo pomocna. Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów uznał, że akt łaski...
Dorota Kania
„Jest pan po prostu głupim chamem”, „Trzeba takiemu dawać w pysk”, „Wy pisowskie mordy”, „Nie możemy oddać Polski walkowerem tym gówniarzom” – to zaledwie kilka cytatów z Adama Michnika i ludzi, którzy organizują mu spotkania skierowane do dziennikarzy i ludzi zadających naczelnemu „GW” niewygodne pytania. Agresja Adama Michnika i jego otoczenia rośnie wraz ze spadkiem sprzedaży oraz wpływów „Gazety Wyborczej”. On, jego współpracownicy oraz sympatycy atakują tych, którzy kojarzą się im z prawą stroną sceny politycznej i z rządzącą obecnie partią. Słynne „Odpieprz się pan od generała” było łagodnym zwrotem w porównaniu z tym, jak dziś reaguje Adam Michnik. Przypomnimy, że powyższe zdanie naczelny „GW” wypowiedział 13 kwietnia 1992 r. we francuskiej telewizji podczas promocji książki...
Wspólne spiskowanie byłych esbeków z posłem PO Sławomirem Nitrasem i byłym ministrem spraw wewnętrznych Andrzejem Milczanowskim w Szczecinie w sprawie obalenia rządu PiS to nie wszystko. Teraz na zaproszenie ludzi PO do Szczecina przyjedzie na debatę z Milczanowskim były szef ABW – Krzysztof Bondaryk. Mają rozmawiać o rzekomym ograniczaniu praw i wolności obywatelskich za rządów PiS. Choć są ostatnimi osobami, które mogłyby zabierać głos w tych sprawach. Przed dwoma tygodniami w tekście Grzegorza Wierzchołowskiego „Platforma ze wsparciem kursanta KGB” ujawniliśmy, że dwa miesiące przed tzw. Marszem Wolności w Szczecinie odbyło się spotkanie ponad setki esbeków z posłem Sławomirem Nitrasem i Andrzejem Milczanowskim. Ten drugi instruował esbeków, w jaki sposób mogą zradykalizować metody...
Piotr Nisztor
Z ujawnionych niedawno dokumentów CIA wynika, że Amerykanie doskonale wiedzieli o bardzo bliskich relacjach Abu Nidala, najgroźniejszego terrorysty na świecie lat 80., z PRL-owskimi służbami specjalnymi. Mógł to być silny element nacisku na Polskę w zakulisowych negocjacjach z USA. To był jeden z najpilniej strzeżonych sekretów PRL. Komunistyczne służby przez lata bardzo blisko współpracowały z najgroźniejszymi arabskimi terrorystami. Ci zabójcy, ścigani na całym świecie za zamachy, morderstwa i porwania, właśnie w Polsce mogli liczyć na schronienie i pomoc. Szczególną opieką otaczał ich II Zarząd Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego, oczko w głowie posłusznego Moskwie gen. Wojciecha Jaruzelskiego. W zamian terroryści pomagali PRL-owskiemu przedsiębiorstwu Cenzin w sprzedaży...
Piotr Nisztor
Za rządów PO–PSL funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie wprowadzali zdobywanych o Amber Gold informacji do niejawnej Bazy Wiedzy Operacyjnej. To uniemożliwiło ich szybką i skuteczną analizę – ustaliła „Gazeta Polska”. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, kierowana przez gen. Krzysztofa Bondaryka, mogła uchronić blisko 19 tys. osób przed utratą oszczędności życia w Amber Gold. Bardzo szybko mogła też ustalić, kim naprawdę jest założyciel tej spółki Marcin P. i jakie są jego powiązania z trójmiejskim światem przestępczym. Tak się jednak nie stało. Wszystko dlatego, że funkcjonariusze ABW praktycznie w ogóle nie wprowadzali zdobywanych w tej sprawie informacji do tajnej Bazy Wiedzy Operacyjnej (BWO) – ustaliła „Gazeta Polska”. Tymczasem system ten miał ułatwić prowadzenie...
Grzegorz Wierzchołowski
Polski rynek odpadów, warty około 3,5 miliarda złotych, może zostać wkrótce zdominowany przez wielkie zagraniczne firmy, głównie z Niemiec. Nieliczne rodzinne polskie firmy – jak zachodniopomorska Eko-Fiuk – poddawane są próbom brutalnej eliminacji z rynku. Wszystko przy udziale niemieckich mediów i samorządowców z PO. 3,4 mld zł – tyle w 2015 r. wynosiła wartość roczna umów zawartych na polskim rynku odpadów komunalnych. Nic dziwnego, że o tę górę pieniędzy walczy wiele firm, w tym kilku międzynarodowych gigantów, którzy już teraz przejęli niemal połowę rynku. Niestety – coraz częstsze są przypadki, że walka o udział w zyskach nie ma nic wspólnego z uczciwą rynkową konkurencją. A ofiarą tych rozgrywek padają polskie firmy rodzinne. 15 miesięcy dla Polaków, miesiąc dla Niemców...
Olga Alehno
Homogeniczny naród nie chce migrantów [Po dojściu do władzy, rząd PiS] natychmiast wycofał się z obietnicy poprzedników dotyczącej przyjęcia osób ubiegające się o azyl. (…) Jako przyczynę rezygnacji podaje się fakt, że muzułmańscy migranci mogą być problemem dla jednorodnego polskiego społeczeństwa. (…) Polska jest najbardziej homogenicznym państwem w Europie – większość stanowią Polacy i katolicy. (…) Krwawy koszmar II wojny światowej, powojenne przesunięcie granic i czystki etniczne po raz pierwszy w historii stworzyły czystą rasowo Polskę, spełniając marzenia wcześniejszych pokoleń skrajnych nacjonalistów. Pomimo obecności w UE w Polsce nie ma wielkiego zainteresowania w formowaniu wieloetnicznego społeczeństwa na wzór Europy Zachodniej. Jan Cienki brukselski portal Politico.ue 21...
Według ekspertów branży energetycznej ponad 50 proc. kadr jest w wieku 50 lat. – W przedsiębiorstwach widzimy lukę pokoleniową – stwierdził podczas debaty zorganizowanej przez „GP” Sławomir Burmann, przedstawiciel Veolia Energia Łódź SA. Od września tego roku kandydatów do szkół zawodowych i techników czeka rewolucja. Ma bowiem ruszyć tworzenie dwustopniowej szkoły branżowej. Szkoła I stopnia będzie kończyć się egzaminem zawodowym na poziomie szkoły zasadniczej, a szkoła II stopnia – egzaminem na poziomie technikum i maturą zawodową. To jednak nie koniec zmian, które planuje Ministerstwo Edukacji Narodowej. – Pozostaje jeszcze nawiązanie współpracy uczelni wyższych i szkół zawodowych z pracodawcami. Walczymy z utartymi stereotypami, że absolwenci szkół branżowych są niższą kastą. Po...
Andrzej Zybertowicz
My-Polacy czujemy się boleśnie podzieleni. O przykłady nietrudno. A gdyby ktoś z nas zapomniał, jak bardzo jesteśmy podzieleni, to już media (i to nie tylko nurtu-III-RP, ale także te przynależne do Archipelagu Polskości) nam przypomną. Niestety, taka jest dynamika dzisiejszego urynkowienia, że kto nie „podkręca”, nie uskrajnia nawet zrównoważonych poglądów, ze swym przekazem ginie w natłoku niby-informacji, w natłoku sygnałów pozornych, których faktyczną rolą nie jest nic innego jak wybicie się, wyróżnienie z infozgiełku. Częściowo z taką sytuacją trzeba się godzić, ale… tylko częściowo. Spory naturalne i sztuczne W dzisiejszym, nazbyt szybko zmieniającym się świecie to pluralizm i różnica są normą, a jednolitość i spójność coraz częściej stają się rzadkością. Konflikty, niezgody...
Jacek Liziniewicz
11 czerwca, w pobliżu siedziby Nadleśnictwa Browsk w miejscowości Gruszki nieopodal Gruszczewiny, odsłonięty zostanie imponujący monument upamiętniający Danutę Siedzikównę ps. Inka. Pomnik stanie niemal w sąsiedztwie miejsca urodzenia bohaterskiej sanitariuszki V Brygady Wileńskiej AK. – Miejsce urodzenia jest szczególne ważne dla każdego człowieka. Dom rodzinny, kontakty z przyjaciółmi i sąsiadami, szkoła, parafia, środowisko, w którym dorasta, to zawsze kształtuje charakter ludzi i ich postawy w dorosłym życiu. Z tej perspektywy można powiedzieć, że bohaterstwo Danuty Siedzikówny „Inki” wyrosło z tej ziemi i tego regionu – mówi ks. Tomasz Duszkiewicz, duszpasterz dyrekcji generalnej Lasów Państwowych w Warszawie i przewodniczący komitetu budowy pomnika sanitariuszki. Danuta...
Piotr Lisiewicz
Prezydent Andrzej Duda zapisze się w historii Polski jako mąż stanu, jeśli wykaże się niezależnością. Od Władimira Putina, Angeli Merkel i George’a Sorosa. A dziś, dokładnie w dwa lata po wyborze, musi wygrać pewną psychologiczną rozgrywkę. Postępując dokładnie odwrotnie, niż radzą mu „życzliwi”. Dwa lata temu, 24 maja 2015 r., Andrzej Duda wygrał drugą turę wyborów prezydenckich. Miny telewizyjnych prezenterów mówiły wszystko, a jedna z młodych klubowiczek „Gazety Polskiej” podłożyła pod nie piosenkę: „To już jest koniec, nie ma już nic”, zwyczajowo zachęcającą nad ranem do opuszczenia lokalu uczestników weekendowych imprez. 6 sierpnia 2015 r., w rocznicę wymarszu Pierwszej Kadrowej, prezydent objął urząd. „Ruszyli w swoją długą drogę. Drogę, którą wszyscy uważali wtedy za...
Piotr Nisztor
Sławomir Cytrycki w latach 80. wynajmował swoje warszawskie mieszkanie sowieckiemu przedsiębiorstwu, naszpikowanemu agentami KGB – ustaliła „Gazeta Polska”. Jego nazwisko pojawiło się mocno w kontekście afery taśmowej. To właśnie on zorganizował, a potem uczestniczył w spotkaniu w restauracji „Sowa i Przyjaciele” Marka Belki, ówczesnego prezesa Narodowego Banku Polskiego, z Bartłomiejem Sienkiewiczem, wówczas ministrem spraw wewnętrznych. Rozmowa została nagrana przez kelnerów, a następnie ujawniona przez tygodnik „Wprost”. 66-letni dziś Sławomir Cytrycki był wówczas szefem gabinetu Belki. Wcześniej m.in. kierował gabinetem prezesa Banku Handlowego, zasiadał w fotelu ministra skarbu, kierował też kancelarią premiera. Przez lata uchodził za bardzo wpływową osobę, mającą szerokie...
Michał Rachoń
Generał Janusz Bojarski, były szef WSI, za czasów Platformy Obywatelskiej wydawał w Rzymie gigantyczne pieniądze na bankiety, rezydencje i luksusowe samochody za akceptacją szefa MON Tomasza Siemoniaka. W sprawie tych wydatków prowadzone są właśnie czynności śledcze. Generał dywizji Janusz Bojarski, wieloletni oficer Wojskowych Służb Informacyjnych, dwukrotny szef tej rozwiązanej w 2006 r. służby, w czasie rządów PO, 25 lipca 2014 r., wyznaczony został na stanowisko komendanta uczelni NATO Defense College w Rzymie. Powołany na trzyletnią kadencję, przestał pełnić swoją funkcję w 2017 r. W związku z działalnością generała Bojarskiego prokuratura i Żandarmeria Wojskowa prowadzą cały szereg postępowań dotyczących bizantyjskich wydatków, które ponosił polski podatnik za akceptacją...
Grzegorz Wierzchołowski
Poseł Sławomir Nitras z PO dwa miesiące przed Marszem Wolności ustalał w Szczecinie wspólną taktykę walki z rządem PiS. Jego rozmówcami byli szkolony przez KGB oficer WSI, były szef UOP Andrzej Milczanowski oraz dawni esbecy. Wśród przyjętych metod wymieniono „czynne przeciwstawianie się władzy”, „zaostrzenie form protestu”, a nawet „okupację”. Po majowym Marszu Wolności w TVP Info pokazano materiały dowodzące, że w manifestacji uczestniczyli byli funkcjonariusze SB. Politycy Platformy Obywatelskiej, na przykład Marcin Kierwiński, zarzucali wówczas telewizji publicznej nadużycie. „Na taką manipulację nie może być zgody. Jeżeli chce pan wyciągać ludzi, którzy byli obok marszu, to proszę zwrócić uwagę, że nie stali nawet na placu Bankowym. Jeżeli ktoś chce powiedzieć, że ludzie, którzy...
Dorota Kania
„Od pierwszych dni po katastrofie smoleńskiej było wiadomo, że nasze władze dogadały się z Rosją. Pierwszym sygnałem było niedopuszczenie nas do zbadania wraku i blokowanie prowadzenia badań” – mówią nam osoby, które w 2010 r. zasiadały w Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. W rozmowie z „Gazetą Polską” ludzie ci ujawnili, co działo się po katastrofie i jak przez kolejne lata, poprzez umiejętną propagandę medialną, władze przekonywały Polaków, że rząd powadzi intensywne działania, by wyjaśnić katastrofę. „W rzeczywistości nie zrobiono nic, a głównym motorem zakłamywania rzeczywistości był Maciej Lasek” – twierdzą nasi rozmówcy. – Polscy eksperci wysłani 11 kwietnia 2010 r. do Smoleńska przybyli, gdy prace prowadzone przez Rosjan były już bardzo zaawansowane, i mogli tylko...
Magdalena Piejko
„Od pierwszych dni po katastrofie smoleńskiej było wiadomo, że nasze władze dogadały się z Rosją. Pierwszym sygnałem było niedopuszczenie nas do zbadania wraku i blokowanie prowadzenia badań” – mówią nam osoby, które w 2010 r. zasiadały w Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. W rozmowie z „Gazetą Polską” ludzie ci ujawnili, co działo się po katastrofie i jak przez kolejne lata, poprzez umiejętną propagandę medialną, władze przekonywały Polaków, że rząd powadzi intensywne działania, by wyjaśnić katastrofę. „W rzeczywistości nie zrobiono nic, a głównym motorem zakłamywania rzeczywistości był Maciej Lasek” – twierdzą nasi rozmówcy. – Polscy eksperci wysłani 11 kwietnia 2010 r. do Smoleńska przybyli, gdy prace prowadzone przez Rosjan były już bardzo zaawansowane, i mogli tylko...
Piotr Nisztor
Profesor Witold Orłowski był zarejestrowany jako kontakt operacyjny PRL-owskiego wywiadu. Gdy służba zaproponowała mu niejawny etat i ważne stanowisko w Ministerstwie Finansów, odmówił – wynika z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska”. Prof. Witold Orłowski to jeden z najbardziej znanych polskich ekonomistów. Urodził się w Łodzi. W wieku 55 lat doradzał prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, był członkiem Rady Gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku, a obecnie zasiada w Narodowej Radzie Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie. Z dokumentów znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej wynika, że w 1988 r. został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Departamentu I MSW (wywiad PRL) o pseudonimie Witt. Prowadził go Wydział VIII, którego zadaniem była inwigilacja...
Magdalena Złotnicka
W Platformie poirytowani samorządowcy robiący dobrą minę do złej gry, w Nowoczesnej narzekanie na szefa partii – tak wygląda sytuacja opozycji po Marszu Wolności. A miało być tak pięknie. Przed marszem było właściwie wszystko, by podgrzać atmosferę: spot z udziałem małej dziewczynki, który wywołał kontrowersje, ale za to z pewnością „przebił się” do świadomości opinii publicznej. Politycy PO zachęcający do wzięcia udziału w wydarzeniu, ulotki i pełna mobilizacja. „Codzienna” pisała także o wysyłaniu agitacyjnych listów do dyrektorów szkół i rodziców, organizacji darmowych przejazdów do stolicy czy odgórnym nakazie uczestnictwa w pochodzie dla każdej funkcyjnej osoby w partii. Mimo to marsz okazał się klapą, jeśli chodzi o frekwencję. Policja podała, że było około 12 tys. osób, PO...
Dorota Kania
Wkrótce do Kancelarii Prezydenta trafi wniosek dotyczący ułaskawienia kibiców oraz działaczy antykomunistycznej opozycji z czasów PRL, skazanych za protest przeciwko wykładowi Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim w 2013 r. – Będę prosił pana prezydenta, aby skorzystał z prawa łaski wobec tych w większości młodych ludzi, którzy zostali niesłusznie skazani – mówi nam Kornel Morawiecki, marszałek senior z koła poselskiego Wolni i Solidarni. Sprawa dotyczy wydarzeń, które miały miejsce na Uniwersytecie Wrocławskim w czerwcu 2013 r. Profesor Zygmunt Bauman, który w przeszłości był funkcjonariuszem zbrodniczych formacji stalinowskich, takich jak NKWD i Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, został zaproszony przez prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza na wykład, który miał być...
Piotr Lisiewicz
Wkrótce do Kancelarii Prezydenta trafi wniosek dotyczący ułaskawienia kibiców oraz działaczy antykomunistycznej opozycji z czasów PRL, skazanych za protest przeciwko wykładowi Zygmunta Baumana na Uniwersytecie Wrocławskim w 2013 r. – Będę prosił pana prezydenta, aby skorzystał z prawa łaski wobec tych w większości młodych ludzi, którzy zostali niesłusznie skazani – mówi nam Kornel Morawiecki, marszałek senior z koła poselskiego Wolni i Solidarni. Sprawa dotyczy wydarzeń, które miały miejsce na Uniwersytecie Wrocławskim w czerwcu 2013 r. Profesor Zygmunt Bauman, który w przeszłości był funkcjonariuszem zbrodniczych formacji stalinowskich, takich jak NKWD i Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, został zaproszony przez prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza na wykład, który miał być...
Grzegorz Wierzchołowski
Uchodźcy? Zawsze byliśmy przeciwko ich przyjmowaniu. „500 plus”? Jak najbardziej. Podwyższenie wieku emerytalnego? Wykluczone. Oto najnowszy program Platformy Obywatelskiej, która jeszcze niedawno twierdziła, że takie postulaty to populizm i ksenofobia. Wszystko zaczęło się od czterech pytań skierowanych przez PiS do PO przed antyrządowym Marszem Wolności. Rządząca partia zapytała ugrupowanie Grzegorza Schetyny, czy po ewentualnym dojściu do władzy podwyższy ono wiek emerytalny, czy ograniczy program „500 plus”, czy przyjmie imigrantów oraz czy zlikwiduje IPN i CBA. Zamiast oficjalnej odpowiedzi Schetyna nieoczekiwanie zadeklarował w rozmowie z reporterem TVP Info, że PO… jest przeciwko przyjmowaniu uchodźców. Dopytywany, czy jest to oficjalne stanowisko Platformy, lider PO powtórzył...
Piotr Lisiewicz
Gdy siedem lat temu pod Pałacem Prezydenckim dochodziło do medialnych prowokacji i fizycznych napaści na osoby domagające się prawdy o Smoleńsku, za akcjami tymi stały państwowe służby, media były monolitem, a rechot z moherów zyskiwał odzew wśród młodzieży. Dziś zarówno państwo, jak i młodzież są po drugiej stronie barykady, a i monopol medialny został złamany. Musimy więc konsekwentnie użyć wszystkich naszych atutów. Powrót na Krakowskie Przedmieście demonstrowania skrajnego zbydlęcenia ma być dla reżyserów tego spektaklu powrotem do czegoś, co udało się im siedem lat temu. Wtedy był krzyż z puszek po piwie, dziś wypowiedź podstarzałego bydlaka: „Lech Kaczyński rozciapciany w błocie smoleńskim to coś fantastycznego”. Wraca także fizyczna przemoc. Po ostatniej miesięcznicy uderzony w...
Nocne kluby, w których bywają prominentni politycy Platformy Obywatelskiej, narkotyki, duże pieniądze, handel ludźmi pod pozorem pracy hostess, tajemnicza śmierć młodej dziewczyny w Karpaczu – to tylko niektóre wątki pojawiające się w sprawie Magdaleny Żuk, która tragicznie zginęła w Egipcie. Teraz zarówno jej najbliższych znajomych, jak i całe środowisko prześwietla specjalnie powołany zespół złożony m.in. z oficerów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralnego Biura Śledczego Policji. Po co Magdalena Żuk naprawdę pojechała do Egiptu i dlaczego jej zachowanie po przylocie diametralnie się zmieniło? – to dwie najważniejsze kwestie, z jakimi muszą zmierzyć się śledczy wyjaśniający tę tragiczną historię. Wątpliwości 27-letnia Magdalena Żuk poleciała do egipskiego kurortu Marsa...
Dorota Kania
Osoby figurujące w archiwach IPN jako TW, dzieci funkcjonariuszy komunistycznych służb specjalnych, współpracownicy Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka tworzyli w latach 90. aktualnie obowiązującą konstytucję. W tym kontekście symbolicznego znaczenia nabiera fakt, że pod tekstem ustawy zasadniczej podpisał się prezydent Aleksander Kwaśniewski, według dokumentów IPN zarejestrowany jako TW „Alek”. A wcześniej, pod tzw. Małą Konstytucją, swój podpis złożył prezydent Lech Wałęsa – TW „Bolek”. Od kilku dni trwa gorąca dyskusja wywołana przez wypowiedź prezydenta RP Andrzeja Dudę o konieczności referendum w sprawie obowiązującej konstytucji. – W moim przekonaniu, jako prezydenta, moi rodacy mają prawo się wypowiedzieć, czy konstytucja obowiązująca w Polsce od 20 lat funkcjonuje...
Jan Przemyłski
Po raz kolejny Polacy licznie zebrali się 3 maja na placu Teatralnym w Warszawie, by uczcić 226. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja i odśpiewać polskie pieśni patriotyczne. Na festyn „Vivat Maj, 3 Maj” przybył również prezydent Andrzej Duda, który objął wydarzenie honorowym patronatem. Tegoroczny festyn, współorganizowany przez Fundację Niezależne Media i Narodowe Centrum Kultury, poprowadzili Anna Popek i Marcin Styczeń. Po przywitaniu uczestników zgromadzonych na placu Teatralnym ze sceny popłynęły takty pierwszego utworu „Pieśni o Małym Rycerzu” w wykonaniu Julianny Grabowskiej. Tuż po niej znana już naszym czytelnikom z udziału w koncertach patriotycznych Miłka Małecka zaśpiewała pieśń „Witaj, majowa jutrzenko”. Kilka minut przed godziną 18, gdy ze sceny popłynęły słowa „...
Po raz kolejny Polacy licznie zebrali się 3 maja na placu Teatralnym w Warszawie, by uczcić 226. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja i odśpiewać polskie pieśni patriotyczne. Na festyn „Vivat Maj, 3 Maj” przybył również prezydent Andrzej Duda, który objął wydarzenie honorowym patronatem. Tegoroczny festyn, współorganizowany przez Fundację Niezależne Media i Narodowe Centrum Kultury, poprowadzili Anna Popek i Marcin Styczeń. Po przywitaniu uczestników zgromadzonych na placu Teatralnym ze sceny popłynęły takty pierwszego utworu „Pieśni o Małym Rycerzu” w wykonaniu Julianny Grabowskiej. Tuż po niej znana już naszym czytelnikom z udziału w koncertach patriotycznych Miłka Małecka zaśpiewała pieśń „Witaj, majowa jutrzenko”. Kilka minut przed godziną 18, gdy ze sceny popłynęły słowa „...
Piotr Nisztor
Założona przez byłych funkcjonariuszy SB firma ochroniarska Konsalnet, najprawdopodobniej z inspiracji WSI, starała się o dokończenie realizacji kontraktów na druk w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych afgańskich banknotów i paszportów – wynika z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska”. Ta sprawa do dziś owiana jest tajemnicą. Podobnie jak faktyczny udział w niej polskich służb specjalnych. Pod koniec lat 90. Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych (PWPW) otrzymała zlecenie na wydrukowanie dla rządu Afganistanu banknotów i paszportów. Złożyła je firma Inter Commerse Rudolfa Skowrońskiego, wówczas zaliczanego do grona najbogatszych Polaków. Wspólnikiem biznesmena był wtedy płk Aleksander Makowski, negatywnie zweryfikowany funkcjonariusz SB, potem już w III RP współpracownik...
Piotr Lisiewicz
Emerytowany generał Stanisław Koziej stał się symbolem obciachu w końcówce prezydentury Komorowskiego. Dziś niemal nie znika z telewizorów, gdzie prezentowany jest jako profesjonalista, walczący o siłę polskiej armii niszczonej przez ministra Macierewicza do spółki z prezydentem Dudą. I wróg rosyjskich wpływów. W roli wroga Rosji Koziej pojawił się niedawno w Superstacji, gdzie wypowiedział się na temat celów, jakie chce ona osiągnąć w krajach sąsiedzkich: „No już skoro są, niech będą w tym NATO i w Unii, przecież ich nie wyrwiemy stamtąd, ale niech będą one trochę inne, niż pozostałe. I żebyśmy my tu mieli swoje jakieś wpływy”. Obsadzenie w tej roli Kozieja, który jeszcze kilka lat temu ufał w pozytywne zmiany dokonujące się w Rosji i – co nieporównanie ważniejsze – był jednym z...
Grzegorz Wierzchołowski
Wystarczyło kilkanaście miesięcy prac nowej podkomisji smoleńskiej, by obnażyć ocierające się o zdradę zaniedbania poprzednich władz i dotrzeć do nowych faktów, które podważają oficjalną wersję katastrofy. Istotne, by najważniejsze ustalenia ekspertów nowej podkomisji trafiły do jak najszerszego grona odbiorców. „Gazeta Polska” wraz z innymi mediami Strefy Wolnego Słowa (m.in. „Gazetą Polską Codziennie” i portalem niezalezna.pl) podjęły się zadania popularyzacji ustaleń komisji smoleńskiej. Z wezwaniem o rozpowszechnianie dorobku ekspertów zwrócił się do naszych Czytelników Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „GP” oraz „GPC”. – Szanowni Państwo, zwracam się do Państwa z apelem o włączenie się w wielką akcję społeczną propagowania ustaleń i badań komisji smoleńskiej. Nie jest prawdą, że...
W obozie Ravensbrück zamordowano i zamęczono 90 tys. kobiet. W większości Polek. Z dawnego obozu zostało dziś niewiele. O pamięć tego i wielu innych nazistowskich miejsc zagłady położonych na terenie dzisiejszej Republiki Federalnej Niemiec zabiega berlińska Polonia, sporządzając listę pomordowanych, odnajdując nowe groby i mogiły. – To są nowe wydarzenie i pieczęcie, które Pan Bóg stawia i przez to nas zobowiązuje, żebyśmy pamiętali – mówił ksiądz arcybiskup Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, w Ravensbrück podczas 72. rocznicy wyzwolenia obozu. – Tu została nasza przeszłość i rozstrzelane koleżanki. Ja trafiłam do grupy „królików doświadczalnych”, na których Niemcy wykonywali doświadczenia medyczne. Wraz z koleżankami tworzyłyśmy jedną wielką wspólnotę. W tym...
Magdalena Piejko
Pierwszy Bard Rzeczypospolitej, ojciec chrzestny kabaretu politycznego, satyryk, społecznik. Jego występy niewygodne zarówno dla władców PRL, jak i mainstreamu III RP, wciąż przyciągają tłumy fanów. Ironiczny komentarz, autorski sposób prowadzenia kabaretowej narracji, ale też, w szczególnych przypadkach, patos – to cechy charakteryzujące kabaret Jana Pietrzaka, który w różnym składzie od ponad 50 lat bawi i podnosi na duchu Polaków na całym świecie. Jan Pietrzak to rodowity warszawiak. Urodził się na Targówku 26 kwietnia 1937 r. Już jako nastolatek został słuchaczem Korpusu Kadetów i Oficerskiej Szkoły Radiotechnicznej w Jeleniej Górze. Nigdy nie ukrywał swojego członkostwa w Związku Młodzieży Polskiej i PZPR. „Nie miałem nic przeciwko zastanej rzeczywistości. Nie walczyłem z nią,...
Piotr Lisiewicz
Grzegorz Schetyna to murowany przyszły premier, a Donald Tusk niemal pewny prezydent. Natomiast Ryszard Petru to groteskowa postać, skompromitowany nieudacznik, który nie jest nawet ekonomistą – to nowy przekaz dla lemingów. Wajcha została przestawiona i ta wersja obowiązuje teraz każdego, kto uważa się za nowoczesnego Polaka. Sensacja! PiS pierwszy raz od objęcia rządów przegrywa w sondażu! – ten przekaz obowiązywał w ubiegłym tygodniu w mediach. Tyle, że to nieprawda. PiS już przegrywał. Z Nowoczesną PiS przegrywać w sondażach zaczął już po miesiącu swoich rządów. W grudniu 2015 r. w Sejmie trwały kłótnie o Trybunał Konstytucyjny, w których najostrzej zabierali głos posłowie Nowoczesnej. Ówczesne tytuły w mediach były niemal kopią obecnych, z tym, że partie opozycyjne teraz...
Michał Rachoń
Tajna współpraca pomiędzy SKW a FSB była przedmiotem politycznych gier między członkami rządu Donalda Tuska. Po ujawnieniu jej zakresu przez posłów PiS do prób jej tuszowania włączył się Władimir Putin. Jak wynika z informacji, do których dotarła „Gazeta Polska”, istniała nie jedna, lecz dwie umowy o nadzorowanej przez Donalda Tuska współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z Federalną Służbą Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Kooperacja SKW z FSB pod względem ich formalnego umocowania dzieli się na trzy okresy: pierwszy – od 10 kwietnia 2010 r., który odbywał się bez zapisów jakiejkolwiek umowy relacjonującej zakres tej współpracy; drugi – pomiędzy 2011 a 2013 r., w trakcie którego obowiązywała umowa podpisana bez wymaganej prawem zgody ówczesnego premiera Donalda Tuska; trzeci...
Magdalena Złotnicka
Wbrew pozorom PO zależy na tym, by w wyborach samorządowych wystawić wspólnych z Nowoczesną kandydatów. Mieliby być jednak wskazani przez PO. Schetyna pokazuje więc Petru, że ten musi grać według jego zasad. Z początkiem kwietnia czworo posłów Nowoczesnej – Marta Golbik, Joanna Augustynowska, Michał Stasiński i Grzegorz Furgo – przeszło do Platformy Obywatelskiej. „Decyzja ta została gruntownie przemyślana, a jej podjęcie poprzedzone było usilnymi próbami wpłynięcia na zmianę kierunku, w którym podąża obecnie Nowoczesna. Moja decyzja wynika wyłącznie z efektu prowadzonych rozmów, które rozpoczęły się, zanim notowania poparcia dla Nowoczesnej gwałtownie spadły” – wyjaśniał swoje motywacje Furgo. Jak udało mi się dowiedzieć, podebranie czterech polityków podbudowało mocno morale...
Dorota Kania
Po ośmiu latach przerwy, w połowie tego roku, ruszy budowa pierwszej dużej jednostki w Stoczni Szczecińskiej. Będzie to jeden z dwóch promów pasażersko-samochodowych dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Są plany na budowę kilku następnych jednostek dla polskich armatorów, co jest szansą na odbudowę przemysłu stoczniowego „wygaszonego” za rządów premiera Donalda Tuska. 7 marca 2009 r., sobota, godzina 11. Do Stoczni Szczecińskiej na plac przy pochylni Odra Nowa przyszły tysiące ludzi. Nie tylko mieszkańcy Szczecina. Wielu przyjechało autokarami z całego województwa. Aut było tak dużo, że przy historycznej bramie głównej stoczni, gdzie wisi tablica upamiętniająca pomordowanych stoczniowców w grudniu 1970 r., nie było kawałka wolnego miejsca. Ale powód jest także historyczny. W Stoczni...

Pages