Felieton

Tomasz Sakiewicz
Ruch klubów „Gazety Polskiej” jest jednym z najbardziej unikalnych w Polsce, a być może w Europie. Kluby funkcjonują w Kijowie, Żytomierzu, powstają na Litwie, a nawet są próby powołania ich w Gruzji. W samej Polsce jest ich ponad trzysta. W Europie Zachodniej kilkadziesiąt, najwięcej w Niemczech. Funkcjonują w USA, Kanadzie i Australii. Poza wsparciem z „Gazety Polskiej” nie mają żadnej istotnej instytucjonalnej pomocy. Kluby są grupami nierejestrowanymi, więc często potrzebują organizacyjnego ramienia. Powstają przy nich fundacje i stowarzyszenia, które mogą być partnerem dla instytucji rządowych i samorządowych. Czasem jest to niezbędne do wynajęcia sali czy pozyskania dotacji. Jednak podstawowym kapitałem klubów, a właściwie całej Strefy Wolnego Słowa, są ludzie. Autentyczność tego...
Piotr Lisiewicz
No i Polska ma wreszcie męża stanu, najlepszego kandydata na prezydenta! Robert Biedroń w rozmowie z Jarosławem Kuźniarem ogłosił: „Żyjemy na kontynencie europejskim najdłużej w historii Europy w czasach pokoju. Nigdy tak długo Europa nie żyła w czasach pokoju”. Jak rozumiem, zdaniem Biedronia Ukraina w Europie nie leży? A może leży w jakiejś gorszej części Europy, gdzie wolno napadać na inne kraje i mordować cywilów? Albo ziemie Ukrainy, które zajęła Rosja, są zbyt małe, by to wojną nazwać? Wprawdzie trochę większe niż cała Dania, Holandia czy Szwajcaria, ale co tam... No więc panie Biedroń problem w tym, że Ukraina nie leży w Europie w takim samym stopniu, w jakim związki gejowskie są małżeństwem. Uwaga, ważne żebyśmy to zapamiętali. Kuźniara z Biedroniem (byłym działaczem...
Zazdroszczę Jarosławowi Kaczyńskiemu łatwości, z jaką jego słowa przechodzą do języka użytkowego. Pewne sformułowania pozostaną na zawsze w mowie potocznej, inne już się stały związkami frazeologicznymi. Nie ma jednak nic za darmo, ta lekkość jest wynikiem poszukiwania dziury w całym i polowania na Kaczyńskiego. W myśl zasady: jak nie kijem to pałką, każde zdanie Prezesa PiS poddawane jest monotonnej egzegezie. Zaczyna się zawsze od tego samego – podzielił Polaków. Nieważne, co powiedział, pewne jest, że podzielił Polaków na gorszy i lepszy sort, na prawdziwych i nieprawdziwych i tak dalej. W oparach paranoi przygotowano setki nagonek z tak wypaczonym obrazem Kaczyńskiego i jego słów, że z pewnością Kaczyński nie rozpoznawał w nich ani siebie, ani własnych wypowiedzi. Przez długi czas...
Jacek Liziniewicz
W miniony weekend odbył się Nadzwyczajny Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”. Z całego kraju zjechali przedstawiciele lokalnej społeczności, którym na sercu leży dobro naszego kraju. Jednym z głównych wątków zjazdu były zbliżające się wybory samorządowe. Z obrazu, który się wyłania z relacji klubowiczów, wynika, że Prawo i Sprawiedliwość jest tak bardzo zadowolone ze swoich struktur, że nie potrzebuje ich rozszerzać. Lokalni bonzowie są również przekonani, że nic nie muszą robić, bo przecież badania opinii publicznej wskazują, że partia ma 47 proc. poparcia. Byli już politycy, którzy na pięć miesięcy przed wyborami mieli nawet 72 proc. poparcia, a w dniu elekcji przeżywali gorzki zawód. Coś mi mówi, że struktury PiS ponownie są na dobrej drodze, aby oszukać same siebie. Będzie znów jak u...
Tadeusz Płużański
„Polska to żadna Rzeczpospolita. (…) Rządzi nami Kościół i patriarchat, proponuję więc zmienić nazwę na Hujnia Niepospolita. Pierwsza i jedyna w Unii Europejskiej” – napisała na Facebooku Manuela Gretkowska. A KOD się zachwycił. Przypomniały mi się podobne idiotyzmy innych KOD-celebrytów, którymi dzielili się we własnej gazecie – „Newsweeku”. I tak dla Mai Ostaszewskiej Rzeczpospolita to „narastająca ksenofobia, galopujący antysemityzm, homofobia i próba zdeptania godności kobiet”. A ponieważ najważniejsze są dla niej, jak twierdzi, dzieci, w kaczystowskim totalitaryzmie najbardziej boi się o ich przyszłość. Ostaszewska zobaczyła jednak światełko w tunelu: „Będziemy musieli, jak nasi rodzice za komuny, polecać dzieciom inne niż w obowiązującym kanonie książki”. Oczywiście doceniają...
Wojciech Mucha
W redakcji „Codziennej” gościła duńska telewizja publiczna. Dziennikarze chcieli dowiedzieć się, jak przedstawia się „polska sprawa” i „co się tu dzieje”. Odniosłem wrażenie, że rozmawialiśmy konkretnie. Kilkakrotnie pytano mnie o rzekomy spór Polski z Unią Europejską. Odpowiedziałem, że Polska jest pełnoprawnym członkiem UE, a spór jest częścią dialogu. Mówiłem, że jesteśmy częścią UE i chcemy nią pozostać, jednak UE potrzebuje reform. Wskazałem. że jesteśmy w Europie od 1000 lat z okładem i nigdzie się nie wybieramy. Pytany o reformę mediów, zapoznałem gości ze strukturą właścicielską mediów w Polsce. Duńczycy, którzy poruszali temat wolności słowa, zobaczyli film, na którym do siedziby „Wprost” wkracza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z kolei, na dwóch równocześnie włączonych...
Jerzy Targalski
Wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego w latach 30. XX wieku zdemoralizowani już władzą ludzie sanacji byli jednak o niebo zdolniejsi i sprawniejsi od obecnych kadr politycznych i administracyjnych. Trzeba przypomnieć, jak wcześniej przebiegały ich kariery. Pokolenia końca XIX wieku, działając w konspiracji i walcząc na froncie lub legalnie na niwie społecznej, musiały wykazać się odwagą, zdolnościami organizacyjnymi, musiały czegoś dokonać, by przetrwać. W ten sposób następował dobór ludzi odpowiedzialnych i zdolnych do działania. Wobec ówczesnych wyzwań współczesne kadry potrafiłyby tylko płakać i skarżyć się na los, który wszystko im uniemożliwia. Czy dziś o karierze w polityce decydują jakieś osiągnięcia? Oczywiście nie. Potrzebny jest pijar i staż na wycieraczce w pozycji...
Dawid Wildstein
Pisowska staruszka dokonała paskudnej prowokacji wobec znanego autorytetu i rzuciła mu się pod koła samochodu. Na pasach dla pieszych. Wyjątkowo perfidna babcia. W trakcie dochodzenia okazało się, że ów wielki autorytet nie miał prawa jazdy. Od 10 lat. Dziwna sprawa. Gdyby nie miał od dwóch lat – byłoby to zrozumiałe. Kto by szanował pisowskie prawa jazdy wydawane przez faszystowskie instytucje nazistowskiego państwa? Na pewno nie prawdziwe autorytety moralne. Ale przecież 10 lat temu nie rządzili Polską faszyści. Zostawmy na chwilę tę zagadkę. Nagonka na biedny autorytet trwa w najlepsze... Podobno grozi mu więzienie! Za potrącenie staruszki? Za to, że nawet nie miał prawa jazdy? Kto nigdy nie potrącił staruszki w takiej sytuacji, niech pierwszy rzuci kamieniem. Może się więc okazać,...
Jan Pospieszalski
Upór protestujących lekarzy nie wynika z postawy roszczeniowej. Domaganie się nakładów na ochronę zdrowia w wysokości 6,8 proc. PKB jest w zasadzie zbieżne z programem rządu i tylko w niewielkim stopniu rozmija się z tym, co zakłada minister Radziwiłł i premier Beata Szydło. Tym szczegółem, o który rozbija się porozumienie, jest tempo zmian. Protestujący lekarze wiedzą, że podniesienie nakładów z 4,7 proc. do 6,8 proc., czy w wersji łagodniejszej do 6 proc., nie jest możliwe. Dlatego żądają, aby zrealizowac ten postulat w ciągu trzech lat. Rząd mówi – budżet tego nie wytrzyma. Zrobimy to, ale do roku 2025. Wizja ośmioletniego oczekiwania protestujących nie zadowala, więc wznawiają strajk. Ta niecierpliwość nie jest tylko cechą młodości. Lekarze i przedstawiciele zawodów medycznych...
Ryszard Czarnecki
W ramach protestu przeciwko różnym idiotyzmom dziejącym się w polityce międzynarodowej postanowiłem... zamilknąć. Będę protestował milczeniem, niczym Sejm Niemy. Zatem ani mru-mru, cicho sza. Ani słowa o pewnej portugalskiej europosłance, która na widok krzyża górującego nad pewnym bałkańskim miastem ze śmiertelną powagą zacytowała Marksa, który w XIX w. bredził, że „religia to opium dla ludu”. Ani słowa o prezydencie Macronie, który przypomina króla Midasa z mitologii greckiej, tyle że dawny mityczny władca rodem z Hellady czego się nie dotknął, zamieniało się w złoto, a tutaj nowy władca rodem z Francji czego się nie dotknie, to obraca się w klęskę lub gafę. Ani słowa o wciąż urzędującym ministrze spraw zagranicznych w Republice Federalnej Niemiec, towarzyszu Sigmarze...
Polski system zbiórki i przetwarzania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego (ZSEE) stoi w przededniu bardzo poważnych wyzwań, polegających na radykalnym i skokowym zwiększeniu obowiązkowych poziomów zbierania zużytych urządzeń. Rodzi to szansę na radykalną poprawę stanu środowiska, eliminację szarej strefy i rozwój polskich firm działających na rynku zbiórki i przetwarzania elektroodpadów. Warunkiem jest kontynuacja zdecydowanych i odważnych działań ze strony Ministerstwa Środowiska. 21 lipca MŚ opublikowało rozporządzenie w sprawie minimalnych rocznych poziomów zbierania zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego w latach 2018–2020. Zakłada ono osiągnięcie do 2021 r. 65 proc. poziomu zbiórki zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, wobec niecałych 40 proc....
W kalendarzu esbeka Grzegorza Piotrowskiego z 1984 r. jest notatka: „Imieniny Czesława, a oni chcą 13”. „Czesław” to Kiszczak, „oni” to planujący porwanie księdza przełożeni Piotrowskiego, czyli Płatek i Pietruszka, „13” – to 13 października, data pierwszej próby porwania księdza Jerzego Popiełuszki. Nieudana, bo choć stojący na szosie Piotrowski celnie rzucił kamieniem w samochód, którym jechał ksiądz, kierowca się nie zatrzymał. A więc pozostał drugi termin, właśnie imieniny Czesława. Druga próba powiodła się, kierowca, którym był Waldemar Chrostowski, zatrzymał się, i tak zaczęła się martyrologia księdza Jerzego. Za swój brawurowy skok w kajdankach Chrostowski został okrzyknięty bohaterem, a potem osobą bardzo podejrzaną. Jak zeznawał w śledztwie, nie wiedział, co się stało z...
Robert Tekieli
13 października 1982 r. w Nowej Hucie kapitan Służby Bezpieczeństwa Andrzej Augustyn zastrzelił 20-letniego Bogdana Włosika. Od maja 1982 r. w wielu miastach w Polsce trwały miesięcznice upamiętniające datę wprowadzenia stanu wojennego. Zabójstwo Włosika zakończyło te cykliczne manifestacje. Są dziś ludzie, którzy porównują Polskę rządzoną przez PiS do PRL. W 1984 r. trzech oficerów SB zamordowało księdza Jerzego Popiełuszkę. Był on przed śmiercią potwornie torturowany. Do września 2017 r. oprawcy otrzymywali od polskiego państwa emerytury w wysokości nieosiągalnej dla osób, które uczciwie przepracowały całe życie. Są dziś ludzie, którzy zmniejszenie emerytur esbekom okrzyknęli formą ludobójstwa. Pierwszy raz w historii badań poziom bezrobocia wśród kobiet w Polsce jest niższy niż...
Marcin Wolski
Niechęć do przeprowadzenia reprywatyzacji w Polsce nie wynikała, jak sądzę, jedynie ze złej woli czy nieudacznictwa klasy politycznej. Raczej ze skali trudności. Zwrot portfela ukradzionego kwadrans wcześniej to niewielki kłopot, chyba że chodzi o jego zawartość, gorzej z nieruchomością, która przez 80 lat pozostawała w obcych rękach. Powiedzmy, przed wojną na posesji stał pałacyk. Zrypała go bomba, po wojnie powstała tam kamienica, a na części ogrodu przedszkole. Obecnie zgłasza się spadkobierca właściciela, wprawdzie piąta woda po kisielu… Wedle prawa czyj grunt, tego reszta, więc po zwrocie przedszkole można rozebrać, lokatorów eksmitować… Dlatego logiczniejszy byłby zwrot finansowy. Tylko wedle jakiej wyceny? Z sierpnia 1939 r. czy maja 1945 r.? A co ze środkami wydanymi na...
Tomasz Łysiak
Już nam się wydawało, że absurdalny świat politycznej poprawności nie jest w stanie nas niczym zaskoczyć, a tu pojawiało się coś, co spowodowało, że człowiek się zastanawia, czy to jeszcze rzeczywistość, czy też jakiś dziwaczny sen, którego scenariusz piszą Marx do spółki z Engelsem. Niedawno Europa płakała po zamachu w Barcelonie, gdzie na pełnej turystów i spacerowiczów ulicy Las Ramblas rozpędzony van taranował ludzi, zabijając 14 osób i raniąc ponad 100. Te tragiczne wydarzenia przypomniano we włoskim mieście Pagazzano. W trakcie odbywającego się tam Drugiego Biennale Dialogu odsłonięto pomnik upamiętniający zamachy w Barcelonie i Cambrils. Problem w tym, że poza monumentem w hołdzie ofiarom upamiętniono także dżihadystów. Obok siebie stanęły dwa zielone (to święty kolor islamu),...
Katarzyna Gójska
Gdy oddawaliśmy do druku aktualny numer „GP”, decyzja prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie zgłoszonych przez PiS poprawek do projektów ustaw o SN i KRS nie była jeszcze znana. Na specjalnym zjeździe klubów „Gazety Polskiej” Jarosław Kaczyński mówił wprost o tym, iż PiS przyjął wszystkie warunki głowy państwa. Zaproponował własny model rezerwowego głosowania składu Krajowej Rady Sądownictwa – ale utrzymał wymóg wybierania części jej członków przez opozycję. Środowisko polityczne, które doprowadziło do wygrania wyborów przez Andrzeja Dudę, wykazało wobec jego propozycji pełną dobrą wolę. Czy tym samym odpowie prezydent? Niestety, wiele wskazuje na to, iż w jego kancelarii górę wzięli ci, którzy nie rozumieją roli podwójnego zwycięstwa wyborczego obozu niepodległościowego i szansy, jaką ono...
Michał Rachoń
„Obrona przez generała Pułaskiego polsko-amerykańskich wartości, takich jak wolność, praworządność, suwerenność narodów, symbolizuje bliskie związki pomiędzy USA a Polską” – napisał kilka dni temu w specjalnym oświadczeniu Donald Trump. To kolejny już raz, kiedy prezydent USA wysyła w świat sygnał o specjalnych relacjach łączących nasze państwa. Przemilczane w Polsce oświadczenie umieszczone na stronach Białego Domu warte jest uwagi nie tylko ze względu na historyczne odniesienia, ale również bieżącą politykę. Prezydent podkreśla wspólne wartości, kwestionowane w tej chwili przez państwa i podmioty krytyczne względem Trumpa i jego polityki międzynarodowej, a także krytycznie patrzące na obecną Polskę i jej rolę w Unii Europejskiej. Dotyczy to zarówno niewymienionych w oświadczeniu...
Tomasz Sakiewicz
Od połowy lat 80. system sowiecki jest w odwrocie. Wzmożenie ideowe i religijne po wyborze Jana Pawła II, karnawał Solidarności i wreszcie rządy Ronalda Reagana doprowadziły do zatrzymania ekspansji najbardziej agresywnego i krwawego imperium w historii świata. Jesień ludów 1989 r. miała odbywać się pod kontrolą Moskwy i doprowadzić do zmian, które nie pozbawią sowieckich elit głównych narzędzi władzy. Komuniści wycofali się z ideologii na rzecz utrzymania resortów siłowych, służb specjalnych, mediów, bankowości i sądów. Wszystko miały spajać nowe porozumienia z Moskwą. Ten okop jednak załamał się w połowie lat 90. Państwa Układu Warszawskiego zaczęły wstępować do NATO, krusząc rosyjską strefę wpływów. Komuna wycofała się wtedy do drugiego okopu, tworząc silne grupy wpływów w różnych...
Piotr Lisiewicz
Prezydent Andrzej Duda pozyskał nowego zwolennika! Aleksander Kwaśniewski powiedział, że w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości „jest bardziej po stronie prezydenta”. To może by w nagrodę Kwacha do BBN-u? Do zgromadzonego tam towarzystwa pasowałby jak ulał! Wiem, że Państwo nie słyszeli, ale przyznali pokojowego Nobla. Międzynarodowej Kampanii na rzecz Zniesienia Broni Nuklearnej. Co by chciała rozbroić wszystkich z Ameryką na czele. Jak tak dalej pójdzie, to wyjdzie na to, że jednym z najmądrzejszych pokojowych noblistów jest nasz Bolek. „Władza robi wszystko, żeby zohydzić obywatelom sądy i sędziów” – ogłosił sędzia Waldemar Żurek. A sędziowie robią, żeby samych siebie zohydzić, wszystko i jeszcze więcej? No i parasolek przyszło na zeszłotygodniowy protest tyle, co kot (...
Jacek Liziniewicz
Rządy Grzegorza Schetyny nie okazały się zbawieniem dla Platformy Obywatelskiej. Ten domniemany Machiavelli popełniał błąd za błędem i dziś największa partia opozycyjna, zamiast rosnąć błędami partii rządzącej, traci w sondażach. Wszystko wskazuje na to, że będzie tylko gorzej. Działacze partii już skaczą sobie do oczu, bo nie widzą jakiejkolwiek szansy na odbicie się od dna. Do tego dochodzi jeszcze sprawa Hanny Gronkiewicz-Waltz. Prezydent Warszawy już dawno powinna być zrzucona z partyjnych sań na pożarcie wilkom, ale nadal trzyma się pokładu, udając, że nic się nie dzieje. Jak się okazuje, Schetyna nie ma odwagi kopnąć jej mocniej i zrzucić, zapewne w obawie, że HGW w akcie desperacji zacznie opowiadać wilkom szczegółowo o wszystkich interesach PO. A te z pewnością były dużo...

Pages