Ludzie

Kiedy myśli się o jazzie w Polsce, wspomina się gigantów, znakomite kompozycje i improwizacje, płyty, ale też wydarzenia. Ich archiwistą był Marek Karewicz. Wybitny fotograf, dusza towarzystwa, animator życia jazzowego. 22 czerwca przegrał długą walkę z chorobą. Jego zbiór negatywów liczy ponad 2 miliony sztuk, a tylko skrupulatni historycy muzyki rozrywkowej mogą zliczyć okładki płytowe – przynajmniej półtora tysiąca – na których widnieją zdjęcia jego autorstwa. Jak sam mówił, z wielkich nie sfotografował tylko Louisa Armstronga, zaś jego zdjęcia ikon polskiego jazzu, podobnie jak światowej elity, to taki sam kanon jak fonograficzne dokonania Krzysztofa Komedy, Zbigniewa Namysłowskiego czy Tomasza Stańki. Karewicz miał bardzo charakterystyczne spojrzenie na rzeczywistość,...
Jakub Augustyn Maciejewski
Ksenofobiczni, zezwierzęceni Polacy o mentalności niewolniczej i przesyconej nienawiścią twardego okrucieństwa i strachu zasługują na pogardę – tak w skrócie można by podsumować publicystykę Zbigniewa Mikołejko, filozofa i historyka religii, profesora z Polskiej Akademii Nauk. O ile Donalda Tuska męczył szum husarskich skrzydeł, „husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa i klęski”, o tyle profesora Mikołejko drażni „dziedzictwo zwierzęcego chłopskiego losu, zafałszowanego przez mity o szlacheckim rodowodzie naszego społeczeństwa”. W wypowiedziach profesora, czy to na łamach „Gazety Wyborczej”, czy w audycjach radia TOK FM, godne potępienia są Kościół katolicki w Polsce, papież Jan Paweł II, pamięć o...
Joanna Lichocka
Romans Władysława Rymkiewicza, ojca Jarosława Rymkiewicza, z Marią Dąbrowską we wrześniu 1935 roku, nawiązany podczas rejsu S/S „Kościuszko”, nie jest sprawą pewną ani dopowiedzianą. Ba, bardzo prawdopodobne jest, że w ogóle go nie było. Nie ma na jego temat żadnych przesądzających faktów. Tyle że po ponad osiemdziesięciu latach od tamtego późnego lata ze zdjęć ich obojga trudno nie odczytać pewnego znaku zapytania. W domu poety w Milanówku są trzy albumy ze zdjęciami, które wykopane zostały z piwnicy kamienicy na Koszykowej (budynek, choć wypalony, przetrwał wojnę). Stało się to, jak mówi poeta (i opisuje narrator „Kinderszenen”), jeszcze zimą albo wczesną wiosną 1945 roku, w każdym razie wtedy, gdy już można było przyjechać do Warszawy. Mama Jarosława Marka, lekarka Hanna Szulcowa,...
Piotr Lisiewicz
Otwarty bagażnik dużego fiata, a w nim… narodził się Pan Jezus. Żłóbek, sianko, gałązki i choinkowe lampki. To była najbardziej wstrząsająca instalacja w historii polskiej sztuki, bo dwa miesiące wcześniej zbiry do bagażnika takiego fiata wrzuciły księdza Jerzego Popiełuszkę. Fiat stanął przed kościołem, w którym ksiądz głosił swoje porywające kazania, a autorem wystawy „Pojazd betlejemski” był Jerzy Kalina. Dziś Kalina wraca do świadomości Polaków jako autor pomnika smoleńskiego. Siedmiolatek, któremu przydzielono sądowego kuratora, a potem awangardowy artysta, jeden z kilku pierwszych ulicznych performerów, wyprzedzających nadchodzącą epokę – kimś takim był Jerzy Kalina w latach 70. Do dziś pozostaje guru dla wielu młodszych twórców sztuki krytycznej czy studentów, którzy niewiele...
Joanna Lichocka
Piękna aleja w parku, leżaki stojące przed budynkiem z pokojami dla letników, podpisanym „Czekoladowy domek”. Na brzegu rzeki stoi drewniana „Chatka rybacka nad Narwią”, dalej – malownicze zakole rzeki. Jest i sam dwór z kolumnami i bluszczem oplatającym ganek. Taki był Świerczyn – pierwszy pensjonat, „jaki powstał we dworze w Polsce”, prowadzony przez Alinę Baranowską, babkę Jarosława Marka Rymkiewicza. Niemal całą jedenastą stronę magazynu „High life. Kronika Miesięczna Sfer Towarzyskich i Dyplomatycznych” z czerwca 1939 roku zajmuje artykuł pt. „Świerczyn uroczy pensjonat, dwór nad Narwią”. W tytule nie ma przecinka ani myślnika po nazwie „Świerczyn” – znamionuje to nie tyle błąd interpunkcyjny, ile charakter tytułu – to slogan reklamowy. „High life” nie było pismem, w którym można...
Tomasz Łysiak
Nowojorska gala ku czci Ignacego Paderewskiego, zorganizowana przez amerykańską fundację klubów „Gazety Polskiej”, odbyła się w 85. rocznicę ostatniego koncertu, jaki wielki polski pianista i kompozytor dał w tym miejscu. Notabene grywał tam wielokrotnie, a jego los i dzieje naszej ojczyzny splotły się trwale. W 100. rocznicę odzyskania niepodległości warto przypomnieć sylwetkę artysty, światowej sławy muzyka, orędownika polskiej sprawy, premiera polskiego rządu w 1919 r. Paderewski w okresie szczytu swojej popularności był tak sławny, że gdy opuszczał sale koncertowe, na ulicy czekały na niego dzierlatki, piszcząc z zachwytu i próbując – na pamiątkę – uciąć mu choć najmniejszy kosmyk jego słynnej fryzury. Ale gdyby nie ta jego sława, gdyby nie renoma wielkiego muzyka, Paderewski nigdy...
Magdalena Piejko
Gdy otarł się o śmierć kliniczną, a było to tuż przed „Czarnym czwartkiem”, tak wspominał swój pobyt po tamtej stronie: „Widziałem drzwi. Wiedziałem, że za nimi jest miejsce, w którym bardzo chciałbym się znaleźć. I że nie ma co zmyślać, szachrować. Gdy miałem powiedzieć, co zrobiłem dobrego, przypomniałem sobie, że Krzysiek Kieślowski tuż przed swoją śmiercią zrobił mi karczemną awanturę, że nie pamiętam, jak będąc u niego w Koczku na Mazurach, uratowałem jakiegoś małego chłopca, który tonął w rzeczce. To powiedziałem: Krzysiek mówił, że uratowałem chłopca”. W rzeczywistości lista dobrych czynów Antoniego Krauze dorównać może tylko skali jego skromności i prostolinijności. 14 lutego zmarł jeden z najwybitniejszych polskich reżyserów i scenarzystów, Antoni Krauze. – Brakuje nam takich...
Piotr Lisiewicz
Polak żydowskiego pochodzenia, wydający liberalną gazetę, pokazującą polskiej inteligencji Europę. Gdyby hasło takie umieścić w krzyżówce, niejeden próbowałby wpisać nazwisko Adama Michnika. Mieczysław Grydzewski też spełniał te kryteria, ale był Michnika przeciwieństwem, przede wszystkim, gdy chodzi o podejście do komunizmu i relacji polsko-żydowskich. Nie ma postaci, której przywrócenia polskiej pamięci bardziej byśmy dziś potrzebowali. „To najbardziej zajadle antyradzieckie pismo na całej naszej półkuli!” – tak z furią wykrzykiwał do polskiego ambasadora sowiecki minister Andriej Wyszyński. W czasie wojny zamknięcia wydawanych w Londynie polskich „Wiadomości” zażądał od rządu brytyjskiego w specjalnej depeszy Józef Stalin. ONR-owiec poległ w obronie Warszawy Józef Mackiewicz...
Wojciech Mucha
W Iraku ksiądz Tomasz Jegierski przekonywał walczących z ISIS Peszmergów, że „załatwi im broń od Antoniego Macierewicza”. W Polsce oskarża premiera Morawieckiego i jego ojca, marszałka seniora, o wyłudzenie i udział w karuzeli finansowej. Z kolei w dalekiej Panamie władze wciąż czekają, aż duchowny rozliczy się z ćwierć miliona dolarów, które dostał „na piękne oczy” od tamtejszego prezydenta. Ksiądz Tomasz Jegierski bryluje na prawicy za sprawą medialnych wypowiedzi i wystąpień na spotkaniach m.in. w towarzystwie Witolda Gadowskiego, Tomasza Terlikowskiego czy Jana Pospieszalskiego. Był gościem klubów „Gazety Polskiej” oraz „Przystanku Niepodległość”, gdzie zachwyconej publice opowiadał, że z uchodźcami trzeba walczyć „jak Jan III Sobieski”. Na froncie bezpieczeństwa Początki...
Maciej Marosz
„Powiedziałem mu, że mamy kłopot, gdyż wybraliśmy na przewodniczącego grupy Arama Perelmutera (będącego wtedy kierownikiem w Warszawskim Przedsiębiorstwie Geodezyjnym). Po marcu 1968 r. Pan Perelmuter jako Polak pochodzenia żydowskiego jest niewygodny jako przewodniczący” – pisał Czesław Wajrak w notatce złożonej esbekowi, relacjonując swoją rozmowę z naukowcem Teodorem Blachutem, rozpracowywanym przez SB. Czesław Wajrak, ojciec dziennikarza „Gazety Wyborczej” Adama Wajraka, zarejestrowany był przez SB jako kontakt obywatelski ps. W. Adam Wajrak, dziennikarz „Gazety Wyborczej”, to rozreklamowany przez nią ekolog, mentor aktywistów z protestów w dolinie Rospudy i w Puszczy Białowieskiej, rozważający karierę polityka. Informacje o polskim naukowcu z Kanady Wajrak nie stronił od...
Joanna Lichocka
Biało-czerwone flagi wisiały na słupach i latarniach, zwisały z balkonów, dekorowały fasady domów i sklepów. „Już o godzinie 9 rano ustawiły się na placu formacje młodzieży zagranicznej i krajowej” – donosił „Dobry Wieczór”. O tym, jak wyglądał dzień, w którym przyszedł na świat Jarosław Marek Rymkiewicz ‒ poniżej we fragmencie powstającej właśnie książki o życiu i twórczości poety. „Bicie dzwonów i wycie syren, dźwięk niosący się wzdłuż ulicy Marszałkowskiej. Mama, w zaawansowanej ciąży, stoi na balkonie i płacze. To był dzień pogrzebu Piłsudskiego” – to najwcześniejsze wspomnienie siostry poety jest jedynym, jakim dysponujemy, gdy chcemy dowiedzieć się czegoś o okolicznościach urodzin Jarosława Marka Rymkiewicza. „Niedługo później urodził się Jarek. Pamiętam, jak szliśmy z ojcem do...
Grzegorz Wierzchołowski
W 2008 r. prezydent Lech Kaczyński na zawsze odmienił życie kilkuset gruzińskich chłopców i dziewczynek. Zwłaszcza jednej z nich ‒ Ekaterine Beruaszwili. Pierwsze bombardowanie w Gori 14-letnia Eka przeżyła w mieszkaniu cioci. Siedziały właśnie z mamą przy stole, gdy rosyjski ładunek wstrząsnął budynkiem, pokrywając szyby bezbarwnym pyłem. Na szczęście bomba, choć spadła opodal bloku, nie wyrządziła nikomu krzywdy. Drugie bombardowanie ‒ paręnaście godzin później ‒ rozpoczęło się, gdy dziewczynka była u sąsiadki. Eka usłyszała tylko ogłuszający huk; sekundę później matka położyła ją na podłodze i osłoniła instynktownie własnym ciałem. Nie ucierpiały, choć w zmasowanym rosyjskim nalocie na Gori zginęło wówczas kilkanaście osób. Pociski trafiły m.in. w szkołę i budynki mieszkalne....
Grzegorz Broński
Jak z „rycerza” wylazł wulgarny prostak. Towarzystwo „Farmazona”: Komorowski, „Bolek”, Hanna Z... Po skompromitowanym szefie KOD, a później szczerbatym liderze Obywateli RP, „obrońcy demokracji” mają nowego idola. To Franciszek Jagielski, znany również jako „Farmazon” – ochroniarz ważnych działaczy i polityków opozycji. Agresywny, wulgarny, z „ciekawą” przeszłością. Zbyt długo bezkarny. Do niedawna mało kto wiedział, kim jest charakterystyczny mężczyzna pojawiający się w Warszawie na zlotach „kodziarzy”, Obywateli RP i reszty wrzaskliwych „obrońców demokracji”. Niski, z wyraźną nadwagą, łysą głową, gęstą brodą – wyróżniał się w tłumie. Zresztą nie tylko wyglądem, także ubiorem. Niemalże zawsze w taktycznej kamizelce, poobwieszany rozmaitymi naszywkami, z kamerą przymocowaną do „...
Afera melioracyjna, afera w Polskiej Żegludze Morskiej, afera w zakładach Chemicznych Police, przekręty w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska. W każdej z tych spraw główne role odgrywali ludzie Platformy Obywatelskiej. Są wśród nich zaufani byłego ministra środowiska Stanisława Gawłowskiego, szefa struktur zachodniopomorskiej PO. To on jest kreatorem układów polityczno-personalnych i powiązań biznesowych na Pomorzu Zachodnim. Korzyści finansowe, jakie dawała przynależność do zachodniopomorskich struktur Platformy Obywatelskiej, odczuwało wielu. Dziś już kilkadziesiąt osób usłyszało prokuratorskie zarzuty. Są wśród nich prominentni działacze PO, obsadzani na stanowiska z rekomendacji Gawłowskiego. Rozpracowaniem układu, który powstał na Pomorzu Zachodnim, służby zajmują się już od...
Grzegorz Wierzchołowski
Wywołująca oburzenie wyprzedaż narodowego majątku, działalność w organizacjach sponsorowanych przez Niemców, wreszcie europejska kariera polityczna, która znalazła ukoronowanie w „durnych klipach” dla polskiego elektoratu oraz brukselskich atakach na Warszawę – chyba nikt nie uosabia lepiej polskiego pseudoliberała niż Janusz Lewandowski. Mało kto pamięta, że to właśnie Janusz Lewandowski był pierwszym przewodniczącym Kongresu Liberalno-Demokratycznego – partii kojarzonej przede wszystkim z prezesurą Donalda Tuska. Z przyszłym „królem Europy” Lewandowski poznał się w połowie lat 80., gdy Tusk wydawał podziemne pismo „Przegląd Polityczny”. To Lewandowski wprowadził do grona młodych trójmiejskich liberałów późniejszego premiera i prominentnego członka dworu Tuska – Jana Krzysztofa...
Ojciec Michał (Jan Franciszek) Czartoryski (1897–1944) – wychowywany w arystokratycznej rodzinie, ostatecznie wybrał życie w habicie dominikańskim. Współczesny męczennik, wliczony w poczet błogosławionych, rozstrzelany z rannymi Powstańcami Warszawskimi w 1944 r., którym służył do samego końca. Był człowiekiem głębokiej wiary, o niezwykłej dyscyplinie wewnętrznej, z pokorą poddającym się woli przełożonych. Widział sens drobiazgowego wypełniania reguły, wyrzeczenia i ofiary, które nie były dla niego celem samym w sobie, lecz stanowiły sposób doskonalenia charakteru. Przyszedł na świat 19 lutego 1897 r. w Pełkiniach koło Jarosławia jako szóste z jedenaściorga dzieci Witolda i Jadwigi z domu Dzieduszyckiej. Rodzice przyszłego błogosławionego należeli do Sodalicji Mariańskiej, więc...
Jakub Augustyn Maciejewski
Mieli być faszyści, rasiści, eugenicy rodem z personelu obozu zagłady Auschwitz. I tę antypolską zabawę eurokratów, pokazujących 11 listopada jako faszystowskie święto, zepsuł jeden człowiek – dr Bawer Aondo-Akaa. Czarnoskóry działacz Prawicy Rzeczypospolitej jest w Krakowie znany – widać go na wielu patriotycznych uroczystościach, a jego determinacja w osiąganiu kolejnych celów życiowych jest po prostu imponująca. Doktorat z filozofii, erudycja, pogoda ducha – niepełnosprawny Bawer Aondo-Akaa otwarcie i z pewnością siebie broni swoich wartości. Teraz zapowiedział pozew wobec Guya Verhofstadta, który odnosząc się do tegorocznego Marszu Niepodległości, powiedział, że „60 tysięcy faszystów, neonazistów i zwolenników supremacji białej rasy przemaszerowało 300 kilometrów od Auschwitz”....
Fotografują, śpiewają, piszą książki, gaszą pożary – to pasje zaledwie kilkorga spośród  wyróżniających się pracowników Grupy PKP, którzy swoje święto obchodzą 25 listopada, w dniu wspominającym św. Katarzynę Aleksandryjską. Poniżej przedstawiamy pokrótce sylwetki tych, którzy dowodzą, że wykonywanie nawet takiego zawodu jak kolejarz, wymagającego wiele trudu i umiejętności, można pogodzić z realizacją ulubionego hobby. Artur Konieczny, starszy maszynista, PKP LHS W PKP pracuje od 2002 r. Pochodzi z rodziny kolejarskiej – ojciec był maszynistą, a mama konduktorką. Po ukończeniu Technikum Kolejowego w Lublinie i służby wojskowej rozpoczął pracę w spółce PKP LHS. Obecnie jest zatrudniony jako maszynista spalinowych pojazdów trakcyjnych. Obsługuje pociągi towarowe, o masie...
Magdalena Złotnicka
Jeszcze w 2012 r. krążyły plotki, że to ona może zastąpić Donalda Tuska na stanowisku szefa PO. Warszawa pod jej rządami stanowiła pokazowy przykład sukcesów Platformy. Dziś Hanna Gronkiewicz-Waltz kojarzona jest raczej z kuriozalna walką o tęczę na placu Zbawiciela, korkami na ulicach etc. A przede wszystkim – z aferą reprywatyzacyjną. Po świetlanej legendzie nie zostało ani śladu. Lubię Warszawę. Mimo że bilet dzienny normalny kosztuje tu aż 15 zł. Mimo że autobus, który staje pod moim domem, według rozkładu powinien być co piętnaście minut, najczęściej jeździ, jak chce, za to stadnie: 40 minut czekania, po czym przyjeżdżają od razu trzy. – Pani, bo korki – wyjaśnia mi kierowca pojazdu, do którego wsiadam. Lubię Warszawę, mimo że przez lata wyewoluowała ona w twór o bardzo dziwnej...
Jan Przemyłski
Jako dziewczynka smarowała Niemcom klamki klejem. Jako nastolatka była już żołnierzem AK. Walczyła w Powstaniu Warszawskim, a w Polsce Ludowej nie bała się mówić o swojej AK-owskiej przeszłości. Hanna Szczepanowska ps. „Heban” uwielbiała młodzież, a młodzież uwielbiała ją. Młodym ludziom mogłaby opowiedzieć jeszcze wiele. Niestety, w wieku 88 lat odeszła na wieczną wartę. Hanna Szczepanowska miała 10 lat, gdy wybuchła II wojna światowa. – Wszyscy w mojej rodzinie byli zaangażowani w walkę z okupantem, jednak mnie nie pozwolono działać właśnie ze względu na wiek – opowiadała jeszcze w czerwcu dziennikarzowi miesięcznika „Nowe Państwo”. Wspominała, że zdenerwowana którąś z kolei odmową, wzięła z szuflady klej i poszła na Aleje Jerozolimskie. Tam były zakwaterowane rodziny niemieckie....
Za działalność opozycyjną w czasach Polski Ludowej spotkały go represje. Komunistyczne władze zadbały, aby do 1989 r., do czasu upadku systemu, nigdzie nie mógł znaleźć zatrudnienia. Po upadku PRL przez ćwierćwiecze walczył w sądzie o sprawiedliwość. Ostatecznie historia Stefana Niewiadomskiego zakończyła się happy endem – otrzymał 355 tys. zł odszkodowania. Stefan Niewiadomski to jedna z tych postaci szczecińskiego podziemia antykomunistycznego, o których bez wahania można powiedzieć, że kontynuowały walkę o wolną Polskę, jaką prowadzili Żołnierze Niezłomni. Pracował w nieistniejącej już dziś Fabryce Papieru Szczecin-Skolwin. Tam właśnie, w 1970 r., organizował strajk rotacyjny, na znak poparcia dla Stoczni im. Adolfa Warskiego. 10 lat później założył „Solidarność” w swoim zakładzie...
Waldemar Maszewski
W świadomości Polaków zaistniał przede wszystkim za sprawą publikacji poświęconych katastrofie smoleńskiej. Choć miał poglądy zdecydowanie lewicowe, polskie media natychmiast przypięły mu łatkę „PiS-owskiego autora”. Jürgen Roth, dziennikarz śledczy i autor licznych książek, zmarł 29 września 2017 r., po długiej chorobie, w wieku 72 lat. Jürgen Roth urodził się w 1945 r., we Frankfurcie nad Menem. Z zawodu był handlowcem spedytorem. Organizowaniem przewozu ładunków nie parał się jednak długo. Już w 1968 r. porzucił dotychczasowe zajęcie i wyjechał na rok do Turcji. W 1971 r. opublikował pierwszą książkę. Z tego okresu pochodzą też jego pierwsze filmy dokumentalne. Niemieckie media zawsze starały się pomijać milczeniem twórczość Rotha, tematy, które poruszał, nie odpowiadały bowiem ani...
Magdalena Złotnicka
Sympatyzujące z poprzednią władzą media mówią o nim jako o „polskim Macronie”. Internauci dopatrzyli się jego fizycznego podobieństwa do Władysława Gomułki. Gdy Ewa Kopacz powoływała go na stanowisko ministra sprawiedliwości, nie wiedziała nawet, jak dokładnie ma na imię. Dziś o taką pomyłkę trudno. Borys Budka jest dosłownie wszędzie. Jeden z moich znajomych, niegdyś działacz Platformy Obywatelskiej, stwierdził, że totalna opozycja od dawna jest w totalnej pupie. Brakuje jej kogoś, kto byłby twarzą, przywódcą, kogoś, kto porwałby tłumy. To stanowi problem. Stąd rozpaczliwe próby kreowania „młodej opozycji”. Ostatnio Borys Budka, czołowy przedstawiciel „młodej PO” (z tą „młodą” bym zresztą nie przesadzała, Budka to rocznik 1978), był goszczony przez Kubę Wojewódzkiego w jego programie...
Wojciech Mucha
Piszę o Tobie tekst – mówię do Jonny’ego. – O, znakomicie! Jaki będzie miał tytuł? – pyta. – „Od Mossadu do prezesa Kaczyńskiego. Historia Jonny’ego Danielsa” – śmieję się. – Skąd pomysł, że jestem z Mossadu? – pyta. – Podobno każdy obywatel Izraela jest – przekomarzam się. – Oj nie, nie każdy – odpowiada z czarującym uśmiechem Daniels. Czy jest z Mossadu? Tego nie wiemy i zapewne trudno byłoby się dowiedzieć. Kim jest ten ujmujący stylem bycia i łatwością nawiązywania kontaktów 31-latek, który przebojem podbija polskie media i o którego względy starają się politycy? Z Jonnym Danielsem spotykamy się w Zgromadzeniu Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Wita mnie serdecznie (jak zawsze wszystkich). Czuję się jednak wyróżniony – Daniels zaprosił mnie, bym pomógł mu w dokumentacji wywiadów...
Magdalena Złotnicka
Na czele Związku Nauczycielstwa Polskiego stoi od 1998 r. Krytykował wprowadzenie gimnazjów, teraz rozpacza nad ich kasacją. Chociaż Sławomir Broniarz bronił wprowadzania do szkół ideologii gender, to także niektórzy działacze SLD nie mają o nim dobrego zdania. – Jego poprzednik to był związkowiec z prawdziwego zdarzenia. A to jest związkowiec-polityk – ocenia jeden z dawnych baronów Sojuszu. Protesty przeciwko likwidacji gimnazjów są dużo wdzięczniejszym tematem do kreowania w mediach wizji, że społeczeństwo jest przeciwne poczynaniom rządu PiS, niż np. protesty byłych SB–ków przeciwko zmniejszeniu im emerytur. Opowieści o tym, że skrzywdzeni mogą być nauczyciele – grupa zawodowa o umiarkowanych dochodach i ciesząca się szacunkiem społecznym – w przeciętnym obywatelu może zasiać...
Ostry makijaż, wyzywające ciuchy. Długie, śniade nogi owijają się wokół rury. Kręgosłup dziewczyny wygina się do tyłu pod niemożliwym wręcz kątem. Anna tańczy, bywalcy klubu krzyczą. W tym samym czasie jej matka modli się o nawrócenie córki. W końcu Bóg ją wysłuchuje. Dziś śladu nie ma po kuszącym image’u. Na twarzy Anny nie zobaczy się szminki, pudru czy tuszu do rzęs. Jej codzienny strój to niebieski habit; skromna sukienka za kolana, bluzka, welon. Przyjechała do Szczecina na kilka dni, na Boski Festiwal organizowany dla młodzieży przez księży salezjanów. Uczyła wielbić Boga tańcem. Jednak nie takim, jakim parała się przez znaczną część życia. Podwójne życie Anna przyznaje, że „nie znała Jezusa”. Do kościoła przestała chodzić, mając 12 lat, zaraz po otrzymaniu sakramentu...
Zdecydowana reforma amerykańskiego systemu edukacji to cel przyświecający prezydentowi Donaldowi Trumpowi przy nominacji Betsy DeVos na stanowisko sekretarza edukacji. Miliarderkę czeka przede wszystkim starcie z broniącymi status quo związkami zawodowymi nauczycieli. Już widać, że nie będzie to łatwe. Wybór sekretarza edukacji rzadko wzbudza emocje w Stanach Zjednoczonych, nie mówiąc już o reszcie świata. Od początku prezydentury Trumpa widać jednak, że wszystkie dotychczasowe reguły – także te dotyczące poziomu medialnej histerii – należy odłożyć na bok. Decyzja Trumpa pokazała, że nie zamierza on ukrywać swojego planu na model amerykańskiej oświaty. Nietrudno się domyślić, że to plan zupełnie odmienny od forsowanego przez administrację Obamy przy wsparciu uniwersyteckiej lewicy i...
Tomasz Łysiak
Zawsze bezkompromisowa, waliła między oczy, co myśli, i twardo stała na stanowisku, że prawda może boleć, że może być niewygodna, ale trzeba ją wypowiadać. Zbierała za to gromy. Nie tylko od wszelkiej maści lewaków z całego świata, lecz także od swych rodaków: Włosi obrzucali ją najgorszymi kalumniami, a nawet – życzyli śmierci. Światowym autorytetem, prawdziwą Kasandrą Europy Fallaci stała się po ataku na nowojorskie wieże WTC 11 września 2001 r. Jej trzy książki układające się w antyislamską trylogię ukazywały boleśnie sedno rzeczy: świat Zachodu, niejako na własne życzenie – niczym samobójca szukający samounicestwienia – odsłonił się całkowicie przed wojującym islamem. Pierwszą pozycję cyklu – „Wściekłość i dumę” – Włoszka napisała wkrótce po 11 września. Mieszkała wtedy niedaleko,...
Jacek Liziniewicz
„Lubię mówić o niczym. Jest to jedyna rzecz, na której się znam” – napisał kiedyś irlandzki poeta, prozaik i dramatopisarz Oscar Wilde. Zapewne kreśląc te słowa, autor nie zdawał sobie sprawy, że natchną one przyszłe pokolenia, które będą badać i zaczytywać się w jego dziełach. Róża Thun to jedna z osób skutecznie wypełniających lukę, która powstała po wyrzuceniu z Platformy Obywatelskiej Stefana Niesiołowskiego. Europosłanka często udziela się w mediach i nie szczędzi razów swoim politycznym oponentom. To o działaczach ONR powie per „ogolone łby”, to na wieść o wypadku premier Beaty Szydło popadnie w ekstazę, a gdy szefowa rządu leży poturbowana w szpitalu, zasugeruje na Twitterze: „Zaczyna się. To był zamach! Komisja Śledcza? #PBScudownieuratowana. Kapliczka na drzewie? Dziękczynne...
Zniewolenie narkotykami i alkoholem, kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wyrok za zabójstwo – to jego przeszłość. Pielgrzymki po Polsce i Europie, modlitwa o przebłaganie za grzechy swoje i całego świata – to jego teraźniejszość. Jak doszło do takiej zmiany? Marek mówi, że w więzieniu Jezus zesłał na niego swoje miłosierdzie. Niedawno wrócił z pielgrzymki wzdłuż granic Polski. Pielgrzymi Miłosierdzia przemierzają ją na zmianę i mają do pokonania 3,5 tys. kilometrów. Marek przez 2 tygodnie przeszedł ponad trzysta. Tylko na tyle starczyło mu urlopu. Wielokrotnie brał też udział w pielgrzymkach na Jasną Górę. Co wyróżnia go spośród tysięcy innych uczestników pieszych wypraw do świętych miejsc? Opowieść o Marku zaczyna się typowo, podobnie do historii wielu innych dzieciaków,...
Zawsze myśli, że wie najlepiej – tak mówią o nim koledzy z politycznego podwórka. Pan Nieomylny od lat toczy krucjatę w UE, którą najłatwiej ująć w sentencji: albo się dostosujesz, albo zginiesz. Poznajcie Fransa Timmermansa – jednostkę szybkiego reagowania Komisji Europejskiej. Chciałbym doradzić Polakom czytanie Miłosza – mówił Frans Timmermans odbierając nagrodę Człowieka Roku „Gazety Wyborczej”. Dobrymi radami dla Polaków wiceszef Komisji Europejskiej i prawa ręka Jeana Clauda Junckera dosłownie sypie jak z rękawa. Jest już ich tyle, że – jak mówią złośliwi – tylko czekać, aż koledzy z „Gazety Wyborczej” wydadzą je w formie obszernego tomiku. – Moją ulubioną metodą jest dialog. Nie mamy tego z polskim rządem – mówił niedawno Timmermans w wywiadzie dla Reutersa. Barierą do rozmów z...
Jest przeciwnikiem bezmyślnego przytakiwania politykom, a Rosję uważa za jedno z największych globalnych zagrożeń. Chociaż generał H.R. McMaster i prezydent Donald Trump czasem nieco różnią się poglądami, to z całą pewnością łączy ich wspólna cecha – zawsze dążą do zwycięstwa za pomocą jak najefektywniejszych środków. Nominacja generała H.R. McMastera na stanowisko doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego pokazała, że prezydent USA zawsze stawia na osoby, które uznaje za fachowców w danej dziedzinie. A także unaoczniła, że Donald Trump nie boi się otaczać ludźmi, mogącymi się z nim nie zgadzać. Kariera generała McMastera to spory ewenement w świecie amerykańskiej armii, bo wielokrotnie wchodził on w konflikty z przełożonymi i nie bał się krytykować strategii, które wydawały mu się...
Magdalena Złotnicka
Bardzo kobieca śpiewaczka operowa Alicja Węgorzewska w operze „Faust” Charles’a Gounoda wykonywała partię Siebela, starego, łysego mężczyzny. – To była dość niewdzięczna rola, taka z mocną charakteryzacją. Moja mama, oglądając operę, zapytała: „Kiedy Ala będzie śpiewać?”. A było to już po tym, jak zaśpiewałam swoją partię – opowiada artystka ze śmiechem. Urodziła się w Szczecinie. Muzyka była w jej życiu obecna od wczesnych lat. – Moja mama chrzestna kupiła pianino swojej córce, a mojej kuzynce. Miałam wówczas cztery lata – wspomina artystka. Opowiada, że od momentu, w którym odkryła instrument, nie chciała bawić się z rówieśnikami. Interesowało ją tylko granie. – Zresztą początkowo trudno było mówić o grze. Po prostu dość bezrefleksyjnie waliłam w klawisze – zaznacza z rozbawieniem....
Magdalena Złotnicka
Jest wyraźnie zmęczony – cały upalny piątek spędził w Sejmie na głosowaniach. Siedzimy w jego gabinecie, na jednym z regałów stoi zdjęcie. Przedstawia mojego rozmówcę wraz z synkiem. Kiedy Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości, mówi o Radku, jego głos ożywia się. Widać, że polityk naprawdę kocha swoje dziecko. Patryk Jaki urodził się w Opolu. Jego rodzina pochodzi z Kresów Wschodnich, konkretnie – spod Stanisławowa, czyli dzisiejszego Iwano-Frankwiska, trzeciego co do wielkości miasta na Ukrainie. W rodzinnym mieście mieszkał do 14. roku życia, później przeniósł się do Szamotuł niedaleko Poznania. – Dostałem się do tamtejszej szkółki piłkarskiej. Ósmą klasę podstawówki kończyłem właśnie w Szamotułach. Mieszkałem sam w bursie. A kiedy kariera piłkarza nie wypaliła, wróciłem do...
Magdalena Złotnicka
W studenckiej gazetce piętnował patologię na rodzimej Alma Mater. Podpadł tym władzom do tego stopnia, że z zebrania przed wyborami rektora straż uczelni dosłownie go wyniosła. Prawnik, całkowicie pozbawiony środowiskowego zadęcia i jeden z nielicznych, którzy potrafią mówić o prawie po polsku, nie „po prawniczemu” – Prezes Fundacji Badań nad Prawem, Jacek Bąbka. Poznałam go kilka lat temu. Telefon dostałam od jednego z redakcyjnych kolegów, potrzebowałam komentarza do tekstu. Po odbytej rozmowie zwróciłam się do człowieka, który polecił mi Jacka Bąbkę. – Ty, to jest w ogóle prawnik? Bo on jakoś zbyt zrozumiale gada – powiedziałam. Potem dzwoniłam do niego wielokrotnie. Czasem także po to, aby wytłumaczył zawiłości uzasadnień wyroków, napisane takim językiem, że gdybym je zwyczajnie...
Magdalena Złotnicka
Doktor hab. Piotr H. Skarżyński, jedyny Polak w International Society of Telemedicine and eHealth, dla ukochanej kobiety był w stanie porzucić karierę w samorządzie studenckim. Jest bardzo aktywny zawodowo, jednak najważniejsza pozostaje dla niego rodzina. Sam mówi, że czuje się bardziej lekarzem niż biznesmenem. Doktor hab. Piotr H. Skarżyński, dyrektor ds. nauki i rozwoju w Instytucie Narządów Zmysłów, twórca Centrum Słuchu i Mowy Medincus w Kajetanach, umówił się ze mną na Powiślu. Zdziwiłam się, że jest tak młody. Urodził się w 1982 r. Ukończył prestiżowe II LO im. Stefana Batorego w Warszawie, tę samą szkołę, którą kończyłam również ja. Szybko więc zaczęliśmy wywoływać w pamięci co bardziej ekscentrycznych nauczycieli. – Czasy liceum wspominam bardzo dobrze. Wiele zawdzięczam...
Magdalena Złotnicka
Miesięcznica smoleńska. Przez grupkę przeciwników PiS usiłują przecisnąć się dwie kobiety. – Konstytucja! Konstytucja! – skandują osoby, obok których przechodzą. Jedna z kobiet zatrzymuje się. Jest ładna, zadbana. Nagle grubym, modulowanym – i zupełnie niepasującym do niej – głosem zaczyna krzyczeć: PROSTYTUCJA! PROSTYTUCJA! Bojowa kobieta to aktorka Anna Chodakowska. Zaskoczyła mnie. Spodziewałam się wyniosłej, poważnej damy, przy której będę musiała uważać na każde słowo i pilnować, aby zachować formę. Innymi słowy: obawiałam się, że będzie sztywno. I co gorsza – nudno. Tymczasem Anna Chodakowska, chociaż damą jest bez wątpienia, od pierwszych chwil okazała się ciepłym, serdecznym człowiekiem, obdarzonym żywiołowym, nieco ironicznym poczuciem humoru. Usiadłyśmy w jednej z...
Magdalena Złotnicka
Przez innych posłów odbierany jako sympatyczny, ma jednak opinię niebezpiecznego gracza politycznego, który kameleonim sposobem zmieniał frakcje w Platformie Obywatelskiej. Obecnie Sławomir Neumann jest szefem Klubu Parlamentarnego PO. Stanowisko to zdobył kosztem Ewy Kopacz, choć przez długi czas grali w jednej drużynie. Neumann pochodzi ze Starogardu Gdańskiego, miasta, które część mieszkańców Gdańska traktuje jako typową prowincję. – To ma wpływ na karierę polityczną, dlatego o tym mówię. Bo to jest tak, że człowiek stamtąd niby swój, ale jednak nie do końca – tłumaczy mi jeden z uczestników trójmiejskiego życia politycznego. Co ciekawe, Neumann studiował nie w Gdańsku, lecz w Poznaniu i tam właśnie skończył studia ekonomiczne w Wyższej Szkole Bankowej. Później pracował m.in. jako...
Magdalena Złotnicka
Minister środowiska Jan Feliks Szyszko ma czteroletniego wnuka, którego zaraził już miłością do zwierząt i myślistwa. Chłopiec pytany przez znajomych, co jest jego ulubionym zajęciem, dziarsko odpowiada: „Najbardziej lubię czyścić z dziadkiem strzelby!”. Ze strzelbami kojarzy mi się zresztą pewna opowieść. Byłam bardzo młodą dziennikarką, gdy w weekend dzwoniłam po jakiś komentarz do ministra Szyszki, który wówczas był posłem opozycji. Odebrał chyba dopiero za piątym razem. Przedstawiłam się i zapytałam, czy nie przeszkadzam. „Strzelby czyszczę” – odparł polityk. „Mam zacząć się obawiać?” – zripostowałam. Na co on, że kto wie, jak mu tak będę w wolne dni wydzwaniać. Po czym oczywiście wypowiedział się na interesujący mnie temat. Niedoszły marynarz Szyszko zaczynał karierę...
Magdalena Złotnicka
Polska pamięta ją jako królową gaf, fatalnych stylizacji i wypowiedzi ni w pięć, ni w dziewięć. Po Sejmie zaś krążą legendy o jej fochach i obrażaniu się o byle co. Teraz, kiedy wyraźnie widać, jak kręciła w sprawie identyfikacji ofiar katastrofy smoleńskiej, była premier Ewa Kopacz zapewne obrazi się na rzeczywistość. Kopacz po raz pierwszy zetknęła się z polityką jeszcze w Polsce Ludowej. Jak podawała „Gazeta Polska”, w 1982 r. jako lekarz pediatra trafiła do Zespołu Opieki Zdrowotnej w Szydłowcu. Tam też zaczęła karierę partyjną jako szeregowy członek Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego. Dużo później kierowała szydłowieckim ZOZ-em. W 2007 r. „Gazeta Polska” informowała, że zadłużyła gminę i kierowaną przez siebie placówkę na ponad 3 mln zł. Kiedy sprawa wyszła na jaw, Kopacz była już...
Magdalena Złotnicka
Panował stan wojenny. Część środowisk uznała, że trzeba spróbować porozumieć się z władzami Polski Ludowej. – Ja jednak uważałem, że solidarności nie da się wyprosić, dogadać. Trzeba ją wywalczyć – mówi założyciel Solidarności Walczącej, poseł Kornel Morawiecki. Chociaż postać i działalność Kornela Morawieckiego są kojarzone przede wszystkim z Wrocławiem, do ukończenia liceum mieszkał w Warszawie, mieście, w którym przyszedł na świat. Pytam o czasy ogólniaka. – Kończyłem IV Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza. Maturę zdałem w 1958 r., miałem 17 lat – opowiada polityk. Do jego ulubionych przedmiotów – poza fizyką – należał język rosyjski, wykładany w jego szkole na bardzo wysokim poziomie. – To mi po prostu dobrze szło. Jeszcze będąc w liceum, w oryginale czytałem klasyków...
Magdalena Złotnicka
Podczas protestu w Sejmie myślała o tym, żeby skoczyć „zrobić sobie paznokcie”. Jako rzecznik Nowoczesnej dała się przyłapać na kłamstwie. Ale wiele wskazuje, że to właśnie ona zastąpi Ryszarda Petru na stanowisku szefa partii. Katarzyna Lubnauer z domu Libudzisz po raz pierwszy została posłem w 2015 r. Jej matka to z wykształcenia mikrobiolog, ojciec zaś – inżynier chemik. Co ciekawe, tenże ojciec, Jerzy Libudzisz, to długoletni członek PZPR. Portal niezalezna.pl, opierając się na dokumentach IPN informował, że Libudzisz pracował w zakładach „Polonit”, gdzie zajmował stanowiska kierownicze. W połowie lat 70. był przewodniczącym komisji w Komitecie Zakładowym PZPR. Do PZPR należała także matka posłanki, Zdzisława, pracownik naukowy Politechniki Łódzkiej. Katarzyna Lubnauer w 1993 r....
Jan Przemyłski
Podczas protestu w Sejmie myślała o tym, żeby skoczyć „zrobić sobie paznokcie”. Jako rzecznik Nowoczesnej dała się przyłapać na kłamstwie. Ale wiele wskazuje, że to właśnie ona zastąpi Ryszarda Petru na stanowisku szefa partii. Katarzyna Lubnauer z domu Libudzisz po raz pierwszy została posłem w 2015 r. Jej matka to z wykształcenia mikrobiolog, ojciec zaś – inżynier chemik. Co ciekawe, tenże ojciec, Jerzy Libudzisz, to długoletni członek PZPR. Portal niezalezna.pl, opierając się na dokumentach IPN informował, że Libudzisz pracował w zakładach „Polonit”, gdzie zajmował stanowiska kierownicze. W połowie lat 70. był przewodniczącym komisji w Komitecie Zakładowym PZPR. Do PZPR należała także matka posłanki, Zdzisława, pracownik naukowy Politechniki Łódzkiej. Katarzyna Lubnauer w 1993 r....
Tomasz Terlikowski
Objawienia Matki Bożej w Fatimie wciąż są aktualne. I wiele wskazuje na to, że przynajmniej część z ich treści pozostaje nieodkryta. Obchody 100. rocznicy początku Objawień Matki Bożej w Fatimie, a także kanonizacja dwójki z trojga wizjonerów (Hiacynty i Franciszka Marto) ożywiło, nigdy zresztą nieuśpioną, dyskusję na temat pełnej treści tajemnic fatimskich, a także tego, co Maryja chciała nam objawić. Deklaracje Benedykta XVI jasno wskazują, że tajemnice fatimskie wcale się ostatecznie nie wypełniły i że wiele jeszcze przed nami. Nie, nie musi to oznaczać – co sugeruje choćby Antonio Socci – że Stolica Apostolska zataiła przed opinią publiczną część objawienia (tzw. czwartą tajemnicę czy część tajemnicy trzeciej). Wystarczy bowiem przeczytać uważnie tajemnicę trzecią, by dostrzec w...
Piękna i utalentowana artystka i niezwykły człowiek. Choć właśnie skończyła 70 lat, a za rok będzie świętować 55-lecie pracy twórczej, nie zamierza zwalniać tempa. Przez ponad pół wieku muzycznej kariery Halina Frąckowiak współpracowała z czołowymi postaciami polskiej estrady, a wylansowane przez nią przeboje, takie jak „Papierowy księżyc”, „Dancing Queen” czy poświęcone pamięci Anny Jantar „Anna już tu nie mieszka”, nie tracą popularności – śpiewają je kolejne pokolenia. Choć 10 kwietnia tego roku wokalistka skończyła 70 lat, a tego samego dnia za rok będzie celebrować 55 lat działalności artystycznej, na scenie wciąż pokazuje klasę. A ponadto – a może przede wszystkim – jako artystka z pewnością ma do powiedzenia jeszcze niejedno. Na moje pytanie, skąd bierze tyle energii,...

Pages