Marcin Wolski
Jak się nie dziwić dwoistości charakteru, gdy wody laguny są gwarantem bezpieczeństwa, ale jednocześnie stałym zagrożeniem zatopienia? O Wenecji  można bez końca. Na kartach książki Petera Ackroyda serenissima jawi się jako „miasto ze snu” – synteza  sprzeczności. Nie ma też w świecie miejsc sobie równych lub chociaż podobnych. Bo jakże porównać te pałace obłożone marmurem z indiańskimi domkami na palach wokół akwenu Maracaibo, którym Wenezuela zawdzięcza swoją nazwę? Zawodzi również zestawienie z Petersburgiem, też wzniesionym na...
Marcin Wolski
Aktor Marian Opania wyznał mi niedawno, że najdalej wiosną spodziewa się zobaczyć siebie w roli ogrodnika w więziennym uniformie, grabiącego grządki wokół gigantycznego pomnika Lecha Kaczyńskiego na dziedzińcu Pałacu Namiestnikowskiego. To naturalnie żart, ale w każdym żarcie kryją się różne podskórne lęki i niepokoje. Sądzę, że jeśli sukces Dudy i prawdopodobne zwycięstwo prawicy w wyborach jesiennych ma oznaczać koniec wojny polsko-polskiej, wygrani będą musieli w jakiś sposób dogadać się z przegranymi. Tym bardziej że wśród kibiców Partii...
Marcin Wolski
Na początku lat 90. wstrząsnęła Polską afera Art-B. Dwójka młodych ludzi, muzyków, Bogusław Bagsik i Andrzej Gąsiorowski, dorobiła się gigantycznej fortuny Wizytówką tego majątku stał się dwór w Pęcicach, po czym salwowało się ucieczką z kraju do Izraela, gdzie udzielono im azylu. Wprawdzie polski wymiar sprawiedliwości dorwał Bagsika na nartach w Szwajcarii, ale ten długo się nie nasiedział. O pochodzeniu jego majątku krążyły rozmaite wieści, analizowano mechanizm tzw. oscylatora, jednak nie potrafiono dociec, skąd wziął się kapitał...
Marcin Wolski
Każdy ma taką Ananke, na jaką zasłuży. Dla Makbeta był to las birnamski, który podszedł pod mury jego zamczyska, dla Ewy Kopacz – Zbigniew Stonoga z kserokopiami w zębach. Wyglądało na to, że po roku afera taśmowa powinna smakować jak odgrzewany kotlet. Nagła reakcja „Salowej” nieco zaskoczyła obywateli. Doktor Ewa przemeblowała gabinet, wyrzucając na pysk garść ministrów oraz ich wice-, i mimo braku uprawnień ku temu – zrobiła to samo z marszałkiem sejmu, a próbowała również z szefem CBA i generalnym prokuratorem. Jednak najwyraźniej Andrzej...
Marcin Wolski
Dlaczego w odróżnieniu od innych twórców epoki, przeważnie słabszych od niego, nie pozostawił po sobie żadnej szkoły? Dlaczego każda epoka odkrywa go na nowo? Nie  jestem melomanem, nie znam się na muzyce, a na dobitkę Stwórca nie obdarzył mnie słuchem. Jeśli sięgnąłem po „Nieboskiego Chopina”, to ze względu na jego autora, Piotra Wierzbickiego, przyjaciela utraconego przed 10 laty podczas dramatycznego sporu w „Gazecie Polskiej”. Nie żałowałem wyboru, książkę pochłonąłem błyskawicznie, mimo pułapek, jakie gotowały mi nieznane tytuły i...
Marcin Wolski
Są takie momenty w procesach historycznych, kiedy kropla przelewa kielich i do wyboru pozostają już wyłącznie rozwiązania złe i gorsze. Zastanawiam się, kiedy ten punkt osiągnęła Platforma Obywatelska? Jeszcze rok temu wydawało się, że afera podsłuchowa ujdzie jej na sucho – premier z wicepremierem uciekli, śmieci zamieciono pod dywan i wiele wskazywało, że sytuacja wróciła do normy. A potem przyszły sfałszowane na rympał wybory samorządowe. Pełna głupota, ponieważ fałszerstwa były absolutnie zbędne. Nawet gdyby utrzymały się wyniki z sondaży...
Marcin Wolski
Zemsta na amerykańskim dowódcy była na rękę Sowietom i pokonanym nazistom, ale Bill O’Reilly szuka sprawców również po własnej stronie Gen. George Patton zasłynął nie tylko jako znakomity dowódca pełen brawurowej odwagi, doskonały strateg, którego działania zbliżały się do granicy niesubordynacji, ale również człowiek o niewyparzonym języku. Sformułowania wobec wrogów, takie jak: „Nie tylko wystrzelamy tych sukinsynów co do jednego, lecz także wyprujemy z  nich flaki, których użyjemy do smarowania gąsienic naszych czołgów” – były u niego...
Marcin Wolski
Kogo Bóg chce pokarać, temu rozum odbiera. Różnych wniosków można było się spodziewać po wyborach przegranych przez Platformę i popierającą ją elitę, jednak to, co się dzieje, przekracza najśmielsze oczekiwania przeciwników Partii Obciachu. Logika nakazywałaby, aby w efekcie klęski podało się do dymisji kierownictwo partii rządzącej, podobnie jak sam rząd. W końcu wiedzieli to nawet komuniści – tej samej ekipie nie da się odzyskać zaufania ani zdobyć bitewnego impetu. A przecież wzorem PRL-u można by postawić na jakiegoś Schetynę czy – biorąc...
Marcin Wolski
Tym razem autor „Raportu pelikana” ogranicza wątki sensacyjne. Parokrotnie zaskakuje też czytelnika, unikając rozwiązań sztampowych czy jednoznacznego rozdzielania ról Wskutek wielkiego kryzysu bankowego, wywołanego krachem na rynku kredytów hipotecznych, Samantha, młoda, kreatywna prawniczka z największej nowojorskiej kancelarii, ląduje na bruku. Jedyną szansą utrzymania choćby ubezpieczenia okazuje się dla niej praca wolontariuszki w biurze bezpłatnych porad prawnych w prowincjonalnej dziurze w sercu Appalachów. Tam specjalistka od wielkich...
Marcin Wolski
Nie jest to, rzecz jasna, szkic o pradawnym władcy Rusi Kijowskiej, ale o Jarosławie Kaczyńskim, który, jak mi się wydaje, po raz kolejny zaskoczył zarówno swoich przeciwników, jak i zwolenników. W przeciwieństwie do szefów Platformy Obywatelskiej, którzy konsekwentnie pokazują, że niczego nie zrozumieli i niczego się nie nauczyli, już w pierwszym wywiadzie dla Telewizji Republika zaprezentował się jak mąż stanu, jakiego nie mieliśmy od czasów Piłsudskiego. Deklaracja, że to nowy prezydent Andrzej Duda będzie głównym rozgrywającym, a on sam...
Marcin Wolski
Wasilewska ze swoją biografią i koneksjami, a zarazem pasją neofitki, doskonale nadawała się do roli, którą wyznaczył jej Stalin W większości prac na temat Bolesława Bieruta przewija się  stwierdzenie: „najbardziej tajemniczy z polskich komunistów”. Pojawia się epitet „człowiek znikąd”, trwają legendy o tym, że był sowiecką matrioszką podstawioną w miejsce prawdziwego Bieruta. Itd. Moim zdaniem – a praca Jarosława Molendy o podtytule „Agent i dewotka” tylko mnie w tym utwierdza – w postaci tow. Tomasza wiele tajemniczości nie ma. Są, i...
Marcin Wolski
Uwielbiam happy endy. Odczuwam satysfakcję, kiedy w finale powieści lub filmu bohater po tylekroć poniewierany, obrażany, poniżany i maltretowany znajduje dość siły, aby pobić na łeb, na szyję swoich prześladowców. To, co się nam przydarzyło w ciągu ostatnich dwóch tygodni, ma wszelkie cechy fantastycznego kina akcji. W samo południe w Polsce B Młody rewolwerowiec, o którym szef bandy władającej miasteczkiem jeszcze parę miesięcy temu mówił: „A kto to taki?”, mimo że nie dawano mu żadnych szans, zwyciężył w pięknym stylu, przed oczami...
Marcin Wolski
Pogratulować konsekwencji! Nawet w chwili schodzenia ze sceny historyk Komorowski Bronisław MUSIAŁ zaliczyć wpadkę, bredząc o „pospolitym ruszeniu”. Szanowny były panie prezydencie – „pospolitym ruszeniem” tegorocznej batalii byliśmy akurat my, młodzi Polacy, patrioci, ochotnicy, amatorzy... Po waszej stronie stanęły hufce zaciężne, najemnicy i kondotierzy. Wykorzystaliście do walki bezwzględnie i z pełną determinacją wszystkie instytucje państwa – władzę pierwszą, drugą i czwartą. Mieliście rząd i parlament, sądy i samorządy. Dysponowaliście...
Marcin Wolski
„Proście codziennie i żarliwie, by Bóg nie istniał, bo jeśli istnieje – biada nam wszystkim! Od jego wyroków nie ma odwołania” Są książki, o których ze spokojem mogę stwierdzić, że nie potrafiłbym ich napisać. Nie mam dość wiedzy. W przypadku „Spisku założycielskiego” jego autorowi, Piotrowi Wrońskiemu, z pewnością jej nie brakuje. Rzadko się zdarza, żeby były funkcjonariusz organów porywał się na pisanie, w dodatku pod własnym nazwiskiem, fabularnej powieści o jednym ze swoich resortowych kolegów, zabójcy księdza, którego wyniesiono na...
Marcin Wolski
Powiedziałbym na wstępie debaty: „Szanowny panie prezydencie. Możemy naturalnie zadawać sobie pytania, odpowiadać na nie i robić nawzajem uszczypliwości, ale nie ma to większego sensu. To, co może pan powiedzieć Polakom, winno sprowadzić się do przedstawienia rachunku z pięciu lat pana prezydentury i ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej, której jest pan wykwitem. Wielu godzin trzeba by było, aby wymienić wszystkie złamane obietnice i nierozliczone afery. Mógłbym wyliczać niezliczone przykłady niegospodarności...
Marcin Wolski
Przez kilkanaście lat byłą kurą domową w majątku męża Jarosława, rodzącą dzieci (w sumie ośmioro), doglądającą domu i piszącą wiersze, które niszczyła W szkole kojarzyła mi się z „Naszą szkapą”, dodatkowo zniechęcał urzędowy, eksponowany przez PRL epitet „pieśniarka ludu”, który nieco rozjaśniał humor z zeszytów szkolnych cytatami w rodzaju „Konopnicka najbardziej kochała chłopów”. W istocie Maria Stanisława z Wasiłowskich, o czym przekonuje lektura pracy Marii Szypowskiej „Konopnicka, jakiej nie znamy”, była postacią o wielu obliczach, pod...
Marcin Wolski
Gdyby w polityce obowiązywały reguły sportu, trener Bronisława Komorowskiego powinien rzucić ręcznik na ring. Niech starszy pan już się nie męczy, niech wraca do Budy Ruskiej  i da sobie spokój. Ale przecież żaden michnikoid tego nie zrobi. Gajowy będzie miał dożywotnią ochronę i emeryturę. A co z resztą nagonki? Co z zasłużonymi chorążymi  przemysłu pogardy, etatowymi siewcami nienawiści, dyżurnymi chwalcami, specjalistami od szczucia i obrzydzania? Jeśli pani Olejnik miałaby wrócić do zawodu zootechnika, już teraz współczuję...
Marcin Wolski
Po wojnie podejmuje jedną z najważniejszych życiowych decyzji – wraca do kraju. Publiczność wita go entuzjastycznie, władze mniej Wbrew temu, o czym byłem przekonany jako małolat, nie wszystkie gwiazdy międzywojnia zginęły albo dożywotnio wyemigrowały. Dymsza nigdy z Polski nie wyjeżdżał, Wiera Gran zrobiła to dopiero po latach. Osterwa i Jaracz umarli w PRL-u tuż po wojnie. Mieczysława Ćwiklińska i Ludwik Solski dociągnęli nieomal setki, Mira Zimińska rozkwitła u boku Sygietyńskiego. Jadwiga Smosarska i Loda Halama wróciły, by umrzeć w...
Marcin Wolski
Mam nadzieję, że niedługo świętować będziemy prawdziwy Dzień Zwycięstwa wieczorem 10 maja. Przynajmniej tak długo, jak wyników exit poll nie zepsują nam cząstkowe raporty z PKW.  Ten dotychczasowy jest najbardziej gorzkim w naszej historii. Nawet zabory niszczyły nas cząstkowo. Wzięcie Berlina, karygodna ślepota zachodnich koalicjantów wobec celów polityki Stalina przesądziła los ludów Międzymorza paru pokoleń. Jeden Churchill rozważał możliwość prewencyjnej wojny z Sowietami, ale przegrał wybory. Jego wyborcy okazali się równie...
Marcin Wolski
Z niezwykłym przewodnikiem pod pachą wędrujemy po adresach domowych twórców, odnajdujemy ich szkoły, redakcje gazet, ulubione teatry i lokale…
Marcin Wolski
Od pewnego czasu obchodzi się u nas Dzień Flagi. Nie do końca jest jasne jakiej i być może dlatego większość obywateli obchodzi to świętowanie z daleka. Polacy nie Amerykanie (nawet ci, co od pięciu minut są obywatelami USA), którzy gwiaździsty sztandar wywieszają nawet bez okazji. Poza tym, czym się tu chwalić, skoro od lat „autorytety III RP” wmawiają nam, że polskość to nienormalność. Pewnie łatwiej by było świętować dzień flagi spluralizowanej. I tak, komuniści ograniczyliby się do jednobarwnego sztandaru. Zaoszczędzoną biel mogliby...
Marcin Wolski
Wielkość Szpotańskiego polega też na tym, że nawet w więzieniu, w dobie zniewolenia, pozostał człowiekiem wolnym i odważnym
Marcin Wolski
Jako modelowy autokrata, Władimir Władimirowicz Putin posiada wiele twarzy, czy raczej masek, lubi prezentować się jako dobrotliwy ojciec narodu prowadzący dialogi ze swoimi poddanymi, co z drugiej strony nie przeszkadza w wysyłaniu ich na rzeź, nie tyle „za rodinu”, ile za imperium. Bywa obrońcą cerkwi i tradycyjnych wartości, nie gardząc w praktycznej polityce kłamstwem, zbrodnią i terrorem. Umiejętnie kokietuje rozmaitych pożytecznych idiotów, kusząc rosyjskim obywatelstwem, choć niektórzy (jak Depardieu) zwabieni na jego lep po pewnym...
Marcin Wolski
Roth okazuje się publicystą poważnym, odważnym, ale i rozważnym, a jego tezy są znakomicie udokumentowane Wrzawa wokół Jürgena Rotha i odsądzanie go od czci i wiary, zanim jeszcze jego książka o zamachu smoleńskim ukazała się na rynku, skłoniła mnie po sięgnięcie do wcześniejszej pracy tego znanego i szanowanego dziennikarza z Niemiec. Lektura „Cichego puczu” nie potwierdza suflowanej tezy o żądnym sensacji oszołomie. Roth okazuje się publicystą poważnym, odważnym, ale i rozważnym, a jego tezy są znakomicie udokumentowane. Autor pisze w pracy...
Marcin Wolski
Jeśli jakiś uczciwy, racjonalnie myślący dziennikarz mógł żywić wątpliwości co do sensu przyznawania przez SDP antynagród w postaci Hien (roku, miesiąca, a ostatnio pewnie tygodnia), publikacja poprawionych protokołów smoleńskich powinna przekonać go, że są to wyróżnienia zasadne. Oczwiście stacja RMF FM ma swoich zagorzałych obrońców, a Zarząd Oddziału Warszawskiego, który ośmielił się podjąć w tej sprawie uchwałę, jest atakowany za to, że gołosłownie formuje zarzuty o polityczną wrzutkę czy udział w grze politycznej na niekorzyść kandydata...
Marcin Wolski
Druga połowa lat 50. okazała się okresem przebudzenia narodowego, narastającej debaty między organicznikami a zwolennikami ewentualnej insurekcji Z dzieciństwa pamiętam określenie „szara godzina”. Była to pora, kiedy już zachodziło słońce, ale jeszcze nie zapadł zmrok. Nie wolno było zapalać światła, a cały dom wydawał się tajemniczy, wręcz groźny. Taką szarą godziną w dziejach Polski były lata 1856–1863, atrakcyjnie opisane przez Barbarę Petrozolin-Skowrońską w pracy „Przed nocą styczniową”. Opowiada ona o ewolucji postaw polskiego...
Marcin Wolski
Jeszcze do niedawna żywiłem nadzieję, że są pewne granice, których aktualna władza, mieniąca się europejską i oświeconą, nie jest w stanie przekroczyć. Myliłem się! Trapiona syndromem oblężonej twierdzy, przerażona wynikami sondaży (pewnie tajne są jeszcze gorsze niż te ogólnie dostępne) postanowiła iść w zaparte. Ze wszystkimi konsekwencjami. Wyglądało, że w kwestii smoleńskiej pojawią się pewne drobne koncesje na rzecz prawdy i pojednania, mogłyby to zapowiadać korowody z pomnikiem, pewne wypowiedzi Schetyny, ale nie. Prokuratura...
Marcin Wolski
W najsłynniejszym napadzie na pociąg z forsą pod Bezdanami uczestniczyło czterech późniejszych premierów – Piłsudski, Sławek, Prystor, Arciszewski Tytuł książki Wojciecha Lady „Polscy terroryści” jest przewrotny i prowokujący. Tak nazywali działaczy Józefa Piłsudskiego z Organizacji Bojowej PPS-u przedstawiciele carskich władz. Nie skąpili im podobnych obelg legaliści z Narodowej Demokracji. To prawda, bojowcy podkładali bomby (konstruował je m.in. późniejszy prezydent Ignacy Mościcki), stosowali terror indywidualny wobec funkcjonariuszy...
Marcin Wolski
„Zniszczenie WSI było zbrodnią i hańbą!” – powiedział z wielką szczerością pan prezydent. Trudno o większą deklarację wspólnoty z tym przestępczym niedobitkiem PRL-u. Nasz Gajowy idzie tu w ślady niezrównanego Władimira Putina, który otwarcie stwierdza, że rozpad ZSRS był największym nieszczęściem w dziejach (co najmniej Rosji!). Rozwijając twórczo myśl naszego strażnika żyrandola, należy przyznać, że podobną zbrodnią i hańbą była likwidacja PRL-u, rozwiązanie SB i kaleka, ale jednak weryfikacja funkcjonariuszy. O pomstę do nieba woła...
Marcin Wolski
Dzieło „Wygaszanie Polski” można nazwać wstępem do szczegółowego raportu, który powinien powstać, jeśli wreszcie Rzeczpospolita zechce, uzyskawszy odpowiednie władze, zabrać się za siebie Trybunał Historii (a może wcześniej Trybunał Stanu) orzeknie kiedyś, na ile wygaszanie Polski było efektem celowych inspiracji działań zewnętrznych, na ile wewnętrznych, w jakich proporcjach odpowiada za nie ludzka głupota, ambicje, korupcja? Ile odpowiedzialności ponosimy my, wszyscy obywatele III RP, którzy w porę nie zorientowali się w skali i grozie...
Marcin Wolski
Przy natłoku zdarzeń na naszej scenie politycznej, ze stosunkowo niewielkim odzewem spotkało się przejście TVN w ręce Amerykanów. Oczywiście zbyt mało mamy danych, aby przewidzieć, co z tego wyniknie, ale z całą pewnością wiemy już, co nie wyniknie. Stacja założona przez Mariusza Waltera i Jana Wejcherta nie stanie się tubą lewactwa, co mogłoby ją spotkać w przypadku przejęcia przez kapitał europejski. Nie stanie się też kolejnym krokiem w zawłaszczaniu naszej przestrzeni medialnej przez Niemców. Nie kupiła TVN-u, jak żartobliwie prorokowałem...
Marcin Wolski
Na kijowskim Majdanie i szańcach pod Donieckiem obserwujemy narodziny narodu, którego istnienia Moskwa nie przyjmuje do wiadomości Wiadomo nie od dziś, że polskim problemem nr 1 jest Rosja. Tak w przeszłości, jak i dziś kondycja, a równocześnie plany wielkiego sąsiada stanowią punkt odniesienia dla naszego być albo nie być. Szczególnie dramatycznie wyglądała ta kwestia w 1920 r., roku  sukcesu Bitwy Warszawskiej i początków rokowań w Rydze, określanych wielką zdradą ukraińskich sojuszników.
Marcin Wolski
Generał Carl Phillip Gottlieb von Clausewitz, stosunkowo słabo znany jako praktyk wojny, przegrał wszystkie bitwy, w których uczestniczył (z wyjątkiem Waterloo). Zasłynął dwiema celnymi maksymami. Pierwsza głosi: „Wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami”, druga: „Pokój to zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami”. Można naturalnie zadawać sobie pytanie, czy teorie z XIX w. pasują do epoki ponowoczesnej, kiedy zadekretowano koniec historii, a globalna wioska miała się rozwijać harmonijnie w ramach jednej zachodniej cywilizacji...
Marcin Wolski
Rafał, jak artysta we wczesnym kabarecie, lubi szturchać i prowokować czytelnika. Już sam tytuł bardziej służy jako wabik handlowy niż definiowanie zawartości
Marcin Wolski
Nie pojmuję powodów, dla których Monika Olejnik z uporem godnym lepszej sprawy zaprasza ciągle do swojego programu Janusza P., osobnika, na tle którego Korwin-Mikke to gigant myśli, Jarubas – człowiek sukcesu,  a Magdalena Ogórek – pieśń niedalekiej przyszłości. Pociąga ją jako mężczyzna? Wydaje mi się, że ciekawszych doznań mógłby dostarczyć plastikowy organ, którym wymachiwał przed laty. Naczelny Ruchacz bez Ruchu symbolizuje dziś wyłącznie obciach, klęskę, chamstwo i resztkę hucpy. Projekt, który (zapewne na zlecenie Donalda Tuska)...
Marcin Wolski
To, co rodzinie Corleone zajęło prawie wiek, u nas załatwiono w dwie dekady Wśród „konstruktywnych” krytyków PiS-u od dawna pokutuje teza, że uporczywe poszukiwanie jądra postkomunistycznego układu mijało się z celem, albowiem czegoś takiego po 1989 r. nie było. Owszem, istniało wzajemne popieranie byłych ubeków i członków nomenklatury, ale mieliśmy do czynienia ze strukturą rozproszoną, sieciową, bez ośrodka kierowniczego, bez hierarchii itp. W związku z czym polowanie na Kwaśniewskiego i tym podobnych nie miało sensu, bo nie mieliśmy do...
Marcin Wolski
Trudno ustalić, kiedy ostatecznie zatriumfowała u nas cywilizacja chamstwa. Owszem, otaczała nas od dawna, ale w PRL władza, media i elity przynajmniej udawały ludzi kulturalnych. Wolność i demokracja sprawiły, że nikt już niczego nie musiał udawać. Choć, przyznajmy, zmiany zachodziły stopniowo. A ich początki? Czy należy liczyć je od momentu, kiedy z pewną nieśmiałością pojawiły się pierwsze reklamy podpasek? Kiedy Hubert Urbański zaczął w swoim teleturnieju bezceremonialnie mówić wszystkim na „ty”? Kiedy Ewa Drzyzga przełamała tabu,...
Marcin Wolski
Autor niepotrzebnie kryguje się, twierdząc, że napisał powieść „historyczną”, dotyczącą epoki, która przeminęła W zasadzie nie recenzuję książek sprzed paru lat, jednak „Szkoła wdzięku” Nelsona de Mille należy do tego typu dzieł, których miłośnik politycznych powieści akcji nie powinien pomijać. Rzecz dzieje się w 1988 r., kiedy trwa pieriestrojka, imperium lekko się zarysowało, a ZSRR czyni wiele, żeby przypominać normalny kraj (zwłaszcza że właśnie przegrywa wyścig zbrojeń). Do takiego świata przyjeżdża pięknym pontiakiem młody Amerykanin....
Marcin Wolski
Nawet krótkie egzotyczne wakacje w tropikach skłaniają do refleksji. Powracając z Dominikany, nie potrafiłem opędzić się przed pytaniem stanowiącym parafrazę tytułu jednej z ostatnio przeczytanych książek: „Dlaczego jedne narody przegrywają, a drugie wręcz przeciwnie?”. Oto na znanej z opowieści o piratach Hispanioli egzystują dwa państwa: Dominikana i Haiti. Pierwsze to od paru dobrych lat dynamicznie rozwijająca się mekka turystów, druga – jeden z najuboższych krajów świata, do którego strach nawet zajrzeć. Jest dużo gorzej niż na...
Marcin Wolski
Westerplatte nie mogło odegrać poważnej roli militarnej, wiązało stosunkowo nieliczne siły wroga i nie było w stanie dłużej się bronić wobec zmasowanych nalotów Obrona Westerplatte trwała siedem dni od ataku artyleryjskiego 1 września 1939 r. o godz. 4.48 do kapitulacji 7 września ok. godz. 13. Praca nad dwutomowym dziełem o tej najsłynniejszej polskiej reducie zabrała dr. Andrzejowi Drzycimskiemu 37 lat. W tym okresie był aktywny udział w tworzeniu Solidarności w Gdańsku, 8-miesięczne internowanie, trudna rola rzecznika prezydenta Wałęsy....
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku cisteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.