Marcin Wolski
Wasilewska ze swoją biografią i koneksjami, a zarazem pasją neofitki, doskonale nadawała się do roli, którą wyznaczył jej Stalin W większości prac na temat Bolesława Bieruta przewija się  stwierdzenie: „najbardziej tajemniczy z polskich komunistów”. Pojawia się epitet „człowiek znikąd”, trwają legendy o tym, że był sowiecką matrioszką podstawioną w miejsce prawdziwego Bieruta. Itd. Moim zdaniem – a praca Jarosława Molendy o podtytule „Agent i dewotka” tylko mnie w tym utwierdza – w postaci tow. Tomasza wiele tajemniczości nie ma. Są, i...
Marcin Wolski
Uwielbiam happy endy. Odczuwam satysfakcję, kiedy w finale powieści lub filmu bohater po tylekroć poniewierany, obrażany, poniżany i maltretowany znajduje dość siły, aby pobić na łeb, na szyję swoich prześladowców. To, co się nam przydarzyło w ciągu ostatnich dwóch tygodni, ma wszelkie cechy fantastycznego kina akcji. W samo południe w Polsce B Młody rewolwerowiec, o którym szef bandy władającej miasteczkiem jeszcze parę miesięcy temu mówił: „A kto to taki?”, mimo że nie dawano mu żadnych szans, zwyciężył w pięknym stylu, przed oczami...
Marcin Wolski
Pogratulować konsekwencji! Nawet w chwili schodzenia ze sceny historyk Komorowski Bronisław MUSIAŁ zaliczyć wpadkę, bredząc o „pospolitym ruszeniu”. Szanowny były panie prezydencie – „pospolitym ruszeniem” tegorocznej batalii byliśmy akurat my, młodzi Polacy, patrioci, ochotnicy, amatorzy... Po waszej stronie stanęły hufce zaciężne, najemnicy i kondotierzy. Wykorzystaliście do walki bezwzględnie i z pełną determinacją wszystkie instytucje państwa – władzę pierwszą, drugą i czwartą. Mieliście rząd i parlament, sądy i samorządy. Dysponowaliście...
Marcin Wolski
„Proście codziennie i żarliwie, by Bóg nie istniał, bo jeśli istnieje – biada nam wszystkim! Od jego wyroków nie ma odwołania” Są książki, o których ze spokojem mogę stwierdzić, że nie potrafiłbym ich napisać. Nie mam dość wiedzy. W przypadku „Spisku założycielskiego” jego autorowi, Piotrowi Wrońskiemu, z pewnością jej nie brakuje. Rzadko się zdarza, żeby były funkcjonariusz organów porywał się na pisanie, w dodatku pod własnym nazwiskiem, fabularnej powieści o jednym ze swoich resortowych kolegów, zabójcy księdza, którego wyniesiono na...
Marcin Wolski
Powiedziałbym na wstępie debaty: „Szanowny panie prezydencie. Możemy naturalnie zadawać sobie pytania, odpowiadać na nie i robić nawzajem uszczypliwości, ale nie ma to większego sensu. To, co może pan powiedzieć Polakom, winno sprowadzić się do przedstawienia rachunku z pięciu lat pana prezydentury i ośmiu lat rządów Platformy Obywatelskiej, której jest pan wykwitem. Wielu godzin trzeba by było, aby wymienić wszystkie złamane obietnice i nierozliczone afery. Mógłbym wyliczać niezliczone przykłady niegospodarności...
Marcin Wolski
Przez kilkanaście lat byłą kurą domową w majątku męża Jarosława, rodzącą dzieci (w sumie ośmioro), doglądającą domu i piszącą wiersze, które niszczyła W szkole kojarzyła mi się z „Naszą szkapą”, dodatkowo zniechęcał urzędowy, eksponowany przez PRL epitet „pieśniarka ludu”, który nieco rozjaśniał humor z zeszytów szkolnych cytatami w rodzaju „Konopnicka najbardziej kochała chłopów”. W istocie Maria Stanisława z Wasiłowskich, o czym przekonuje lektura pracy Marii Szypowskiej „Konopnicka, jakiej nie znamy”, była postacią o wielu obliczach, pod...
Marcin Wolski
Gdyby w polityce obowiązywały reguły sportu, trener Bronisława Komorowskiego powinien rzucić ręcznik na ring. Niech starszy pan już się nie męczy, niech wraca do Budy Ruskiej  i da sobie spokój. Ale przecież żaden michnikoid tego nie zrobi. Gajowy będzie miał dożywotnią ochronę i emeryturę. A co z resztą nagonki? Co z zasłużonymi chorążymi  przemysłu pogardy, etatowymi siewcami nienawiści, dyżurnymi chwalcami, specjalistami od szczucia i obrzydzania? Jeśli pani Olejnik miałaby wrócić do zawodu zootechnika, już teraz współczuję...
Marcin Wolski
Po wojnie podejmuje jedną z najważniejszych życiowych decyzji – wraca do kraju. Publiczność wita go entuzjastycznie, władze mniej Wbrew temu, o czym byłem przekonany jako małolat, nie wszystkie gwiazdy międzywojnia zginęły albo dożywotnio wyemigrowały. Dymsza nigdy z Polski nie wyjeżdżał, Wiera Gran zrobiła to dopiero po latach. Osterwa i Jaracz umarli w PRL-u tuż po wojnie. Mieczysława Ćwiklińska i Ludwik Solski dociągnęli nieomal setki, Mira Zimińska rozkwitła u boku Sygietyńskiego. Jadwiga Smosarska i Loda Halama wróciły, by umrzeć w...
Marcin Wolski
Mam nadzieję, że niedługo świętować będziemy prawdziwy Dzień Zwycięstwa wieczorem 10 maja. Przynajmniej tak długo, jak wyników exit poll nie zepsują nam cząstkowe raporty z PKW.  Ten dotychczasowy jest najbardziej gorzkim w naszej historii. Nawet zabory niszczyły nas cząstkowo. Wzięcie Berlina, karygodna ślepota zachodnich koalicjantów wobec celów polityki Stalina przesądziła los ludów Międzymorza paru pokoleń. Jeden Churchill rozważał możliwość prewencyjnej wojny z Sowietami, ale przegrał wybory. Jego wyborcy okazali się równie...
Marcin Wolski
Z niezwykłym przewodnikiem pod pachą wędrujemy po adresach domowych twórców, odnajdujemy ich szkoły, redakcje gazet, ulubione teatry i lokale…
Marcin Wolski
Od pewnego czasu obchodzi się u nas Dzień Flagi. Nie do końca jest jasne jakiej i być może dlatego większość obywateli obchodzi to świętowanie z daleka. Polacy nie Amerykanie (nawet ci, co od pięciu minut są obywatelami USA), którzy gwiaździsty sztandar wywieszają nawet bez okazji. Poza tym, czym się tu chwalić, skoro od lat „autorytety III RP” wmawiają nam, że polskość to nienormalność. Pewnie łatwiej by było świętować dzień flagi spluralizowanej. I tak, komuniści ograniczyliby się do jednobarwnego sztandaru. Zaoszczędzoną biel mogliby...
Marcin Wolski
Wielkość Szpotańskiego polega też na tym, że nawet w więzieniu, w dobie zniewolenia, pozostał człowiekiem wolnym i odważnym
Marcin Wolski
Jako modelowy autokrata, Władimir Władimirowicz Putin posiada wiele twarzy, czy raczej masek, lubi prezentować się jako dobrotliwy ojciec narodu prowadzący dialogi ze swoimi poddanymi, co z drugiej strony nie przeszkadza w wysyłaniu ich na rzeź, nie tyle „za rodinu”, ile za imperium. Bywa obrońcą cerkwi i tradycyjnych wartości, nie gardząc w praktycznej polityce kłamstwem, zbrodnią i terrorem. Umiejętnie kokietuje rozmaitych pożytecznych idiotów, kusząc rosyjskim obywatelstwem, choć niektórzy (jak Depardieu) zwabieni na jego lep po pewnym...
Marcin Wolski
Roth okazuje się publicystą poważnym, odważnym, ale i rozważnym, a jego tezy są znakomicie udokumentowane Wrzawa wokół Jürgena Rotha i odsądzanie go od czci i wiary, zanim jeszcze jego książka o zamachu smoleńskim ukazała się na rynku, skłoniła mnie po sięgnięcie do wcześniejszej pracy tego znanego i szanowanego dziennikarza z Niemiec. Lektura „Cichego puczu” nie potwierdza suflowanej tezy o żądnym sensacji oszołomie. Roth okazuje się publicystą poważnym, odważnym, ale i rozważnym, a jego tezy są znakomicie udokumentowane. Autor pisze w pracy...
Marcin Wolski
Jeśli jakiś uczciwy, racjonalnie myślący dziennikarz mógł żywić wątpliwości co do sensu przyznawania przez SDP antynagród w postaci Hien (roku, miesiąca, a ostatnio pewnie tygodnia), publikacja poprawionych protokołów smoleńskich powinna przekonać go, że są to wyróżnienia zasadne. Oczwiście stacja RMF FM ma swoich zagorzałych obrońców, a Zarząd Oddziału Warszawskiego, który ośmielił się podjąć w tej sprawie uchwałę, jest atakowany za to, że gołosłownie formuje zarzuty o polityczną wrzutkę czy udział w grze politycznej na niekorzyść kandydata...
Marcin Wolski
Druga połowa lat 50. okazała się okresem przebudzenia narodowego, narastającej debaty między organicznikami a zwolennikami ewentualnej insurekcji Z dzieciństwa pamiętam określenie „szara godzina”. Była to pora, kiedy już zachodziło słońce, ale jeszcze nie zapadł zmrok. Nie wolno było zapalać światła, a cały dom wydawał się tajemniczy, wręcz groźny. Taką szarą godziną w dziejach Polski były lata 1856–1863, atrakcyjnie opisane przez Barbarę Petrozolin-Skowrońską w pracy „Przed nocą styczniową”. Opowiada ona o ewolucji postaw polskiego...
Marcin Wolski
Jeszcze do niedawna żywiłem nadzieję, że są pewne granice, których aktualna władza, mieniąca się europejską i oświeconą, nie jest w stanie przekroczyć. Myliłem się! Trapiona syndromem oblężonej twierdzy, przerażona wynikami sondaży (pewnie tajne są jeszcze gorsze niż te ogólnie dostępne) postanowiła iść w zaparte. Ze wszystkimi konsekwencjami. Wyglądało, że w kwestii smoleńskiej pojawią się pewne drobne koncesje na rzecz prawdy i pojednania, mogłyby to zapowiadać korowody z pomnikiem, pewne wypowiedzi Schetyny, ale nie. Prokuratura...
Marcin Wolski
W najsłynniejszym napadzie na pociąg z forsą pod Bezdanami uczestniczyło czterech późniejszych premierów – Piłsudski, Sławek, Prystor, Arciszewski Tytuł książki Wojciecha Lady „Polscy terroryści” jest przewrotny i prowokujący. Tak nazywali działaczy Józefa Piłsudskiego z Organizacji Bojowej PPS-u przedstawiciele carskich władz. Nie skąpili im podobnych obelg legaliści z Narodowej Demokracji. To prawda, bojowcy podkładali bomby (konstruował je m.in. późniejszy prezydent Ignacy Mościcki), stosowali terror indywidualny wobec funkcjonariuszy...
Marcin Wolski
„Zniszczenie WSI było zbrodnią i hańbą!” – powiedział z wielką szczerością pan prezydent. Trudno o większą deklarację wspólnoty z tym przestępczym niedobitkiem PRL-u. Nasz Gajowy idzie tu w ślady niezrównanego Władimira Putina, który otwarcie stwierdza, że rozpad ZSRS był największym nieszczęściem w dziejach (co najmniej Rosji!). Rozwijając twórczo myśl naszego strażnika żyrandola, należy przyznać, że podobną zbrodnią i hańbą była likwidacja PRL-u, rozwiązanie SB i kaleka, ale jednak weryfikacja funkcjonariuszy. O pomstę do nieba woła...
Marcin Wolski
Dzieło „Wygaszanie Polski” można nazwać wstępem do szczegółowego raportu, który powinien powstać, jeśli wreszcie Rzeczpospolita zechce, uzyskawszy odpowiednie władze, zabrać się za siebie Trybunał Historii (a może wcześniej Trybunał Stanu) orzeknie kiedyś, na ile wygaszanie Polski było efektem celowych inspiracji działań zewnętrznych, na ile wewnętrznych, w jakich proporcjach odpowiada za nie ludzka głupota, ambicje, korupcja? Ile odpowiedzialności ponosimy my, wszyscy obywatele III RP, którzy w porę nie zorientowali się w skali i grozie...
Marcin Wolski
Przy natłoku zdarzeń na naszej scenie politycznej, ze stosunkowo niewielkim odzewem spotkało się przejście TVN w ręce Amerykanów. Oczywiście zbyt mało mamy danych, aby przewidzieć, co z tego wyniknie, ale z całą pewnością wiemy już, co nie wyniknie. Stacja założona przez Mariusza Waltera i Jana Wejcherta nie stanie się tubą lewactwa, co mogłoby ją spotkać w przypadku przejęcia przez kapitał europejski. Nie stanie się też kolejnym krokiem w zawłaszczaniu naszej przestrzeni medialnej przez Niemców. Nie kupiła TVN-u, jak żartobliwie prorokowałem...
Marcin Wolski
Na kijowskim Majdanie i szańcach pod Donieckiem obserwujemy narodziny narodu, którego istnienia Moskwa nie przyjmuje do wiadomości Wiadomo nie od dziś, że polskim problemem nr 1 jest Rosja. Tak w przeszłości, jak i dziś kondycja, a równocześnie plany wielkiego sąsiada stanowią punkt odniesienia dla naszego być albo nie być. Szczególnie dramatycznie wyglądała ta kwestia w 1920 r., roku  sukcesu Bitwy Warszawskiej i początków rokowań w Rydze, określanych wielką zdradą ukraińskich sojuszników.
Marcin Wolski
Generał Carl Phillip Gottlieb von Clausewitz, stosunkowo słabo znany jako praktyk wojny, przegrał wszystkie bitwy, w których uczestniczył (z wyjątkiem Waterloo). Zasłynął dwiema celnymi maksymami. Pierwsza głosi: „Wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami”, druga: „Pokój to zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami”. Można naturalnie zadawać sobie pytanie, czy teorie z XIX w. pasują do epoki ponowoczesnej, kiedy zadekretowano koniec historii, a globalna wioska miała się rozwijać harmonijnie w ramach jednej zachodniej cywilizacji...
Marcin Wolski
Rafał, jak artysta we wczesnym kabarecie, lubi szturchać i prowokować czytelnika. Już sam tytuł bardziej służy jako wabik handlowy niż definiowanie zawartości
Marcin Wolski
Nie pojmuję powodów, dla których Monika Olejnik z uporem godnym lepszej sprawy zaprasza ciągle do swojego programu Janusza P., osobnika, na tle którego Korwin-Mikke to gigant myśli, Jarubas – człowiek sukcesu,  a Magdalena Ogórek – pieśń niedalekiej przyszłości. Pociąga ją jako mężczyzna? Wydaje mi się, że ciekawszych doznań mógłby dostarczyć plastikowy organ, którym wymachiwał przed laty. Naczelny Ruchacz bez Ruchu symbolizuje dziś wyłącznie obciach, klęskę, chamstwo i resztkę hucpy. Projekt, który (zapewne na zlecenie Donalda Tuska)...
Marcin Wolski
To, co rodzinie Corleone zajęło prawie wiek, u nas załatwiono w dwie dekady Wśród „konstruktywnych” krytyków PiS-u od dawna pokutuje teza, że uporczywe poszukiwanie jądra postkomunistycznego układu mijało się z celem, albowiem czegoś takiego po 1989 r. nie było. Owszem, istniało wzajemne popieranie byłych ubeków i członków nomenklatury, ale mieliśmy do czynienia ze strukturą rozproszoną, sieciową, bez ośrodka kierowniczego, bez hierarchii itp. W związku z czym polowanie na Kwaśniewskiego i tym podobnych nie miało sensu, bo nie mieliśmy do...
Marcin Wolski
Trudno ustalić, kiedy ostatecznie zatriumfowała u nas cywilizacja chamstwa. Owszem, otaczała nas od dawna, ale w PRL władza, media i elity przynajmniej udawały ludzi kulturalnych. Wolność i demokracja sprawiły, że nikt już niczego nie musiał udawać. Choć, przyznajmy, zmiany zachodziły stopniowo. A ich początki? Czy należy liczyć je od momentu, kiedy z pewną nieśmiałością pojawiły się pierwsze reklamy podpasek? Kiedy Hubert Urbański zaczął w swoim teleturnieju bezceremonialnie mówić wszystkim na „ty”? Kiedy Ewa Drzyzga przełamała tabu,...
Marcin Wolski
Autor niepotrzebnie kryguje się, twierdząc, że napisał powieść „historyczną”, dotyczącą epoki, która przeminęła W zasadzie nie recenzuję książek sprzed paru lat, jednak „Szkoła wdzięku” Nelsona de Mille należy do tego typu dzieł, których miłośnik politycznych powieści akcji nie powinien pomijać. Rzecz dzieje się w 1988 r., kiedy trwa pieriestrojka, imperium lekko się zarysowało, a ZSRR czyni wiele, żeby przypominać normalny kraj (zwłaszcza że właśnie przegrywa wyścig zbrojeń). Do takiego świata przyjeżdża pięknym pontiakiem młody Amerykanin....
Marcin Wolski
Nawet krótkie egzotyczne wakacje w tropikach skłaniają do refleksji. Powracając z Dominikany, nie potrafiłem opędzić się przed pytaniem stanowiącym parafrazę tytułu jednej z ostatnio przeczytanych książek: „Dlaczego jedne narody przegrywają, a drugie wręcz przeciwnie?”. Oto na znanej z opowieści o piratach Hispanioli egzystują dwa państwa: Dominikana i Haiti. Pierwsze to od paru dobrych lat dynamicznie rozwijająca się mekka turystów, druga – jeden z najuboższych krajów świata, do którego strach nawet zajrzeć. Jest dużo gorzej niż na...
Marcin Wolski
Westerplatte nie mogło odegrać poważnej roli militarnej, wiązało stosunkowo nieliczne siły wroga i nie było w stanie dłużej się bronić wobec zmasowanych nalotów Obrona Westerplatte trwała siedem dni od ataku artyleryjskiego 1 września 1939 r. o godz. 4.48 do kapitulacji 7 września ok. godz. 13. Praca nad dwutomowym dziełem o tej najsłynniejszej polskiej reducie zabrała dr. Andrzejowi Drzycimskiemu 37 lat. W tym okresie był aktywny udział w tworzeniu Solidarności w Gdańsku, 8-miesięczne internowanie, trudna rola rzecznika prezydenta Wałęsy....
Marcin Wolski
Coś się zmieniło tamtej soboty. I nie chodzi mi o panikę mainstreamu, nerwowe narady w Pałacu Prezydenckim – podwójne jąkanie się Nałęcza czy nieskrywaną wściekłość wszystkich Lisów i Olejników. Coś się zmieniło w nas. Graliśmy z kolegami tamtego sobotniego wieczoru koncert kabaretu Pod Egidą, na którym, ile mocy, tradycyjnie podnosimy społeczeństwo na duchu. Tym razem po raz pierwszy od bardzo dawna widzieliśmy ludzi, których nie trzeba było podnosić. Przybyli radośni, wyluzowani. Chyba od dawna nie widziałem tylu uśmiechniętych,...
Marcin Wolski
Wylana krew, doświadczenie walki to narodziny nowoczesnego narodu, a zarazem koniec imperialnych snów Putina o Wszechrusi Dawno nie czytałem równie pasjonującej książki. Może dlatego, że jej fabuła rozgrywała się przed naszymi oczami i trudno zapomnieć noce przed telewizorem, śledzenie kolejnych zdań w internetowych doniesieniach, łapanie ukraińskiej espresso.tv... Może dlatego, że akcja toczyła się za naszą wschodnią ścianą, na rubieżach dawnej Rzeczypospolitej, niosąc dziesiątki skojarzeń historycznych, literackich, a nade wszystko...
Marcin Wolski
Ponieważ opadł kurz zadymy i wyschły łzy pokrzywdzonych, można chwilę porozmawiać spokojnie. Tym bardziej że redakcja paryskiego tygodnika dała za wygraną, zawieszając (podobno tylko na razie) wydawanie swojego tygodnika. Moim zdaniem wszyscy, którzy dość bezmyślnie przypinają sobie znaczek „jestem Charlie”, stają się elementem dezinformacji. Bo z jednej strony nie ma zgody, żeby banda wywłoków, ogarnięta fundamentalistycznym obłędem mordowała nieuzbrojonych ludzi, z drugiej pozostaje pytanie o granice wolności, które cywilizacja Zachodu...
Marcin Wolski
W swoich dotychczasowych opowieściach młody autor skoncentrował się na Ameryce Łacińskiej. Może pora na kolejne kontynenty? „Duida” poza tajemniczością nie ma nic wspólnego z druidem – to wyrastająca z morza zielonej selwy góra stołowa o niedostępnych zboczach, czyli tepui, w dialekcie ludów dorzecza Orinoko będąca rodzaju męskiego. Byłem tam jakiś czas przed Stefanem Czernieckim, ale trudno porównywać zorganizowaną wycieczkę z wyprawą w nieznane młodego podróżnika, gdzie na każdym kroku w ojczyźnie Cháveza czai się ryzyko, niebezpieczeństwo...
Marcin Wolski
Po raz czwarty uczestniczyłem w prawdziwym święcie polskich mediów, jakim jest doroczny konkurs organizowany przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Prace nadsyłają redakcje i sami dziennikarze. Z centrali i regionów, w których zdałoby się diabeł mówi dobranoc. Jako juror nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że z roku na rok mamy do czynienia z coraz wyższym poziomem propozycji konkursowych. Ponad 400 prac w kilkunastu kategoriach (dziennikarstwo śledcze, społeczne, kulturalne, ekologiczne czy poświęcone problematyce międzynarodowej)...
Marcin Wolski
Czy osiągnięto zamierzony cel, czy jest to jedynie jedna z odsłon walk pod dywanem? Czas pokaże Pół roku upływa od wybuchu afery podsłuchowej. Znamy przynajmniej część jej skutków, wśród których jest ucieczka Tuska do Brukseli, chaotyczna rekonstrukcja rządu czy zwichnięcie karier kilku prominentnych asów Platformy. Nadal jednak nie znamy jej inspiratorów i mocodawców. Nie ma przecieków ze śledztwa. Milczą zainteresowani. Książka Piotra Nisztora, niezwykle zasłużonego w ujawnieniu i nagłośnieniu knajpianych podsłuchów, które oznaczały wielką...
Marcin Wolski
Zdemaskowanie Bandy Trojga, która zalęgła się w ulubionej kawiarni pani Kopacz, nazywanej dla niepoznaki Kancelarią Premiera, stawia na porządku dziennym pytanie o nowego rzecznika, który w pierwszej kolejności mógłby posprzątać po swoich poprzednikach. Trwa łapanka czy, jak kto woli, casting i niezależnie od jego wyników chciałbym przedstawić kilka moich typów na to odpowiedzialne stanowisko. Michał Kamiński – fachowiec łączący bezbrzeżne uwielbienie dla szefowej rządu z bezwzględną pomysłowością, byłby zapewne kandydaturą najlepszą. Przy...
Marcin Wolski
Praca Artura Dmochowskiego „Najdłuższa wojna” zapewnia zainteresowanym wiele odpowiedzi na pytania, co było przed konfliktem w Wietnamie i po nim. Wietnam! Była to pierwsza wojna mojego pokolenia. Oglądana na szczęście z pozycji kibica na ekranach telewizorów. Dojrzewaliśmy w jej cieniu, ucząc się sztuki odkłamywania propagandy, wyjątkowo agresywnej i w dodatku sprytnie wpieranej przez głosy niestrudzonej rzeszy „użytecznych idiotów” z Zachodu. Dla mniej krytycznych, dla których Nobel dla Kissingera i Le Duc Tho wydawał się zapowiedzią pokoju...
Marcin Wolski
Nigdy nie zapomnę twarzy premiera Jaroszewicza, kiedy z miną zbitego psa odwoływał latem 1976 r., ogłoszoną parę dni wcześniej, podwyżkę cen. Chyba wtedy nastąpił ów moment przełomowy, od którego zaczął się upadek PRL-u, choć przyznajmy, że partia i Edward Gierek wyszli z tej kolizji obronną ręką, uzyskując jeszcze cztery lata... Sytuacja w 2015 r., przy całym podobieństwie, różni się od tej sprzed 40 lat skalą kompromitacji. Pani Kopacz dała ciała nie tylko jako szef rządu, ale również przywódca Platformy Obywatelskiej. Przy okazji...
Marcin Wolski
Historia konspiracyjnej PPR przypomina raczej dzieje mafii, w której najpierw Mołojec załatwił Nowotkę, potem Finder Mołojca, ale kto zakapował Findera na gestapo, pozostaje zagadką Wielkie zainteresowanie, jakie towarzyszy w ostatnich latach ujawnianiu kolejnych zbrodni komunistycznych przeciwko narodowi polskiemu czy przywracaniu do narodowej pamięci Żołnierzy Wyklętych, zepchnęło na dalszy plan „zbrodnie w rodzinie”. W słynnym „Raporcie Chruszczowa” z 1956 r. krytyka Stalina dotyczy praktycznie wyłącznie mordowania komunistów. O milionach...
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku cisteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.