Klaudia Dadura

To był gorący wieczór. Zwłaszcza dla laureatów nagrody II edycji konkursu „Polski Przedsiębiorca 2016 >>Gazety Polskiej Codziennie<<”. – Chcemy pokazać, że Polska jest silnym państwem – powiedział Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Codziennej” i „Gazety Polskiej”. W urokliwej scenerii, przy śpiewie zespołu In Love rozdano nagrody „Polski Przedsiębiorca 2016 >>Gazety Polskiej Codziennie<<”. – Obecny wzrost gospodarczy nie jest przypadkowy – podkreślił Tomasz Sakiewicz podczas uroczystej gali. Do tej kwestii odnieśli się również uczestnicy debaty „Polska innowacyjna. Idea czy rzeczywistość”, zorganizowanej w trakcie ceremonii. – Jeżeli w ciągu paru najbliższych lat nie dojdzie na świecie do jakichś poważnych zachwiań, do 2019 r. przewidujemy wzrost PKB o 5 pkt...
Według ekspertów branży energetycznej ponad 50 proc. kadr jest w wieku 50 lat. – W przedsiębiorstwach widzimy lukę pokoleniową – stwierdził podczas debaty zorganizowanej przez „GP” Sławomir Burmann, przedstawiciel Veolia Energia Łódź SA. Od września tego roku kandydatów do szkół zawodowych i techników czeka rewolucja. Ma bowiem ruszyć tworzenie dwustopniowej szkoły branżowej. Szkoła I stopnia będzie kończyć się egzaminem zawodowym na poziomie szkoły zasadniczej, a szkoła II stopnia – egzaminem na poziomie technikum i maturą zawodową. To jednak nie koniec zmian, które planuje Ministerstwo Edukacji Narodowej. – Pozostaje jeszcze nawiązanie współpracy uczelni wyższych i szkół zawodowych z pracodawcami. Walczymy z utartymi stereotypami, że absolwenci szkół branżowych są niższą kastą. Po...
Ponad 7 tys. kilometrów od domu opiekowały się dziećmi z najuboższych rodzin. Uczyły je pisania i czytania, a same otrzymały od Boga lekcję życia. Zdobytego doświadczenia nie zamieniłyby nawet na wakacje na Karaibach. Wyjazd na misję do Zambii to koszt około 5 tys. zł. Ta kwota to tylko cena biletu w obie strony. Wyżywienie i nocleg zapewniają księża lub siostry od lat służące na danej placówce misyjnej. Jednak nie wszystkich chętnych stać na taką podróż. Osoby, które chcą pomagać najuboższym w różnych częściach świata, muszą same pozyskiwać fundusze m.in. przez zbiórki organizowane na uczelniach czy w kościołach. Albo zwyczajnie – zaoszczędzić. Aby wyjechać na misję, trzeba również przejść pomyślnie testy psychologiczne. – To, na jaką placówkę się trafi, w znacznej mierze zależy od...
Rozpoczął się konkurs na budowę pomników śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz 96 ofiar tragedii smoleńskiej. Monumenty mają powstać w okolicy Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w październiku br. ‒ Pomniki śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz ofiar katastrofy smoleńskiej powinny powstać, ponieważ była to największa tragedia po 1945 roku i rzadko spotykana w dziejach innych narodów ‒ powiedział podczas konferencji prasowej. Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości. Artyści, którzy wykonają wspomniane monumenty, mają zostać wyłonieni w drodze dwóch konkursów, których organizatorem jest Komitet Społeczny Budowy Pomników śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz ofiar tragedii smoleńskiej 2010 roku. W jego skład wchodzą m.in. posłowie...
Zrobił karierę naukową w USA, ale ciągle jest tam uważany za profesora z Polski. Za swoje odkrycia był dwukrotnie nominowany do nagrody Nobla w dziedzinie chemii i medycyny. Dzięki jego odkryciu czas przechowywania serca do transplantacji wydłużył się z 6 do 12 godzin. – Z prof. Tadeuszem Malińskim poznaliśmy się pod koniec lat 80. w Stanach Zjednoczonych, gdzie Maliński mieszka i pracuje. Rozmawialiśmy zarówno o tym, co dzieje się w Polsce, jak i o jego naukowych osiągnięciach. Jestem pod wrażeniem odkrycia profesora dotyczącego mechanizmu działania pracy serca – wspomina Kornel Morawiecki, założyciel koła poselskiego „Wolni i Solidarni” oraz były opozycjonista. – Jestem mu szczególnie wdzięczny za wsparcie finansowe podziemia solidarnościowego w latach 80. – dodaje Morawiecki....
Wyśmiewani. Wyzywani od „oszołomów”. Tracą wolny czas, pieniądze, by dać świadectwo pamięci. W deszczu, w letnim skwarze, w śnieżnych kurzawach, dziesiątego dnia każdego miesiąca pokazują, jak ważna jest dla nich Polska. I jak bliscy im są ci, którzy w kwietniowy poranek zginęli pod Smoleńskiem. Była sobota, 10 kwietnia 2010 r. Pewna studentka Uniwersytetu Warszawskiego wyprowadzała psa na poranny spacer. Nagle telefon. – Wracaj! – nieswoim głosem powiedziała jej matka. Dziewczyna pobiegła do domu. Już na wejściu zobaczyła w telewizji kadry z lotniska Siewiernyj. Przez chwilę obie bezradnie wpatrywały się w ekran, wysłuchując kolejnych komunikatów o katastrofie Tu-154 M. A potem wyszły. Kupione po drodze kwiaty, cudem odnaleziony w szufladzie znicz, który został po Święcie Zmarłych...
Magdalena Złotnicka
Wyśmiewani. Wyzywani od „oszołomów”. Tracą wolny czas, pieniądze, by dać świadectwo pamięci. W deszczu, w letnim skwarze, w śnieżnych kurzawach, dziesiątego dnia każdego miesiąca pokazują, jak ważna jest dla nich Polska. I jak bliscy im są ci, którzy w kwietniowy poranek zginęli pod Smoleńskiem. Była sobota, 10 kwietnia 2010 r. Pewna studentka Uniwersytetu Warszawskiego wyprowadzała psa na poranny spacer. Nagle telefon. – Wracaj! – nieswoim głosem powiedziała jej matka. Dziewczyna pobiegła do domu. Już na wejściu zobaczyła w telewizji kadry z lotniska Siewiernyj. Przez chwilę obie bezradnie wpatrywały się w ekran, wysłuchując kolejnych komunikatów o katastrofie Tu-154 M. A potem wyszły. Kupione po drodze kwiaty, cudem odnaleziony w szufladzie znicz, który został po Święcie Zmarłych...
Magdalena Złotnicka
Kiedy Jan Grabiec w 2015 r. kandydował do Sejmu, w jego rodzinnym Legionowie zawisł billboard wyborczy, na którym wystąpił z Romanem Smogorzewskim, prezydentem Legionowa. – Grabiec wyglądał, jakby składał Smogorzewskiemu hołd lenny. Co zresztą dobrze symbolizuje ich relacje – śmieje się nasz rozmówca. „Otwieram gazetę: Wałęsa. Włączam telewizor: Wałęsa. Wyglądam przez okno: Wałęsa. Boję się otworzyć lodówkę” – ten dowcip, opowiadany o ówczesnym prezydencie we wczesnych latach 90., teraz spokojnie mógłby się doczekać współczesnej wersji, gdyby nazwisko Wałęsy zastąpić innym: Jan Grabiec. Mało znany poseł wybrany do Sejmu po raz pierwszy w 2015 r., odkąd został rzecznikiem prasowym Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, praktycznie nie opuszcza rozmaitych studiów telewizyjnych i...
Kiedy Jan Grabiec w 2015 r. kandydował do Sejmu, w jego rodzinnym Legionowie zawisł billboard wyborczy, na którym wystąpił z Romanem Smogorzewskim, prezydentem Legionowa. – Grabiec wyglądał, jakby składał Smogorzewskiemu hołd lenny. Co zresztą dobrze symbolizuje ich relacje – śmieje się nasz rozmówca. „Otwieram gazetę: Wałęsa. Włączam telewizor: Wałęsa. Wyglądam przez okno: Wałęsa. Boję się otworzyć lodówkę” – ten dowcip, opowiadany o ówczesnym prezydencie we wczesnych latach 90., teraz spokojnie mógłby się doczekać współczesnej wersji, gdyby nazwisko Wałęsy zastąpić innym: Jan Grabiec. Mało znany poseł wybrany do Sejmu po raz pierwszy w 2015 r., odkąd został rzecznikiem prasowym Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, praktycznie nie opuszcza rozmaitych studiów telewizyjnych i...
Jeden bilet na komunikację miejską we wszystkich 32 podwarszawskich gminach, które wejdą w skład stołecznej metropolii, to jeden z elementów ustawy przygotowanej przez Jacka Sasina, posła PiS. Chociaż przeciwnicy ustawy mówią, że jej prawdziwym celem jest skok na Warszawę, politologowie podkreślają, że wśród gmin do ewentualnego przyłączenia znajdują się zarówno mocno propisowskie, jak i takie, w których zwycięża opozycja Nowa ustawa o metropolii warszawskiej, przygotowana przez Jacka Sasina, posła Prawa i Sprawiedliwości, zakłada przyłączenie do stolicy 32 okolicznych gmin, w tym Grodziska Mazowieckiego, Izabelina, Kobyłki, Legionowa czy Zielonki. – Proponowany obszar metropolii warszawskiej jest wynikiem wielu lat pracy samorządu województwa mazowieckiego, który, biorąc pod...
Magdalena Złotnicka
Wiele osób zostało pozbawionych całego dorobku. To bardzo często ludzie starsi, którzy całe życie gromadzili pieniądze, i ktoś im je po prostu ukradł. I usłyszeli, że w zasadzie jest wszystko w porządku. Przypomnijmy tutaj słowa Donalda Tuska, że winny Marcin P. siedzi na ławie oskarżonych i będzie za to odpowiadał, że sprawa jest wyjaśniana. Ludzie ci widzą, że dzisiaj prokuratorzy, którzy kpili z nich, myśleli, że się udało sprawę zamieść pod dywan, przed całą Polską muszą odpowiedzieć i wyjaśnić, jak to wyglądało – mówi „Gazecie Polskiej” poseł Małgorzata Wassermann Amber Gold powstała w 2009 r. Miała inwestować w złoto i inne kruszce. Kusiła klientów wysokim oprocentowaniem inwestycji, znacznie przewyższającym oprocentowanie lokat bankowych....
Magdalena Złotnicka
Wśród mieszkańców warszawskiej Woli popularne są opowieści o tym, jak poseł PO Michał Szczerba, przez lata lektor w jednym z kościołów, wprost po wieczornej mszy świętej udawał się na imprezy, które trudno pogodzić ze stereotypem katolickiej moralności. W wielu zachowaniach Szczerby można dopatrzeć się sprzeczności. – Mam wrażenie, że jego obecna, tak ostra krytyka władzy wynika z chęci budowy swojej pozycji politycznej wewnątrz Platformy – ocenia radny PiS z Woli Michał Prószyński Warszawska Wola. Plątanina urokliwych i niebezpiecznych zaułków między ulicami Kasprzaka, Bema i Ludwiki. Świat jeszcze oddychający wspomnieniem Warszawy Wiecha, pełen pijaczków sączących piwo pod trzepakiem i miejscowych chuliganów, którzy chętnie spuszczą komuś łomot, ale „swojego nie ruszą”, kobietę zaś...
Wśród mieszkańców warszawskiej Woli popularne są opowieści o tym, jak poseł PO Michał Szczerba, przez lata lektor w jednym z kościołów, wprost po wieczornej mszy świętej udawał się na imprezy, które trudno pogodzić ze stereotypem katolickiej moralności. W wielu zachowaniach Szczerby można dopatrzeć się sprzeczności. – Mam wrażenie, że jego obecna, tak ostra krytyka władzy wynika z chęci budowy swojej pozycji politycznej wewnątrz Platformy – ocenia radny PiS z Woli Michał Prószyński Warszawska Wola. Plątanina urokliwych i niebezpiecznych zaułków między ulicami Kasprzaka, Bema i Ludwiki. Świat jeszcze oddychający wspomnieniem Warszawy Wiecha, pełen pijaczków sączących piwo pod trzepakiem i miejscowych chuliganów, którzy chętnie spuszczą komuś łomot, ale „swojego nie ruszą”, kobietę zaś...
Nawet do 19 tys. zł miesięcznie otrzymują obecnie emerytowani oprawcy komunistyczni. Ich ofiary – wielokrotnie mniej. Aby przywrócić społeczną sprawiedliwość, rząd przyjął na początku grudnia projekt ustawy, który obniży emerytury m.in. byłym funkcjonariuszom Służby Bezpieczeństwa. Niepotrzebnie o obniżkę świadczeń martwią się natomiast byli milicjanci, którzy nie pracowali w SB. – Ustawa ich nie obejmuje – zapewnia Jarosław Zieliński, wiceszef MSWiA Od kilku miesięcy wiele emocji wśród polityków budzi rządowy projekt ustawy dotyczący obniżenia emerytur byłym funkcjonariuszom służb, związanych w latach 1944–1990 z aparatem opresji. Chodzi m.in. o jednostki Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Służby Bezpieczeństwa, oficerów Wojskowej Służby...
Przedstawiciele środowisk lewicowo-feministycznych próbują uchodzić za osoby niezwykle postępowe, nowoczesne, tolerancyjne. Zaciekle walczą o prawa dyskryminowanych kobiet, dręczonych zwierząt, ale chore, nienarodzone dzieci nie mają już tyle szczęścia. „Bękarty”, „martwe, pokraczne płody rodem z horroru” – tak w praktyce wygląda język miłości zwolenników aborcji. Prawa kobiet? Tak, ale tylko tych już urodzonych O tym, że tolerancja lewicy jest wyjątkowo wybiórcza, nie trzeba nikogo przekonywać. Prawdziwy popis lewicowo-feministycznej miłości dała jednak w ostatnich dniach Dorota Majewska, felietonistka należącego do Tomasza Lisa portalu naTemat.pl. „Jeśli ustawa o rodzeniu bękartów gwałcicieli, martwych, pokracznych płodów rodem z horroru, albo takich, które urodzą się tylko po to,...

Pages