Środowisko

Jacek Liziniewicz
Przez wieki sowy wzbudzały strach. Aktywne głównie nocą. Zjawiają się bezszelestnie i atakują tak skutecznie, że ofiara nie ma żadnych szans. Nic dziwnego, że ptak ten zwiastował wszystko co najgorsze… „Nie znałeś litości, panie! \ Hej, sowy, puchacze, kruki,\ I my nie znajmy litości: \ Szarpajmy jadło na sztuki, \ A kiedy jadła nie stanie, \ Szarpajmy ciało na sztuki, \ Niechaj nagie świecą kości” – któż nie zna tych słów z „Dziadów” Adama Mickiewicza? Sowy zawsze były i są tajemnicze, od średniowiecza podejrzewano je o kontakty z zaświatami. Jak tłumaczą naukowcy, wszystko prawdopodobnie dlatego, że ptaki te kojarzone są z cmentarzami, na których mieszkają w starych drzewach. Powodów, dla których na starych nekropoliach sów nie brakuje, jest kilka, jednak zasadniczy jest fakt, że...
Jacek Liziniewicz
– Wycofujemy się. Zaczniemy renegocjować i zobaczymy, czy będzie lepsza umowa. Jeśli się uda, to świetnie. Jeśli nie, to też dobrze – zapowiedział Donald Trump, ogłaszając wychodzenie z porozumienia paryskiego. Tym samym USA nie weźmie udziału w przedsięwzięciu, mimo że odpowiada za blisko 14 proc. światowej emisji CO2. W grudniu 2015 r. w Paryżu 195 krajów z całego świata zgodziło się zawrzeć porozumienie klimatyczne. W dokumencie ustalono ogólnoświatowy plan, który ma nas uchronić przed gwałtownie ocieplającym się klimatem. Celem jest, aby średnia ogólnoświatowa temperatura nie podniosła się do końca stulecia o więcej niż 2 stopnie. Największe obciążenia mają na siebie wziąć kraje rozwinięte, które wydadzą na projekty związane z ochroną klimatu minimum 100 mld dol. rocznie. W USA...
Jacek Liziniewicz
Przekop Mierzei Wiślanej, żeglowność polskich rzek i uruchomienie transportu wodnego, energetyka czy chociażby Puszcza Białowieska – to tylko niektóre z pól konfliktu, które dziś wytworzyły się pomiędzy polskim rządem a organizacjami ekologicznymi. 12 października 2007 r. Al Gore odbierał Nagrodę Nobla. Było to docenienie jego wkładu w walkę z procesem zmian klimatycznych. Nagroda przyszła tuż po głośnym filmie „Niewygodna prawda”, który okazał się kasowym sukcesem wyróżnionym nawet Noblem. W produkcji polityk Al Gore przekonuje, że mamy 10 lat, aby odwrócić niekorzystne tendencje, które mają doprowadzić do zagłady ziemi. Dziś dekada ostatniej szansy minęła. Świat dopiero w grudniu 2015 r. w Paryżu zgodził się działać w tej materii, ale i tak porozumienie nie weszło w życie. Teraz jest...
Jacek Liziniewicz
„Rudy ojciec, rudy dziadek, \ Rudy ogon – to mój spadek, \ A ja jestem rudy lis. \ Ruszaj stąd, bo będę gryzł” – pisał o nim w dziecinnej rymowance Jan Brzechwa. Lis to chyba mistrz leśnego PR-u, który własną bezwzględność przykrył sprytem i chytrością, za które to cechy zyskał szacunek człowieka. Lis to zwierzę, które zawsze ludzi fascynowało. Jest bohaterem niezliczonych bajek, opowieści i historii, w których przeważnie gra rolę cynicznego i chytrego stworzenia. Któż z nas nie pamięta z dzieciństwa, jak ten rudy cwaniak wykiwał łasego na komplementy kruka, zabierając mu ser, czy wykorzystał zapiekłego kozła do uwolnienia się z pułapki? Przykładów na spryt lisa jest wiele. Ot, choćby jego nory, które mają kilka wyjść umożliwiających ucieczkę, ale też ślepe korytarze, które utrudniają...
Jacek Liziniewicz
Rok 2008 był przełomowy w historii ludzkości. To wtedy okazało się, że ponad połowa mieszkańców naszej planety zamieszkuje w miastach. Według ONZ trend ten będzie się utrzymywał do momentu, aż blisko 6 mld osób będzie zamieszkiwać coraz większe metropolie. To wielkie wyzwanie również dla środowiska. Artisanopolis to projekt, którego świat nie widział. To pływające miasto wygrało konkurs organizowany przez Seasteading Institute, który od 2008 r. pracuje nad koncepcją samowystarczalnej sztucznej wyspy zamieszkiwanej przez ludzi. Projekt wybrany w 2016 r. zakłada stworzenie wyspy z 11 platform, które w każdej chwili będzie można przesunąć w dowolne miejsce. 300 mieszkańców sztucznej wyspy na Pacyfiku ma być całkowicie samowystarczalnych. Pożywienia ma im dostarczać system szklarni...
Jacek Liziniewicz
Juliusz Cezar pisał o nich, że są podobne do saren. Pliniusz Starszy wskazywał, że to zwierzę przypominające woła. Przezywano ich leśnymi osłami, a także utożsamiano z reniferami, a nawet jednorożcami. Wszystkie te obelgi mało łosia obchodzą. Znosi to z wrodzonym sobie spokojem. Łoś to prawdziwy leśny dziwak. Długie, chude nogi, zwane w gwarze myśliwskiej badylami, ledwo unoszą ogromny, ważący nawet 700 kg tułów. Wielki pysk groteskowo nie pasuje do całej reszty. Jakby tego było mało, zdarza się, że na głowie łoś nosi ogromne poroże, które może osiągać 1,2 m długości przy rozpiętości 2 m i masie do 20 kg. Pewnie dlatego każdemu, kto spotka to zwierzę w lesie, kojarzy się ono z czymś innym. A to z koniem, a to z jeleniem albo jeszcze innym gatunkiem. Każdy może sobie wyrobić własne...
Jacek Liziniewicz
Gdy zginie ostatnia pszczoła, ludzkości pozostaną tylko cztery lata życia – ta mroczna przepowiednia przypisywana Albertowi Einsteinowi spełnia się na naszych oczach. Dziś świat stoi przed wyzwaniem masowego ginięcia pszczół – tajemniczego zjawiska, nad którym od lat głowią się naukowcy z całego świata. Pszczoły to owady szczególne i powszechnie otaczane szacunkiem. Może dziś coraz rzadziej zdajemy sobie z tego sprawę, ale jest to jeden z nielicznych gatunków ze świata zwierząt, o którym wręcz nie wypada mówić, że zdycha i żre. Pszczoły według wierzeń ludowych miały bowiem posiadać duszę, a to sprawiało, że traktowano je jak ludzi, którzy umierali i za życia jedli. Drakońskie kary groziły również za uśmiercanie pszczół. I nie było z tym żartów. Na Litwie, jeżeli komuś dowiedziono...
Jacek Liziniewicz
Nielegalny handel zwierzętami i roślinami jest jednym z bardziej intratnych biznesów międzynarodowej przestępczości. Według szacunków sam tylko przemyt dzikich zwierząt przynosi około 10 mld dolarów rocznie. Ta wiadomość obiegła całą Polskę. Śląska policja odkryła na terenie posesji w Rybniku i Tarnowskich Górach zagrożone gatunki objęte międzynarodowymi traktatami. Może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie okazało się, że jeden z mieszkańców trzymał w domu trzy krokodyle i dwa lwy. Zwierzęta zostały zarekwirowane i przewiezione do ogrodu zoologicznego w Poznaniu. Właściciele nietypowych zwierzaków domowych odpowiedzą przed sądem. Celnik zoolog Mimo że tylko nieliczni Polacy trzymają w ogródku krokodyle, to jednak problem obrotu dzikimi zwierzętami istnieje. Wiedzą o tym...
Jacek Liziniewicz
Co jest najniebezpieczniejszym zwierzęciem Europy? Wilk? Ryś? A może niedźwiedź? Nie! Na liście śmiertelnie niebezpiecznych zwierząt stworzonej przez UE znajdują się takie gatunki jak wiewiórka szara, wiewiórka czarna czy wyglądający na sympatycznego mundżak chiński. Hawaje to leżące na Oceanie Spokojnym wyspy. Są tak piękne, iż często mówi się, że gdyby w USA zaadresować list hasłem „Raj na ziemi”, to z pewnością listonosze przesłaliby go na którąś z wysp tego archipelagu. Nam Hawaje kojarzą się z akcją wielu amerykańskich filmów i seriali, gdzie przedstawia się je jako wyspy szczęśliwości, których nie imają się żadne problemy. Za obrazem wakacyjnego eldorado toczy się jednak prawdziwy bój o zachowanie charakteru tych wysp i ich dzikiej przyrody. A ta jest wyjątkowa. Głównie dlatego...
Jacek Liziniewicz
Liczy 1047 km długości i jest najdłuższą rzeką wpływającą wprost do Bałtyku. Przy okazji jedną z ostatnich wielkich rzek Europy nieuregulowanych i niezalanych betonem. Dawno, dawno temu południem dzisiejszej Polski rządził z Babiej Góry potężny król Beskid, syn Karpata. Wraz z żoną Boraną mieli trójkę dzieci: syna Lana oraz dwie córki Białkę i Czarnochę. Rodzina żyła szczęśliwie aż do dnia, w którym zmarł król Beskid. Wtedy to zgodnie z jego wolą podzielono władzę między dzieci. Synowi miało przypaść władanie ziemią, która miała zawsze być żyzna i służyć ludziom. Dwóm siostrom natomiast przyszło panować nad wodą i źródłami. Natychmiast po otrzymaniu władzy Białka i Czarnocha postanowiły opuścić góry i dwoma różnym drogami zaczęły iść na północ, a źródła wraz z nimi. Obie spotkały się w...
Jacek Liziniewicz
„Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział Jezus: Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz. I wybuchnął płaczem” – tak św. Marek opisuje jedną z najbardziej dramatycznych scen w Nowym Testamencie, która umieściła koguta na stałe w historii ludzkości i związała kurę z Świętami Wielkanocnymi. „Kura jest najlepszym przykładem, do czego doprowadza bliskie \ współżycie z ludźmi. Zatraciła zupełnie ptasią lekkość i wdzięk. \ Ogon sterczy nad wydatnym kuprem jak za duży kapelusz \ w złym guście: Jej rzadkie chwile uniesienia, kiedy staje na \ jednej nodze i zakleja okrągłe oczy błoniastymi powiekami, \ są wstrząsająco obrzydliwe. I w dodatku ta parodia śpiewu, \ poderżnięte suplikacje nad rzeczą niewypowiedzianie \ śmieszną: okrągłym, białym, umazanym jajkiem...
Jacek Liziniewicz
„Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział Jezus: Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz. I wybuchnął płaczem” – tak św. Marek opisuje jedną z najbardziej dramatycznych scen w Nowym Testamencie, która umieściła koguta na stałe w historii ludzkości i związała kurę z Świętami Wielkanocnymi. „Kura jest najlepszym przykładem, do czego doprowadza bliskie \ współżycie z ludźmi. Zatraciła zupełnie ptasią lekkość i wdzięk. \ Ogon sterczy nad wydatnym kuprem jak za duży kapelusz \ w złym guście: Jej rzadkie chwile uniesienia, kiedy staje na \ jednej nodze i zakleja okrągłe oczy błoniastymi powiekami, \ są wstrząsająco obrzydliwe. I w dodatku ta parodia śpiewu, \ poderżnięte suplikacje nad rzeczą niewypowiedzianie \ śmieszną: okrągłym, białym, umazanym jajkiem...
Jacek Liziniewicz
Konie, psy, muły, wielbłądy, słonie, małpy, gołębie, delfiny i lwy morskie – to tylko część gatunków, które były używane przez człowieka w celach wojskowych. Przez tysiące lat ludzie starali się zaprząc zwierzęta do własnych wojen. Sierżant Stubby to chyba jeden z najbardziej znanych żołnierzy I wojny światowej. W trakcie swojej 18-miesięcznej służby w okopach we Francji uczestniczył w 17 ofensywach. W Chemin des Dames był przez miesiąc pod ciągłym ostrzałem. Na froncie wsławił się doskonałym węchem, który pomagał mu wykrywać zagrożenie na długo przed tym, zanim sygnały ostrzegawcze dotarły do jego kolegów. Stubby był bowiem niewielkim kundelkiem i maskotką 102. Pułku Piechoty 26. Dywizji USA. Jest też pierwszym psem w armii amerykańskiej, który uzyskał awans ze stopnia szeregowego na...
Jacek Liziniewicz
W Polsce działa ponad 700 ferm zwierząt futerkowych, na których rocznie zabija się blisko 8 mln zwierząt. To na pewno świetny biznes, ale czy bilans zysków i strat jest korzystny? Nasz kraj stał się prawdziwym zagłębiem przemysłu futrzarskiego. Aby zobrazować jego skalę, wystarczy podać kilka podstawowych liczb. Rocznie zabija się w Polsce około 8 mln zwierząt, odpowiednio: 7,8 mln norek amerykańskich, 75 tys. lisów, 60 tys. szynszyli i 10 tys. jenotów. Wszystkie skóry są wywożone z kraju i sprzedawane na aukcjach międzynarodowych odbywających się w Kopenhadze, Helsinkach, Toronto, Sankt Petersburgu, Seattle i Ontario. Zdecydowaną większość towaru podczas aukcji wykupują trzy państwa: Chiny, Rosja i USA. Roczne przychody naszych producentów skór to około 400 mln euro (1,7 mld zł). W...
Jacek Liziniewicz
Tysiące gęsi. Żurawie. Czajki. Niewielkie stada batalionów – Biebrzański Park Narodowy przeżywa oblężenie. Polska jest dziś przystankiem dla dziesiątków tysięcy ptaków i zarazem prawdziwym rajem dla ornitologów. A wiecie wy dzieci, / o czym ptaszek śpiewa, / kiedy wiosną leci / między nasze drzewa? / Oj, śpiewa on wtedy / piosenkę radosną: / „Przeminęły biedy, /gaj się okrył wiosną!” / Oj, śpiewa on sobie / z tej wielkiej uciechy, / że do gniazda wraca, / do swej miłej strzechy. / Latał on za góry, / Latał on za morza... – tak opisywała hałaśliwą wiosnę Maria Konopnicka. Na przełomie marca i kwietnia ma miejsce prawdziwy rozkwit przyrody, która zmienia się na naszych oczach. To również okres największej migracji ptaków. To prawdziwy fenomen, który przyciąga jak magnes ornitologów w...
Jacek Liziniewicz
Mimo że XX wiek zdecydowanie należał do cementu i stali, teraz drzewa staną się naszym surowcem strategicznym. Wyspa Wielkanocna to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc na świecie. Dla Europejczyków została odkryta w 1722 r. przez Holendrów, którzy jako pierwsi poznali smutną historię Rapa Nui, ludu, który sam zgotował sobie zagładę. Jak stwierdzili naukowcy, człowiek trafił na wyspę bardzo późno, przypływając z Polinezji. Według różnych hipotez stało się to w okresie, kiedy na naszym kontynencie trwało średniowiecze, gdzieś między VIII a XII w. Na początku społeczność się rozwijała. W pewnym okresie liczebność jednak nagle spadła z około 15 tys. do jedynie 2–3 tys. Co się stało? Na ten temat jest mnóstwo hipotez. Jedna z nich mówi o katastrofie ekologicznej, do której przyczyniła...
Jacek Liziniewicz
Ponad 100 tys. – na tyle szacuje się obecnie polską populację bobra europejskiego. Dziś trudno uwierzyć, że tuż po II wojnie światowej tych zwierzątek praktycznie nie było – liczebność szacowano wtedy na 130 sztuk. Jeszcze 20 lat temu spotkać bobra było sporym wyzwaniem. Dzisiaj w zasadzie nie ma rzeki w Polsce, na której nie widać byłoby śladów ich działalności. Jakby tego było mało, bobry coraz częściej wchodzą do miast. Na stałe zadomowiły się w Warszawie. Studenci z Wydziału Biologii UKSW policzyli, że w samej stolicy mieszka 15 rodzin, które liczą 55 sztuk. Aby zaobserwować skutki ich działalności, wystarczy przespacerować się po praskim brzegu Wisły. Często zdarzają się interwencje, w ramach których strażacy muszą usuwać drzewa zagrażające ludziom. To jednak niewielka cena, którą...
Jacek Liziniewicz
Lasy Państwowe wraz z Ministerstwem Środowiska przedstawiły pierwsze wyniki największej w historii Puszczy Białowieskiej inwentaryzacji przyrodniczej. Już dzisiaj wiadomo, że zrewidować będzie trzeba część dogmatów, które głoszono przez ostatnie lata. Od lat wśród naukowców trwa spór o to, jak należy chronić Puszczę Białowieską. Po jednej stronie barykady są zwolennicy pielęgnacji lasów i dbania o stan przyrody przez człowieka, z drugiej zaś aktywiści ekologiczni i naukowcy, którzy nie zgadzają się na ingerencję ludzi w ekosystem. Mimo że spór ten trwa już od ponad 20 lat, to jednak nasilił się w 2012 r., kiedy w Puszczy pojawiła się największa w historii plaga kornika drukarza. Dla zwolenników aktywnej ochrony był to koronny dowód na to, że eksperyment ekologów się nie powiódł, co...