Centrum zła


Złom, graffiti, śmietnik – witamy w Atomowej Kwaterze Dowodzenia!


Przed chwilą patrzyłem z antresoli na położoną piętro niżej salę dowodzenia. Teraz na głowie mam czarną szmatę, w uszach szum. Zmysł wzroku, słuchu i węchu – wyłączone, ze smaku nie skorzystam. Został dotyk. Muszę znaleźć drogę do wyjścia. Choć brzmi to jak koszmarny sen, dzieje się naprawdę.

Takie wyzwanie – dać sobie „odciąć” niemal wszystkie zmysły, poznać swoje lęki i je zwyciężyć. Łatwo powiedzieć. Najpierw we czterech zeszliśmy na trzeci poziom podziemnego labiryntu, starając się zapamiętać drogę. Gdy doszliśmy dość głęboko i daleko, zaczęła się akcja. Wiem, że jestem
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: