Henryk E. Malinowski

Czystki dziennikarzy w mediach, demontaż systemu prawnego, ograniczenie demokracji i wolności słowa, zgromadzeń, atawistyczny antysemityzm, autorytaryzm władzy – to obraz Polski kreowany przez norweskie media. Norweskie media bardzo dawno zajęły w stosunku do sytuacji w Polsce jasne stanowisko: możemy dążyć do niepodległości i suwerenności, ale w zakresie granic wytyczonych przez nienaruszalność uzasadnionych interesów Związku Sowieckiego, a obecnie Rosji. Einar Førde, ideolog i strateg norweskiej Partii Robotniczej (Arbeiderpartiet) w latach 80. i późniejszy szef państwowej telewizji NRK po spotkaniu z Wojciechem Jaruzelskim w 1982 r. oświadczył, że „powinniśmy wykazać dla niego zrozumienie”. Scharakteryzował go także jako „bardzo inteligentnego patriotę”. Linia „realizmu...
Prawda musi ujrzeć światło dzienne. Jeżeli tak się nie stanie, przeszłość może się powtórzyć – mówi Eirik Veum, norweski historyk, autor wielu książek na temat kolaboracji Norwegów z niemieckim okupantem Jakie jest Pana zdanie na temat norweskiego rozliczenia z nazizmem? Po latach można mieć wiele uwag co do tego procesu. Przede wszystkim skrytykowano fakt, że wyroki wydane bezpośrednio po kapitulacji Niemców w maju 1945 r. były bardzo surowe. Z czasem były coraz łagodniejsze. Drugim zarzutem było karanie za członkostwo w Nasjonal Samling. A zatem wiele osób skazano za przekonania polityczne, i to spotkało się z krytyką. Jakie były największe wyzwania związane ze sprawiedliwym rozliczeniem kolaborantów? Było ich wiele. Oczywistą sprawą było to, że rozliczenie nazistów...
Dyskusja przy okazji 35. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce jest dobrą okazją do przyjrzenia się, jak inne kraje rozwiązały problem współpracy ludności z władzą reprezentującą okupanta. Norwegia znakomicie poradziła sobie ze zjawiskiem rozległej kolaboracji w czasie ostatniej wojny Wysuwane co pewien czas w Polsce żądania przeprowadzenia uczciwego rozliczenia z komunizmem, w swej zbrodniczej istocie tak podobnego do nazizmu, były konsekwentnie torpedowane. Pierwsza poważna próba ujawnienia w 1992 r. skali infiltracji polskich elit politycznych i finansowych przez sowiecką agenturę, zawarta w „Liście Macierewicza”, zakończyła się upadkiem rządku Jana Olszewskiego i na długie lata sprawę skutecznie zablokowano. Pomimo upływu 27 lat od zmiany ustroju oraz ogromu...