Historia

„Módlmy się, byśmy byli wolni od lęku zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i przemocy” – te słowa padły z ust 37-letniego kapelana Solidarności zaledwie kilka godzin przed jego porwaniem i męczeńską śmiercią. Skierowane do wiernych w bydgoskim kościele, były niejako echem dewizy przyświecającej mu przez całe życie: „Zło dobrem zwyciężaj”. 19 października 1984 r. ksiądz Jerzy Popiełuszko wracał do Warszawy z parafii Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. Na drodze do Torunia samochód prowadzony przez Waldemara Chrostowskiego, który był kierowcą duchownego, został zatrzymany przez funkcjonariuszy bezpieki, udających milicjantów drogówki. Esbecy uprowadzili księdza i jego kierowcę. Temu ostatniemu udało się po jakimś czasie uciec. Zmniejszane kary Komunikat o...
Kiedy 5 października 1939 r. Adolf Hitler przyjmował w Warszawie defiladę zwycięstwa, pod Kockiem żołnierze SGO „Polesie” toczyli bitwę z siłami niemieckiego XIV Korpusu Zmotoryzowanego. Ta bitwa udowodniła, że Niemców da się pobić; była pierwszą w szeregu zwycięstw polskiego oręża w czasie II wojny światowej – pod Narvikiem, Tobrukiem, Monte Cassino oraz Falaise. Zmieniająca się sytuacja na froncie polskiej wojny obronnej i szybkie postępy wojsk niemieckich przyniosły dowódcy Okręgu Korpusu nr IX w Brześciu gen. Franciszkowi Kleebergowi nowe zadania. 9 września otrzymał rozkaz zorganizowania obrony Polesia. Ale jak zorganizować obronę, będąc pozbawionym podstawowych wojsk, które odeszły na front, zaplecza kadrowego, magazynów broni i amunicji? Praca w sztabie odbywała się „na...
Tomasz Łysiak
Lewicowy świat obchodzi właśnie rocznicę śmierci swojego idola – Ernesto Ché Guevary. Kubański rewolucjonista, przyjaciel braci Castro, od dziesiątków lat jest przedmiotem kultu, a koszulki z jego wizerunkiem noszą „buntownicy” na całym globie. Ten kult masowego mordercy jest jednym z największych absurdów teraźniejszości. W jednym z ostatnich weekendowych dodatków włoskiego dziennika „La Repubblica” głównym tematem numeru był właśnie Ché. Jego twarz widniała na okładce. W środku zaś zamieszczono artykuł, który – tak jak inne krążące w przestrzeni medialnej – kreuje mit herosa, nieledwie lewicowego „Chrystusa”, ślizgając się po łebkach po niewygodnych faktach i używając eufemizmów. Nie jest to przypadek. Polskie hasło w Wikipedii, bardzo szerokie, także koncentruje się na tych...
Tomasz Łysiak
Równo 75 lat temu, 27 września 1942 r., rozpoczął działalność Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom. Podziemna organizacja została zawiązana z inicjatywy Zofii Kossak-Szczuckiej i Wandy Krahelskiej-Filipowicz. To był początek historii „Żegoty”, która przekształcając się 4 grudnia w Radę Pomocy Żydom przy Delegaturze Rządu RP na Kraj, organizowała pomoc dla Żydów eksterminowanych przez Niemców i czyniła to do końca wojny. Niestety, smutnym paradoksem jest fakt, iż najbardziej znanym na świecie człowiekiem ratującym Żydów jest niemiecki przemysłowiec Oskar Schindler. W dobie obecnych manipulacji przy sposobie opowiadania o historii Holocaustu może to wyglądać tak, że Żydów mordowali naziści, zaś ratowali ich, co prawda nieliczni, lecz bardzo szlachetni Niemcy. Amerykańskie dziewczynki, które...
Przepełniony patriotycznymi nastrojami tłum zebrał się na placu Zamkowym. Naprzeciw niego stoją szeregi carskich sołdatów. Pada rozkaz, rozlega się huk wystrzałów. Ksiądz trzymający krzyż chwieje się i upada na ziemię. Krzyż podnosi z bruku piętnastoletni gimnazjalista, Żyd Michał Landy, i wznosi go wysoko nad tłumem. Za chwilę i jego trafiają carskie kule – umiera nazajutrz w szpitalu. Był 21 kwietnia 1861 r. – dzień, w którym Polacy i Żydzi ramię w ramię stawili czoło rosyjskiej przemocy w walce o wolność. „Polsko! Królewska ziemio, w której od wieków szczęśliwie żyjemy!” – te słowa żydowskiej pieśni z XVI w. najdobitniej pokazują swobody i prawa, jakimi w Polsce od czasów Bolesława Pobożnego cieszyli się Żydzi. Przybywali więc tłumnie ze wszystkich krajów Europy, uciekając przed...
Protestowała całe życie – przeciw atakom na Kościół, przeciwko germanizacji Śląska, przeciwko bolszewikom, wreszcie – przeciwko prześladowaniu i mordowaniu Żydów. Tylko w swojej obronie nie protestowała. „Zęby moje, zawsze liche – spotkał najbardziej honorowy koniec” – napisała po przesłuchaniu na Szucha. Zofii Kossak można wznieść pomnik w panteonie zasłużonych kobiet polskich za same dokonania sprzed 1939 r. Pochodziła przecież ze ścisłej elity, wnuczka malarza Juliusza Kossaka, bratanica Wojciecha, była blisko spokrewniona z Magdaleną Samozwaniec i Marią Pawlikowską-Jasnorzewską. Jej gwiazda zabłysła po 1919 r., gdy spisała swoje wołyńskie doświadczenia z najazdem bolszewików i przemianami społecznymi wywołanymi podżeganiem tamtejszej ludności do buntu i zabójstw. Książka „...
Tomasz Łysiak
Niezwykła, skromna kobieta, która nie zważając na ryzyko, niosła nadzieję i miłość tam, gdzie panował najczarniejszy mrok. Uratowała blisko 2500 żydowskich dzieci. Wyprowadzała je z warszawskiego getta różnymi drogami, przekazywała pod opiekę rodzinom. Codziennie zaglądała śmierci w oczy. I codziennie patrzyła w oszalałe z rozpaczy oczy matek, które ratując swoje maluchy, musiały rozstać się z tym, co dla nich najdroższe. „Wczoraj zarządzono, aby wszystkie dzieci żydowskie stawiły się jutro na Umschlagplatz. Także wszyscy nieposiadający kart pracy. Zaciekłość w tępieniu małych dzieci jest zdumiewająca. Dziś wieczorem widziałem na rogu Gęsiej i Okopowej grupę około 150–200 małych dzieci zbitą w ciasny tłum. Naprzeciwko stało paru Niemców z karabinami wymierzonymi w ten tłumek. Dzieci...
Tomasz Łysiak
„Nie chcemy komuny, nie chcemy i już, nie chcemy ni sierpa, ni młota! Za Katyń, za Grodno, za Wilno i Lwów zapłaci czerwona hołota!” – ta pieśń śpiewana była często przez manifestantów, którzy tłukli się z ZOMO w latach 80. XX w. Była w niej złość, był żal za polskimi miastami, był także manifest pamięci – nie zapomnimy o naszej krwi przelanej przez Sowietów. Pośród tych miejsc-pomników ze słów solidarnościowej piosenki na specjalną uwagę zasługuje także Grodno. Miasto, które zostało brutalnie zdobyte przez Armię Radziecką 20–22 września 1939 r. Powszechnie pokutuje wyobrażenie, że tzw. wkroczenie sowieckiej armii do Polski było niemalże bezkrwawe, szczególnie wobec polskich rozkazów o niestosowaniu oporu. Mało się pisze o ciężkich walkach Korpusu Ochrony Pogranicza czy o takich...
W 1877 r. Matka Boża objawiła się dwóm dziewczynkom, przychodząc 160 razy na klon nieopodal gietrzwałdzkiego kościoła. Objawienia trwały 82 dni. Maryja rozmawiała z dziećmi po polsku, odpowiadała na ich pytania, a także prosiła o odmawianie różańca, powstrzymanie się od grzechów, życie w trzeźwości, czynienie pokuty i zbudowanie kaplicy. „Wydarzenia odbiły się szerokim echem w całej ówczesnej Europie, odświeżając zarazem niewygodną sprawę polską. Do Gietrzwałdu zaczęli masowo napływać pielgrzymi. Już w trakcie ich trwania miejscowość nawiedziło około trzysta tysięcy osób, w tym około dwustu księży” – odnotowuje kronikarz wydarzeń, ks. Krzysztof Łatak. Rzecz znamienna, nader trzeźwo myślący, rozsądny, wykształcony i oczytany kapłan, jakim był proboszcz Gietrzwałdu ks. Augustyn Weichsel...
Dąbrowszczacy byli w większości komunistycznymi ochotnikami, którzy w czasie wojny domowej na Półwyspie Iberyjskim, ramię w ramię z hiszpańskimi komunistami i wspierającymi ich Sowietami, walczyli o to, aby Hiszpania stała się czerwoną dyktaturą. W PRL część z nich pełniła eksponowane funkcje w wojsku, aparacie bezpieczeństwa i innych komunistycznych organach. Wojna domowa w Hiszpanii należy do najbardziej zakłamanych wydarzeń w historii Europy XX w. Lewicowe media i „pożyteczni idioci” już w trakcie pierwszych walk na Półwyspie tworzyli mit, według którego starły się tam siły postępu i demokracji z ludobójczym faszyzmem. Tymczasem prawda była zgoła inna. Fale krwi Kiedy w lutym 1936 r. wybory do hiszpańskich Kortezów wygrał Front Ludowy złożony z różnych lewicowych grup – od...
W 1920 r. bolszewicy planowali przejść po „trupie białej Polski”, by wesprzeć zrewoltowane Niemcy. W 1922 r. generał von Seeckt, dowódca niemieckiej Reichswehry, pisał: „Egzystencja Polski jest nie do zniesienia, nie do pogodzenia z życiowymi interesami Niemiec… Polska musi zniknąć i zniknie przez swoją słabość i z naszą pomocą dzięki Rosji”. Marzenia i plany obu zawziętych wrogów Polski zyskały szansę realizacji w 1939 r. Rzeczpospolita Polska, oparta na rzymskich chrześcijańskich zasadach wolności, podmiotowości człowieka i szacunku dla prawa, była dla totalitarnych, cynicznych reżimów wrogiem idealnym. Wrogość komunizmu i nazizmu tylko pozornie wyglądała na nieprzezwyciężoną. Właściwie nie powinno dziwić, że partia mająca w nazwie socjalizm i robotników, dogada się z partią...
Ciszę wrześniowej nocy rozorał huk wybuchów. Ciemność iluminowały reflektory samochodów, w świetle których wszystko było widoczne jak na dłoni. Pierwszego człowieka, który wyskakiwał przez okno, przeszyła seria z pepeszy. Do środka budynku wrzucono kilka granatów. Tych, którzy jeszcze żyli, likwidowano katyńskim sposobem. Strzałem w potylicę nad trzymetrowym dołem. Prawdopodobnie tak wyglądała zbrodnia na żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kapitana Henryka Flamego „Bartka”. Ubecka akcja przeprowadzona została między 1 a 26 września 1946 r. W tym czasie zamordowano 170–200 żołnierzy. Większości ciał do dzisiaj nie odnaleziono. Leżą zakopani w zbiorowych jamach śmierci, gdzieś w leśnych ostępach, a niektórzy z nich – jak wskazuje Bogdan Ścibut, dyrektor generalny MON i...
Jasna Góra z Cudownym Obrazem Matki Bożej Częstochowskiej zajmuje szczególne miejsce w dziejach Polski. „Tutaj zawsze byliśmy wolni” – mówił Jan Paweł II. Mija 300 lat od bezprecedensowego wydarzenia w historii Polski. 8 września 1717 r. odbyła się pierwsza koronacja Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. W tym czasie Jasna Góra była już od wieków miejscem dla Polaków szczególnym. Pielgrzymowali tu zarówno monarchowie, politycy, jak i zwykli ludzie ze wszystkich warstw społecznych. W XV w. Jan Długosz w „Liber Beneficiorum” pisał o niezwykłości tego wizerunku: „Obraz Maryi Najchwalebniejszej i Najdostojniejszej Dziewicy i Pani Królowej świata i Królowej naszej […] wykonany dziwnym i rzadkim sposobem malowania […] o przeładnym wyrazie twarzy, która spoglądających przenika szczególną...
Powyższy napis widnieje w Warce na pomniku Piotra Wysockiego, którego życiorys, zawierający niewątpliwie elementy z tragedii greckiej, gdzie główny bohater zderza się przeznaczeniem prowadzącym do katastrofy, jest tylko w pewnym sensie tożsamy w innymi biografiami epigonów naszych walk powstańczych w XIX w. W powszechnej świadomości Wysocki istnieje jako bohater nocy listopadowej 1830 r. który poderwał kadetów Szkoły Podchorążych do walki z Rosją. I tak rzeczywiście było, ale to jeden z momentów jego życia, być może najważniejszy, ale stanowiący tylko fragment ogromnego poświęcenia dla Ojczyzny, życia złożonego w ofierze. Sprzysiężenie Wysockiego Wysocki urodził się 10 września 1797 r. w rodzinie szlacheckiej mieszkającej w Winiarach niedaleko Warki. Jednak to z Warszawą związał...
„To nie traktat pokojowy, to rozejm na 20 lat” powiedział wiosną 1919 r. marszałek Ferdynand Foch na widok projektu traktatu wersalskiego. Miał rację. Tak jak pewien amerykański dyplomata, który stwierdził: „Mieliśmy szczere chęci zbudować na świecie całkiem nowy porządek, tymczasem tylko popsuliśmy stary”. Ekonomia europejska była krańcowo wyczerpana – koszty wojny wyniosły niebotyczną kwotę 236 000 000 000 dolarów. Niemcy odrzucały postanowienia paryskiej konferencji pokojowej jako dyktat siły. Rosyjscy komuniści nazywali je zmową imperialistów przeciwko postępowej rewolucji proletariackiej. Włosi byli wściekli za protekcjonalne potraktowanie i niewielkie zyski terytorialne. Okrojone Węgry i Bułgaria tylko czekały na okazję do odzyskania utraconych ziem. Japonia nie przyłączyła się...
„Solidarność” doczekała się wielu książek, niektórych opasłych, tysięcy artykułów, ma swoją encyklopedię. Zagadką natomiast pozostaje „solidarność”. Ta przez małe s – będąca radosnym uczuciem i nieoczekiwanie dojrzałym systemem wartości. Pojawiła się w Polsce latem 1980 r., trwała przez 16 miesięcy, a jej wspomnienie wciąż jest żywe. Każdy, kto miał sposobność spotkać tę polską solidarność, wie, że dane mu było doświadczyć czegoś niezwykłego, niepowtarzalnego. Wolność w Polakach najwyraźniej zawsze wywołuje podobne uczucia: „Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma +ich+. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy...
W czerwcu 1976 r. dzielna władza, zawsze bliska ludu pracującego miast i wsi, w trosce o samopoczucie i sprawność fizyczną robotników z Radomia i Ursusa, zafundowała im ścieżki zdrowia. Numerem popisowym był masaż gumową pałką w inhalacyjnych oparach gazu łzawiącego. Niewdzięcznicy – przede wszystkim „podpici chuligani i rozhisteryzowane kobiety” – zamiast dziękować „pielęgniarzom”, pluli na nich i na partię. Nic dziwnego, że aktyw się zdenerwował i zwołał wielki wiec w Katowicach, mateczniku swego pierwszego sekretarza. „Partia, Gierek!!!” Robotnicy, przedstawiciele wielkoprzemysłowej klasy, ludzie nauki i techniki, młodzież, zrównoważone kobiety wychowujące młode pokolenie, członkowie PZPR, ZSL, SD, oni wszyscy przyszli na wiec „spontanicznie” i z autentyczną złością na...
„Kresy… Bogate, stare, piękne słowo. Jest w nim obszar i przestrzenność, bezkres równin falujących, oddalenie od świata i wicher stepowy. Dla każdego z tamtej strony zawiera w sobie treść ojczystej ziemi, jej barwę, kształty i woń… Odejdziemy od tych stron, ale przed odejściem – na wyniosłej górze, w ciszy serc bijących – ślubujemy wieczną wiarę i miłość tej ziemi. Ślubujemy jej powrócić, gdy tylko pierwsza możność powrotu nadejdzie, ślubujemy jej pozostać wtedy aż do końca…”. Ta opłakiwana przez Zofię Kossak „Ukraina czarnoziemna, Ojczyzna niewdzięczna a umiłowana”, w 1921 r. na mocy traktatu ryskiego zawartego między wyczerpaną wojnami Rzeczpospolitą Polską a sowiecką Rosją, dostała się we władzę bolszewików. Ziemia urodzajna i przebogata zamiast być karmicielką Rzeczypospolitej,...
Tomasz Łysiak
Bitwa Warszawska nie bez przyczyny zwana jest Cudem nad Wisłą. W sierpniu tamtego roku cały naród zjednoczył się w modlitwie, w intencji zagrożonej przez bolszewików stolicy. Genialne posunięcie Piłsudskiego – słynny manewr znad Wieprza – nie powiódłby się, gdyby nie pełna mobilizacja społeczeństwa, wojska i podległych Marszałkowi dowódców. Każdy spełniał tu swoją rolę, jak mógł najlepiej, i sam Naczelny Wódz, i młodzież broniąca Warszawy, i ksiądz Skorupka, który pełniąc duchową posługę na froncie, zginął z krzyżem w dłoni. Co najważniejsze – to wspaniałe zwycięstwo ma wymiar nie tylko polski. Jest to wiktoria zachodniej, chrześcijańskiej cywilizacji odniesiona nad cywilizacją zła i nihilizmu. W tej mierze napawa nas szczególnie dumą bojowy wysiłek i krew przelana przez naszych...
„Na Niemcy komuniści zwracają główną uwagę, ponieważ Niemcy stoją w przededniu rewolucji burżuazyjnej i ponieważ przewrotu tego dokonają w warunkach dalej posuniętego rozwoju cywilizacji europejskiej w ogóle i przy istnieniu o wiele bardziej rozwiniętego proletariatu, niż to było w Anglii w XVII i we Francji w XVIII stuleciu, tak że niemiecka rewolucja burżuazyjna może być tylko bezpośrednim prologiem rewolucji proletariackiej”. To słowa z „Manifestu komunistycznego”, napisanego w 1848 r. przez Karola Marksa i Fryderyka Engelsa. Włodzimierz Iljicz Lenin zamierzał zrealizować tę koncepcję – od rewolucji w Niemczech do rewolucji ogólnoświatowej, choć bardziej niż na rewolucji zależało mu na władzy. Pochodnią, którą podpalić chciał Niemcy, miały być zdegenerowane, pijane krwią rosyjskie...

Pages