Historia

„Nie zajmować się siedzeniem domowym i próżniactwem, z którego najokropniejsze skutki wynikają. (...) pracować (…), być użytecznym publiczności, szukać przyjaciół, (…) nie pogardzać uboższymi (…)” – takie rady życiowe przekazał Florian Fudakowski swoim potomkom w „Testamencie” napisanym w 1821 r. Potomkowie Floriana przekazywali sobie jego wskazówki z pokolenia na pokolenie. Mimo dramatycznych zakrętów dziejowych rodziny, konieczności pozostania na emigracji po II wojnie światowej Fudakowscy znajdowali siłę, aby kierować się radami swojego protoplasty bez względu na okoliczności, w jakich się znajdowali. Sukcesy gospodarcze Ignacego „Zachować oszczędność w wydatkach (…) wystrzegać się w dyskursie obrażania osób, owszem, ze skromnością bronić od prześladowania.” – to kolejne rady z...
W ciągu 16 miesięcy „karnawału Solidarności” rzeczywistość przedziwnie się rozdwoiła. Myśmy mówili o naszej prawdziwej historii, „oni” twierdzili, że naruszamy sojusze. My ubolewaliśmy nad absurdami PRL-u, oni zarzucali nam, że podważamy ustrój. My marzyliśmy o wolności, oni nazywali nas elementami antysocjalistycznymi. I kłamali, cały czas kłamali. Korzystaliśmy z tej naszej niepewnej, mizernej i tłamszonej wolności w upojeniu: prasa związkowa pisała prawdę o Katyniu, o współpracy komunistów z gestapo, o sowieckiej przemocy po tak zwanym „wyzwoleniu” (ale i o zdradzie aliantów), o bohaterskich żołnierzach podziemia antykomunistycznego, o nomenklaturze i nepotyzmie czerwonych kacyków. Radość w cieniu dymiącego wulkanu Jednak życie w Polsce w okresie „pierwszej Solidarności”...
27 stycznia 1982 r. w nocy milicyjny samochód, który od ponad miesiąca stał przy bramie wjazdowej do kopalni „Wujek”, odjechał. Chwilę później pojawiło się tam trzech mężczyzn. Podeszli do krzyża ustawionego przez górników 16 grudnia 1981 r. w miejscu, w którym czołg staranował ogrodzenie i otworzył przejście zomowcom na plac przed kotłownią. Załadowali go do auta i odjechali. Wkrótce patrol wrócił na swoje miejsce. Skradzionego krzyża nigdy nie odnaleziono. O tym, że ktoś sprofanował i skradł krzyż, pierwsi dowiedzieli się ci, którzy skończyli nocną szychtę. Na rannej zmianie podjęto decyzję, że jeżeli krzyż nie stanie na swoim miejscu, to załoga „Wujka” zastrajkuje. Władza ugięła się i zezwoliła górnikom na wykonanie nowego krzyża. Ten drugi krzyż był o wiele grubszy, bo powstał z...
Dorota Kania
Co najmniej 120 osób zostało zamordowanych w latach 80. przez milicjantów i esbeków za czasów rządów generałów Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. „Nieznani sprawcy” nadal są bezkarni, natomiast kolejne odtajniane archiwa potwierdzają istnienie tajnych grup działających w strukturach MSW, które były zadaniowane do likwidacji osób niewygodnych dla komunistycznego systemu. – W czasach PRL-u w resorcie spraw wewnętrznych istniały grupy wykonujące pozaprawne zlecenia swoich szefów. W latach 80. wiedzieliśmy na ten temat bardzo mało, teraz wiemy już więcej. I możemy powiedzieć, że istniały wyspecjalizowane komórki, które wykonywały egzekucje z zimna krwią – mówi nam dr Lech Kowalski, historyk wojskowości. Sprawą niewyjaśnionych zabójstw w latach 80. zajęła się tzw. komisja...
Tomasz Łysiak
Przed ponad 100 laty wojska niemieckie dokonały zbrodni ludobójstwa na ludach Herero i Nama. Niemcy zamordowali blisko 65 tys. ludzi, tworzyli obozy koncentracyjne, dokonywali okrutnych eksperymentów medycznych. Teraz muszą się zmierzyć z własną przeszłością. Niezbyt wygodną w świetle ich polityki historycznej ostatnich lat. Od wielu lat w stronę Polski wymierzone jest ostrze propagandy, której cel to osłabienie pozycji naszego kraju na świecie przez zmanipulowanie historii Rzeczypospolitej i zohydzenie jej w oczach Europejczyków. Czy wpływ na to ma fakt, iż pomimo największych (w stosunku do liczby obywateli) strat w II wojnie światowej, nie splamiliśmy się żadną kolaboracją z Niemcami? Wygląda to także na cyniczne „odwracanie kota ogonem” i przesuwanie odpowiedzialności ciążącej na...
W pierwszych godzinach powstania listopadowego na warszawskich ulicach ginęli nie tylko rosyjscy żołnierze i policyjni szpicle. Z rąk młodych spiskowców życie stracili również polscy generałowie – zaprawieni w bojach podczas powstania kościuszkowskiego, wojen napoleońskich czy też zmagań z czasów Księstwa Warszawskiego. Po ponad 15 latach życia pod berłem kolejnych carów, wybrali lojalność wobec Rosji. Ten wybór oznaczał dla nich śmierć. Noc z 29 na 30 listopada 1830 r. to jeden z najbardziej znanych i dramatycznych momentów naszej historii. Kiedy około 200 spiskowców ze Szkoły Podchorążych próbowało opanować Warszawę i tym samym rozpocząć wojnę o niepodległość, znaczna część elit politycznych i wojskowych Królestwa Polskiego jednoznacznie stanęła po stronie Rosji. Miasto spało...
Gehenna ludności Lubelszczyzny zaczęła się w nocy z 27 na 28 listopada 1942 r. Polaków bito i zabijano, dokonywano selekcji: młodych zamieniano w robotników przymusowych u niemieckich kolonistów lub w głębi Rzeszy, kobiety i starców zwożono do obozów przejściowych, gdzie umierali albo trafiali do obozów koncentracyjnych. Około 30 tys. polskich dzieci, wyselekcjonowanych pod kątem „aryjskich cech rasowych”, ukradziono rodzicom i przeznaczono do zniemczenia. Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej – to nowa data w kalendarzu polskiej pamięci. Związana jest z eksterminacją przez Niemców wsi Michniów w Świętokrzyskiem. W dniach 12–13 lipca 1943 r. w wyniku bezwzględnej i pełnej okrucieństwa niemieckiej akcji, będącej odwetem za działalność zgrupowania partyzanckiego „Ponurego”, zginęło ponad...
Urszula M. Radziszewska
Rzeczpospolita była państwem wielonarodowym, wielokulturowym i wielowyznaniowym. Potężne państwo rozdające polityczne karty w środku Europy zawdzięczało swoją hegemonię umiejętności pokojowego rozwiązywania sporów w kraju. Podupadające w XV wieku Czechy znajdowały się pod hegemonią niemiecką. Ich germanizacja przyczyniła się do wystąpienia Jana Husa, w którego programie obok wątków religijnych znalazły się też postulaty polityczne. Husa zafascynowały pisma angielskiego reformatora Johna Wycliffe’a, który domagał się m.in. przywrócenia komunii pod dwoma postaciami dla świeckich i wprowadzenia języka narodowego do liturgii. Te idee przenikały również do Polski – jednym z najstarszych zabytków języka polskiego jest „Pieśń o Wiklefie” Jędrzeja Gałki. Gdy na soborze w Konstancji skazano...
Rzeczpospolita była państwem wielonarodowym, wielokulturowym i wielowyznaniowym. Potężne państwo rozdające polityczne karty w środku Europy zawdzięczało swoją hegemonię umiejętności pokojowego rozwiązywania sporów w kraju. Podupadające w XV wieku Czechy znajdowały się pod hegemonią niemiecką. Ich germanizacja przyczyniła się do wystąpienia Jana Husa, w którego programie obok wątków religijnych znalazły się też postulaty polityczne. Husa zafascynowały pisma angielskiego reformatora Johna Wycliffe’a, który domagał się m.in. przywrócenia komunii pod dwoma postaciami dla świeckich i wprowadzenia języka narodowego do liturgii. Te idee przenikały również do Polski – jednym z najstarszych zabytków języka polskiego jest „Pieśń o Wiklefie” Jędrzeja Gałki. Gdy na soborze w Konstancji skazano...
Bohaterowie pogranicza. Ludzie marzący o tym specyficznym rodzaju wolności, jaki daje jedynie życie na skraju państwa opartego na normach, kompromisach i umowach. Kozacy, konkwistadorzy, kowboje… jednostki niespokojne, wichrzyciele i gorące głowy. Tacy byli również ci, którzy w wieku XVI i XVII kolonizowali kresy ziem Korony Polskiej – przejęci ideałami wolności, na których zbudowano i stan rycerski, i misję dziejową Rzeczypospolitej. Materialne bogactwo często zubaża ducha – opływając w dostatki, szlachta porzuciła misję, przestała budować cywilizację prawa i wolności, uznając samą siebie za nowy naród wybrany. Choć Rzeczpospolita nie sięgała po zdobycze kosztem innych państw, to odmawiała wolności i praw własnym obywatelom. Tak doprowadziła do najgorszej z wojen: wojny domowej,...
Jakub Augustyn Maciejewski
Mieli wszystkie najgorsze i najlepsze polskie cechy narodowe. Podczas kłótni skakali sobie do gardeł, oczerniali się nawzajem, niektórzy widząc swego przeciwnika, przechodzili na drugą stronę ulicy. A jednak udało im się zaimponować premierom i prezydentom Zachodu – erudycją, elegancją, znajomością języków. Polskie elity na konferencji pokojowej w Paryżu, która odbyła się po I wojnie światowej, dały nam uniwersalną lekcję, jak tworzyć wspólnotę – narodową i europejską. Wywalczenie pozycji Polski po Wielkiej Wojnie wymagało nadludzkiego wysiłku – profesorowie, politycy i działacze społeczni z trzech zaborów zjeżdżali się do stolicy Francji z paszportami Rosji, Niemiec, Austrii, Szwajcarii czy Wielkiej Brytanii, a wyjeżdżali stamtąd obywatelami Rzeczpospolitej. Choć wszyscy wiedzieli, że...
Tomasz Łysiak
Przed nami rok szczególny – zaczynamy uroczyste obchody stulecia odzyskania niepodległości. Wolna Polska to zwycięstwo kilku pokoleń Polaków, którzy nie ustawali w walce dla wydobycia Ojczyzny z grobu, do którego zepchnęli ją zaborcy. Piłsudski, Dmowski, Paderewski – to nazwiska pierwszoplanowe wydarzeń związanych z latami 1914–1921, kiedy to w końcu – po wojnie z bolszewikami, po powstaniach i plebiscytach – ugruntowały się granice suwerennej II Rzeczypospolitej. Rok 1918 jest jednak w tej perspektywie symboliczny – gdy kończyła się wielka wojna, Polska wychodziła z niej jako kraj zwycięski, mogąca poszczycić się czynem zbrojnym i krwią przelaną na wielu frontach, po różnych stronach. Celem była Oswobodzona Ojczyzna – celem dla legionistów Piłsudskiego i Hallera, dla żołnierzy polskich...
Wojna, która rozpoczynała się powszechnym entuzjazmem, trwała zbyt długo. Błoto, krew, setki tysięcy kalek, beznadziejne trwanie w okopach, cierpienia kobiet i dzieci – nie tak to sobie wyobrażano w radosnym sierpniu 1914 r. Miało być szybko, szlachetnie i po rycersku. Tylko Polacy, choć cierpieli bardziej niż inne narody, w 1917 r. wciąż patrzyli w przyszłość z nadzieją. Uproszona u Boga „wojna narodów” z każdym okropnym dniem przybliżała ziszczenie marzeń o Niepodległej. Na początku 1917 r. państwa centralne wciąż miały przewagę militarną, choć ich gospodarka coraz dotkliwiej odczuwała skutki wojny. Marszałek Hindenburg i generał Ludendorff ostrzegali Kaisera, że już niedługo armia nie będzie mogła prowadzić wojny: nie z powodu upadku ducha bojowego, lecz z braku zaopatrzenia....
Choć nie ulega wątpliwości, że 11 listopada to dziś symboliczny dzień i na stałe związany z naszą suwerennością, to trzeba pamiętać, że 99 lat temu wolna Polska rodziła się setki razy, wszędzie tam, gdzie rozbrajano okupantów, wywieszano polskie symbole narodowe i śpiewano polskie pieśni patriotyczne. Jesienią 1918 r. przez ziemie polskie przetoczyła się z niespotykaną wcześniej siłą fala niepodległościowego uniesienia. Dotknęła ona niemal wszystkie grupy społeczne. Być może ci sami ludzie, którzy w 1914 r. zamykali okiennice na widok wkraczającej do Kongresówki I Kompanii Kadrowej, teraz rozbrajali Niemców i Austriaków krzycząc: „Niech żyje wolna Polska!”. Kiedy w sierpniu 1914 r. Józef Piłsudski na krakowskich Oleandrach mówił do 144 „straceńców” idących na teren Królestwa...
Od narodzin do śmierci będącej bramą życia wiecznego. Tak pięknie skonstruowany został katolicki rok kościelny rozpoczynający się adwentowym oczekiwaniem narodzin Bożego Dzieciątka, a kończący się obrazem szczęścia i radości będącej udziałem ludzi, którzy dzięki heroiczności cnót i uczynków na tym świecie dostąpili świętości po śmierci. Przekonanie, że śmierć to nie koniec istnienia, jest nieodłączną i pierwotną cechą ludzkiej świadomości. Dzięki odkryciom archeologicznym wiemy, że w istnienie życia pozagrobowego wierzyli nasi ponoć mniej sprytni i mądrzy krewni z dalekiej przeszłości – neandertalczycy. Świadczą o tym staranne pochówki i dary grobowe ofiarowywane zmarłym, układanym w pozycji płodowej – to dowód, że ich pobratymcy postrzegali zgon jako narodziny do nowego życia....

Pages