Grzegorz Broński

Grzegorz Broński
Piotr R. długo szykował ucieczkę z aresztu. Miał drobiazgowy plan, pieniądze, wspólników na wolności... I zdołał zbiec w spektakularny sposób. Krótko jednak cieszył się świeżym powietrzem. Bo nie wziął pod uwagę jednego – że w pościg za nim ruszą „łowcy głów”. Wydarzenia, które rozegrały się w piątkowe popołudnie 26 maja zeszłego roku, postawiły na nogi policjantów w całej Warszawie. Z konwoju uciekł bowiem przestępca, 43-letni Piotr R., skazywany w przeszłości za liczne oszustwa i fałszerstwa dokumentów. Miał już wyroki na koncie, ale jeszcze toczyły się inne procesy i śledztwa. Tamtego dnia recydywistę przetransportowano na kolejne przesłuchanie. Nagle w trakcie składania wyjaśnień zaczął się on uskarżać na złe samopoczucie. W efekcie trafił – oczywiście w eskorcie mundurowych –...
Grzegorz Broński
Krzysztof Ł. interweniował, gdy doszło do włamania na osiedlu w Malborku. Zobaczył przestępcę i ruszył w pościg. Padły strzały, jedna z kul trafiła Mariusza W. – złodziej został poważnie ranny, do końca życia będzie jeździł na wózku inwalidzkim. A sąd skazał ochroniarza. Zbliżało się Boże Narodzenie – większość mieszkańców Malborka myślami była już przy wigilijnej kolacji. 22 grudnia 2015 r. nie wszystkim jednak udzieliła się świąteczna atmosfera. Mariusz W. pojawił się na Wielbarku – osiedlu domów jednorodzinnych, zazwyczaj spokojnym zakątku. Młody, 29-letni mężczyzna szukał tam okazji do „zarobku”. Był złodziejem i wypatrywał nieruchomości, której właściciele gdzieś wyjechali. W końcu znalazł cel. Zdołał wejść na teren jednej z posesji. I tym samym popełnił fatalny błąd......
Grzegorz Broński
Spokój szczęśliwej rodziny został brutalnie zniszczony, gdy do ich domu, w środku nocy, wtargnął 22-letni Eryk J. W amoku, bez litości, dźgał nożem swoje ofiary. Nie oszczędził nawet Natalii, która wkrótce miała urodzić jego dziecko. Tych dwoje udało się uratować. Niestety, nie wszyscy przeżyli atak szaleńca. Na zdjęciach sprzed kilku tygodni widać młodą kobietę, która z miłością tuli nowo narodzonego synka. Delikatnie, z czułością trzyma chłopczyka na rękach. W tej chwili 25-letnia Natalia K. wygląda na bardzo szczęśliwą. Jak gdyby nic złego się nie stało... Nie sposób jednak nie zauważyć blizn na jej twarzy. To dowód, że niedawno przeszła ciężką operację. Jedna ciągnie się przez cały policzek, inna jest na szyi. Jeszcze bardzo długo nie pozwolą jej zapomnieć o koszmarze, który...
Grzegorz Broński
„Słyszał jej krzyki, wołania, ale pozostał całkiem niewzruszony, wrzucił ją do studni” – mówił sędzia w uzasadnieniu wyroku. Chwilę wcześniej ogłoszono, że Wojciech P. do końca życia będzie przebywał w więziennej celi. Za bestialskie zabójstwo matki. Tragedia rozegrała się w nocy z 18 na 19 marca ubiegłego roku, w Złotnikach, niewielkiej miejscowości koło Poznania. Naocznych świadków dramatycznych wydarzeń wprawdzie brakowało, ale zbrodnię odkryto już nazajutrz. Bo znajomi 61-letniej Marii P. nie mogli się z nią skontaktować i pełni niepokoju pojechali do jej domu. Zastali tylko syna, 36-letniego Wojciecha. Zapytali go, co się dzieje z matką. – Wrzuciłem ją do studni – odpowiedział. Po chwili niby zaczął płakać, ale równocześnie poprosił o kupno... paczki papierosów. Wkrótce...
Grzegorz Broński
Grażyna H. zaginęła po wyjściu z domu. Przez długie lata tajemnicą pozostawał los bogatej mieszkanki Krakowa. Nikt nie wiedział, że jej zwłoki znaleziono u zbocza góry i spoczęła w anonimowej mogile. Teraz prokuratura twierdzi, jakoby kobieta padła ofiarą zbrodni, a zabójcą był jej syn. Fakty niedawno ujawnione przez Prokuraturę Okręgową w Krakowie i słynny wydział policji nazywany Archiwum X są wstrząsające – wprawdzie zwrot „jak scenariusz filmu sensacyjnego” jest mocno nadużywany, ale w wypadku tej historii pasuje idealnie. Na dodatek, mającej wiele zwrotów akcji. Niestety, brakuje najważniejszego – szczęśliwego finału. Dramat zaczął się w 2004 r. w lipcu. Grażyna H., 39-letnia mieszkanka krakowskich Grzegórzek pochodząca z dość majętnej rodziny, wyszła z domu, aby zrobić drobne...
Grzegorz Broński
Agata otrzymała jeden cios nożem. Śmiertelny! Za zabójstwo skazano koleżankę ofiary. Wiktoria nigdy nie przyznała się do winy, ale sąd nie miał wątpliwości – dziewczyna była zafascynowana śmiercią i patrzeniem na ból innych. Prokurator, która doskonale zna akta z materiałem dowodowym dotyczącym wstrząsającej zbrodni, niedawno przyznała, że w swojej długiej karierze zawodowej z podobną sprawą jeszcze się nie spotkała. – Daleka byłabym od nazwania jej „zabójstwem na żądanie” – podkreśla. A takie określenia w mediach się pojawiały. Mężczyzna, który 22 lutego 2015 r. spacerował po nadmorskim parku w Brzeźnie (dzielnica Gdańska), natknął się na zwłoki dziewczyny. Gdy na miejsce dotarła ekipa śledcza, podejrzenia, iż doszło do zbrodni, stały się najbardziej prawdopodobne – na ciele ofiary...
Grzegorz Broński
Miał sporo na sumieniu, bez wątpienia był niebezpiecznym człowiekiem, ale zaprzeczał, aby popełnił zabójstwo, za które został skazany na dożywocie. W śledztwie dotyczącym bestialskiej zbrodni popełniono jednak koszmarne błędy. Po latach odkryto, że pomylono się przy identyfikacji ciała ofiary. I to dopiero wtedy, gdy do zbrodni przyznał się ktoś inny. Niektórzy porównują wstrząsające historie Tomasza Komendy i Jacka Wacha (zgodził się na podawanie nazwiska). Obaj bowiem zostali skazani za brutalne zabójstwo, którego nie popełnili, a w konsekwencji błędów prokuratury i sądów na długo trafili do więzienia z piętnem mordercy. Wbrew pozorom ich losy są jednak zdecydowanie odmienne. Nie tylko z powodu znacznej różnicy wieku. Przede wszystkim Komenda przed zatrzymaniem przez policję...
Grzegorz Broński
Andrzej Czabański w bestialski sposób zamordował przyjaciółkę, próbował też zabić jej córki. Za potworną zbrodnię usłyszał wyrok: kara śmierci. Mężczyzna został powieszony w krakowskim więzieniu 21 kwietnia 1988 r., czyli niemal dokładnie trzydzieści lat temu. To była ostatnia egzekucja wykonana w Polsce. Nie wyróżniał się niczym szczególnym wśród mieszkańców Tarnowa. Był po prostu przeciętny. Andrzej Czabański (rocznik ’59) wprawdzie miał drobne grzeszki na sumieniu, gdyż jako nastolatek dokonał włamania, ale po tym incydencie nie wchodził w konflikt z prawem. Uczciwie pracował, a z cenionym fachem w ręku – kierowca mechanik – bez trudu znajdował dobrze płatne zajęcie. Później założył rodzinę, został ojcem córeczki, wspierał żonę w prowadzeniu sklepu. Nie należeli do bogaczy, ale nie...
Grzegorz Broński
Rosjanin zamordował Adama K., jego żonę i malutką córeczkę. Zaledwie 16-miesięczną dziewczynkę zastrzelił, bo – jak przyznał policjantom – „dziecko wyło”. Dlaczego Samir S. popełnił tak potworną zbrodnię? Do dziś nie znaleziono jednoznacznej odpowiedzi. Jedno jest pewne. Resztę życia zwyrodnialec spędzi w więziennej celi. Od przerażających wydarzeń minęło niemal dokładnie pięć lat, a nadal nie sposób o nich mówić lub pisać bez emocji. Udzieliły się one również sędziom, którzy orzekali w tej sprawie i nie mieli wątpliwości, że mężczyzna zasiadający na ławie oskarżonych jest winien. W uzasadnieniach wyroków padały mocne słowa. „Chyba nawet nie można tu mówić o zezwierzęceniu, bo w przyrodzie wśród zwierząt takie zachowania nie należą do sytuacji częstych” – mówił jeden z sędziów. 14...
Grzegorz Broński
Tomasz K. zapewniał, że nikogo nie skrzywdził, ale został skazany na ćwierć wieku w więziennej celi za bestialskie zabójstwo 15-letniej Małgorzaty. Odsiedział większość wyroku. Teraz okazało się, że jest niewinny. Ta historia szokuje. Także prawników. A jednak wydarzyła się naprawdę. Tomasza K. uznano za winnego gwałtu i śmierci nastolatki – zamordowanej w sylwestrową noc przed ponad dwudziestoma laty. Przez cały ten czas skazany powtarzał, że nie zrobił nic złego, ale nikt (poza matką ufającą synowi) nie chciał go słuchać. Tymczasem... „Zgromadzony nowy, obszerny materiał dowodowy podważający dowody, jakie legły u podstaw wydania wyroku skazującego wobec Tomasza K., doprowadziły do przekonania, że Tomasz K. nie ma związku ze zbrodnią, za którą został skazany” – podała na początku...
Grzegorz Broński
Łukasz R. sądził, że jest sprytny. Przez kilka miesięcy nawet udawało mu się oszukiwać pracowników Narodowego Banku Polskiego. W końcu jednak odkryli, że ktoś w niecodzienny sposób przerabia 200-złotowe banknoty. Finał historii okazał się fatalny dla kombinatora. W połowie 2016 r. pracownicy Narodowego Banku Polskiego w Warszawie – z Wydziału Ekspertyz Departamentu Emisyjno-Skarbcowego (do ich zadań należy tworzenie opinii o uszkodzonych znakach pieniężnych) – zwrócili uwagę na banknoty, które trafiały do centrali z oddziałów w całej Polsce. Zaniepokoiły ich dwusetki, które wymieniano, bo rzekomo uległy zniszczeniu. Formalnie wszystko było zgodnie z prawem, bo istnieje zarządzenie prezesa NBP pozwalające wymienić zniszczony pieniądz na nowy o tym samym nominale – pod warunkiem, że...
Grzegorz Broński
Ofiarami byli krewni mordercy: matka, ojczym, niepełnosprawny przyrodni brat. W brutalny sposób zamordował całą trójkę, aby przejąć rodzinny majątek. Z powodu długów. Przez hazard i narkotyki. Wyrok mógł być tylko jeden. Na archiwalnych zdjęciach widać zadbany, piętrowy dom z dużym ogrodem. Stojący przy ul. Uznamskiej w Dąbiu, peryferyjnej dzielnicy Szczecina. W nim szczęśliwe życie spędzała 51-letnia Alicja W. – u boku starszego o kilkanaście lat męża Christiana, który wprawdzie był obywatelem Danii, ale postanowił na stałe zamieszkać z Polsce. Przeniósł się do Szczecina z synem Brianem, już dorosłym mężczyzną, który miał porażenie mózgowe i wciąż wymagał stałej opieki. Należeli do osób majętnych, bo Christian prowadził firmę spedycyjną w Danii i sporo zarabiał – w walucie. Żona...
Grzegorz Broński
Roman C. i Tobiasz W. odsiadują dożywocie za bestialskie zabójstwo młodego małżeństwa z Gliwic. Po wielu latach wyszło na jaw, że bandyci mają na sumieniu także inne ofiary. Ze wspólnikami uprowadzili parę przedsiębiorców, którzy wpadli w długi i nie potrafili ich spłacić. Dlatego zostali zabici w okrutny sposób. Koszmarna historia zaczęła się na początku obecnego tysiąclecia. Dorota i Zbigniew S. prowadzili niewielki biznes – bar działający na terenie stadionu „Piasta” Gliwice. Niestety, interes nie szedł najlepiej i małżonkowie stopniowo popadali w coraz większe problemy finansowe. Próbowali łatać dziury w budżecie, zaciągając kolejne pożyczki, ale to nic nie pomagało. Wręcz przeciwnie – długi narastały, aż w końcu przestali być wypłacalni. Niektórzy z wierzycieli nie zamierzali...
Grzegorz Broński
Małgorzata poznała Krzysztofa przez przypadek, ale wkrótce zaczął łączyć ich namiętny romans. Kobieta nie miała wówczas pojęcia, że stanęła na drodze nieobliczalnego człowieka. Zrozumiała to zbyt późno. Gdy pojawił się szantaż, groźby, stalking... Długo milczała, ale w końcu poszła na komisariat. Dramatyczna historia rozegrała się w niewielkim miasteczku na zachodzie Polski – jego nazwy nie ujawniamy, bo jest tak małe, że szybko odkryto by, kim są bohaterowie. Z tego samego powodu zmieniliśmy ich imiona. Mieli wystarczająco dużo problemów. Małżonkowie Małgorzata i Wiktor bez wątpienia wyróżniali się wśród sąsiadów. Młodzi (dopiero co świętowali 30. urodziny), wykształceni, majętni. On pochodził z szanowanej rodziny, a pracował jako menedżer w dużej spółce z kapitałem zagranicznym,...
Grzegorz Broński
Na własnej skórze Agnieszka przekonała się, że Remigiusz to brutalny mężczyzna. Skatowana przez niego trafiła do szpitala, ale gdy oprawca wyszedł z więzienia, wyciągnęła pomocną dłoń. Kilka miesięcy później doszło do tragedii. Luboń to niewielka miejscowość koło Poznania. Zazwyczaj panuje tam spokój, ale półtora roku temu mieszkańcami wstrząsnęła potworna zbrodnia, do której doszło w domu przy ulicy Cichej. Jej ofiarą padła lubiana i szanowana przez sąsiadów, 71-letnia Irena K. Sprawca najpierw pobił kobietę, pchnął ją nożem, a na koniec okradł. Zabrał samochód, którym próbował uciec. – Gdy dowiedziałam się, że mama została zamordowana, od razu wiedziałam, kto jest zabójcą – przyznała Agnieszka K. Pościg za zbrodniarzem nie trwał długo. Jeszcze tego samego dnia został on zatrzymany...
Grzegorz Broński
Z kuchennym nożem w ręku 19-letni Dominik zaatakował matkę i jej konkubenta. Dźgał na oślep. Mężczyzna zginął, kobieta została ciężko ranna. Podczas śledztwa odkryto wstrząsającą prawdę o rodzinie zniszczonej przez alkohol. I koszmarnym dzieciństwie nastolatka, w którego obronie stanęli przyjaciele. Apelowali o łagodną karę. Do dramatycznych wydarzeń w dolnośląskim Bolesławcu doszło 6 listopada zeszłego roku. To był piątkowy późny wieczór, gdy policjanci zostali wezwani na interwencję w budynku przy ulicy – nomen omen – Spokojnej. W mieszkaniu znaleźli ranną gospodynię, 39-letnią Agnieszkę K. Kobieta trafiła do szpitala, ale jej konkubentowi Rafałowi P. nie można było już pomóc. Oboje otrzymali ciosy kuchennym nożem. Na miejscu tragedii zatrzymano podejrzanego. Mieszkańcy miasteczka...
Grzegorz Broński
Prokuratura oskarżyła Janusza G. o zabójstwo byłej żony, pielęgniarki z Jasła. Mężczyzna stanie przed sądem z zarzutem zbrodni, choć do dziś nie odnaleziono zwłok kobiety. A od jej zaginięcia minęły już ponad trzy lata. Janusz G. jest osobą dość znaną w podkarpackim Jaśle, prowadzi własny biznes, jest szefem skupu złomu. Z kolei jego była żona Halina G. (młodsza o rok, w chwili zniknięcia miała 52 lata) cieszyła się ogromnym szacunkiem mieszkańców miasteczka – pracowała bowiem jako pielęgniarka na oddziale ratunkowym szpitala i bez problemu można by znaleźć dziesiątki osób, które były jej wdzięczne za troskliwą opiekę. Niestety, kobieta poświęcająca się dla innych w życiu zawodowym, nie miała lekko w tym prywatnym. Jej małżeństwo trudno było uznać za udane. W konsekwencji rozpadło...
Grzegorz Broński
Schemat ich działania jest już doskonale znany – najpierw krajowi politycy znajdują pretekst do ataku na polski rząd, później temat suflowany jest przez sprzyjające im media, podejmują go europarlamentarzyści (z reguły te same nazwiska). Do akcji wkracza dowolna instytucja (ważne, aby miała w nazwie „europejska”), a gdy wyda komunikat, jego treść kolportują redakcje w Warszawie. I ich odbiorcy otrzymują przekaz, że unijne instytucje są zaniepokojone sytuacją w Polsce. Cyniczna gra, ale niektórym się nie nudzi... Przykłady? Można mnożyć. Minione trzy tygodnie w polskiej polityce zostały zdominowane dywagacjami o rzekomo nadszarpniętej czci Róży Marii Barbary Gräfin von Thun und Hohenstein. Oczywiście chodzi o krytykę polityki Platformy Obywatelskiej przez wiceprzewodniczącego...
Grzegorz Broński
Głosowanie europarlamentarzystów z Platformy Obywatelskiej za uruchomieniem procedury sankcyjnej przeciw Polsce było pewnym przekroczeniem Rubikonu. To się nigdy wcześniej nie zdarzyło – mówi europoseł Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Politycy opozycji zasiadający w Parlamencie Europejskim nie wahają się szkalować polskiego rządu na arenie międzynarodowej. Wśród nich bryluje europosłanka Róża Thun. Są jakieś granice tego oburzającego spektaklu? Ten przypadek jest szczególny. Przypomnę, że pani von Thun und Hohenstein była szefem przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, a więc, używając pewnego skrótu, ambasadorem Unii w Polsce, i mam wrażenie, że mentalnie takim ambasadorem pozostała. Ma poczucie pewnej misji, którą można streścić tak: punkt...
Grzegorz Broński
Czworo dzieci i ich matka zginęły wskutek pożaru domu. Śledczy szybko nabrali podejrzeń, że to nie był wypadek. Do aresztu trafił Dariusz P., ojciec i mąż ofiar. To on podłożył ogień i z zimną krwią zamordował najbliższych. Odkryto także motyw koszmarnej zbrodni – mężczyzna zabił dla pieniędzy, które miał otrzymać z polisy ubezpieczeniowej. Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach zapadł niedawno prawomocny wyrok w sprawie przerażającego zabójstwa. Sędzia przyznał, że proces był poszlakowy, ale wina mężczyzny siedzącego na ławie oskarżonych nie budziła wątpliwości. – Jedyną karą za taki czyn, jaka mogła być wymierzona, jest kara dożywotniego pozbawienia wolności. Bo jakaż inna kara może tutaj chodzić w grę, jak nie kara najsurowsza? – tłumaczył sędzia w uzasadnieniu orzeczenia....
Grzegorz Broński
Bogaty emeryt zginął, bo Monika A. chciała przejąć jego majątek. Bezwzględna kobieta najpierw omotała staruszka, a później do pomocy w morderstwie namówiła nastolatka. Jej intryga zszokowała nawet doświadczonych policjantów. Wykonała makabryczny plan! – Niewiele brakowało, aby zbrodniarze nie ponieśli kary. Przez wiele tygodni nikt bowiem nawet nie zorientował się, że zamordowano człowieka. Sprawców zgubiła jednak gadatliwość – przyznali śledczy, którzy wyjaśniali okoliczności wstrząsającego mordu. Doszło do niego w Warszawie. Wprawdzie do dziś nie wiadomo, kto zadał śmiertelne ciosy, ale już nie ma wątpliwości, jak rozegrała się tragedia, kim są zabójcy, a także jaki kierował nimi motyw. – Zasługują na szczególne potępienie – stwierdził sąd. Aleksander P. zbił majątek na handlu...
Grzegorz Broński
Miał zaledwie dwa latka, gdy został zakatowany przez ojca, a matka wyrzuciła ciało martwego synka do stawu. Chłopca pochowano w bezimiennym grobie, bo początkowo fiaskiem zakończyły się poszukiwania zwyrodnialców. W końcu sprawcy wpadli, ale nadal nie skazano ich prawomocnym wyrokiem. Ta historia przeraża do dziś, choć zaczęła się przed niemal ośmioma laty. Niby minęło wiele czasu, ale w dalszym ciągu mało kto jest w stanie zrozumieć, jak doszło do takiego bestialstwa. W marcu 2010 r. w stawie hodowlanym na obrzeżach Cieszyna znaleziono ciało malutkiego chłopca. Biegli stwierdzili, że ma około dwóch lat. I tylko tyle było o nim wiadomo. Bardzo długo nie udało się ustalić tożsamości dziecka, choć akcja poszukiwania rodziców była zakrojona na gigantyczną skalę. Sprawdzono na...
Grzegorz Broński
Czterech bandziorów podstępem zwabiło niepełnosprawnego Piotrka. Bo ubzdurali sobie, że dostaną okup. Studenta pierwszego roku prawa skatowali w okrutny sposób. Prokuratura wprawdzie zakończyła śledztwo, ale do dziś nie wiadomo, dlaczego 19-letni chłopak zginął. Piotrek W. został ciężko doświadczony przez los już na początku życia – jako dziecko przeszedł porażenie mózgowe, w konsekwencji choroby miał krótszą rękę i nogę. Pomimo niepełnosprawności, która na pewno przeszkadzała mu w codziennych obowiązkach, był wesołym, rezolutnym chłopakiem z ambitnymi planami, które zawzięcie realizował. W rodzinnym Świnoujściu bez wątpienia był lubiany przez kolegów z podwórka i szkoły. A jego determinacja w dążeniu do celu zadziwiała wielu... Po zdaniu matury nastolatkowi zamarzyła się kariera...
Grzegorz Broński
Długo trwały poszukiwania Danuty. Niestety, ich finał był tragiczny. Kobieta została bestialsko zamordowana, a jej zwłoki wrzucono do rzeki. Podejrzenia o dokonanie zbrodni padły na Piotra W., męża ofiary. Nie przyznał się do winy, ale prokuratura nie ma wątpliwości – to on zabił. Dlaczego? Danuta W. miała 53 lata. Zapewne także jeszcze wiele planów na przyszłość, choć mogła uchodzić za osobę spełnioną zawodowo i prywatnie szczęśliwą. Na co dzień mieszkała z rodziną w Radomiu, a pracowała jako nauczycielka (zarazem dyrektor) w niewielkiej szkole w Kończycach-Kolonii, miejscowości sąsiadującej ze stolicą regionu. Nie miała wrogów, była lubiana przez znajomych, szanowana wśród współpracowników. Nagle jednak doszło do tragedii... Pod koniec ubiegłego roku zdjęcie Danuty W. pojawiło się...
Grzegorz Broński
Jak z „rycerza” wylazł wulgarny prostak. Towarzystwo „Farmazona”: Komorowski, „Bolek”, Hanna Z... Po skompromitowanym szefie KOD, a później szczerbatym liderze Obywateli RP, „obrońcy demokracji” mają nowego idola. To Franciszek Jagielski, znany również jako „Farmazon” – ochroniarz ważnych działaczy i polityków opozycji. Agresywny, wulgarny, z „ciekawą” przeszłością. Zbyt długo bezkarny. Do niedawna mało kto wiedział, kim jest charakterystyczny mężczyzna pojawiający się w Warszawie na zlotach „kodziarzy”, Obywateli RP i reszty wrzaskliwych „obrońców demokracji”. Niski, z wyraźną nadwagą, łysą głową, gęstą brodą – wyróżniał się w tłumie. Zresztą nie tylko wyglądem, także ubiorem. Niemalże zawsze w taktycznej kamizelce, poobwieszany rozmaitymi naszywkami, z kamerą przymocowaną do „...
Grzegorz Broński
Bogdan K. wykorzystał nieobecność teściowej, która wyjechała za granicę. Zabrał jej biżuterię, zastawił w lombardzie, a gotówkę przepuścił na maszynach. I wpadł w panikę. Ponieważ znał termin powrotu kobiety, podniósł alarm, że na pokładzie samolotu jest... bomba! Historia z Poznania wydarzyła się wprawdzie kilka lat temu, ale warto ją przypomnieć – bo doskonale pokazuje, jak przez kilka nierozważnych decyzji można wpaść w bardzo poważne kłopoty. Rodzice Sylwii nie byli zadowoleni, gdy córka poznała Bogdana. Ona wykształcona, pracująca w bankowości, z szansami na dużą karierę. On edukację zakończył na szkole podstawowej, perspektywy miał mizerne, ale miłość rzekomo nie wybiera... Sylwia nie chciała słuchać żadnych przestróg. Wyszła za ukochanego, zamieszkali razem (oczywiście u niej...
Grzegorz Broński
Polacy widzą poprawę sytuacji gospodarczej w kraju. Tak wynika z badania Kantar Public dla „Gazety Polskiej”. Dwie piąte badanych (41 proc.) jest zdania, że sytuacja gospodarcza w Polsce poprawiła się w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Przeciwnego zdania był jedynie co szósty badany (17 proc.). 34 proc. ankietowanych stwierdziło, że sytuacja gospodarcza w Polsce nie uległa zmianie, zaś 8 proc. nie miało zdania na ten temat. Bardziej optymistycznie patrzą na tę sprawę mężczyźni (45 proc. wobec 37 proc. kobiet), osoby żyjące w miastach do 20 tys. mieszkańców (49 proc.) i na wsiach (43 proc.) oraz ludzie zarabiający ponad 3000 zł netto miesięcznie (45 proc. badanych). Aż połowa respondentów jest zdania, że „Strategia na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” wpływa na wzrost...
Grzegorz Broński
To były krwawe porachunki wśród handlarzy narkotyków, którzy pochodzili w Trójmiasta, ale grasowali w Europie Zachodniej. Artur B. został porwany w Hiszpanii, kilka miesięcy później w Amsterdamie znaleziono zwłoki Dariusza R. Do zbrodni doszło niemal dziesięć lat temu, ale nie wszyscy bandyci usłyszeli wyrok. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji pochwalili się dwa tygodnie temu sporym sukcesem – z Ameryki Południowej sprowadzono do kraju (w eskorcie uzbrojonych w broń maszynową antyterrorystów) 56-letniego Romana G., zamieszanego w bestialskie zabójstwo Polaka Dariusza R. Ciało zamordowanego znaleziono jesienią 2008 r. Okoliczności były makabryczne i do dziś budzą grozę. Zwłoki włożone do wielkiej walizki odkryto na brzegu kanału w Amsterdamie. Śledczy z Holandii...
Grzegorz Broński
Przez lata byli zgodną rodziną. Do czasu... Arkadiusz zaczął bowiem posądzać Krzysztofa, że chce przejąć mieszkanie, które ich matka przepisała na niego. Emocje tak długo narastały, aż mężczyzna wpadł w szał. Dwie osoby zginęły zakatowane młotkiem, dwie inne ledwo uszły z życiem. Łazarz to dzielnica Poznania, która dawniej cieszyła się wyjątkowo złą sławą w stolicy Wielkopolski. Dzisiaj to jedynie miejska legenda. Jednak kilkanaście miesięcy temu doszło tam do makabrycznej zbrodni. Znowu. Teresa N. mieszkała przy ulicy Potockiej. Kobieta była już w podeszłym wieku i wymagała opieki dorosłych synów. Większość obowiązków początkowo spadła na Arkadiusza N., który nadal żył pod jednym dachem z matką. Podczas późniejszych przesłuchań w prokuraturze zapewniał, że relacje między nimi...
Grzegorz Broński
Jakub regularnie bywał w mieszkaniu Agnieszki. Znali się od dawna, lubili, choć nic intymnego ich nie łączyło. Tamtego dnia emocje jednak wzięły górę. Mężczyzna wpadł w szał, udusił kobietę, a ciało wyniósł w walizce i zawiózł do swojego domu. Wpadł po dwóch tygodniach. Dramat rozegrał się w Konstancinie-Jeziornie przed rokiem, ale tragiczna historia miała początek cztery lata wcześniej. W podwarszawskich Jankach, w tamtejszym centrum handlowym, 27-letni Jakub K. prowadził sklep akwarystyczny. Mężczyzna wiódł spokojne życie, nikomu nie wchodził w drogę, nigdy nie złamał prawa, po prostu uczciwie pracował. Wśród jego stałych klientów była (od 2012 r.) również Agnieszka K., która hodowała rybki i korzystała z pomocy Jakuba, gdy trzeba było coś doradzić lub wyczyścić akwarium. Kobieta...
Grzegorz Broński
Paweł R. zostawił skonstruowaną przez siebie bombę (garnek wypełniony materiałem wybuchowym i śrubami) w miejskim autobusie. Jedynie szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że nie doszło do ogromnej tragedii. Sąd wydał wyrok – student chemii trafi na wiele lat do więzienia. Do dramatycznych wydarzeń we Wrocławiu doszło wczesnym popołudniem 19 maja 2016 r. W autobusie komunikacji miejskiej (linii numer 145) jedna z pasażerek zauważyła na podłodze torbę. Żółtą reklamówkę. Leżała tuż obok wózka, w którym siedział malutki chłopczyk. Kobieta zaniepokoiła się porzuconym pakunkiem, bo w wielu miastach Europy dochodziło do zamachów terrorystycznych i doskonale zapamiętała apele policji o reagowanie na bagaż pozostawiony bez opieki. Ona właśnie tak się zachowała. Natychmiast zaalarmowała...
Grzegorz Broński
To okrutna zbrodnia – mąż zadał żonie kilkanaście ciosów nożem. Po zabójstwie wyszło na jaw, że w ich domu dochodziło do przemocy już wcześniej. Kim jest oprawca? Dziennikarz, dawny rzecznik znanego klubu piłkarskiego. I człowiek z problemami – rzekomo przez hazard. Niepozorne osiedle Jazy w podkrakowskich Niepołomicach – podobne do setek innych w całym kraju. Zazwyczaj jest tam bardzo spokojnie, rzadko dochodzi do zdarzeń skutkujących interwencją stróżów prawa, a tym bardziej poważnych przestępstw. Tymczasem w jednym z domów na peryferiach miasteczka rozegrała się niedawno ogromna tragedia. Dramat z ostatniego dnia października tego roku wstrząsnął mieszkańcami osiedla. Informacje o jego okolicznościach początkowo były lakoniczne. Wiadomo było, że we wtorkowy poranek (w przeddzień...
Grzegorz Broński
Robert W. miał obsesję na punkcie Katarzyny D. Obserwował ją latami, dręczył telefonicznie, nękał w Internecie. Mężczyznę oskarżono w końcu o stalking, ale na rozprawę przyszedł ze słoikiem. Z kwasem w środku... Do dramatycznych wydarzeń na korytarzu sądu w Łodzi wprawdzie doszło przed kilkunastoma miesiącami, ale wstrząsająca historia początek miała już ponad 10 lat temu. Zaczęło się dość niepozornie i chyba nikt nie mógł przewidzieć, że finał będzie tak tragiczny. Robert W. (dzisiaj będący po pięćdziesiątce) i jego ofiara mieszkali na tym samym osiedlu. On pojawił się tam znacznie wcześniej niż ona. Nie byli znajomymi, nie utrzymywali żadnych kontaktów towarzyskich. Mało tego – Katarzyna D. bardzo długo nie miała pojęcia, że dręczyciel, który ją napastuje, jest sąsiadem z bloku...
Grzegorz Broński
To dzień szczególny dla każdego Polaka – 11 listopada świętujemy odzyskanie niepodległości przez naszą Ojczyznę. Z tej okazji „Dodatek Mazowiecki Gazety Polskiej Codziennie”, wspólnie z PGNiG, przygotowały dla swoich Czytelników szczególny prezent. Zabory trwały 123 lata, a po zakończeniu I wojny światowej i zawarciu rozejmu w Compiègne, dzień 11 listopada został w 1918 r. ustanowiony świętem państwowym, mającym przypominać o odzyskaniu niepodległości przez Polskę. „Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma »ich«. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze !” – pisał Jędrzej Moraczewski. Polacy pamiętali o Święcie Niepodległości nawet wówczas, gdy komuniści znieśli je w...
Grzegorz Broński
Po znalezieniu w krótkim czasie ciał dwóch prostytutek podejrzewano, że zbrodni dokonała ta sama osoba. Mordercą okazał się młody mężczyzna, którego znajomi uważali za spokojnego, sympatycznego człowieka. Nie mogli uwierzyć, że ma krew na rękach. Niedawno zapadł wyrok – dożywocie. Kto kiedykolwiek jechał trasą 631 – zwłaszcza na odcinku z Rembertowa do Nieporętu (Mazowsze) – zapewne widział skąpo ubrane kobiety stojące na poboczu drogi, koczujące również w pobliżu leśnych parkingów. To oczywiście prostytutki, potocznie nazywane „tirówkami”, które w kusych spódniczkach wabią klientów – kierowców gotowych przerwać podróż i skorzystać z ich „usług”. Nie jest tajemnicą, że większość z nich to cudzoziemki. Nierzadko siłą zmuszane przez sutenerów do nierządu. W czerwcu 2015 r., w lesie...
Grzegorz Broński
Już jako nastolatek Sławomir T. był niebezpieczny i popełniał poważne przestępstwa. Dlatego na długie lata trafił za kratki. Ale krótko po wyjściu na wolność zabił dwie kobiety. Oby nigdy więcej nie opuścił murów więzienia. W sobotę 5 listopada zeszłego roku, w lesie w Sołtykowie, peryferyjnej dzielnicy Radomia, przypadkowi spacerowicze natknęli się na zwłoki młodej kobiety. Leżały kilkadziesiąt metrów od głównej drogi, ktoś nieudolnie próbował ukryć je pod warstwą siana. Przerażeni makabrycznym odkryciem natychmiast powiadomili policję, a funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, już po powierzchownych oględzinach nie mieli wątpliwości, że doszło do brutalnego zabójstwa. Na ciele ofiary widoczne były bowiem liczne ślady obrażeń. Sekcja wykazała, że przyczyną śmierci było...
Grzegorz Broński
Ta zbrodnia przerażała! Młoda kobieta została w bestialski sposób zabita, a oprawca zdjął skórę z jej ciała. Groza tym większa, że zwyrodnialec długo pozostawał bezkarny. I strach, czy uderzy ponownie... Morderca w końcu wpadł. Kulisy śledztwa, któremu ze względu na makabryczne okoliczności nadano kryptonim „Skóra”, opisaliśmy kilka miesięcy temu. Wspominając ofiarę, 23-letnią Katarzynę Z., studentkę religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, podkreślaliśmy w „Kryminalnych”, że„ sprawca od niemal 20 lat jest bezkarny”. To już nieaktualne. Sensacyjna wiadomość pojawiła się w środowe popołudnie 4 października. Początkowo nieoficjalna, później potwierdzona przez prokuraturę i policję. Wpadł mężczyzna podejrzany o okrutny mord sprzed dwóch dekad. „Robert J. został zatrzymany około...
Grzegorz Broński
Rozwód, wyjazd z Belgii, próba porwania dzieci przez męża, ściganie Europejskim Nakazem Aresztowania, batalia w sądzie i skrajnie różne wyroki – tego w krótkim czasie doświadczyła Anna Siedlecka. Bo chciała uwolnić się od przemocy, strachu... Gdy pochodząca z Poznania Anna poznała Stefaana, zapewne wierzyła, że wygrała los na loterii. Zgodziła się nawet na propozycję, aby po ślubie wspólnie zamieszkali w jego ojczyźnie. Młoda kobieta planowała swoją przyszłość w Belgii. Wkrótce też zostali rodzicami dwójki dzieci. Najpierw na świat przyszedł chłopiec (Jaś ma dzisiaj 8 lat), później dziewczynka – Natalia jest młodsza od braciszka o rok. Trudno określić, kiedy źle zaczęło się dziać w ich domu. Być może Belg od początku pokazywał, na co go stać, ale zakochana kobieta nie widziała (...
Grzegorz Broński
To książka o meandrach trwającej na całym świecie wojny w internecie. Przedstawiony obraz zapewne zszokuje niejednego, ale wszystkie relacje oparte są na faktach. Dawniej strach wzbudzał „mityczny” przycisk w atomowej walizce, będący synonimem groźby masowej zagłady. Dzisiaj jego odpowiednikiem jest „enter” na komputerowej klawiaturze. Z tą różnicą, że pierwszy nigdy nie został użyty, a drugi jest wykorzystywany notorycznie. Przez terrorystów, aferzystów, a nawet... służby specjalne! Kto ogląda serwisy informacyjne – bez różnicy, w jakiej stacji: BBC, CNN, Al Dżazira, TVP Info – może zadać sobie pytanie: „czy grozi nam wojna?”. Niewielu obserwatorów zdaje sobie sprawę, że ona... właśnie trwa! Pomimo że w Europie nie słychać wystrzałów karabinów. Eksperci od bezpieczeństwa nie mają...
Grzegorz Broński
Szajka złodziei przygotowała akcję, która miała im zapewnić majątek. Chcieli ukraść cenną kolekcję obrazów, które Niemcy zagrabili podczas wojny. A wyszedł im skok niczym z filmów o gangu Olsena. Jan C. to emerytowany taksówkarz, który mieszka w starym domu na poznańskich Naramowicach. I pasjonat sztuki – przez długie lata zgromadził sporą kolekcję obrazów. Wśród nich miały być dzieła namalowane przez słynnych artystów, m.in. Salvadora Dali czy Edvarda Muncha. Ich posiadacz wyceniał wartość wszystkich na dziesiątki milionów złotych. Poza tym część rzekomo miała mroczną przeszłość – dzieła należały do tzw. kolekcji Goebbelsa, czyli zostały zagrabione przez Niemców podczas II wojny światowej. Tak przynajmniej mówiła krążącą plotka... W połowie lipca 2016 r. w domu Jana C. późnym...
Grzegorz Broński
Bawiła się ze znajomymi w dyskotece, ale samotnie wracała do domu. Nigdy nie dotarła na miejsce. Minęło już siedem lat od zaginięcia Iwony Wieczorek, a do dziś to jedna z najbardziej tajemniczych spraw. Matka dziewczyny nigdy nie pozwoliła, aby o niej zapomniano. To zdjęcie chyba każdy z nas obejrzał chociaż raz – zrobione zostało nad ranem 17 lipca 2010 r. Dokładnie o godzinie 4.12 na nadmorskim bulwarze. Zarejestrowała je kamera miejskiego monitoringu. Pokazuje 19-letnią Iwonę Wieczorek, która idzie alejką, spieszy się do domu w Gdańsku Zaspie. Kilka metrów dalej widać mężczyznę w koszuli, z białym ręcznikiem na ramieniu – do dziś nie wiadomo, kim on jest, choć w mediach opublikowano liczne apele, aby zgłosił się na policję. Nigdy tego nie zrobił. Przede wszystkim jednak od siedmiu...
Grzegorz Broński
Kaja odwiedziła przyjaciela. Nie wiedziała, że to zwyrodnialec skazany za brutalny gwałt. Podczas kłótni Artur W. zabił kobietę, ciało ukrył w wersalce i zniknął. Wprawdzie szybko wpadł, ale działaniami policjantów z Łodzi i tak zajęła się prokuratura... Kaja W. miała dopiero 20 lat, ale pochodząca ze Zduńskiej Woli dziewczyna szybko musiała zacząć twardo stąpać po ziemi, bo już jako nastolatka została matką. I samotnie wychowywała syna. Młoda kobieta szybko rozstała się z ojcem dziecka, a do niedawna nie była związana z żadnym mężczyzną. Aż do chwili, gdy przed kilkoma miesiącami poznała starszego o 9 lat Artura W., który wynajmował mieszkanie w Łodzi. Zadurzyła się w nim bez pamięci. Snuła plany na przyszłość u jego boku, nawet remontowała dom, aby mieli gdzie wspólnie spędzać czas....
Grzegorz Broński
Podstępem zwabili 26-latkę do mieszkania i uwięzili. Kobieta przez 10 dni przeżywała piekło. Niestety, obrażenia po bestialskim gwałcie spowodowały, że nie dało się jej uratować! Ta zbrodnia przeraża, ale bulwersują również pierwsze decyzje prokuratury z Łodzi. Początek tej strasznej historii był dość banalny. W poniedziałek 17 lipca Monika jechała miejskim autobusem. Spotkała trzech mężczyzn – nie wiedziała, kim są, nigdy wcześniej ich nie widziała, ale w tamtej chwili musieli być dla niej mili, chyba sprawiali sympatyczne wrażenie, bo kobieta podjęła tragiczną w skutkach decyzję. Tomasz K. zaprosił ją na imprezę, a ona zgodziła się. Dotarli na aleję Śmigłego Rydza na terenie łódzkiego Widzewa. Gdy weszli do mieszkania w starym bloku, okazało się, że nikogo więcej nie ma. Poza...
Grzegorz Broński
Radosław S. wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. Ciało mężczyzny znaleziono po pół roku. Sekcja zwłok wykazała, że został zastrzelony. Kto zabił? Przez kilkanaście lat pytanie pozostawało bez odpowiedzi. Niedawno funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali podejrzanego. Do tragicznych wydarzeń doszło przed niemal dwoma dekadami w Oleśnicy, mieście na Dolnym Śląsku, do którego mieszkańców należał Radosław S. „Był on lokalnym przedsiębiorcą prowadzącym drobne interesy” – lakonicznie scharakteryzowała mężczyznę prokuratura. Rzekomo nie miał wrogów, a znajomi i krewni przekonywali, że to człowiek dający się lubić. Nawet śledczy przyznają, że mężczyzna na co dzień był osobą towarzyską. Ale miał pewną tajemnicę... Wiedzieli o niej tylko nieliczni. „W sprawach swoich...
Grzegorz Broński
25 lat pozbawienia wolności – taką karę usłyszał Krzysztof F., który był sędzią, chciał zostać adwokatem, ale trafił do więzienia, bo porwał 10-letniego syna biznesmena z Konina. Chłopaka zabił, a później zażądał okupu. – Nie wiem, co morderca zrobi po wyjściu na wolność, ale nie wyobrażam sobie, że mogę go spotkać na ulicy – mówił niedawno Wojciech R., który nie może zapomnieć o tragedii pomimo upływu wielu lat. – On zabił mi dziecko, zniszczył moją rodzinę... Krzysztof F. swego czasu należał do establishmentu Konina. Był sędzią, pochodził z szanowanej prawniczej rodziny. Jego ojciec w przeszłości pełnił nawet funkcję prezesa tamtejszego sądu, a brat do dziś jest notariuszem. On jednak błyskotliwej kariery w wymiarze sprawiedliwości nie zrobił. Dość szybko zrzucił togę i próbował...

Pages