Kryminalni

Grzegorz Broński
Małgorzata poznała Krzysztofa przez przypadek, ale wkrótce zaczął łączyć ich namiętny romans. Kobieta nie miała wówczas pojęcia, że stanęła na drodze nieobliczalnego człowieka. Zrozumiała to zbyt późno. Gdy pojawił się szantaż, groźby, stalking... Długo milczała, ale w końcu poszła na komisariat. Dramatyczna historia rozegrała się w niewielkim miasteczku na zachodzie Polski – jego nazwy nie ujawniamy, bo jest tak małe, że szybko odkryto by, kim są bohaterowie. Z tego samego powodu zmieniliśmy ich imiona. Mieli wystarczająco dużo problemów. Małżonkowie Małgorzata i Wiktor bez wątpienia wyróżniali się wśród sąsiadów. Młodzi (dopiero co świętowali 30. urodziny), wykształceni, majętni. On pochodził z szanowanej rodziny, a pracował jako menedżer w dużej spółce z kapitałem zagranicznym,...
Grzegorz Broński
Na własnej skórze Agnieszka przekonała się, że Remigiusz to brutalny mężczyzna. Skatowana przez niego trafiła do szpitala, ale gdy oprawca wyszedł z więzienia, wyciągnęła pomocną dłoń. Kilka miesięcy później doszło do tragedii. Luboń to niewielka miejscowość koło Poznania. Zazwyczaj panuje tam spokój, ale półtora roku temu mieszkańcami wstrząsnęła potworna zbrodnia, do której doszło w domu przy ulicy Cichej. Jej ofiarą padła lubiana i szanowana przez sąsiadów, 71-letnia Irena K. Sprawca najpierw pobił kobietę, pchnął ją nożem, a na koniec okradł. Zabrał samochód, którym próbował uciec. – Gdy dowiedziałam się, że mama została zamordowana, od razu wiedziałam, kto jest zabójcą – przyznała Agnieszka K. Pościg za zbrodniarzem nie trwał długo. Jeszcze tego samego dnia został on zatrzymany...
Grzegorz Broński
Z kuchennym nożem w ręku 19-letni Dominik zaatakował matkę i jej konkubenta. Dźgał na oślep. Mężczyzna zginął, kobieta została ciężko ranna. Podczas śledztwa odkryto wstrząsającą prawdę o rodzinie zniszczonej przez alkohol. I koszmarnym dzieciństwie nastolatka, w którego obronie stanęli przyjaciele. Apelowali o łagodną karę. Do dramatycznych wydarzeń w dolnośląskim Bolesławcu doszło 6 listopada zeszłego roku. To był piątkowy późny wieczór, gdy policjanci zostali wezwani na interwencję w budynku przy ulicy – nomen omen – Spokojnej. W mieszkaniu znaleźli ranną gospodynię, 39-letnią Agnieszkę K. Kobieta trafiła do szpitala, ale jej konkubentowi Rafałowi P. nie można było już pomóc. Oboje otrzymali ciosy kuchennym nożem. Na miejscu tragedii zatrzymano podejrzanego. Mieszkańcy miasteczka...
Grzegorz Broński
Prokuratura oskarżyła Janusza G. o zabójstwo byłej żony, pielęgniarki z Jasła. Mężczyzna stanie przed sądem z zarzutem zbrodni, choć do dziś nie odnaleziono zwłok kobiety. A od jej zaginięcia minęły już ponad trzy lata. Janusz G. jest osobą dość znaną w podkarpackim Jaśle, prowadzi własny biznes, jest szefem skupu złomu. Z kolei jego była żona Halina G. (młodsza o rok, w chwili zniknięcia miała 52 lata) cieszyła się ogromnym szacunkiem mieszkańców miasteczka – pracowała bowiem jako pielęgniarka na oddziale ratunkowym szpitala i bez problemu można by znaleźć dziesiątki osób, które były jej wdzięczne za troskliwą opiekę. Niestety, kobieta poświęcająca się dla innych w życiu zawodowym, nie miała lekko w tym prywatnym. Jej małżeństwo trudno było uznać za udane. W konsekwencji rozpadło...
Grzegorz Broński
Czworo dzieci i ich matka zginęły wskutek pożaru domu. Śledczy szybko nabrali podejrzeń, że to nie był wypadek. Do aresztu trafił Dariusz P., ojciec i mąż ofiar. To on podłożył ogień i z zimną krwią zamordował najbliższych. Odkryto także motyw koszmarnej zbrodni – mężczyzna zabił dla pieniędzy, które miał otrzymać z polisy ubezpieczeniowej. Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach zapadł niedawno prawomocny wyrok w sprawie przerażającego zabójstwa. Sędzia przyznał, że proces był poszlakowy, ale wina mężczyzny siedzącego na ławie oskarżonych nie budziła wątpliwości. – Jedyną karą za taki czyn, jaka mogła być wymierzona, jest kara dożywotniego pozbawienia wolności. Bo jakaż inna kara może tutaj chodzić w grę, jak nie kara najsurowsza? – tłumaczył sędzia w uzasadnieniu orzeczenia....
Grzegorz Broński
Bogaty emeryt zginął, bo Monika A. chciała przejąć jego majątek. Bezwzględna kobieta najpierw omotała staruszka, a później do pomocy w morderstwie namówiła nastolatka. Jej intryga zszokowała nawet doświadczonych policjantów. Wykonała makabryczny plan! – Niewiele brakowało, aby zbrodniarze nie ponieśli kary. Przez wiele tygodni nikt bowiem nawet nie zorientował się, że zamordowano człowieka. Sprawców zgubiła jednak gadatliwość – przyznali śledczy, którzy wyjaśniali okoliczności wstrząsającego mordu. Doszło do niego w Warszawie. Wprawdzie do dziś nie wiadomo, kto zadał śmiertelne ciosy, ale już nie ma wątpliwości, jak rozegrała się tragedia, kim są zabójcy, a także jaki kierował nimi motyw. – Zasługują na szczególne potępienie – stwierdził sąd. Aleksander P. zbił majątek na handlu...
Grzegorz Broński
Miał zaledwie dwa latka, gdy został zakatowany przez ojca, a matka wyrzuciła ciało martwego synka do stawu. Chłopca pochowano w bezimiennym grobie, bo początkowo fiaskiem zakończyły się poszukiwania zwyrodnialców. W końcu sprawcy wpadli, ale nadal nie skazano ich prawomocnym wyrokiem. Ta historia przeraża do dziś, choć zaczęła się przed niemal ośmioma laty. Niby minęło wiele czasu, ale w dalszym ciągu mało kto jest w stanie zrozumieć, jak doszło do takiego bestialstwa. W marcu 2010 r. w stawie hodowlanym na obrzeżach Cieszyna znaleziono ciało malutkiego chłopca. Biegli stwierdzili, że ma około dwóch lat. I tylko tyle było o nim wiadomo. Bardzo długo nie udało się ustalić tożsamości dziecka, choć akcja poszukiwania rodziców była zakrojona na gigantyczną skalę. Sprawdzono na...
Grzegorz Broński
Czterech bandziorów podstępem zwabiło niepełnosprawnego Piotrka. Bo ubzdurali sobie, że dostaną okup. Studenta pierwszego roku prawa skatowali w okrutny sposób. Prokuratura wprawdzie zakończyła śledztwo, ale do dziś nie wiadomo, dlaczego 19-letni chłopak zginął. Piotrek W. został ciężko doświadczony przez los już na początku życia – jako dziecko przeszedł porażenie mózgowe, w konsekwencji choroby miał krótszą rękę i nogę. Pomimo niepełnosprawności, która na pewno przeszkadzała mu w codziennych obowiązkach, był wesołym, rezolutnym chłopakiem z ambitnymi planami, które zawzięcie realizował. W rodzinnym Świnoujściu bez wątpienia był lubiany przez kolegów z podwórka i szkoły. A jego determinacja w dążeniu do celu zadziwiała wielu... Po zdaniu matury nastolatkowi zamarzyła się kariera...
Grzegorz Broński
Długo trwały poszukiwania Danuty. Niestety, ich finał był tragiczny. Kobieta została bestialsko zamordowana, a jej zwłoki wrzucono do rzeki. Podejrzenia o dokonanie zbrodni padły na Piotra W., męża ofiary. Nie przyznał się do winy, ale prokuratura nie ma wątpliwości – to on zabił. Dlaczego? Danuta W. miała 53 lata. Zapewne także jeszcze wiele planów na przyszłość, choć mogła uchodzić za osobę spełnioną zawodowo i prywatnie szczęśliwą. Na co dzień mieszkała z rodziną w Radomiu, a pracowała jako nauczycielka (zarazem dyrektor) w niewielkiej szkole w Kończycach-Kolonii, miejscowości sąsiadującej ze stolicą regionu. Nie miała wrogów, była lubiana przez znajomych, szanowana wśród współpracowników. Nagle jednak doszło do tragedii... Pod koniec ubiegłego roku zdjęcie Danuty W. pojawiło się...
Grzegorz Broński
Bogdan K. wykorzystał nieobecność teściowej, która wyjechała za granicę. Zabrał jej biżuterię, zastawił w lombardzie, a gotówkę przepuścił na maszynach. I wpadł w panikę. Ponieważ znał termin powrotu kobiety, podniósł alarm, że na pokładzie samolotu jest... bomba! Historia z Poznania wydarzyła się wprawdzie kilka lat temu, ale warto ją przypomnieć – bo doskonale pokazuje, jak przez kilka nierozważnych decyzji można wpaść w bardzo poważne kłopoty. Rodzice Sylwii nie byli zadowoleni, gdy córka poznała Bogdana. Ona wykształcona, pracująca w bankowości, z szansami na dużą karierę. On edukację zakończył na szkole podstawowej, perspektywy miał mizerne, ale miłość rzekomo nie wybiera... Sylwia nie chciała słuchać żadnych przestróg. Wyszła za ukochanego, zamieszkali razem (oczywiście u niej...
Grzegorz Broński
To były krwawe porachunki wśród handlarzy narkotyków, którzy pochodzili w Trójmiasta, ale grasowali w Europie Zachodniej. Artur B. został porwany w Hiszpanii, kilka miesięcy później w Amsterdamie znaleziono zwłoki Dariusza R. Do zbrodni doszło niemal dziesięć lat temu, ale nie wszyscy bandyci usłyszeli wyrok. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji pochwalili się dwa tygodnie temu sporym sukcesem – z Ameryki Południowej sprowadzono do kraju (w eskorcie uzbrojonych w broń maszynową antyterrorystów) 56-letniego Romana G., zamieszanego w bestialskie zabójstwo Polaka Dariusza R. Ciało zamordowanego znaleziono jesienią 2008 r. Okoliczności były makabryczne i do dziś budzą grozę. Zwłoki włożone do wielkiej walizki odkryto na brzegu kanału w Amsterdamie. Śledczy z Holandii...
Grzegorz Broński
Przez lata byli zgodną rodziną. Do czasu... Arkadiusz zaczął bowiem posądzać Krzysztofa, że chce przejąć mieszkanie, które ich matka przepisała na niego. Emocje tak długo narastały, aż mężczyzna wpadł w szał. Dwie osoby zginęły zakatowane młotkiem, dwie inne ledwo uszły z życiem. Łazarz to dzielnica Poznania, która dawniej cieszyła się wyjątkowo złą sławą w stolicy Wielkopolski. Dzisiaj to jedynie miejska legenda. Jednak kilkanaście miesięcy temu doszło tam do makabrycznej zbrodni. Znowu. Teresa N. mieszkała przy ulicy Potockiej. Kobieta była już w podeszłym wieku i wymagała opieki dorosłych synów. Większość obowiązków początkowo spadła na Arkadiusza N., który nadal żył pod jednym dachem z matką. Podczas późniejszych przesłuchań w prokuraturze zapewniał, że relacje między nimi...
Grzegorz Broński
Jakub regularnie bywał w mieszkaniu Agnieszki. Znali się od dawna, lubili, choć nic intymnego ich nie łączyło. Tamtego dnia emocje jednak wzięły górę. Mężczyzna wpadł w szał, udusił kobietę, a ciało wyniósł w walizce i zawiózł do swojego domu. Wpadł po dwóch tygodniach. Dramat rozegrał się w Konstancinie-Jeziornie przed rokiem, ale tragiczna historia miała początek cztery lata wcześniej. W podwarszawskich Jankach, w tamtejszym centrum handlowym, 27-letni Jakub K. prowadził sklep akwarystyczny. Mężczyzna wiódł spokojne życie, nikomu nie wchodził w drogę, nigdy nie złamał prawa, po prostu uczciwie pracował. Wśród jego stałych klientów była (od 2012 r.) również Agnieszka K., która hodowała rybki i korzystała z pomocy Jakuba, gdy trzeba było coś doradzić lub wyczyścić akwarium. Kobieta...
Grzegorz Broński
Paweł R. zostawił skonstruowaną przez siebie bombę (garnek wypełniony materiałem wybuchowym i śrubami) w miejskim autobusie. Jedynie szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że nie doszło do ogromnej tragedii. Sąd wydał wyrok – student chemii trafi na wiele lat do więzienia. Do dramatycznych wydarzeń we Wrocławiu doszło wczesnym popołudniem 19 maja 2016 r. W autobusie komunikacji miejskiej (linii numer 145) jedna z pasażerek zauważyła na podłodze torbę. Żółtą reklamówkę. Leżała tuż obok wózka, w którym siedział malutki chłopczyk. Kobieta zaniepokoiła się porzuconym pakunkiem, bo w wielu miastach Europy dochodziło do zamachów terrorystycznych i doskonale zapamiętała apele policji o reagowanie na bagaż pozostawiony bez opieki. Ona właśnie tak się zachowała. Natychmiast zaalarmowała...
Grzegorz Broński
To okrutna zbrodnia – mąż zadał żonie kilkanaście ciosów nożem. Po zabójstwie wyszło na jaw, że w ich domu dochodziło do przemocy już wcześniej. Kim jest oprawca? Dziennikarz, dawny rzecznik znanego klubu piłkarskiego. I człowiek z problemami – rzekomo przez hazard. Niepozorne osiedle Jazy w podkrakowskich Niepołomicach – podobne do setek innych w całym kraju. Zazwyczaj jest tam bardzo spokojnie, rzadko dochodzi do zdarzeń skutkujących interwencją stróżów prawa, a tym bardziej poważnych przestępstw. Tymczasem w jednym z domów na peryferiach miasteczka rozegrała się niedawno ogromna tragedia. Dramat z ostatniego dnia października tego roku wstrząsnął mieszkańcami osiedla. Informacje o jego okolicznościach początkowo były lakoniczne. Wiadomo było, że we wtorkowy poranek (w przeddzień...
Grzegorz Broński
Robert W. miał obsesję na punkcie Katarzyny D. Obserwował ją latami, dręczył telefonicznie, nękał w Internecie. Mężczyznę oskarżono w końcu o stalking, ale na rozprawę przyszedł ze słoikiem. Z kwasem w środku... Do dramatycznych wydarzeń na korytarzu sądu w Łodzi wprawdzie doszło przed kilkunastoma miesiącami, ale wstrząsająca historia początek miała już ponad 10 lat temu. Zaczęło się dość niepozornie i chyba nikt nie mógł przewidzieć, że finał będzie tak tragiczny. Robert W. (dzisiaj będący po pięćdziesiątce) i jego ofiara mieszkali na tym samym osiedlu. On pojawił się tam znacznie wcześniej niż ona. Nie byli znajomymi, nie utrzymywali żadnych kontaktów towarzyskich. Mało tego – Katarzyna D. bardzo długo nie miała pojęcia, że dręczyciel, który ją napastuje, jest sąsiadem z bloku...
Grzegorz Broński
Po znalezieniu w krótkim czasie ciał dwóch prostytutek podejrzewano, że zbrodni dokonała ta sama osoba. Mordercą okazał się młody mężczyzna, którego znajomi uważali za spokojnego, sympatycznego człowieka. Nie mogli uwierzyć, że ma krew na rękach. Niedawno zapadł wyrok – dożywocie. Kto kiedykolwiek jechał trasą 631 – zwłaszcza na odcinku z Rembertowa do Nieporętu (Mazowsze) – zapewne widział skąpo ubrane kobiety stojące na poboczu drogi, koczujące również w pobliżu leśnych parkingów. To oczywiście prostytutki, potocznie nazywane „tirówkami”, które w kusych spódniczkach wabią klientów – kierowców gotowych przerwać podróż i skorzystać z ich „usług”. Nie jest tajemnicą, że większość z nich to cudzoziemki. Nierzadko siłą zmuszane przez sutenerów do nierządu. W czerwcu 2015 r., w lesie...
Grzegorz Broński
Już jako nastolatek Sławomir T. był niebezpieczny i popełniał poważne przestępstwa. Dlatego na długie lata trafił za kratki. Ale krótko po wyjściu na wolność zabił dwie kobiety. Oby nigdy więcej nie opuścił murów więzienia. W sobotę 5 listopada zeszłego roku, w lesie w Sołtykowie, peryferyjnej dzielnicy Radomia, przypadkowi spacerowicze natknęli się na zwłoki młodej kobiety. Leżały kilkadziesiąt metrów od głównej drogi, ktoś nieudolnie próbował ukryć je pod warstwą siana. Przerażeni makabrycznym odkryciem natychmiast powiadomili policję, a funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce, już po powierzchownych oględzinach nie mieli wątpliwości, że doszło do brutalnego zabójstwa. Na ciele ofiary widoczne były bowiem liczne ślady obrażeń. Sekcja wykazała, że przyczyną śmierci było...
Grzegorz Broński
Ta zbrodnia przerażała! Młoda kobieta została w bestialski sposób zabita, a oprawca zdjął skórę z jej ciała. Groza tym większa, że zwyrodnialec długo pozostawał bezkarny. I strach, czy uderzy ponownie... Morderca w końcu wpadł. Kulisy śledztwa, któremu ze względu na makabryczne okoliczności nadano kryptonim „Skóra”, opisaliśmy kilka miesięcy temu. Wspominając ofiarę, 23-letnią Katarzynę Z., studentkę religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, podkreślaliśmy w „Kryminalnych”, że„ sprawca od niemal 20 lat jest bezkarny”. To już nieaktualne. Sensacyjna wiadomość pojawiła się w środowe popołudnie 4 października. Początkowo nieoficjalna, później potwierdzona przez prokuraturę i policję. Wpadł mężczyzna podejrzany o okrutny mord sprzed dwóch dekad. „Robert J. został zatrzymany około...
Grzegorz Broński
Rozwód, wyjazd z Belgii, próba porwania dzieci przez męża, ściganie Europejskim Nakazem Aresztowania, batalia w sądzie i skrajnie różne wyroki – tego w krótkim czasie doświadczyła Anna Siedlecka. Bo chciała uwolnić się od przemocy, strachu... Gdy pochodząca z Poznania Anna poznała Stefaana, zapewne wierzyła, że wygrała los na loterii. Zgodziła się nawet na propozycję, aby po ślubie wspólnie zamieszkali w jego ojczyźnie. Młoda kobieta planowała swoją przyszłość w Belgii. Wkrótce też zostali rodzicami dwójki dzieci. Najpierw na świat przyszedł chłopiec (Jaś ma dzisiaj 8 lat), później dziewczynka – Natalia jest młodsza od braciszka o rok. Trudno określić, kiedy źle zaczęło się dziać w ich domu. Być może Belg od początku pokazywał, na co go stać, ale zakochana kobieta nie widziała (...
Grzegorz Broński
Szajka złodziei przygotowała akcję, która miała im zapewnić majątek. Chcieli ukraść cenną kolekcję obrazów, które Niemcy zagrabili podczas wojny. A wyszedł im skok niczym z filmów o gangu Olsena. Jan C. to emerytowany taksówkarz, który mieszka w starym domu na poznańskich Naramowicach. I pasjonat sztuki – przez długie lata zgromadził sporą kolekcję obrazów. Wśród nich miały być dzieła namalowane przez słynnych artystów, m.in. Salvadora Dali czy Edvarda Muncha. Ich posiadacz wyceniał wartość wszystkich na dziesiątki milionów złotych. Poza tym część rzekomo miała mroczną przeszłość – dzieła należały do tzw. kolekcji Goebbelsa, czyli zostały zagrabione przez Niemców podczas II wojny światowej. Tak przynajmniej mówiła krążącą plotka... W połowie lipca 2016 r. w domu Jana C. późnym...
Grzegorz Broński
Bawiła się ze znajomymi w dyskotece, ale samotnie wracała do domu. Nigdy nie dotarła na miejsce. Minęło już siedem lat od zaginięcia Iwony Wieczorek, a do dziś to jedna z najbardziej tajemniczych spraw. Matka dziewczyny nigdy nie pozwoliła, aby o niej zapomniano. To zdjęcie chyba każdy z nas obejrzał chociaż raz – zrobione zostało nad ranem 17 lipca 2010 r. Dokładnie o godzinie 4.12 na nadmorskim bulwarze. Zarejestrowała je kamera miejskiego monitoringu. Pokazuje 19-letnią Iwonę Wieczorek, która idzie alejką, spieszy się do domu w Gdańsku Zaspie. Kilka metrów dalej widać mężczyznę w koszuli, z białym ręcznikiem na ramieniu – do dziś nie wiadomo, kim on jest, choć w mediach opublikowano liczne apele, aby zgłosił się na policję. Nigdy tego nie zrobił. Przede wszystkim jednak od siedmiu...
Grzegorz Broński
Kaja odwiedziła przyjaciela. Nie wiedziała, że to zwyrodnialec skazany za brutalny gwałt. Podczas kłótni Artur W. zabił kobietę, ciało ukrył w wersalce i zniknął. Wprawdzie szybko wpadł, ale działaniami policjantów z Łodzi i tak zajęła się prokuratura... Kaja W. miała dopiero 20 lat, ale pochodząca ze Zduńskiej Woli dziewczyna szybko musiała zacząć twardo stąpać po ziemi, bo już jako nastolatka została matką. I samotnie wychowywała syna. Młoda kobieta szybko rozstała się z ojcem dziecka, a do niedawna nie była związana z żadnym mężczyzną. Aż do chwili, gdy przed kilkoma miesiącami poznała starszego o 9 lat Artura W., który wynajmował mieszkanie w Łodzi. Zadurzyła się w nim bez pamięci. Snuła plany na przyszłość u jego boku, nawet remontowała dom, aby mieli gdzie wspólnie spędzać czas....
Grzegorz Broński
Podstępem zwabili 26-latkę do mieszkania i uwięzili. Kobieta przez 10 dni przeżywała piekło. Niestety, obrażenia po bestialskim gwałcie spowodowały, że nie dało się jej uratować! Ta zbrodnia przeraża, ale bulwersują również pierwsze decyzje prokuratury z Łodzi. Początek tej strasznej historii był dość banalny. W poniedziałek 17 lipca Monika jechała miejskim autobusem. Spotkała trzech mężczyzn – nie wiedziała, kim są, nigdy wcześniej ich nie widziała, ale w tamtej chwili musieli być dla niej mili, chyba sprawiali sympatyczne wrażenie, bo kobieta podjęła tragiczną w skutkach decyzję. Tomasz K. zaprosił ją na imprezę, a ona zgodziła się. Dotarli na aleję Śmigłego Rydza na terenie łódzkiego Widzewa. Gdy weszli do mieszkania w starym bloku, okazało się, że nikogo więcej nie ma. Poza...
Grzegorz Broński
Radosław S. wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. Ciało mężczyzny znaleziono po pół roku. Sekcja zwłok wykazała, że został zastrzelony. Kto zabił? Przez kilkanaście lat pytanie pozostawało bez odpowiedzi. Niedawno funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali podejrzanego. Do tragicznych wydarzeń doszło przed niemal dwoma dekadami w Oleśnicy, mieście na Dolnym Śląsku, do którego mieszkańców należał Radosław S. „Był on lokalnym przedsiębiorcą prowadzącym drobne interesy” – lakonicznie scharakteryzowała mężczyznę prokuratura. Rzekomo nie miał wrogów, a znajomi i krewni przekonywali, że to człowiek dający się lubić. Nawet śledczy przyznają, że mężczyzna na co dzień był osobą towarzyską. Ale miał pewną tajemnicę... Wiedzieli o niej tylko nieliczni. „W sprawach swoich...
Grzegorz Broński
25 lat pozbawienia wolności – taką karę usłyszał Krzysztof F., który był sędzią, chciał zostać adwokatem, ale trafił do więzienia, bo porwał 10-letniego syna biznesmena z Konina. Chłopaka zabił, a później zażądał okupu. – Nie wiem, co morderca zrobi po wyjściu na wolność, ale nie wyobrażam sobie, że mogę go spotkać na ulicy – mówił niedawno Wojciech R., który nie może zapomnieć o tragedii pomimo upływu wielu lat. – On zabił mi dziecko, zniszczył moją rodzinę... Krzysztof F. swego czasu należał do establishmentu Konina. Był sędzią, pochodził z szanowanej prawniczej rodziny. Jego ojciec w przeszłości pełnił nawet funkcję prezesa tamtejszego sądu, a brat do dziś jest notariuszem. On jednak błyskotliwej kariery w wymiarze sprawiedliwości nie zrobił. Dość szybko zrzucił togę i próbował...
Grzegorz Broński
Na celowniku bandytów znaleźli się ludzie majętni lub ich najbliżsi. Gangsterzy porywali ofiary, żądali okupu, a chcąc udowodnić, że nie żartują, obcinali im palec i wysyłali rodzinom. Nie wszyscy uprowadzeni wrócili do domu – ciał studentki i Hindusa nigdy nie odnaleziono. Banda zwyrodnialców, którą nazwano gangiem mokotowskim, była wyjątkowo bezwzględna i brutalna, a co najgorsze, przez lata również bezkarna. Nie ograniczali się do wymuszania haraczy, napadów czy handlu narkotykami. Nie ma dzisiaj żadnych wątpliwości, że popełnili także wiele zabójstw. Jednak dopiero od niedawna poznajemy makabryczne szczegóły działalności „zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym”, choć powstały o niej nawet... filmy. Chociażby „Pitbull. Nowe Porządki” Patryka Vegi. Prokuratury...
Grzegorz Broński
Nawet policjanci przyznawali, że napad perfekcyjnie przygotowano. Dopiero później bandyci popełnili błędy i wpadli. Sześciu usłyszało wyroki, ale jeden wymknął się z obławy. Złapany został po ponad 20 latach i dlatego na wokandzie ponownie pojawi się sprawa „skoku stulecia”. Do sensacyjnych wydarzeń doszło dawno temu – 28 listopada 1995 r., ale do dziś stołeczni spece od zwalczania przestępczości zorganizowanej wspominają okoliczności napadu. Został on wówczas nazwany przez media „skokiem stulecia” – ze względu na zrabowaną sumę, sposób działania gangsterów, a także przywódcę bandy, choć sąd finalnie uniewinnił go od zarzutu udziału w tym napadzie. Lista jego „dokonań” była jednak znacznie dłuższa i dlatego na długo trafił za kratki... Przed 22 latami przy ulicy Zamiany 13 na...
Grzegorz Broński
Do okrutnej zbrodni doszło w 1992 r., i do dziś nie wiadomo kto zabił Piotra Jaroszewicza i jego żonę Alicję. Nieznany jest również motyw, choć teorii (także spiskowych) nie brakowało. Niedawno prokuratura wszczęła nowe śledztwo – czy tym razem znajdzie odpowiedzi na kluczowe pytania? Piotr Jaroszewicz był w przeszłości PRL-owskim premierem. Z żoną Alicją (dawniej dziennikarką „Trybuny Ludu”) mieszkali w okazałej willi przy ulicy Zorzy 19 w podwarszawskim Aninie. Późnym wieczorem 2 września 1992 r. ich syn Jan zaniepokoił się, że od wielu godzin nie może dodzwonić się do rodziców. To nie była normalna sytuacja. Dlatego pojechał do Anina. Wszedł do domu i zobaczył przerażający widok. Znalazł zwłoki ojca, który został w bestialski sposób zamordowany. Natychmiast wycofał się i powiadomił...
Grzegorz Broński
To była akcja niczym z opowieści o gangu Olsena. Mariusz W. ścigany za przekręty gospodarcze, wynajął innego przestępcę, aby włamał się do budynku komendy i spalił dokumenty. Oczywiście wpadli! Strażacy z Leszna odebrali w nocy 11 października 2014 r. pozornie banalne wezwanie – z okna budynku przy ul. Korcza wydobywał się gęsty dym, ale okazało się ono początkiem kuriozalnej historii kryminalnej. Niedawno zapadł wyrok (w ramce szczegóły), niby po jak najbardziej poważnym procesie, a kary orzeczono dość surowe, to stróże prawa do dziś z niedowierzaniem wspominają wydarzenia sprzed niespełna trzech lat. Pożar wybuchł w pomieszczeniach należących do policji – nie w głównym gmachu tamtejszej komendy, ale podnajmowanych w budynku, w którym na parterze działała przychodnia lekarska....
Grzegorz Broński
Mariusza O. skusiła wizja dobrego interesu. Niestety, nie wiedział, że Tomasz K. to recydywista wielokrotnie karany za oszustwa. Tym razem jednak przestępca zrobił coś znacznie gorszego. W połowie 2014 r. zaginął poznański przedsiębiorca Mariusz O. 60-letni mężczyzna prowadził rozległe interesy, ciągle rozwijał firmę. W tamtym czasie jednak nie zamierzał dokonywać poważnych transakcji, bo planował rodzinną wycieczkę. Z żoną czekali tylko, aż syn odbierze szkolne świadectwo, mieli już wykupione bilety lotnicze oraz pobyt na Wyspach Kanaryjskich. Dlatego wielkim szokiem było jego zniknięcie. Tamtego feralnego piątku 27 czerwca miał jeszcze tylko pojechać na krótkie spotkanie. – Wrócę za godzinę – zapewnił księgową. Przed południem wsiadł do czarnego mercedesa S550 i więcej nikt z...
Grzegorz Broński
Sąd był pewien: Mariusz B. jest winien zabójstwa czterech osób. Wysłał psychopatę na resztą życia do więzienia, choć do dziś nie wiadomo, gdzie zbrodniarz ukrył zwłoki ofiar. – Nie dostrzega w ludzkim życiu jakiejkolwiek wartości – mówił sędzia, uzasadniając wyrok za makabryczną zbrodnię. Równie mocno zabrzmiały inne słowa: „Sprawiedliwość nie może polegać na doszukiwaniu się na siłę człowieczeństwa w sprawcy tak potwornych czynów”. Mariusz B. ma dzisiaj 39 lat. Psycholodzy i psychiatrzy uznali go za osobę ponadprzeciętnie inteligentną, ale równocześnie mającą skłonności do manipulowania innymi, z niskim poczuciem winy, a przede wszystkim stwierdzili u niego osobowość psychopatyczną. To najprawdopodobniej było praprzyczyną koszmaru, którego dopuścił się przed ponad dekadą....
Grzegorz Broński
Proces Mariusza Sz., którego nazwano „polskim Fritzlem”, wprawdzie toczył się za zamkniętymi drzwiami, ale poznaliśmy kluczowe fakty. Budzące grozę! Aż trudno uwierzyć w takie zezwierzęcenie. Koszmarna historia Austriaka Josefa Fritzla wyszła na jaw w kwietniu 2008 r. i zszokowała całą Europę. O swojej gehennie opowiedziała córka mężczyzny. Elizabeth jest dzisiaj dorosłą kobietą, ale dramat zaczął się, gdy miała zaledwie 18 lat. Wtedy została uwięziona przez ojca. W piwnicy domu w Amstetten mężczyzna wybudował specjalny bunkier, dźwiękoszczelny, z prowadzącym do niego labiryntem, tak by nikt nie mógł zobaczyć, co się dzieje w środku. I przyjść dziewczynie z pomocą. Najpierw zwyrodnialec zgłosił policji, że córka uciekła do sekty, a później – przez ponad 20 lat – traktował ją jak...
Grzegorz Broński
Przeraża to, co zrobiła Magdalena M. W brutalny sposób zabiła koleżankę, a uciekając z miejsca zbrodni, podpaliła mieszkanie, wiedząc, że w pokoju obok śpi malutki Norbert i jego siostra Oliwia. – Odebrała życie młodej matce i dwójce dzieci, działała z niskich pobudek – stwierdził sędzia Piotr Gocławski chwilę po ogłoszeniu wyroku skazującego 32-letnią Magdalenę M. Na koniec procesu toczącego się przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga kobieta usłyszała, że nigdy nie wyjdzie na wolność. Szokowała bowiem nie tylko zbrodnia, którą popełniła, ale również późniejsze zachowanie oskarżonej. Sąd nie uwierzył nawet w jej skruchę, choć przepraszała krewnych ofiar. – To nie było szczere – dodał sędzia Gocławski. Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy 1 listopada 2015 r. Strażacy zostali...
Grzegorz Broński
Kiedyś działali razem, czyli napadali, porywali, a nawet mordowali. Byli bezwzględni. Dopiero po latach na jaw wyszły ich makabryczne zbrodnie. Bo pękła zmowa milczenia... Każdy słyszał o mafii pruszkowskiej, „Pershingu”, „Słowiku” czy grupie wołomińskiej z „Dziadem” na czele, ale o istnieniu tych dwóch zwyrodnialców wiedzieli jedynie nieliczni – funkcjonariusze CBŚP, prokuratorzy ze specwydziałów od przestępczości zorganizowanej czy dziennikarze śledczy, od lat opisujący działalność gangów. Oczywiście, także mieszkańcy terroryzowanych przez nich miejscowości. Rafał B. pseudonim Bukaciak i Wojciech S. pseudonim Wojtas to wyjątkowo niebezpieczni ludzie. Nie tylko wymuszali posłuszeństwo brutalną siłą, ale byli gotowi również zabić. Nawet z błahego powodu. Jeszcze zanim się poznali,...
Grzegorz Broński
Sześć lat minęło od okrutnej zbrodni, której ofiarą padła Jolanta Brzeska. Do dziś nie wiadomo, kto uprowadził i spalił kobietę. Nieznani są również zleceniodawcy. Była pierwszą, która otwarcie wypowiedziała wojnę „czyścicielom kamienic”, czyli nieuczciwym handlarzom nieruchomościami. Wprawdzie Jolanta Brzeska miała już ponad 60 lat, ale działała bardzo aktywnie. Założyła Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, walczyła o prawa swoje i innych, jawnie mówiła o patologiach, których doświadczyła. Od dziesięcioleci była mieszkanką kamienicy na warszawskim Mokotowie. Problemy zaczęły się, gdy budynek odzyskali przedwojenni właściciele. Ich pełnomocnicy chcieli pozbyć się lokatorów. Jedni mieszkańcy szybko odpuścili, inni nie zamierzali rezygnować, choć walczono z nimi na różne sposoby....
Grzegorz Broński
Policja zatrzymuje wielu handlarzy narkotyków, ale wpadka Cezarego P. wywołała poruszenie wśród znanych i bogatych z Warszawy. Oni bowiem kupowali kokainę od człowieka okrzykniętego dilerem celebrytów. Osoby, które przypadkowo znalazły się w nocy z 16 na 17 kwietnia 2016 r. na ulicy Hożej w Warszawie, mogły na żywo obejrzeć policjantów w akcji. Funkcjonariusze w kominiarkach i z bronią gotową do strzału wyciągnęli z luksusowego auta mężczyznę, rzucili na ziemię, skrępowali jego ręce specjalnymi opaskami... Nie stawiał oporu. Po kilkudziesięciu sekundach było po wszystkim. Tylko niewielkie grono wtajemniczonych wiedziało wówczas, że wkrótce wybuchnie gigantyczna afera, która wstrząśnie tzw. salonem. Jeszcze przez niemal tydzień był to sekret służb, ale w końcu ujawniono szokujące fakty...
Grzegorz Broński
Zbigniew H. uciekł z Polski, gdy w Warszawie znaleziono ciało tancerki Moniki T. We Francji mężczyzna zamordował 9-letnią Chloë. Przed sądem nie stanie, bo popełnił samobójstwo w więziennej celi. Ta zbrodnia wstrząsnęła Francją. Nieco ponad dwa lata temu, 15 kwietnia 2015 r., w Calais, w biały dzień, uprowadzona została mała dziewczynka. 9-letnia Chloë bawiła się na placu przed domem, gdy podjechał, jak później relacjonowali świadkowie, czerwony samochód, do którego siłą została wciągnięta. Moment uprowadzenia widziało wiele osób. Nie zdążyli jednak zareagować, ale błyskawicznie powiadomiono policję i rozpoczęto zakrojone na ogromną skalę poszukiwania porywacza, a przede wszystkim jego ofiary. Niestety, finał tej akcji był tragiczny. Jeszcze tego samego dnia znaleziono zwłoki...
Grzegorz Broński
Angelika miała zaledwie 20 lat, gdy zaginęła. Niemal tyle samo czasu trzeba było czekać na wyjaśnienie tajemnicy jej zniknięcia. Niestety, zabrakło szczęśliwego finału. Oboje byli bardzo młodymi ludźmi. Angelika J. ledwo co przestała mieć naście lat, a Daniel, niewiele od niej starszy, był 23-letni mężczyzną. Między nimi zaiskrzyło, pojawiło się mocne uczucie, szybko więc wzięli ślub, a wkrótce zostali również rodzicami. Na świat przyszła ich córeczka Małgosia. Pozornie wyglądali na dobraną parę, a przynajmniej żaden z sąsiadów nie zauważył niczego niepokojącego. Tym łatwiej mężczyźnie było później ich zmanipulować. Zresztą nie tylko znajomych. Daniel z Angeliką zamieszkali w kamienicy w Debrznie koło Człuchowa (Pomorskie). Prowadzili spokojne, przeciętne życie. Nagle jednak ich...
Grzegorz Broński
Kasia padła ofiarą okrutnego zabójstwa. Śledztwu nadano kryptonim „Skóra” – było to nawiązanie do makabrycznych okoliczności zbrodni. Sprawca od niemal 20 lat jest bezkarny. 6 stycznia 1999 r. pchacz „Łoś” pływał po Wiśle w Krakowie. To miał być zwykły rejs. Nagle jednak członkowie załogi zauważyli, że coś wkręciło się w śrubę, która została zablokowana. Początkowo sądzili, że to kawał jakiegoś materiału wyciągnięty z wody, ale po sprawdzeniu z przerażeniem zrozumieli – to fragmenty ludzkiej skóry. W tak koszmarny sposób wyszła na jaw jedna z najbardziej makabrycznych zbrodni w historii polskiej kryminalistyki. I do dziś niewyjaśnionej... Nie podniesiono od razu alarmu. Wstępnie założono, że dryfujące zwłoki topielca (wyłowiono także fragmenty ciała) przypadkowo wpadły pod śrubę...
Grzegorz Broński
Ćwierć wieku minęło od zaginięcia Jarosława Ziętary. Od ponad roku trwa proces byłego senatora Aleksandra Gawronika, oskarżonego o podżeganie do zabójstwa. Do dziś nie wiadomo, kto zamordował dziennikarza z Poznania. Na początku marca tego roku przed Sądem Okręgowym w Poznaniu, w którym toczy się proces z Aleksandrem Gawronikiem na ławie oskarżonych, zeznawał Jarosław Sokołowski, bardziej znany jako „Masa”. Najsłynniejszy „koronny” tym razem został wezwany jako „zwykły” świadek. Wprawdzie od razu zastrzegł, że niewiele wie o sprawie zaginięcia dziennikarza „Gazety Poznańskiej”, ale zapamiętał sytuację, która wydarzyła się latem 1999 r. Wówczas do domu Sokołowskiego przyjechał Gawronik. Rozmawiali, siedząc w ogrodzie, a gość miał nagle pochwalić się, że „uciszył dziennikarza”. „Masa...
Grzegorz Broński
Bliscy Piotra T. byli zszokowani, gdy w domu pojawili się karabinierzy. Mężczyzna (rzekomo opiekuńczy) okazał się ściganym od ponad 20 lat brutalnym gwałcicielem i mordercą nastolatki z Kowar. – Każdej kobiecie życzyłabym tak czułego człowieka u boku – zapewniała Małgorzata (imię zmienione) dziennikarzy włoskiego portalu Il Resto del Carlino. Nie mogła uwierzyć, że Piotr, z którym związała się kilkanaście lat wcześniej, był poszukiwany w całej Europie od ponad dwóch dekad, bo uciekł z Polski w trakcie odsiadywania wyroku za koszmarną zbrodnię. Także sąsiedzi i znajomi z miasteczka Zocca koło Modeny nie ukrywali zdumienia po poznaniu prawdy o przeszłości sympatycznego Polaka. A został zatrzymany na początku tego roku i wyprowadzony w kajdankach. Nadal czeka w areszcie na ekstradycję. Bo...
Grzegorz Broński
Od śmierci Ewy Tylman minęło niemal półtora roku, a większość pytań dotyczących tragedii nadal pozostaje bez odpowiedzi. Za to pojawiają się nowe. Po zaginięciu Ewy Tylman losem młodej kobiety interesował się chyba każdy. Podczas śledztwa zaangażowano gigantyczne środki, wykorzystano wszystkie dostępne techniki kryminalistyczne (z Niemiec ściągnięto nawet specjalnie szkolone psy), przesłuchano setki osób. Jednak z każdym miesiącem przybywało wątpliwości. Tymczasem rośnie liczba śledztw związanych z tą sprawą, a dotyczą one ewentualnych nadużyć lub matactw. Co wiadomo na pewno? Pochodząca z Konina, ale mieszkająca w Poznaniu, 26-letnia Ewa Tylman pracowała w popularnej sieci drogerii. Wieczorem 22 listopada 2015 r. miała zaplanowaną firmową imprezę. Tuż przed wyjściem z domu wrzuciła...
Grzegorz Broński
W areszcie siedzi sprawca bestialskiej zbrodni, który przyznał się do jej dokonania. Mimo to Kajetan P. raczej nie stanie przed sądem. Bo, według psychiatrów, jest „chory”. Katarzyna J. miała zaledwie 30 lat. Pochodziła z Radomia, na co dzień pracowała jako lektorka języka włoskiego, ale udzielała także prywatnych lekcji. Od dłuższego czasu mieszkała w Warszawie, miała własne lokum i wkrótce zamierzała pojechać na wycieczkę do Bolonii, gdzie czekał na nią przyjaciel. Nie zdążyła... Także Kajetan P. dzieciństwo spędził poza Warszawą. Rodowity poznaniak z tak zwanego dobrego domu. Jego matka to ceniony prokurator, a ojciec z sukcesem prowadzi interesy. Po przeprowadzce do stolicy Kajetan pracował jako bibliotekarz. Nieliczni znajomi twierdzą, że prowadził życie samotnika. Niektórzy...
Grzegorz Broński
Fałszywy konwojent, który zasłynął kradzieżą milionów, zdradził, jak szykowano „skok stulecia”. Organizatorami byli policjanci. W piątek 10 lipca 2015 r. trzech pracowników firmy ochroniarskiej miało za zadanie umieścić gotówkę w bankomatach na terenie podpoznańskiego Swarzędza, należących do jednego z największych banków. Uzupełnienie pierwszej maszyny przebiegło bez żadnego problemu. Po dotarciu pod kolejny adres dwóch konwojentów wysiadło, a trzeci, który siedział za kierownicą, wykorzystał okazję – koledzy ze zdumieniem patrzyli, jak odjeżdża. Samochodem, w którym były miliony złotych! Pościg ruszył natychmiast, ale złodziej był na to przygotowany. Miał sprzęt do zagłuszania sygnału GPS, czyli urządzenia pozwalającego zlokalizować bankowóz. Furgonetkę później znaleziono,...

Pages