Kryminalni

Grzegorz Broński
Ta zbrodnia przerażała! Młoda kobieta została w bestialski sposób zabita, a oprawca zdjął skórę z jej ciała. Groza tym większa, że zwyrodnialec długo pozostawał bezkarny. I strach, czy uderzy ponownie... Morderca w końcu wpadł. Kulisy śledztwa, któremu ze względu na makabryczne okoliczności nadano kryptonim „Skóra”, opisaliśmy kilka miesięcy temu. Wspominając ofiarę, 23-letnią Katarzynę Z., studentkę religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, podkreślaliśmy w „Kryminalnych”, że„ sprawca od niemal 20 lat jest bezkarny”. To już nieaktualne. Sensacyjna wiadomość pojawiła się w środowe popołudnie 4 października. Początkowo nieoficjalna, później potwierdzona przez prokuraturę i policję. Wpadł mężczyzna podejrzany o okrutny mord sprzed dwóch dekad. „Robert J. został zatrzymany około...
Grzegorz Broński
Rozwód, wyjazd z Belgii, próba porwania dzieci przez męża, ściganie Europejskim Nakazem Aresztowania, batalia w sądzie i skrajnie różne wyroki – tego w krótkim czasie doświadczyła Anna Siedlecka. Bo chciała uwolnić się od przemocy, strachu... Gdy pochodząca z Poznania Anna poznała Stefaana, zapewne wierzyła, że wygrała los na loterii. Zgodziła się nawet na propozycję, aby po ślubie wspólnie zamieszkali w jego ojczyźnie. Młoda kobieta planowała swoją przyszłość w Belgii. Wkrótce też zostali rodzicami dwójki dzieci. Najpierw na świat przyszedł chłopiec (Jaś ma dzisiaj 8 lat), później dziewczynka – Natalia jest młodsza od braciszka o rok. Trudno określić, kiedy źle zaczęło się dziać w ich domu. Być może Belg od początku pokazywał, na co go stać, ale zakochana kobieta nie widziała (...
Grzegorz Broński
Szajka złodziei przygotowała akcję, która miała im zapewnić majątek. Chcieli ukraść cenną kolekcję obrazów, które Niemcy zagrabili podczas wojny. A wyszedł im skok niczym z filmów o gangu Olsena. Jan C. to emerytowany taksówkarz, który mieszka w starym domu na poznańskich Naramowicach. I pasjonat sztuki – przez długie lata zgromadził sporą kolekcję obrazów. Wśród nich miały być dzieła namalowane przez słynnych artystów, m.in. Salvadora Dali czy Edvarda Muncha. Ich posiadacz wyceniał wartość wszystkich na dziesiątki milionów złotych. Poza tym część rzekomo miała mroczną przeszłość – dzieła należały do tzw. kolekcji Goebbelsa, czyli zostały zagrabione przez Niemców podczas II wojny światowej. Tak przynajmniej mówiła krążącą plotka... W połowie lipca 2016 r. w domu Jana C. późnym...
Grzegorz Broński
Bawiła się ze znajomymi w dyskotece, ale samotnie wracała do domu. Nigdy nie dotarła na miejsce. Minęło już siedem lat od zaginięcia Iwony Wieczorek, a do dziś to jedna z najbardziej tajemniczych spraw. Matka dziewczyny nigdy nie pozwoliła, aby o niej zapomniano. To zdjęcie chyba każdy z nas obejrzał chociaż raz – zrobione zostało nad ranem 17 lipca 2010 r. Dokładnie o godzinie 4.12 na nadmorskim bulwarze. Zarejestrowała je kamera miejskiego monitoringu. Pokazuje 19-letnią Iwonę Wieczorek, która idzie alejką, spieszy się do domu w Gdańsku Zaspie. Kilka metrów dalej widać mężczyznę w koszuli, z białym ręcznikiem na ramieniu – do dziś nie wiadomo, kim on jest, choć w mediach opublikowano liczne apele, aby zgłosił się na policję. Nigdy tego nie zrobił. Przede wszystkim jednak od siedmiu...
Grzegorz Broński
Kaja odwiedziła przyjaciela. Nie wiedziała, że to zwyrodnialec skazany za brutalny gwałt. Podczas kłótni Artur W. zabił kobietę, ciało ukrył w wersalce i zniknął. Wprawdzie szybko wpadł, ale działaniami policjantów z Łodzi i tak zajęła się prokuratura... Kaja W. miała dopiero 20 lat, ale pochodząca ze Zduńskiej Woli dziewczyna szybko musiała zacząć twardo stąpać po ziemi, bo już jako nastolatka została matką. I samotnie wychowywała syna. Młoda kobieta szybko rozstała się z ojcem dziecka, a do niedawna nie była związana z żadnym mężczyzną. Aż do chwili, gdy przed kilkoma miesiącami poznała starszego o 9 lat Artura W., który wynajmował mieszkanie w Łodzi. Zadurzyła się w nim bez pamięci. Snuła plany na przyszłość u jego boku, nawet remontowała dom, aby mieli gdzie wspólnie spędzać czas....
Grzegorz Broński
Podstępem zwabili 26-latkę do mieszkania i uwięzili. Kobieta przez 10 dni przeżywała piekło. Niestety, obrażenia po bestialskim gwałcie spowodowały, że nie dało się jej uratować! Ta zbrodnia przeraża, ale bulwersują również pierwsze decyzje prokuratury z Łodzi. Początek tej strasznej historii był dość banalny. W poniedziałek 17 lipca Monika jechała miejskim autobusem. Spotkała trzech mężczyzn – nie wiedziała, kim są, nigdy wcześniej ich nie widziała, ale w tamtej chwili musieli być dla niej mili, chyba sprawiali sympatyczne wrażenie, bo kobieta podjęła tragiczną w skutkach decyzję. Tomasz K. zaprosił ją na imprezę, a ona zgodziła się. Dotarli na aleję Śmigłego Rydza na terenie łódzkiego Widzewa. Gdy weszli do mieszkania w starym bloku, okazało się, że nikogo więcej nie ma. Poza...
Grzegorz Broński
Radosław S. wyszedł z domu i ślad po nim zaginął. Ciało mężczyzny znaleziono po pół roku. Sekcja zwłok wykazała, że został zastrzelony. Kto zabił? Przez kilkanaście lat pytanie pozostawało bez odpowiedzi. Niedawno funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali podejrzanego. Do tragicznych wydarzeń doszło przed niemal dwoma dekadami w Oleśnicy, mieście na Dolnym Śląsku, do którego mieszkańców należał Radosław S. „Był on lokalnym przedsiębiorcą prowadzącym drobne interesy” – lakonicznie scharakteryzowała mężczyznę prokuratura. Rzekomo nie miał wrogów, a znajomi i krewni przekonywali, że to człowiek dający się lubić. Nawet śledczy przyznają, że mężczyzna na co dzień był osobą towarzyską. Ale miał pewną tajemnicę... Wiedzieli o niej tylko nieliczni. „W sprawach swoich...
Grzegorz Broński
25 lat pozbawienia wolności – taką karę usłyszał Krzysztof F., który był sędzią, chciał zostać adwokatem, ale trafił do więzienia, bo porwał 10-letniego syna biznesmena z Konina. Chłopaka zabił, a później zażądał okupu. – Nie wiem, co morderca zrobi po wyjściu na wolność, ale nie wyobrażam sobie, że mogę go spotkać na ulicy – mówił niedawno Wojciech R., który nie może zapomnieć o tragedii pomimo upływu wielu lat. – On zabił mi dziecko, zniszczył moją rodzinę... Krzysztof F. swego czasu należał do establishmentu Konina. Był sędzią, pochodził z szanowanej prawniczej rodziny. Jego ojciec w przeszłości pełnił nawet funkcję prezesa tamtejszego sądu, a brat do dziś jest notariuszem. On jednak błyskotliwej kariery w wymiarze sprawiedliwości nie zrobił. Dość szybko zrzucił togę i próbował...
Grzegorz Broński
Na celowniku bandytów znaleźli się ludzie majętni lub ich najbliżsi. Gangsterzy porywali ofiary, żądali okupu, a chcąc udowodnić, że nie żartują, obcinali im palec i wysyłali rodzinom. Nie wszyscy uprowadzeni wrócili do domu – ciał studentki i Hindusa nigdy nie odnaleziono. Banda zwyrodnialców, którą nazwano gangiem mokotowskim, była wyjątkowo bezwzględna i brutalna, a co najgorsze, przez lata również bezkarna. Nie ograniczali się do wymuszania haraczy, napadów czy handlu narkotykami. Nie ma dzisiaj żadnych wątpliwości, że popełnili także wiele zabójstw. Jednak dopiero od niedawna poznajemy makabryczne szczegóły działalności „zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym”, choć powstały o niej nawet... filmy. Chociażby „Pitbull. Nowe Porządki” Patryka Vegi. Prokuratury...
Grzegorz Broński
Nawet policjanci przyznawali, że napad perfekcyjnie przygotowano. Dopiero później bandyci popełnili błędy i wpadli. Sześciu usłyszało wyroki, ale jeden wymknął się z obławy. Złapany został po ponad 20 latach i dlatego na wokandzie ponownie pojawi się sprawa „skoku stulecia”. Do sensacyjnych wydarzeń doszło dawno temu – 28 listopada 1995 r., ale do dziś stołeczni spece od zwalczania przestępczości zorganizowanej wspominają okoliczności napadu. Został on wówczas nazwany przez media „skokiem stulecia” – ze względu na zrabowaną sumę, sposób działania gangsterów, a także przywódcę bandy, choć sąd finalnie uniewinnił go od zarzutu udziału w tym napadzie. Lista jego „dokonań” była jednak znacznie dłuższa i dlatego na długo trafił za kratki... Przed 22 latami przy ulicy Zamiany 13 na...
Grzegorz Broński
Do okrutnej zbrodni doszło w 1992 r., i do dziś nie wiadomo kto zabił Piotra Jaroszewicza i jego żonę Alicję. Nieznany jest również motyw, choć teorii (także spiskowych) nie brakowało. Niedawno prokuratura wszczęła nowe śledztwo – czy tym razem znajdzie odpowiedzi na kluczowe pytania? Piotr Jaroszewicz był w przeszłości PRL-owskim premierem. Z żoną Alicją (dawniej dziennikarką „Trybuny Ludu”) mieszkali w okazałej willi przy ulicy Zorzy 19 w podwarszawskim Aninie. Późnym wieczorem 2 września 1992 r. ich syn Jan zaniepokoił się, że od wielu godzin nie może dodzwonić się do rodziców. To nie była normalna sytuacja. Dlatego pojechał do Anina. Wszedł do domu i zobaczył przerażający widok. Znalazł zwłoki ojca, który został w bestialski sposób zamordowany. Natychmiast wycofał się i powiadomił...
Grzegorz Broński
To była akcja niczym z opowieści o gangu Olsena. Mariusz W. ścigany za przekręty gospodarcze, wynajął innego przestępcę, aby włamał się do budynku komendy i spalił dokumenty. Oczywiście wpadli! Strażacy z Leszna odebrali w nocy 11 października 2014 r. pozornie banalne wezwanie – z okna budynku przy ul. Korcza wydobywał się gęsty dym, ale okazało się ono początkiem kuriozalnej historii kryminalnej. Niedawno zapadł wyrok (w ramce szczegóły), niby po jak najbardziej poważnym procesie, a kary orzeczono dość surowe, to stróże prawa do dziś z niedowierzaniem wspominają wydarzenia sprzed niespełna trzech lat. Pożar wybuchł w pomieszczeniach należących do policji – nie w głównym gmachu tamtejszej komendy, ale podnajmowanych w budynku, w którym na parterze działała przychodnia lekarska....
Grzegorz Broński
Mariusza O. skusiła wizja dobrego interesu. Niestety, nie wiedział, że Tomasz K. to recydywista wielokrotnie karany za oszustwa. Tym razem jednak przestępca zrobił coś znacznie gorszego. W połowie 2014 r. zaginął poznański przedsiębiorca Mariusz O. 60-letni mężczyzna prowadził rozległe interesy, ciągle rozwijał firmę. W tamtym czasie jednak nie zamierzał dokonywać poważnych transakcji, bo planował rodzinną wycieczkę. Z żoną czekali tylko, aż syn odbierze szkolne świadectwo, mieli już wykupione bilety lotnicze oraz pobyt na Wyspach Kanaryjskich. Dlatego wielkim szokiem było jego zniknięcie. Tamtego feralnego piątku 27 czerwca miał jeszcze tylko pojechać na krótkie spotkanie. – Wrócę za godzinę – zapewnił księgową. Przed południem wsiadł do czarnego mercedesa S550 i więcej nikt z...
Grzegorz Broński
Sąd był pewien: Mariusz B. jest winien zabójstwa czterech osób. Wysłał psychopatę na resztą życia do więzienia, choć do dziś nie wiadomo, gdzie zbrodniarz ukrył zwłoki ofiar. – Nie dostrzega w ludzkim życiu jakiejkolwiek wartości – mówił sędzia, uzasadniając wyrok za makabryczną zbrodnię. Równie mocno zabrzmiały inne słowa: „Sprawiedliwość nie może polegać na doszukiwaniu się na siłę człowieczeństwa w sprawcy tak potwornych czynów”. Mariusz B. ma dzisiaj 39 lat. Psycholodzy i psychiatrzy uznali go za osobę ponadprzeciętnie inteligentną, ale równocześnie mającą skłonności do manipulowania innymi, z niskim poczuciem winy, a przede wszystkim stwierdzili u niego osobowość psychopatyczną. To najprawdopodobniej było praprzyczyną koszmaru, którego dopuścił się przed ponad dekadą....
Proces Mariusza Sz., którego nazwano „polskim Fritzlem”, wprawdzie toczył się za zamkniętymi drzwiami, ale poznaliśmy kluczowe fakty. Budzące grozę! Aż trudno uwierzyć w takie zezwierzęcenie. Koszmarna historia Austriaka Josefa Fritzla wyszła na jaw w kwietniu 2008 r. i zszokowała całą Europę. O swojej gehennie opowiedziała córka mężczyzny. Elizabeth jest dzisiaj dorosłą kobietą, ale dramat zaczął się, gdy miała zaledwie 18 lat. Wtedy została uwięziona przez ojca. W piwnicy domu w Amstetten mężczyzna wybudował specjalny bunkier, dźwiękoszczelny, z prowadzącym do niego labiryntem, tak by nikt nie mógł zobaczyć, co się dzieje w środku. I przyjść dziewczynie z pomocą. Najpierw zwyrodnialec zgłosił policji, że córka uciekła do sekty, a później – przez ponad 20 lat – traktował ją jak...
Grzegorz Broński
Przeraża to, co zrobiła Magdalena M. W brutalny sposób zabiła koleżankę, a uciekając z miejsca zbrodni, podpaliła mieszkanie, wiedząc, że w pokoju obok śpi malutki Norbert i jego siostra Oliwia. – Odebrała życie młodej matce i dwójce dzieci, działała z niskich pobudek – stwierdził sędzia Piotr Gocławski chwilę po ogłoszeniu wyroku skazującego 32-letnią Magdalenę M. Na koniec procesu toczącego się przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga kobieta usłyszała, że nigdy nie wyjdzie na wolność. Szokowała bowiem nie tylko zbrodnia, którą popełniła, ale również późniejsze zachowanie oskarżonej. Sąd nie uwierzył nawet w jej skruchę, choć przepraszała krewnych ofiar. – To nie było szczere – dodał sędzia Gocławski. Do dramatycznych wydarzeń doszło w nocy 1 listopada 2015 r. Strażacy zostali...
Grzegorz Broński
Kiedyś działali razem, czyli napadali, porywali, a nawet mordowali. Byli bezwzględni. Dopiero po latach na jaw wyszły ich makabryczne zbrodnie. Bo pękła zmowa milczenia... Każdy słyszał o mafii pruszkowskiej, „Pershingu”, „Słowiku” czy grupie wołomińskiej z „Dziadem” na czele, ale o istnieniu tych dwóch zwyrodnialców wiedzieli jedynie nieliczni – funkcjonariusze CBŚP, prokuratorzy ze specwydziałów od przestępczości zorganizowanej czy dziennikarze śledczy, od lat opisujący działalność gangów. Oczywiście, także mieszkańcy terroryzowanych przez nich miejscowości. Rafał B. pseudonim Bukaciak i Wojciech S. pseudonim Wojtas to wyjątkowo niebezpieczni ludzie. Nie tylko wymuszali posłuszeństwo brutalną siłą, ale byli gotowi również zabić. Nawet z błahego powodu. Jeszcze zanim się poznali,...
Grzegorz Broński
Sześć lat minęło od okrutnej zbrodni, której ofiarą padła Jolanta Brzeska. Do dziś nie wiadomo, kto uprowadził i spalił kobietę. Nieznani są również zleceniodawcy. Była pierwszą, która otwarcie wypowiedziała wojnę „czyścicielom kamienic”, czyli nieuczciwym handlarzom nieruchomościami. Wprawdzie Jolanta Brzeska miała już ponad 60 lat, ale działała bardzo aktywnie. Założyła Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, walczyła o prawa swoje i innych, jawnie mówiła o patologiach, których doświadczyła. Od dziesięcioleci była mieszkanką kamienicy na warszawskim Mokotowie. Problemy zaczęły się, gdy budynek odzyskali przedwojenni właściciele. Ich pełnomocnicy chcieli pozbyć się lokatorów. Jedni mieszkańcy szybko odpuścili, inni nie zamierzali rezygnować, choć walczono z nimi na różne sposoby....
Grzegorz Broński
Policja zatrzymuje wielu handlarzy narkotyków, ale wpadka Cezarego P. wywołała poruszenie wśród znanych i bogatych z Warszawy. Oni bowiem kupowali kokainę od człowieka okrzykniętego dilerem celebrytów. Osoby, które przypadkowo znalazły się w nocy z 16 na 17 kwietnia 2016 r. na ulicy Hożej w Warszawie, mogły na żywo obejrzeć policjantów w akcji. Funkcjonariusze w kominiarkach i z bronią gotową do strzału wyciągnęli z luksusowego auta mężczyznę, rzucili na ziemię, skrępowali jego ręce specjalnymi opaskami... Nie stawiał oporu. Po kilkudziesięciu sekundach było po wszystkim. Tylko niewielkie grono wtajemniczonych wiedziało wówczas, że wkrótce wybuchnie gigantyczna afera, która wstrząśnie tzw. salonem. Jeszcze przez niemal tydzień był to sekret służb, ale w końcu ujawniono szokujące fakty...
Grzegorz Broński
Zbigniew H. uciekł z Polski, gdy w Warszawie znaleziono ciało tancerki Moniki T. We Francji mężczyzna zamordował 9-letnią Chloë. Przed sądem nie stanie, bo popełnił samobójstwo w więziennej celi. Ta zbrodnia wstrząsnęła Francją. Nieco ponad dwa lata temu, 15 kwietnia 2015 r., w Calais, w biały dzień, uprowadzona została mała dziewczynka. 9-letnia Chloë bawiła się na placu przed domem, gdy podjechał, jak później relacjonowali świadkowie, czerwony samochód, do którego siłą została wciągnięta. Moment uprowadzenia widziało wiele osób. Nie zdążyli jednak zareagować, ale błyskawicznie powiadomiono policję i rozpoczęto zakrojone na ogromną skalę poszukiwania porywacza, a przede wszystkim jego ofiary. Niestety, finał tej akcji był tragiczny. Jeszcze tego samego dnia znaleziono zwłoki...

Pages