Kryminalni

Grzegorz Broński
Kiedyś działali razem, czyli napadali, porywali, a nawet mordowali. Byli bezwzględni. Dopiero po latach na jaw wyszły ich makabryczne zbrodnie. Bo pękła zmowa milczenia... Każdy słyszał o mafii pruszkowskiej, „Pershingu”, „Słowiku” czy grupie wołomińskiej z „Dziadem” na czele, ale o istnieniu tych dwóch zwyrodnialców wiedzieli jedynie nieliczni – funkcjonariusze CBŚP, prokuratorzy ze specwydziałów od przestępczości zorganizowanej czy dziennikarze śledczy, od lat opisujący działalność gangów. Oczywiście, także mieszkańcy terroryzowanych przez nich miejscowości. Rafał B. pseudonim Bukaciak i Wojciech S. pseudonim Wojtas to wyjątkowo niebezpieczni ludzie. Nie tylko wymuszali posłuszeństwo brutalną siłą, ale byli gotowi również zabić. Nawet z błahego powodu. Jeszcze zanim się poznali,...
Grzegorz Broński
Sześć lat minęło od okrutnej zbrodni, której ofiarą padła Jolanta Brzeska. Do dziś nie wiadomo, kto uprowadził i spalił kobietę. Nieznani są również zleceniodawcy. Była pierwszą, która otwarcie wypowiedziała wojnę „czyścicielom kamienic”, czyli nieuczciwym handlarzom nieruchomościami. Wprawdzie Jolanta Brzeska miała już ponad 60 lat, ale działała bardzo aktywnie. Założyła Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, walczyła o prawa swoje i innych, jawnie mówiła o patologiach, których doświadczyła. Od dziesięcioleci była mieszkanką kamienicy na warszawskim Mokotowie. Problemy zaczęły się, gdy budynek odzyskali przedwojenni właściciele. Ich pełnomocnicy chcieli pozbyć się lokatorów. Jedni mieszkańcy szybko odpuścili, inni nie zamierzali rezygnować, choć walczono z nimi na różne sposoby....
Grzegorz Broński
Policja zatrzymuje wielu handlarzy narkotyków, ale wpadka Cezarego P. wywołała poruszenie wśród znanych i bogatych z Warszawy. Oni bowiem kupowali kokainę od człowieka okrzykniętego dilerem celebrytów. Osoby, które przypadkowo znalazły się w nocy z 16 na 17 kwietnia 2016 r. na ulicy Hożej w Warszawie, mogły na żywo obejrzeć policjantów w akcji. Funkcjonariusze w kominiarkach i z bronią gotową do strzału wyciągnęli z luksusowego auta mężczyznę, rzucili na ziemię, skrępowali jego ręce specjalnymi opaskami... Nie stawiał oporu. Po kilkudziesięciu sekundach było po wszystkim. Tylko niewielkie grono wtajemniczonych wiedziało wówczas, że wkrótce wybuchnie gigantyczna afera, która wstrząśnie tzw. salonem. Jeszcze przez niemal tydzień był to sekret służb, ale w końcu ujawniono szokujące fakty...
Grzegorz Broński
Zbigniew H. uciekł z Polski, gdy w Warszawie znaleziono ciało tancerki Moniki T. We Francji mężczyzna zamordował 9-letnią Chloë. Przed sądem nie stanie, bo popełnił samobójstwo w więziennej celi. Ta zbrodnia wstrząsnęła Francją. Nieco ponad dwa lata temu, 15 kwietnia 2015 r., w Calais, w biały dzień, uprowadzona została mała dziewczynka. 9-letnia Chloë bawiła się na placu przed domem, gdy podjechał, jak później relacjonowali świadkowie, czerwony samochód, do którego siłą została wciągnięta. Moment uprowadzenia widziało wiele osób. Nie zdążyli jednak zareagować, ale błyskawicznie powiadomiono policję i rozpoczęto zakrojone na ogromną skalę poszukiwania porywacza, a przede wszystkim jego ofiary. Niestety, finał tej akcji był tragiczny. Jeszcze tego samego dnia znaleziono zwłoki...
Grzegorz Broński
Angelika miała zaledwie 20 lat, gdy zaginęła. Niemal tyle samo czasu trzeba było czekać na wyjaśnienie tajemnicy jej zniknięcia. Niestety, zabrakło szczęśliwego finału. Oboje byli bardzo młodymi ludźmi. Angelika J. ledwo co przestała mieć naście lat, a Daniel, niewiele od niej starszy, był 23-letni mężczyzną. Między nimi zaiskrzyło, pojawiło się mocne uczucie, szybko więc wzięli ślub, a wkrótce zostali również rodzicami. Na świat przyszła ich córeczka Małgosia. Pozornie wyglądali na dobraną parę, a przynajmniej żaden z sąsiadów nie zauważył niczego niepokojącego. Tym łatwiej mężczyźnie było później ich zmanipulować. Zresztą nie tylko znajomych. Daniel z Angeliką zamieszkali w kamienicy w Debrznie koło Człuchowa (Pomorskie). Prowadzili spokojne, przeciętne życie. Nagle jednak ich...
Grzegorz Broński
Kasia padła ofiarą okrutnego zabójstwa. Śledztwu nadano kryptonim „Skóra” – było to nawiązanie do makabrycznych okoliczności zbrodni. Sprawca od niemal 20 lat jest bezkarny. 6 stycznia 1999 r. pchacz „Łoś” pływał po Wiśle w Krakowie. To miał być zwykły rejs. Nagle jednak członkowie załogi zauważyli, że coś wkręciło się w śrubę, która została zablokowana. Początkowo sądzili, że to kawał jakiegoś materiału wyciągnięty z wody, ale po sprawdzeniu z przerażeniem zrozumieli – to fragmenty ludzkiej skóry. W tak koszmarny sposób wyszła na jaw jedna z najbardziej makabrycznych zbrodni w historii polskiej kryminalistyki. I do dziś niewyjaśnionej... Nie podniesiono od razu alarmu. Wstępnie założono, że dryfujące zwłoki topielca (wyłowiono także fragmenty ciała) przypadkowo wpadły pod śrubę...
Grzegorz Broński
Ćwierć wieku minęło od zaginięcia Jarosława Ziętary. Od ponad roku trwa proces byłego senatora Aleksandra Gawronika, oskarżonego o podżeganie do zabójstwa. Do dziś nie wiadomo, kto zamordował dziennikarza z Poznania. Na początku marca tego roku przed Sądem Okręgowym w Poznaniu, w którym toczy się proces z Aleksandrem Gawronikiem na ławie oskarżonych, zeznawał Jarosław Sokołowski, bardziej znany jako „Masa”. Najsłynniejszy „koronny” tym razem został wezwany jako „zwykły” świadek. Wprawdzie od razu zastrzegł, że niewiele wie o sprawie zaginięcia dziennikarza „Gazety Poznańskiej”, ale zapamiętał sytuację, która wydarzyła się latem 1999 r. Wówczas do domu Sokołowskiego przyjechał Gawronik. Rozmawiali, siedząc w ogrodzie, a gość miał nagle pochwalić się, że „uciszył dziennikarza”. „Masa...
Grzegorz Broński
Bliscy Piotra T. byli zszokowani, gdy w domu pojawili się karabinierzy. Mężczyzna (rzekomo opiekuńczy) okazał się ściganym od ponad 20 lat brutalnym gwałcicielem i mordercą nastolatki z Kowar. – Każdej kobiecie życzyłabym tak czułego człowieka u boku – zapewniała Małgorzata (imię zmienione) dziennikarzy włoskiego portalu Il Resto del Carlino. Nie mogła uwierzyć, że Piotr, z którym związała się kilkanaście lat wcześniej, był poszukiwany w całej Europie od ponad dwóch dekad, bo uciekł z Polski w trakcie odsiadywania wyroku za koszmarną zbrodnię. Także sąsiedzi i znajomi z miasteczka Zocca koło Modeny nie ukrywali zdumienia po poznaniu prawdy o przeszłości sympatycznego Polaka. A został zatrzymany na początku tego roku i wyprowadzony w kajdankach. Nadal czeka w areszcie na ekstradycję. Bo...
Grzegorz Broński
Od śmierci Ewy Tylman minęło niemal półtora roku, a większość pytań dotyczących tragedii nadal pozostaje bez odpowiedzi. Za to pojawiają się nowe. Po zaginięciu Ewy Tylman losem młodej kobiety interesował się chyba każdy. Podczas śledztwa zaangażowano gigantyczne środki, wykorzystano wszystkie dostępne techniki kryminalistyczne (z Niemiec ściągnięto nawet specjalnie szkolone psy), przesłuchano setki osób. Jednak z każdym miesiącem przybywało wątpliwości. Tymczasem rośnie liczba śledztw związanych z tą sprawą, a dotyczą one ewentualnych nadużyć lub matactw. Co wiadomo na pewno? Pochodząca z Konina, ale mieszkająca w Poznaniu, 26-letnia Ewa Tylman pracowała w popularnej sieci drogerii. Wieczorem 22 listopada 2015 r. miała zaplanowaną firmową imprezę. Tuż przed wyjściem z domu wrzuciła...
Grzegorz Broński
W areszcie siedzi sprawca bestialskiej zbrodni, który przyznał się do jej dokonania. Mimo to Kajetan P. raczej nie stanie przed sądem. Bo, według psychiatrów, jest „chory”. Katarzyna J. miała zaledwie 30 lat. Pochodziła z Radomia, na co dzień pracowała jako lektorka języka włoskiego, ale udzielała także prywatnych lekcji. Od dłuższego czasu mieszkała w Warszawie, miała własne lokum i wkrótce zamierzała pojechać na wycieczkę do Bolonii, gdzie czekał na nią przyjaciel. Nie zdążyła... Także Kajetan P. dzieciństwo spędził poza Warszawą. Rodowity poznaniak z tak zwanego dobrego domu. Jego matka to ceniony prokurator, a ojciec z sukcesem prowadzi interesy. Po przeprowadzce do stolicy Kajetan pracował jako bibliotekarz. Nieliczni znajomi twierdzą, że prowadził życie samotnika. Niektórzy...
Grzegorz Broński
Fałszywy konwojent, który zasłynął kradzieżą milionów, zdradził, jak szykowano „skok stulecia”. Organizatorami byli policjanci. W piątek 10 lipca 2015 r. trzech pracowników firmy ochroniarskiej miało za zadanie umieścić gotówkę w bankomatach na terenie podpoznańskiego Swarzędza, należących do jednego z największych banków. Uzupełnienie pierwszej maszyny przebiegło bez żadnego problemu. Po dotarciu pod kolejny adres dwóch konwojentów wysiadło, a trzeci, który siedział za kierownicą, wykorzystał okazję – koledzy ze zdumieniem patrzyli, jak odjeżdża. Samochodem, w którym były miliony złotych! Pościg ruszył natychmiast, ale złodziej był na to przygotowany. Miał sprzęt do zagłuszania sygnału GPS, czyli urządzenia pozwalającego zlokalizować bankowóz. Furgonetkę później znaleziono,...
Grzegorz Broński
Był numerem 1 na liście poszukiwanych przestępców. Ale Arkadiusz Ł. unikał rozgłosu i mało kto wiedział o istnieniu „Hossa”, choć kierował szajką grasującą w całej Europie. Zarobił miliony. Na zdjęciu z listu gończego, który w połowie lutego Prokuratura Okręgowa w Warszawie rozesłała za Arkadiuszem Ł., widać otyłego mężczyznę wyraźnie łysiejącego, z gęstą, przyprószoną siwizną brodą. Oczywiście wówczas podano pełne nazwisko Cygana. Stał się on sławny po niedorzecznej decyzji stołecznego sądu, który zgodził się wypuścić oszusta poszukiwanego przez lata i zatrzymanego po żmudnej operacji przez CBŚP. Wystarczyło, że wpłacił żałośnie niską kaucję. Wyszedł na wolność. Miesiąc później, 16 marca, opublikowano inną fotografię. Grupa uzbrojonych po zęby antyterrorystów otacza mężczyznę w...
Grzegorz Broński
Wywiózł żonę do lasu i udusił, a 9-letniego syna wykorzystał do zapewnienia alibi. Ale to nie koniec. Z więzienia żądał spadku po zamordowanej kobiecie. Policjant pełniący służbę oficera dyżurnego odebrał telefon i od razu zorientował się, że rozmawia z przerażonym chłopczykiem, który opowiedział, że jest w lesie, bo został razem z rodzicami porwany, a bandyci zrobili krzywdę tacie i mamie. Natychmiast podniesiono alarm. Szybko udało się namierzyć, skąd dziecko dzwoniło. Do Marianowa Brodowskiego koło Środy Wielkopolskiej skierowano kilka radiowozów, a mundurowi bez większych problemów odnaleźli malca. Na szczęście 9-letni wówczas Jacuś był cały i zdrowy. Od razu też wskazał miejsce, gdzie jest jego ojciec. Uwolniono mężczyznę przywiązanego do drzewa, a Jacek D. (obaj noszą to samo...
Grzegorz Broński
To przerażająca zbrodnia. Trzech zwyrodnialców w bestialski sposób skatowało chorego człowieka umierającego na raka. Niewiele brakowało, aby mordercy pozostali bezkarni. – Już krótko po zabójstwie wiedzieliśmy, kto jest sprawcą, znaliśmy ich nazwiska i miejsce pobytu. W każdej chwili mogliśmy wysłać ich za kratki, ale brakowało procesowych dowodów, że dokonali zbrodni. Miesiącami sprawa tkwiła w martwym punkcie i naprawdę realna była groźba, że zabójcy wywiną się od kary – wspomina osoba znająca kulisy śledztwa. – Nie mogliśmy im jednak odpuścić. To wyjątkowo niebezpieczni ludzie. Do tragedii doszło pod koniec 2015 r. W czwartek, 3 grudnia, w mieszkaniu przy ul. Sienkiewicza w Nowym Dworze Mazowieckim, znaleziono zwłoki 40-letniego Janusza (imię zmienione). Na ciele mężczyzny oprócz...
Grzegorz Broński
Przyznał się do kilkudziesięciu zabójstw kobiet, oskarżono go o popełnienie 17 zbrodni, a skazano za jedno bestialskie morderstwo. „Wampir z Bytowa” po wyjściu na wolność znowu zabije – twierdzą eksperci. Leszek Pękalski miał opuścić zakład karny pod koniec 2019 r., ale sytuacja diametralnie zmieniła się po uprawomocnieniu się wyroku sądu w Słupsku. Mężczyzna był bowiem najpierw skazany na dwa lata więzienia za gwałt, a później na ćwierć wieku za zabójstwo. Teoretycznie powinien po kolei odbywać obie kary, ale prawo daje możliwość połączenia wyroków. Sąd wyraził zgodę. Przez to jednak zabójca wcześniej opuści celę – 11 grudnia 2017 r. Jednak Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzegło zagrożenie: „(…) ocenia za uzasadnioną diagnozę bardzo wysokiego stopnia ryzyka popełnienia przez >>...
Grzegorz Broński
Tego nikt się nie spodziewał w Szczucinie. Licealistka w bestialski sposób zamordowana. Jeden z mieszkańców miasteczka chwalił się, że wie, kto mógł zabić dziewczynę. Zginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Miała zaledwie 17 lat – Iwona Cygan była jeszcze uczennicą liceum, a w nowym roku szkolnym powinna rozpocząć naukę w trzeciej klasie. Nie zaczęła... Dwa tygodnie wcześniej została w bestialski sposób zamordowana. Jej bliscy musieli bardzo długo czekać na odkrycie, kto skrzywdził dziewczynę. Szczucin to niewielkie miasteczko na skraju województwa małopolskiego. Przed laty działał tam „Zajazd Leśny”. Był popularny wśród młodzieży – zwłaszcza podczas wakacji, gdy można było posiedzieć w klubie dłużej. Wieczorem 13 sierpnia 1998 r. do Iwony zadzwoniła koleżanka, która miała ochotę...