Publicystyka

Środowisko prawnicze nigdy nie zostało praktycznie poddane lustracji i dekomunizacji. W sądach i w adwokaturze roi się od przedstawicieli rodzin, które pierwsze prawnicze kroki stawiały tuż po II wojnie światowej. Za autorytety wciąż uchodzą osoby, które legitymizowały poczynania junty Wojciecha Jaruzelskiego. Przykładem jest tu profesor Ewa Łętowska. Cały okres trwania III RP to praktycznie wzmacnianie dobrego samopoczucia prawniczych dynastii i potęgowanie przekonania, że stoją one ponad prawem. Nie może zatem dziwić, że wśród sędziów i adwokatów dominuje dziś jeden, krytyczny wobec władz, pogląd. Środowisko jest zwarte i gotowe do konfrontacji z Dobrą Zmianą, a wobec niezsubordynowanych gotowe na stosowanie całego arsenału „środków dyscyplinującego przymusu”. To być może jest...
Od koncertu założyciela Pink Floyd w Krakowie po Przystanek Woodstock i wreszcie pogrzeb Kory. Dla części artystów każda okazja jest dobra, by wmawiać sobie i widzom przekaz o rzekomej „dyktaturze w Polsce”. Wśród „totalnej opozycji” przetoczył się zachwyt tym, jak Roger Waters urządził ze swojego koncertu polityczny happening. Podczas widowiska w Krakowie wyświetlił na telebimie nazwiska przywódców, których uznaje on za – uwaga – neofaszystowskich. Do takowych zaliczył Donalda Trumpa, Viktora Orbána, Marine Le Pen, Sebastiana Kurza, Nigela Farage’a, Władimira Putina i rzecz jasna Jarosława Kaczyńskiego. Wszyscy wymienieni mają tyle wspólnego nie tylko z ruchami neofaszystowskimi, ale i ze sobą nawzajem, co Legia Warszawa z Ligą Mistrzów, a dawny Pink Floyd – z dzisiejszymi...
Joanna Lichocka
Mamy do czynienia z otwartą próbą zmiany ustroju w Polsce. Zamiast demokracji postkomuna – licząc na wsparcie zagranicy – usiłuje wprowadzić system rządów sprawowanych przez grupę sędziów (oraz liderów postkomunistycznych elit), niekontrolowanych demokratycznie. Mówiąc wprost, to starcie o demokrację w Polsce. Nie o jej kształt, lecz o nią samą. Postkomuna, ludzie totalnej opozycji, to obóz, który mechanizmy demokratyczne usiłuje zdławić lub unieważnić – recytując przy tym raz po raz hasła „konstytucja” i „praworządność”, niczym pierwsi sekretarze w PRL i ich propagandyści. Często jej wybitni przedstawiciele są tymi samymi ludźmi, którzy legitymizowali reżim Jaruzelskiego – jak prof. Ewa Łętowska, powołana przez niego na fasadową wtedy funkcję rzecznika praw obywatelskich. Walka z...
Gdyby Monteskiusz nagle ożył i na dodatek rozumiał coś po polsku, to pewnie złapałby się za głowę. Nie przewidział bowiem sytuacji, gdy to właśnie tzw. trzecia władza – sędziowska – poczuje wolę rządzenia i z udawanej od dawna pozycji bezstronnych sędziów przeobrazi się w hydrę politycznego interesu, która bezwzględnie stanie do walki z legalnie wybranymi organami państwa. Monteskiusz zapewne zauważyłby też, że w dzisiejszej Polsce postkomunistyczna kasta sędziowska łamie wszelkie reguły, które postulował, aby zostały narzucone sędziom. Przedstawiciele zmienianego właśnie „wymiaru sprawiedliwości” drwią sobie z zasady mówiącej o tym, że sędziowie nie powinni być wybierani przez samych siebie, lecz przez lud, że nie powinni pełnić swych funkcji zbyt długo, bo jest to zachętą do...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Wyprawa prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prezydentów: Litwy Valdasa Adamkusa, Estonii Toomasa Hendrika Ilvesa i Ukrainy Wiktora Juszczenki, a także premiera Łotwy Ivarsa Godmanisa, do Tbilisi 12 sierpnia 2008 r., w sytuacji, gdy rosyjskie kolumny pancerne znajdowały się 40 km od gruzińskiej stolicy, była czynem wielkim w obu swych wymiarach – jako akt polskiej polityki wobec Gruzji i wobec bałtycko-czarnomorskiego Międzymorza. Polska ma długą tradycję stosunków dyplomatycznych z Gruzją. Już w okresie Sejmu Wielkiego poselstwo gruzińskie odwiedziło Rzeczpospolitą, interesując się jej reformą ustrojową. Upadek obu państw na przełomie XVIII i XIX w. poddał je pod imperialną dominację Rosji. Kaukaz, w tym Gruzja, znalazł się w następnej epoce w kręgu zainteresowań „dyplomacji” Hôtelu...
Joanna Lichocka
Broniąc status quo, ludzie systemu III RP dowodzą, że anarchizacja państwa i próby paraliżowania działania kolejnych instytucji to stosowane na zimno metody walki politycznej. Z całym cynizmem i pogardą dla państwa (nie wspominając o pogardzie dla praworządności) walczą o utrzymanie swoich pozycji i interesów. Kibicują im usłużni dziennikarze. Wystarczy włączyć TVN24, by zobaczyć popis arogancji, tupetu i cynizmu redaktorów prowadzących rozmowy lub przygotowujących materiały quasi-informacyjne. Ten sam ton – bezczelnej manipulacji ubranej w pozór informowania i omawiania ważnych problemów kraju – pamiętam z dzieciństwa i z reżimowej telewizji stanu wojennego, z przekazów „Dziennika Telewizyjnego” za rządów Jaruzelskiego. Grzegorz Woźniak, Marek Barański, Krzysztof Bartnicki, Marek...
Prezydent Andrzej Duda z rzadka daje oznaki realnego, politycznego życia. Pierwszą połowę swojej kadencji spędził na uroczym rozprawianiu o oczywistościach, przecinaniu wstęg i na przemówieniach, które początkowo wzruszały, a teraz stały się już nużącą sztampą. O swoim istnieniu przypomniał 3 maja zeszłego roku, kiedy ogłosił, że w roku obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości przeprowadzi ogólnonarodowe referendum konstytucyjne. To istotnie była jego pierwsza próba wejścia do realnej gry. Jak mu to wyszło? W poszukiwaniu własnego miejsca Inicjatywa referendum konstytucyjnego stała się strategicznym projektem prezydenta Dudy. Szkopuł jednak w tym, że w momencie ogłoszenia tego pomysłu kompletnie zaskoczony był obóz polityczny, który wyniósł Dudę do...
Wojciech Mucha
Gangsterski rap, narkotyki, wielkie pieniądze i zorganizowane grupy przestępcze. To scenariusz znany z wielu utworów hiphopowych i filmów sensacyjnych. Dziś taki scenariusz rozgrywa się na żywo w Warszawie. Tyle tylko, że jest w nim więcej dziur logicznych niż w filmach klasy C. Zapewne pamiętają Państwo sprawę Piotra „Starucha” Staruchowicza. Kibic Legii został pomówiony o handel narkotykami przez przestępcę ukrywającego się za statusem świadka koronnego. Ostatecznie „Staruch” został oczyszczony z zarzutów, ale spędził w areszcie kilka miesięcy, z niepokojem oczekując na rozwój wypadków. Znana jest także sprawa innego kibica Legii – Macieja Dobrowolskiego, który po zeznaniach świadka koronnego spędził w areszcie 40 miesięcy, również podejrzany o przemyt narkotyków. Wyszedł z aresztu...
„Uczyła mnie mama, bym się nie bał chama, bo cham to jest cham i boi się sam…” – nie wiem, jakie poglądy miałby dziś Jan Tadeusz Stanisławski, ale słowa jego felietonu – piosenki pasują do opisu sytuacji, w której przed sejmową komisją śledczą do spraw zbadania afery Amber Gold stanął, słynący ponoć ze światowych manier, były wicepremier i minister finansów Jacek Jan Antony Vincent Rostowski. Potwierdziła się stara prawda, że prawdziwe maniery i esprit mierzy się zachowaniem w momentach napięcia i próby. Niestety, w polskiej polityce smutną regułą staje się karczemność i pospolitość, która wyłazi z mniemanych wielkości, gdy tylko wielkości te tracą swoje wpływy i polityczne znaczenie. Rostowski – szczególnie w starciach z przewodniczącą komisji Małgorzatą Wassermann – nie tylko nie...
Joanna Lichocka
Miny posłów opozycji, gdy Sejm przyjął nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym, warte były obserwowania. Frustracja, smutek, rezygnacja – ponury klimat w klubie PO ilustrowali sami jej parlamentarzyści, publikując zdjęcia z sali sejmowej z komentarzem o porażce. Stało się tak, jak zapowiadał kilka tygodni temu prezes Jarosław Kaczyński – opozycję w sprawie zmian w Sądzie Najwyższym spotkała sromotna klęska – i przyznam, że po tym wszystkim, co wyprawiali, miło było na to patrzeć. Przegrali spór na gruncie prawnym – była Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego przeszła w stan spoczynku, jest na emeryturze i wiedzą to wszyscy uczestnicy sporu wokół SN łącznie z nią. O tym, że jest wiek, w którym każdy bez wyjątku sędzia przechodzi w stan spoczynku, mówi art. 180 konstytucji. Dlatego nawet sama...
W czasach Związku Sowieckiego zdarzały się sytuacje, gdy kremlowskie mumie słaniały się na nogach, a publiczności intensywnie wmawiano, że w pełni kontrolują sytuację. W ten sam sposób podtrzymywano polityczne „istnienie” Mao Zendonga i Fidela Castro. Do legendy przeszły rozpaczliwe próby reanimowania Leonida Breżniewa, ciągle także mamy w pamięci alkoholowe „występy” prezydenta Rosji Borysa Jelcyna. Kiedy podobne obrazki zaczynają dotyczyć najwyższych urzędników „Zjednoczonej Europy”, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia ze swoistym deja vu, właściwym dla schyłkowych stadiów każdej tyranii. Problem polega na tym, że dzisiejsza eurokracja przedstawiana jest jako szczyt demokratycznej finezji i smaku. Szef Komisji Europejskiej Jean Claude Juncker w czasie szczytu...
Artur Szczepanik
Mistrzostwa świata w Rosji przeszły do historii. Kibice dostali to, co lubią najbardziej – emocje, bramki, radości i klęski. Władimir Putin na mundial przeznaczył 20 miliardów dolarów i to dobra wiadomość, bo te pieniądze mogłyby zostać wydane w bardziej niebezpieczny dla świata sposób. Propagandowo Rosja na mundialu zyskała. Wpuściła do siebie setki tysięcy kibiców, którzy wrócili do domów raczej zadowoleni niż przerażeni. Miejscowi też byli szczęśliwi, bo w ich szarym życiu przytrafił się miesiąc szalonego karnawału. Na mistrzostwa świata oficjalnie poszło 500 mln dol. Nieoficjalnie... prawie 20 miliardów dol. Co czyni ten mundial najdroższym w historii. Skąd taka różnica? Organizatorzy uważają, że do kosztów nie należy wliczać inwestycji w infrastrukturę, która będzie służyć...
Joanna Lichocka
Totalna opozycja nie może zaliczyć mijającego tygodnia do udanych. Skompromitowała się w oczach Polaków, organizując rokosz w rocznicę polskiego parlamentaryzmu. I zaraz potem otrzymała od Donalda Tuska jasny sygnał: „Nie jestem zainteresowany walką polityczną w kraju”. Trudno pojąć, co panie i panów Brejzę, Grabca, Zembaczyńskiego, Gasiuk-Pihowicz, Sawickiego i Zgorzelskiego nakłoniło do zbojkotowania uroczystości 550-lecia parlamentaryzmu Rzeczypospolitej. W ten sposób te tuzy polityki zakwestionowały tradycje polskiego parlamentaryzmu – to nie było święto PiS, tylko polskiej państwowości. Doraźna walka polityczna została tak daleko posunięta, że postanowiono uderzyć w święto ponadpartyjne, rocznicę fundamentalną dla charakteru polskiej demokracji nie w perspektywie roku czy dwóch,...
Jakub Augustyn Maciejewski
Świat obiegła krótka wypowiedź dra Targalskiego o UBekistanie, podczas której naukowiec pozwala swojemu kotu wejść sobie na głowę. Dosłownie. W filmie dokumentalnym pojawia się też prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, ale nie wygląda już tak sympatycznie. Najstarszy amerykański dziennik „The Washington Post”, największa telewizja na świecie BBC, najsłynniejsza platforma blogowa świata „The Huffington Post” i setki mediów na całym świecie podały wypowiedź dra Jerzego Targalskiego o UBekistanie. Powodem był rudy kot Lisio, który w tym czasie stał na ramionach naukowca. Dziennikarz holenderski, który trwające kilkadziesiąt sekund nagranie umieścił na Twitterze, zyskał ponad 14 tys. retwittów i 28 tysięcy polubień, zagraniczni dziennikarze omawiali sympatyczną rozmowę nawet w...
Artur Szczepanik
Adam Nawałka nie jest już selekcjonerem reprezentacji Polski. Prezes PZPN Zbigniew Boniek po nieudanych mistrzostwach świata podziękował mu za pracę. W sierpniu Polska będzie miała nowego trenera, przed którym trudne zadanie – powtórzyć wyczyn poprzednika, który jako pierwszy selekcjoner w historii wywalczył awans do dwóch wielkich turniejów z rzędu – udanego Euro 2016 i katastrofalnego mundialu 2018. Nawałka tak naprawdę pożegnał się z pracą 19 czerwca w Moskwie, po porażce Polski z Senegalem 1:2. Niby nie przekreślała ona naszych szans na awans do II rundy, ale każdy kibic widział, że nie będzie to możliwe. Nawałka po prostu źle przygotował drużynę do tych mistrzostw. Popełnił wszystkie możliwe błędy. Największym z nich były kwestie kadrowe. Z Senegalem na boisko wybiegli...
Piłka nożna stała się dziś bardziej biznesem i miejscem dla politycznej promocji niż radosnym sportem – zabawą. Kogóż to nie było już w szatniach piłkarskiej reprezentacji Polski: od PZPR-owskich aparatczyków aż do wizyty głowy państwa Andrzeja Dudy, wszyscy meldują się tam, aby tym sposobem trafić w dusze rodaków. Wszyscy pokazują też, jak bardzo są kibicami, robią oko do publiczności i nadrabiają sondażowe spadki entuzjazmem w czasie piłkarskich przedstawień. W piłkarskim środowisku roi się od posłów, ważnych polityków, prezesów państwowych spółek, swoistą zasłonę dymną – za pomocą piłki nożnej – roztacza nad swoją nieudaną działalnością prezes TVP Jacek Kurski. Każdy chce się zagrzać w blasku najbardziej ludycznej dyscypliny sportu. Apogeum tego teatru przypada zawsze na okres, gdy...
Joanna Lichocka
Bez względu na to, jakie przygody i zwroty akcji czekają nas jeszcze w sprawie reformy sądownictwa i jakie jeszcze akcje wymyśli postkomuna, by uniemożliwić zmiany w Sądzie Najwyższym, finał powinien być jednoznaczny. Małgorzata Gersdorf nie jest już I prezesem Sądu Najwyższego, a rolą prezydenta i Krajowej Rady Sądownictwa jest teraz wybór nowego składu Sądu. Choćby totalna opozycja uruchomiła pół świata w obronie swoich interesów, to sprawy – stojąc na gruncie prawa i konstytucji – wygrać nie jest w stanie. Niedawno powiedział to zupełnie jasno w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” Jarosław Kaczyński: „Nie wróżę tej akcji powodzenia. Jestem przekonany, iż w dłuższej perspektywie jest skazana na sromotną klęskę. Ale obserwuję te wyczyny ze spokojem,...
Joanna Lichocka
Rząd PiS w ostatnich dniach odniósł dwa spektakularne sukcesy w polityce międzynarodowej. Wspólna deklaracja premierów Polski i Izraela jednoznacznie, w stu procentach obciążająca winą Niemcy za Holocaust, oraz odejście przez UE od pomysłu przymusowej relokacji imigrantów – to zwycięstwo Polski. Oczywiście kwestia udaremnienia przymusowej relokacji, to, że kraje Unii Europejskiej wreszcie przyznały Polsce rację, że porozumienie państw V4 stanowi skuteczną siłę – zostało nieco zepchnięte w cień przez tumult i wrzask po zmianie ustawy o IPN. Piotr Lisiewicz w świetnym, napisanym na gorąco tekście opublikowanym na portalu niezalezna.pl, doskonale to przewidział. Fala „oburzenia” i „zawodu” internautów, którzy tytułują się „wyborcami PiS”, nie wynika w dużym stopniu z niezrozumienia istoty...
Czy nadal pozostaniemy wolni od leków i patologii, które zmieniły życie mieszkańców Zachodniej Europy? Premier Mateusz Morawiecki ogłosił sukces. Szczyt w Brukseli potwierdził klęskę tzw. mechanizmu relokacji uchodźców. Czy zatem staliśmy się bezpieczniejsi, czy rząd ochronił nas przed pułapkami, w jakie wpadł Zachód? Europejski spór o uchodźców to w istocie pierwsze starcie krajów Środkowej Europy z grupami ideologów dążących do takiego wymieszania społeczeństw w europejskich państwach, aby praktycznie wyeliminować kategorię narodu jako istotną kategorię społecznych wyborów. Wizja jednego, europejskiego państwa, którą postulował „nowy święty europejskiej lewicy” – Altiero Spinelli – zakłada właśnie likwidację państw narodowych. Temu ma służyć otwarcie granic Europy dla przybyszów z...
Wojciech Mucha
Widok „polskich orłów” unikających gry i dbających o to, by reprezentacja Japonii nie została przypadkiem ukarana żółtą kartką, jest wymownym podsumowaniem żenady, jaką zafundowali nam piłkarze podczas wchodzącego właśnie w finałową fazę mundialu w Rosji. Przyznam się Państwu – całą drugą połowę meczu Polski z Japonią przespałem. W obliczu piłkarskiej nudy uciąłem sobie drzemkę. Gdy się obudziłem, z radością skonstatowałem, że „jednak honor obroniono” – wynik 1:0 dla nas mógł na to wskazywać. Z początku nie rozumiałem więc, skąd na portalach społecznościowych pojawiły się całe watahy psów powieszonych na piłkarzach Adama Nawałki. Dopiero któryś z „życzliwych” wytłumaczył mi, że choć wygrali, to w stylu najgorszym z możliwych. Obraz trenera Adama Nawałki, sugerującego jednemu z...
Słowo „skandal” to zbyt mało. W kontekście zasobów źródeł do historii czasów PRL-u to po prostu zbrodnia. Nie można znaleźć dość ostrych słów, by określić to, co stało się w latach 1990–2009 z wojskowymi zasobami archiwalnymi w Gdyni, Nowym Dworze Mazowieckim i Rembertowie. Fakt zniszczenia dziesiątków tysięcy akt, ujawniony przez prof. Sławomira Cenckiewicza, dyrektora Wojskowego Biura Historycznego, jest szokujący i wymaga drobiazgowego śledztwa oraz ukarania winnych. Ale i tak nie naprawi to wyrządzonego zła: bezcenne archiwa zostały bezpowrotnie stracone. „Stopczyk, co wy tam palicie?” – w filmie „Psy” Pasikowskiego pytał podwładnego oficer SB, a tamten bezczelnie odpowiadał, że „Radomskie” i proponował „Camele” od Franza. Tymczasem na ekranie płonęło ognisko z donoszonymi wciąż...
Jacek Liziniewicz
W sprawie ferm hodowli zwierząt na futra Prawo i Sprawiedliwość schowało głowę w piasek. W czasie wielomiesięcznej debaty branża hodowców sięgnęła po wiele metod, aby zmanipulować opinię publiczną. Można je przedstawić na podstawie futrzarskiej kinematografii. Futrzarska kinematografia przez ostatnie lata przeszła ewolucję. Początkowo skupiała się na pokazaniu cukierkowej wizji przedsiębiorstw mordujących zwierzęta na futra. Typowe propagandowe filmiki, które kręci każda szanująca się korporacja. Takie narzędzia przestały być w pewnym momencie użyteczne. Szczególnie po 2015 r., gdy poznanie branży i chwalenie się olbrzymimi dochodami niekoniecznie komukolwiek imponowało. To stworzyło potrzebę dostosowania przekazu do nowego widza – wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wykwitem wszystkich...
Wojciech Mucha
W sprawie ferm hodowli zwierząt na futra Prawo i Sprawiedliwość schowało głowę w piasek. W czasie wielomiesięcznej debaty branża hodowców sięgnęła po wiele metod, aby zmanipulować opinię publiczną. Można je przedstawić na podstawie futrzarskiej kinematografii. Futrzarska kinematografia przez ostatnie lata przeszła ewolucję. Początkowo skupiała się na pokazaniu cukierkowej wizji przedsiębiorstw mordujących zwierzęta na futra. Typowe propagandowe filmiki, które kręci każda szanująca się korporacja. Takie narzędzia przestały być w pewnym momencie użyteczne. Szczególnie po 2015 r., gdy poznanie branży i chwalenie się olbrzymimi dochodami niekoniecznie komukolwiek imponowało. To stworzyło potrzebę dostosowania przekazu do nowego widza – wyborcy Prawa i Sprawiedliwości. Wykwitem wszystkich...
Rząd PiS i jego sprzymierzeńców znalazł się w martwym punkcie. Zaczyna brakować energii, wiary i pomysłów na pchnięcie kraju na nowe tory. Wewnątrz politycznego środowiska władzy daje się wyczuć coraz większą rutynę i brak nowych, energetycznych idei oraz narastające konflikty pomiędzy coraz bardziej pazernymi koteriami. Nadszedł więc moment na „impuls z zewnątrz”, na dopuszczenie do głosu środowiska, które – siłą rzeczy – stało się swoistym zakładnikiem PiS. Mowa oczywiście o szerokich kręgach ludzi określających się jako niepodległościowcy i wielbiciele polskiej suwerenności. Nie ma co się łudzić, przed nadchodzącym już – wielkimi krokami – sezonem wyborczym nie pojawi się żadna realna propozycja, która stałaby się zapowiedzią lepszej realizacji niepodległościowych postulatów niż...
Joanna Lichocka
Jak nas nie poprzecie, Polska nie dostanie pieniędzy. Korzystanie z funduszy europejskich będzie możliwe dopiero wtedy, jak wrócimy do władzy – mówią otwarcie politycy PO. Oczywiście nie mają takiej siły, by odebrać Polsce dużą część pieniędzy, choć na takich właśnie się dziś kreują – na tych, którzy mają faktyczny wpływ na postanowienia Komisji Europejskiej. Trzeba jednak przyznać, że do pewnego stopnia to oddziaływanie mają – szkodzić mogą, i czynią to od początku rządów PiS. Ostatnio robią to już zupełnie otwarcie – przekonują wyborców: nie opłaca się pozbawiać nas władzy, odsunięcie nas oznacza dla Polski kłopoty. To stara zasada działania PO – przekonała się o tym ściana wschodnia, która przez lata rządów tego ugrupowania była pomijana przy inwestycjach i planach rozwojowych,...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
Bukareszteńska „9” (B9) powstała w listopadzie 2015 r. z inicjatywy prezydentów Rumunii i Polski. Wtedy to doszło w Bukareszcie do pierwszego szczytu dziewięciu państw wschodniej flanki NATO (Bułgarii, Estonii, Czech, Litwy, Łotwy, Polski, Rumunii, Słowacji i Węgier). Obradując pod wrażeniem rosyjskiej agresji na Ukrainie i mając zbieżną ocenę zagrożenia, kraje B9 zgłosiły postulat wojskowego wzmocnienia wschodniej flanki NATO i forsowały go na warszawskim szczycie Sojuszu, na którym został on przyjęty, a do połowy 2017 r. wprowadzony w życie. B9 okazała się skutecznym forum lobbingowym w łonie NATO. Sojusz Północnoatlantycki rozwinął formułę wzmocnionej obecności wojskowej (Enhanced Military Presence) w Polsce i państwach bałtyckich oraz dostosowanej (tzn. nieco słabszej) wysuniętej...
Czyli o metodach rozbrojenia postkolonialnej bomby. Polski ustrój sądowniczy oraz rynek medialny to dwa zapalniki, z których każdy może doprowadzić do niekontrolowanej detonacji. Rząd Mateusza Morawieckiego ma dziś misję sapera, który stąpa po polu minowym. Każdy nieostrożny krok może spowodować eksplozję. Sytuacja jest tym bardziej napięta, że wciąż tyka mechanizm zapłonowy największej bomby. Bez jej rozbrojenia niewiele uda się zrobić. Wyobraźcie sobie bowiem ładunek wybuchowy, do którego, klasycznie, wiodą dwa druciki – niebieski: reforma sadownictwa i czerwony: reforma rynku medialnego. Przecięcie właściwego rozbroi bombę, niewłaściwy wybór doprowadzi do nieoczekiwanej, acz obfitej w skutki eksplozji. Bez sądów nic się nie uda Prawdziwa reforma państwa, jego uporządkowanie,...
Wojciech Mucha
Pomnik Katyński w Jersey City i pomnik św. Jana Pawła II we francuskim Ploërmel – w obronę tych dwóch monumentów zaangażowali się klubowicze „Gazety Polskiej”. Obie sprawy i ich szczęśliwe finały pokazują, jak silne jest nasze środowisko i jak potrafi zmobilizować się, gdy wymaga tego potrzeba chwili. Po tygodniach niepewności i pełnych emocji zabiegów dyplomatycznych udało się. Pomnik Katyński w Jersey City zostanie na nadbrzeżu rzeki Hudson. Nie bez znaczenia jest tu aktywna rola, jaką w obronie monumentu odegrała amerykańska Polonia i działające w USA kluby „Gazety Polskiej”. – W obronę pomnika zaangażowała się szeroka koalicja różnych organizacji, co pozwoliło wymóc ustępstwa wobec strony polskiej. Polonia wraz z wieloma środowiskami pokazały siłę, dołączyli się mieszkańcy...
Joanna Lichocka
Donald Tusk jest człowiekiem ambitnym – nie jest wykluczone, że historia spełni jego aspiracje. Będzie wymieniać jego nazwisko jednym tchem z Ponińskim, Rzewuskim czy Branickim. Dzięki aktywności tego polityka porozumienie Polski z Komisją Europejską i odkręcanie kłamstw totalnej opozycji idzie topornie. Kiedyś usłyszał on w sejmie z ław publiczności – gdy przedstawiał informację na temat działań swego rządu po katastrofie smoleńskiej – to straszne słowo: zdrajca! Postępowanie ówczesnego szefa rządu, jego gra z Władimirem Putinem przeciw polskiemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, a potem oddanie śledztwa Rosjanom i skandaliczne traktowanie rodzin ofiar i osób domagających się poważnego śledztwa tak właśnie były postrzegane przez znaczącą część Polaków – jako zdrada. Dziś gra Tuska...
Antoni Macierewicz
Polska w NATO w 1992 roku to było wyzwanie rzucone przez rząd Jana Olszewskiego nie tylko byłemu Związkowi Sowieckiemu, lecz całemu obozowi Okrągłego Stołu i „grubej kreski”, obozowi, który na polskie przemiany patrzył jak na część globalnej strategii sowiecko-rosyjskiej pierestrojki. Strategia pierestrojki Najkrócej rzecz biorąc, twórcom pierestrojki chodziło o wyeliminowanie USA z Europy i stworzenie przestrzeni geostrategicznej, w której zachodnia technologia i bogactwo staną się częścią wspólnoty od Gibraltaru po Władywostok, a militarna przewaga w Eurazji zapewni Rosji globalną dominację. Projekt ten do dziś nie uległ zasadniczej zmianie, choć obecnie większą rolę przewidziano dla uzależnienia energetycznego (Rosja) i taniej siły roboczej (Chiny). U źródeł tej koncepcji po...
Wygląda na to, że w ciągu najbliższych miesięcy tzw. totalna opozycja nie wykrzesze z siebie żadnego konkurencyjnego – wobec Dobrej Zmiany – programu. Jedynym pomysłem na pokonanie rządzących niepodległościowców stanie się zatem – wyczekiwany przez warszawskich celebrytów – powrót do kraju Donalda Tuska. Jaki pomysł może przyświecać politycznej reinkarnacji marnego urzędnika z Brukseli, który w Polsce posiada jednak całkiem pokaźne grono dewocyjnie zapatrzonych w niego zwolenników? Wykończyć Schetynę Obecny przewodniczący Platformy Obywatelskiej – Grzegorz Schetyna – doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że jego los jest przesądzony, gdyby Tusk powrócił dziś do polskiej polityki. Wrocławski polityk jest świadomy faktu, że nie ma nawet jednej dziesiątej uroku, którym ciągle...
Jacek Liziniewicz
Zarząd Związku Polaków na Litwie fałszował dokumenty w celu wyłudzenia większej dotacji z Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. W sumie, według informacji przedstawionych przez nowe władze fundacji, wyłudzono ponad 127 tys. zł. Awantura między fundacją Pomoc Polakom na Wschodzie a Związkiem Polaków na Litwie trwa od kilku tygodni. Afera wybuchła, gdy prezes ZPL Michał Mackiewicz ujawnił, że ma wezwanie do polskiej prokuratury w charakterze podejrzanego. Informacja wywołała ferment w przestrzeni publicznej. Od razu znaleźli się obrońcy Mackiewicza, którzy w czambuł zaczęli krytykować ambasador Polski na Litwie Urszulę Doroszewską, zarząd fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie i polski MSZ. Większość z nich uwierzyła, że chodziło o zmianę władz Związku Polaków na Litwie. W obronie...
Joanna Lichocka
Walka o Warszawę będzie trudna, ale nadzieję na dobrą zmianę już widać bardzo wyraźnie. Jest to taktyka tak regularnie stosowana przez partie żerowania na stolicy, że aż stała się rutynowa i dziwić się tylko należy, że wyborcy PO w Warszawie ciągle mogą się na nią nabierać. Ale przecież nie tylko w Warszawie. Tak jak tu postkomuna wymienia twarz układu i zamiast Hanny Gronkiewicz-Waltz przedstawia publiczności Rafała Trzaskowskiego, tak dzieje się też w innych miejscach. Słychać na przykład, że zamiast skompromitowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza Platforma wystawi Jarosława Wałęsę – nikt nie ma chyba jednak wątpliwości, że układ rządzący miastem pozostanie ten sam. Błyskotki marketingu politycznego – jak współczesne paciorki, którymi mają zainteresować się Polacy – mają...
Co pewien czas z ust polityka należącego do Platformy Obywatelskiej pada wypowiedź, która otwarcie sugeruje podejrzenie, że PO jest po prostu spolszczoną wersją rządzącej w Niemczech partii CDU. Chodzi tu nie tylko o serwilistyczne wypowiedzi Radosława Sikorskiego z czasów, gdy był ministrem spraw zagranicznych, czy też o ostatnią deklarację kandydata na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który uważa że w Polsce nie należy budować dużego międzynarodowego lotniska, ponieważ Niemcy właśnie kończą budowę terminala pod Berlinem, warto też zainteresować się zamilczanymi obecnie wspomnieniami jednego z najważniejszych (kiedyś) działaczy PO – Pawła Piskorskiego pt. „Między nami liberałami”. Dziś coraz wyraźniej wyłania się realne oblicze gdańskiego środowiska liberalnego i okolic....
Wojciech Mucha
Pomnik Katyński w Jersey City zostanie przeniesiony o kilkadziesiąt metrów. Po wielodniowej walce i zabiegach dyplomatycznych udało się wyperswadować burmistrzowi Stevenowi Fulopowi, jak ważna to sprawa dla polskiej pamięci. Wciąż nie brakuje jednak takich, którzy na tej delikatnej sprawie chcą zbijać kapitał polityczny i używać jej do rozgrywania swoich dezinformacyjnych gierek. Uporządkujmy fakty. 23 maja miasto Jersey City przegłosowało ordynację, która ustanawia nowe miejsce dla pomnika. Co jest ważne, owa ordynacja anuluje poprzednią lokalizację. Ale zdziwi się ten, kto pomyśli, że chodzi o teren, o który toczył się bój. Chodzi o lokalizację w głębi Jersey City. Obecnie pomnik znajduje się bowiem na tzw. Exchange Place, w miejscu, gdzie został ustawiony na postawie rezolucji,...
Ostatnio znowu głośno było o kibicach po tym, jak fani w Poznaniu przerwali mecz Lech–Legia w trakcie ostatniej kolejki ligowej. Pojawiły się płynące z różnych stron głosy, by „zabrać się wreszcie za tych kiboli”. Niektórzy przy tym jakby nagle zapomnieli, że obecna ekipa doszła do władzy także dzięki środowiskom kibicowskim, które mocno kontestowały rządy koalicji PO-PSL. Ta kontestacja przeciągnęła na stronę obecnie rządzących wielu młodych, którzy byli wówczas niezdecydowani. W byle jakiej polskiej piłce to właśnie kibice byli i są najuczciwsi i najbardziej autentyczni, choć czasy niestety nadeszły takie, że spontaniczność przegrywa z reżyserką – także na trybunach stadionów. Kibice poświęcają własne pieniądze i prywatny czas swym ukochanym klubom, choć często postawa piłkarzy na...
Joanna Lichocka
Trudno o bardziej symboliczny przekaz o środowisku PO jako o postkomunie niż sprawa nazewnictwa ulic w polskich miastach. Radość jej polityków z decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nakazującego przywrócenia komunistycznych nazw może szokować nawet wyborców tej formacji. Byłam przy tym, gdy w listopadzie 1989 r. na dzisiejszym placu Bankowym w Warszawie upadał pomnik Feliksa Dzierżyńskiego. Nie miał być zniszczony, lecz gdzieś przeniesiony, ale ta próba skończyła się destrukcją. Rozpadł się w powietrzu, a nas – uczestników happeningu zorganizowanego bodaj przez Pomarańczową Alternatywę na pożegnanie „Krwawego Feliksa” – opanowała nieopisana radość. Ależ to była satysfakcja! Prasa – stara, niezdekomunizowana, ciągle peerelowska – komentowała to w dzisiejszym stylu PO i „Gazety...
Dzisiejsze polskie służby specjalne wywodzą się wprost ze służb chroniących komunistyczna władzę w czasie PRL. Wyjątkiem wśród nich jest powstałe w 2006 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne. Może właśnie dlatego największe ataki polityczne kierowane są właśnie na tę – najmłodszą – służbę i jej założycieli. Cokolwiek by bowiem mówić o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu czy Służbie Kontrwywiadu Wojskowego i Służbie Wywiadu Wojskowego, a nawet gdyby wspomnieć o Centralnym Biurze Śledczym Policji, to wszystko to są służby wyrosłe na komunistycznych fundamentach i służącej komunistom kadrze. Bękarty Urząd Ochrony Państwa powstał 10 maja 1990 r. Teoretycznie była to już służba specjalna niepodległej Polski, jednak w większości jej kadrę tworzyli pozytywnie zweryfikowani...
Przemysław Żurawski vel Grajewski
„Do Rzeczy” nie jest pisemkiem niszowym. Dlatego użyczanie jego łamów propagatorom opcji prorosyjskiej nakłada na barki jego kierownictwa brzemię szczególnej odpowiedzialności wobec Rzeczypospolitej. Czym innym są dywagacje publicystów osławionego portalu Kresy.pl, zamieszczane w internecie, a czym innym drukowane w piątym co do poczytności tygodniku opinii w Polsce. Prominentni autorzy piszący dla „Do Rzeczy”, zarówno na jego łamach, jak i w swych książkach, przekonywali dotąd Polaków o wartości kapitulacji, niepodejmowania walki i egzotyczności sojuszu z Zachodem, a także o grozie „odradzającego się banderyzmu”, czającego się rzekomo u południowo-wschodnich granic Polski. W numerze pisma z 21 maja tego roku nurt ten wzmocniony został artykułem Tomasza Kwaśnickiego, któremu tygodnik...
Joanna Lichocka
Po stronie wyborców dobrej zmiany jest niecierpliwość. Czemu nie siedzą ci, którzy rozkradli Polskę? Uczciwi muszą wiedzieć, że państwo będzie stało po ich stronie. Nieuczciwi – że będzie ich ścigało. Państwo powinno dążyć do tego, by ci, którzy kradli i pozwalali okradać i niszczyć interesy Polski, ponieśli odpowiedzialność za swoje czyny. To zwykłe, proste przekonanie o powinnościach państwa słychać na każdym spotkaniu z Polakami. W ciągu ostatnich tygodni w ramach spotkań polityków PiS z wyborcami pod hasłem „Polska jest jedna” byłam i na południu, i na północy Polski. Na Podkarpaciu, na Pomorzu, na Śląsku – zawsze pada to pytanie: o tzw. program cela plus. Silne oczekiwanie społeczne – rozliczenia postkomuny z jej czynów, ukarania winnych afer i odpowiedzialnych za przyzwolenie na...
Kiedyś oświadczyłem Wałęsie, że nie będę komentować jego wypowiedzi. Trzymałem się tego z dość dużym uporem, ale dla „Gazety Polskiej” zrobię pewien wyjątek. Gdy Wałęsa pojawił się w Sejmie, wspierając polityczny protest przeciwko rządowi Prawa i Sprawiedliwości, przypomniałem sobie kilka scen, które obrazują ten typ jego aktywności. Jedna z nich miała miejsce około 1979 r., gdy w WZZ odmówiliśmy podpisania dziwnego listu protestacyjnego, w którym wyraźnie oponowano przeciw niezatrudnianiu w Służbie Bezpieczeństwa osób wierzących. Było to tak kretyńskie, że stanowczo sprzeciwiliśmy się braniu udziału w tej akcji. Ale Lech Wałęsa postanowił się pod tym podpisać. Mieliśmy o to do niego pretensje, ale on to wyjaśnił słowami: „Musiałem to podpisać, bo dawno się o mnie nie mówiło”. „Ale...
Kiedy wymiar sprawiedliwości wyraźnie sobie nie radzi, a sprawy sięgają najwyższych pięter władzy, wtedy powstaje sejmowa komisja śledcza. Choć taka komisja często staje się skrzyżowaniem reality show ze śledztwem prokuratorskim i jak dotąd najlepsze efekty przynosi w promowaniu jej członków, to jednak obrady takich ciał zawsze skupiają uwagę opinii publicznej. Wielu parlamentarzystów właśnie dzięki zasiadaniu w komisji zajmującej się głośną aferą trafiło na szczyt polskiej polityki. Efekty śledcze działających od 21 stycznia 1999 r. komisji są już znacznie mniej imponujące. Komisje odzwierciedlają jednak największe patologie polskiego życia publicznego i jako takie zasługują na głębszą uwagę. Swoją drogą, niezmiernie ciekawa byłaby książka opowiadająca o kulisach działań każdej z...
Jakub Augustyn Maciejewski
Rosja, promotor faszyzmu do 1941 roku, a później faszyzmu największy wróg, wypuściła film o buncie więźniów obozu zagłady w Sobiborze. Państwowy produkcyjniak wrażliwości artystycznej nie podbije – jest zwyczajnie słaby. Rosyjska prasa zapiała zachwytem nad filmem Konstantyna Chabieńskiego „Sobibór”. Sam Putin podczas spotkania we wrześniu 2017 r. w Moskwie z naczelnym rabinem Rosji Berelem Lazarem zapewniał, że „Rosja będzie bronić prawdy o II wojnie światowej” i wyrażał ubolewanie, że nie ma ona udziału w pracach Muzeum Byłego Obozu Zagłady w Sobiborze. W zamian za to kremlowska propaganda wyprodukowała film o dramacie Holokaustu, który zbiera doskonałe recenzje – ale tylko w Rosji. 29 stycznia Władimir Putin wraz z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu odwiedzili w Moskwie wystawę...
Joanna Lichocka
Nie ma chyba lepszego symbolu hipokryzji niż działacze PO i PSL wytykający zarobki ministrom rządu PiS. I nie ma większego symbolu cynizmu ostatnich dni niż wykorzystywanie przez nich i wspierających ich luksusowych publicystów i ekspertów sytuacji osób niepełnosprawnych do walki politycznej. Tak zatroskani dziś dziennikarze „Gazety Wyborczej”, pełni współczucia i empatii reporterzy TVN i ich wodzireje z PO i PSL mieli do niedawna tę grupę w... wiadomo gdzie. Przez całe lata III RP nie zrobiono prawie nic dla poprawy losu tej najsłabszej grupy – państwo było od nich odwrócone. Rząd Prawa i Sprawiedliwości podniósł wysokość dodatku pielęgnacyjnego, podwyższył rentę socjalną, przeznacza duże kwoty na poprawę poziomu rehabilitacji i wsparcia dla niepełnosprawnych i ich rodzin. Wprowadzony...
W nadchodzącej kampanii wyborczej dwa miasta staną się spektakularnym probierzem poparcia dla zmian: Kraków i Warszawa. Szczególnie rozgrywka w Krakowie zapowiada się nader interesująco. W tym mieście poglądy komunistyczne nigdy nie były popularne, a jednak – od czterech kadencji – na stanowisku prezydenta utrzymuje się tu postkomunista. Znany z nieczystej gry obecny prezydent miasta – Jacek Majchrowski – znów wykonał manewr, który doprowadził do zamieszania w obozie dzisiejszej opozycji. W momencie, gdy do kandydowania w prezydenckim fotelu mościł się lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, ekskomunista wykonał nagły zwrot i oświadczył, że pomimo swoich 73 lat jeszcze raz będzie ubiegał się o reelekcję. Jacek Majchrowski, który prezydentem Krakowa został właściwie przez przypadek i...

Pages