Świadomie stanąłem po stronie wdów

W tym nowoczesnym świecie jest miejsce dla współczucia wobec zwierząt, roślin, ale w żadnym wypadku dla pani Merty, pani Skrzypek, pana Kaczyńskiego – mówi Michał Lorenc, jeden z najważniejszych polskich kompozytorów muzyki filmowej.

Wrócił Pan właśnie z podróży do Jerozolimy. Wyprawa była częścią projektu „Dekalog” – co to za projekt?

To wciąż jeszcze zagadka, która tak naprawdę stoi przed nami wszystkimi; przed Markiem Kamińskim, Darkiem i Elą Malejonkami i moją córką, z którymi tam pielgrzymowaliśmy. Wkrótce ukaże się płyta pt. „10 przykazań”. Przy tej okazji chcemy zebrać pieniądze dla Aleppo i to jest najważniejszy powód, dla którego
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: