Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
„Musimy zrobić parę prowokacji. W 1939 r. były Gliwice” – napisał Bartosz Kramek z fundacji Otwarty Dialog. Jeśli mogę coś zasugerować, to wysyłanie w roli prowokatora, choćby spacerującego w okolicach ustawionych przez policję metalowych barierek Ryszarda Petru wydaje się kontrskuteczne. Zamiast zgodnie ze scenariuszem budzić faszystowską agresję, wywołuje tylko kpiny i politowanie. To coś jakby napadających na radiostację w Gliwicach przebrać w czeskie mundury. Manipulatorzy i kłamcy szerzący tzw. edukację seksualną twierdzą, iż nie jest prawdą, że dzieci przynosi bocian. Od lat siedzę w wakacje na Podkarpaciu i stwierdzam z pełnym przekonaniem: nigdy nie widziałem w Beskidach ani Bieszczadach tylu bocianów co teraz, po wprowadzeniu 500 plus. No i jak wytłumaczy mi to zjawisko...
Piotr Lisiewicz
Nie da się zrozumieć, dlaczego ktoś mający poparcie wszystkiego co młode, dynamiczne, oddolne, obywatelskie, rezygnuje z tego na rzecz poparcia dawnych potęg, które są przegniłe, upadające, wymierające, obciachowe, a na dodatek nie sprzyja im sytuacja w Europie. Nie da się wytłumaczyć, dlaczego prezydent Andrzej Duda rezygnuje z poparcia Twittera na rzecz wątpliwego poparcia TVN. Andrzej Duda podejmie w najbliższych tygodniach decyzje, które zdecydują o całej jego przyszłości. Będą mieć też niemały wpływ na losy Polski i to, czy obóz niepodległościowy będzie mógł sprawnie przeprowadzić w Polsce przełomowe zmiany, czy też będzie musiał przezwyciężać blokowanie ich przez prezydenta. Polska nie jest podzielona na dwie połowy Zanim zastanowimy się nad motywacjami prezydenta, spróbujmy...
Piotr Lisiewicz
TVN pozbył się tego spośród swoich licznych kanałów, który oglądało się z najmniejszym zażenowaniem. Cóż, często i tam zachwalano obce interesy. Ale otwarcie, bez kamuflażu, zgodnie z regułami cywilizowanego lobbingu. Z wszystkich kanałów najmniej występowało tam gwiazd, po których twarzach było od razu widać, iż za pomocą botoksu robią się na młodzieżowca. W ogóle nie było tam też „smutnych panów” z programu Moniki Olejnik, kreowanych na fachowców. Było uczciwiej: za fachowców przebierali się aktorzy. I kto niegłupi wiedział, że aktor to aktor. Że treść przesłania była przewidywalna? Pewnie tak, ale nie naciągano prawdy pod ów przekaz aż tak wulgarnie jak w „Faktach”. Jednym słowem szkoda, że TVN pozbył się telesprzedażowego kanału Mango. Pozostałe to zdecydowanie bardziej prymitywnie...
Piotr Lisiewicz
„Postawmy na Andrzeja Dudę” – artykuł Bartłomieja Sienkiewicza pod takim zaskakującym tytułem ukazał się 20 lipca, cztery dni przed prezydenckimi wetami. Kapitan UOP, którego niedawne rządy w MSW były jednym wielkim ciągiem bezprawnych prowokacji, z podpaleniem budki pod rosyjską ambasadą włącznie, został wcześniej wolontariuszem walczącej o praworządność Fundacji Otwarty Dialog. Odkrycie, w co gra Sienkiewicz, może być kluczem do zrozumienia ostatnich wydarzeń. W artykule z 20 lipca Sienkiewicz nie tylko postulował zaprzestanie „kpin”, „poniżania” i „lekceważenia” prezydenta. Pisał – uwaga! – o „rodzącym się w tych dniach nowym układzie politycznym z prezydentem Dudą jako liderem”. Już po tym, gdy prezydent zawetował wspomniane ustawy, Sienkiewicz udzielił z kolei wywiadu...
Piotr Lisiewicz
Portal gazeta.pl zareklamował: „Ramówka TVN: Kożuchowska jak Rihanna, Rusin w namiocie, Woźniak-Starak - sam seks!”. No to chyba nie jest pomysł na sukces. Konkurencja na rynku mediów oferujących „sam seks” jest mocna, szczególnie w sieci. Prawdopodobieństwo, by jakiś poszukiwacz „samego seksu” włączył TVN skuszony wymienionymi nazwiskami, nie jest duże. Choćby dlatego, że pierwsze skojarzenie z paniami z TVN to „sam botoks”. Agorowy portal plotkarski podjął ten sam temat i napisał, że na „premierze jesiennej ramówki” (ubecja od czasów firm polonijnych z lat 80. lubuje się w podobnych nudziarskich, bełkotliwych, snobistycznych bankietach) Agnieszka Woźniak-Starak wyglądała „sexy i młodzieżowo” (wykrzyknik). Podkreślił, jak bardzo owa młodzieżówa (za Gierka urodzona) była czerwona: „...
Piotr Lisiewicz
Zdaniem „Die Welt” z Warszawy padają w tych dniach „czcze pogróżki”, niemiecki rząd twierdzi, że z odszkodowań dla Polski zrezygnował Bierut, a proniemiecka opozycja straszy wyrzuceniem Polski z UE. – Ta nerwowa reakcja wskazuje, że Niemcy świetnie wiedzą, iż z prawnego punku widzenia sprawa nie jest zamknięta. Gdyby tak było, Niemcy nie reagowaliby tak nerwowo – mówi „Gazecie Polskiej” mecenas Stefan Hambura, ekspert zajmujący się sprawą reparacji. Politolog Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, który odkrył, że bełkotliwy dokument o zrzeczeniu się przez PRL odszkodowań od NRD z 1953 r. nie został nawet zarejestrowany w Sekretariacie Generalnym ONZ, wskazuje, jakie konkretne kroki powinna podjąć Polska, by uzyskać odszkodowania. – Istnieją dwie drogi w tej sprawie. Pierwsza to droga...
Magdalena Złotnicka
Krytykował szefa Służby Celnej Jacka Kapicę i rządy PO–PSL za sprzyjanie rozwojowi szarej strefy. W efekcie był poddawany szykanom, usiłowano zwolnić go z pracy. Sławomir Siwy, przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy PL, na zmianę władzy oczekiwał z nadzieją. Smutne, że to właśnie za rządów PiS nie złożono mu propozycji przejścia do Krajowej Administracji Skarbowej, co w praktyce oznacza utratę pracy. Co sprawia, że w momencie, w którym w życiu politycznym Polski dzieje się wiele, a dziennikarze naprawdę mają aż nadmiar tematów, postanowiliśmy pochylić się nad sprawą celnika z Opola, pozornie marginalną i obchodzącą nielicznych? Robimy to dlatego, że jesteśmy wierni własnym zasadom: broniliśmy Siwego, gdy za rządów PO poddawany był szykanom, nie możemy więc zamilknąć teraz, gdy dziś...
Piotr Lisiewicz
„Popłakałam się” – ogłosiła w „Faktach” TVN po wecie prezydenta Andrzeja Dudy sędzia Irena Kamińska, autorka historycznych słów o „nadzwyczajnej kaście”. No i to jest właśnie ten przysłowiowy obraz, co starcza za wiele słów. W zasadzie – za wszystkie słowa. Czy sędziowie, którzy skazywali ludzi na więzienie, powinni być wydaleni z zawodu i pozbawieni sędziowskiej emerytury? Tak, jeśli zamykali Michnika i Frasyniuka! To nie dowcip, tylko stan prawny obowiązujący w 2017 r. w III RP. Sędzia Krzysztof Zieniuk, który w 1985 r. skazał obu obecnych obrońców demokracji, wyleciał dziesięć lat temu z sądownictwa na zbity pysk. Dodajmy: jako jedyny sędzia w Polsce. Któż wydał w 2007 r. taki piękny wyrok w sprawie jego emerytury? Nie zgadną Państwo: pełen komuchów Sąd Najwyższy, który akurat w tej...
Piotr Lisiewicz
Niespodziewane weto prezydenta Andrzeja Dudy zatrzymało zmiany kadrowe w Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Wymiana skompromitowanych kadr to temat, który wywoływał przy tej okazji najgorętszą dyskusję. To, co dla obozu niepodległościowego było największą zaletą zawetowanych projektów, dla obrońców systemu III RP było najważniejszą ich wadą. Sprawa usunięcia postkomuny z sądów w przyszłym projekcie prezydenckim rozstrzygnie, czy głowa państwa utrzyma poparcie własnego obozu. Warto opisać dokładniej przepisy, które miały służyć dekomunizacji Sądu Najwyższego. Ma ona kluczowe znaczenie, bowiem średnia wieku w tym najważniejszym sądzie to ponad 60 lat, co oznacza, że statystyczny sędzia SN zaczynał pracę w 1982 r., czyli na początku stanu wojennego. Stąd najwięcej tam...
Piotr Lisiewicz
Organizatorzy akcji zachęcającej uchodźców do przyjazdu do Polski, warsztaty kultury arabskiej, komunistyczny generał z PZPR, przedstawiciel sędziowskiej „najwspanialszej kasty” oraz Robert Biedroń z całą armią gejowskich działaczy – to atrakcje nachodzącego Woodstocku. Nigdy festiwal nie był aż tak bardzo nasycony polityką i nigdy poglądy Jerzego Owsiaka nie były aż tak odległe od nastrojów zdecydowanej większości młodzieży. „Nauka wiązania hidżabu” – to zajęcia dla dziewczyn, które zaoferuje im na tegorocznym Woodstocku Wioska Wielu Kultur, będąca jednym z oficjalnych „projektów” Akademii Sztuk Przepięknych. W Polsce pomysł może wydawać się egzotyczny, jednak w świecie jest wiele dziewczyn, którym słowo „hidżab” kojarzy się z najgorszym koszmarem. „Uchodźcy mile widziani” na...
Piotr Lisiewicz
Niech żyje bunt, kontestacja i niezależne myślenie! Precz z regułami, zabrania się zabraniać! Kto tak myśli, niech jedzie na tegoroczny Woodstock. Tam spotkać się będzie mógł z… sędzią Jarosławem Gwizdakiem, lansowanym na celebrytę przez TVN i „Gazetę Wyborczą”. Gwizdak opowie, że słucha Kazika Staszewskiego, punka oraz ciężkiego rocka i w ogóle zademonstruje, jak bardzo jest cool. Może nawet zasugeruje, że nie chciałby skazywać za jaranie zioła. A już sędzia Stefan Michnik to nigdy by za zioło nie skazał. Prędzej by zrezygnował z pracy! Nawet czasem sam zapali marihuanę, ten tego, medyczną. Tylko o tym cicho, bo w Szwecji jest zakazana. Skoro nad woodstockową sceną wisi pacyfa, to kogo na tegorocznym festiwalu zabraknąć nie może? Dalej, dalej, proszę strzelać (pacyfistycznie)... To...
Piotr Lisiewicz
Kandydat na premiera kradnący mikrofon, jego przyboczna gasząca dla jaj światło, biznesmen rzucający kulami z papieru oraz senator, który przebrany w więzienny strój z białą różą pod szyją wyglądał raczej na uciekiniera z psychiatryka niż dysydenta z sowieckich łagrów. Ta menażeria wykonała swoje zadanie – stworzyła na kilka dni obraz zdestabilizowanego kraju. Poza tym pogrążyła też siebie, ale to nie szkodzi. Zleceniodawca spektaklu kreowania mężów stanu nie zamawiał. Nie wydaje się forsy na zadania niewykonalne. Spektakl miał wywołać skutki zarówno w Polsce, jak i w światowych mediach. Krajowe cele wskazać można dość łatwo. 19 lipca Tomasz Lis ogłosił na Twitterze: „Jak nie macie, kochani, dzieci w wieku 17–20 lat, to może jeszcze nie wiecie – młodzi masowo stają po naszej stronie...
Piotr Lisiewicz
Sędzia Waldemar Żurek zaapelował, by w ostatnią niedzielę Polacy przyszli pod siedzibę Sądu Najwyższego W Likwidacji ze świecami. Demonstrując czyste intencje. Po mojemu, gdyby za rządów PO to samo zrobili kibole, policja zwinęła by ich za używanie środków pirotechnicznych na 48 godzin, a sądy skazały w trybie przyspieszonym. Ale to pryszcz. Żurek zaapelował jednak też: „Jeśli ktoś nie może przyjechać do Warszawy, prosimy przyjść ze świecami pod siedzibę najbliższego sądu”. No już ja to widzę, jak np. któryś z mieszkańców Niska przyjdzie pod swój sąd, znany z odbierania dzieci rodzicom i zacznie coś podpalać. Sędziowie w panice zabarykadują się w środku i wezwą oddział antyterrorystyczny. Portal Wirtualna Polska, od kiedy przejęła go ekipa z TVN, specjalizuje się w sondach, w których...
Piotr Lisiewicz
Ziemia niczyja w powieściach Karola Maya opanowana jest przez różne szumowiny i kanalie, bezkarnych morderców bez skrupułów, łajdackich pułkowników, najemników żądnych bogactw, skorumpowanych urzędników i złamanych strachem mieszkańców. Ich koszmar to powrót prawa, zarówno tego spisanego, egzekwowanego przez sędziego, jak i moralnego, które reprezentują Old Shatterhand i Winnetou. Karolowi Mayowi zarzucano, że czarne charaktery z jego powieści, które pamiętamy z lat szkolnych, są zbyt jednoznaczne, bez półcienia, wahań, śladów dobra. Niesłusznie, bo kraj bezprawia w naturalny sposób promuje właśnie takie indywidua. Pozbawione szacunku dla jakichkolwiek świętości. Agresywne wobec ludzi dobrych, a więc w ich przekonaniu słabych i głupich. Drżące przed silniejszymi i jeszcze...
Piotr Lisiewicz
Osobą, która – nie licząc Władimira Putina i Angeli Merkel – najwięcej straciła na wizycie prezydenta Donalda Trumpa w Polsce, jest ambasador amerykański w Warszawie Paul W. Jones. Ów dyplomata z nadania administracji prezydenta Obamy dwoił się i troił, by przekonać otoczenie Trumpa, że nic tak nie poprawi jego wizerunku, jak spotkanie i wspólna fotka z Lechem Wałęsą. Na szczęście jednak Trump miał oprócz niego innych informatorów. Z amerykańskich klubów „Gazety Polskiej”. Wytłumaczyli oni jego współpracownikom, że prorosyjski „Bolek” z pewnością zostanie wygwizdany, a wtedy CNN pokaże, że w Polsce wygwizdano… amerykańskiego prezydenta. Mając sprzeczne wieści, prezydent Trump zrobił eksperyment – na początku przemówienia dość chłodno i urzędowo, ale jednak wspomniał o Wałęsie, od reakcji...
Piotr Lisiewicz
Trwa serial pod hasłem „Donald Tusk spotyka przypadkowych, zachwyconych Polaków na ulicach Brukseli”. Po zespole disco-polo napotkał niejakiego Wojciecha Kussowskiego, który umieścił niemal identyczny, co owi muzycy, wpis: „Po prostu. Bez obstawy za milion, bez oddziału żandarmerii, bez drabinki”. Wszystko OK, tylko o co chodzi z tą drabinką? Do czego miałaby niby służyć? Do ucieczki przed prokuratorem? Jak wszyscy pamiętają, Jolanta Kwaśniewska, niegdyś ikona stylu, a także liderka sondażu kandydatów na prezydenta (tak, tak!), uczyła lud, jak jeść bezę łyżeczką. Tymczasem jej córka, prezydentówna Ola napisała ostatnio: „Jest ekstra, tak ekstra, że zaczynasz na poważnie kalkulować, jak trudne może być nauczenie psów, by załatwiały się do muszli klozetowej”. No więc faktycznie raczej...
Piotr Lisiewicz
Przed komisją ds. Amber Gold padł mit skutecznego Romana Giertycha. Adwokat jest od tego, aby pokazywać fakty w sposób korzystny dla swego klienta. Jednak gdy sam w życiu publicznym przekroczy normę dokonywanych przez siebie oszustw, krętactw i niezrozumiałych metamorfoz, staje się obciążeniem zarówno dla klienta, jak i własnego obozu politycznego. Porażka Giertycha pokazała, że nie dostrzegł on, iż Polska naprawdę się zmienia, nawet jeśli dzieje się to ewolucyjnie i niepostrzeżenie. Zachowanie, które jeszcze parę lat temu przysparzałoby Giertychowi uznania, dziś jest czymś budzącym zażenowanie w jego własnym obozie. Z dumnego z siebie człowieka sukcesu Giertych stał się nierozumiejącym rzeczywistości reliktem epoki „państwa istniejącego teoretycznie” oraz czasów, gdy usłużne media...
Piotr Lisiewicz
W kościołach w najbliższą niedzielę wierni mogą spodziewać się Czytania z Pierwszego Listu Ryszarda Petru do Parafian. Lider Nowoczesnej napisał w nim, że „realne rozwiązanie kryzysu uchodźczego może nastąpić tylko w porozumieniu z samorządami i parafiami”. To znaczy z całą pewnością ów list odczytany zostanie w parafiach, w których pracują ksiądz Sowa i przyjaciele. Pozostałe parafie zamierzają przełożyć jego odczytanie na Święto Sześciu Króli, o ile kiedykolwiek zostanie oficjalnie przez Kościół uznane. W dzieciństwie z kolegą z podwórka zbudowaliśmy katapultę. Niezbyt skomplikowaną – ot, deska na murku, na końcu której kładło się kamień i skakało się na drugi jej koniec. W ten sposób kolega wybił sobie zęba, a konkretnie – „stałą” już - jedynkę. Przypomniałem sobie to zdarzenie, gdy...
Piotr Lisiewicz
To bardzo ważna informacja przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi. Grzegorz Schetyna ogłosił w Brukseli, że należący do PO prezydenci miast, marszałkowie województw i samorządowcy będą na własną rękę przyjmować uchodźców, żeby pokazać, iż Polska nie jest antyeuropejska. Które miasta mogą najbardziej obawiać się tej zapowiedzi? Wybuch samochodu-pułapki, strzelaniny, napady na sklepy, podpalanie samochodów, dzielnice grozy opanowane przez gangi – tak wygląda rzeczywistość w szwedzkim Malmö. Wielu Szwedów wyprowadziło się z miasta, uciekają stamtąd także Polacy. Nad miastem góruje olbrzymi meczet – to on jest pierwszą widoczną budowlą, gdy dojeżdża się do Malmö. Zniszczył Malmö, bryluje w Gdańsku Tymczasem wiceprezydent Malmö Andreas Schönström brylował ostatnio w… Gdańsku. 7...
Piotr Lisiewicz
„Czy Pani jest tak słabo wykształcona czy tak podła?” – zapytał premier Beatę Szydło Jakub Wojewódzki, człowiek znany głównie z gruntownego wykształcenia oraz szlachetności. Prosimy tego pana o więcej takich wypowiedzi, najlepiej jeszcze ostrzejszych, takich po bandzie. Z pewnością pomogą one PiS uzyskać większość konstytucyjną w przyszłym Sejmie. Władysław Frasyniuk przedstawiany jest przez media, ze szczególnym uwzględnieniem tych założonych przez komunistyczną bezpiekę, jako legenda antykomunistycznej opozycji. A nieprawda to? Prawda! W tym samym stopniu prawdziwy byłby news, że w czasie „ciamajdanu” PO zaatakowała rządzących Sejmem legendarnych hipisów – marszałków Kuchcińskiego i Terleckiego. Bo to też prawda, z tym że nie cała, gdyż dziś hipisi ci są politykami. Podobnie...

Pages