Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Dziś na świecie trwa walka między ludźmi wolnymi i tymi, którzy są niewolnikami poprawności politycznej. Ona przypomina cenzurę z czasów PRL – z „Majorem” Waldemarem Fydrychem z Pomarańczowej Alternatywy rozmawia Piotr Lisiewicz. Za co zostałeś zablokowany na Facebooku? Napisałem po jednym z zamachów terrorystycznych, że to straszne wydarzenie. Ale też, że cieszę się, iż u nas nie ma zamachów, bo nie zaprosiliśmy muzułmanów do Polski. Ten wpis został przeczytany przez rekordową liczbę internautów. Zwyczajnie uważam, że powinniśmy robić, co się da, żeby ludzie w Polsce nie ginęli. Jestem za tym, żeby pomagać potrzebującym muzułmanom tam, na miejscu. Wpieram fundację pomagającą Syryjczykom. Natomiast to, co zrobiła Angela Merkel, to draństwo. Napisałem też, że lewacy, którzy chcą...
Piotr Lisiewicz
Kobieto, wstąp do KOD! Czeka tam na ciebie wiele atrakcji. Najpierw zrobią ci dziecko i nie będą płacić  na nie alimentów. A potem, gdy nie będzie miała za co żyć, zostaniesz sprzedana do nocnego klubu we Włoszech albo Grecji. To się nazywa kolorowe życie pełne przygód! Poznasz piękne kraje, pełne starożytnych zabytków i największych skarbów europejskiej kultury. Może, jeśli poprosisz, oprowadzi cię po nich twój alfons? Nieprawdopodobny scenariusz? No nie wiem. Dotąd wiedzieliśmy, że jego lider Mateusz Kijowski nie płaci alimentów. Teraz okazało się, że Konrad M., lider i autor tekstów pieśni sławnej KOD-Kapeli, ma zarzuty za handel kobietami. Przypomnijmy, że Konrad M. to autor refrenu pieśni „Czarny walc”: „Strach, strach rany boskie! Dokąd prowadzisz ten kraj!”. Jeśli któryś z...
Piotr Lisiewicz
Obozowi niepodległościowemu nie zaszkodzi tysiąc materiałów Jakuba Sobieniowskiego w TVN, sto okładek tygodników robiących wariata z Antoniego Macierewicza ani nawet decyzja szefów portalu Wirtualna Polska o tym, by w antypisowskich manipulacjach przebijać „Gazetę Wyborczą”. Zaszkodzić mogą mu tylko mięczaki, kapitulanci i dezerterzy we własnym obozie. Ostatnie tygodnie to ich mała ofensywa. 6 kwietnia Piotr Skwieciński napisał na portalu wPolityce.pl: „w wypadku PiS dla odwrócenia sondażowej dekoniunktury żadne, nawet najdalej idące i najboleśniejsze ograniczenie programowe, żadna, nawet najdalej idąca i najboleśniejsza korekta personalna, nie byłaby ofiarą przesadnie wielką”. To jasne postawienie sprawy, wymagające równie jednoznacznej odpowiedzi. Skwieciński zwalnia Macierewicza...
Piotr Lisiewicz
Wesoła historia ze smutną puentą. Oto w Szwecji zagnieździł się „tuskizm” i rząd wypowiedział wojnę kibolom, w ramach której zakazał zakrywania twarzy na meczach. Przed stadionowymi bandytami się nie ugiął, ale przed muzułmanami już wymiękł. Dlatego w przepisach pojawił się wyjątek dla wyznawców islamu – na stadionie wolno zakrywać twarze z motywacji religijnych. Kibice zespołu AIK Sztokholm zareagowali na to z typowo kibolskim poczuciem humoru – przybyli na mecz w burkach, które noszą w państwach islamskich kobiety. Tamtejszy Bartłomiej Sienkiewicz, czyli szef MSW Anders Ygeman, aż się zapienił na ten widok i wygłosił ostre pogróżki. A smutna puenta jest taka, że w parę dni później doszło w Sztokholmie do zamachu. I Ygeman nagle przestał być butny, a Szwedzi mogli przekonać się, że w...
Piotr Lisiewicz
Błogosławionym skutkiem Smoleńska jest wojna polsko-polska, czyli niezgoda na rządy dotychczasowych elit. A prawdziwe dobro ze Smoleńska uda się wyprowadzić wówczas, gdy ta wojna się zakończy. Poprzez eliminację z życia publicznego obozu Targowicy. Po 10 kwietnia 2010 r. denerwowały mnie przedwczesne wypowiedzi na temat tego, że z tej katastrofy powinno wyrosnąć jakieś dobro. Te wypowiedzi były dwojakiego rodzaju. Pojednanie, którego wolą nie pamiętać Pierwsze, zapoczątkowane przez Moskwę i Bronisława Komorowskiego, opowiadały o tym, jak to życzliwość Rosjan wobec Polaków po katastrofie stanie się zalążkiem historycznego pojednania polsko-rosyjskiego. Tego nie mówiono wprost, ale można było sobie dopowiedzieć, że w sumie dobrze, że zginął Lech Kaczyński, skoro owocem tej katastrofy...
Piotr Lisiewicz
Tragedią Polski jest fakt, że jej prezydent jest prawdopodobnie chory psychicznie! – Jak to, to Andrzej Duda też? – zapytają Państwo. Przecież dotychczas obowiązująca wersja była taka, że psychiczny jest Jarosław Kaczyński (wiadomo – kawaler) oraz Antoni Macierewicz (wiadomo – straszne oczy). A prezydent Duda był marionetką, długopisem oraz notariuszem Kaczyńskiego. Natomiast sam chory psychicznie nie był, tylko potulny, konformistyczny, bez charakteru, niezdolny do sprzeciwu. Na wariata niby się nie nadawał, bo żona i córka, a do tego ten uśmiech na twarzy... Ale zmieniło się. Renata Grochal napisała w „Newsweeku” o dzieciństwie prezydenta: „Codzienne roraty, piątka z religii i droga krzyżowa w mieszkaniu. Tak wyglądało dzieciństwo A. Dudy”. I tu pełna zgoda, jak ktoś chodził za...
Piotr Lisiewicz
Za rządów Antoniego Macierewicza w MON z wojska odchodzą generałowie, którzy w końcówce PRL i wczesnej III RP doprowadzili wojsko do totalnej degeneracji. Poborowym kojarzyło się ono z rozkradaniem sprzętu, alkoholizmem i tępawymi „trepami” w roli dowódców. Gdy wreszcie są oni zastępowani przez młodych, w obronie „trepów” wystąpił Jerzy Owsiak. Zaskoczenie? Gdy przyjrzymy się karierze szefa WOŚP, zauważymy, że z interesami lobby WSI łączy go od lat tajemnicza nić. Jej istnienie ujawnia się zawsze, gdy interesy tego lobby są poważnie zagrożone, a sięga czasów, gdy Owsiak był pracownikiem firmy Carpatia, której interesy były przykrywką dla działalności peerelowskiego wywiadu wojskowego. Oto człowiek, który na festiwalu Woodstock wywiesza nad sceną ogromną pacyfę, okazuje się darzyć...
Piotr Lisiewicz
Nie będzie mniej znaczącej błahostki w politycznym życiorysie prezydenta Andrzeja Dudy niż typowy dla III RP jazgot medialny o tym, że jest on „marionetką”, „długopisem” oraz „notariuszem”. Który to musi (musi!) zademonstrować swoją niezależność i wybić się na niepodległość – wobec Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza. By z polityka nędznego awansować na… niech mu będzie, trochę mniej nędznego. Że tak jazgocze wróg, pół biedy. Ale ślady takiej argumentacji pojawiają się też w prawicowej publicystyce. Trudno wyobrazić sobie większą głupotę, krótkowzroczność i ahistoryczne myślenie. Kto nie jest ignorantem, wie, że żyjemy w takim miejscu na mapie, iż prezydent Polski, tym bardziej młody (młody, czyli mój rocznik!), będzie miał aż nazbyt wiele okazji, aby pokazać, że jest kimś z...
Piotr Lisiewicz
Kastracja pedofili, zamykanie kiboli, wyjazd w Dolomity w dniu ogłoszenia raportu MAK – gdy przypomnimy sobie te akcje z czasu rządów Tuska, zrozumiemy, ile polska polityka zyskała wraz z jego zniknięciem. Czy ten najbardziej obrzydliwy rodzaj PR-u może wrócić? Przy okazji awantury wokół wyboru Tuska jako kandydata na przewodniczącego Rady Europejskiej mieliśmy przez chwilkę wrażenie, iż tamte kampanie PR-owe wróciły do naszej rzeczywistości. Choćby wtedy, gdy politycy PO chwalili się miażdżącym zwycięstwem Tuska w głosowaniu, którego… nie było. A „Gazeta Wyborcza” ogłaszała, że w jej weekendowym wydaniu ukaże się portret Tuska (ostatecznie wyszło na jaw, że nie chodzi o obraz, tylko tekst). Nie wszyscy zauważyli, że w tych samych dniach Tusk okazał się być… słuchaczem disco...
Piotr Lisiewicz
W czasie naszego wyjazdu na Węgry sławny i wpływowy redaktor Tomasz Sakiewicz znalazł się na budapeszteńskim lotnisku. Tam zaczepił go sprzedawca kosmetyków. No i od słowa do słowa padło pytanie, jaką robotę wykonuje w Polsce pasażer Sakiewicz. Ten oświadczył dumnie, iż jest dziennikarzem, na dowód czego wyciągnął ostatni numer „Gazety Polskiej”, z głośną okładką. Sprzedawca obejrzał ją i oświadczył, iż redaktor Sakiewicz bardzo dobrze czyni, wydając w Polsce gazetę po niemiecku. Do takich wniosków sprzedawca, jak się okazało niemiecki patriota, doszedł, widząc na okładce Donalda Tuska w mundurze Wehrmachtu oraz napis na tramwaju „Nur für Deutsche”. Daję słowo, że nie wiedziałem, iż ojciec popularnego konferansjera Piotra Bałtroczyka był pracownikiem KW PZPR, oddelegowanym na odcinek...
Piotr Lisiewicz
Wypalenie i brak sił witalnych to choroba, na którą lekarstwa nerwowo szukają elity III RP. Ostatnie tygodnie pokazały, że po porażce KOD wybrały one terapię szokową. Uderzenie we wszystkie nasze świętości, na krótką metę nieopłacalne, ma doprowadzić do wychowania młodych bojowników, którzy za jakiś czas rzucą nam wyzwanie. „Soselo” i „Ospowaty Józek” to pseudonimy Józefa Stalina z wczesnej młodości. Tym pierwszym podpisywał on swoje wiersze, cieszące się niemałym uznaniem. Pseudonim „Joska Koriawyj”, czyli „Ospowaty Józek”, nadała mu z kolei carska ochrana po tym, jak udało mu się przeżyć epidemię ospy, która pozostawiła trwałe ślady na jego powierzchowności. „To jednak wiedz, że kto był wprzódy / wdeptany w proch i uciśniony, / Ten jeszcze zrówna się z Mtacmindą, / Nadzieją...
Piotr Lisiewicz
Szanowny lemingu, który zabłąkałeś się na nasze łamy, aby poznać propagandę wroga! Mam do Ciebie pytanie: czy ty znasz Bartka Padyaska? A disco-polowy zespół D-Bomb? Nie?! Gardzisz taką tandetą dla plebsu? No to nawet nie wiesz, jak bardzo się kompromitujesz! Oto wspomniany Padyasek napisał o nowym-starym szefie Rady Europy: „Kiedy spacerowaliśmy po ulicach Brukseli, dostrzegliśmy pana Donalda, szedł z zakupami i zgrzewką wody. Rozpoznał nas, widać słucha disco polo”. Jak ustalił Padyasek, Tusk „to bardzo fajny człowiek, ciepły, inteligentny”. I „oczywiście” zrobił sobie ze swoim fanem zdjęcie. Zgrzewka wody też na nim jest. By cały naród nie miał wątpliwości, że prezydent Europy nie tylko słucha disco-polo, ale i sam chodzi na zakupy. I Jacek Kurski może się przy nim schować ze swoim...
Katarzyna Gójska-Hejke
Krajowa Rada Sądownictwa to jest niewątpliwie instytucja postkomunistyczna. Została wprowadzona zaraz po Okrągłym Stole, jeszcze przez komunistyczny parlament po to, żeby nie można było dokonać zmian w sądownictwie. Jej władza to gigantyczne, bezczelne uroszczenie – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską” Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Czy Donald Tusk – wbrew stanowisku Polski – pozostanie przewodniczącym Rady Europejskiej? Zdaję sobie sprawę z tego, że dla naszych partnerów unijnych ewentualne zarzuty wobec Tuska dotyczące spraw polskich nie mają większego znaczenia. Jednak sprawa zaangażowania się dzisiejszego szefa Rady Europejskiej w działania Platformy Obywatelskiej jest już argumentem przeciwko tej kandydaturze, z którym przedstawiciele państw Wspólnoty muszą podjąć dyskusję. Do tej...
Tomasz Sakiewicz
Krajowa Rada Sądownictwa to jest niewątpliwie instytucja postkomunistyczna. Została wprowadzona zaraz po Okrągłym Stole, jeszcze przez komunistyczny parlament po to, żeby nie można było dokonać zmian w sądownictwie. Jej władza to gigantyczne, bezczelne uroszczenie – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską” Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Czy Donald Tusk – wbrew stanowisku Polski – pozostanie przewodniczącym Rady Europejskiej? Zdaję sobie sprawę z tego, że dla naszych partnerów unijnych ewentualne zarzuty wobec Tuska dotyczące spraw polskich nie mają większego znaczenia. Jednak sprawa zaangażowania się dzisiejszego szefa Rady Europejskiej w działania Platformy Obywatelskiej jest już argumentem przeciwko tej kandydaturze, z którym przedstawiciele państw Wspólnoty muszą podjąć dyskusję. Do tej...
Piotr Lisiewicz
Krajowa Rada Sądownictwa to jest niewątpliwie instytucja postkomunistyczna. Została wprowadzona zaraz po Okrągłym Stole, jeszcze przez komunistyczny parlament po to, żeby nie można było dokonać zmian w sądownictwie. Jej władza to gigantyczne, bezczelne uroszczenie – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską” Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Czy Donald Tusk – wbrew stanowisku Polski – pozostanie przewodniczącym Rady Europejskiej? Zdaję sobie sprawę z tego, że dla naszych partnerów unijnych ewentualne zarzuty wobec Tuska dotyczące spraw polskich nie mają większego znaczenia. Jednak sprawa zaangażowania się dzisiejszego szefa Rady Europejskiej w działania Platformy Obywatelskiej jest już argumentem przeciwko tej kandydaturze, z którym przedstawiciele państw Wspólnoty muszą podjąć dyskusję. Do tej...
Piotr Lisiewicz
Były prezes Trybunału Konstytucyjnego Bohdan Zdziennicki mówi, że nazywanie sędziów kastą jest zbrodnią stanu. W tym samym czasie żona Zdziennickiego, pierwsza prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Gersdorf nazywa nowych sędziów spoza rodzin prawniczych ludźmi z awansu społecznego. Tym samym jasno wskazując na istnienie owej kasty. Wywiad Małgorzaty Gersdorf dla Onet.pl stał się głośny dzięki jej stwierdzeniu na temat zarobków sędziów, że „za te ok. 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji”. Cytat był na tyle mocny, że niesłusznie pominięte zostały inne, nie mniej ważne wypowiedzi najważniejszego polskiego sędziego. Z plebsu do kasty Konieczność składania jawnych oświadczeń majątkowych Gersdorf zaliczyła do szykan wobec sędziów: „Po co zatem ujawnienie? Żeby ludzie się...
Piotr Lisiewicz
Już wkrótce ogłosimy sensacyjne wyniki prowadzonego przez nas śledztwa! Otóż „Gazeta Polska” zdobyła dowody, że jeden z prezesów Sądów Apelacyjnych w Polsce NIE DZIAŁAŁ w zorganizowanej grupie przestępczej! Co więcej, poszlaki wskazują, iż prawdopodobnie nie przyjmował on też wielomilionowych łapówek, a nawet nie prał brudnych pieniędzy. Przynajmniej w ciągu ostatniego pół roku ani razu nie został on też przyłapany na kradzieży spodni w supermarkecie. Wynikami naszego śledztwa wstrząśnięty jest sędzia Waldemar Żurek z Krajowej Rady Sądownictwa. – Na najbliższym posiedzeniu KRS zajmiemy się Państwa ustaleniami. Jeśli zarzuty, iż sędzia zachowywał się niezgodnie z normami obowiązującymi w naszym zawodzie, potwierdzą się, podlegać on może odpowiedzialności dyscyplinarnej. Możliwe jest...
Piotr Lisiewicz
– Zginie mąż i drugi syn – usłyszała Teresa Majchrzak, gdy żądała prawdy o zakatowaniu syna przez ZOMO. Kilka tygodni później nauczycielka Maria Kościelniak „usadziła” 16-letniego brata ofiary. Dziś jako liderka ZNP organizuje antyrządowe protesty. Nie pamiętam ucznia Radosława Majchrzaka. Przecież przez lata uczyłam tysiące uczniów – zapewnia w rozmowie z „Gazetą Polską” Maria Kościelniak. „Zdechniesz, świnio” – takie kartki otrzymywała matka zamordowanego Teresa Majchrzak, gdy próbowała dochodzić prawdy. Kobieta nie ma cienia wątpliwości, że Kościelniak mija się z prawdą. Swoje spotkanie z nauczycielką matematyki, do którego doszło w kilka tygodni po śmierci starszego syna, wspomina jako koszmar. Przyszła do szkoły, bo nagle dowiedziała się,...
Piotr Lisiewicz
No i po nieestetycznych mężczyznach z brzuchem, pijących piwo Tatra na bałtyckich plażach oraz ich żonach myjących brudne bachory w morzu, Salon ma nowy przedmiot obrzydzenia. Wskazała go w „Wysokich Obcasach” Manuela Gretkowska: „Polki farbują włosy na potęgę, żaden naród w Europie tyle nie farbuje. Wiem to ze statystyk”. Według Gretkowskiej farbowanie włosów wiąże się z mentalnością… katolicką: „gdy pomalujesz głowę, to ci się zdaje, że pomalowałaś też problemy. Że nie widać, co na głowie niesiesz. Poza tym w Polsce się utarło, że pani nie ma zębów, z petem, z butelką pod sklepem stoi, ale jest zadbana, bo ma włosy pofarbowane – to jest bardzo katolickie”. Imponujący jest upór, z jakim tamta strona zraża sobie grupy, które dotąd wydawały się politycznie nieokreślone. A na nas padł blady...
Piotr Lisiewicz
Lotnisko Lecha Wałęsy wcześniej czy później będzie musiało zmienić nazwę, tymczasem podobnego problemu nie ma właścicielka psiej budy we wsi Zgorzałe na Kaszubach. Od kilkudziesięciu lat znajduje się na niej duży napis „Bolek”. Tak nazywał się jej pierwszy lokator, więc i kolejne psy dostawały to imię. I wszystko było w dobrze, aż do 2009 r., gdy ulica, przy której mieszka, jako pierwsza w Polsce otrzymała imię Lecha Wałęsy. Z tej okazji przed psią budą przemaszerował pochód z orkiestrą dętą, oprócz trąb uzbrojoną w bęben oraz akordeon. I, co najgorsze, z samym TW „Bolkiem” na czele. W chwilę później do mieszkanki wsi wpadł wściekły dziennikarz z awanturą, że ubliża prezydentowi, za co skończyć może w sądzie. Pies Bolek postawiony został pod pręgierzem opinii publicznej. Jednak jego pani...
Piotr Lisiewicz
Ataki na ministra Antoniego Macierewicza w poprzedniej formule się przejadły. Do tego jego pozytywna rola w sprowadzeniu do Polski amerykańskich wojsk mocno osłabiła ich siłę. Skuteczny atak na polityka to taki, który powoduje zainteresowanie lub choćby wesołe przytakiwanie większości dziennikarskiej gawiedzi. I odwołuje się do argumentów zrozumiałych dla zwykłego człowieka. Te kryteria idealnie spełnia operacja medialna wokół Bartłomieja Misiewicza Operację tę nakręcają rzecz jasna ci sami smutni panowie co zawsze, jednak jej prześmiewczy i luzacki ton powoduje, że – inaczej niż poprzednio – większość obserwatorów nie chce – lub przez długi czas nie chciała – widzieć owej inspiracji. „Cha, cha, cha, to może bezpieka kazała iść Misiewiczowi do klubu? Do reszty odjechałeś!” – tak wielu...
Piotr Lisiewicz
Siedzę w zimowe ferie na Podkarpaciu, zajmując się, jak na urlop przystało, niemal wyłącznie pracą. Od miejscowych usłyszałem genialną opowieść z czasów komuny. Oto władza postanowiła zawieźć tutejszych pracowników PGR-u w Kobylanach (wieś o tradycjach sięgających XIV w.) do stolicy, by ich ukulturalnić. W tym celu kupiła im bilety do teatru. Do Warszawy wycieczka zajechała o godz. 9 rano. Wolnego czasu przed przedstawieniem było dużo, więc udano się w miasto, a konkretnie w miejsce, w które udałaby się każda wycieczka w męskim gronie w analogicznej sytuacji, czyli na piwo. Na piwie spędzono pół dnia, po czym wesoła ekipa nieznacznie spóźniła się na spektakl. Gdy wchodziła na widownię, ze sceny padły akurat słowa: „Skąd przybywacie, dzielny rycerzu?”. Aktor usłyszał dumną odpowiedź...
Piotr Lisiewicz
W Polsce znikają sowieckie pomniki, zgodnie z ustawą przyjętą za rządów PiS. Jednak – jak zaalarmowali nas przedstawiciele legnickiego środowiska akademickiego – usunięcie tamtejszego Pomnika Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni może narazić nas na sprzeciw nie z Moskwy, a z Brukseli. Pomnik ten – wyrzeźbiony przez Józefa Gazę, będącego jednocześnie autorem zburzonego Pomnika Czterech Śpiących na Pradze – przedstawia bowiem nie tylko żołnierza sowieckiego i polskiego, jak bywa to standardowo. Na ich rękach siedzi bowiem mała dziewczynka. Dlatego też niektórzy legniccy naukowcy zwykli od lat ściemniać gościom z zachodnich uczelni, iż jest to Pomnik Miłości Europejskiej, przedstawiający dwóch gejów, którzy adoptowali dziecko. Paru nawet dało się nabrać. A jeśli tak, to za zburzeniem pomnika...
Piotr Lisiewicz
To minister sprawiedliwości wybierać będzie prezesów sądów, a Sejm skład Krajowej Rady Sądownictwa. Sędziowie nie będą mogli ukrywać swoich majątków, za nieprawidłowości grozić im będzie realna odpowiedzialność, a do spraw dobierani będą nie przez wpływowych zwierzchników, lecz losowo. Te zmiany wzbudziły panikę wśród tzw. sędziów pałacowych, trzęsących dotąd sądami. Histeria ta wynika z tego, że pierwszy raz od 1945 r. przywieziona na sowieckich bagnetach wielopokoleniowa sędziowska sitwa czuje się zagrożona – Obecna władza chce być grabarzem demokracji. Jeżeli ustawa Ziobry wejdzie w życie, przestaniemy mówić o niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Tym bardziej że nie mamy już mechanizmu obronnego w postaci Trybunału Konstytucyjnego – tak sędzia Waldemar Żurek, rzecznik...
Piotr Lisiewicz
No i pojawiły się wyliczenia, jakie imię najczęściej nadawano dzieciom w 2016 r. Zdecydowanie najpopularniejszym imieniem okazał się Antoni. Grzegorza i Ryszarda w pierwszej dwudziestce nie odnotowano. Za to pod koniec pierwszej dwudziestki wśród imion kobiecych pojawiła się Antonina. To jest prawdziwy nokaut! Majdański – tak nazywa się nowowybrany szef KOD w mojej Wielkopolsce. Czy w świetle niedawnych wydarzeń zamierza zmienić nazwisko na Ciamajdański, na razie nie ogłosił. A ja mam zagadkę, jaką to robotą zajmował się ów trybun wiodący lud na barykady? Niech Państwo strzelają... Górnik? Rolnik? Pielęgniarz? Śmieciarz? Bezrobotny? A może romantyczny malarz, muzyk albo też rzeźbiarz? No dobra, wiem, że zgadli Państwo od razu. Tak, bankowiec. Pan Majdański (na razie bez „cia”)...
Piotr Lisiewicz
Jerzy Owsiak przez lata używany był przez postkomunę jako kij bejsbolowy do okładania zwolenników odbudowy Polski niepodległej, wolnej od wpływów uwłaszczonej bezpieki. Wiadomo, nie kochasz Owsiaka, to nie chcesz ratować dzieci – w imię swojego „politycznego”, czyli złego zacietrzewienia. Fakt, iż w tym roku więcej Polaków oglądało film „Pucz” w TVP niż finał WOŚP w TVN, pokazuje, że z maczugi została co najwyżej trzcinka Liczby okazały się bezlitosne. Film „Pucz” w TVP1 obejrzały 3 mln 154 tys. widzów. Finał WOŚP w TVN 2 mln 826 tys. osób. To koniec mitu akcji Owsiaka jako porywającej ogół Polaków. Tak było na początku lat 90., ale dawno się skończyło. Nie oznacza to bynajmniej, że większość Polaków jest przeciwko WOŚP. Wbrew opiniom wielu publicystów kluczowe nie...
Piotr Lisiewicz
„Twórca najżywszego intelektualnie środowiska”, „chyląc czoła przed intelektualną rzutkością Sierakowskiego”, „zafascynowany dorobkiem intelektualnym” – to trzy pierwsze z brzegu cytaty z tekstu o Sławomirze Sierakowskim w tygodniku „Polityka” z 2008 r. Opozycja „się sfajdała w majtki ze strachu i wyszła” – to z kolei pierwszy z brzegu cytat z Sierakowskiego Anno Domini 2017. Chciałem napisać refleksyjny oraz melancholijny esej o przemianach duchowych intelektualistów, jednak pewien znajomy doradził, żebym walnął się w łeb. I nie intelektualizował przesadnie, bo przyczynę przemiany Sierakowskiego da się opisać po chłopsku. On po prostu za często spotyka się z Tomaszem Lisem. Co podpowiada nam wyszukiwarka Google po wpisaniu w nią słowa „intelektualista”? 1)„sjp” (czyli „Słownika Języka...
Piotr Lisiewicz
Belzebub może udawać króla zmierzającego do Betlejemskiej Stajenki, bankier od Balcerowicza ulicznego trybuna, informatyk z PZPN walczącego o wolność hipisa z kucykiem, a organizator przestępczej akcji „Widelec” obrońcę praw człowieka. Tyle że tak wielka ilość kłamstw powoduje, iż w końcu widowiskowo się posypie Podbarwianie przekazu jest w polityce rzeczą normalną. Można od biedy przeciętnego ekonomistę lansować na wybitnego. Umiarkowanie sprawnego pisarza na mistrza pióra. Buntownika mającego w protestowaniu własny interes, ale zaprawionego w ulicznych i strajkowych bojach, na ideowego rewolucjonistę z ogniem w oczach. Wszystko to już w polityce było i nie jest niczym specjalnie zaskakującym. Nie można przebierać się natomiast na dłuższą metę za własne przeciwieństwo....
Piotr Lisiewicz
W:Mam pytanie do Państwa: ile razy w III RP Władysław Frasyniuk był prezesem partii politycznej? „Nie pamiętam, by był kiedykolwiek” – odpowie większość. „Raz” – powiedzą nieliczni, którzy pamiętają, że był przewodniczącym Unii Wolności. No to odpowiadam: trzy. Ruchu Obywatelskiego Akcja Demokratyczna (ROAD), wspomnianej UW (przez aż cztery lata) oraz Partii Demokratycznej. To w III RP rekord. Do tego każda z nich cieszyła się wsparciem mediów. A mimo to nikt owego przywództwa nie pamięta. Chyba więcej o jego talentach przywódczych mówić nie trzeba. Dorota Kania pisze dziś o trudnych pytaniach do Frasyniuka dotyczących tego, gdzie podziały się pieniądze Solidarności z lat 80. Ale ja znam odpowiedź, zanim Frasyniuk otworzy usta. „Gdzie byliście, k…,...
Piotr Lisiewicz
Grudzień 2015 r. Przez media przetacza się kampania, według której z powodu nowego budżetu PiS Polskę czeka gospodarcza katastrofa. Ewa Kopacz wieszczy, że na 500 plus nie starczy w nim pieniędzy. Rok później okazuje się, że gospodarka bije rekordy. Bezrobocie jest najniższe od 1989 r., budownictwo mieszkaniowe kwitnie, tzw. skrajne ubóstwo wśród dzieci spadło o 94 proc., a jednocześnie deficyt jest o kilkanaście miliardów niższy od planowanego. Leszek Balcerowicz, który twierdził, że polska gospodarka jest w rękach „szaleńców i szarlatanów”, zostaje widowiskowo ośmieszony przez Mateusza Morawieckiego Jak mówi poseł Janusz Szewczak, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych, okazało się, że transfer około 20 mld złotych do polskich rodzin, nie tylko przy...
Piotr Lisiewicz
Każdy ma Świętego Mikołaja na miarę swoich możliwości. W czasie bożonarodzeniowych protestów KOD pod Sejmem widziany był w roli Mikołaja w czerwonej czapce niejaki Jerzy Nasierowski, autor książki „Nasierowski, ty pedale, ty Żydzie”. Serdecznie dzielił się on opłatkiem z Mateuszem Kijowskim. Starsi Czytelnicy przypominają sobie być może, jak to w latach 70. aktor Nasierowski skazany został na 25 lat więzienia za współudział w zabójstwie, którego dokonał jego 17-letni kochanek. Wydaje się logiczne, że w tej sytuacji działacze KOD powinni zamiast o ciemnogrodzkim biskupie Mikołaju, mówić swoim dzieciom o Nasierowskim: „Bądź grzeczny, bo inaczej w Wigilię przyjdzie do ciebie Nasierowski z rózgą”. Czy jest dziecko, które nie poprawi się po usłyszeniu takiej groźby? Jak wyjaśniła...
Piotr Lisiewicz
31 grudnia 1982 r., tuż przed północą, z gigantofonów ustawionych na dachu jednego z domów koło więzienia na Rakowieckiej rozległ się głos: „Tu Radio Solidarność!”. Odpowiedział mu ryk i dziki raban wszystkich więźniów, którzy wysłuchali całej audycji. Bezpieka nie mogła jej przerwać, bo na klapie włazu na dach domu pojawiła się informacja, że teren został zaminowany. – To był najpiękniejszy Sylwester w moim życiu. Kosmicznie ważny. Bez niego byłbym innym człowiekiem – wspomina Adam Borowski, który siedział wtedy na Rakowieckiej Więzienny sylwester zapowiadał się smętnie. – O godzinie 22 w więzieniu jest apel, potem gaszą światło, jeszcze trochę trwają rozmowy między więźniami. Nasza cela była czteroosobowa. Leżałem na górnym łóżku zwanym „jabłonką” – wspomina Adam Borowski....
Piotr Lisiewicz
Spektakularny sukces Komitetu Obrony Demokracji w podpoznańskiej Wrześni! „Tak się rodzi dyktatura” oraz „Wolne media” – pod tymi hasłami zorganizowano tam szumnie zapowiadaną manifestację. Żeby było ostro, konfrontacyjnie i rewolucyjnie, manifestacja odbyła się pod siedzibą wrzesińskiego PiS. Szok i przerażenie! Na protest przybyła aż… jedna osoba. Nie pojawiła się natomiast główna organizatorka, która prowadziła wcześniej z wielkim rozmachem kampanię SMS-ową wzywającą do masowego manifestowania. Jak wytłumaczyła, miała „inne zobowiązania”. Może pracowicie przygotowuje samobójczy atak na lokal rządzącej partii? Września to miasto, o którym pół Europy usłyszało po strajku dzieci wrzesińskich. Zapewne KOD wyszedł więc z założenia, że równie zdecydowanie wystąpi ono w obronie...
Piotr Lisiewicz
Przez ćwierć wieku III RP nie potrafiła podjąć decyzji uniezależniających nas od rosyjskiego gazu. Przez długie lata nie było w Polsce nie tylko lustracji, ale nawet… jawnych oświadczeń majątkowych posłów. Komunistyczną wojskową bezpiekę rozwiązaliśmy dopiero w 2006 r., a święto Żołnierzy Wyklętych po raz pierwszy obchodziliśmy w 2011 r. Co łączy wszystkie te kuriozalne opóźnienia z tak różnorodnych dziedzin? Oczywiste z punktu widzenia interesu państwa decyzje skutecznie torpedowała dawna komunistyczna bezpieka, najsilniejsze lobby w III RP Nie mam odrobiny wątpliwości, że przyczyna zeszłotygodniowej awantury w sejmie była tylko jedna – obniżenie emerytur byłym esbekom. Determinację tamtej strony w tej kwestii pokazała już wypowiedź Mateusza Kijowskiego z 13 grudnia....
Piotr Lisiewicz
W czasie Majdanu w Kijowie głośno było o prowokatorach nasłanych przez Janukowycza, czyli tzw. „tituszkach”. Tymczasem pod Sejmem w Warszawie pojawił się podobny typ prowokatorów – „diduszki”. Nazwa ta pochodzi od nazwiska pierwszego przyłapanego prowokatora Wojciecha Diduszki. Specjalizuje się on w plażowaniu na ulicy przed Sejmem i udawaniu nieprzytomnego. Jak przystało na filmoznawcę i byłego pracownika TVP, Diduszko plażował na profesjonalnym planie filmowym, pełnym dramaturgii. W tle przechodził akurat manifestant z biało-czerwoną flagą, natomiast kobieta, która do niego podbiegła, wyraźnie sprawdzała, czy jego serce bije, czy też zatłukł go całkiem na śmierć pisowski siepacz. Kolejne akcje „diduszek” niebawem. Jak twierdzą moi informatorzy, wśród sympatyków KOD pojawił się...
Piotr Lisiewicz
Rozżalenie pułkownika Mazguły, że salony przestały go nagle poważać, bo pisze „puki” przez „u” otwarte, esbeków uważa za „kulturalnych” i nie chce Żyda na tronie Polski, wydaje się po ludzku zrozumiałe. A odkąd to panowie z Unii Wolności tacy wydelikaceni? Jakoś nie było widać u nich tej elegancji, gdy bezpieczniacy pozwalali im zarobić pierwszą kasę. Nie śmierdzieli im esbecy, gdy w mediach założonych przez firmy polonijne niszczyli braci Kaczyńskich. Morze wódy wypiło się na rautach fetujących „gentlemanów roku” i jakoś w kuluarach nie raził ich język à la Urban. A teraz nagle się nie znamy? To może wam przypomnieć, skąd się wzięły te wasze kariery? Podskakujecie dalej? Podskoczy mi może ten Schetyna, za komuny gołodupiec z NZS, co to w III RP karierę zaczynał jako prezes wojskowego...
Piotr Lisiewicz
„Symbol zaściankowości polskiego Kościoła” – tak nazwał nowego arcybiskupa metropolitę krakowskiego Marka Jędraszewskiego Jacek Żakowski. Wszystko to prawda. Dowód niezbity: niejaki Lisiewicz, na studiach obibok o mentalności zaściankowej z wybujałym elementem sarmackim, miał u Jego Ekscelencji Księdza Arcybiskupa piątkę na egzaminie z filozofii chrześcijańskiej. Trzeba KOD-owi przyznać, że jak poprosi kogoś o zabranie głosu, to zawsze starannie wybiera fachowca. Dlatego w kwestiach żołnierskich na portalu Koduj24.pl wypowiedział się Janek Kos z „Czterech pancernych”: „Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że spora grupa dorosłych ludzi zabawia się właśnie ołowianymi żołnierzykami w przekonaniu, że robi coś poważnego. Przyzna pani, że jest się czego bać”. Janek Kos i strach? Takiego Gajosa nie...
Piotr Lisiewicz
Uważał, że Okrągły Stół to błąd, wybory z 4 czerwca 1989 r. trzeba zbojkotować, a plan Balcerowicza to katastrofa, która zaowocuje nędzą milionów Polaków. Prywatyzację uznawał za wyprzedaż majątku narodowego i gwarancję uwłaszczenia komunistów. Na łamach „Gazety Polskiej” gromił postkomunistów, stwierdzając, że nie mają prawa do lewicowych tradycji. Kto to taki? Antoni Macierewicz? Nie, Józef Pinior, nowy idol uczestników manifestacji KOD Tak, były czasy, gdy Józef Pinior gościł na łamach „Gazety Polskiej”. Wiosną 1999 r. przeprowadziłem z nim wywiad zatytułowany „SLD to lewica surrealistyczna”. Pinior tłumaczył, że w kilkusetletniej historii lewicy postkomunizm i ludzie tacy jak urzędujący prezydent Aleksander Kwaśniewski czy zmierzające do władzy SLD Leszka Millera to nic nieznaczący...
Piotr Lisiewicz
No i zaczęło się. Po zarzutach dla niewinnych samorządowców czas na stosy dla czarownic! Tytuł na portalu Interia.pl: „Jeśli ten projekt nie wypali, Tadla będzie spalona”. Nie tak dawno Nadzwyczajny Kongres Sędziów wydał uchwały potępiające prezydenta Dudę i rząd PiS. Tymczasem w ubiegłym tygodniu Jan Puhl z „Der Spiegel” ogłosił, iż w Polsce „System wymiaru sprawiedliwości i aparat bezpieczeństwa są już podporządkowane – aż do ostatniego sędziego na prowincji”. Trzeba przyznać, że bardzo sprawny jest ten rząd PiS, skoro tak szybko sprawę załatwił. Kiedy ostatni raz Polacy byli tak sprawni, zdaniem niemieckich mediów? Chyba po brawurowym zajęciu radiostacji w Gliwicach. Skoro niemiecki dziennikarz pisze, że wymiar sprawiedliwości podporządkowany jest PiS „aż do ostatniego sędziego...
Piotr Lisiewicz
Lejtnant Wawrzyniec Nowak z Komunistycznej Partii Polski w kieszeni czarnego płaszcza miał 9-strzałowy browning kalibru 7,35 mm. Wszedł z nim do kościoła w podpoznańskim Luboniu. Ksiądz Stanisław Streich wchodząc na ambonę, głaskał główki zebranych przy ołtarzu dzieci. Nowak wysoko podnosząc rękę, strzelił do niego dwukrotnie. Druga kula utkwiła w ewangeliarzu. Gdy ksiądz upadł, strzelił jeszcze dwa razy w jego plecy. Morderca próbował uciec, ale trzech mężczyzn powaliło go na ziemię i rozbroiło. Był 27 lutego 1938 r. Tłum chciał zlinczować komunistę, ale w końcu zaprowadzono go do dworcowej poczekalni w pobliżu kościoła i skutego w kajdanki przewieziono pociągiem do Poznania. Pogrzeb jego ofiary był 20-tysięczną antykomunistyczną manifestacją. Po zamordowaniu księdza Streicha przez...
Magdalena Złotnicka
Czy mediom uda się przekonać zwykłych Polaków, że urzędnicy odpowiedzialni za warszawską aferę reprywatyzacyjną albo prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, któremu prokuratura postawiła zarzuty za rządów PO, to ofiary państwa policyjnego PiS? W każdym razie taka operacja medialna, będąca kopią tej sprzed dziesięciolecia, ruszyła na dobre. Do mediów wróciło słownictwo myśliwskie – polowania i nagonki. Wróciły także kobiece łzy Andrzej Celiński na stronie tygodnika „Polityka” buduje nastrój jak z horroru: „Naprzeciw okien mojego mieszkania są okna budynku przesłuchań CBA. Na dworze już ciemno, po godzinach. Na wszystkich pięciu piętrach w kilku tylko pokojach zgaszone światło. Reszta fasady rozświetlona. Tak jak w latach mego wczesnego dzieciństwa, służby czuwają”. Meteorologowie podają, że...
Piotr Lisiewicz
Czy mediom uda się przekonać zwykłych Polaków, że urzędnicy odpowiedzialni za warszawską aferę reprywatyzacyjną albo prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, któremu prokuratura postawiła zarzuty za rządów PO, to ofiary państwa policyjnego PiS? W każdym razie taka operacja medialna, będąca kopią tej sprzed dziesięciolecia, ruszyła na dobre. Do mediów wróciło słownictwo myśliwskie – polowania i nagonki. Wróciły także kobiece łzy Andrzej Celiński na stronie tygodnika „Polityka” buduje nastrój jak z horroru: „Naprzeciw okien mojego mieszkania są okna budynku przesłuchań CBA. Na dworze już ciemno, po godzinach. Na wszystkich pięciu piętrach w kilku tylko pokojach zgaszone światło. Reszta fasady rozświetlona. Tak jak w latach mego wczesnego dzieciństwa, służby czuwają”. Meteorologowie podają, że...
Piotr Lisiewicz
Portal Wirtualna Polska po latach postanowił zacząć małpować język młodych „faszystów” i pojawiły się na nim newsy „Balcerowicz znokautował” oraz „Sikorski zaorał”. Strach pomyśleć, co będzie dalej. Biedroń rozjechał młodego narodowca? Józefa Hennelowa zmasakrowała ojca Rydzyka? Dom starców zdemolował kiboli? Poza wszystkim, to zalecam Wirtualnej Polsce wrzucanie filmików podobnie zatytułowanych na YouTube. Żeby obiektywnie zweryfikować, kto zdaniem internautów kogo znokautował. Wymiękacie, czy odważycie się to zrobić? Czekam na waszą reakcję, do której ustosunkuję się za tydzień. „Wy nie informujecie, wy walczycie z rządem. Niektórzy z was to brudne, antysłowackie prostytutki” – tak premier Robert Fico określił niektórych słowackich dziennikarzy. Na szczęście u nas tego problemu nie...
Rita Cosby powiedziała mi wprost, że Donald Trump wie, iż to głosy Polaków przesądziły o jego zwycięstwie w kluczowych stanach – tak wiceszef MSZ Jan Dziedziczak opowiada o swojej rozmowie z czołową amerykańską dziennikarką. Jerzy Bogdziewicz, który pracował w kampanii Trumpa, wspomina: – Opowiedziałem mu o tym, jak polski rząd musi radzić sobie z ciągłymi atakami mediów. Wtedy Donald Trump się zaśmiał, mówiąc: „W tym akurat to mamy doświadczenie” Co tak ważnego dla Polski stało się w czasie kampanii Donalda Trumpa? Iwo Bender, ekspert od polityki międzynarodowej, absolwent Columbia University, odpowiada jasno: – Po raz pierwszy w historii Ameryki głosy Polaków w wyborach prezydenckich stały się ważne. Jak wyjaśnia, dotychczas niewielki wpływ Polaków na amerykańską politykę wynikał z...
Piotr Lisiewicz
Rita Cosby powiedziała mi wprost, że Donald Trump wie, iż to głosy Polaków przesądziły o jego zwycięstwie w kluczowych stanach – tak wiceszef MSZ Jan Dziedziczak opowiada o swojej rozmowie z czołową amerykańską dziennikarką. Jerzy Bogdziewicz, który pracował w kampanii Trumpa, wspomina: – Opowiedziałem mu o tym, jak polski rząd musi radzić sobie z ciągłymi atakami mediów. Wtedy Donald Trump się zaśmiał, mówiąc: „W tym akurat to mamy doświadczenie” Co tak ważnego dla Polski stało się w czasie kampanii Donalda Trumpa? Iwo Bender, ekspert od polityki międzynarodowej, absolwent Columbia University, odpowiada jasno: – Po raz pierwszy w historii Ameryki głosy Polaków w wyborach prezydenckich stały się ważne. Jak wyjaśnia, dotychczas niewielki wpływ Polaków na amerykańską politykę wynikał z...
Piotr Lisiewicz
Marek Pyza, przez niemal dekadę dziennikarz radia TOK FM i Marcin Wikło, były dziennikarz TVN24, zostali wypuszczeni w roli „zagończyków” na wojenkę przeciwko „Gazecie Polskiej”. Gdy Tomek Sakiewicz zauważył grzecznie (bo to człowiek ode mnie o niebo bardziej kulturalny), że zdaje się to my pisaliśmy o Smoleńsku, gdy cała reszta poddała się narzuconemu paraliżowi języka, przed szereg wyskoczył zagończyk Wikło i ogłosił: „To prawda. >>Gazeta Polska<< jako pierwszy tygodnik prowadziła śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej, podważając oficjalną wersję tej tragedii, bo… w kwietniu 2010 roku nie było żadnego innego tygodnika po prawej stronie medialnej barykady. >>Uważam Rze<< powstał w lutym 2011 roku, jeszcze młodszymi tytułami są >>wSieci<< i >>...
Piotr Lisiewicz
Myślę, że jestem za młoda na marsz KOD-u – taką wypowiedź Agnieszki, młodej dziewczyny uczestniczącej w Marszu Niepodległości, pokazała Telewizja Republika. 11 listopada przekonaliśmy się, że dla młodych Polaków postawa niepodległościowa  jest czymś oczywistym, a podniecenie mediów establishmentu kolejnymi „sukcesami”, polegającymi na ukazaniu się w zachodnich mediach następnej antypisowskiej publikacji, działa przeciwko nim samym „Wzywam wszystkich demokratów i przeciwników PiS do wielkiej mobilizacji i organizacji 11 listopada marszu pół miliona ludzi” – napisał Tomasz Lis na Twitterze 25 września. Przesadził coś około 50 razy. Skąd aż tak widowiskowa porażka? 11 listopada okazało się, że nie ma bardziej niewygodnego dla establishmentu słowa niż „niepodległość”. I że pozbycie...
Piotr Lisiewicz
„Wzywam wszystkich demokratów i przeciwników PiS do wielkiej mobilizacji i organizacji 11 listopada marszu pół miliona ludzi” – napisał Tomasz Lis na twitterze 25 września. Niestety „wszystkich demokratów i przeciwników PiS” uzbierało się coś koło pięćdziesiąt razy mniej. Jako doświadczony pijak stwierdzam, że z moich wyliczeń wynika, iż w skali kraju nie był to nawet promil obywateli. No więc skoro Lis tak lubi porównywać PiS do nazistów, to zauważmy, że proporcje mu wyszły niewiele lepsze niż w przypadku sławnych prognoz wujka Adolfa. Co to przewidywał, iż III Rzesza trwać będzie lat tysiąc, a nie dwanaście. Plan na 11 listopada był taki, że koderaści mieli zostać zaatakowani przez strasznych kiboli. Niestety, kibole mają swoje zasady. Złe czy dobre? Niech każdy sobie ocenia, jak mu...
Piotr Lisiewicz
Kariera Jerzego Stępnia w III RP wybuchła z opóźnionym zapłonem z jednego tylko powodu: w katolickiej prasie nieopatrznie wspomniał on o procesie biskupa Czesława Kaczmarka i niechlubnej roli w nim Tadeusza Mazowieckiego. Artykuł mało kto przeczytał, poza feralnym czytelnikiem, który doniósł. Kto nie pamięta stopnia bufonady „autorytetów” namaszczonych przez Adama Michnika w latach 90., ten nie zrozumie, że za takie złamanie tabu karano infamią na długie lata. Stępień musiał ukorzyć się, pokutować i czekać na zmiłowanie Jerzego Stępnia w początkach III RP zgubiło prawdopodobnie to, że pochodzi on ze Staszowa na Kielecczyźnie, a biskup Czesław Kaczmarek był kieleckim biskupem diecezjalnym. Dlatego zwiedziony lokalnymi uwarunkowaniami nie zrozumiał grozy swojego czynu. Notabene w tym, co...
Piotr Lisiewicz
No i wreszcie koniec pochwał Ryszarda Petru i jego koleżanek pod adresem papieża Franciszka! (oraz przeciwstawiania go ciemnemu polskiemu Kościołowi). Franciszek okazał się bowiem gorszy od samego Macierewicza! Bo ogłosił: „Gdy dochodzi do bankructwa banku, natychmiast pojawiają się skandaliczne sumy, by go uratować, ale kiedy ma miejsce bankructwo ludzkości, nie ma nawet tysięcznej części tego, by ratować braci, którzy tyle cierpią”. Nie wątpię, że jeśli Petru usłyszał te słowa, przekonany był, że to efekt przyjęcia przez papieża Macierewicza w Krakowie. A teraz każdy poseł PiS powinien się nauczyć tego cytatu na pamięć, albo przynajmniej nosić go na wymiętej karteczce w kieszeni. Z jego pomocą największa ciamajda może „miażdżyć” oraz „masakrować” banksterską hołotę. Hit! W 2001 r....

Pages