Wojciech Mucha

Wojciech Mucha
„W tej sprawie już nie chodzi tylko o norki, lecz o sposób działania, który wydawało się, że minął razem z latami dziewięćdziesiątymi. Straszenie, kupowanie przychylności i nowa forma: zmasowany atak hejterów” – tak Paweł Bobołowicz, kijowski korespondent Radia Wnet, skomentował słowa, jakie rzucił do mnie jeden z przedstawicieli branży hodowców zwierząt futerkowych, którego pytałem o kwestie dotyczące działalności jego fermy. Futrzasty bonzo nie powiedział niby nic takiego. Spojrzał mi jedynie głęboko w oczy i spytał: „A co tam w Krakowie?”. Pytanie jak każde inne – powie ktoś. No tak, jednak kontekst i miejsce naszej rozmowy nijak nie wskazywały na to, że zejdzie ona na walory turystyczne grodu Kraka czy rozmowę o ewentualnych wspólnych znajomych. Rzecz działa się na Woronicza, po...
Wojciech Mucha
W Polsce trwa dyskusja wokół postulowanego przez Prawo i Sprawiedliwość zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Gdyby dać wiarę jedynie hodowcom, to można by odnieść wrażenie, że są oni podporą polskiego rolnictwa. Gdy jednak przyjrzeć się bliżej, okazuje się, że krwawa branża poza doskonałym PR-em (godnym odrębnej analizy naukowej) i krociowymi zyskami hodowców nie niesie zbyt wielkiej wartości dodanej. Studium przypadku Historia fermy norek w wielkopolskiej wsi Kotowskie zaczyna się w październiku 2014 r. Wówczas to starosta ostrzeszowski udzielił pozwolenia na budowę „40 wiat inwentarskich do hodowli królików z infrastrukturą, płyty obornikowej i zbiornika na gnojowicę”. Inwestorem był zamieszkały w pobliskich Przygodzicach Przemysław G. Projekt zakładał, że na fermie znajdzie...
Wojciech Mucha
Okazuje się, że poglądy polityczne mają wpływ nie tylko na częstotliwość powielania „fejków” w sieci, lecz także na to, jakiego typu informacje są rozpowszechniane. Jak dowodzą analitycy z think tanku Warsaw Institute, „dezinformacja jako element wojny informacyjnej dysponuje szeregiem narzędzi, wykorzystujących powszechne błędy poznawcze i specyfikę współczesnego środowiska informacyjnego. Techniki używane w poszczególnych przypadkach będą się od siebie różniły w zależności od grupy docelowej i kanału dystrybucji. Należy nadmienić także, że wiedza rosyjskich służb na temat sposobu działania danego państwa, znajomość kwestii ważnych dla jego obywateli, kultury, funkcjonujących stereotypów i wewnętrznych podziałów jest niezwykle rozległa”. By zrozumieć to od strony użytkowania, warto...
Wojciech Mucha
Nie tak dawno uczestniczyłem w ciekawej konferencji, podczas której roztrząsano, co takiego musi się stać, by zakończyła się wojna na Ukrainie połączona z okupacją Donbasu przez Rosję. Wnioski były następujące: albo musi upaść system putinowski (co nie jest tożsame z odejściem Putina i jest mało realne ze względu na wszechwładzę FSB), albo musi nastąpić dozbrojenie Ukrainy i ofensywa w celu odbicia Donbasu. Wreszcie – do władzy na Ukrainie dojść musi prorosyjski polityk, który za cenę rezygnacji z aspiracji europejskich i po ponownym zbliżeniu do Rosji uzyska stabilizację i być może uda mu się przywrócić kontrolę nad okupowanymi terytoriami Donbasu (o Krymie proponuję zapomnieć, jego strategiczne i propagandowe znaczenie jest dla Rosji zbyt duże). Takie podchody trwają. Z tych trzech...
Wojciech Mucha
Polska znów jest na celowniku zachodnich polityków i tamtejszych mediów. Wszystko z powodu kontrowersji wokół niektórych uczestników Marszu Niepodległości. Najważniejszy zarzut jest jednak „fake newsem”. 11 listopada w mediach pojawiła się informacja, jakoby dominującym hasłem Marszu Niepodległości była „Modlitwa o islamski holokaust” (ang: Pray for islamic holocaust). Tyle że takie hasło nie padło, nie było także eksponowane. Skąd więc ta dezinformacja? By to wyjaśnić, musimy cofnąć się w czasie o dwa lata. Wówczas na jednym z poznańskich wiaduktów istotnie zawisło płótno z napisem „Pray for islamic holocaust” wraz z wizerunkiem używanego przez skinheadów krzyża celtyckiego. Rzecz przeszła w zasadzie bez echa, aby tym roku w Święto Niepodległości zyskać drugie życie. Po raz...
Wojciech Mucha
Felieton miał być zupełnie o czymś innym. Chciałem napisać coś lekkiego, łatwego i przyjemnego. Coś, co każdego publicystę odrywa od bieżączki – poszukać cytatów w literaturze, poprzykładać je do zaobserwowanej sytuacji, gdzieś tam zauważyć jakąś drobnostkę i przez jej pryzmat opisać szerszy problem, spuentować żarcikiem lub kąśliwą uwagą. Cóż jednak zrobić, jeśli po całym tygodniu użerania się z fałszywymi doniesieniami o „60 tysiącach nazistów w Warszawie”, człowiek dowiaduje się, że wszystko jak krew w piach? Oto tuż przed oddaniem do druku niniejszego numeru „Gazety Polskiej” przeczytałem, że Jan Tomasz Gross, człowiek, który z opluwania Rzeczpospolitej uczynił sobie sposób na życie, postanowił wypróżnić się na nasz temat na łamach „New York Times”. Niczym niewzruszony polakożerca...
Wojciech Mucha
Ukraina jest naszym sąsiadem i musimy mieć w miarę dobre relacje. Nie porozumiemy się w sprawie Wołynia, ale są kwestie, w których możemy się spotkać – mówi dr Jarosław Szarek. Kto w Polsce prowadzi politykę historyczną na arenie międzynarodowej? Utożsamiana jest w znacznym stopniu z działalnością IPN. Przez lata zajmowały się tym różne instytucje i nie ma jednego ośrodka, który pełniłby tę funkcję. Oczywiście robi to także IPN. Pytam, bo widzę tę „teoretyczność państwa”, o jakiej w czasach słusznie minionych mówił minister Sienkiewicz – każdy robi po swojemu, bez koordynacji. IPN robi jedno, MSZ drugie, prezydent trzecie, minister kultury i dziedzictwa narodowego jeszcze coś innego. Jak ostatnio w przypadku relacji polsko-ukraińskich. To jest ocena pana redaktora. Mogę odpowiadać...
Wojciech Mucha
Poprzedni tydzień obfitował w wiele wydarzeń o szczególnym znaczeniu. Niewątpliwie dwa z nich zasługują na wyjątkową uwagę. Mowa o wstąpieniu w szeregi Platformy Obywatelskiej b. szefa BOR, generała Mariana Janickiego oraz zapowiadana przez Grzegorza Schetynę „rekonstrukcja gabinetu cieni”. Mówiąc (nie)poważnie, gdybym nie wiedział, że oba te fakty są prawdziwe, pomyślałbym, że wyciekł scenariusz do kolejnego odcinka „Ucha prezesa” lub że któryś z młodych reżyserów pozazdrościł fantazji Stanisławowi Barei i zabiera się do kręcenia komedii absurdów. Jednak nie. Wielokrotnie skompromitowany i skazywany na polityczny niebyt mało lotny generał Janicki musi być niewątpliwie wielkim wsparciem dla Platformy, bo w Krakowie jego „wstąpienie w szeregi” zapowiadał z poważną miną Tomasz Siemoniak...
Wojciech Mucha
Jak poinformował na swoim profilu na Facebooku znany aktor Cezary Pazura, w internetowej encyklopedii Wikipedia wyedytowano wpis na jego temat, zamieszczając informację o śmierci artysty. Według kłamliwego wpisu aktor „zmarł 27 października 2017 roku w Warszawie”. ‒ Przedwczoraj mnie uśmiercili... chyba „niechcący”? Spoko, spoko, już jest dobrze. Swoją drogą ‒ duch czasów? Każdy może moderować twoje życie! Sprawdzaj codziennie, bo jak ZUS się dowie, to nie odkręcisz, człowieku... Wujek Czarek. Nowonarodzony – skomentował Pazura. Fake news na temat aktora pojawił się niemal równocześnie z jego zaangażowaniem się w promocję akcji „Różaniec do granic”. Pazura jeszcze przed samą spektakularną modlitwą udostępnił w mediach społecznościowych filmik, w którym tłumaczył znaczenie modlitwy...
Wojciech Mucha
Relacje Warszawy z Kijowem od dłuższego czasu koncentrują się wokół kryzysu dotyczącego polityki historycznej. Tu niewątpliwie swoje za uszami ma Ukraina, która oddała ten odcinek Wołodymyrowi Wjatrowyczowi, niezmiennie zafiksowanemu wokół UPA prezesowi tamtejszego IPN. Władze w Kijowie widzą w tym szaleństwie metodę, zdając sobie sprawę, że umiejętne podgrzewanie dyskusji odwraca uwagę Polski od innych problemów, których nie brakuje. Ale i w Polsce „kwestia ukraińska” jest przedstawiana wyłącznie przez pryzmat ludobójstwa na Wołyniu, a ton dyskusji nadają ludzie, którzy w kraju za naszą wschodnią granicą widzą nie sąsiada i partnera, lecz jedynie „polski Lwów”, wołyńskie mogiły i kilometry stepów zamieszkane przez rezerwuar siły roboczej oraz ludzi, z którymi próżno szukać dialogu....
Wojciech Mucha
Paryż śmiało może bić się z Wiecznym Miastem o palmę pierwszeństwa. Każdy Europejczyk, świadom tego, skąd przybywa i kim jest, powinien się tu czuć spokojny. A tak nie jest. Francja ze swą polityką „państwa laickiego” zmienia się w semantyczny pustostan, który treścią wypełniają obcy pochodzeniem i tożsamością, nieliczący się z nikim przybysze i odszczepieńcy. Od gotyckiej Notre Dame poprzez bazylikę Sacré-Coeur na wzgórzach Montmartre, kościół Sorbony czy kościół Saint Germain l’Auxerrois. Wymieniać można przez cały tekst. Kościół, krzyż, a przecież nawet ustawiona na rozstaju dróg przydrożna figurka ze strapionym Chrystusem i tlącą się obok świeczką – to drogowskazy i kamienie milowe. Pokazują nam miejsce, w którym się znajdujemy, odwołują się do określonego porządku ziemskiego i...
Wojciech Mucha
Zadzwonił Pan Rafał, Czytelnik. Tak się czasem zdarza, że Czytelnikom uda się przebić przez zasieki sekretariatu lub sekcję „kontaktu”. Zasieki muszą istnieć, bo choć lubię te telefony, to gdyby człowiek chciał ze wszystkimi rozmawiać, to nie starczyłoby czasu na pisanie. No ale Panu się udało, więc pogadaliśmy a w zasadzie dostałem ochrzan. Bura dotyczyła mojego tekstu z „Codziennej”, w którym opisałem rosyjskie wojaże Leszka Millera i jego śpiew w propagandowym chórze Putina (wspominamy o tym także w tym numerze „Gazety Polskiej”). Pan Rafał w żołnierskich słowach wytknął mi, że nie dość stanowczo opisałem byłego premiera, a wcześniej wysokiego funkcjonariusza komunistycznego reżimu, którym Miller był do 1989 r., a jak pokazuje jego sympatia do wschodniego reżimu, mentalnie pozostaje...
Wojciech Mucha
Leszek Miller gościł w Rosji z okazji 14. spotkania Klubu Wałdajskiego. To w założeniu elitarne forum ekspertów, którzy pochylają się wspólnie nad polityką wewnętrzną i zagraniczną FR. Miller był tam już w 2010 r., kiedy spotkał się z Władimirem Putinem w jego letniej rezydencji w Soczi. Wówczas Polskę „reprezentowali” także Adam Michnik i Andrzej Rozenek. Teraz Miller udzielił wywiadu propagandowemu portalowi Sputnik, gdzie rozmawiał z wydalonym z Polski pod zarzutem szpiegostwa dziennikarzem Leonidem Swirydowem. Napisał również autorski tekst, który ukazał się w Sputniku, o tym, że w Polsce „rusofobia stała się oficjalną doktryną państwową”. Nie wspomina w tym kontekście jednak ani o katastrofie smoleńskiej, ani o rosyjskiej agresji na Gruzję, ani o późniejszej agresji na Ukrainę,...
Wojciech Mucha
Do walki z fake newsami ruszył już nawet Kościół. W Watykanie ogłoszono temat przyszłorocznego Światowego Dnia Środków Społecznego Przekazu. Będzie nim zagadnienie dezinformacji – „Fake news a dziennikarstwo pokoju”. Watykański Sekretariat ds. Komunikacji tłumaczy, że chodzi tu o sytuację, w której celowo szerzy się dezinformację, w ten sposób wprowadza podziały społeczne oraz rozbija wspólnotę i relacje międzyludzkie. Zza spiżowej bramy płynie jasny komunikat. „Kościół chce wnieść swój wkład do refleksji nad przyczynami, logiką i konsekwencjami dezinformacji w mediach, a zarazem promować dziennikarstwo profesjonalne, dążące zawsze do prawdy, a tym samym do wzajemnego zrozumienia” – czytamy w komunikacie Radia Watykańskiego. Nie sposób przy tym nie wspomnieć, że księża, Kościół, a...
Wojciech Mucha
W redakcji „Codziennej” gościła duńska telewizja publiczna. Dziennikarze chcieli dowiedzieć się, jak przedstawia się „polska sprawa” i „co się tu dzieje”. Odniosłem wrażenie, że rozmawialiśmy konkretnie. Kilkakrotnie pytano mnie o rzekomy spór Polski z Unią Europejską. Odpowiedziałem, że Polska jest pełnoprawnym członkiem UE, a spór jest częścią dialogu. Mówiłem, że jesteśmy częścią UE i chcemy nią pozostać, jednak UE potrzebuje reform. Wskazałem. że jesteśmy w Europie od 1000 lat z okładem i nigdzie się nie wybieramy. Pytany o reformę mediów, zapoznałem gości ze strukturą właścicielską mediów w Polsce. Duńczycy, którzy poruszali temat wolności słowa, zobaczyli film, na którym do siedziby „Wprost” wkracza Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z kolei, na dwóch równocześnie włączonych...

Pages