Nr 2 z 11 stycznia 2012

Krzysztof Głowacki
Zmiana frontu Kościół prawosławny zaczyna krytykować moskiewski establishment. Sygnał do „nieposłuszeństwa” dał patriarcha Moskwy i Wszechrusi, Cyryl. Niedawno duchowny poparł antyrządowe protesty, twierdząc, że winę za sytuację w kraju ponosi gabinet Władimira Putina. Dozbrajanie W tym roku kilka rosyjskich dywizji zostanie wyposażonych w wyrzutnie rakietowe „Jars”. Nowe pociski mają głowice z manewrującymi blokami indywidualnego naprowadzania na cel. Dzierżawa Indie wydzierżawiły od Rosji atomowy okręt podwodny Nerpa. New Delhi wiąże z tym faktem duże nadzieje. Oczekuje się, że eksploatacja Nerpy pomoże indyjskiej marynarce wojennej rozwinąć podwodną technologię.
Tomasz Mysłek
Tarcza w Rumunii Prezydent Rumunii Traian Basescu zatwierdził ustawę zezwalającą na umieszczenie w Rumunii elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej. Rumuński parlament przyjął tę ustawę w grudniu. Jej uchwalenie nastąpiło w wyniku zawartego we wrześniu porozumienia z USA o zainstalowaniu pocisków zdolnych do zwalczania rakiet krótkiego i średniego zasięgu w bazie lotniczej w pobliżu granicy rumuńsko-bułgarskiej. Jak oświadczył Basescu, obecnie w tej bazie mogą się rozpocząć konieczne prace.    (PAP) Szwedzi nie chcą euro Według grudniowych badań opinii, aż 87,6 proc. obywateli Szwecji nie chce przyjęcia przez ich kraj waluty unijnej i opowiada się za zachowaniem na długie lata szwedzkiej korony. Z badań ośrodka SKOP wynika, że zaledwie 9,7 proc. ankietowanych...
Tadeusz Rozłucki
Bakterie się starzeją Najnowsze badania z dziedziny biologii zweryfikowały odpowiedź na pytanie, czy bakterie się starzeją? Dawniej uważano, że nie, a przynajmniej nie w takim sensie jak inne organizmy. Bakterie dzielą się na komórki potomne, które tworzą jej klony. W ten sposób ich populacja wiecznie się odnawia. Naukowcy dowiedli jednak, że to nieprawda i że przekazując jednej z komórek potomnych więcej uszkodzeń, a drugiej mniej, bakterie wpływają na sprawność ewolucyjną całej populacji. Co więcej, stymulacje komputerowe wykazały, że przekazanie jednej z takich komórek większej ilości uszkodzeń jest korzystne z perspektywy ewolucyjnej. Mózg angażuje się w gry Wiele osób uzależnia się od hazardu. Że nie jest to wcale takie trudne, udowadniają amerykańscy psychologowie. Okazuje...
Jacek Kwieciński
O suwerenności No i proszę. Donald Tusk ogłosił, że preferuje barwy biało-czerwone. A nie te z europejskimi gwiazdami. Nie sądzę jednak, by Sikorski zbytnio się „wychylił”. Deklaracja Tuska to czysty PR. Jak wiele innych. Chociaż niewątpliwie cieszy, iż uznał, że celowe (dla niego) jest jej wygłoszenie. Może mimo całej miłości Polaków do Unii zaczyna się u nas rozumieć, iż niezależnie od tego, jakich by się tricków używało, suwerenność to suwerenność. Oczywiście, przystępując do Unii, wiele z niej straciliśmy. Nie ma dziś krajów w pełni suwerennych. Itd. To są argumenty ograne, nadzwyczaj wątłe. Nie dowodzą potrzeby oddawania suwerenności jeszcze bardziej. Do tematu oczywiście wrócę, bo Sikorskich jest u nas (i nie tylko u nas) sporo. Na frazę: „Nie bójmy się St. Zjednoczonych Europy”...
Krystyna Grzybowska
Młodzi będą mieli lepiej, bo rozwinięte zostanie mieszkalnictwo pod wynajem. Poza tym, poprawi się wydajnie komunikacja – czas dojazdu do najbliższego miasta wojewódzkiego nie przekroczy jednej godziny. Program trzeciej fali nowoczesności ministra Boniego zawiera inne rewelacje, obawiam się jednak, że za 20 lat, jak dobrze pójdzie, nie będzie już żadnej Unii Europejskiej, a poziom życia jej byłych krajów członkowskich ulegnie drastycznemu obniżeniu, nawet poniżej naszego obecnego. Skąd się biorą takie futurystyczne programy w czasach globalnej niepewności gospodarczej i co mianowicie mają one pokazać obywatelom? Że władza troszczy się o ich przyszłość, i co więcej, jest w stanie im tę przyszłość zamienić w raj? Ludzie, ratunku! Zespół doradców premiera jest najmniej kompetentnym...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
W Psarach ks. Mszal spędził prawie 40 lat, budując nową świątynię, a przede wszystkim prowadząc duszpasterstwo na tym niełatwym terenie. Był człowiekiem bardzo oddanym sprawom społecznym i charytatywnym. Spotkałem się z nim 15 lat temu, gdy w Trzebini powstała filia Fundacji im. Brata Alberta, która doprowadziła do powstania warsztatów terapii zajęciowej i świetlicy terapeutycznej dla osób niepełnosprawnych intelektualnie, głównie dzieci i młodzieży. Od razu poparł to dzieło, stając się wiernym współpracownikiem. Osobiście jestem mu wdzięczny za pomoc (tak duchową, jak i materialną) w trudnym dla mnie czasie, gdy w 2006 r. w archidiecezji krakowskiej z powodu tzw. kryzysu lustracyjnego rozpętała się nagonka na osoby pragnące prawdy. To dzięki niemu i kilku innym uczciwym i niezłomnym...
Krystyna Grzybowska
Jaki kraj, takie elity W nowobogackiej części europejskiej różnie bywało, bo zdarzało się zostać prezydentem z wyboru, ale nie koniecznie z powodu zalet. Aleksander Kwaśniewski bywał trunkowy, więc usiłował wsiąść do bagażnika swojej limuzyny, Lech Wałęsa potrafił przeskoczyć mur w stoczni gdańskiej, ale zabrakło mu wykształcenia i dystansu do własnej osoby, czyli poziomu, żeby ocenić i zrozumieć świat, w którym żyje. A prezydent Bronisław Komorowski zabłysnął nowobogackim snobizmem, a nawet kabotynizmem podając się za hrabiego i wybierając za swoją siedzibę Belweder. Niby taki z niego Piłsudski, bo też ma wąsy. Nasz stan posiadania elit jest taki, na jaki nas stać. I trzeba pokoleń, żebyśmy wychowali lepsze, inne, po prostu normalne. Jednak to, co zaczyna się dziać na Zachodzie,...
Robert Tekieli
Drugie ramię kleszczy chwytających właśnie świat chrześcijański i post-chrześcijański zaciśnie się od wschodu i północy. Syberia prowokuje swoją surowcową potencją i pustką demograficzną. Trzydzieści parę lat temu Chiny wróciły do polityki cesarskiej, imperialnej. Realizują ją kolejne pokolenia rządzących. Maotsetungowski epizod sorbońskiej rewolucji kulturalnej to mgnienie. Starodawna kultura wróciła do swoich korzeni. Rosjanie mają przechlapane. Ale oni przecież też myślą. Podobno ich druga siła, obrazowana przez Rosnieft, jak pierwsza przez Gazprom, stawia na opcję chińską. Putin, cokolwiek sądzić, jest proatlantycki. Co akurat oznacza tylko tyle, że imperium ma się odbudowywać również w tym kierunku. Można zatem z dużym prawdopodobieństwem sądzić, że część rosyjskiej siłówki...
Tomasz Terlikowski
Najlepiej widać to na przykładzie rozważań na temat aborcji. Palikot zaczyna od stwierdzenia, że „odpowiedź na pytanie, kiedy zaczyna się życie, jest dla mnie sprawą filozoficzną i trudną”. Nie wiadomo, dlaczego ma to być kwestia trudna czy filozoficzna, skoro biologia nie pozostawia wątpliwości co do tego, kiedy powstaje jednostka naszego gatunku. Gdyby poseł Ruchu własnego poparcia zajrzał do jakiegokolwiek podręcznika biologii, to wiedziałby, że istota, o której mówimy, żyje, bo od pierwszych minut po końcu procesu zapłodnienia rozwija się, zmienia, rośnie i nabiera kształtów. Nie jest zatem zlepkiem komórek, ale dynamicznie ukierunkowaną istotą, która zmierza ku narodzinom (a przy okazji, jak by to ujął Heidegger, ku śmierci). Tego wszystkiego jednak Palikot nie mówi, bo skłania...
Tadeusz Rozłucki
Według naukowców, nowa metoda posiada więcej zalet od typowego badania. Zdaniem badaczy otrzymujemy trójwymiarowy obraz o znacznie lepszym kontraście pomiędzy zdrowymi a chorymi komórkami niż w przypadku promieni rentgenowskich. Nowa technologia umożliwia znacznie prostsze otrzymanie obrazu nawet niewielkich zmian nowotworowych, które w tradycyjnym badaniu mogłyby być zasłonięte przez zdrową tkankę. Mikrofalowa metoda jest zatem znacznie przydatniejsza do stawiania rzetelnej diagnozy. Nowatorska technologia znacznie ogranicza dawkę promieniowania, którą otrzymuje chory. Według naukowców jest ona mniejsza niż w przypadku rozmowy przez telefon komórkowy. Z powodu rozmiarów jest ona także znacznie wygodniejsza w użyciu dla pacjenta niż tradycyjna mammografia. Metoda ta jest także dużo tańsza...
Tadeusz Rozłucki
Naukowcy są przekonani, że przy pomocy opracowanego algorytmu rozpoznawanie cech charakteru człowieka przez komputer będzie odbywało się niemal natychmiast. Zastosowanie programu zostało potwierdzone eksperymentalnie. Grupie kilkuset studentów pokazywano obrazy przedstawiające ludzkie twarze. Ukazywały one jedną z dziewięciu cech: atrakcyjność, spolegliwość, sympatyczność, kompetencję, otwartość, przeraźliwość, złośliwość, wrogość lub skłonność do dominacji. Wyniki przedstawione przez program komputerowy i studentów były do siebie zbliżone. Takie cechy jak złośliwość i skłonność do dominacji komputer wyliczał niemal tak samo często jak studenci, bo z dokładnością od 91 do 96 proc. Jak podkreślają naukowcy, zastosowanie tej technologii może sięgać dużo dalej niż analiza cech charakteru...
Maciej Parowski
Holland czyni z tego opowieść pełną napięcia i studium postaw ludzi w potrzasku. Jej (i Więckiewicza) Socha jest aktywny w działaniu, ratowanie staje się jego pasją, nałogiem, obsesją. Wciąga w to kolegów, ryzykuje. Wdaje się w groźną grę z ukraińskim faszystą, kumplem z kryminału. Uzyskuje pomoc żony, naraża córkę. Rozkochuje w sobie żydowską rodzinę, choć ci ze strachu chcieli go zabić. Krytyka podkreśla, że Holland nie uwzniośla żydowskich bohaterów. W grupie dochodzi do aktów zdrady, do waśni, matka morduje noworodka, bo jego krzyk może ściągnąć Niemców; w kanałach uprawia się seks, kompulsywny, bez miłości. To bodaj filmowa specjalność autorki „Kobiety samotnej”. Groźny jest świat na dole, ale bardziej przerażający na górze. Antysemityzm niemiecki ma klasę. Bo ten polski, jak...
Marcin Wolski
Fenomen polskiego Kościoła, co stanowi przewodni motyw pracy Andrzeja Nowaka „Czas walki z Bogiem”, polegał na tym, że zawsze stał po stronie narodu. Często wbrew Watykanowi, co jakże pięknie opisał Słowacki, który skadinąd w swojej poetyckiej imaginacji wyśnił słowiańskiego papieża. Inaczej niż w kręgu kultury bizantyjskiej, gdzie był składnikiem władzy, czy na Zachodzie, gdzie był opoką feudalizmu, nasz Kościół od trzech wieków dzielił dole i niedole swojego ludu. Bywali naturalnie biskupi zdrajcy (kilku nawet skończyło na szubienicach), przeważali jednak ci, którzy upominali się o los narodu wymazanego z mapy Europy, dostarczali pociechy i azylu. Byli, jak to się mówi, z ludźmi i dla ludzi. Mówili nie tylko do nas, ale również za nas. Szli w pole w oddziałach partyzanckich, lądowali w...
Antoni Rybczyński
Decyzję ws. TANAP podjął osobiście prezydent Ilham Alijew. Nazywa on projekt „bezpośrednią drogą z Azerbejdżanu do Europy” czy też „drogą Azerbejdżanu do przyszłości”. To wyraz utraty wiary Azerów w Nabucco, o którym Bruksela dużo mówi, ale udziałowcy nie robią niemal nic. We wrześniu 2011 r. wycofało się z niego konsorcjum BP, a miesiąc później Baku i Ankara zawarły tzw. porozumienia izmirskie – zacieśniające współpracę energetyczną bez oglądania się na mgliste zapowiedzi UE. Na pozór TANAP wydaje się być konkurencją dla Nabucco. Ale wcale tak być nie musi. Biorąc pod uwagę problemy z realizacją Nabucco, mógłby zastąpić turecki odcinek planowanego unijnego gazociągu. A na odcinku europejskim wykorzystać infrastrukturę przygotowywaną dla Nabucco. W ten sposób azerski gaz docierałby do...
Jacek Laskowski
Nieudane islamistyczne powstanie Boko Haram narodziła się w 2002 r. Jej nazwa w języku hausa znaczy: „zachodnia edukacja jest świętokradztwem”. Początkowo organizacja zajmowała się głównie działalnością religijną i edukacyjną. Szybko jednak uległa radykalizacji, dążąc do narzucenia prawa koranicznego w Nigerii i wykorzenienia z niej wpływów Zachodu. Po raz pierwszy świat usłyszał o Boko Haram w 2009 r., gdy sekta podjęła nieudaną próbę wywołania islamskiego powstania na północy kraju. Jej wyznawcy, uzbrojeni głównie w maczety, noże i łuki oraz niewielkie ilości broni palnej, zaatakowali budynki rządowe w kilku miastach. Chaotyczny i niezorganizowany bunt został szybko stłumiony, a większość członków sekty wraz z przywódcą zabita. W zamieszkach zginęło ok. tysiąca osób. Ugrupowanie...
Maciej Pawlak
Negatywne komunikaty Badanie przeprowadzone pod koniec ub.r. przez jedną z firm doradczych (Barometr Nastrojów Klienta PwC) wskazuje wprawdzie, że 80 proc. respondentów nie obawia się problemów ze spłatą aktualnie posiadanych kredytów konsumpcyjnych. Zaciągnięcie pożyczki w 2012 r. planuje jednak tylko 17 proc. ankietowanych. Jak piszą autorzy badania: „Jako konsumenci z niepokojem wsłuchujemy się w negatywne komunikaty płynące z otoczenia rynkowego”. Barometr nastrojów wskazuje na rosnącą ostrożność w podejmowaniu przez Polaków nowych zobowiązań finansowych. Według Łukasza Bystrzyńskiego, partnera w PwC, kluczowym elementem rynku kredytów w naszym kraju są obowiązujące regulacje, które nakazują bankom zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów. Jeszcze rok temu nie spodziewano się...
Teresa Wójcik
Tańszy gaz na Pomorzu W Polsce „rewolucja łupkowa” właśnie ulega przyspieszeniu. Produkcja gazu z łupków ma ruszyć już w 2014 r., znacznie wcześniej, niż zapowiadano. Błękitne paliwo zaczęło już płynąć z odwiertu testowego PGNiG w Lubocinie. Niebawem 3,5 tys. mieszkańców Pomorza Gdańskiego w gminach z okolic Władysławowa i Pucka będzie korzystać z gazu łupkowego. Ich rachunki za gaz spadną, na razie o kilkaset zł w skali roku. Eksperci uważają, że faktyczne oszczędności mogą być znacznie większe, gaz z łupków powinien być bowiem tańszy o ok. 20 proc. od gazu konwencjonalnego importowanego z Rosji. W miarę rozwoju nowej branży cena będzie nadal spadać. Na jej wysokość będą mieć wpływ jeszcze dwa elementy. Wymiar podatku, który będą musiały zapłacić firmy wydobywające gaz, i decyzja...
Łukasz Adamski
Pomnikowy film ulubieńca salonów Nie ulega wątpliwości, że z tego powodu nie powstał w ciągu ostatnich 20 lat żaden film opowiadający o ikonie polskiej walki o niepodległość. Były oczywiście plany realizacji takiego obrazu z Robertem de Niro w roli głównej, ale nie doszły do skutku. Teraz za historię Wałęsy wziął się reżyser, który swoje najlepsze lata ma dawno za sobą, ale jest jedynym, któremu wolno podejmować tematy narodowe. Niestety, jest niemal pewne, że film Andrzeja Wajdy na podstawie scenariusza Janusza Głowackiego będzie mitologiczną wersją skomplikowanej historii Wałęsy i polskiego wyjścia z komunizmu. Oczywiście, ocenianie filmu przed jego obejrzeniem jest nieroztropne, ale w przypadku tego specyficznego obrazu można powiedzieć, że nie jest to wróżenie z fusów. Wnioski na...
Rafał Kotomski
Przeżyłem szok i zasłabłem Po kilku tygodniach wyszedł ze szpitala, ale poziom cukru w jego organizmie jest wciąż niestabilny i niepokoi medyków. Niezbędna jest ścisła kontrola i musi dokonywać jej sam chory. Dlatego pan Czesław prawie nie rozstaje się z glukometrem. Po Nowym Roku mężczyzna poszedł do apteki, by zaopatrzyć się w zestaw pasków do urządzenia mierzącego poziom cukru we krwi. – Od lat chodzę do tej samej pani farmaceutki, ale ta wizyta okazała się dla mnie pod każdym względem wyjątkowa – mówi z goryczą w głosie pan Czesław. Przeżył prawdziwy szok, gdy dowiedział się, że za zestaw pasków „Accu – Chec Aktiv” musi zapłacić 55 zł. Dotychczasowa cena wynosiła bowiem nieco ponad 3 zł. – W pierwszej chwili myślałem, że pani magister żartuje, bo jest znana z poczucia humoru. Ale...
Antoni Łepkowski
Atak na Orbana i Fides przypuszczony został właśnie teraz, a nie za poprzednich rządów w latach 1998–2002, bo korzystając z ogromnej wyborczej przewagi, zdecydował się on na takie zmiany węgierskiej konstytucji i ustawodawstwa, które uczyniły z Węgier lidera powrotu do konserwatywnej normalności na naszym kontynencie. Europejskiemu i naszemu rodzimemu lewactwu nie przeszkadzało wcale, gdy postkomunistyczna Partia Socjalistyczna rujnowała przez dwie kadencje gospodarkę kraju naszych bratanków i gdy nieustannie kłamała, co zresztą szczerze przyznał ówczesny premier. Marginalizowanie opozycji prawicowej i medialna fiesta na podobieństwo naszej „całej prawdy – całą dobę” zupełnie nie wadziła salonowcom. Dopiero gdy korzystając z miażdżącej większości parlamentarnej, w sposób demokratyczny...
Wojciech Wencel
A przecież każdy z nas obejrzał na żywo kilkadziesiąt czy kilkaset meczów. Co, jeśli nie „piękno futbolu”, przyciąga na stadiony takich jak my fanatyków? Pamiętam jakby to było wczoraj. Wiosna 1982 r. Nieistniejący dziś stadion Arki przy ul. Ejsmonda, żółto-niebieskie flagi, wypełniona kibicami górka pod lasem, morze wyłaniające się zza otwartej trybuny. I to poczucie wolności, kiedy po strzelonym golu zrywamy się i krzyczymy „Jeeeest!”. Ta jedna chwila unicestwia codzienność stanu wojennego. Nagle wszyscy odnajdujemy się w jądrze mitu, bo ukochany klub to nie tylko kopanie piłki. To przede wszystkim tradycja, doświadczenie wierności, honoru, nonkonformizmu i solidarności, jednym zdaniem – szkoła charakteru. Kibicowanie w swoim najgłębszym sensie opiera się na tych samych zasadach co...
Antoni Rybczyński
Więcej plusów niż minusów Dzięki petrodolarom Rosja zgromadziła duże rezerwy, które w dużej mierze zamierza przeznaczyć nie na zabezpieczanie sytuacji w kraju, ale na ekspansję zewnętrzną. Kryzys daje możliwość wykorzystania słabości i chaosu w Europie. Rosyjscy przywódcy nie zasypiają gruszek w popiele. Dmitrij Miedwiediew ruszył w objazd po „kryzysowej Europie”. Najpierw był u dwóch głównych „ratowników” – we Francji na szczycie G-20, a zaraz potem w Niemczech na uroczystym otwarciu Nord Stream. Następne w kolei, jeszcze w listopadzie, były Grecja i Włochy – dwie główne „ofiary” kryzysu. Z punktu widzenia Moskwy korzystne w dobie kryzysu jest osłabienie Komisji Europejskiej i spadek znaczenia instytucji unijnych na rzecz tandemu Merkel-Sarkozy. Odszedł jednak Papandreu, lider...
Jacek Laskowski
Po raz pierwszy od 2004 r. odwrócono trend rosnących strat koalicji. Liczba poległych żołnierzy zmniejszyła się z 711 w 2010 r. do 566 w ub.r. Tendencja spadkowa nasiliła się w czerwcu, gdy normalnie w Afganistanie rozpoczyna się sezon wojenny. Talibowie, inaczej niż w poprzednich latach, nie byli w stanie podjąć dużej ofensywy i zaczęli zdradzać oznaki wyczerpania. W drugiej połowie roku straty koalicji były o jedną trzecią mniejsze niż rok wcześniej. Odnotowano pewne sukcesy planu „rehabilitacji” byłych buntowników, którzy liczniej niż dotychczas zdecydowali się składać broń i wracać do swoich domów. Jak wiadomo, trwają próby kontaktów z ważniejszymi talibami, ale jak dotychczas nie przyniosły one znaczących rezultatów. Trudno wierzyć, by się to zmieniło nawet przy przeniesieniu...
Tomasz Terlikowski
Mormoni – sekta czy wyznanie? Mormonizm, choć prawnie uznany i silnie reprezentowany, nadal nie jest społecznie akceptowany. W 2005 r. 17 proc. Amerykanów (przede wszystkim białych ewangelikalnych protestantów, którzy są istotnym elementem bazy wyborczej Partii Republikańskiej) miało poważne obiekcje wobec głosowania na mormona. Rządy Baracka Obamy, choć niewątpliwie działają na korzyść Romneya, nie rozwiewają wcale tych obaw. Pastorzy Południowej Konwencji Baptystów, ale także część zwolenników Tea Party czy politycznych liderów ewangelikalizmu nie ukrywa, że wyznanie Romneya, określane przez nich mianem „sekciarskiego” i „okultystycznego”, stanowić będzie bardzo poważny problem dla konserwatywnych protestantów, którzy będą zmuszeni wybierać między złym chrześcijaninem Obamą i równie...
Jacek Kwieciński
Romney Trudno, chociaż z tak znacznym poślizgiem, nie zareagować na caucusy w Iowa. Uderza mniejsza frekwencja, niż się spodziewano (ale było przeraźliwie zimno). A także fakt, że Mitt Romney nie może przekroczyć w tej wstępnej fazie granicy 22–25 proc. poparcia – poza New Hampshire, oczywiście. Wydaje się, niestety, iż zapał wyborców republikańskich z 2010 r. nieco się „wypalił”. Ponadto są głęboko podzieleni. Rezultaty caucusów w tym małym stanie w ogólnym końcowym rozrachunku liczą się bardzo mało. Ale mają wielkie znaczenie psychologiczne. Nie należy jednak z tym elementem przesadzać. Wynik Ricka Santorum jest zaiste imponujący. Odwiedził wszystkie 99 hrabstw, ale jego „skok” (z 5 na 25 proc.) dokonał się już przedtem. Wszelako Iowa to nietypowy stan. Cztery lata temu...
„Sokół” sportowy i patriotyczny Pierwsze Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół”, które założono we Lwowie, miało charakter narodowy. Stawiało na rozwój fizyczny, moralny i duchowy społeczeństwa polskiego w okresie zaborów. Za swoją dewizę druhowie przyjęli łacińską sentencję „Mens sana in corpore sano” – „W zdrowym ciele zdrowy duch”, która podkreśla jedność fizycznego i duchowego rozwoju. Ruch sokoli był przede wszystkim ukierunkowany na budzenie uczuć patriotycznych i postaw obywatelskich, łącząc w sobie pierwiastki sportu, patriotyzmu i głębokiej religijności. Działalność „Sokoła” nie pozostała bez znaczenia dla odradzającej się ojczyzny. W roku 1911 utworzono harcerstwo, a w roku następnym powołano Stałe Drużyny Sokole, w których organizowano kursy żołnierskie i podoficerskie,...
Bettina Röhl
Po raz pierwszy w historii Niemiec wybór nowego prezydenta odbył się w klimacie tak wielkiej kompromitacji. Christian Wulff jest prawnikiem, ale nigdy nie pracował w zawodzie, w pełni zadowalając się karierą polityczną. Po raz pierwszy dał plamę jako prezydent, kiedy włączył się w głośną sprawę wyrzucenia Thilo Sarrazina z zarządu Bundesbanku. Ingerencja Wulffa zmierzała do pozbawienia autora kontrowersyjnej publikacji „Samolikwidacja Niemiec” posady i funkcji. Mieszając się w tę sprawę, prezydent ewidentnie naruszył zapisy konstytucji. Thilo Sarrazin sprzedał miliony egzemplarzy swojej książki, w której krytycznie odniósł się do napływu ludności muzułmańskiej do Republiki Federalnej. Książka sprowokowała falę płomiennych dyskusji, a lewicowy mainstream nie szczędził ciosów jej...
Andrzej Zybertowicz
Paraliżujący system Analityk od samego początku związany z PO, b. funkcjonariusz UOP, Bartłomiej Sienkiewicz napisał: „Platforma Obywatelska zabiega o władzę (jej utrzymanie), będąc zakładnikiem systemu, który wykształcił się w Polsce. Partia ta objęła rządy, gdy system był już w pełni rozwinięty. I wyciągnęła z tego wnioski. Każda formacja polityczna, próbująca przełamać słabości państwa – przez reformy, próby zmian w prawie bądź w gospodarce – ponosiła klęskę i w końcu znikała ze sceny. Rządzić w Polsce oznacza piekielny wybór: albo wyrzec się ambicji trwania przy władzy i podjąć aktywne działania, z oczywistym finałem w postaci spektakularnej przegranej, albo trwać, niczego nie ruszając, bo poruszenie dowolnej cegiełki systemu obarczone jest ryzykiem zawalenia się całości (i...
Piotr Gontarczyk
Argumenty prof. Holzera, próbującego podważyć wiarygodność telegramu ambasadora NRD w Warszawie Neubauera z 2 grudnia 1981 r., są ciekawe i inspirujące. Ale z naukowego punktu widzenia – bardzo wątpliwe. Materia sporu Przypomnijmy fakty. 13 grudnia w „Gazecie Wyborczej” ukazał się tekst prof. Jerzego Holzera, który ostro zaatakował program Jana Pospieszalskiego wyemitowany kilka dni wcześniej. W programie tym zaprezentowano fragmenty depeszy wysłanej 2 grudnia 1981 r. przez ambasadora NRD w Polsce Horsta Neubauera do swoich berlińskich przełożonych. Znacząca część dokumentu to relacja z odbytej poprzedniego dnia rozmowy ze Stanisławem Cioskiem. Ciosek był wówczas członkiem rządu PRL odpowiedzialnym za sprawy związków zawodowych i należał do bardziej zorientowanych i wpływowych...
Dorota Kania
Z dokumentów, które w lipcu ub.r. ujawniła „Gazeta Polska” jednoznacznie wynika, że kluczową rolę w aferze marszałkowej odegrał obecny prezydent RP Bronisław Komorowski. To właśnie za jego przyczyną zaczęła się sprawa dotycząca rzekomej korupcji w Komisji Weryfikacyjnej. Miała ona polegać m.in. na oferowaniu Aneksu do raportu z weryfikacji WSI. Dokumenty pokazały operację mającą na celu skompromitowanie Komisji Weryfikacyjnej WSI oraz jej szefa Antoniego Macierewicza. Wynika z nich jednoznacznie, że sprawa dotycząca rzekomej korupcji w Komisji Weryfikacyjnej WSI, polegająca na przyjęciu za łapówkę do nowej służby (Służby Kontrwywiadu Wojskowego), w „cudowny” sposób zamieniła się w handel tajnym Aneksem, który miał być sprzedany Agorze, wydawcy „Gazety Wyborczej”. Śledztwo w sprawie...
Dorota Kania
– Trzeba ustalić, za które z elementów tego dokumentu ponosi odpowiedzialność przewodniczący, a za które inne osoby. Nie przesłuchano wszystkich członków tej komisji, a było ich dwudziestu czterech. Jest także kilka innych kwestii, które powinny być jeszcze raz dogłębnie rozważone przez prokuratorów – stwierdził Andrzej Seremet. O sprawie wniosku dotyczącego uchylenia immunitetu posłowi PiS Antoniemu Macierewiczowi pisaliśmy w „GP” w ubiegłym tygodniu. Śledczy chcą postawić zarzuty byłemu wiceministrowi obrony narodowej w związku z publikacją Raportu z likwidacji WSI. W dokumencie opisano niezgodne z prawem działania żołnierzy Wojskowych Służb Informacyjnych, których szefowie w większości byli szkoleni przez sowiecki wywiad wojskowy GRU. Przed skierowaniem wniosku o uchylenie...
Joanna Lichocka
Szemrani dziennikarze To dość pokrętne tłumaczenie działań prokuratury, która miała w ten sposób poszukiwać źródła przecieków ze śledztwa smoleńskiego, na dodatek w założeniach pochodzących od skonfliktowanego z szefem prokuratury wojskowej prokuratora Marka Pasionka. Daje jednak taki oto medialny obraz – są jacyś podejrzani dziennikarze, podejrzani prokuratorzy, a na dodatek – jak można było się dowiedzieć z dalszej części oświadczenia – są jeszcze dziennikarze manipulowani przez tych, którzy chcą likwidacji prokuratury wojskowej jako ostatniej zapory przed rozkradaniem wojska, a także dziennikarze, którzy niesprawiedliwie oskarżają prokuratorów wojskowych o naruszanie przepisów. Reasumując, do dramatycznego, emocjonalnego oświadczenia skłonili prokuratora przede wszystkim…...
Anita Gargas
Stwierdzenia te są dowodem patologicznej sytuacji panującej w prokuraturze wojskowej. Szefostwo Naczelnej Prokuratury Wojskowej myśli w sposób ukształtowany według wzorców sprzed kilkudziesięciu lat. Te wzorce przekazano prokuratorom niższego szczebla. W efekcie w oświadczeniu płk. Przybyła można odnaleźć sformułowania jak z podręczników z okresu głębokiego PRL: że największym wrogiem Polski są tajne służby amerykańskie dążące do skłócenia Polaków i zablokowania dobrych stosunków polskiej prokuratury z prokuraturą rosyjską; że śledztwo smoleńskie ma być wykorzystane przez Amerykanów do rozgrywki w polskich wyborach parlamentarnych, a próba uzyskania informacji przez prok. Pasionka na temat wiedzy CIA dotyczącej Smoleńska jest równa zdradzie stanu. Atmosferę narzucającą podwładnym...
Leszek Misiak
Po wylocie z Jekaterynburga samolot z prezydentem jeszcze raz lądował w Rosji, tym razem w Irkucku na Syberii. Z naszych informacji wynika, że postój tłumaczono koniecznością wypoczęcia załogi embraera. W tych samych miejscowościach prezydent Komorowski zatrzymał się w drodze powrotnej z Chin – o czym poinformowały tylko lokalne rosyjskie portale internetowe, nazywając lądowania Komorowskiego „technicznymi”. O przystankach w Rosji wspomniało jeszcze bardzo ogólnie i lakonicznie TVP Info, ale tylko w relacji telewizyjnej (na portalu internetowym nie ma na ten temat ani słowa). Embraer pretekstem? Delegacja z prezydentem Komorowskim na czele poruszała się samolotem Embraer 175, czarterowanym od spółki Eurolot. Maszyny te mają prawie trzykrotnie mniejszy zasięg niż samoloty, które...
Grzegorz Wierzchołowski
Po wylocie z Jekaterynburga samolot z prezydentem jeszcze raz lądował w Rosji, tym razem w Irkucku na Syberii. Z naszych informacji wynika, że postój tłumaczono koniecznością wypoczęcia załogi embraera. W tych samych miejscowościach prezydent Komorowski zatrzymał się w drodze powrotnej z Chin – o czym poinformowały tylko lokalne rosyjskie portale internetowe, nazywając lądowania Komorowskiego „technicznymi”. O przystankach w Rosji wspomniało jeszcze bardzo ogólnie i lakonicznie TVP Info, ale tylko w relacji telewizyjnej (na portalu internetowym nie ma na ten temat ani słowa). Embraer pretekstem? Delegacja z prezydentem Komorowskim na czele poruszała się samolotem Embraer 175, czarterowanym od spółki Eurolot. Maszyny te mają prawie trzykrotnie mniejszy zasięg niż samoloty, które...
Artur Dmochowski
Choć zgonów było znacznie mniej niż w czasie poprzedniej pandemii grypy Hong-Kong w 1968 r., to jednak zagrożenie było poważne. Choćby dlatego, że wcześniej, podczas corocznych epidemii sezonowych, ponad 90 proc. zgonów dotyczyło osób starszych. Tymczasem H1N1v charakteryzowała zdolność do szybkiego wywoływania ciężkiego zapalenia płuc także u zdrowych i młodych pacjentów, mogącego prowadzić do nieodwracalnego ich uszkodzenia i śmierci. Wirus ostatecznie zabił ok. 20 tys. osób, przede wszystkim z powodu powikłań prowadzących do niewydolności oddechowej. W Polsce szczyt zachorowań trwał od listopada 2009 r. do lutego 2010 r. Oficjalnie stwierdzono 182 zgony z powodu grypy. W rzeczywistości jednak co dziesiąta ofiara na świecie zmarła w Polsce. Wyspa szczęścia? Gdy świat zmagał...
Ryszard Czarnecki
Jednak ostatnio pan premier przeszedł samego siebie. A właściwie wyszedł z siebie i stanął obok. I było dwóch Donków: jeden, euroentuzjasta, chwalący wszystko, co wymyśli Bruksela, nawet gnioty – i drugi, eurosceptyk, który, jako jedyny premier spośród 27 szefów rządów krajów członkowskich UE publicznie dopuścił możliwość rozpadu Unii... Tego nawet nie mówi odważny i twardy David Cameron! A tak właśnie rzekł imć Tusk w ostatnim dniu polskiej prezydencji i ostatnim dniu starego roku 2011. A co do kładeczki – chodzi, rzecz jasna, o kładeczkę sondażową. Doradcy zapewne szepnęli Tuskowi, że z badań opinii publicznej wynika, iż nastąpił wzrost nastrojów eurosceptycznych, co zresztą dawno już zauważył Kaczyński. Ludzie po prostu widzą, jak nas Unia robi w trąbę. No, to hajda, Donald neofita...
Dawid Wildstein
Zwróciliście Państwo uwagę na kompletny chaos informacyjny panujący wokół ustawy refundacyjnej? Na coraz więcej skonfliktowanych grup, sprzecznych informacji? Joanna Lichocka w swoim tekście tłumaczy, w jaki sposób ten chaos medialny służy naszemu premierowi, tworząc zasłonę dymną, za którą jest on w stanie ukryć swoją niekompetencję i osobistą odpowiedzialność za stan polskiej służby zdrowia. Cóż się dziwić, skoro miłościwie nam panujący premier sprowadził politykę do rozgrywek różnych „pałacowych” koterii, które mnożąc się wokół swojego Władcy i Pana, jednocześnie sztyletem i trucizną usiłują rozgrywać własne gry o władzę. Niestety, kosztem państwa i jego instytucji. Jak zauważają na naszych łamach Antoni Macierewicz i Michał Rachoń (były rzecznik MSWiA), w imię platformerskiej...
Marcin Wolski
Pod pewnymi względami cofnęliśmy się do PRL-u, i to nie owego bezzębnego, z końcówki lat 80. czy też „socjalizmu o ludzkim portfelu” doby Gierka. W kręgach posługujących się „listą Michnika” jako wytyczne obowiązują zasady niczym za Stalina – „Kto nie jest z nami, jest przeciw nam!” W „dekadzie sukcesu” np. nie do pomyślenia było wrzucenie do jednego wora wszystkich, którzy bezkrytycznie nie popierają władzy. Byli więc dysydenci, pół dysydenci, ćwierć dysydenci. Jednych rzeczywiście kneblowano, drugich ograniczano, trzecich połowicznie tolerowano, a wszystkich próbowano zjednać, przekupić lub chociaż skłonić do neutralności. Teraz to przeszłość. Nie ma rozróżnień – każdy, od Jerzego Roberta Nowaka po Pawła Lisickiego – to wróg. A dla wrogów nie ma litości ani pobłażania. Naiwna...
Leszek Misiak
Z informacji, które podał w czasie poniedziałkowej konferencji z dziennikarzami, wynika, że były to, biorąc pod uwagę ciężar zarzutów, najpoważniejsze śledztwa prokuratora. Czy i w tej tragedii okaże się, że u jej podłoża leżała gra interesów? Przybył stwierdził przed strzeleniem sobie w głowę, że stawiane mu zarzuty dotyczące sprawy inwigilacji dziennikarzy miały zdezawuować inne jego śledztwa. Niedawno Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, którym kierował, wszczął trzy śledztwa w sprawie wyłudzeń, kradzieży i ustawiania przetargów w armii, o wartości kilkuset milionów złotych. Na poniedziałkowej konferencji Przybył podkreślał, że planowane przez Prokuraturę Generalną próby likwidacji prokuratury wojskowej są groźne dla państwa, bo jest ona...
Grzegorz Wierzchołowski
Z informacji, które podał w czasie poniedziałkowej konferencji z dziennikarzami, wynika, że były to, biorąc pod uwagę ciężar zarzutów, najpoważniejsze śledztwa prokuratora. Czy i w tej tragedii okaże się, że u jej podłoża leżała gra interesów? Przybył stwierdził przed strzeleniem sobie w głowę, że stawiane mu zarzuty dotyczące sprawy inwigilacji dziennikarzy miały zdezawuować inne jego śledztwa. Niedawno Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, którym kierował, wszczął trzy śledztwa w sprawie wyłudzeń, kradzieży i ustawiania przetargów w armii, o wartości kilkuset milionów złotych. Na poniedziałkowej konferencji Przybył podkreślał, że planowane przez Prokuraturę Generalną próby likwidacji prokuratury wojskowej są groźne dla państwa, bo jest ona...
Piotr Lisiewicz
„Jakże ja ci to wytłumaczę” 5 października 2011 r. Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club, pisze kuriozalny list do Piotra Gabryela, zastępcy redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”. „Nie wiem, kto się kryje pod pseudonimem »Gmyz«” – czytamy w nim. Dalej dywaguje on na temat znanego dziennikarza śledczego Cezarego Gmyza, iż to „zapewne mało doświadczona i słabo poinformowana osoba, chcąca wywołać sensację”. Co tak zdenerwowało Goliszewskiego? Oprócz afery przeciekowej Krauze miał jeszcze jedną sprawę. Chodziło o działanie na szkodę spółki. W przypadku skazania istniała groźba, że nie będzie on mógł zasiadać we władzach spółek. 21 lipca 2011 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieście sprawę umorzył. Nie miał wyjścia – właśnie weszła w życie nowelizacja kodeksu karnego. Zgodnie z...
Tomasz Sakiewicz
Z dużym niepokojem patrzę na zapędy władzy w ograniczaniu wolności mediów. PO nie zreformowała prawa prasowego, które de facto pochodzi ze stanu wojennego. Próbuje, jak może, ograniczyć swobodę działania internetu. Funkcjonują rujnujące dziennikarzy zapisy prawa cywilnego i zupełnie haniebne prawa karnego. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji politycznie przypomina departament ministerstwa propagandy. Odebranie możliwości nadawania cyfrowego mediom związanym z Radiem Maryja – bez względu na to, czy ktoś lubi, co te media nadają, czy nie – jest niszczeniem demokracji. Przynajmniej milion Polaków utożsamia się z Radiem Maryja i państwo ma obowiązek traktować ich tak jak odbiorców innych mediów. W interesie władzy jest, by media, dzisiaj krytyczne wobec niej,  rozwijały się. Władza...

Pages