Skaza na prezydencie

Dodano: 12/01/2012 - Nr 2 z 11 stycznia 2012

Po raz pierwszy w historii Niemiec wybór nowego prezydenta odbył się w klimacie tak wielkiej kompromitacji. Christian Wulff jest prawnikiem, ale nigdy nie pracował w zawodzie, w pełni zadowalając się karierą polityczną. Po raz pierwszy dał plamę jako prezydent, kiedy włączył się w głośną sprawę wyrzucenia Thilo Sarrazina z zarządu Bundesbanku. Ingerencja Wulffa zmierzała do pozbawienia autora kontrowersyjnej publikacji „Samolikwidacja Niemiec” posady i funkcji. Mieszając się w tę sprawę, prezydent ewidentnie naruszył zapisy konstytucji. Thilo Sarrazin sprzedał miliony egzemplarzy swojej książki, w której krytycznie odniósł się do napływu ludności muzułmańskiej do Republiki Federalnej. Książka sprowokowała falę płomiennych dyskusji, a lewicowy mainstream nie szczędził ciosów jej autorowi. Kanclerz Merkel również wmieszała się do ogólnonarodowej debaty nad książką Sarrazina. Nie przepuściła żadnej okazji, by wyrazić się o niej w potępieńczym tonie. Ale to nie słowa Merkel, ale godzące w
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze