Niszczenie mediów

Dodano: 11/01/2012 - Nr 2 z 11 stycznia 2012

Szemrani dziennikarze To dość pokrętne tłumaczenie działań prokuratury, która miała w ten sposób poszukiwać źródła przecieków ze śledztwa smoleńskiego, na dodatek w założeniach pochodzących od skonfliktowanego z szefem prokuratury wojskowej prokuratora Marka Pasionka. Daje jednak taki oto medialny obraz – są jacyś podejrzani dziennikarze, podejrzani prokuratorzy, a na dodatek – jak można było się dowiedzieć z dalszej części oświadczenia – są jeszcze dziennikarze manipulowani przez tych, którzy chcą likwidacji prokuratury wojskowej jako ostatniej zapory przed rozkradaniem wojska, a także dziennikarze, którzy niesprawiedliwie oskarżają prokuratorów wojskowych o naruszanie przepisów. Reasumując, do dramatycznego, emocjonalnego oświadczenia skłonili prokuratora przede wszystkim… dziennikarze. W chwilę potem, gdy Mikołaj Przybył zranił się strzałem z pistoletu, oskarżenie stało się niezwykle ciężkie. Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”, autor artykułu punktującego
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze