Żółte kleszcze

Drugie ramię kleszczy chwytających właśnie świat chrześcijański i post-chrześcijański zaciśnie się od wschodu i północy. Syberia prowokuje swoją surowcową potencją i pustką demograficzną. Trzydzieści parę lat temu Chiny wróciły do polityki cesarskiej, imperialnej. Realizują ją kolejne pokolenia rządzących. Maotsetungowski epizod sorbońskiej rewolucji kulturalnej to mgnienie. Starodawna kultura wróciła do swoich korzeni. Rosjanie mają przechlapane. Ale oni przecież też myślą. Podobno ich druga siła, obrazowana przez Rosnieft, jak pierwsza przez Gazprom, stawia na opcję chińską. Putin, cokolwiek sądzić, jest proatlantycki. Co akurat oznacza tylko tyle, że imperium ma się odbudowywać również w tym kierunku. Można zatem z dużym prawdopodobieństwem sądzić, że część rosyjskiej siłówki dogaduje się z Chińczykami. W końcu pociągi z Petersburga z ludźmi Putina nie są wysadzane bez powodów. A w kraju jak w dwudziestoleciu międzywojennym. Prokurator strzela sobie w głowę. Ależ nie, jest również
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze