Ofiara czy kozioł ofiarny

Dodano: 10/01/2012 - Nr 2 z 11 stycznia 2012

Z informacji, które podał w czasie poniedziałkowej konferencji z dziennikarzami, wynika, że były to, biorąc pod uwagę ciężar zarzutów, najpoważniejsze śledztwa prokuratora. Czy i w tej tragedii okaże się, że u jej podłoża leżała gra interesów? Przybył stwierdził przed strzeleniem sobie w głowę, że stawiane mu zarzuty dotyczące sprawy inwigilacji dziennikarzy miały zdezawuować inne jego śledztwa. Niedawno Wydział ds. Przestępczości Zorganizowanej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, którym kierował, wszczął trzy śledztwa w sprawie wyłudzeń, kradzieży i ustawiania przetargów w armii, o wartości kilkuset milionów złotych. Na poniedziałkowej konferencji Przybył podkreślał, że planowane przez Prokuraturę Generalną próby likwidacji prokuratury wojskowej są groźne dla państwa, bo jest ona ostatnią zaporą przed systemem zorganizowanej przestępczości, który pozwala na całkowite i bezkarne okradanie Wojska Polskiego. W grudniu Przybył przedstawił analizę, z której wynikało, że z powodu
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze