Nr 26 z 29 czerwca 2011

Jan Tomaszewski
1) Dlaczego w reprezentacji Polski występują zawodnicy Łukasz P. i Łukasz M., którzy są oskarżeni o korupcję i już niedługo zostaną pewnie skazani przez sąd, bo w prokuraturze przyznali się do winy? 2) Na jakiej podstawie selekcjonerem drużyny narodowej jest Franciszek S., który był trenerem tej kupieckiej drużyny, dzięki czemu uzyskał ogromne korzyści na „haniebnej zagrywce swoich podopiecznych”, a na dodatek posługuje się dyplomem ukończenia studiów trenerskich, nie posiadając... matury? 3) Jak to jest możliwe, że drużyna Zagłębia z miasta L., której zawodnicy dokonali korupcji 13 maja 2006 r., a więc po terminie abolicji degradacyjnej PZPN, która według „Latoludków” chroniła od degradacji do czerwca 2005 r., zamiast wykluczenia ze struktur związkowych za recydywę, zainauguruje...
Pierwszy polski odcinek: Warszawa–Rogów Przeszkody stawiane przez mocarstwa rozbiorowe spowodowały, że pierwszy odcinek na trasie łączącej Warszawę z Zagłębiem między Warszawą i Rogowem został oddany dopiero w 1845 r. Historia naszego kolejnictwa zaczęła się wcześniej, niż miało to miejsce w Holandii, Danii, Hiszpanii, Norwegii, Szwecji, Portugalii czy Grecji. W Grecji pierwszy odcinek kolei oddano do eksploatacji dopiero w 1869 r. Dzięki wcześniejszym staraniom po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. mogliśmy rozpocząć przejmowanie sieci kolejowej o długości 15 947 km. Był to majątek zniszczony w ok. 50 proc. przez działania wojenne. Straty z tego tytułu oceniono na 594 mln franków szwajcarskich w złocie. Działania obstrukcyjne spowodowały, że ostatnie składniki tego majątku zostały...
Tadeusz Święchowicz
Biadolenie i kwękanie Wpadka z Chińczykami to wynik ułomnej strategii rządu. Cały jego program drogowy jest jak przekłuty wielokrotnie balon. Problemy są z przetargami, ze źle wykonanymi budowami, z przedłużającymi się remontami. Konflikty i spory między urzędnikami a wykonawcami prac są na porządku dziennym. Różnice zdań dotyczą wszystkiego: od dokumentacji, przez technologię, aż po materiały. I na nic tu się zdadzą nerwy, krytyka czy bunt. Możemy tylko się łudzić, że kiedyś wystawimy rachunek odpowiedzialnym osobom. A straty materialne są ogromne. Specjaliści od wydawania pieniędzy przekonują, że to wykonawcy zapłacą za opóźnienia w budowach. Ale nie jest to takie proste. Należałoby obliczyć wartość straconego w korkach i na objazdach czasu, koszt dodatkowo spalonej benzyny...
Filip Rdesiński
Faszyści i terroryści Tuż po prowokacji bydgoskiej (miała miejsce 3 maja br.), gdy Donald Tusk grzmiał, że kibice to chuligani, i rozpoczął zamykanie stadionów, jego kolega z SLD Marek Wikiński zapytany, kim dla niego jest Piotr „Staruch” Staruchowicz prowadzący doping na trybunach warszawskiej Legii, odpowiedział: – To stadionowy terrorysta. Jeszcze dalej poszedł rzecznik SLD Tomasz Kalita, stwierdzając, że „rodzi się stadionowy faszyzm”. Lider SLD Grzegorz Napieralski postanowił ostro walczyć z „terrorystami” i „faszystami”. Jednak nie poprzez zamykanie stadionów, lecz za pomocą metod, jakich przeciw kibicom używał kilkadziesiąt lat wcześniej jego mentor Wojciech Jaruzelski. Na początek zaproponował głęboką inwigilację środowiska kibicowskiego. – Trzeba monitorować te środowiska...
Sędzia świetnie znany przeciwnikom PO Sędzia Maciej Jabłoński, który wysłał na badania psychiatryczne Jarosława Kaczyńskiego, jest świetnie znany przeciwnikom rządów PO. W 2007 r. nakazał zatrzymać na 48 godzin i doprowadzić na salę sądową przez policję kierownictwo „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza i Katarzynę Gójską-Hejke. Uznał, że dziennikarze przedstawili niewystarczające dla niego powody nieobecności na rozprawie. Proces dotyczył prywatnego aktu oskarżenia z art. 212 złożonego przez telewizję TVN, która ostatecznie wycofała się z tego procesu. Ten sam sędzia w ubiegłym roku skazał Dorotę Kanię w procesie wytoczonym jej przez płk. SB, a później UOP i ABW – płk. Ryszarda Bieszyńskiego. Tekst ukazał się w 2007 r. w tygodniku „Wprost”, gdzie wówczas pracowała Dorota Kania, i...
Ryszard Czarnecki
Pojechałem do niego z garstką przemyconej bibuły NZS, ale to był tylko pretekst do rozmowy. Chciałem poznać tego „Księcia Niezłomnego” polskiej emigracji, jak go pompatycznie nazywali niektórzy. Paryska „Kultura” była żywą legendą, symbolem niezależnej myśli, alternatywy wobec komuny. Miniaturki tego miesięcznika (w lipcu–sierpniu wychodził jako dwumiesięcznik) przewoziło się setkami do kraju i potem psuło oczy, odczytując małe literki. Giedroyc przyjął mnie w swoim gabinecie. Było tam pełno książek, szpargałów, maszynopisów. Bez przerwy palił. Dokładnie, szczegółowo wypytywał o sytuację w kraju. Czuć było, że jest świetnie zorientowany w tym, co się dzieje w Polsce, i że tym żyje. Do pokoju weszła Zofia Hertz, prawa ręka Redaktora, organizacyjny spiritus movens „Kultury”. Też była...
Grzegorz Wierzchołowski
Najpierw ukrywano, potem utajniono Gdy w marcu br. nadeszło drugie pismo z USA, Wojskowa Prokuratura Okręgowa zwróciła się do organów i instytucji państwowych, w tym również do Tomasza Arabskiego, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, o przekazanie wszelkich materiałów uzyskanych od organów bądź agend Stanów Zjednoczonych Ameryki związanych z okolicznościami katastrofy. Jak wypowiedział się w „Rzeczpospolitej” Tomasz Arabski: „Po przeprowadzeniu kwerendy, która wykazała, że w Kancelarii Premiera nie ma dokumentów od Amerykanów, wysłałem monit do kilku ministerstw oraz służb zajmujących się wywiadem”. Wśród tych służb nie było ABW, ponieważ ministrowi „nie przyszło do głowy, że takie dowody mogły tam trafić”. Wydawałoby się, że materiały wreszcie się znalazły, bo prokuratorzy...
Leszek Misiak
Najpierw ukrywano, potem utajniono Gdy w marcu br. nadeszło drugie pismo z USA, Wojskowa Prokuratura Okręgowa zwróciła się do organów i instytucji państwowych, w tym również do Tomasza Arabskiego, szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, o przekazanie wszelkich materiałów uzyskanych od organów bądź agend Stanów Zjednoczonych Ameryki związanych z okolicznościami katastrofy. Jak wypowiedział się w „Rzeczpospolitej” Tomasz Arabski: „Po przeprowadzeniu kwerendy, która wykazała, że w Kancelarii Premiera nie ma dokumentów od Amerykanów, wysłałem monit do kilku ministerstw oraz służb zajmujących się wywiadem”. Wśród tych służb nie było ABW, ponieważ ministrowi „nie przyszło do głowy, że takie dowody mogły tam trafić”. Wydawałoby się, że materiały wreszcie się znalazły, bo prokuratorzy...
Dorota Kania
Szpital na peryferiach O spółce Sawimed „Gazeta Polska” pisała trzy lata temu. Wiesława Sawicka, wiceprezes prywatnej spółki Sawimed, we wrześniu 2008 r. w imieniu swojej firmy kupiła po atrakcyjnej cenie grunt w gminie Repki, gdzie w latach 1990–1996 wójtem był jej mąż Marek Sawicki, obecny minister rolnictwa. Grunt z budynkami na sprzedaż wystawiła gmina, a z jego pierwokupu zrezygnowała Agencja Nieruchomości Rolnych, nadzorowana przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi. Grunt w drodze ustnego przetargu kupiła prywatna spółka, która sprzedała go innej firmie. „I może nie byłoby nic dziwnego w tej sprawie, gdyby nie to, że zarówno w pierwszej, jak i w drugiej firmie pracują ci sami ludzie, że kupującą grunt jest żona ministra rolnictwa i rozwoju wsi, cena zaś – wielokrotnie niższa od...
Przemysław Harczuk
Wcześniej niektórzy politycy PSL nie wykluczali, że po wyborach parlamentarnych ich partia wejdzie w sojusz z Prawem i Sprawiedliwością. Eugeniusz Kłopotek ubolewał, że ostre słowa PiS-owców pod adresem PSL szkodzą przyszłej współpracy. Zdecydowanie bardziej sceptyczni wobec koalicji z ludowcami są przedstawiciele PiS. Zdaje się, że ich obawy są słuszne. PO i PSL ręka w rękę działają w mediach publicznych, wspólnie walczą o TVP Info. – Koalicja medialna z PO jest nam na rękę – mówi jeden z polityków PSL. – Z kim będziemy rządzić po wyborach, to zupełnie inna sprawa – dodaje. Jak udało nam się ustalić, PSL jest przygotowany na koalicję ze zwycięzcą październikowych wyborów, ktokolwiek nim będzie. O tym jednak za chwilę. Najpierw przyjrzyjmy się koalicji medialnej PO–PSL. Telewizja na...
Aleksander Ścios
To również podczas tej wizyty podpisano na szczeblu rządowym list intencyjny w sprawie powołania Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Rząd Donalda Tuska w błyskawicznym tempie przeforsował specjalną ustawę o powołaniu tej placówki. Choć jej projekt wpłynął do Sejmu 3 grudnia 2010 r., to już 25 marca br. została uchwalona. Za przyjęciem był cały klub PO i PSL, przeciwko 138 posłów PiS-u. 7 kwietnia 2011 r. – równo rok po spotkaniu Putin–Tusk w Katyniu – ustawę podpisał Bronisław Komorowski. Rząd Tuska prosi o pojednanie? W artykule „Przyjaźń z mocy ustawy” zamieszczonym w kwietniowym numerze miesięcznika „Nowe Państwo” zwracałem uwagę, że wyszczególnione w ustawie cele rządowego Centrum są identyczne z treścią zarządzeń ministrów spraw wewnętrznych PRL z 1975 r. i 1989...
Leszek Misiak
Bumar, Pol-Mot i WSI 26 kwietnia 2011 r. państwowy Bumar sp. z o.o. podpisał umowę ze spółką Pol-Mot Warfama SA dotyczącą sprzedaży: ciągników marki Ursus, znaku towarowego (logo Ursusa) oraz udziałów Ursus sp. z o.o. Współwłaścicielem Pol-Mot Warfamy, nabywcy Ursusa, jest Andrzej Zarajczyk (Pol-Mot był m.in. współwłaścicielem KS Legia). Zarajczyk, jak mówią informatorzy „GP”, kojarzony jest z Piotrem Polaszczykiem, byłym prezesem fundacji Pro Civili wymienionej w Raporcie o weryfikacji WSI. W radzie nadzorczej Pol-Mot Warfamy jest Zbigniew Janas, były szef Solidarności w Ursusie. Janas w latach 1978–1980 był współpracownikiem KSS KOR. Wstąpił do Solidarności w 1980 r., kierował związkiem w Ursusie, a od 1981 r. wchodził w skład Komisji Krajowej „S”. W trakcie negocjacji i rozmów...
Magdalena Michalska
Ratuj Maluchy W maju 2008 r. Karolina i Tomasz Elbanowscy założyli stronę Ratujmaluchy. pl., rok później – stowarzyszenie „Rzecznik Praw Rodziców”, a następnie również fundację o tej samej nazwie. Ratuj Maluchy było jedną ze stron internetowych, na których rodzice wyrażali swoje wątpliwości dotyczące wcześniejszego posłania dzieci do szkół. Sprawa reformy zaczęła nabierać rozgłosu, w innych miastach także powstawały inicjatywy obywatelskie – w Gdańsku grupa rodziców, która zapobiegła likwidacji przedszkoli przez samorząd, założyła stronę Forum Rodziców, starając się zebrać jak najwięcej informacji o konsekwencjach planowanej reformy. Ministerstwo prawie nie reagowało, nie poczyniono niemal żadnych kroków, by podjąć dialog z rodzicami. W lipcu 2009 r. minister Hall doszła do...
Rafał Kotomski
Na Starowieyskiego za mali Oglądamy czerwcowe zdjęcia robione z ukrycia głównie przez szpiegujących ubeków. Ale również te, które zrobił Leszek Paprzycki, stanowiące dziś wyjątkowo cenny dokument czasu. – Proszę spojrzeć na wielotysięczny tłum na Świętym Marcinie – Głyda wskazuje na dużą odbitkę – widać, jak porządni nawet w takich chwilach byli poznaniacy. Mowa o szczególe, który w istocie zadziwia. Zrewoltowany tłum stoi grzecznie wokół rabatek z kwiatami, na trawę nikt nie wchodzi. Masy ludzi ustawiły się tak, by niczego nie podeptać. Poznański porządek nawet w obliczu tak wielkich emocji... Muzeum w zamku jest częścią Wielkopolskiego Muzeum Walk Niepodległościowych. We wnętrzu sporo interaktywnych eksponatów. Można wysłuchać dźwiękowych relacji, wejść do wiernej kopii...
Jacek Kwieciński
Na trzydniowej imprezie („Republican Leadership Conference”) przemawiało przed nim ze trzydziestu czasem bardzo interesujących mówców, np. kongresmenka Marsha Blackburn z Pensylwanii. Prorokuję, że w razie niepowodzenia Bachmann-Palin to ona będzie nową żeńską gwiazdą republikańską. Ale po krótkim wystąpieniu Perry’ego zmęczona sala wpadła w niepohamowany wręcz szał entuzjazmu. To była prawdziwa „party in New Orleans” (wielbiciele klasycznego rocka wiedzą, do czego piję). Myślałem, że może moje odczucie było przesadne, ale następnego dnia w najważniejszym w USA talk show „Meet the Press” niechętna Republikanom stacja zaprezentowała, jak co tydzień, obliczenia tego, co w czasie weekendu wywarło w całym kraju największe wrażenie. W Ameryce dzieje się bardzo wiele, problemów jest multum...
Tomasz Mysłek
Bułgaria i Rumunia poczekają Rada UE odsunęła do września podjęcie decyzji o włączeniu Bułgarii i Rumunii do bezwizowej „strefy Schengen” – pomimo spełnienia przez te państwa formalnych wymogów członkostwa w tej strefie. Władze Unii zgodzą się na rozszerzenie strefy nie wcześniej niż w 2012 r. – po stwierdzeniu „znaczących postępów Bułgarii i Rumunii w walce z korupcją i pełnego dostosowania ich wymiaru sprawiedliwości do standardów UE”. Głównym oponentem okazały się władze Holandii. Podkreślają, że do 2012 r. nie zmienią stanowiska w tej sprawie. Lekarze za zakazem pomocy w eutanazji Niemieccy lekarze podczas kongresu w Kilonii określili wspólne stanowisko w podstawowych sprawach etycznych. Opowiedzieli się m.in. znaczną większością głosów za wyraźnym zakazem udzielania...
Jacek Laskowski
Niedokończony „surge” Ostatecznie Obama, wbrew radom generałów, stanął po stronie zwolenników znaczącej redukcji. Już w lipcu wycofanych zostanie 5 tys. żołnierzy, kolejnych 5 tys. do końca roku, a dalsze 23 tys. do września 2012 r. Amerykański kontyngent w Afganistanie zmniejszy się o 1/3, z obecnych 100 tys. do 67 tys., a ogólna liczba międzynarodowych wojsk ze 140 tys. do 107 tys. Proces ten ma być częścią planu stopniowego przekazywania do 2014 r. odpowiedzialności za kraj w ręce afgańskiej armii i policji. Na pozór przypomina podobną redukcję z Iraku po sukcesie strategii tzw. surge z 2007 r., kiedy USA osiągnąwszy znaczącą poprawę bezpieczeństwa, mogły wycofać większość swoich żołnierzy. Problem w tym, że George W. Bush przeprowadzał redukcję, gdy odniósł w Iraku faktyczne...
Krzysztof Głowacki
Poszerzanie współpracy Dmitrij Miedwiediew i José Luis Zapatero podpisali umowę o współpracy Kolei Rosyjskich z produkującą wagony hiszpańską spółką Talgo. Jednocześnie obie strony porozumiały się w sprawie współpracy w poszukiwaniach geologicznych i wydobyciu ropy naftowej i gazu. Tą sferą mają się zająć rosyjska spółka naftowa Aljans i hiszpański koncern Repsol. Niespodzianki Moskiewski sąd uwolnił lidera Memoriału Olega Orłowa od zarzutu zniesławienia dyktatora Czeczenii. To precedensowy przypadek, pierwszy raz bowiem rosyjski sąd okazał się nieprzychylny prokremlowskiemu Ramzanowi Kadyrowowi. Strategiczne partnerstwo Podczas spotkania w Astanie przywódcy Kazachstanu i Chin podpisali wspólną deklarację o rozwoju strategicznego partnerstwa. Dokument przewiduje m.in....
Teresa Stylińska
Jak wynika z badań sondażowych, aż 47 proc. Greków uważa program realizowany przez rząd Jeorjosa Papandreu, ale narzucony z zewnątrz, za zamach na godność narodową. „Unia, naciskając na oszczędności, osładza umowę z Grecją” – tak dziennik „Kathimerini” zatytułował relację z ostatniego szczytu w Brukseli, na którym obiecano Grecji kolejnych 15 mld euro pomocy. Unijne oczekiwania siłą rzeczy nie budzą entuzjazmu. Ale Grecy, choć z innych powodów, w równej mierze odrzucają poczynania własnych władz, które przez lata wykazywały się nieudolnością i niefrasobliwością. „W trzynaście miesięcy po podpisaniu przez Grecję memorandum (o pomocy) obywatele, zamiast rozwiązań, widzą, jak kraj coraz głębiej pogrąża się w recesji, w ruinie gospodarczej i społecznej. Nadzieja ustąpiła miejsca rozpaczy,...
Rafał Kotomski
Szansa szansą, ale nie odbiera Pan dzisiaj tego trochę jak piętna na życiorysie? Absolutnie nie. Myślę, że swoją robotę wykonałem. Poza tym żadnych kokosów się nie dorobiłem. Gdybym pojechał do Waszyngtonu, wróciłbym z dobrym autem i kasą. A tak, ciężko pracowałem od rana do wieczora. Gierka i innych rozmówców nigdy nie oszczędzałem. Starałem się twardo sprowadzać ich na ziemię. Jeśli tak, to bujali w obłokach i zbytnio Pana nie słuchali... Do kryzysu paliwowego w 1974 r. uważałem, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Kredyty były oprocentowane poniżej inflacji, a Amerykanie i Niemcy sprzedawali nam nowoczesne technologie. Dopiero gdy ceny ropy poszybowały w górę, okazało się, że strategię trzeba zmienić. Mówiłem wielokrotnie, że następuje rewolucja technologiczna i kupowanie...
Piotr Ferenc-Chudy
Schizofrenia pełzająca i bezobjawowa Nowy kierunek i zadania rosyjskiej psychiatrii wyznaczył Nikita Chruszczow w przemówieniu z 1959 r., kiedy to autorytatywnie zrównał przeciwników komunizmu z osobami chorymi psychicznie. Któż bowiem normalny, według genseka, mógł utyskiwać na jedynie słuszny i tak wrażliwy na ludzką niedolę ustrój? Poza tym ta forma represji była w stanie znacznie poprawić wizerunek Kraju Rad w świecie. Malała bowiem liczba więzień przy jednoczesnym wzroście szpitalnych łóżek. W rzeczywistości jednak warunki przebywania w psychtiurmach były dużo gorsze niż w zwykłych więzieniach, przede wszystkim zaś okres izolacji „pensjonariusza” mógł być przedłużany w nieskończoność. Ponadto przymusowi pacjenci byli poddawani wszelkim formom przemocy cielesnej, poczynając od...
Marcin Wolski
Jerzy Kosiński (Lewinkopf), wbrew własnym opowieściom, wyjechał z Polski legalnie w 1957 r. Swoją legendę „męskiej Anny Frank, której udało się przeżyć”, zbudował na postawie autobiograficznego „Malowanego ptaka”, w którym opisał losy żydowskiego dziecka prześladowanego przez nieludzkich Polaków w dobie Holocaustu. W istocie właśnie dzięki Polakom cała jego rodzina bezpiecznie przeżyła okupację w Dąbrowie Rzeczyckiej. Co do samego „Malowanego ptaka” jest oczywiste, że Kosiński nie napisał go niczym „drugi Conrad” po angielsku. Nie do końca jest też pewne, czy w ogóle go napisał. Podobnie jego następne dzieła są w dużej mierze dziełem studentów ghostwriterów. Autor nie gardzi plagiatami – według publicystów „Village Voice” słynne „Wystarczy być” to przeróbka „Kariery Nikodema Dyzmy”. CIA...
Maciej Parowski
Po krótkim prologu A.D. 1986 lądujemy w 1993 r. Placówki po obu stronach granicy istnieją, tylko granicy właściwie nie ma. Ruben pielęgnuje fobie, wpędzając w rozpacz francuskiego celnika Mathiasa (sam Boon). Mathias zakochany z wzajemnością w Irene (Vird), siostrze Rubena, nie wie, jak powiedzieć o tym jej rodzinie. Toteż Francuz wije się, słuchając tyrad belgijskiego kolegi i znosząc jego afronty, Irene domaga się zdecydowanych działań, ale niechęć Rubena do wszystkiego, co nie belgijskie, wydaje się nie do pokonania. Jak to w komediach – stare kłopoty staną się łatwiejsze do pokonania, kiedy przyjdą nowe. Jeśli zmorą zamkniętych granic są chamscy celnicy, to przy otwartych nosicielami niebezpieczeństw będą handlarze narkotyków. Tu wyglądają humorystycznie, ale Boon–reżyser wie...
Antoni Rybczyński
W 1975 r. Bonner odebrała w imieniu męża Pokojową Nagrodę Nobla. Podczas posiedzenia Kolegium KGB w 1976 r. Jurij Andropow nazwał Sacharowa „wrogiem publicznym numer jeden”, i tak było przez następnych dziewięć lat. Jelenie Bonner KGB nadało pseudonim „Lisica”. Próbowano na różne sposoby skłócić rodzinę, skompromitować fałszywymi oskarżeniami natury obyczajowej. To wtedy zaczęły się poważne problemy Jeleny z sercem. W drugiej połowie lat 70. Bonner zaangażowała się w przerzucanie na Zachód prac dysydentów i zakładanie struktur pomagających rodzinom więźniów politycznych. Wielokrotnie była aresztowana. Poddawano ją presji i szantażowi. Dzieci wyrzucono ze studiów i zmuszono do emigracji. W 1976 r. Bonner współtworzyła Moskiewską Grupę Helsińską, pierwszą w Związku Sowieckim organizację...
Wojciech Wencel
Skrajnie odmienną postawę prezentują wygnańcy z dawnych polskich Kresów. W odróżnieniu od wielkomiejskiej młodzieży można ich nazwać strażnikami pejzażu. We wspomnieniach starannie przechowują obrazy rodzinnego Wołynia czy Wileńszczyzny: konkretny pagórek, sad czy zakręt rzeki. Dlaczego topografia zaginionego świata jest dla nich tak ważna? Najprościej odpowiedzieć, że przez sentyment do młodości, ale to tylko część prawdy. Drugą część dopowiada rumuński historyk religii Mircea Eliade, nauczając, że podstawową potrzebą człowieka religijnego jest ustanowienie w najbliższej okolicy duchowego centrum. Takim punktem sacrum może być kościół parafialny, ale też rodzinny dom albo góra uświęcona ludową tradycją. Im dalej od tego naładowanego energią miejsca, tym mniej rzeczywistości. Teraz...
Krzysztof Wyszkowski
Była inicjatorką przywrócenia przedwojennej Parady Niepodległości 11 listopada. W ten sposób Gdynia stała się duchową dzielnicą Warszawy, ale takiej, jakiej już nie ma. Zmiażdżona przez Niemców, została przez komunistów – ze strachu, że odżyje i podniesie się – przygnieciona grobowcem Pałacu Stalina. Nadzieja na zmartwychwstanie Miasta Nieujarzmionego odżyła, gdy Lech Kaczyński stworzył Muzeum Powstania Warszawskiego. Wiesia wierzyła, że jest to akt przełomowy, że już nie uda się znowu polskości pognębić. Szczególną misją Wiesi było dokumentowanie Grudnia ’70. Uważała, że sprawcy mordu na Polakach buntujących się przeciw komunizmowi nie mogą pozostać bezkarni. Zbierała materiały, pracując w latach  1980–1981 w sekcji historycznej Zarządu Regionu „Solidarności” w  Gdańsku. Ale...
Antoni Łepkowski
Niewprowadzonym w temat wyjaśniam, że „Loża prasowa” to program prowadzony w niedzielę przez niejaką redaktor Małgorzatę Łaszcz, której zadaniem jest dobranie trójki dziennikarskich stachanowców salonu i jednego wypchanego prawicowca i udzielanie im głosu tak, by wychodziło, że trójka inteligentnych, kulturalnych i doświadczonych profesjonalistów rozbija w proch i w pył niekompetentnego, niegrzecznego i głupkowatego adwersarza. Wszystko na kanwie komentarzy do bieżących wydarzeń. Początkowo mieliśmy do czynienia z zaproszeniami w charakterze chłopców do bicia prawdziwie niezależnych dziennikarzy, którzy nie wahali się przedstawiać otwarcie swoich poglądów. Od czasu medialnego zapisu na „Gazetę Polską” nie pojawiają się tam już ani redaktor Sakiewicz, ani Ziemkiewicz, ani Terlikowski, ani...
Tomasz Terlikowski
Głosując przeciwko ustawie podpisanej przez ponad pół miliona Polaków, poseł pokazuje całkowicie jednoznacznie, że jego zdaniem nie ma nic złego w tym, by w majestacie prawa zabijano ludzi tylko dlatego, że są chorzy. I mówimy tutaj o zespole Downa. W Polsce zdecydowana większość zabijanych w majestacie prawa dzieciaków, to właśnie te z tym syndromem (90 proc. z pół tysiąca zamordowanych w 2009 r.). Głosowanie przeciwko tej ustawie to także jasny znak, że uznajemy, iż może być powodem do zabicia kogoś nieodpowiednie pochodzenie. Obie te sytuacje są zaś jednoznacznie potępione przez polską konstytucję, która zakazuje dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność, stan zdrowia czy właśnie pochodzenie społeczne. Opowiedzenie się za dyskryminacją pewnych grup społecznych, uznanie, że tylko...
Robert Tekieli
Z dobrych wieści: gaz łupkowy jest w Polsce na pewno. Brytyjczycy dowiercili się do bardzo zasobnych pokładów. Wreszcie geopolityka może przestać być dla Polaków tak jednoznacznym przekleństwem. A i na innych polach mają miejsce miłe sukcesy. Rodzice ze stowarzyszenia Twoja Sprawa przeprowadzili skuteczną akcję. Dzięki zmasowanemu wysyłaniu e-maili niemieccy wydawcy zaczynają się wycofywać z reklamy pornografii w popularnych polskich telemagazynach. Ale trzymałbym ich cały czas za rękę. Nawet jeśli jest teraz na kołdrze. Nigdy dość rozważań nad pasożytniczą naturą ruchów lewicowo-liberalnych. Wydawać by się mogło, że tworzą własną kulturę, że od dwustu czy trzystu lat dominują świat zachodni. Jednak tak naprawdę tylko żerują na miąższu cywilizacji. Jak huba na coraz marniej...
Krystyna Grzybowska
Na samym początku mojej pracy w popołudniówce „Express Wieczorny” zdobywałam dziennikarskie ostrogi w dziale miejskim. Zlecano mi m.in. odwiedzanie sklepów, bazarów i innych przybytków handlu czy usług i sprawdzanie, czy jest w sprzedaży dosyć pietruszki, dlaczego zamiast jaj chłodniczych są tylko „wapniaki”, czemu nieuprzejmie traktuje się klientów. Rezultat takich peregrynacji, za przeproszeniem reporterskich, był zawsze ten sam. Winni są straganiarze, sklepikarze i inni drobni uczestnicy życia społecznego, ale broń Boże nie system, nie ustrój i nie władza najwyższa. No może jakiś sołtys, a najlepiej, żeby to był badylarz, taki co miał dużo pieniędzy i własną willę. Nad takim, a nie innym stanem rzeczy czuwali redaktorzy oraz cenzura. Jakoś dziwnie podobne, a nawet identyczne reportaże...
Krystyna Grzybowska
Czego można się nauczyć od rosyjskich ludzi mediów? Ano wszystkiego. Przede wszystkim, jak kłamać, żeby naród wziął kłamstwo za prawdę i w nią uwierzył. Kreml i jego ludzie mają w tej dziedzinie ogromne, blisko stuletnie doświadczenie. Można się nauczyć, jak zwalczać politycznych przeciwników, pod jakim pretekstem wysyłać ich do łagrów i psychuszek, a jak zajdzie potrzeba, likwidować. Jak dorzynać watahy, ministrze Sikorski, też. Z ust im to, rosyjskim specom od mediów, pan wyjął. Oni wiedzą najlepiej, jak medialnie przekonać naród o słuszności wysiłków władzy. I jej dbałości o dobre samopoczucie wszystkich obywateli. Nie wiem, czy państwo, za które uważa się Sikorski, dorżnie o. Rydzyka, ale ma na to ochotę. Obawiam się, że naszemu szefowi MSZ przewróciło się w głowie. I to na dobre.
Jacek Kwieciński
A ściana runie… Czyniącym wszystko, aby nie uczcić w Warszawie w żaden sposób pamięci Lecha Kaczyńskiego, dywagującym, że dla nich nie był to dobry przywódcą, odpowiedziałbym prosto. Ale był prezydentem Rzeczypospolitej. To wystarczy. Odpowiedziałbym, gdyby dzisiejsza Polska była normalna. Ale mówienie do ściany sensu nie ma. A betonowe ściany, jak kiedyś mury, trzeba niezbędnie zburzyć. Majestat Chcesz wiedzieć wszystko o postaci zwącej się Bronisław Komorowski? Kilkanaście miesięcy po Smoleńsku awansował szefa BOR-u. Jeśli to zapamiętasz, powie ci to wszystko o tej niewątpliwie dostojnej osobie. Nie w Polsce Taka wiadomość – „Rosja – partia opozycyjna szykanowana”. W Polsce podobne przypadki są – jak wiadomo – wykluczone. Przypomina to o wypowiedzi Sikorskiego „Polska [...
Rafał Ziemkiewicz
Na zdrowy rozum, argumentacja, która temu towarzyszy, jest śmiechu warta. Przyjęło się, że kto traktuje swój związek poważnie, godzi się na przyjęcie pewnych obowiązków, mających chronić słabszego partnera i, przede wszystkim, potomstwo. Kto się boi odpowiedzialności, nie jest zdecydowany trwać w związku długo, liczy, że trafi mu się lepszy, zadowala się życiem na kocią łapę i zobowiązań unika. To logiczne. Środowiska, ogólnie mówiąc, postępowe, zawsze dotychczas twierdziły, że tylko ten drugi model współżycia gwarantuje człowiekowi pełną realizację. Prawdziwa miłość nie potrzebuje „stempelka”, a poza tym po prawdziwej miłości przyjść może jeszcze prawdziwsza, i nie należy z góry z niej rezygnować w imię tej aktualnej. A teraz nagle wystarczyło parę słów premiera, by media salonu...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
22 czerwca 1941 r. Niemcy uderzyli na ZSRR. Na linii frontu znalazło się wiele sowieckich więzień, w których przetrzymywano dziesiątki tysięcy obywateli II RP, nie tylko Polaków, lecz również przedstawicieli innych narodowości. Władze NKDW, nie chcąc dopuścić do ich uwolnienia, wydały barbarzyński rozkaz wymordowania więźniów, których określano jako politycznych. Gdy brakowało czasu na rozstrzeliwania, wrzucano granaty do cel i podpalano więzienia, przez co stłoczeni w nich ludzie ginęli w straszliwych męczarniach. W ten sposób wymordowano więźniów np. w Łucku, Drohobyczu, Czortkowie i Samborze, Największej jednak masakry Rosjanie dokonali we Lwowie, gdzie podłożono ogień pod więzienia przy ul. Łąckiego, na Zamarstynowie oraz w d. klasztorze sióstr brygidek. Przez wiele dni w mieście...
Marcin Wolski
Naukowo nazywa się to badaniem „wytrzymałości materiału”. Ostatecznego celu tych zabiegów nie znam, ale dotychczasowe próby są imponujące, a wytrzymałość krajowego materiału niezwykła – iryd, platyna, w dodatku non iron, bez konserwantów... Ale kiedy pewnego dnia to wreszcie pęknie, nie będzie czego zbierać. Tylko owa wizja, skądinąd nieomal pewna, wcale mnie nie peszy. Premier pokonujący Bug wpław pod Terespolem i prezydent rozmawiający z portretami w Belwederze na dzień przed impeachementem – to news tylko na chwilę. Jeśli nawet pewnego dnia dotychczasowi władcy znikną, pozostaną przecież rozgrzebane drogi, stadiony, podpisane kontrakty, inflacja, stagnacja i rodacy, z których jedni będą wołać „a nie mówiliśmy”, a drudzy, „niczego takiego nie słyszeliśmy”. 
Teresa Wójcik
Lane Energy planuje kolejne odwierty Dowiedzieliśmy się, że firma również przeprowadzi w trzecim kwartale br. kolejny odwiert poszukiwawczy w pobliżu miejscowości Warblino, również w województwie pomorskim. Do prac wiertniczych będą użyte te same urządzenia, z których korzystano w Łebieniu. Przedstawiciele Lane Energy zapewniają, że wszystkie prace wiertnicze – dotychczas wykonywane przez polską firmę Nafta-Piła (grupa PGNiG) i następne wykonywane przez czeską firmę – są bezpieczne dla środowiska naturalnego i odpowiadają standardom obowiązującym w Unii Europejskiej. Kontroluje to polska firma konsultingowa. Technologia stosowana dla wydobycia gazu łupkowego, polegająca na tzw. hydraulicznym szczelinowaniu, jest znana tylko kilku firmom amerykańskim. Jak już pisaliśmy w „GP”, w...
Piotr Lisiewicz
O tym, że wśród biegłych roi się od psychiatrów najmniej ambitnych i dyspozycyjnych, pisałem w „Gazecie Polskiej” wiele razy przed laty, gdy zajmowałem się sprawami interwencyjnymi. Biegli dostawali wówczas za ekspertyzy psie pieniądze. Niezależnie, czy pisali ją na kolanie w godzinę, czy musieli czytać tysiące stron. Prawo powołania biegłego miały sąd i prokurator, ale nie obrona. Oznaczało to, że liczba spraw, jakie dostanie biegły, zależała od woli sędziów oraz prokuratorów. W efekcie, jak oceniał dr med. Jerzy Pobocha, szef sekcji psychiatrii sądowej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, coś koło 10 proc. (!) osadzonych w psychiatrykach nigdy nie powinno tam trafić. Czy w takim środowisku trudno znaleźć dyspozycyjnego frajera z tytułem naukowym przed nazwiskiem? Odpowiedź oczywista...

Pages