Jan Tomaszewski

Jan Tomaszewski
A tak na marginesie, to w temacie „pyskówek” rząd RP pełnymi garściami czerpie ze skopanych decydentów i wtórujących im pismaków wazeliniarzy, o czym świadczy wypowiedź „chłopo-ministra” w sprawie embarga nałożonego przez Rosję na nasze warzywa. Otóż szef resortu rolnictwa, niejaki Marek Sawicki, pod koniec czerwca publicznie zagroził, że jeśli negocjatorzy unijni nie wymuszą na Rosji zniesienia zakazu, to on osobiście wkroczy do akcji i będzie po sprawie. Podobno, jak mówią wtajemniczeni, prezydent Miedwiediew i premier Putin po groźbach ministra przez kilka nocy nie mogli zmrużyć oka, lecz mimo wszystko główny lekarz Rosji Genadij Oniszczenko oświadczył 6 lipca, że dopuszczenie warzyw z Polski zostaje bezterminowo odłożone. Na takie lekceważące potraktowanie kraju, który od tygodnia...
Jan Tomaszewski
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że drużyna rządowa i większość sejmowa zamiecie pod dywan tę aferę. Jestem jednak przekonany, że po wyborach, gdy PiS zwycięży i zostanie powołana Eurokomisja sejmowa, to wówczas spełni się „kongresowe marzenie Donaldinio”. Oglądalność telewizyjnych transmisji obrad komisji będzie porównywalna z oglądalnością spotkań z udziałem drużyny FC Barcelona. A póki co, pan premier w swoim expose na forum parlamentu europejskiego poleciał po całości z „gierkowską propagandą sukcesu”, czym wywołał zdumienie światowych mediów, które nie mogą zrozumieć, jak w dobie największego kryzysu w historii Unii można tak optymistycznie bajdurzyć! Być może Donald Tusk liczył, że truskawki, tym razem nie lepsze chorwackie, tylko gorsze, polskie, osłodzą niesmak eurodeputowanym,...
Jan Tomaszewski
Powracając do tematu Agrykoli, to nikogo nie powinna dziwić reakcja kibiców, którzy zza ogrodzenia stadionowego zgotowali wspaniały i jak najbardziej zasłużony doping rywalizującym drużynom. Ciekawe, jak premier wytłumaczył dzieciakom ten specyficzny aplauz, bo z tekstów piosenek wynikało, iż „Tola ma Donalda” i... vice versa, oraz że apetyt (czytaj pazerność) związkowych działaczy jest ogromny (śpiewano: PZPN, PZPN, je... e… PZPN). Obserwując kolejny POpisowy kiks szefa polskiej Barcelony, byłem rozczarowany brakiem zaproszenia na ten mecz dwóch uwielbianych przez polskie społeczeństwo indywidualności: prezesa Grzegorza L., o którym nawet jedna prorządowa gazeta napisała, że takiego faceta to wstyd puścić między ludzi, oraz senatora z jedynie słusznej partii, który w wolnych chwilach „...
Jan Tomaszewski
1) Dlaczego w reprezentacji Polski występują zawodnicy Łukasz P. i Łukasz M., którzy są oskarżeni o korupcję i już niedługo zostaną pewnie skazani przez sąd, bo w prokuraturze przyznali się do winy? 2) Na jakiej podstawie selekcjonerem drużyny narodowej jest Franciszek S., który był trenerem tej kupieckiej drużyny, dzięki czemu uzyskał ogromne korzyści na „haniebnej zagrywce swoich podopiecznych”, a na dodatek posługuje się dyplomem ukończenia studiów trenerskich, nie posiadając... matury? 3) Jak to jest możliwe, że drużyna Zagłębia z miasta L., której zawodnicy dokonali korupcji 13 maja 2006 r., a więc po terminie abolicji degradacyjnej PZPN, która według „Latoludków” chroniła od degradacji do czerwca 2005 r., zamiast wykluczenia ze struktur związkowych za recydywę, zainauguruje...