Gej z SLD inspiruje Tuska

Faszyści i terroryści

Tuż po prowokacji bydgoskiej (miała miejsce 3 maja br.), gdy Donald Tusk grzmiał, że kibice to chuligani, i rozpoczął zamykanie stadionów, jego kolega z SLD Marek Wikiński zapytany, kim dla niego jest Piotr „Staruch” Staruchowicz prowadzący doping na trybunach warszawskiej Legii, odpowiedział: – To stadionowy terrorysta.

Jeszcze dalej poszedł rzecznik SLD Tomasz Kalita, stwierdzając, że „rodzi się stadionowy faszyzm”. Lider SLD Grzegorz Napieralski postanowił ostro walczyć z „terrorystami” i „faszystami”. Jednak nie poprzez zamykanie stadionów, lecz za pomocą metod, jakich przeciw kibicom używał kilkadziesiąt lat wcześniej jego mentor Wojciech Jaruzelski. Na początek zaproponował głęboką inwigilację środowiska kibicowskiego. – Trzeba monitorować te środowiska przed meczem, kiedy jadą na mecze, i po meczach, tak by nie było żadnych niebezpiecznych zachowań – zaproponował Napieralski. Postulował też wyposażenie w specjalne uprawnienia policji – tak, by mogła od razu, nie czekając na sygnał od organizatora, reagować, kiedy wyczuwa zagrożenie.

Jego propozycja prowadzi do tego, że znacznie zwiększy się liczba sytuacji, w których policjanci będą prowokatorami awantur na trybunach. To z kolei pozwoli przedstawiać kibica jako niebezpiecznego bandytę, kiedy tylko rządzącym przyjdzie na to ochota. Wystarczy, że któryś z funkcjonariuszy w rozemocjonowanym tłumie „wyczuje zagrożenie”.

Program walki ze „stadionowymi bandytami” ma przygotować w imieniu SLD poseł Tomasz Garbowski. Jest on jednocześnie sędzią piłkarskim. „Ja z Fryzjerem nie mam nic wspólnego” tłumaczył niedawno w „Super Expressie”, zapewniając jednocześnie, że mimo iż sędzią jest kilkanaście lat, nigdy meczu nie sprzedał.

Tęczowy Rysiek i obowiązki pedalskie

Swoje poparcie dla wojny z kibicami wyraził też w imieniu SLD brylujący ostatnio na gejowskich paradach Ryszard Kalisz. W jednym z...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: