Granice – NIE, celnicy – TAK!

Po krótkim prologu A.D. 1986 lądujemy w 1993 r. Placówki po obu stronach granicy istnieją, tylko granicy właściwie nie ma. Ruben pielęgnuje fobie, wpędzając w rozpacz francuskiego celnika Mathiasa (sam Boon). Mathias zakochany z wzajemnością w Irene (Vird), siostrze Rubena, nie wie, jak powiedzieć o tym jej rodzinie. Toteż Francuz wije się, słuchając tyrad belgijskiego kolegi i znosząc jego afronty, Irene domaga się zdecydowanych działań, ale niechęć Rubena do wszystkiego, co nie belgijskie, wydaje się nie do pokonania.

Jak to w komediach – stare kłopoty staną się łatwiejsze do pokonania, kiedy przyjdą nowe. Jeśli zmorą zamkniętych granic są chamscy celnicy, to przy otwartych nosicielami niebezpieczeństw będą handlarze narkotyków. Tu wyglądają humorystycznie, ale Boon–reżyser wie dobrze, że chodzi nie o farsową przyprawę lecz o problem realny. Farsowe natomiast jest zrazu marne wyposażenie mieszanych belgijsko-francuskich oddziałów, góra nie traktuje akcji poważnie. Ale po szeregu zabawnych perypetii rozsypujący się służbowy Renault zostanie podrasowany, Ruben dzięki wspólnym akcjom zaakceptuje Mathiasa, a handlarze narkotyków wpadną w potrzask.

Była mowa dwuznaczności. „Nic do oclenia” wygląda na barwną bajkę o celnikach skrzyżowaną z „Romeo i Julią” oraz „Cyranem de Bergerac”. Także na proste szyderstwo z narodowej pychy, zadufania, nietolerancji. Ale mamy też w filmie porównawczy dyskurs na temat wad i zalet różnych charakterów. Okazuje się oto, że to sentymentalny, otwarty Mathias bywa gorzej przygotowany do czasów otwarcia i nowych ukrytych niebezpieczeństw. To szowinista Ruben lepiej reaguje i instynktownie wykonuje właściwe gesty, jak szeryf z obu wersji „Prawdziwego męstwa”. Szybciej strzela, niż myśli.

Mamy też w „Nic do oclenia” zabawne, ale dorzeczne sceny pokazujące Kościół jako moralną i duchową siłę, która nadal klei Europę. Gwałtownik Ruben to do księdza zwraca się systematycznie o pomoc, kiedy i jego zaczyna...
[pozostało do przeczytania 17% tekstu]
Dostęp do artykułów: