Kwiaty? Na prochach większe przebicie!

Dodano: 19/03/2019

FILM [DZIADEK Z TREFNYM ŁADUNKIEM]

Kino amerykańskie lubi występnych bohaterów, pod warunkiem że mają charakter. Skłoni widza, by sprzyjał nawet gangsterowi, gdy ten wojuje z większym łajdakiem. A ober-draniem, wiadomo, jest system, państwo, elity. Stary kwiaciarz w „Przemytniku” Eastwooda przemyca prochy dla meksykańskiego kartelu, bo bank go zlicytował, a kartel dobrze płaci. Niedawno w filmie pod takim samym tytułem z Thomasem Hardy i Jessicą Chastain pokazano ferajnę bimbrowników. Też byliśmy po ich stronie. Ale Eastwood robi także film rodzinny, a nie jedynie o mafii. Sam gra bankruta, któremu brylowanie na zjazdach hodowców kwiatów przesłoniło życie rodzinne. Jego rodzona córka wciela się w tę filmową. Mamy tu też żonę i wnuczkę, i wszystkie z pretensjami, że zmarnował im życie. Czy można to naprawić? Tak, kasa od mafii pozwala wszystkim wyjść uczuciowo na prostą. I jak w takiej sytuacji porzucić niecny proceder? Po drugiej stronie są mafiosi i policja. Pierwsi to regularni płatnicy, ale targani
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze