Nr 3 z 18 stycznia 2012

Maciej Parowski
Nie tak było w „Samych swoich”. Okrucieństwo, barbarzyństwo w Polsce powojennej, w filmach takich jak „Południk zero” czy „Prawo i pięść” przejrzało się tylko częściowo. Tu oglądamy je we właściwych proporcjach, jako serię nieszczęść spadających na lokalną społeczność, zwłaszcza Różę, której nie daje spokoju sowiecki oficer zalotnik (Lubos). Przed widzem obraz powszechnego zniszczenia ludzkich dusz i pejzażu, w którym zaczyna się mościć nowa władza. Jej przedstawicielami będzie oficer NKD (Zmiejew), oficer UB (Bobrowski) – tak się składa, że zarazem kolega Tadeusza z Powstania. Tadeusz, czego zrazu nie ujawnia, jest nie tylko wypalonym wdowcem, ale również wojownikiem. I głodnym normalności mężczyzną. To go zbliży do Róży. Pomoże jej przy gospodarstwie, rozminuje pole. Jako wojownik...
Jacek Kwieciński
Przeżytek i błąd Jakieś przekręty w wojsku czy instytucjach okołowojskowych nie zmieniają mojego zdania, że prokuratura wojskowa to przeżytek, rodem z PRL. Poza tym dzisiejsze milczenie J. Gowina (bo wszyscy, oczywiście, są „niezależni”) to dowód, iż rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego było posunięciem złym. Nauka putinizmu Wizyta prok. Seremeta w Moskwie, by czcić rocznicę rosyjskiej prokuratury, miała z pewnością za cel nabycie większej wiedzy nt. działania prokuratury w demokratycznym państwie. W państwach bałtyckich mówią, że Polska znalazła się już „po drugiej stronie”, „po stronie rosyjskiej”. Mylą się niewątpliwie, prawda? PS Aha, p. Seremet przy okazji zapytał po raz 20. o wrak i czarne skrzynki. Będzie pytał jeszcze wielokrotnie....
Krystyna Grzybowska
Kabaretowe wieści Przeciętny, czyli masowy odbiorca produkcji kabaretowej nie ma większych wymagań, najważniejsze, żeby było do śmiechu. A tzw. wykształcony konsument polityki koncentruje się na ratingach, doszukując się w nich głębszych przyczyn. A te przyczyny są różne i nie wiadomo, czy obniżenie ratingów dla dziewięciu państw strefy euro to obiektywna ocena, czy może głęboko ukryta, wredna manipulacja „królowej” Europy Angeli Merkel, czy po prostu złośliwość agencji Standard and Poor’s, która jest amerykańska, więc służy interesom USA i tamtejszemu biznesowi. Nic dziwnego, że przy tak niepomyślnych ocenach naszej wspaniałej Unii Europejskiej słychać głosy domagające się powołania jakiegoś rodzimego Poor’sa czy czegoś w tym guście, który by oceniał stan finansów strefy euro...
Krystyna Grzybowska
W tym czasie nasza prokuratura przyczyniła się do uwięzienia białoruskiego opozycjonisty Alesia Białackiego, ujawniając jego konto władzom białoruskim, a na Okęciu straż graniczna zatrzymała innego opozycjonistę, byłego kandydata na prezydenta Białorusi Alesia Michalewicza, posiadacza azylu politycznego przyznanego mu przez Czechy. Został uwolniony po interwencji MSZ, które notabene było zamieszane w sprawę konta Alesia Bialackiego. To jeszcze nie wszystko, trzeba dodać próbę likwidacji stacji radiowej Biełsat i ubezwłasnowolnienia jej kierownictwa. Nie powinno więc nikogo dziwić, że to nie w Warszawie, ale w czeskiej Pradze poprosił o azyl Ołeksandr Tymoszenko, mąż byłej premier Ukrainy odsiadującej wyrok siedmiu lat więzienia, Julii Tymoszenko. I azyl otrzymał. Również w Czechach...
Robert Tekieli
Służba zdrowia zwija się systemowo. Jeśli masz pieniądze, by kupić sobie usługi, dostajesz je elegancja-Francja. Jeśli nie masz, to co krok natykasz się na sytuacje odbierające pacjentom godność. Mimo że wielu ludzi w białych kitlach pracuje z oddaniem, traktując tę pracę jako służbę. Politycy od ponad dwudziestu lat nie mają odwagi powiedzieć o systemie zdrowotnym państwa: nie wiemy, jak go przekształcić. Ci, którzy wiedzą, są na marginesie. W dzisiejszym zwarciu lekarze/farmaceuci–rząd gra toczy się o miliardy. Od tego, która firma farmaceutyczna znajdzie się pod czy nad urzędniczą kreską, zależy czy dostanie bądź straci miliony. Spektakl toczy się w mediach i w Sejmie. Rozszarpywanie resztek Rzeczpospolitej odbywa się na oczach mniej lub bardziej zorientowanych w sprawie obywateli....
Tomasz Terlikowski
Można się zżymać, że wyrok w sprawie Kiszczaka zapadł ponad 20 lat po odzyskaniu suwerenności; można narzekać na zaskakujące podstawy prawne wyroku; i wreszcie należy zadać pytanie, dlaczego skazany nie został również Stanisław Kania, ale nie ma co ukrywać, że jest to wyrok dobry. Po raz pierwszy okazało się bowiem, że komunistyczni zbrodniarze mogą zostać skazani, że sędziowie nie stosują wobec nich taryfy ulgowej, i że propaganda „Gazety Wyborczej”, która przekonuje, że historii nie da się ocenić, przestała pełnić rolę oficjalnej ideologii polskiego sądownictwa. Cztery lata, które na mocy amnestii zamieniono na dwa w zawieszeniu, to oczywiście skandalicznie mało, ale też trudno było się spodziewać, by sąd skazał staruszków o zbroczonych krwią łapach na więcej. Aby jednak rzeczywiście...
Bettina Röhl
Tym razem srogie nożyczki Standard and Poor’s nie oszczędziły ratingu cieszącej się do tej pory dobrą opinią Francji. Na nic zdały się starania i zaklęcia prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego. Ubiegający się o drugą kadencję w Pałacu Elizejskim Sarkozy od miesięcy wmawia Francuzom, że to jemu zawdzięczają ocalenie przed upadkiem francuskiej potęgi finansowo-gospodarczej. Sarkozy szedł ramię w ramię z kanclerz Angelą Merkel od samego początku kryzysu w UE. Byli sobie równi i wspólnie zamierzali uratować euro. Dziś po niemiecko-francuskim tandemie nie ma śladu. Już wiadomo, że Francja nie ucieknie przed płaceniem wyższych odsetek od kredytów zaciągniętych na światowych rynkach. Francuzi przestali być gwarantem stabilności unijnej gospodarki, ostatecznie tracąc pozycję potęgi finansowej UE...
Antoni Łepkowski
Mimo że jej sympatia do prezesa Kaczyńskiego, a zwłaszcza zbieżność poglądów z liderem niepodległościowej opozycji jest wszystkim doskonale znana, celebryci salonowych mediów wciąż goszczą panią profesor w swoich programach. Obok siły niewątpliwego autorytetu prof. Staniszkis, obezwładniający dla szturmanów i szturmanek frontu ideologicznego jest – jak mi się zdaje – język, jakim wypowiada się wybitna humanistka. Jego hermetyczność i bogactwo właściwe intelektualistom tego formatu, co Jadwiga Staniszkis, sprawia, iż dziennikarscy rozmówcy nie tylko nie znajdują żadnej kontrargumentacji, ale zapewne podświadomie włącza się u nich syndrom niedokształciucha. Skoro niczego nie pojmuję z tego, co mówi rozmówca, to zapewne mówi on mądrze. W przypadku pani profesor i jej rozmówców prostacki...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Również w tym roku ogłoszono kolejnych laureatów. Zostały nimi cztery osoby. Pierwszą z nich jest psycholog Joanna Puzyna-Krupska z Warszawy, matka siedmiorga dzieci. Jest wdową po śp. ministrze Januszu Krupskim, który zginał w tragedii smoleńskiej. Jeszcze jako studentka była animatorką Ruchu Wiara Światło, w ramach którego zakładała w Lublinie wspólnoty składające się z osób niepełnosprawnych intelektualnie, ich rodziców oraz młodych wolontariuszy. W ostatnim czasie stała się liderem ruchu rodzin wielodzietnych. Jako prezes Związku Dużych Rodzin Trzy Plus, który współzakładała, upomina się o prawa rodzin, a szczególnie matek, które obecny system pozbawia środków do utrzymania. Jest też ekspertem episkopatu do spraw rodziny i jego delegatem do rządowo-kościelnego zespołu roboczego do...
Wojciech Wencel
Powyższy akapit to fragment wywodu Łukasza Warzechy, który ośmieliłem się ozdobić didaskaliami ze słynnego wiersza Stanisława Barańczaka „Określona epoka”. Robię to nie dlatego, by insynuować, że w okresie PRL-u publicysta „Faktu” zachowałby się niegodnie, lecz po to, by uświadomić mu, jak jego zachowawcza strategia jest odbierana przez ludzi, dla których III RP to państwo opresyjne. Oczywiście, nikt z nas nie uchyla się od płacenia podatków, ale przecież nie o to chodzi. Respektując elementarne zasady porządku społecznego, odrzucamy w całości „okrągłostołowy” układ i jego kolejne mutacje. W oczekiwaniu na przełom polityczny, na który nie mamy decydującego wpływu (to raczej kwestia skuteczności niepodległościowych polityków, czynników ekonomicznych itd.), budujemy drugi obieg kultury....
Rafał Ziemkiewicz
Ale skoro już wspomniałem, zwróćmy uwagę na dwa rozdzierające głupactwa, oba zresztą niebędące własnością „Wprostu”, ale obiegowe w antyprawicowych filipikach. Pierwsza to sugestia, że dziennikarze opozycyjni są przeciwko Tuskowi i jego ferajnie ze względów koniunkturalnych. Żeby podlizać się prezesowi PiS. Bo, jak z tego wynika, to nie Tusk dzieli dzisiaj w Polsce kasę, stołki i apanaże, lecz całkowicie odsunięty od wpływu na państwo PiS, i nie w dziesiątkach nomenklaturowych banków, dojących Polaków milionami, jest prawdziwa kasa, lecz w tępionych przez władzę SKOK-ach. Cóż można na takie odkrycia odpowiedzieć? Może przypomnieć, że podczas gdy Tomasz Lis za bezwstydne podlizywanie się Tuskowi i urządzanie seansów nienawiści przeciwko opozycji wywalił sobie pod Warszawą willę jak pałac,...
Ryszard Czarnecki
Ewie Kopacz – za zostawienie bubla w postaci ustawy refundacyjnej, a następnie odgrywanie Poncjusza Piłata i publiczne umywanie rąk, jakby to zrobiły krasnoludki i sierotka Marysia. Ponadto obecna marszałek wygrała konkurs na najbardziej rozhisteryzowanych polityków w Polsce Cezaremu Grabarczykowi – za  unaocznienie wszystkim, że III RP bardzo przypomina PRL, także pod tym względem, że i tu, i tam jak coś spaprzesz, to dostajesz kopa w górę. Oczywiście, pod warunkiem że byłeś w nomenklaturze partyjnej. Jednak PRL była pod tym względem bardziej humanitarna i zsyłała nie do Prezydium Sejmu, lecz do ciepłych krajów na ambasadora. A tak, nasz laureat bawi się teraz laską marszałkowską. Jerzemu Millerowi – za pseudoraport w sprawie tragedii smoleńskiej, będący mocno kulawą...
Dobre wyniki PKO TFI PKO TFI należy do liderów w zarządzaniu funduszami pieniężnymi i obligacyjnymi. W ostatnich miesiącach niezależny ośrodek badawczy Analizy Online przyznał wysokie ratingi trzem tego typu funduszom PKO TFI: PKO Skarbowy – FIO, PKO Papierów Dłużnych Plus – FIO, PKO Obligacji Długoterminowych – FIO. W III kwartale 2011 r. PKO TFI awansowało na trzecie miejsce w rankingu największych TFI pod względem posiadanych aktywów (po Pioneer Pekao TFI i Aviva Investors Poland TFI). (PKO TFI, inf. wł.) PGNiG Technologie razem Zakończył się proces formalnego połączenia czterech spółek z Grupy Kapitałowej PGNiG, działających do tej pory odrębnie. Potencjał i zasoby BN Naftomontaż, ZUN Naftomet, ZRUG w Pogórskiej Woli i BUG Gazobudowa weszły w skład skonsolidowanej struktury...
Maciej Parowski
Na szkolnej przerwie chłopak wali patykiem kolegę i uszkadza mu zęby, gdyż ten nie chciał go dopuś-cić do paczki i nazwał kapusiem. Światli dorośli próbują to wyjaśnić. Spotkanie organizują matka i ojciec ofiary (Foster, Reilly). Zaczyna się od pisania wspólnego oświadczenia. Rodzice agresora (Winslet, Waltz) łagodnie korygują daleko idące sformułowania. Spokojna rozmowa o szalonych dzieciach, której kulturalni ludzie potrafią sprostać, nie zapowiada starcia. Pary wręcz przypadają sobie do gustu. Na stole stoją tulipany, leżą albumy o sztuce, zaraz będzie kawa i domowa szarlotka. Później zjawi się whisky, ale to już w apogeum konfliktu. Pójdzie o słowa. Skrucha gości okaże się zbyt skromna. Ich plany wychowawcze niesatysfakcjonujące. Bohater grany przez Waltza bez przerwy gada przez...
Antoni Rybczyński
Wszystko zaczęło się 12 maja 2011 r., gdy ówczesny attaché wojskowy Izraela w Moskwie, pułkownik lotnictwa (i oficer wojskowego wywiadu Aman) Vadim Leiderman, został zatrzymany przez FSB w kawiarni, przesłuchiwany przez kilka godzin (mimo immunitetu dyplomatycznego), wreszcie wypuszczony z nakazem opuszczenia Rosji w ciągu 48 godzin. FSB twierdziła, że Izraelczyk gromadził informacje wywiadowcze o sprzedaży rosyjskiej broni do krajów arabskich i usiłował agresywnie promować interesy izraelskiego przemysłu zbrojeniowego na rosyjskim rynku. Izraelscy urzędnicy byli zaszokowani zatrzymaniem Leidermana. Stosunki obu państw były bowiem dobre, mimo kontraktów zbrojeniowych Moskwy z Syrią. Kilka dni przed akcją FSB w Moskwie z wizytą przebywali członkowie Komitetu Spraw Zagranicznych i...
Tomasz Mysłek
Akta Stasi udostępniono najpierw w Berlinie, następnie w Lipsku i innych miastach – w państwowym Urzędzie ds. Akt Ministerstwa Bezpieczeństwa NRD. Możliwość swobodnego zapoznania się z aktami na swój temat, a także rodziny, dano zwykłym Niemcom, byłym obywatelom Niemieckiej Republiki Demokratycznej, śledzonym i prześladowanym przez funkcjonariuszy tego ministerstwa. Byli poddani reżimu Socjalistycznej Partii Jedności i jej policji politycznej mogli przeczytać nie tylko o tym, kto i w jakich latach czy dniach ich śledził, ale też kto i kiedy na nich donosił. Wprowadzone w tej dziedzinie rozwiązania niemieckie stały się częstym wzorem dla podobnych rozwiązań prawnych i praktycznych zastosowanych w Czechach, Estonii i innych krajach wyzwolonych z wszechwładzy komunistów (w niedużej mierze...
Antoni Rybczyński
Moskwa nie tylko odmawia ich wydania, dotychczas nie wyraziła nawet zgody na ich przesłuchanie. Prokuratura przyznaje, że w „sprawie 13 stycznia” brak wystarczających dowodów, by przedstawić zarzuty samemu Gorbaczowowi. Dlatego chciano go przesłuchać w charakterze świadka. „Na wniosek o pomoc prawną otrzymaliśmy odpowiedź odmowną” – poinformowała 11 stycznia Prokuratura Generalna Litwy. Rosja powołała się na konwencję Rady Europy z 1959 r. w sprawie wzajemnej pomocy w sprawach karnych, wskazując, że konwencja ta umożliwia nieudzielenie pomocy prawnej, gdyby miało to zaszkodzić bezpieczeństwu i suwerenności państwa, do którego o taką pomoc wystąpiono. Oddziałem specnazu KGB Alfa, szturmującym wieżę telewizyjną, dowodził płk Michaił Gołowatow. Chroniony w Rosji Gołowatow przez...
Jacek Laskowski
Irańczycy stale zyskują na czasie i wykorzystują to do powolnego rozwoju swojego programu nuklearnego, a przewidywalnym skutkiem tego dyplomatycznego spektaklu będzie uzyskanie bomby atomowej przez reżim. Metoda kija i marchewki nie sprawdza się, ponieważ żadna ekonomiczna marchewka nie jest w stanie zrównoważyć Iranowi korzyści płynących z uzyskania statusu atomowego mocarstwa. W użycie kija w postaci nalotów Teheran nie wierzy. Sankcje jednak dokuczliwe Dotychczas wydawało się, że stale zaostrzane sankcje ekonomiczne nic w tej materii nie zmienią. Pojawiły się jednak sygnały, że jest inaczej. Okazują się one znacznie bardziej dokuczliwe dla Iranu, niż chciał to on do tej pory przyznać, ponieważ podkopują jego i tak kulejącą gospodarkę. Jeszcze zeszłej zimy reżim został zmuszony...
Marcin Wolski
A przecież nie były to wyłącznie dzieła mistrzów polskich. Wśród inspiratorów gniewnego chłopca z gitarą, jakim zapamiętałem go, gdy byłem jurorem Jarmarku Piosenki w warszawskim Remoncie, gdzie debiutował, znajdziemy Vermeera, Holbeina. Michała Anioła, szczególnie ulubionego przez artystę Breughla, tajemniczego Boscha czy wstrząsającego Goyę. Pieśń pt. „Sąd nad Goyą” (1999 r.) o umierającym malarzu, od lat porażonym głuchotą, stanowi jakby zapowiedź własnego końca, śmierci na raka, który zaatakował organ dla Kaczmarskiego najważniejszy – gardło. Krążą opowieści, że wczesna operacja mogła go uratować, ale bojąc się utraty głosu, poeta odmówił. Odniesienia do malarstwa europejskiego pozwalają śpiewać artyście o człowieczej doli, jak w „Pejzażu zimowym” według Breughla: Człowiek w...
Krzysztof Głowacki
Tylko ponad połowa Jak wynika z sondażu państwowego ośrodka socjologicznego WCIOM, ponad połowa Rosjan uważa Władimira Putina za osobę zasłużoną dla kraju. Niemniej zaufanie do premiera spada. W porównaniu z ubiegłym rokiem aż o 13 punktów bazowych. Nie chcą Rosjan Rosyjskie ambasady w Paryżu i Bukareszcie okupowali przedstawiciele mołdawskiej diaspory. Demonstranci protestowali przeciwko śmierci mołdawskiego nastolatka, którego zabił rosyjski żołnierz z kontyngentu „sił pokojowych” stacjonujących w Naddniestrzu. Sąsiedzki zgrzyt W ostatnich dniach Uzbekistan wstrzymał przesył gazu do Tadżykistanu i podwyższył stawki za tranzyt kolejowy. W ramach riposty Tadżykistan zablokował obwód sogdyjski i ruch z Termezu do Chatlonu.
Tomasz Mysłek
Norwegowie bardzo nie chcą do Unii Z sondażu opublikowanego w norweskim dzienniku „Nationen” wynika, że aż 79,8 proc. ankietowanych Norwegów jest stanowczo przeciwnych przyłączeniu ich kraju do Unii Europejskiej. Za akcesją Norwegii do Unii opowiedziało się tylko 12,6 proc. badanych przez instytut Sentio, a niezdecydowanie wyraziło 7,6 proc. W tym bogatym kraju w ostatnich latach nie notowano aż tak silnej opozycji przeciw przynależności do UE. Obecnie żaden norweski polityk nie mówi już o ewentualności przystąpienia do „Wspólnoty”. Norwegowie dwukrotnie odrzucili wejście do UE – w referendach w latach 1972 i 1994 (dpa).
Antoni Rybczyński
Atomowy parasol nad Moskwą Sowieci zaczęli rozwijać system obrony rakietowej jeszcze przed Amerykanami. W 1961 r. dokonano pierwszego udanego testu pocisku przechwytującego. W czerwcu 1971 r. zaczął działać eksperymentalny system obrony wokół Moskwy – A-35. W latach 70. zaprzestano prób nad tzw. bezpośrednimi interceptorami, niszczącymi wrogą głowicę bojową siłą bezpośredniego uderzenia pocisku. Zamiast tego rozwinięto atomowy system antyrakietowy – niszczenie nadlatujących wrogich pocisków megatonowymi eksplozjami w powietrzu. W maju 1978 r. Moskwa i okolice dostały nowocześniejszą wersję tarczy, z założenia mającą chronić przed nuklearnym uderzeniem dużej skali. Wzdłuż tzw. wielkiej obwodnicy moskiewskiej, w podziemnych silosach umieszczono uzbrojone w głowice atomowe pociski...
Maciej Pawlak
Nadzór przejmie KNF po przeprowadzeniu audytów Zgodnie z nowymi przepisami Komisja Nadzoru Finansowego przejmie nadzór nad całym systemem spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Zaraz po ogłoszeniu wyroku TK wiceszef KNF, Wojciech Kwaśniak, zapowiedział: – KNF obejmie nadzór nad SKOK-ami dopiero po przeprowadzeniu audytów we wszystkich kasach przez niezależnych rewidentów. Po to, by był określony stan otwarcia, w jakim KNF przejmie nadzór nad Kasami. Ich klienci muszą mieć świadomość, że w miejsce dotychczasowego nadzoru sprawowanego przez Kasę Krajową, będącą organem samorządowym, nadzór nad systemem będzie sprawowany przez organ publiczny, jakim jest KNF. Tylko dwa z 72 Zdaniem prof. Henryka Ciocha z KUL, senatora PiS, gdyby wszystkie 72 zarzuty postawione przez...
Tomasz Terlikowski
Pytania do luteranów Aby nikt nie zarzucał mi gołosłowności, podaję kilka przykładów. Zacznijmy od trzeciego co do wielkości wyznania chrześcijańskiego (a czwartego w ogóle po katolikach, prawosławnych i świadkach Jehowy), czyli Kościoła ewangelicko-augsburskiego. Wyznanie to często podkreśla wierność biblijnej moralności, a także zapewnia, że w odróżnieniu od zachodnich wspólnot luterańskich zasadniczo nie akceptuje kierunku, w jakim one zmierzają. Małżeństwa osób tej samej płci, ordynacja obnoszących się ze swoją homoseksualną skłonnością nie są tam możliwe. I choć dla polskiego dialogu ekumenicznego ma to oczywiście znaczenie, to jednocześnie trudno nie zadać braciom luteranom pytania, jak to ich stanowisko ma się do faktu, że pozostają oni we wspólnocie ołtarza i ambony z...
Pomoc dla rodzin i konspiracja Tymczasem 19 grudnia Szumiejko (w imieniu Krajowego Komitetu Strajkowego) deklarował: „W chwili obecnej ocalała część Komisji Krajowej NSZZ »Solidarność« bierze na siebie obowiązek prowadzenia walki o odzyskanie praw do życia w prawdzie i godności”. Apelował, aby nie poddawać się „psychozie niemocy” i tworzyć „w każdym regionie, w każdym zakładzie, w każdym osiedlu i w każdej wsi” komitety strajkowe. Wzywał do organizowania samopomocy społecznej i odmowy „wszelkiej współpracy” z „wewnętrznym okupantem”. To głównie dzięki jego zaangażowaniu od 13 stycznia 1982 r. zaczął działać Ogólnopolski Komitet Oporu. W pierwszym „Komunikacie nr 1” OKO z 30 stycznia 1982 r., sygnowanym już przez Szumiejkę i Konarskiego wspólnym pseudonimem „Mieszko”, działacze ci...
Bez negocjacji Środowisko akademickie z rosnącym niepokojem przyglądało się rozwojowi wydarzeń na WSI. Silna polaryzacja między uczelnianą opozycją a zwolennikami rektora Hebdy nie wróżyła szybkiego zażegnania konfliktu. W tej sytuacji rektorzy innych uczelni włączyli się w działalność mediacyjną. Po pierwszej wizycie zalecano ministrowi Nawrockiemu, odpowiedzialnemu za szkolnictwo wyższe, aby nie zatwierdzał wyboru Hebdy, gdyż może to spowodować nieobliczalną eskalację konfliktu. Najbliższa przyszłość pokazała, jak wiele mieli racji. Od końca października do strajkujących w Radomiu napływały gesty solidarności z całego kraju: zarówno od Niezależnego Zrzeszenia Studentów, jak i od uczelnianych komórek Solidarności. Akcja wzmogła się szczególnie po 1 XI, kiedy minister Nawrocki –...
Teresa Wójcik
Premiowanie posłusznych Komisja uznała, że pierwsze cztery kraje właściwie realizują zalecenia wynikające z tej procedury i akceptowała ich poczynania budżetowe jako zmierzające do uzdrowienia finansów publicznych. Negatywną ocenę otrzymał budżet przedstawiony przez rząd węgierski Viktora Orbána. Nieoficjalnie analitycy rynków przyznają, że decyzje Brukseli mają o wiele bardziej charakter polityczny niż ekonomiczny, czego dowodem jest właśnie owa negatywna ocena środków podjętych przez Węgry, pomimo przewidywanego deficyt tego kraju w 2012 r. poniżej 3 proc. PKB. Tymczasem, jak przyznał unijny komisarz Janusz Lewandowski, polski deficyt w ocenie Komisji sięgnie w tym roku 3,3 proc. PKB. Czyli o prawie 0,4 proc. PKB więcej, niż zadeklarował Brukseli minister finansów Rostowski....
Teresa Wójcik
Kto przyjmował łapówki? 10 stycznia zatrzymano siedmiu podejrzanych o przyjmowanie i o dawanie łapówek. O przyjmowanie łapówek podejrzani są trzej urzędnicy Ministerstwa Środowiska: Ewa Z. – dyrektor (już odwołana) Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych i dwaj jej pracownicy. Czwarty podejrzany to pracownik Państwowego Instytutu Geologicznego. Podstawą zatrzymań oraz wszczęcia śledztwa przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem warszawskiej prokuratury apelacyjnej były wielomiesięczne czynności prowadzone przez funkcjonariuszy ABW (Departament Bezpieczeństwa Ekonomicznego Państwa i Delegatura Stołeczna ABW). Następnie, w ramach przewidzianego prawem postępowania, 10 stycznia 2012 r. funkcjonariusze Delegatury Stołecznej w Warszawie, na polecenie Prokuratury...
Maciej Marosz
– Są tacy, którzy myślą, że zapomnieliśmy, że tu stał krzyż i miał stanąć pomnik. O tym, że mieliśmy wspólnie jako Polacy, obywatele, oddać hołd tym, którzy polegli. Nie zapomnieliśmy – mówił Kaczyński. Po tych słowach zebrani skandowali: „Pamiętamy!” – Pamiętamy i będziemy pamiętać. Będziemy nieustannie, twardo i cierpliwie zabiegać o to, by prawda wyszła na jaw i nastąpiło oddanie hołdu ofiarom katastrofy – stwierdził prezes PiS. – Chcemy sprawiedliwości i kary dla tych, którzy zawinili – mówił. Odniósł się też do skandowania przez uczestników marszu imienia i nazwiska śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. – Dziś to nazwisko oddaje wszystko to, co mamy w naszych sercach, gdy myślimy o Polsce, naszej wspólnej wielkiej i dobrej przyszłości – powiedział były premier. Głos zabrał...
Grzegorz Broński
– Są tacy, którzy myślą, że zapomnieliśmy, że tu stał krzyż i miał stanąć pomnik. O tym, że mieliśmy wspólnie jako Polacy, obywatele, oddać hołd tym, którzy polegli. Nie zapomnieliśmy – mówił Kaczyński. Po tych słowach zebrani skandowali: „Pamiętamy!” – Pamiętamy i będziemy pamiętać. Będziemy nieustannie, twardo i cierpliwie zabiegać o to, by prawda wyszła na jaw i nastąpiło oddanie hołdu ofiarom katastrofy – stwierdził prezes PiS. – Chcemy sprawiedliwości i kary dla tych, którzy zawinili – mówił. Odniósł się też do skandowania przez uczestników marszu imienia i nazwiska śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. – Dziś to nazwisko oddaje wszystko to, co mamy w naszych sercach, gdy myślimy o Polsce, naszej wspólnej wielkiej i dobrej przyszłości – powiedział były premier. Głos zabrał...
Sylwia Krasnodębska
Gratuluję. Twój film „Krzyż” w ciągu zaledwie kilku dni od premiery kupiło 10 tys. osób. Gdybyś była popową artystką zagraniczną, dostałabyś złotą płytę. Naprawdę? To chyba dowód na to, że medialna propaganda przegrała. A mnie się wydaje, że wygrała. Przynajmniej na krótką metę. Gdyby film pokazała telewizja, obejrzałoby go przynajmniej 1,5 mln widzów. I nie mówię tak dlatego, że to mój film, tylko dlatego, że porusza on ważny problem społeczny. Pokazuje rodzenie się zjawiska zahaczającego o reżim, który kojarzy mi się z faszyzmem. Oczywiście, można to wyśmiać, jeśli się nie obejrzy filmu. Jak się go zobaczy, to już trudniej to zrobić. Były próby emisji w TVP? Był nawet wniosek członka rady programowej TVP o pokazanie tego filmu w TVP. Na razie bez echa. „Ludożerka” ma znać...
Antoni Rybczyński
„W przyjaznej atmosferze” Po przylocie do Moskwy Seremet nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, zadeklarował, że znajdzie dla nich czas pod koniec wizyty. Znalazł tuż przed powrotem do Polski, 13 stycznia, ale mówił tylko o spotkaniu z Bastrykinem. Okazuje się, że polscy i rosyjscy prokuratorzy mają się wkrótce spotkać, aby skoordynować dalsze wspólne działania w śledztwach smoleńskich. Zinwentaryzować i – uwaga – zweryfikować czynności śledcze, które już zostały wykonane. Czyj to był pomysł? – Doszliśmy do wspólnego przekonania, że śledztwo, które toczy się w olbrzymim zakresie i które obrosło już wieloma tysiącami dokumentów, wymaga pewnego uporządkowania – mówił Seremet. Rosjanie wykazali duże zainteresowanie ekspertyzą fonoskopijną Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie, m.in....
Grzegorz Broński
– Pojawienie się Przybyła od razu zostało przez nas zauważone. Bardzo się wyróżniał spośród dotychczasowych prokuratorów występujących w najpoważniejszych sprawach. Nie tylko wiekiem i pewnością siebie, ale również wyglądem. Wysoki, potężnie zbudowany, z gładką, wygoloną głową. Złośliwi komentowali, że gdyby nie broda, trudno byłoby odróżnić go od tych, których ścigał – wspomina poznański dziennikarz, zajmujący się dekadę temu tematyką kryminalną, bywalec bistro „Pod kluczem” w budynku tamtejszego aresztu, gdzie można było spotkać także przyszłego pułkownika. Zresztą Mikołaj Przybył nigdy nie unikał mediów w trakcie prokuratorskiej kariery, która w tak zaskakujący sposób został przerwana. Równie spektakularnych zwrotów akcji było jednak więcej. Rozstanie w złości Szefem Przybyła...
Bogdan Święczkowski
Gładkie przemowyi wielkie interesy W interesie tych grup, w szczególności związanych z wielkim biznesem, nie jest istnienie silnego i skutecznego państwa działającego na podstawie przejrzystych przepisów oraz kierowanego przez uczciwych i nieprzekupnych polityków i urzędników. W interesie rządzących realizujących te zlecone zadania jest rozmycie odpowiedzialności za ewentualne nieprawidłowości czy przestępstwa. Lata III Rzeczypospolitej nauczyły przedsiębiorców, iż wielkich interesów i pieniędzy w Polsce nie robi się na uczciwie wygranych przetargach, inwestycjach i zakupach, lecz na zakulisowych grach, nierzadko o charakterze przestępczym, oraz niejasnych przepisach czy powiązaniach z wysokimi urzędnikami państwowymi. Chyba już niewielu z nas pamięta aferę kantorową czy alkoholową...
Leszek Misiak
Załoga oczyszczona z zarzutów Stwierdzenie przez ekspertów z Krakowa, że na nagraniach rozmów z kokpitu Tu-154 nie zarejestrowano głosu gen. Andrzeja Błasika, nie tylko obala ostatecznie teorię o naciskach na załogę. Przekreśla także dotychczasowe spekulacje na temat winy pilotów, zawarte w raportach MAK i komisji Millera. Przypomnijmy, że podstawowymi zarzutami wobec lotników, sformułowanymi przez polskich i rosyjskich ekspertów, były: zbyt późne przerwanie manewru podejścia do lądowania (a według Rosjan: manewru lądowania), korzystanie z niewłaściwego wysokościomierza w ostatniej fazie lotu oraz zła koordynacja działań członków załogi. Polscy piloci – według raportu Millera – tuż przed katastrofą nie mieli świadomości, na jakiej wysokości się znajdują, a gdy zorientowali się,...
Grzegorz Wierzchołowski
Załoga oczyszczona z zarzutów Stwierdzenie przez ekspertów z Krakowa, że na nagraniach rozmów z kokpitu Tu-154 nie zarejestrowano głosu gen. Andrzeja Błasika, nie tylko obala ostatecznie teorię o naciskach na załogę. Przekreśla także dotychczasowe spekulacje na temat winy pilotów, zawarte w raportach MAK i komisji Millera. Przypomnijmy, że podstawowymi zarzutami wobec lotników, sformułowanymi przez polskich i rosyjskich ekspertów, były: zbyt późne przerwanie manewru podejścia do lądowania (a według Rosjan: manewru lądowania), korzystanie z niewłaściwego wysokościomierza w ostatniej fazie lotu oraz zła koordynacja działań członków załogi. Polscy piloci – według raportu Millera – tuż przed katastrofą nie mieli świadomości, na jakiej wysokości się znajdują, a gdy zorientowali się,...
Piotr Lisiewicz
Genialna historia. Przed pielgrzymką kibiców na Jasną Górę do jej organizatorów zgłosiła się niemiecka telewizja, co lekko ich zaniepokoiło. Czemu polska pielgrzymka nagle miałaby być ciekawym tematem dla niemieckich widzów? Zmontują z tego propagandówkę, że polski Kościół popiera chuliganów? Tymczasem niemiecka ekipa okazała się być nie tyle życzliwa, ile wręcz entuzjastycznie nastawiona do polskiego kibola. Cud? Cóż, w końcu to Jasna Góra. Sprawa wyjaśniła się jednak także na gruncie racjonalnym. Otóż przed Euro 2012 zaroiło się w Niemczech od sensacyjnych newsów o polskich bandytach stadionowych. Leniwi niemieccy korespondenci przepisali je z tak wiarygodnych źródeł jak „GW”, Onet czy wypowiedzi Tuska. Nawet najbardziej zindoktrynowany polski czytelnik łapie, że opisywany tam horror to...
Marcin Wolski
A jednak nic to rządowi nie szkodzi – nie pada, nie przegrywa wyborów, nie traci znacząco w sondażach... Wydaje się być niezatapialny jak „Titanic” i odporny na ciosy jak Rasputin. Na pocieszenie pragnę przypomnieć, że obydwie te jednostki jednak się nie uchowały... Pod pewnym względem Polacy i ich rząd są jak niedobrane małżeństwo, zawarte z rozsądku. Nie powinno trwać, ale trwa, nie wiadomo właściwie dlaczego, z przyzwyczajenia, ze strachu przed nieznanym...? Analogia pozwala żywić nadzieję, że rozpadnie się, jak to w życiu bywa, pod jakimś drobnym, pozornie nieznaczącym pretekstem. Warunków pośrednich mamy aż nadto. Potrzeba katalizatora, impulsu. Skądinąd wiadomo – w historii często bywało, że rewolucje i dziejowe przełomy zaczynały się od jakiejś absurdalnej plotki, nagłego...
Antoni Rybczyński
Widać ciekawą zależność. Im gorsze relacje danego kraju z Moskwą, tym chłodniejszy do niego stosunek Warszawy. Im bliższy sojusznik Rosji, tym większa przyjaźń z polską ekipą rządzącą. Wystarczy spojrzeć na politykę Sikorskiego–Tuska–Komorowskiego wobec Litwy czy Gruzji z jednej strony i Ukrainy (Janukowycza) czy Armenii z drugiej. Wyjątkiem jest Białoruś, ale to akurat wynika ze specyficznej polityki Kremla wobec Łukaszenki. O wschodniej doktrynie Sikorskiego et consortes – antyjagiellońskiej (ale zarazem niepiastowskiej, wbrew temu, co obiecał swego czasu w osławionym artykule) – pisaliśmy na łamach „Gazety Polskiej” wielokrotnie. Wydawało się, że więcej popsuć się nie da. A jednak. Priorytet, który zniknął 31 maja 2011 r. Rada Ministrów przyjęła „Program 6-miesięczny polskiej...
Piotr Bączek
Obiad Wałęsy z podsłuchami WSI w tle W czasie tego spotkania Wałęsa skrytykował cywilne szefostwo MON (ministrem był wtedy Piotr Kołodziejczyk) i zarządził głosowanie, kto popiera ministra obrony. W konsekwencji Kołodziejczyk został zdymisjonowany, jego miejsce zajął czasowo Jerzy Milewski, a potem Zbigniew Okoński. Jednak z „obiadem drawskim” wiąże się również jeszcze jedna zmiana, dotycząca Wojskowych Służb Informacyjnych, którymi kierował wtedy gen. Konstanty Malejczyk. W latach 1991–1994 wojskowe specsłużby podlegały ministrowi obrony narodowej, formalnie nie były częścią sił zbrojnych. Potem WSI podporządkowano na krótki czas szefowi Sztabu Generalnego, był nim wtedy gen. Tadeusz Wilecki. Po „obiedzie drawskim” media wskazywały zresztą na udział WSI w odwołaniu Kołodziejczyka. On...

Pages