Merkel w euroszale

Tym razem srogie nożyczki Standard and Poor’s nie oszczędziły ratingu cieszącej się do tej pory dobrą opinią Francji. Na nic zdały się starania i zaklęcia prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego. Ubiegający się o drugą kadencję w Pałacu Elizejskim Sarkozy od miesięcy wmawia Francuzom, że to jemu zawdzięczają ocalenie przed upadkiem francuskiej potęgi finansowo-gospodarczej.

Sarkozy szedł ramię w ramię z kanclerz Angelą Merkel od samego początku kryzysu w UE. Byli sobie równi i wspólnie zamierzali uratować euro. Dziś po niemiecko-francuskim tandemie nie ma śladu. Już wiadomo, że Francja nie ucieknie przed płaceniem wyższych odsetek od kredytów zaciągniętych na światowych rynkach.
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: